evro44
18.01.26, 12:01
nie jestem babcią. Nigdy nie miałam oczekiwań co do córki, że koniecznie musi urodzić dziecko, żebym ja mogła się realizować jako babcia. W obecnych czasach wybrała bezpieczny wariant. Dla mnie jawi się koszmar podrzucanego dziecka w weekend czy wyjazdy na urlop w jego towarzystwie. Mam koleżanki babcie i nie ma nic bardziej męczącego jak pokazanie zdjęć, filmików czy opowieści o tym co wnuczek/sia powiedział. Wszystkie poza tym są absolutnie nieprzeciętnie inteligentne, nieprzeciętne i ogólnie wow (mowa o wnuczkach). Może ja jestem jakaś dziwna, że kompletnie nie są to moje klimaty i w ogóle tego nie rozumiem. To tak w/z ze zbliżającym się świętem. Nadmieniam, że mój wiek jak najbardziej babciowy. A Wy happy?