Dodaj do ulubionych

Pokoje narodzin

14.01.26, 16:31
www.bankier.pl/wiadomosc/Pokoje-narodzin-zamiast-SOR-ow-Rzad-ma-nowy-pomysl-na-porody-po-likwidacji-oddzialow-polozniczych-9068119.html
Najpierw pomysł porodów na SORach, teraz pokoje narodzin. Cieszę się, że już nie będę rodzic, bo robi się coraz lepiej..W sumie moja babcia rodziła w domu cztery razy, raz bliźnięta, które urodziły się przedwcześnie i zmarły po porodzie i żyje kobieta do dzisiaj, więc można! Co wy na te pomysły?
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 16:40
      Domy porodowe jak i porody domowe to popularna opcja w Holandii. Mnie położna proponowała ale serdecznie odmówiłam a potem okazało się, że i tak się nie kwalifikuję, bo córka była przenoszona, miałam bardzo mało wód i i tak bym musiała rodzić w szpitalu.
      No ale możliwość rodzenia gdzie indziej, niż szpital, w przyjemniejszych warunkach czy też we własnej wannie istnieje i kobiety to sobie chwalą...
      Ale oddziałów położniczych nie zlikwidowano, co to za pomysł w ogóle..
      • analoga_niet Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 17:19
        Rodziłam jedno z moich dzieci w tzw. domu narodzin i bardzo mi się to podobało.
        • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 17:25
          Ale miałaś wybór.
          Tu jest opcja, ze nie masz wyboru bo porodówki ni ma.
          • analoga_niet Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:15
            Nie miałam, wszystkie sale były zajęte
            • alicia033 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:41
              analoga_niet napisała:

              > Nie miałam, wszystkie sale były zajęte
              >

              A to Warszawa ma tylko jedną porodówkę i akurat wszystkie miejsca na niej były zajęte? o_o
              No czego to się człowiek na tym forum nie dowie...
              • analoga_niet Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:00
                Po pierwsze - był dom narodzin, więc i tak bym z niego skorzystała, bo nie było przeciwwskazań. Po drugie - tempo akcji porodowej było takie, że alternatywą był korytarz a nie inna porodówka w mieście.

                A na forum się człowiek dużo dowie, na przykład tego, że najgorsze co kobieta może zrobić to zajść w ciążę bo wtedy alicia033 jest osobiście urażona tym faktem. I jeszcze tego, że jak jest się w ciąży alicia033 wyleje ściek
                • alicia033 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 13:21
                  a, czyli akcja była po prostu tak expresowa, że w zasadzie urodziłaś tam, gdzie stałaś, no akurat szczęśliwie dla ciebie był to pokój prodowy z porodówką za ścianą. Cool!
                  Tylko twój przypadek ma się dokładnie nijak do proponowanych zmian. Ale absolutnie nie dziwi, że tego nie widzisz.
                  • analoga_niet Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 13:26
                    Odniosłam się do postu Szarm a nie do głównego ale przerasta Cię to. I nie udawaj teraz wielce zatroskanej o kobiety w ciąży bo przecież to lenie i pasożyty na które musisz płacić, obrzydliwa hipokrytko.
            • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:32
              Czyli to nie był twój wybór? Bo napisałaś jakby był
              Moje pierwsze dziecko by nie przezyło takiego porodu. Wymagała pomocy zaraz po
              • analoga_niet Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:02
                Wyboru nie miałam, ale jakbym miała to też bym wybrała dom narodzin. Przy trzecim dziecku chciałam ale były przeciwwskazania.
                Natomiast dom narodzin to wyodrębniona część szpitala, w razie konieczności nagłej pomocy po jest ona udzielana.
                • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:07
                  Ale tu mowa o domach narodzin i zamykanych porodówkach
                  Taki dom nardozin jest tanszy w utrzymaniu...a w razie co czeka karetka. Fajnie...gorzej jak najbliższa porodówka bedzie 100 km dalej
                  • analoga_niet Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:42
                    Ale te pokoje narodzin nadal będą w szpitalach
                  • szarmszejk123 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:11
                    No nie, hanusina, taki dom narodzin nie może być 100 km od szpitala. Jeśli kobieta ma 100 km do najbliższego szpitala nie kwalifikuje się również do porodu domowego.
                    Już nie wymyślaj :p
                  • afro.ninja Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:41
                    Dom narodzin świętej zofii? Przecież w świętej Zofii jest maksymalne obłożenie.
                    Nie porównuj tego domu narodzin do jakiegoś pokoju w szpitalu.
                  • swinka-morska Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:27
                    hanusinamama napisała:

                    > Ale tu mowa o domach narodzin i zamykanych porodówkach
                    > Taki dom nardozin jest tanszy w utrzymaniu...a w razie co czeka karetka. Fajnie
                    > ...gorzej jak najbliższa porodówka bedzie 100 km dalej

                    Dom narodzin (przynajmniej tak jak jest to zorganizowane np. przy szpitalu św. Zofii w Warszawie) to wydzielona część szpitala, przybudówka przy regularnym szpitalu położniczym (o 2 czy 3 poziomie referencyjności) i w razie W, pacjentka przejeżdża korytarzem z domu narodzin na salę operacyjną.
        • szarmszejk123 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 17:39
          Bardzo dużo kobiet sobie takie przybytki chwali, większość moich koleżanek z NL rodziła albo we własnym domu albo właśnie w domu narodzin.
      • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:04
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Ale oddziałów położniczych nie zlikwidowano, co to za pomysł w ogóle..

        Liczba urodzeń w PL:
        2019 - 374 800
        2024 - 251 900

        Czyli w ciągu ostatnich pięciu lat nastąpił spadek o 33% i dalej będzie spadać. Likwidacja porodówek jest w tej sytuacji jak najbardziej zrozumiała.
        • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:30
          Tylko zdajesz sobie sprawe ze te dzieci nadal sie tam rodzą. Tylko taka mieszkanka małej wsi teraz nie ma powiedzmy 10 km do porodówki do najblizeszego miasta...ale 50 km
          • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:45
            Ale zdajesz sobie sprawę, że nie da się utrzymać liczby porodówek przy tak dużym i gwałtownym spadku urodzeń jaki mamy, czyli o aż 1/3 w ciągu ostatnich 5 lat? I wszystko wskazuje na to, że wciąż postępującym. Stąd ten pomysł na pokoje narodzin.
            • cegehana Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:04
              Da się, nie ma woli by to uczynić.
              • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:20
                cegehana napisała:

                > Da się, nie ma woli by to uczynić.

                I tej woli będzie coraz mniej wśród coraz starszych i potrzebujących pieniędzy przede wszystkim na geriatrię milionów wyborców, wobec już teraz zaledwie dwustu tysięcznej garstki rodzących. Gerontokracja nadciąga bardzo szybko.
            • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 23:26
              Zdaje sobie sprawe ze się da. Jezeli chcemy aby dzieci się rodziły....musza być szkoły, przedszkola i porodówki
              To kwestia wyceny świadczeń. Zobacz jak rózne świadczenia są wyceniane i nagle kardiologię opłąca sie mięc bardziej niż porodówkę
              • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:15
                To nie jest kwestia wyceny świadczeń to koszty utrzymania takich miejsc są gigantyczne. Dzieci się nie rodzą i to jest konkretny trend, młodzi ludzie nie chcą być rodzicami, w małych miejscowościach praktycznie nie ma młodych ludzi. Mamy demograficzną zapaść, którą już widać a będzie jeszcze gorzej.
                • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:06
                  Ale tak wcale nic się nie rodzi> Czy sie rodzią ale włądze uznają, że w sumie to mozna jechac 100 km aby urodzić..bo to nie władza będzie jechać.
                  Wiem ile się dzieci rodzi i ze mniej...Wiesz to takie napedzajace sie koło. Jets mniej dzieci...brakuje przedszkoli, zbłobków porodoówek...bedzie ich jeszcze mniej
                  • kokosowy15 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:35
                    Przecie to nie jedyna likwidowana a kosztowna instytucja. W nowym ustroju zlikwidowano czesc linii kolejowych, 75% polaczen autobusowych, tramwajowe linie podmiejskie. Nie oplaca sie lowic ryb, lepiej kupic pange w Wietnamie, itd, itd.
                    • iwles Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:28

                      No pacz kokosowy!
                      A u mnie liczba połączeń PKP wzrosła, na razie z Warszawą a w planach na ten rok z twoim miastem Łodzią ! I to z inicjatywy i na koszt ŁKA.
                      • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:32
                        U ciebie.
                        A moja koleżanka zaiwania pol godziny z buta przez las na stacje kolejową, gdy rano jedzie do pracy.
                      • kokosowy15 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:00
                        Wzrosla w porownaniu z ktorymi latami?
                • turzyca Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:34
                  >Dzieci się nie rodzą i to jest konkretny trend, młodzi ludzie nie chcą być rodzicami, w małych miejscowościach praktycznie nie ma młodych ludzi.

                  Po moim pierwszym porodzie, który zajął 4 godziny, kryterium wyboru mieszkania było, żeby nie było dalej niż pół godziny dojazdu od porodówki. Bo na operację planową to sobie mogę jechać i kilka godzin, ale porody są nieprzewidywalne, zarówno co do dnia jak i co do przebiegu. Przy czym ja jestem nomadą, miejsce do mieszkania sobie wybieram. Gdybym miała jednak ojcowiznę, dom, w którym moja rodzina mieszka od pokoleń, i nagle zniknęłaby porodówka w sensownej odległości, to zrezygnowałabym z kolejnego dziecka. Bo jeśli nie mam jak go bezpiecznie urodzić, to go nie urodzę. Brak porodówki jest czynnikiem zmniejszającym liczbę narodzin.
                  Czy powinno się utrzymywać nietentowne porodówki?

                  To jest pytanie o rolę państwa. Czy państwo ma być prowadzone jak firma czy w innym modelu?

                  Likwidacja usług publicznych motywowana rachunkiem ekonomicznym powoduje pogorszenie warunków życia poza dużymi ośrodkami miejskimi. To doprowadza do wyludniania się mniejszych miejscowości. I jest samonapędzającym się mechanizmem. Czy państwo powinno przeciwdziałać takiemu rozwojowi, czy akceptujemy, że Władysławowo, Dęblin, Częstochowa będą miastami wymarłymi?
                  • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:51
                    >Czy akceptujemy, że Władysławowo, Dęblin, Częstochowa będą miastami wymarłymi?

                    Nie akceptujemy, ale nie możesz marnować publicznych pieniędzy. Jako córka położnej ze zlikwidowanego oddziału, uważam, że trzymanie oddziału tylko po to, żeby odbył się jeden poród w miesiącu (tak, tak 1!) jest absolutnie demotywujące dla personelu.

                    >Likwidacja usług publicznych motywowana rachunkiem ekonomicznym

                    W przypadku zapaści jaką masz w służbie zdrowia rachunek ekonomiczny jest ważny, tym bardziej, że nie masz tego pacjenta. Przykre, ale prawdziwe.
                    >To doprowadza do wyludniania się mniejszych miejscowości. I jest samonapędzającym się mechanizmem
                    Młodzi ludzie nie wyjeżdżają, bo nie mają porodówki, tylko chcą żyć tak jak to przedstawiają social media- wielkomiejskie życie.
                    • runny.babbit Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:08
                      czyscicka napisała:

                      > >

                      > Młodzi ludzie nie wyjeżdżają, bo nie mają porodówki, tylko chcą żyć tak jak to
                      > przedstawiają social media- wielkomiejskie życie.
                      Raczej dlatego że te mniejsze ośrodki mają beznadziejny rynek pracy.
    • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 16:48
      Przeraża mnie to.

      Po co zbiórki WOŚP dla noworodków, gdy kobieta i dziecko będą pozbawione kompleksowej opieki około porodowej, położniczej i dostępu do wyspecjalizowanej pomocy ratunkowej? sad

      Fatalnie.
      Po prostu fatalnie
      • kamin Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:36
        Toteż powoli WOŚP idzie w geriatrię
    • mika_p Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 16:53
      Dzieje się to samo, co było z transportem publicznym: mała rentowność, to poobcinali polączenia - ludzie pokupowali samochody, żeby nie być uzależnionym od 2 połączeń na dobę - liczba pasażerów jeszcze spadła - obcięto kolejne połączenia - kto jeszcze liczył na transport publiczny, spróbował zorganizować sobie życie inaczej - i nagle problem, bo wykluczenie transportowe.

      Na końcu artykułu, który linkujesz, jest taki fragment:
      Powinniśmy wszyscy mieć świadomość, że nie można zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa okołoporodowego w miejscach, gdzie poród jest incydentalnym wydarzeniem. A są miejsca, gdzie odbywa się mniej niż 300 porodów rocznie, czyli mniej niż jeden dziennie – powiedział specjalista.
      Dodał, że pacjentki same nie chcą rodzić na oddziałach z niewielką liczbą porodów i takie miejsca są zamykane od lat. (...)
      Resort zdrowia poinformował, że w 2025 r. zamkniętych zostało 26 oddziałów położniczych, o czym decydowali właściciele placówek, czyli np. samorząd, a nie MZ.


      Czyli tak: od podmiotu prowadzącego szpital oczekuje się, że będzie dokładał i dokładał ze swoich, a potem nagle "to nie my, to samorząd".
      A od samorządu oczekują racjonalnej gospodarki finansami publicznymi.

      Chore to jest, że podmiot prowadzący publiczny szpital musi w ogole brać pod uwagę zamykanie oddziału tylko dlatego, że ma akurat mało pacjentów z danej kategorii.
    • najbrzydszebutyswiata Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 17:33
      Ja na to, że gdybym musiała rodzić poza szpitalem, to najprawdopodobniej umarłabym przy pierwszym porodzie razem z dzieckiem. Drugie mogłoby się i urodzić na klepisku, jak moim prababciom, z tym że do tego by nie doszło w ogóle, patrz zdanie poprzednie. Najważniejsze, że tego przed faktem nie przewidzisz, a w trakcie to o życiu i zdrowiu mogą decydować sekundy. Gdyby coś się stało mojemu dziecku, bo zdecydowałam się na komfortowe dla siebie warunki, ale za to pomoc dotarła zbyt późno, to by mnie to dręczyło już zawsze, jak siebie znam.

      W ogóle niepokojące zjawisko to znikanie dostępu do porodówki, mam córkę więc...
      • raczek47 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 17:37
        Tak, to jest świetna zachęta dla młodych Polek w wieku rozrodczym.
        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 17:39
          Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.
          Polska nie kocha rodzin z dziećmi oraz matek.
          • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:24
            yenna_m napisała:

            > Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.

            Liczba urodzeń w ciągu ostatnich 5 lat spadła o 1/3. Trudno w tej sytuacji nie likwidować porodówek.
            • magnoliaa50_50 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:29
              Dokładnie.
            • magnoliaa50_50 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:30
              ewka.n napisała:

              > yenna_m napisała:
              >
              > > Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.
              >
              > Liczba urodzeń w ciągu ostatnich 5 lat spadła o 1/3. Trudno w tej sytuacji nie
              > likwidować porodówek.

              Dokładnie.
              • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:37
                No to wasze córki będą umierać na porodówkach.

                Cholerny liberalizm, ktory nienawidzi obywateli a wchodzi w 🍑 wszelakiem lobbystom.
                Jeszcze 2 lata i Polacy pogonią tych szkodników.
                • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:18
                  >Jeszcze 2 lata i Polacy pogonią tych >szkodników.
                  Za PiS to ja nie miałam nawet głupiej szkoły rodzenia na NFZ, a za kolejnej kadencji okazało się, że będziemy rodzić obowiązkowo, ale dzieci z bezmozgowiem i wytrzewieniem , więc się tak nie rozpędzaj z uwielbieniem dla kaczystow…
              • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:42
                magnoliaa50_50 napisała:

                > ewka.n napisała:
                >
                > > yenna_m napisała:
                > >
                > > > Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.
                > >
                > > Liczba urodzeń w ciągu ostatnich 5 lat spadła o 1/3. Trudno w tej sytuacj
                > i nie
                > > likwidować porodówek.
                >
                > Dokładnie.

                Te same Polki chętnie za granicą zachodzą w ciąże i rodzą dzieci.
                Cud 🤷‍♀️😇😇😇👼👼👼
                • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:47
                  yenna_m napisała:

                  > Te same Polki chętnie za granicą zachodzą w ciąże i rodzą dzieci.
                  > Cud 🤷‍♀️😇😇😇👼👼👼

                  Dlatego te porodówki będą likwidowane w Polsce, a nie za granicą. To żaden cud, tylko logika.
                  • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:08
                    ewka.n napisała:

                    > yenna_m napisała:
                    >
                    > > Te same Polki chętnie za granicą zachodzą w ciąże i rodzą dzieci.
                    > > Cud 🤷‍♀️😇😇😇👼👼👼
                    >
                    > Dlatego te porodówki będą likwidowane w Polsce, a nie za granicą. To żaden cud,
                    > tylko logika.

                    Dlatego wasze córki będą narażone na biedę na starość a za młodu będą narażone na zgon na porodówce. Tfu. W pokoju narodzin czy gdzie tam im wyznaczą kąt w piwnicy, bo koszty.

