inkamovinka Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:00 Bo to pójście na łatwiznę, a ludzie nie lubią się wysilać, no i zrobili się jacyś tacy delikatni…. Psychologia poszła w skrajność i promuje się narracje nie tyle o zdrowych granicach, ale o wyrzucaniu do śmieci relacji, które ci „nie służą”: toksyczna matka krytykuje cię- zerwij kontakt, nie jesteś jej nic winna (czat gpt też tak poradzi). toksyczna koleżanka krytykuje cię- zerwij kontakt, mąż nie zgarnia brudnych skarpet- rozwiedź się. No i zawsze wszyscy wokół są toksyczni, tylko nie ty, a wszelka krytyka to hejt Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:01 A po co relacje, które sprawiają że jest nam gorzej w życiu? Relacja powinna być wartością dodaną Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:02 A jeszcze do do delikatności - zobacz jakie fochy z powodu byle peirdoly potrafi odstawiać starsze pokolenie, to dopiero delikatność, te wszystkie matki i teściowe na granicy zawału bo dziecko nieochrzczone albo ktoś zapomniał o życzeniach imieninowych to już tragedia życiowa Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:11 analoga_niet napisała: > A jeszcze do do delikatności - zobacz jakie fochy z powodu byle peirdoly potraf > i odstawiać starsze pokolenie, to dopiero delikatność, te wszystkie matki i teś > ciowe na granicy zawału bo dziecko nieochrzczone albo ktoś zapomniał o życzenia > ch imieninowych to już tragedia życiowa > Ale to wcale nie jest kwestia delikatności tylko manipulacji i kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:22 Jest, takie delikatne że je byle co uraża Odpowiedz Link Zgłoś
inkamovinka Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:16 analoga_niet napisała: > A jeszcze do do delikatności - zobacz jakie fochy z powodu byle peirdoly potraf > i odstawiać starsze pokolenie, to dopiero delikatność, te wszystkie matki i teś > ciowe na granicy zawału bo dziecko nieochrzczone albo ktoś zapomniał o życzenia > ch imieninowych to już tragedia życiowa > No tragedia tragedia. Ile ty masz lat? Teraz tylko pokazujesz, że prezentujesz taki sam poziom, jak i one. W czasach maszych matek i ciotek nikt się nie orzejmpwał jakimiś wyższymi myślami psychologicznymi/ pedagogicznymi i to są zazwyczaj, nie ujmując, proste umysły. Jak ci nie pasują, bo krzyczą, skrzeczą i w ogóle zachowują się nie tak, jakbyś ty sobie tego życzyła, to twój problem. Zakładam, że ty jesteś idealna i nikt nie ma się powodu, by się przyczepić. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:22 Nie jestem idealna i nikt nie musi ze mną utrzymywać relacji jeśli mu nie pasuje. Po prostu bawi mnie jak to skrzeczące o byle co i sfochowane pokolenie narzeka na wydelikacenie mlodych Odpowiedz Link Zgłoś
inkamovinka Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:13 analoga_niet napisała: > A po co relacje, które sprawiają że jest nam gorzej w życiu? Relacja powinna by > ć wartością dodaną > Tak, a potem powstają takie tematy Nad relacjami trzeba pracować. Oczywiście, każda sytuacja jest indywidualna i o ile nie mowimy o jakiejś cięzkiej patologii, to kiedy zerwiemy kontakt z wiecznie trującą dupę matką, po jej śmierci będziemy się czuć, jakoś tak powiedzmy: niekomfortowo, że to tak wyszło. Poziom „dyskomfortu” zależy od poziomu zaprzeczenia Im większe zaprzeczenie, tym większy dyskomfort psychiczny i ogólna złość na świat, taka „nie wiadomo skąd”. A poki da się to jakoś posklejać, to ja osobiście polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:23 Ale po co mam sklejać cokolwiek na przykład z wiecznie marudzącą znajomą która tylko gada o sobie a nigdy nie zapyta co u mnie? Jaką wartość ma dla mnie taka relacja? Odpowiedz Link Zgłoś
inkamovinka Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:25 No nie musisz. Nie ze wszystkimi trzeba 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 10:26 Powiem więcej - z nikim nie trzeba, za to z niektórymi warto Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Apropos samotności 07.01.26, 20:56 Chat gpt to nie psychologia a w internecie są też treści o tym jak sprawdzić czy samemu nie jest się toksycznym i jak nad sobą pracować. Tylko trzeba chcieć je wyszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
inkamovinka Re: Apropos samotności 07.01.26, 11:07 Ogólnie jeszcze trzeba doprecyzować, że problem ten dotyczy kultury zachodniej, tej „rozwiniętej”. Ludzie o innej etnicznosci, mam na myśli Azjatów i Afrykanow nie mają twgo problemu i niezmiennie żyją stadnie, w zgodzie se swoimi tradycjami. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Apropos samotności 07.01.26, 11:15 Azjaci ale chyba z wylaczeniem Japonii, Korei polud. itp. bardziej rozwinietych? Odpowiedz Link Zgłoś
okruchlodu Re: Apropos samotności 07.01.26, 11:32 simply_z napisała: > Azjaci ale chyba z wylaczeniem Japonii, Korei polud. itp. bardziej rozwinietych > ? I jeszcze Chin. A pozostałe kraje nam tych zazdroszczą. Jestem przekonana, że dziewczyny z Tajlandii wolałyby mieć nasze możliwości i samotne życie niż robić laski emerytom z Europy... Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Apropos samotności 07.01.26, 11:23 Masz na myśli tych Azjatów którzy pracują po 18 godzin na dobę i są prekursorami relacji z robotami? Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Apropos samotności 09.01.26, 15:28 inkamovinka napisała: > Ogólnie jeszcze trzeba doprecyzować, że problem ten dotyczy kultury zachodniej, > tej „rozwiniętej”. Ludzie o innej etnicznosci, mam na myśli Azjatów i Afrykano > w nie mają twgo problemu i niezmiennie żyją stadnie, w zgodzie se swoimi tradyc > jami. Zabawne stwierdzenie zwłaszcza co do Azjatów, czy wiesz, że tam w dużych miastach więcej A zwykle się uzywa niż w Europie? Miasto przyszłości jest w Chinach oparte w dużej mierza na rozwiązaniach AI. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Apropos samotności 07.01.26, 14:45 >dlaczego ludzie w tych czasach wolą chat gpt-sztuczną inteligencję Znasz kogos kto sie przyjazni i rozmawia jak z kolega czy kolezanka z czatem GPT? Ja nie. To narzedzie Odpowiedz Link Zgłoś
eliksirr_czarodziejski Re: Apropos samotności 09.01.26, 12:31 Ludzie kiedyś więcej ze sobą przebywali bo nie było alternatyw. Teraz są i ludzie korzystają. To naprawdę takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Apropos samotności 09.01.26, 15:25 No może dlatego część(!) tak myśli,żeby właśnie porowmwiać jakoś inteligentniej a nie takimi stereotypami się kierować jak tu przestawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Apropos samotności 09.01.26, 18:53 Ja tak mam, im jestem starsza tym bardziej. Nawet z przyjaciółką częściej rozmawiam przez WA, spotykamy się na krótko. Dlaczego? Jestem często przebodźcowana, media społecznościowe mnie męczą, tv nie oglądam, polityki też unikam. Ludzie schamieli, zglupieli i wystarczy mi kontakt z nimi w pracy. Nie umiałabym się już teraz zaprzyjaźnić z kimś nowym. Poznajesz kogoś, niby jest fajnie, a potem dowiaduję się jakie ma poglądy, przestaję go lubić. Zresztą koło 50 tki ludzie zaczynają dziadzieć, wolę pojechać na siłownię, poczytać czy odpocząć. Przyjaciółka wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Apropos samotności 09.01.26, 19:14 Wyprzedziłam swoje czasy, często ludzie towarzyszą nam tylko przez pewien okres życia i to też jest ok, w każdym okresie towarzyszyła mi jedna bliska koleżanka, potem drogi się rozchodziły. Ludzie mnie męczą, nie imprezuję i nie lubię zachowań stadnych. Nie przyklejam się też do faceta i nie chciałabym długo żyć. Obecne czasy są trudne, straszenie w mediach, radykalne poglądy, udostępnianie debilnych obrazków i żebranie o lajki. Panowie w mediach społecznościowych nagabują, nie wiem na jakiej podstawie myślą, że są atrakcyjni? Mam kryzys wieku średniego, bardzo późno, ale nadszedł. Musimy funkcjonować na rynku pracy dużo dłużej niż nasi rodzice, trzeba zadbać o sprawność fizyczną i umysłową, to zajmuje dużo czasu. Poza tym ludzie są zawodni, zmieniają się i lepiej liczyć na siebie. Zwierzęta kochają bezwarunkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Apropos samotności 09.01.26, 19:38 Miasta stają się przeludnione i zabijają komfort życia, kiedyś zamieszkałam w Trójmieście w robotniczej dzielnicy z rozsądną ilością osób, dobrą infrastrukturą i przestrzenią, teraz w każdym wolnym miejscu wciskają budynki i coraz więcej ludzi z samochodami. Korki, zamykają sklepy i jedna przychodnia obsługuje całe towarzystwo. Ludzie stają się agresywni, niespokojni i patrzą na siebie wilkiem. Poza tym ten wyścig szczurów, kto ma więcej, lepiej, kto jest ładniejszy, konsumpcjonizm i tłumy turystów, którzy wjeżdżają prawie na plażę autem , jarają na plaży komuś w twarz.... Uciekam w odludne miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś