m_incubo Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:34 Oczywiście 1. Ambitne towarzystwo, wyzwania intelektualne i kumpelskie relacje mam w wystarczającej ilości poza pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
bona.sforza Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:54 Dojeżdżałam godzinę w jedną stronę komunikacją jak byłam piękna i młoda, a na świecie szalalo bezrobocie. Teraz za nic w świecie, wiem jakie to jest wyczerpujace, po 8 godzinach w pracy, o 17 w metrze, w tłoku mozna sobie między bajki wsadzić opowieści o czytaniu ambitnych lektur. A o poranku wśród zombie, chce Ci sie tylko spać. To jest duży minus. Po drugie, co oznacza ten rozwój? Wyższe stanowisko? Więcej odpowiedzialności? "Wyzwania" (czylibproblemy), To oznacza tez wiekszy poziom kortyzolu, zatem komfort życia znacząco spada (been thete, dane that), a efektem moze byc wypalenie. Jeżeli zaś rozwój oznacza szkolenia, umiejętności, etc. - to jakiego rodzaju sa to umiejętności? Jeżeli twoja praca jest twoim hobby (bardzo niewielu ludzi tak ma) to super. Ale w innym wypadku musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, co Ci to da. Oczywiście zasiewam wątpliwości z grzędy starej kury . Kilka lat temu zdecydowałam sie na podobny krok (tylko dojazd był lepszy), kosztowało mnie to 2 lata bez snu, w ogromnym stresie. Nic ci nie radzę, tylko "przemyśl to dobrze" 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:24 A sa w tej historii dzieci? -bo to jest kluczowe -czas (dojazd)i zwiazana z tym energia sa (dla mnie)kluczowe Jesli dzieci nie ma-albo one/dom nie ucierpią to opcja 2 -jestem za rozwojem Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:48 35wcieniu napisał(a): > Nie ma. > No tp 2 Ew rozgladanie sie za czyms innym bo ewidwntnie autorke cos zaczyna uwierac Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:52 > bo ewidwntnie autorke cos zaczyna uwierac Tak. I sama nie wiem, na ile to jest przejściowe. I czy, tak szczerze mówiąc, nie ze mną i z moim nastawieniem jest problem. Jeszcze 3 tygodnie temu miałam poczucie, że moja obecna praca jest beznadziejna. Ale jak sobie wypisałam plusy i minusy, to okazało się, że plusy są. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 12:13 campari.spritz napisała: > > bo ewidwntnie autorke cos zaczyna uwierac > > Tak. I sama nie wiem, na ile to jest przejściowe. > I czy, tak szczerze mówiąc, nie ze mną i z moim nastawieniem jest problem. > Jeszcze 3 tygodnie temu miałam poczucie, że moja obecna praca jest beznadziejna > . Ale jak sobie wypisałam plusy i minusy, to okazało się, że plusy są. najpierw był rasputin i jego "jedynym sposobem na pozbycie się pokusy jest jej ulec" a potem w incepcji chyba tom cruise powiedział " gdy pojawi się idea, nie możesz już się jej pozbyc" coś kiełkuje ci w głowie- z jakiegoś powodu, musisz to przetrawić by sie pozbyć albo ulec i iść za tym głosem - nie wiem czego to jest głos-może potrzeby zmiany, może jakaś intuicja, może nuda itd (dla mnie stwierdzenie, że moja praca jest beznadziejna byłoby poważnym sygnałem jednak, że coś mocno jest nie tak i czas na zmianę. w pracy spędzamy 1/3 doby, czasem więcej niż z własną rodziną rozmawiamy, przebywamy ze współpracownikami-to środowisko nie powinno dawać poczucia ,że jest beznadziejne...) Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 12:21 off top (już kiedyś był). W którym roku powiedział to Rasputin i czy na pewno przed 1890 r. kiedy Wilde napisała to w Dorianie? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 12:58 mocca26 napisała: > off top (już kiedyś był). W którym roku powiedział to Rasputin i czy na pewno p > rzed 1890 r. kiedy Wilde napisała to w Dorianie? nie pamiętam-musiałabym znowu przeczytac jego biografię ( czytałam raz w życiu , jako późna nastolatka i mocno zapamiętałam) Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 12:59 ale nie zapamietałaś naszej rozmowy na ten temat jakis czas temu To nie Rasputin powiedział te słowa (tzn nie on je wymyślił) Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:10 mocca26 napisała: > ale nie zapamietałaś naszej rozmowy na ten temat jakis czas temu > > To nie Rasputin powiedział te słowa (tzn nie on je wymyślił) nie zapamiętałam i nie ma to znaczenia bo nie znam frazy jako wymyślonej/stworzonej przez wilde'a z kart książki o rasputinie i nie napisałam również, że rasputin te słowa wymyślił -prawda ? ( swoją drogą muszę przeczytać na nowo i porównać odbiór po 30 latach ) Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:21 Znaczenie ma o tyle, że lepiej trzymać się faktów. I lepiej brzmi: Mickiewicz napisał "Litwo Ojczyzno moja..." niż np mocca napisała _Litwo ...." Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:47 mocca26 napisała: > P.s. jaki był tytuł tej biografii? Rasputin ( autorstwa Edwarda Radzińskiego) Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:51 mocca26 napisała: > Znaczenie ma o tyle, że lepiej trzymać się faktów. I lepiej brzmi: Mickiewicz n > apisał "Litwo Ojczyzno moja..." niż np mocca napisała _Litwo ...." Nie napisałam, że rasputin napisał, ani że rasputin wymyślił (najpierw był rasputin i jego "jedynym sposobem na pozbycie się pokusy jest jej ulec) Napisałam co było w książce ( a potem w filmie) powinnam napisać: najpierw spotkałam się z (...)- wtedy byłoby chronologicznie, bo chyba o to jest też twój zarzut? czekam co napiszesz o tym, co powiedział chyba tom cruise Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:58 Dla mnie to ciekawe, bo kazdy może mieć jakieś błędne informacje. Natomiast kiedy zostało to już wyjasnione to trzymanie się błędnej wersji jest dziwne p.s. Rasputin nie był "najpierw" i to nie było "jego" p.s. 2 dzięki za dane biografii - jeżeli będę miała dostęp za darmo z ciekawości sprawdzę kto to napisał/powiedział i w jakim kontekscie - jeżeli faktycznie w biografii pojawia się taka informacja Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 16:01 mocca26 napisała: > Dla mnie to ciekawe, bo kazdy może mieć jakieś błędne informacje. Natomiast kie > dy zostało to już wyjasnione to trzymanie się błędnej wersji jest dziwne > ale ja nie zaprzeczam, że te frazę wymyślił ktos inny > p.s. Rasputin nie był "najpierw" i to nie było "jego" dla mnie był najpierw -potem była incepcja -potem wilde i mocca > > p.s. 2 dzięki za dane biografii - jeżeli będę miała dostęp za darmo z ciekawośc > i sprawdzę kto to napisał/powiedział i w jakim kontekscie - jeżeli faktycznie w > biografii pojawia się taka informacja czytaj i koniecznie napisz - na mnie ta ksiązka zrobiła wrażenie ale jak pisałam- miałam naście lat, dobrze się czytało Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 16:11 p.s. 3 ja w ogóle zaczynam mieć wątpliwości czy Rasputin kiedykolwiek to powiedział nawet w formie cytatu. Jeżeli znajdziesz to w książce (niestety nigdzie nie widzę tej ksiązki za darmo) - daj mi znać. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 16:46 sorry, że drążę, ale jesteś pewna, że czegoś nie pomyliłaś? Że na pewno w tej książce autor - Radzinski - napisał, że Rasputin napisał/wypowiedział to zdanie żywcem wyjete z Doriana Greya? Nie znam biografii Rasputina, średnio mnie interesuje, ale podobno był półanalfabetą, więc mógł ewentualnie usłyszeć to zdanie gdzieś na carskim dworze. Zupełnie nie pasuje też do jego innych wypowiedzi? A może to komentarz Radzinskiego, który zacytował Wilde'a? Rasputin cytujący Wilde'a byłby ciekawym materiałem/ciakwostka dla Wildeologów Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 17:26 mocca26 napisała: > sorry, że drążę, ale jesteś pewna, że czegoś nie pomyliłaś? Że na pewno w tej k > siążce autor - Radzinski - napisał, że Rasputin napisał/wypowiedział to zdanie > żywcem wyjete z Doriana Greya? Nie znam biografii Rasputina, średnio mnie inter > esuje, ale podobno był półanalfabetą, więc mógł ewentualnie usłyszeć to zdanie > gdzieś na carskim dworze. Zupełnie nie pasuje też do jego innych wypowiedzi? A > może to komentarz Radzinskiego, który zacytował Wilde'a? > > Rasputin cytujący Wilde'a byłby ciekawym materiałem/ciakwostka dla Wildeologów a coś ty, teraz niczego nie jestem pewna miałam 17 lat , przeczytałam książkę i zapamiętałam z niej takie stwierdzenie- tzn myśląc o tym dzisiaj w taki sposób mam zapamiętane wrażenia. drąż, nie przeszkadza mi to -to dla mnie też ciekawe doświadczenie, pamiętać coś w jeden sposób -podczas gdy być może w rzeczywistości było inaczej. z chęcią zrewiduję swoje poglądy Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 17:28 mocca26 napisała: > p.s. 3 ja w ogóle zaczynam mieć wątpliwości czy Rasputin kiedykolwiek to powied > ział nawet w formie cytatu. ja nie napisałam, że to powiedział rasputin - tylko, że najpierw był rasputin ( książka) Jeżeli znajdziesz to w książce (niestety nigdzie ni > e widzę tej ksiązki za darmo) - daj mi znać. oki -jak nie znajdę też ci dam znać- wtedy będę kminić co się wydarzyło ( tzn ze tak to pamiętam) Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:47 Nie ma dzieci, ale bez dzieci też jest życie poza pracą. Mam swoje zajęcia, treningi, obowiązki. I z tyłu głowy świadomość, że rodzice (póki co samodzielni, mieszkający w innym mieście) młodsi się nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:49 campari.spritz napisała: > Nie ma dzieci, ale bez dzieci też jest życie poza pracą. > Mam swoje zajęcia, treningi, obowiązki. I z tyłu głowy świadomość, że rodzice ( > póki co samodzielni, mieszkający w innym mieście) młodsi się nie robią. Spytslam.o dzieci -bo pytasz o rade a dla mnie dzieci to priorytet. Cala reszte da sie ulozyc Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:52 Kwestia rodziców dla mnie też przeważałaby za opcją nr 2. Krótko mówiąc brałabym pod uwagę że prędzej czy później może się przydać dodatkowa kasa na opiekę, lekarzy itd. Ale to też sama wiesz najlepiej na ile w razie czego masz (lub oni mają) oszczędności albo jakie są opcje "w razie czego". Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:54 Kasa jest, to nie będzie problem. Za to w pierwszej pracy nie będzie problemu z czasem lub jakimiś zwolnieniami na opiekę, jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
gris_gris Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:57 Ja rozumiem argument krótkiego dojazdu do pracy, sama mam 20 min drzwi do drzwi transportem publicznym. Ale jednak w dużych miastach to rzadkość i ludzie dojeżdżają dłużej, bo odległości są jakie są. Ile razy w tygodniu byłabyś w biurze? Jeśli codziennie, to rozumiem dylemat; jeśli 2-3 razy, to uważam, że jest do przeżycia. Pensja wyższa o 1/3 jest nie do pogardzenia, zakładam, że masz jeszcze sporo do emerytury, więc zwiększanie zarobków i rozwój zawodowy są wciąż istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 11:01 Ja bym została w pierwszej jeżeli byłabym kilka lat przed emeryturą. W przeciwnym razie praca nr 2. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 12:52 Ja ie jestem ambitna więc praca nr 1. W pracy nr 2 doczytałam, że godzinny dojaD i już wiedziałam, że nieeee Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:25 Jeśli masz 30 lat to dwa jeśli 45 to jeden i jakim cudem nie znasz angielskiego i w ogóle dostałeś jakąś pracę bo nawet Stróże teraz muszą umieć Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:32 pani.asma napisała: > Jeśli masz 30 lat to dwa jeśli 45 to jeden i jakim cudem nie znasz angielskiego > i w ogóle dostałeś jakąś pracę bo nawet Stróże teraz muszą umieć Ooo z tym można tak polemizować. Naprawdę to nie od wieku zależy podejście do pracy. Znam młodszych ode mnie rutyniarzy, którzy sami nie rozwiną umeijętności w i starszych oraz róieśników często szkolących się, inetresujących tym co robią tzn. zaciekawieni swoją pracą. Ja też lubię się rowijać, a mam kolegę sporo młodszego w zespole, który nie zmienia podejścia od tzrech lat. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:29 Gdyby dwojka była zdalna, a nie jednogodzinny dojazd, to 2. Natomiast ten opis Al'e rutyna i brak wyzwań intektualnych oraz niewykorzystywanie swojego potencjału bywają frustrujące.' dosokonale rozumiem więc może podobną do dwójki znajdziez bliżej lub zdalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:35 Zwrocilabym uwage na bezpieczenstwo stanowiska w przypadku kryzysu. Czy ktos z nowego stanowska wylecial i stad jest otwarte itp Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 01.04.26, 08:43 > Zwrocilabym uwage na bezpieczenstwo stanowiska w przypadku kryzysu. Czy ktos z > nowego stanowska wylecial i stad jest otwarte itp Na pewno bezpieczniejsza jest dotychczasowa praca. Odpowiedz Link Zgłoś