                    Ciekawe, ile kosztuje utrzymanie szpitali dla VIPow i czy zony. VIPów tez będą rodzić w pokojach narodzin? Czy tez może w salach VIP, rządowych super wyposazonych szpitali? 🤔
                    • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:25
                      yenna_m napisała:

                      > Dlatego wasze córki będą narażone na biedę na starość

                      Zgadzam się, że to zagrożenie to jedna z konsekwencji bardzo niskiej i wciąż spadającej liczby urodzeń. Bliższą nam w czasie konsekwencją jest konieczność likwidacji porodówek w obliczu spadku urodzeń w Polsce ciągu ostatnich 5 lat o 1/3.
                      • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:28
                        W związku z tym stawia sie nie na systemowego zapewnienie ciężarnych opieki zdrowotnej tylko wydaje sie miliardy na choroby rzadkie?

                        Dlaczego w jednym przypadku zycie ludzkie jest bezcenne i ratuje sie je mimo horrendalnych kosztow, a w innych tak lekko przychodzi usprawiedliwianie cynizmu rządzących?
                        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:29
                          Nie na systemowe*
                        • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:22
                          Stosujesz teraz naprawdę ohydną retorykę 🤮🤮🤮
                          Jak można szczuć na dzieci z ciężkimi chorobami? Trzeba być naprawdę wstrętnym człowiekiem 👎
                        • elinborg Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:06
                          Cynizmu?
                          Już wyżej zacytowano wypowiedź specjalisty, jak wygląda bezpieczeństwo przeprowadzania zabiegów tam, gdzie tych zabiegów jest ekstremalnie mało.
                          Dzieci z chorobami rzadkimi chcialabyś zostawić bez leczenia?
                • runny.babbit Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:10
                  yenna_m napisała:

                  >

                  >
                  > Te same Polki chętnie za granicą zachodzą w ciąże i rodzą dzieci.
                  > Cud 🤷‍♀️😇😇😇👼👼👼
                  Litości, nie rodzą dzieci za granicą bo jest tam porodówka, tylko dlatego że jest tam dobra praca i można utrzymać rodzinę.
                  • dracaria Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:19
                    runny.babbit napisał(a):


                    > Litości, nie rodzą dzieci za granicą bo jest tam porodówka, tylko dlatego że je
                    > st tam dobra praca i można utrzymać rodzinę.

                    To jakaś nowość, bo do tej pory było, ze za granicą rodzą dzieci, bo tam jest legalna aborcja tongue_out Forumka na pewno się ze mną zgodzi, ale wstyd, że trzeba o tym przypominać big_grin
                    • runny.babbit Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:31
                      Zacny chochoł.
                  • kokosowy15 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 15:18
                    Dlaczego za granica jest dobra praca i mozna utrzymac rodzine, a w Polsce tak nie jest? Przeciez jestesmy dwudziesta gospodarka swiata!
          • magnoliaa50_50 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:33
            yenna_m napisała:

            > Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.
            > Polska nie kocha rodzin z dziećmi oraz matek.


            Owszem kocha, świadczą o tym liczne benefity dla rodzin z dziećmi.
            • abidja Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:05
              magnoliaa50_50 napisała:

              > yenna_m napisała:
              >
              > > Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.
              > > Polska nie kocha rodzin z dziećmi oraz matek.
              >
              >
              > Owszem kocha, świadczą o tym liczne benefity dla rodzin z dziećmi.

              Wymien te liczbe benefity. Jestem zainteresowana.
              • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:13
                abidja napisała:

                > Wymien te liczbe benefity. Jestem zainteresowana.

                Tu tylko te najbardziej popularne, ale w dosyć przystępnej formie:

                poradnikprzedsiebiorcy.pl/-swiadczenia-na-dziecko-poznaj-najbardziej-popularne-z-nich
                • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:21
                  ewka.n napisała:

                  > abidja napisała:
                  >
                  > > Wymien te liczbe benefity. Jestem zainteresowana.
                  >
                  > Tu tylko te najbardziej popularne, ale w dosyć przystępnej formie:
                  >
                  > poradnikprzedsiebiorcy.pl/-swiadczenia-na-dziecko-poznaj-najbardziej-popularne-z-nich

                  Równocześnie kobiety nadal nie mają zagwarantowane bezpieczeństwa aborcyjnego i to za rządów Tuska matkę Felka oklamywano co do zdrowia płodu a potem nieludzko traktowano, trzymając ją w szpitalu psychiatrycznym. Teraz dochodzi brak bezpieczeństwa porodowego i połogowego.

                  Życia ludzkiego tak się nie wycenia tylko się probuje zwiększać jakość usług medycznych oraz dzietność. Bo dzieci to przyszłość narodu.
                  • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:26
                    >to za rządów Tuska matkę Felka >oklamywano co do zdrowia płodu a >potem nieludzko traktowano
                    Wiesz co, jest jakaś granica manipulacji 🤮🤮🤮 Kto wprowadził zakaz aborcji - Tusk czy Kaczor..? Obrzydliwe rzeczy wypisujesz, serio. W wątku do prawach kobiet po raz kolejny forsujesz kłamstwem i manipulacją partie, która kobietom te prawa zabrała 🤮🤮🤮
          • elinborg Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:58
            yenna_m napisała:

            > Dlatego liczba urodzen będzie nadal sukcesywnie spadać.
            > Polska nie kocha rodzin z dziećmi oraz matek

            Likwidacja porodówek to s k u te k a nie przyczyna spadku dzietności
            Jak sobie wyobrażasz utrzymanie pustego oddziału z pełną obsadą, skąd samorządy mają na to mieć pieniądze?
            Zresztą w innych dziedzinach też nie ma dostępnych ośrodków " w każdej wsi". Trzeba dojechać, dowieźć pacjenta.

            • cegehana Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:53
              Bardzo łatwo - utrzymanie pustego oddziału jest tańsze niż utrzymanie przepełnionego oddziału. Jeśli nie ma woli by ten oddział utrzymywać, to uczciwie by było po prostu to powiedzieć.
              • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:27
                >utrzymanie pustego oddziału jest
                > tańsze niż utrzymanie >przepełnionego oddziału.
                A skąd w ogóle taki absurdalny pomysł…? 🤔
              • elinborg Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:19
                cegehana napisała:

                > Bardzo łatwo - utrzymanie pustego oddziału jest tańsze niż utrzymanie przepełni
                > onego oddziału. Jeśli nie ma woli by ten oddział utrzymywać, to uczciwie by był
                > o po prostu to powiedzieć.

                No co ty nie powiesz?
                Pensje, sprzęt, przeglądy techniczne, leki- koszty ponoszone przez samorządy nie do pokrycia z powodu małej liczby procedur. Kto miałby te puste sale, " bezrobotny" personel finansować ibpo co? Mało mamy dziedzin, gdzie kasa potrzebna?
                Wreszcie- im mniej zabiegów, tym mniejsze doświadczenie personelu i mniejsze bezpieczeństwo dla pacjentów. To nie fabryka, że sobie maszyny włączysz raz na tydzień i git.
                • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:34
                  Przepełniony oddział też potrzebuje sprzęt, personelu i leków - więcej niż pusty i więcej potrzeba pieniędzy na jego utrzymanie. Skąd samorządy mają brać na to pieniądze? Jeśli nie ma na przyjęcie jednego porodu dziennie to na przyjęcie dziesięciu porodów tym bardziej nie bedzie. Całe szczęście że tak mało tych dzieci się rodzi, bo skąd na to brać, bo skąd?
        • magnoliaa50_50 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:32
          raczek47 napisała:

          > Tak, to jest świetna zachęta dla młodych Polek w wieku rozrodczym.


          Polki nie mają dzieci bo nie chcą, a nie że musiałby rodzić w pokoju narodzin. Gdyby Polki chciały rodzić nie byłoby potrzeby zamykania porodówek.
    • heca007 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 18:01
      Nie ma mowy, nie chciałabym. Ostatnie moje dziecko urodziło się z zapaleniem płuc i zaczęło dusić dwie godziny po porodzie. Jestem przeciw choć oczywiście nie uważam, że szpital w 100% gwarantuje bezpieczny poród bo wypadki i zaniedbania się zdarzają.
    • abidja Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 18:04
      Szacunek do kobiet najwyzszy poziom w wersji PO.
      To jest straszne jak mało wazne jest kobiece zdrowie, bezpieczeństwo i komfort dla politykow. Nikt sie z nami nie liczy.
      Jestesmy pierwsze do obwiniania za demografie, "oszustwa" ZUS, gwalty ( prowokujemy ), gdy jestesmy potrzebne by wygrac wybory to kobiete odmieniaja przez wszystkie przypadki. Demokracja przez nas upadnie.
      Jestesmy tez pierwsze do milczenia ( zadnych protestow, za glosno, nie tak ) oszczednosci na naszym zdrowiu.
      Giniemy we wlasnych domach, z rak tych ktorych znamy. Odmawia sie nam wiarygodnosci na policji, prokuraturze, w sadzie jestesmy tylko konfliktem rozwodowym.
      Czy czujecie sie bezpiecznie w rekach politykow ktorzy odmawiaja nam prawa do opieki polozniczej w czasie porodu bo szukaja kur...a oszczednosci?!
      Co za popieprzony kraj!

