ophelia78
11.11.25, 13:07
Kiedys mialam jamnik ktory po kazdym mokro-blotnistym spacerze sam szedł do łazienki i czekał aż ktoś go wlozy do wanny i umyję łapy i podwozie.
Obecny egzemplarz juz nie jest taki chętnyna ablucje a ze łapy ma włochate to brudzi je duzo bardzoej niz jamnik gladkowlosy.
Na razie zapatwiam sprawę wilgotną szmatką ale nie do konca zdaje mi to egzamin. Wyskakują mi reklamy takich ustrojstw, jakby młynków, z silikonowymi wypustkami. Wsadzasz łapy, wiru-wiru, i łapa umyta.
Ktoś na i mu sie to sprawdza?
Tudzież jakis inny patent?