      Głosujmy we wlasnym interesie pod czas wyborow. Mezczyzni robia tak od lat! Dbajmy o wlasne interesy!
      Politycy zawsze nas oklamuja a my dajemy im szanse. Usprawiedliwiamy.
      Czas z tym skonczyc!

      Piszcie do biur poselskich. Jesli nie zaprotestujemy bedzie coraz gorzej. Naszym corkom!
      • mika_p Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 18:35
        To akurat jest połączenie myślenia wielkomiejskocentrycznego z jakimś chorym przekonaniem, że usługi publiczne powinny wychodzić co najmniej na zero, a najlepiej na plus. To nie są tylko oddziały położnicze, ale też wspomniany wcześniej transport publiczny czy wypuszczanie do spółek komunalnych wszelkich basenów, hal sportowych i innej infrastruktury, która staje się dostępna tylko dla zamożniejszych, bo nie może przynosić strat, więc ceny robią się wysokie.
        O ile w większym mieście obłożenie pozwala wytłumaczyć stratę finansową na obiekcie potrzebami lokalnej społeczności, o tyle w mniejszym dostępność danej usługi dla lokalsów przestaje być argumentem, bo kogo w dużym mieście obchodzi biedny powiat na rubieżach województwa. A że się okazuje, że jego mieszkańcy muszą ponosić dodatkowe koszty, żeby skorzystać z tych samych usług co mieszkaniec wielkiego miasta? Tego w statystykach nie widać. Nie widać, że trzeba sobie zorganizować transport, zapłacić za niego i poświęcić pół dnia na podróż, jeśli to nie jest prywatne auto, ktore po prostu przejedzie te sto km w dwie godziny
      • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:29
        >Szacunek do kobiet najwyzszy poziom w wersji >PO.
        A przypomnij co dało Ci PiS? Nie obowiązek rodzenia zdeformowanych płodów..? Czy dla was w ogóle istnieją jakieś granice politycznego zamącenia się..? 🤔
    • bi_scotti Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 18:42
      Wszystko zalezy od organizacji, eh. Stara juz jestem i pamietam tzw. Izby Porodowe w roznych miejscach PRL gdzie bociany zawracaly a PKS nie dochodzil ... Well, to byly w wiekszosci mocno niefajne, nieczyste, niezadbane, czesto niedogrzane & ogolnie paskudne miejsca sad Moze i personel byl w porzadku - w koncu kids were born, everybody lived smile ale jako same "locations" to czesto bardziej przypominaly skrzyzowanie celi wieziennej z psia buda niz cokolwiek "medical" i/lub mam & baby friendly rooms uncertain Wiec moge miec tylko nadzieje, ze XXI-wieczne Pokoje Narodzin nie beda miec NIC wspolnego z XX-wiecznymi Izbami Porodowymi ... Let's hope smile Cheers.
      • ib_k Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:11
        bi_scotti napisała:

        > Wszystko zalezy od organizacji, eh. Stara juz jestem i pamietam tzw. Izby Porod
        > owe w roznych miejscach PRL gdzie bociany zawracaly a PKS nie dochodzil ... Wel
        > l, to byly w wiekszosci mocno niefajne, nieczyste, niezadbane, czesto niedogrza
        > ne & ogolnie paskudne miejsca sad Moze i personel byl w porzadku - w koncu kids
        > were born, everybody lived smile ale jako same "locations" to czesto bardziej przy
        > pominaly skrzyzowanie celi wieziennej z psia buda niz cokolwiek "medical" i/lub
        > mam & baby friendly rooms uncertain Wiec moge miec tylko nadzieje, ze XXI-wieczne Pok
        > oje Narodzin nie beda miec NIC wspolnego z XX-wiecznymi Izbami Porodowymi ... L
        > et's hope smile Cheers.
        >

        Urodziłam się w izbie porodowej na końcu Polski. Była jasna, sala na 8 łóżek i sala do porodu, 2 położne. Opieka była więcej niż dobra, położne znały rodzące bo wcześniej się nimi opiekowały. Miasteczko 4 tys. i okoliczne wioski pewnie ok 1 tys. W razie potrzeby przyjeżdżal lekarz ze szpitala 20 km.
        Myślę że takie izby mają szansę o ile będą dobrze zarządzane, co do zasady większość porodów nie potrzebuje interwencji lekarskich wystarczy dobra położna. Może czas na powrót do takich praktyk. ( Owszem oglądałam serial o położnych)
        • bi_scotti Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:26
          ib_k napisała:

          > Urodziłam się w izbie porodowej na końcu Polski. Była jasna, sala na 8 łóżek i
          > sala do porodu, 2 położne. Opieka była więcej niż dobra, położne znały rodzące
          > bo wcześniej się nimi opiekowały.

          Masz amazing wspomnienia z wlasnego porodu - amazning! Fantastic story smile Cheers.
          • ib_k Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:31
            bi_scotti napisała:

            > ib_k napisała:
            >
            > > Urodziłam się w izbie porodowej na końcu Polski. Była jasna, sala na 8 łó
            > żek i sala do porodu, 2 położne. Opieka była więcej niż dobra, położne znały rodzące bo wcześniej się nimi opiekowały.
            >
            > Masz amazing wspomnienia z wlasnego porodu - amazning! Fantastic story smile Cheer
            > s.
            >

            Aż tak dobrze to nie mam. Mama mi opowiadała, połozną znałam sama bo była pielęgniarką i jako dziecko byłam przez nią obsługiwana w przychodni a salę widziałam osobiście bo po zlikwidowaniu izby porodowej był tam gabinet lekarski.
        • laluga Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:04
          I zgadzam się z Tobą ale chciałbym żeby znieczulenia było dostępne i gwarantowane każdej rodzącej. A do tego potrzebny jest lekarz.
        • aandzia43 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:04
          "W razie potrzeby przyjeżdżal lekarz ze szpitala 20 km"

          W razie potrzeby lekarz nie zdążyłby. Wielu moich znajomych urodzonych w latach 50. i 60. miało zmarłych w okolicach porodu braciszka czy siostrzyczkę. Dziś te dzieci w większości dałoby się uratować. Nie piszę nawet o latach wcześniejszych bo to inna cywilizacyjnie epoka, nie ma nawet co porównywać. Ale brak zaplecza szpitalnego podczas porodu może wykończyć co któreś dziecko czy rodzącą i nie mam na myśli ciąż ryzyka, chorych płodów czy matek z obciążeniami zdrowotnymi.
          • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:32
            Ale te sale nadal są w szpitalach, więc lekarz nie musi jeździć 20km.
            • aandzia43 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 12:07
              Z ginekologiem położnikiem i położną 24/7, inkubatorami i pediatrami od małych dzieci? To już lepiej.
    • ciri_77 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:30
      Bardzo żałuję że żaden z moich porodów się nie kwalifikował do próby rodzenia w domu, dom narodzin w przypadku najmłodszej byłby idealny, może urodziłaby się naturalnie. Bliźnięta z opcją stopniowa były opcją szpitalną od początku.
      Sama urodziłam się w takiej izbie, mama bardzo sobie chwaliła ( zarówno warunki jak i opiekę)
    • palacinka2020 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 19:41
      Nie rozumiem histerii. Przeciez te punkty maa oferowac transport i odsylac do szpitala, a porody przyjmowac tylko w ostatecznosci. To nie miejsce na porody rodzinne a dotep do specjalisty jesli wlasciwy szpital jest daleko. Skad krzyki „kobiety nie beda chcialy tak rodzic i beda wybierac szpitale”- no i dobrze, punkty czy pokoje nie bylyby po to by je „wybierac”. To maja byc szybkie, dostepne miejsca do oceny ciazy / porodu. To nie ma byc tez zadna recepta na dzietnosc a optymalizacja kosztow.
      No i nie ludzmy sie, ze polskie szpitale i oddzialy poloznicze daja jakas wyjatkowa intymnosc czy ze zachowuja standardy opieki okoloporodowej.
      • cegehana Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:24
        Histeria ma swoje źródło we frazie "właściwy szpital jest daleko". Histerii nie będzie wtedy, kiedy właściwy szpital będzie blisko a optymalizacja kosztów będzie podążać równolegle z optymalizacją jakości usług, inaczej nam się interes nie opyla.
        • palacinka2020 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:37
          Ale skoro porodow jest coraz mniej, to szpital polozniczy nie bedzie blisko. Moze wystarczy, ze bedzie na tyle blisko, by dojechac do punktu polozniczego a stamtad transportem medycznym dalej, jesli bedzie taka potrzeba.

          Mnie naprawde nie przeszkadzaloby, gdybym miala sie pojawic w takim punkcie. Zakladam, ze w 9 przypadkach na 10 po konsultacji kobieta albo wraca do domu z zaleceniami albo jedzie transportem medycznym do szpitala. Jesli szczesciara ma porod tak szybki, ze nie zdaza karetki zorganizowac, to juz i tak za pozno na jakies medytacje, hipnoterapie, aromaterapie czy znieczulenie.
          Porody na sorze zawsze sie zdarzaly i beda zdarzac. To moze jednak zaplacmy poloznej, by tam byla.
          • cegehana Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:57
            Szpital położniczy nie będzie blisko z innej przyczyny: państwo nie chce go finansować. Taka właśnie optymalizacja kosztów, która bynajmniej nie oznacza zmniejszenia kosztów płatnika składek. Przejazd transportem medycznym to nadal gorsza opcja niż szpital blisko, nawet jeśli ktoś wierzy, że akurat transport medyczny nie podlegnie, jak to ładnie ujmujesz optymalizacji kosztów. Bo w sumie czy opłaca się spalać benzynę jeśli szansa na przeżycie porodu jest niska?
            • ewka.n Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:14
              cegehana napisała:

              > Szpital położniczy nie będzie blisko z innej przyczyny: państwo nie chce go
              > finansować. Taka właśnie optymalizacja kosztów

              Kolejną (poza koniecznością likwidacji porodówek) konsekwencją niskiej liczby urodzeń będzie niechęć finansowania szpitali położniczych nie przez państwo, ale przez to szybko starzejące się społeczeństwo (wyborcy!), które będzie wolało wydać pieniądze na miliony potrzebujących opieki geriatrycznej niż na raptem dwustu tysięczną garstkę potrzebujących opieki położniczej. Taka właśnie optymalizacja kosztów. Gerontokracja - wspomina o tym chyba każdy artykuł dotyczący zapaści demograficznej.
              • cegehana Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 21:38
                Nie ma konieczności likwidacji porodówek - to wybór. A starzejące się społeczeństwo może wolałoby wydać środki na opiekę geriatryczną (może nawet by to miało sens, przecież młodzi nie byliby wówczas tak obciążeni opieką nad seniorami), ale państwo dysponujące tymi środkami wcale takiej decyzji nie podjęło. Te oddziały mają być LIKWIDOWANE a nie przeksztalcane w oddziały geriatryczne czy domy seniora. Głosy seniorów kupuje się trzynastą emeryturą a nie szpitalami, ktorzych większość unika jak ognia (można go zrozumieć).
                • memphis90 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:34
                  >Te oddziały mają być LIKWIDOWANE a >nie przeksztalcane w oddziały >geriatryczne czy domy seniora.
                  To znaczy że wyobrażasz sobie, że dawne oddziały porodowe będą fizycznie wyburzane z bryły całego szpitala i taka dziura fizyczna tam będzie, a nie inny oddział..?
                  • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:40
                    Likwidacja nie musi oznaczać wyburzenia, a o nowych oddziałach w miejsce tych porodowek media się nie rozpisują, ale może coś wiesz? Ile nowych oddziałów geriatrycznych powstało wraz ze starzeniem się społeczeństwa? Ile planuje się otworzyć w 2026 roku? W których małych miastach?
                • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:34
                  >Nie ma konieczności likwidacji porodówek - to wybór.

                  to jest konieczność, bo jako płatnik składek nie chcesz utrzymywać oddziału lub szpitala położniczego, w którym odbywa się 1 poród miesięcznie.
                  • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:43
                    A kogo obchodzi, co chce płatnik składek, skoro i tak płacić musi? Jeśli nie dostanę się do lekarza na czas to przecież mi składki nie oddają w ramach reklamacji. W tej sytuacji płatnik składek zupełnie nie ma interesu w likwidacji czegokolwiek bo zaoszczędzone środki nie trafią do niego.
                    • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:55
                      Ma interes w likwidacji czegoś co jest bez sensem, po to właśnie, żebyś mogła się dostać do lekarza, bo te pieniądze są rozdystrybuowane. Za pieniądze z likwidacji oddziału ginekologiczno - położniczego, w szpitalu moje Mamy stworzono oddział wewnętrzny, do dziś szukają geriatry, bo geriatrów jest tak mało i nie chcą pracować w małych miejscowościach.
                      • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:07
                        No dobra: dowiedziałam się na szybko z neta, że w 2025 r. Zamknięto ok. 20-30 (wg różnych stron) oddziałów położniczych. A gdzie otwarto 20 nowych oddziałów w to miejsce, do których mogę się szybciej dostać z geriatrycznymi problemami? W okresie pandemii dość transparentna była informacja, który oddzial którego szpitala został przekształcony w covidowy. To gdzie ta geriatria?
                        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:10
                          W PRYWATNYCH DOSach.
                          Następujących, pelzajaca prywatyzacja usług zdrowotnych i wypychanie kosztów tych usług z budżetu państwa do prywatnych kieszeni (pomimo składek na ubezpieczenie. zdrowotne).
                          • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:20
                            Problem wynika nie z prywatyzacji usług a braku specjalistów - geriatrów. A jak się taki lekarz objawi to unika pracy w małych powiatowych szpitalach, woli mieszkać i wychowywać dzieci w dużym mieście.
                        • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:18
                          Powiedz mi ile urodziłaś dzieci? Możesz szybko rozwiązać ten problem i rodzić. Wtedy nie bedą zamykać oddziałów. Powiem ci więcej już zamykają szkoły w małych miejscowościach, padają prywatne przedszkola.
                          • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:27
                            A skąd się wezmą pieniądze na dodatkowe porody skoro na dzień dzisiejszy ich rzekomo nie ma?
                            • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:54
                              Z likwidowanych placówek. To już się dzieje.
                              • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 12:32
                                Ale ja nie rodziłam dzisiaj - a pieniędzy na porodówki rzekomo nadal nie ma mimo tych oszczędności. I o oddziałach geriatrycznych też coś nie słychac.
            • palacinka2020 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 22:39
              Szansa przyzycia porodu niska?
              Nawet przy braku spejalistycznej opieki szansa przezycia porodu jest wysoka big_grin
              • abidja Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 22:43
                palacinka2020 napisała:

                > Szansa przyzycia porodu niska?
                > Nawet przy braku spejalistycznej opieki szansa przezycia porodu jest wysoka big_grin

                Gdy istnieje prawidlowa opieka medyczna przed, w trakcie i po porodzie. To rozwoj medycyny spowodowal,ze przezywalnosc kobiet I noworodkow jest wysoka.
                Kobiety nadal umieraja z powodu ciazy, w czasie porodu i w pologu.
              • cegehana Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 22:56
                U kogo? Bo chyba nie u każdego.
          • aandzia43 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 13:10
            "Porody na sorze zawsze sie zdarzaly i beda zdarzac. To moze jednak zaplacmy poloznej, by tam byla. "

            Ale zaraz, położna (dwie/trzy bo kiedyś muszą mieć wolne) ma dyżurować w izbie porodowej przy SORze 24/7 i czekać na rodzącą, która przyjedzie może jedna na dłuższy czas jak ją przypili poród uliczny (reszta wali planowo do dużego miasta)? Nie zapomną jak się odbiera porody? Czy w tym szpitalu jest w ogóle ginekolog?
            • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 13:18
              aandzia43 napisała:

              > "Porody na sorze zawsze sie zdarzaly i beda zdarzac. To moze jednak zaplacmy po
              > loznej, by tam byla. "
              >
              > Ale zaraz, położna (dwie/trzy bo kiedyś muszą mieć wolne) ma dyżurować w izbie
              > porodowej przy SORze 24/7 i czekać na rodzącą, która przyjedzie może jedna na d
              > łuższy czas jak ją przypili poród uliczny (reszta wali planowo do dużego miasta
              > )? Nie zapomną jak się odbiera porody? Czy w tym szpitalu jest w ogóle ginekolo
              > g?
              >
              No wiec, skoro ma czekać, to moze by jednak czekala na oddziale? Małym, dobrze wyposazonym oddziale, gotowym ratować ludzkie zycie?
              • runny.babbit Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:19
                yenna_m napisała:

                >
                > >
                > No wiec, skoro ma czekać, to moze by jednak czekala na oddziale? Małym, dobrze
                > wyposazonym oddziale, gotowym ratować ludzkie zycie?
                Żeby ratować życie trzeba wciąż praktykować, personel sam nie chce pracować na oddziale gdzie jest jeden poród miesięcznie, bo nie mają gdzie ćwiczyć swoich umiejętności. No, ale przecież dobrze wiemy, że nie po to jest ten wątek by rzeczowo dyskutować....
      • hanusinamama Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:33
        Jak masz szpital 100 km od siebie?
      • mika_p Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:50
        > To nie miejsce na porody rodzinne a dotep do specjalisty

        Przeczytałaś artykuł? Tam będzie położna, nie lekarz-położnik i nie lekarz-neonatolog. A do szpitala z oddziałem położniczym minimum 25 km, czyli jakieś pół godziny drogi karetką, o ile nie więcej.

        "Nie będą się tam odbywać planowe porody fizjologiczne. To miejsca, w których będzie możliwość zapewnienia bezpieczeństwa w sytuacji nieplanowanego porodu, który może mieć gwałtowny przebieg. W Polsce zdarzają się one incydentalnie. Takich porodów jest kilka rocznie"

        Z założenia w pokoju narodzin ma całodobowo dyżurować położna.
        Jeśli to ma być osoba czynna zawodowo, to w pokoju narodzin będzie od przypadku do przypadku dyżurować jedna z wielu osób, dla której podstawowe miejsce pracy będzie gdzie indziej, na stałe jedna z kilku osób, która szybko straci walor regularnego kontaktu z zawodem.

        "Każda ciężarna ma urodzić w szpitalu, w którym jest oddział położniczy, nie na SOR-ze – dodał."

        A dojechać do niego najlepiej transportem publicznym, który jest świetnie zorganizowany na trasach pozamiejskich? Kilkadziesiąt kilometrów, przypominam.
        Znowu, to świadczeniobiorca ma ponosić koszty, bo szpital nie ejst od tego, żeby przynosić straty.
        • palacinka2020 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 22:41
          Oczywiscie ze przeczytalam. Uwazam polozne za specjalistki od porodow. Ufam im bardziej niz lekarzom.
          • freja08 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 06:37
            Mój pierwszy poród po książkowej ciąży przebiegał bezproblemowo i nic nie zwiastowało problemów aż nagle dziecku zaczęło z minuty na minutę spadać tętno, błyskawicznie przewieźli mnie na salę operacyjną i zrobili cc. Syn urodził się z niedotlenieniem, przebywał kilka dni na oiomie noworodkowym. Na szczęście udało się go wyprowadzić na prostą, obecnie nie ma śladu niedotlenienia.
            Gdyby trzeba nas było transportować 50 czy 100km dalej albo nie przeżyłby porodu albo urodził ciężko niepełnosprawny. Liczyły się minuty.
            • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:27
              >Gdyby trzeba nas było transportować 50 czy 100km dalej albo nie przeżyłby porodu albo urodził >ciężko niepełnosprawny. Liczyły się minuty.

              Pokój jest w szpitalu, więc szpital ma salę operacyjną i chirurga. Przyleci po ciebie LPR i będziesz w kilka minut, z noworodkiem w szpitalu specjalistycznym. Te przypadki są incydentalne, że większość porodówek notuje je bardzo rzadko. Moja Mama jest położną i ocenia to jako dobre rozwiązanie, w sytuacji zapaści demograficznej. Sama pracowała w małym szpitalu powiatowym na Lubelszczyźnie, ale oddział został zlikwidowany, bo były miesiące, gdzie przyjmowali 1 poród!!!! Utrzymanie oddziału pochłaniało kilka milionów złotych. Kobiety nie chcą rodzić w małych miejscowościach.
            • kiddy Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 15:24
              Moja córka 20 minut po urodzeniu zaczęła mieć problemy z oddychaniem. Poród w szpitalu o 3. stopniu referencyjnosci był wyjątkowo dobrym wyborem. Spędziłyśmy tydzień na oddziale położniczym, bo w ciągu dnia czh dwóch wyszły jeszcze inne problemy. Na miejscu dziecko zostało zbadane wzdłuż i wszerz, bez wożenia do szpitala oddalonegl o 50 czy 100 km.
              Czy ktoś wziął pod uwagę to, jak wygląda sytuacja matek i dzieci, gdy dziecko trafia do tak oddalonegp szpitala? Położnica trafia w najlepszym przypadku na krzesełko przy łóżeczku dziecka albo, gorzej, przy inkubatorze. To jest dużo szerszy problem niż sam poród w pokoju narodzin.
    • ga-ti Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:19
      Pokoje narodzin, czy domy narodzin już są, funkcjonują od wielu lat.
      Osobiście nie zdecydowałam się. Po pierwsze nie miałam potrzeby aż takiej indywidualizacji porodu i tworzenia swojskich, domiwych klimatów, a po drugie i najważniejsze - bałam się, że jeśli coś pójdzie nie tak to nie zdążę do lekarza, szpitala.
      Ale znam ludzi, którzy na takie porody się decydują.
      Mam nadzieję, że możliwość wyboru pozostanie, a państwo nie zapomni inwestować w szpitalne sale porodowe.
      • palacinka2020 Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:40
        Domy narodzin znajduja sie przy szpitalach.
        • mika_p Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 20:52
          > Domy narodzin znajduja sie przy szpitalach.

          Ale nie mówimy o miłych miejscach dla porodów fizjologicznych, tylko o czymś w rodzaju położniczego SOR-u.

          Ze zlinkowanego artykułu:
          "Pokoje narodzin mają działać w miejscach, gdzie do najbliższego oddziału położniczego jest więcej niż 25 km."
          • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:28
            To ma być połączenie miłego miejsca na SOR z warunkami jak w szpitalu.
            • ga-ti Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 18:26
              Jak słyszę SOR to nijak nie składa mi się z "miłe miejsce". Obawiam się klęski realizacji pomysłu. Ja już rodzić nie zamierzam, ale mam córki. I o ile rozumiem, że oddziały położnicze są zamykane, a do innych szpitali daleko, to jednak nie mogę uwierzyć, że tym "pokojom rodzenia przy SOR" będzie towarzyszyło hasło "rodzić po ludzku" 🫤
        • ga-ti Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 18:21
          Nie zawsze i nie wszędzie. W mojej miejscowości jest dom narodzin (piękny, prywatny, zapewnia obecność położnej) a szpitala nie ma. W godzinach porannych pół godziny na dojazd do najbliższego może być za mało.
    • dracaria Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 23:37
      Porodówki likwidowane, Tusk z ekipą chce posyłać kobiety na SORy, żeby rodziły obok śmierdzących żuli, a tu nagle nie ma nikogo, kto by kobietom wytłumaczył, że to #piekłokobiet.
      • yenna_m Re: Pokoje narodzin 14.01.26, 23:45
        dracaria napisała:

        > Porodówki likwidowane, Tusk z ekipą chce posyłać kobiety na SORy, żeby rodziły
        > obok śmierdzących żuli, a tu nagle nie ma nikogo, kto by kobietom wytłumaczył,
        > że to #piekłokobiet.

        Zaczną umierać bez pomocy lekarskiej, to może załapią.

        A odbudować to, co sie zamknęło, i stworzyć to na nowo, od podstaw, jest zdecydowanie trudniej. Vide- pozamykane dworce PKS.
      • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 00:51
        Brakuje obrazka z Żydem kręcącym w głowie kobietom, bo przecież tak jak nikt im nie wytłumaczy to niczego nie dojdą. Dobrze, że choć na ematce nas uczysz życia.
    • zanetka.x Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 03:56
      Sa trzy możliwości:
      1. Rofesjonalna porodówka w każdym szpitalu.
      2. Pokoje narodzin przy SOR.
      3. Porody w karetce podczas transportu na porodówkę w oddalonym szpitalu.
      Skoro pkt 1 jest nieopłacalny, a pkt 2 nieakceptowalny przez kobiety to zostaje pkt 3. Czyli porody w karetkach.
    • kropkacom Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:36
      "Wyjaśnił, że będzie mógł się tam odbyć poród, jeśli do szpitala trafi kobieta w zaawansowanej akcji porodowej i nie zdąży dojechać do szpitala z oddziałem położniczym. Zaznaczył, że pokój narodzin ma być wyposażony tak, jak sala porodowa, a poród ma odbierać wykwalifikowana położna.

      Nie będą się tam odbywać planowe porody fizjologiczne. To miejsca, w których będzie możliwość zapewnienia bezpieczeństwa w sytuacji nieplanowanego porodu, który może mieć gwałtowny przebieg. W Polsce zdarzają się one incydentalnie. Takich porodów jest kilka rocznie – powiedział. – Polki nie będą rodzić na SOR-ach. Każda ciężarna ma urodzić w szpitalu, w którym jest oddział położniczy, nie na SOR-ze – dodał."
      • kropkacom Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 07:45
        To chyba dobrze, że w sytuacji nagłego porodu kobiety, która trafią na SOR, będzie specjalnie przeznaczone do tego miejsce, tak? Co do likwidacji porodówek to wątpię aby przyszła władza mogła i chciała odwrócić ten trend. Oczywiście dzisiaj opozycja jest oburzona. Od tego jest opozycja. Może więc wrócimy do tego wątku po olejnych wyborach?
        • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:38
          No właśnie dobrze, żeby kobieta nie będzie rodziła za kotarą, obok umierającego na zawał pacjenta. Nie rozumiem tego oburzenia. Wyjściem z sytuacji jest większą dzietność. Moja Mama pracowała w małym powiatowym szpitalu z oddziałem położniczym, na którym potrafiło urodzić się 1 dziecko w miesiącu! Kobiety nie chcą rodzić w szpitalach powiatowych.
    • zerlinda Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:07
      Pani ministra już się wypowiedziała, że porodówki to zamykają samorządy, więc pretensje nie do MZ.
      Uważam, że lepszy poród w pokoju narodzin, niż na sorze, tylko pytanie, jak to ma być rozwiązane praktycznie? Sama położna ok, przy porodzie fizjologicznym. Tylko co w sytuacji, gdy zaczną się komplikacje? Ivgdzie te położne mają czekać ma nagły poród, na ginekologii? W domu pod telefonem? A opinie, że każde gospodarstwo domowe ma teraz samochód i można sobie do szpitala dojechać, to mógł powiedzieć tylko ktoś oderwany od rzeczywistości.
      • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:18
        zerlinda napisała:

        > tylko pytanie, jak to
        > ma być rozwiązane praktycznie? Sama położna ok, przy porodzie fizjologicznym. T
        > ylko co w sytuacji, gdy zaczną się komplikacje?

        Wtedy śmierć pacjentki lub dziecka, albo obojga, bo czasem.uratowanie życia to kwestia minut i podjęcia szybkiej decyzji o wzięciu pacjentki na stół (aronia macicy, pęknięcie macicy, odklejenie się łożyska itp).

        No ale koszty...

        Ciekawe, czy zony i córki polityków też będą rodzić w pokojach narodzin lub na SORze?

        Co z osobami z miejscowości wykluczonych komunikacyjnie?

        Powiem co. W 2027 gromadnie zagłosują przeciwko wykluczeniu zdrowotnym oraz wykluczeniu porodowym mieszkańców i mieszkanek tych miejscowości. Ze strachu o życie najbliższych i swoje.

        #prawakobiet
        #piekłokobiet
        • kropkacom Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:22
          Miejscowości i ludzie wykluczeni komunikacyjnie byli w Polsce już dawno. Ktoś coś z tym zrobił? Na przykład PIS?
          • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:30
            kropkacom napisała:

            > Miejscowości i ludzie wykluczeni komunikacyjnie byli w Polsce już dawno. Ktoś c
            > oś z tym zrobił? Na przykład PIS?

            Dlatego to nalezy podtrzymywać bo PIS?
          • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:32
            kropkacom napisała:

            > Miejscowości i ludzie wykluczeni komunikacyjnie byli w Polsce już dawno. Ktoś c
            > oś z tym zrobił? Na przykład PIS?

            Przytomnie przypomnę, ze moje kochane razemki konsekwentnie walczą z wykluczeniem komunikacyjnym. Nawet razemkowa czarna owca, niedawno wykluczona z partii za umiłowanie Nawrockiego, aktywnie walczy i jeździ przede wszystkim pociągami.
          • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:56
            Teraz mamy mniejsze wykluczenie komunikacyjne niż w czasach PRL, gdzie niby PKS dojeżdżał, ale do mojej wsi raz dziennie, a samochód to miały dwie osoby we wsi. Teraz na wsiach przeciętna rodzina ma pod dwa samochody, rolę PKS przejęły prywatne busy, które też generują straty, ale jeżdżą.
            • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:57
              Zależy od wsi.
              • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:35
                Tak, bo w niektórych wsiach mieszkają 3-4 osoby...
      • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 08:48
        To jest poród w szpitalu, w osobnej sali, w ludzkich warunkach a nie przy umierającym na zawał pacjencie obok, więc w przypadku szybkiej akcji, komplikacji kobieta od razu ląduje na sali operacyjnej. Każdy chirurg potrafi zrobić cc, nie musi to być ginekolog położnik, nawet lekarz w karetce jest w stanie zrobić ratunkową histerotomię, były przypadki robienia jej przez ratowników.
        Położna ma być na miejscu.
      • vessss Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:10
        Ale tak serio, nie da się ustawić zawczasu jednego transportu do szpitala przez 9 m-cy? Młodzi w miejscowościach wykluczonych komunikacyjnie mają zwykle samochody, przecież nie piszemy o staruszkach. Partner/mąż. A jak go nie ma to ktoś z rodziny, sąsiad/sąsiadka, ktokolwiek. A jak ktoś żyje w spolecznej izolacji to taxi/przewóz indywidualny dojeżdża z większych miast i zabiera, tak jak z wesel.
        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:18
          vessss napisała:

          > Ale tak serio, nie da się ustawić zawczasu jednego transportu do szpitala przez
          > 9 m-cy? Młodzi w miejscowościach wykluczonych komunikacyjnie mają zwykle samoc
          > hody, przecież nie piszemy o staruszkach. Partner/mąż. A jak go nie ma to ktoś
          > z rodziny, sąsiad/sąsiadka, ktokolwiek. A jak ktoś żyje w spolecznej izolacji t
          > o taxi/przewóz indywidualny dojeżdża z większych miast i zabiera, tak jak z wes
          > el.

          W sytuacjach nagłych nie da się przewidzieć.
          • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:36
            W sytuacjach nagłych jest karetka i LPR, to stan zagrożenia życia.
          • kropkacom Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:39
            Wzywa się karetkę?
            • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:10
              Przy silnym bólu, porodzie w domu, na ulicy, krwawieniu itp. itd. wzywasz karetkę, bo to stan zagrożenia życia dla matki i płodu. Sama odbierałam taki poród smile Karetka była po 3 minutach, razem z policjantami, którzy zabezpieczali dostęp do rodzącej. To był akurat nagły poród w sklepie, 5 ciąża rodzącej, więc ona nawet skurczów nie czuła...A poszła po prostu po chleb.
    • lauren6 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 09:49
      Z góry zaznaczę, że nie mam pojęcia jak sytuacja wygląda z punktu widzenia Podkarpacia. Mam pewien pogląd jak to wygląda na Mazowszu i w Warszawie. A wygląda to tak, że kobiety nie chcą rodzić w prowincjonalnych szpitalach, tylko przyjeżdżają do Warszawy z całego województwa. Ciekawostką jest, że największą popularnością cieszy się turystyka porodowa z Radomia do Warszawy: tamtejsze porodówki mają tak fatalną opinię, że kobiety wolą jechać okrągłe 100 km z rozpoczętą akcją porodową, niż rodzić 5 km od domu.

      W wątku widzę wiele dramatycznych wpisów o ciężkich porodach zakończonych interwencją lekarską. Prawda jest taka, że gdybyście rodziły w małym, powiatowym szpitalu to i tak zostałybyście odesłane karetką dalej do szpitali wojewódzkich. Powiatowe szpitale położnicze mają pierwszy stopień referencyjności, czyli nie mają np. zaplecza neonatologicznego. Oraz przede wszystkim nie mają doświadczenia w zajmowaniu się patologiami ciąży, porodu i połogu.

      Wygląda to tak, że szpitale starają się dostosować do stanu faktycznego. Prowincjonalne szpitaliki położnicze to małe doświadczenie personelu odbierającego poród, brak dostępu do znieczulenia w czasie porodu, a w przypadku wystąpienia problemów i tak kobietę czeka podróż karetką. Mała liczba porodów w takich szpitalach wynika po części z tego, że kobiety po prostu tam nie chcą rodzić.

      Nie dziwię się, że samorządy myślą o zamykaniu niepopularnych porodówek. Fajnie jednak by było, żeby pieniądze za taką zamkniętą porodówkę nie rozchodziły się na boki, tylko poszły w utrzymanie i podwyższenie standardu w szpitalach położniczych, które nie są zamykane. Bo szpitale z gumy nie są i skoro mają obsłużyć dodatkową liczbę rodzicach to powinny być na to przygotowane.
      • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:02
        Blady strach padł na pacjentów z chorobami rzadkimi - w ogóle nie opłaca się ich leczyć. Bardziej opłaca się zrobić nowe dziecko niż leczyć takie że SMA. Ciekawe czy szpitale dostosują się i zlikwidują te niepopularne świadczenia.
        • zerlinda Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:07
          No nie opłaca się. Nie opłaca się też oddział paliatywny, taki umierający chory nie przyniesie żadnego dochodu, generuje jedynie koszty. Czyli najlepiej, żeby pozamykać wszystko, co nie rentowne i otworzyć takie oddziały, które przynoszą dochody
          • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:21
            Dobre dochody przynosi medycyna estetyczna.
        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:22
          cegehana napisała:

          > Blady strach padł na pacjentów z chorobami rzadkimi - w ogóle nie opłaca się ic
          > h leczyć. Bardziej opłaca się zrobić nowe dziecko niż leczyć takie że SMA. Ciek
          > awe czy szpitale dostosują się i zlikwidują te niepopularne świadczenia.

          Nie opłaca się leczyć chorób serca u ludzi dojrzałych i ludzi w wieku emerytalnym. Ani udarów.
          Nie dość, że koszt, to jeszcze trzeba będzie długo wypłacać świadczenia emerytalne.
          A tak - gościu szybko wykituje i przestanie obciążać budżet.

          Liberalizm i liberalne podejście do polityki zdrowotnej to zło.
        • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:02
          Ciąża i poród to nie choroba.
          • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:10
            Starość też nie. Odporność populacyjna też nie choroba. A i badania przesiewowe - ryzyko populacyjne raka to nie choroba. Meno- i andropauza to nie choroba. Potrzeba korzystania z antykoncepcji to nie choroba. Widzę morze oszczędności.
            • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:11
              czytasz w ogóle co piszesz? Mam wrażenie, że nie bo mam argumenty z dudy.
              • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:14
                A co jest nie tak? Czy napisałam nieprawdę i coś z tego co wymieniłam jest według ciebie chorobą? Ja wymieniam rzeczy, które nie są chorobami, a wnioski niech każdy sobie sam wysnuje. Zwłaszcza oszczędnościowe.
                • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:21
                  Tak, Ty idealnie łączysz kropki i włączasz myślenie big_grin
                  • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:23
                    No jakoś dziwnie unikasz odpowiedzi. A może wiesz że napisałam prawdę tylko wstydzisz się napisać to otwarcie?
                    • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:24
                      Nie napisałaś prawdy smile Mało domyślna jesteś smile
                      • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:26
                        No to popraw, żeby fakenewsy nie szly w świat. Bo jak idą osobiste zaczepki to przeważnie oznacza brak argumentów merytorycznych, ale może tym razem jest inaczej? Dawaj, niech świat pozna prawdę.
        • lauren6 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:16
          > Blady strach padł na pacjentów z chorobami rzadkimi - w ogóle nie opłaca się ich leczyć

          A co to ma wspólnego z tym co napisałam?
          Choroby rzadkie są wg Ciebie leczone w prowincjonalnych szpitalach?
          • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:24
            Według mnie się nie opłaca leczyć chorób rzadkich. W dużych szpitalach też bo wypada tych pacjentów mniej niż 1 dziennie czasem.
      • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 10:25
        Mylisz się.
        Prowincjonalne szpitale mają użo lepszą opiekę nad pacjentami niż duże ośrodki akademickie, gdzie często panuje znieczulica.
        • lauren6 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:15
          W przeciwieństwie do ciebie nie rodziłam 30 lat temu i mam świeższą wiedzę o tym co się dzieje na porodówkach. To w stołecznej porodówce rodzące z rozkręconą akcją porodową - jak grrru - muszą rodzić na SOR lub w domu narodzin, bo wszystkie sale porodowe są zajęte. W zamykanych porodówkach masz góra 1 poród dziennie.

          Znowu yenna chcesz dyskutować z faktami?
          • czyscicka Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:23
            >W zamykanych porodówkach masz góra 1 poród dziennie.

            Oby dziennie, w szpitalu mojej mamy był nawet 1 poród miesięcznie...
            Za to szpital w Lublinie obłożony na maksa tak jak prywatne szpitale położnicze.
          • runny.babbit Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:26
            lauren6 napisała:

            > W
            >
            > Znowu yenna chcesz dyskutować z faktami?
            Przecież ona wcale nie chce dyskutować, każdy wątek który zakłada nieuchronnie kończy się wnioskiem, że wina Tuska i KO 🤷‍♂️
      • premeda Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 11:55
        Nie wiem jak jest aktualnie ale całkiem niedawno we Wrocławiu było tak źle, że kobiety wolały jechać do Oleśnicy, Świdnicy czy Ząbkowic Śl. Moja kuzynka pierwsze dziecko rodziła na Kamieńskiego bo blisko, za to z drugim wolała jechać do Świdnicy. A Świdnica moim zdaniem nie ma jakiejś super opinii. To jak źle jest/było we Wrocku.
        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 12:09
          premeda napisała:

          > Nie wiem jak jest aktualnie ale całkiem niedawno we Wrocławiu było tak źle, że
          > kobiety wolały jechać do Oleśnicy, Świdnicy czy Ząbkowic Śl. Moja kuzynka pierw
          > sze dziecko rodziła na Kamieńskiego bo blisko, za to z drugim wolała jechać do
          > Świdnicy. A Świdnica moim zdaniem nie ma jakiejś super opinii. To jak źle jest/
          > było we Wrocku.
          >
          Chyba nadal wolą.
          Za moich czasów jeździło sie do Trzebnicy.
        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 12:11
          Bardzo źle wspominam nieistniejacą juz Dyrekcyjną i istniejący nadal Brochów.
      • martishia7 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:38
        To jest jedna z wielu konsekwencji starzenia się społeczeństwa i wyludniania się całych połaci kraju. Nie ma sensu dyskutowanie nad tym, że "tak być nie może", bo to jest rzeczywistość do której należy jak najbardziej racjonalnie się dostosowywać. Następny temat z którym trzeba się oswajać, to koniec koncepcji, że w każdej gminie będzie szkoła. Nie będzie.
        • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 15:04
          I usług dla starych ludzi też nie będzie gwoli doprecyzowania.
          • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 15:09
            cegehana napisała:

            > I usług dla starych ludzi też nie będzie gwoli doprecyzowania.

            Wszystko zmierza do likwidacji publicznej służby zdrowia.
            • lauren6 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 15:52
              > Wszystko zmierza do likwidacji publicznej służby zdrowia.

              Nie, nie zmierza.
              • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 16:36
                lauren6 napisała:

                > > Wszystko zmierza do likwidacji publicznej służby zdrowia.
                >
                > Nie, nie zmierza.

                Tak. Zmierza.
          • martishia7 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 15:26
            Nie, nie będzie. Znaczy może ten jeden lekarz rodzinny na gminę, 2 razy w tygodniu na 4 godziny, któremu trzeba będzie i tak za to płacić w złocie tyle, ile waży. Ale jakaś opieka społeczna, wsparcie instytucjonalne - zapomnijmy. Nawet gdyby były na to pieniądze, to nie będzie kogo zatrudnić.
            • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 16:38
              martishia7 napisała:

              > Nie, nie będzie. Znaczy może ten jeden lekarz rodzinny na gminę, 2 razy w tygod
              > niu na 4 godziny, któremu trzeba będzie i tak za to płacić w złocie tyle, ile w
              > aży. Ale jakaś opieka społeczna, wsparcie instytucjonalne - zapomnijmy. Nawet g
              > dyby były na to pieniądze, to nie będzie kogo zatrudnić.

              Wystarczy zrobic jak z prawnikami - uwolnić zawod. Otworzyć specjalizacje dla szerszego kręgu absolwentów. Powiązać studia z obowiązkiem zwrotu kosztów studiów w sytuacji nie odpracowania obowiązkowych lat kosztow nauki w PL. Polska nie moze ponosić kosztów kształcenia ludzi tylko po to, by oni uciekali za granice.
    • novembre Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 14:03
      Nierentowne porodowki powinny byc utrzymane tylko tam, gdzie jest to geograficznie uzasadnione. Nie moze byc tak, ze zostala jedna porodowka na wojewodztwo i ktos ma 100 km do najblizszego miejsca, gdzie moze bezpiecznie urodzic.
      Ale tu gdzie jest gesto, trzeba okroic.
      • kokosowy15 Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 18:30
        Co to znaczy "nierentowne"? Maja przynosic zysk, jak akcja ratunkowa w katastrofie morskiej lub lotniczej? A moze tak rentowne, jak uprawa pszenicy albo malin, do ktorej doplaca sie miliardy?
        • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 18:58
          kokosowy15 napisał(a):

          > Co to znaczy "nierentowne"? Maja przynosic zysk, jak akcja ratunkowa w katastro
          > fie morskiej lub lotniczej? A moze tak rentowne, jak uprawa pszenicy albo malin
          > , do ktorej doplaca sie miliardy?

          Jak szeroko zakrojona akcja ratunkowa w Tatrach Wysokich. Lub szeroko zagrożone poszukiwania Iwony Wieczorek. Żywej lub martwej.
          • yenna_m Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 18:58
            Zakrojone*
        • novembre Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 19:40
          Na przyklad takie, gdzie jest jeden porod na tydzien.
          • cegehana Re: Pokoje narodzin 15.01.26, 21:09
            Jak jest sto porodów na tydzień to jest jeszcze bardziej nierentowne, bo każda rodząca zużywa zasoby szpitala. Najbardziej rentowne jest żeby porodów było zero tylko żeby składki spływały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka