Dodaj do ulubionych

All-inclusive - dla kogo?

    • purchawka2020 Re: All-inclusive - dla kogo? 21.07.26, 10:54
      Ja. Nie lubię jeść w restauracjach bo to trwa i trwa i trwa...wybieranie knajpy, czekanie na kelnera, czekanie na danie, czekanie na kelnera...
      Wolę na AI wybrać co lubię od razu ( a wybór jest duży, zawsze znajdę coś dla siebie) , jak mi nie smakuje to odstawiam i biorę inne. Nie trzeba siedzieć w hotelu - można zwiedzać i spacerować, nie ma obowiązku stawić się na obiad.
      Dojrzałam do Ai dopiero około 50 , bo wcześniej ogarnialiśmy wszystko sami, a teraz mi się nie chce. Zero stresu.
    • partytura2026 Re: All-inclusive - dla kogo? 21.07.26, 12:14
      Żeby nie trzeba było się martwić o stolik w knajpce dla tubylców. Ani nacinać się na podłe żarcie w knajpce dla turystów?
      I w przypadku wyjazdów typowo wypoczynkowych a nie zwiedzaniowych, żeby nie trzeba było nigdzie łazić.
      Pokój - żarcie - plaża.
    • never.surrender7 Re: All-inclusive - dla kogo? 21.07.26, 13:57
      1. Ludzie nie znający języków obcych
      2. Rodziny z dziećmi +/- poniżej 10 roku życia
      3. Intensywnie pracujący / obciążeni obowiązkami
      Te grupy mogą się przenikać...
      1. np. moi rodzice urodzeni w latach '40, którzy nie znają na tyle obcych języków, by komfortowo podróżować samodzielnie (w latach '90 i '00, kiedy nie było tłumacza google itp.), trochę odpoczywali, wykupywali dodatkowe wycieczki
      2. my, także w grupach z rodzeństwem i znajomymi, kiedy nasze dzieci były małe. W maju czy czerwcu greckie wyspy, południowe Włochy czy Hiszpania oferowały pewną pogodę. Dzieciom nawet "otwartym spożywczo" może nie zasmakować jedzenie z lokalnej restauracji, za danie trzeba zapłacić a dziecko wciąż głodne. Na AI jest wybór, można nabrać odrobinę i zawsze znajdzie się coś co dzieci zjedzą. Jednocześnie cały układ jest wygodny - wszystko blisko, nie trzeba jeździć, wyszukiwać... Plaża, basen, plac zabaw pod ręką - można oddać się odpoczynkowi i zabawie z dziećmi, nie poświęcając czasu ani wysiłku na kwestie "bytowe"
      3. Ktoś, kto ma wyczerpującą pracę, dochodzi do siebie po chorobie czy opiece nad bliskim etc. czasem chce po prostu pływać, czytać, spacerowayc, spać... Mieć podane pod nos, nie organizować, nie zastanawiać się...

      To że na AI jest nieraz możliwość jedzenia 5 razy dziennie i pod korek oraz picia alkoholu codziennie nie znaczy, że po to ludzie tam jadą.
      • evro44 Re: All-inclusive - dla kogo? 21.07.26, 14:45
        dla mnie all jest bardzo dobrą opcją jeżeli chodzi o koszty. Jeżdziłam indywidualnie i zawsze były to najdroższe wyjazdy. Organizowanie śniadań, jakiś posiłek za sporą kasę w restauracji i kupowanie czegoś do picia to finalnie wychodziło zawsze drożej. Nie wspominając o owocach czy warzywach których na all jest sporo do wyboru. Poza tym , jak ktoś kto mógł tylko raz w roku wziąć 2 tygodnie urlopu (bo reszta to poszatkowana po 2 lub 3 dni) i ogólnie był przeorany , to w życiu nie miał ochoty na tułaczkę ze zwiedzaniem. Taki pobyt z nic nie robieniem bardzo dobrze resetowały człowieka. Nie rozumiem tych oburzonych głosów takim rodzajem wypoczynku i śmiem twierdzić , że ogólnie są zblazowane.
        • bmtm Re: All-inclusive - dla kogo? 21.07.26, 14:52
          Nie wiem czy teraz jest to tak jaskrawe jak dawniej, przed 2019 rokiem. Koszty wycieczek z Polski i ceny u nas wzrosły o 150 proc. Za granicą ceny hoteli niekoniecznie.
          • palacinka2020 Re: All-inclusive - dla kogo? 22.07.26, 15:44
            Za granica ceny tez wzrosly. Za to ceny dan w restauracjach to chyba wiecej niz o 50%. Te mityczne “za 12 euro w Portugalii mam polmisek owocow morza” to opowiesci sprzed 15 lat.
            • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 23.07.26, 12:43
              Może 12 euro, to przesada, ale 2 lata temu danie z owoców morza, czy ryby za ok. 15-18 euro można było kupić, tylko nie w turystycznych knajpach. Albo wielki gar cataplany za 40 euro (niby na 2 osoby, ale spokojnie na dużojedzące 3, a dla jedzących mało - na 4 osoby). Byłam zaskoczona na plus cenami, bo np. w Grecji owszem owoce morza typu kalmary mozna zjeść stosunkowo niedrogo, ale juz ryby są po prostu drogie.
        • partytura2026 Re: All-inclusive - dla kogo? 21.07.26, 16:59
          Potwierdzam. Mi też zawsze wychodziło taniej AI
    • hailey_bieber2004 Re: All-inclusive - dla kogo? 22.07.26, 09:26
      Chyba przede wszystkim to opcja raczej budżetowa, pomijając bardzo egzotyczne kierunki.
      • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 23.07.26, 12:44
        hailey_bieber2004 napisała:

        > Chyba przede wszystkim to opcja raczej budżetowa, pomijając bardzo egzotyczne k
        > ierunki.


        AI budżetowe? Pewnie często tak, zależy od hotelu chyba....
        • hailey_bieber2004 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 22:30
          kurt.wallander napisała:

          > hailey_bieber2004 napisała:
          >
          > > Chyba przede wszystkim to opcja raczej budżetowa, pomijając bardzo egzoty
          > czne k
          > > ierunki.
          >
          >
          > AI budżetowe? Pewnie często tak, zależy od hotelu chyba....

          Mam porównanie ile wydaję na swoje wakacje, a ile wychodzi na głowę na all incl - w otoczeniu mam rodziny, które tak wypoczywają

          • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 27.07.26, 00:37
            hailey_bieber2004 napisała:


            > Mam porównanie ile wydaję na swoje wakacje, a ile wychodzi na głowę na all incl
            > - w otoczeniu mam rodziny, które tak wypoczywają
            >
            No tak, ale ciężko porównać, bo pewnie wybierasz inne opcje zakwaterowania niż hotele, do których twoi znajomi jeżdżą na AI.
            Możliwe, że twoje zakwaterowanie jest bardziej luksusowe, a znajomi wybierają najtańsze oferty AI.
            • hailey_bieber2004 Re: All-inclusive - dla kogo? 27.07.26, 06:16
              Trudno konkludować inaczej, jeżeli nawet w wątku tutaj, obok wygody, jest przytaczany argument ekonomiczny.

              Ja w ogóle nie jestem programowo uprzedzona do AI oraz hoteli typu resort ani zorientowana na luksus - bo zupełnie nie o to chodzi.

              Ja zasadniczo nie lubię dwóch rzeczy: nagromadzenia turystów / dużych obiektów oraz generycznych hotelowych wnętrz.

              Wystrój, obok lokalizacji, to coś, na co zwracam uwagę w pierwszej kolejności. Lubię miejsca, w których widać miłość do wzornictwa. Z tego względu w ogóle chętniej wybieram mieszkania niż hotele - i szukam wnętrz z duszą i możliwości „wtopienia się” w dane miejsce.



              • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 27.07.26, 23:41
                hailey_bieber2004 napisała:

                > Trudno konkludować inaczej, jeżeli nawet w wątku tutaj, obok wygody, jest przyt
                > aczany argument ekonomiczny.

                No właśnie, mnie ten argument, że na AI taniej trochę jednak zaskakuje. Kiedy korzystałam z AI, to z pewnością nie było to tanie. Teraz sprawdziłam jeden z hoteli, w którym byliśmy z dziećmi, jak były małe, z ciekawości wpisałam wiek dzieci, jaki wtedy miały i wybrałam dokładnie taki sam pokój (pokój rodzinny składający się z 2 pokoi dwuosobowych, pewnie najmłodsze miałoby dostawione łóżeczko dla niemowlaka) i na sierpień tego roku za pobyt 14 dniowy dla 2 + 3 (dzieci poniżej 12 r.ż) mam w TUI cenę prawie 80 tys. Nijak mi to nie wychodzi tanio....
                • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 04:01
                  Sezon czy nie sezon, ceny hoteli między sobą bardzo się różnią. Można zarezerwować hotel w wersji jeden pokój z dostawkami czy nawet rodzinny w tanim hotelu (o gwiazdkach nie wspominam, bo rozstrzał jest olbrzymi, ciężko się nimi sugerować) i wtedy mieć wyjazd z 3 dzieci za 12.000 i na miejscu już nic nie wydawać, czyli wychodzi całkiem tanio, a można taki, gdzie nawet poza sezonem płaci się za pobyt majątek, a ludzie uparcie wrzucają wszystko to do jednego worka z napisem AI. Przerobiłam dziesiątki takich wyjazdów i różnice są olbrzymie, między hotelami, krajami, miesiącami.
                  • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:40
                    mia_mia napisał(a):

                    > Sezon czy nie sezon, ceny hoteli między sobą bardzo się różnią. Można zarezerwo
                    > wać hotel w wersji jeden pokój z dostawkami czy nawet rodzinny w tanim hotelu

                    Problem w tym, że często nie da się zarezerwować takiego pokoju na więcej osób niż 2+1, czy 2+2.

                    Moja rodzina, kiedy przestaliśmy jeździć na AI, raczej szukała wakacyjnych domów/apartamentów. Z hoteli zaczęliśmy znów korzystać, gdy dzieci mogły już być same w oddzielnym pokoju hotelowym. Co, zresztą, też nam ograniczało wybór do takich hoteli, w których w ogóle istnieją pokoje 3-osobowe (z trzema łóżkami, nie dostawkami dla dzieci).
                    • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:42
                      Nie wspominając o tym, że gnieżdżenie się z trójką dzieci w jednym pokoju to, dla mnie, słaby wypoczynek.
                      • fibi00 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:49
                        kurt.wallander napisała:

                        > Nie wspominając o tym, że gnieżdżenie się z trójką dzieci w jednym pokoju to, d
                        > la mnie, słaby wypoczynek.



                        My w pokoju hotelowym tylko śpimy ☺️. Kiedyś byliśmy na wakacjach z dwójką dzieci i młodszy,wówczas 4latek był na wspólnym spaniu z nami (nie było innej opcji akurat w tym hotelu). Więc mieliśmy pokój z łóżkiem małżeńskim i dostawką i między łóżkiem a dostawką daliśmy materac dla młodszego. Zostało tylko wąskie przejście żeby dojść na balkon. Kompletnie nie wspominam źle tych wakacji bo tak jak wspomniałam- w pokoju hotelowym tylko nocujemy. Na wakacje nad Bałtykiem nie zaryzykowałabym z tak małym pokojem bo w razie niepogody faktycznie mogłoby być hardcore'owo. Ale tam gdzie mam pewną pogodę? No problem.
                • hailey_bieber2004 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 04:56
                  A dla porównania - ile wyszłoby w tym miejscu w hotelu butikowym, własnym przelotem i z uwzględnieniem restauracji 2 razy dziennie?
                  • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:36
                    hailey_bieber2004 napisała:

                    > A dla porównania - ile wyszłoby w tym miejscu w hotelu butikowym, własnym przel
                    > otem i z uwzględnieniem restauracji 2 razy dziennie?

                    Nie mam pojęcia i nie chce mi się aż tak szukać i robić symulacji z podawaniem wieku dzieci itp. Ciężko równiez z tego powodu, że wszystko w okolicy już porezerwowane na ten termin. Raczej trzebaby porównywać ofertę na przyszły sezon. Wtedy i w TUI pewnie taniej w first minute.
                • fibi00 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 18:13
                  kurt.wallander napisała:

                  Teraz sprawdziłam jeden z ho
                  > teli, w którym byliśmy z dziećmi, jak były małe, z ciekawości wpisałam wiek dzi
                  > eci, jaki wtedy miały i wybrałam dokładnie taki sam pokój (pokój rodzinny skład
                  > ający się z 2 pokoi dwuosobowych, pewnie najmłodsze miałoby dostawione łóżeczko
                  > dla niemowlaka) i na sierpień tego roku za pobyt 14 dniowy dla 2 + 3 (dzieci p
                  > oniżej 12 r.ż) mam w TUI cenę prawie 80 tys. Nijak mi to nie wychodzi tanio....


                  To chyba jakieś Malediwy 🙈
                  • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 21:53
                    Kreta. Grecotel Marine Palace, czy jakoś tak.... Z TUI.

                    Oczywiście, w first minute byłby tańszy, bo sprawdzałam teraz na 2. połowę sierpnia. Dla mnie szok ta cena, szczerze mówiąc.
                    • fibi00 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 22:05
                      kurt.wallander napisała:

                      > Kreta. Grecotel Marine Palace, czy jakoś tak.... Z TUI.
                      >
                      > Oczywiście, w first minute byłby tańszy, bo sprawdzałam teraz na 2. połowę sier
                      > pnia. Dla mnie szok ta cena, szczerze mówiąc.

                      Cena z kosmosu. Ale uwierz mi, da radę znaleźć fajny hotel co najmniej o połowę taniej. Ogólnie przy rodzinie 2+3 nie ma zbyt dużego wyboru a jeśli już są takie oferty to ceny bardzo wysokie. Moi znajomi z trójką dzieci robią taki trik- robią dwie rezerwacje 1 dorosły plus 2 dzieci i 1 dorosły plus 1 dziecko. Potem w recepcji proszą o pokoje obok siebie. A że dzieci już nie są jakieś małe bo między 10 a 15 lat to dzieci zajmują jeden pokój a rodzice drugi.
                      • fibi00 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 23:17
                        fibi00 napisała:

                        Moi znajomi z trójką dzieci robią taki trik-
                        > robią dwie rezerwacje 1 dorosły plus 2 dzieci i 1 dorosły plus 1 dziecko. Potem
                        > w recepcji proszą o pokoje obok siebie. A że dzieci już nie są jakieś małe bo
                        > między 10 a 15 lat to dzieci zajmują jeden pokój a rodzice drugi.

                        Zapomniałam dodać, że robią tak żeby mieć większy wybór ofert (bo właśnie dla 2+3 jest dużo mniejszy) a dzięki temu zyskują też kilka tysięcy (np jak rezerwowali Egipt na tydzień to dla całej 5tki było 13 tys a kiedy rozbili to na dwie rezerwacje wyszło 8,5tys).
                      • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 23:19
                        fibi00 napisała:


                        Ogólnie przy rodzinie 2+3 nie ma zbyt dużego wyboru a jeśli już są tak
                        > ie oferty to ceny bardzo wysokie.

                        Moi znajomi z trójką dzieci robią taki trik-
                        > robią dwie rezerwacje 1 dorosły plus 2 dzieci i 1 dorosły plus 1 dziecko. Potem
                        > w recepcji proszą o pokoje obok siebie. A że dzieci już nie są jakieś małe bo
                        > między 10 a 15 lat to dzieci zajmują jeden pokój a rodzice drugi.

                        My po prostu zaczęliśmy w pewnym momencie wynajmowac apartamenty, domy, domki. Nam zresztą ta oferta AI nie do końca pasowała, więc bez sensu było płacić niemałe pieniądze za coś, z czego nie korzystaliśmy (alkohol, opieka dla dzieci), lub co nas wręcz męczyło (tłumy), albo za coś, co wolimy w innej wersji (jedzenie).
                        • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 23:23
                          A, i najważniejsze - kiedy zaczęliśmy jeździć bez biur podróży, to stwierdziliśmy, że to jest to, tak wolimy. Mamy wyjazdy dokładnie skrojone pod nasze upodobania i potrzeby, z uwzględnieniem możliwości finansowych. Dla mnie często to, co oferują biura, nie jest warte tyle, ile sobie życzą, bo organizując na własną rękę mam przeważnie coś lepszego w tej samej lub niższej cenie.
                          • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 01:37
                            Niezmiennie twierdzę, że to zależy od kierunku. Kiedyś wyjeżdżaliśmy ze znajomymi do Turcji sporą grupą i próbowaliśmy ze 2-3 razy zorganizować to na własną rękę i nijak nie chciało wyjść taniej lub nawet podobnie, a próbowaliśmy bezpośrednio w hotelu i przez booking, natomiast dalsze kierunki rzeczywiście wychodzą taniej jak się postarać, tylko trzeba się za to zabrać odpowiednio wcześniej (transport) i nie nastawiać się na konkretny hotel.
                    • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 01:45
                      Chyba kiedyś jeździłyśmy do podobnych hoteli, bo byłam i w Lindos Princess i Marine Palace i to chyba ze dwa razy. Do Marine raz zabrałam kuzynkę i to było pewnie ze 20 lat temu, miała wtedy pewnie z 10 lat, jadła niewiele rzeczy i często miała niezadowolony wyraz twarzy, więc ludzie się mnie pytali jak rozpuszczone jest to dziecko, że nic jej nie pasuje w takim miejscu😃
                      • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 02:05
                        Dzieci miewają takie fazy. Jedno z moich w którymś z tych hoteli jadło głównie makaron, sam, bez żadnych sosów. To chyba było to przebodźcowanie, o którym jest mowa w innej gałęzi wątku. Duży wybór skutkował trudnością w wyborze czegokolwiek. A z czasem pokochało próbowanie nowości i stało się bardzo otwarte na nowe smaki.
                        • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 07:13
                          A z czasem pokochało próbowanie nowości i stało się bardzo otwarte na nowe smaki.

                          Tylko do tych nowych smaków nie jest potrzebne AI (czasami może ograniczać)
                          • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 10:47
                            Oczywiście. Od kiedy najmłodsza skończyła jakieś 6 lat nie jeździliśmy już na AI, jakoś wybieranie z menu w restauracji spowodowało zanik tego braku decyzyjności. A i jedzenie, moim zdaniem, było lepsze w zwykłych restauracjach, więc tym bardziej dobre doświadczenia zachęcały do kolejnych prób.
                            • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 12:46
                              Hmmm, my jezdzilisny z dziecmi na wakacje all inclusive takze gdy byli takze starszymi nastolatkami bo plywali w morzu/snorkeling/scuba diving/jakis scuters/walking/ itd to byly aktywnosci i dzieci byly glodne. All inclusive dawalo spory wybor, kazdy znalazl bez problemu to co lubil. Do restauracji tez chodzilismy, nie tylko hotelowych ale takze lokalnych poza hotelem.
      • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 05:26
        Zerknij na ceny rzeczywiście dobrych hoteli AI choćby w Turcji czy Grecji, za mniejsze pieniądze można mieć egzotyczne kierunki, bo tam często to transport podbija cenę, a nawet dobre hotele są w całkiem przystępnych cenach.
        • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 09:57
          Akurat nasze wakacje AI najwiekdzy koszt to hotel, transport nie, pomimo ze daleko. Tyle ze wybieramy takie nieoficjalnie 5* ultra hotele.
          • kropkaa Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 22:36
            No wiadomix, że hotel ąę i morze bez fal. I jeszcze pewnie jest ciepło, ale słońce nie opala nadmiernie skóry, piasek nie przykleja się do stóp, a w recepcji, jak tylko zobaczą, kto raczył do nich zawitać, od razu apartament na prezydencki zamieniają.
    • palacinka2020 Re: All-inclusive - dla kogo? 22.07.26, 15:31
      O ile w Polsce w opcji HB dostajesz napoje bezalkoholowe do kolacji to za granica juz nie. To chyba glowna roznica- napoje w cenie.

      No i jesli ktos ma dzieci to sa one glodne czesciej niz 2 razy dziennie.
    • awf-33 Re: All-inclusive - dla kogo? 22.07.26, 17:37
      Dla lubiących hałas, leżenie i jedzenie. Mam taką koleżankę - cały urlop na leżaczku. Myślę że to dla takich ludzi.
      • palacinka2020 Re: All-inclusive - dla kogo? 22.07.26, 19:40
        Lezec na lezaczku mozna i w hotelu bez all inclusive. Mnostwo ludzi tak spedza urlop: plaza, kolacja, wino, spanie, powtorz.
        • scarlett74 Re: All-inclusive - dla kogo? 23.07.26, 13:28
          Dodam książki do zestawu.Oraz opcja jezioro Wieczorem planszowki
      • never.surrender7 Re: All-inclusive - dla kogo? 24.07.26, 11:33
        Ale dlaczego hałas?
        Można wynająć mieszkanie przez Booking w najbardziej hałaśliwym punkcie Ibizy i można zarezerwować kameralny hotel z opcją AI. Co ważniejsze przy AI można wybrać hotel idealnie pośrodku niczego, bo mając pełne wyżywienie nie muszę być blisko sklepów i/lub restauracji ani nie muszę wynajmować samochodu i tracić czasu (i pieniędzy) na dojazd.
        AI to formuła wyżywienia, nie obowiązkowy pakiet z hałaśliwymi animacjami całą dobę. Zdecydowanie można wybrać spokojny mniejszy hotel, teraz coraz częściej pojawia się opcja "adult only", w którą są wpisane cisza i spokój
        • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 24.07.26, 14:05
          Mozna byc w duzym hotelu i nadal moze byc cicho i spokojnie.
        • nangaparbat3 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 18:25
          teraz coraz częściej pojawia się opcja "adult only", w którą są wpisane cisza i spokój


          Rok temu byłam w Grecji w niedużym hotelu, rodziny z dziećmi, dziesięcioosobowy obóz sportowy nastolatków, cisza i spokój, dopóki leżąc na plaży nie usłyszałam: ku... ja pie...
          To nie były dzieci.
        • hailey_bieber2004 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 22:35
          Ja chętnie przyjmę polecajki do kameralnych, butikowych hoteli z opcją all incl - może przekonałabym się do takiej formuły.
          Z zastrzeżeniem, by nie było to poza południem Europy.
      • fibi00 Re: All-inclusive - dla kogo? 24.07.26, 13:25
        awf-33 napisała:

        > Dla lubiących hałas,


        Masz dziwne wyobrażenie o wakacjach allinclusive. Nie wiem o jakim hałasie piszesz. Szkoda że nie można tutaj wrzucić filmików to bym ci wrzuciła filmik z naszych tegorocznych "hałaśliwych" wakacji all😃
      • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 05:01
        Lubię urlopy na leżaczku, nie lubię hałasu (chociaż z 1-2 godzinki od czasu do czasu mogę sobie posłuchać głośnej muzyki, lubię dobre jedzenie, jeżdżę na AI. Zdecydowanie nie jest to wtedy tani wyjazd, ale bardzo relaksujący. Jest dużo hoteli innych niż typu kałuża przed blokiem i 100 leżaków na betonie wokół niej, gdzie toczy się walka na śmierć i życie o miejsce na jednym z nich.
        • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 10:12
          A zimą przysyłają nam zdjęcia z Turcji w koszulkach z krótkim rękawkiem, zresztą jakoś tak tam pogoda pewniejsza, w sensie, że nie popada zimą niż wiosną.
        • hailey_bieber2004 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 22:36
          Czy podasz jakieś polecajki w Europie? 🙏🏻
    • scarlett74 Re: All-inclusive - dla kogo? 23.07.26, 13:27
      Dla rodzin z mniejszymi dziećmi. I umówmy sie, to wyjazd rodzinny, pod dzieci i ich atrakcje.Jak moi byli mali, bylismy dwa razy .Obydwa molochy rofzinne pod dzieci z ogromna iloscia basenow, zjeżdżalni, karuzel, wesole miasteczko . Z plaża.Jedynym wyjsciem, a raczej wyplynieciem byl rejs do zatoczki. Mlodzi super zadowoleniwink
      • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 05:16
        Mój ojciec to samotnik, nienawidzi hałasu, ludzi i z racji na wiek upałów, za to lubi długie spacery, szum morza na pustej plaży i umiarkowane temperatury, od lat jeździ na AI (na pierwsze ja go namówiłam to była Turcja w lutym czy marcu), od kilku lat jesień i wczesną wiosnę rodzice spędzają w systemie 2 tygodnie na AI, 2-3 tygodnie w domu. To nie jest formuła tylko dla rodzin z małymi dziećmi, zwłaszcza poza sezonem.
    • engine8t Re: All-inclusive - dla kogo? 25.07.26, 20:11
      Tu masz podsumowanie.

      podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,32927828,halas-jedzenie-lezenie-dlaczego-cudze-wakacje-all-inclusive.html#s=BoxMMtImg1
      • never.surrender7 Re: All-inclusive - dla kogo? 25.07.26, 20:37
        Mądry wywiad na domknięcie dyskusji.
        To, że w tym wątku wskazujemy zalety AI nie oznacza, iż nie ma wad i jest idealną formą odpoczynku dla wszystkich i zawsze...
    • trampki-w-kwiatki Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 10:55
      Kiedyś uważałam, że każdy dzień wolnego muszę koniecznie spędzić na zwiedzaniu z plecakiem, bo mi życie ucieka i nie złapię tylu doświadczeń ile bym chciała. Tłukłam się przez to z niespełna dwukatką przez południową Europę pociągami, z plecakiem, zwiedzając, kurząc się na piechotę, padając na pysk od upału.
      Dziś uważam, że lepiej bym wtedy zrobiła odpoczywając na AI i patrząc jak moja córka bawi się w małym bezpiecznym basenie.
      Mam tak mało wolnego w ciągu roku, podczas którego mogę odpocząć, że takie AI jawi mi się jako zbawienie, zwłaszcza, że mój wychodzony chłop ciągle chodzi głodny i wybrzydza okrutnie, a na takim AI miałabym spokój, bo by nie marudził.

      Póki co jednak jestem na takim etapie w życiu, że urlopy spędzam głównie w Polsce, gdzie olinkluzif jest raczej niedostępne a jeśli jest gdzieś dostępne to poza moim budżetem, więc jedyny luksus, z którego korzystam to bufet śniadaniowy.
    • evee1 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 12:22
      My byliśmy parę razy jak dzieci były małe i dla nas zaletą było to, że nie trzeba było gotować, a każdy mógł zjeść to co akurat mu pasowało z bufetu.
      Dla nas też ważna rzeczą, przynajmniej w tych AI, w których my byliśmy, był darmowy dostęp do różnych wodnych (i nie tylko) sportów oraz kluby dla dzieci i zajęcia dla nastolatków.
    • jkl13 Re: All-inclusive - dla kogo? 26.07.26, 16:15
      I jak na zamówienie na stronie gazety jest artykuł o kontrowersyjnej formie spędzania wakacji, czyli all inclusive ...
    • po_godzinach_1 Re: All-inclusive - dla kogo? 27.07.26, 16:02
      dla kogo? dla chętnych, zawsze byli chętni na wczasy pracownicze FWP
    • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 07:07
      Nie czytałam wszyskich wypowiedzi, ale wypowiem się w podwątku dzieciowym (ale nie wiem jak się podepnę)

      Uważam, ze im dzieci mniejsze tym wersja gruu jest lepsza i zdrowsza. Przede wszytskim z powodu unikania nadmiernych bodźców ( a dzieci w tych czasach są lub będą bardzo narażone na przebodźcowane). Oczywiście jest to wersja bardziej "pracowita" dla rodziców, ale moim zdaniem warta wysiłku. Podobnie z jedzeniem - tzw szwedzkie stoły to też imho za dużo bodźców, za duzo chaosu. I jeżeli dzieci jest więcej to warto te elementy dostosować do młodszego.

      Zjeżdżalnie do basenu, szwedzki stół i tego typu atrakcje są właściwe odporne na wiek, do dziewięćdziesiątki można. "Chlapanie w błocie" (upraszczając) ma datę ważnosci
      • ib_k Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 10:40
        No to ja uważam dokładnie odwrotnie. Od początku dawałam dzieciom wybór z delikatną sugestią lub naciskiem ewentualnie metodą negocjacji i zawsze dobrze na tym wychodziłam. Wakacje to dobry czas na tego typu uczenie życia bo jest więcej luzu, czasu inna atmosfera itd
        Odcinanie od bodźców wg mnie oczywiście często a nawet bardzo często prowadzi do efektu wahadła.
        Aha, i celem wyjaśnienia nie piszę o rzeczach niebezpiecznych czy nielegalnych ( bo pewnie zaraz któraś garumka by mi wyskoczyła z narkotykami) tylko o tym z czym dziecko styka się na codzień a już szczególnie w kwestii jadłospisu
        • analoga_niet Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:01
          Ależ moje dzieci mają wybór, bo często mamy posiłki w formie domowego "szwedzkiego stołu", czyli są wystawione różne produkty do wyboru.
    • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 10:01
      Z tym przebodzcowaniem - to juz przesada ; podam przyklad slodycze wystawione sa obok owocow i jakichs soczkow , w sumie wszedzie potrzebna obecnosc rodzica ,zeby pomoc dziecku w wyborze . Te starsze - juz potrafia same wybrac , byc moze z dyskretna kontrola rodzica . W All inc nie widzialam malutkich dzieci smigajacych z talerzami , natomiast oprowadzane byly przez rodzicow ktorzy im nakladali wybor nalezal zarowno do dziecka jak i rodzica .Czy to juz za duzo roboty ? Chyba mniej niz z zakupami produktow zywnosciowych i gotowaniem na wakacjch .
      Tu maly przyklad z jednego z hoteli w ktorym bylam :no leza sobie te 'bodzce ' na widoku , ale obok nich leza owoce ,
      Little guidance rodzica i dzieciak wezmie male ciacho, loda i rowniez owoc.Co w tym zlego po calodniowym maratonie dziecka w basenie czy wyjatkowo dlugim 'spacerze' w gorach ?

      • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 10:04
        I jeszcze dodam ze slodycze glownie podawane sa do kolacji big_grin.:
        • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 10:27
          Przyklady deserow, obiadu, lunch z ostatnich all inclusive. Fakt, niesamowite przeboccowanie.
        • kurt.wallander Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 22:26
          a74-7 napisał:

          > I jeszcze dodam ze slodycze glownie podawane sa do kolacji big_grin.:

          Dla mnie wygląda to niezachęcająco, niestety. Wolę, kiedy owoce podawane są na oddzielnych półmiskach, a nie truskawka czy winogrona leżą na skórce od pomarańczy sad Niby ładnie, ale bardziej do oglądania, niż faktycznie jedzenia.
      • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 11:34
        To na zdjęciach to właśnie przykład przebodxcoeania dla np 3-4 latka
        • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 11:41
          Na ktorych zdjeciach?
          Jesli na tych ktore wkleila a74-7 to czy 3-4 latek nigdy nie byl w supermarkecie czy innym sklepie?
          • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:46
            Ja akurat uważam, że zabieranie malucha do supermarketu wielkiego to czasami konieczność logistyczna. A wakacje można zaplanować inaczej.
            • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 13:02
              mocca26 napisała:

              > Ja akurat uważam, że zabieranie malucha do supermarketu wielkiego to czasami ko
              > nieczność logistyczna. A wakacje można zaplanować inaczej.
              >

              Wiekszosc dzieci zanim osiagnie wiek 3-4 lat byla w supermarkecie, byla na jakims targu, widziala chociaz jeden strogan na ktorym ulozonych jest mnostwo owocow co dla malego dziecka wydaje sie duzo wieksze niz dla osoby doroslej i ni doznaje traumy z przebodzcowania. Sklonnosci do przebodzcowania nie sa zalezne od wieku.
              • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 14:42
                Nie sugerowałam, że dzieci do osiemnastki trzeba wychowywać w pustym pokoju o białych ścianach i zakładac im opaski na oczy, żeby nie zobaczyły co jest na talerzu.smile
        • swiezynka77 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 11:54
          sama jestem przebodźcowana tymi fotkami a mam znacznie więcej niż 4 lata
          • ritual2019 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:07
            swiezynka77 napisał:

            > sama jestem przebodźcowana tymi fotkami a mam znacznie więcej niż 4 lata

            Przebodzcowanie nie ma nic wspolnego z wiekiem...
          • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 15:36
            "Sama jestem przebodzcowana tymi fotkami "
            Jedni lubia ciekawie i kolorowo co nie znaczy niezdrowo na talerzu ,innym wystarczy pajda z pasztetowa niedbale rzucona na talerzyk ...
            Jedzenie hotele przygotowuja dla wiekszej ilosci klientow , pochodzacych z wielu krajow.Jedne nacje wciskaja miesko , i duzo pija alkoholu ,jest duzy wybor dla vegetarianina, inne nacje nie pija alko , za to jedza duzo slodyczy ;
            wiec to nie jest przygotowywane zeby kogos "przebodzcowac", ale zadowolic rozne gusta ludzi z roznych narodowosci , ot co .
            • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 16:21
              nie wiem czy nie zburzę twojego świata, ale można ciekawie i kolorowo np w domuwink
              • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 21:40
                Tell me more about it , a nawet pokaz zdjecia big_grin.
                • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 07:10
                  a74-7 napisał:

                  > Tell me more about it , a nawet pokaz zdjecia big_grin.



                  Przepraszam czy ja dobrze zrozumiałam, że prosisz mnie o zdjecia jedzenia z domu? Żebym udowodniła, że w domu nie ejst tak jak piszesz , że tlyko "pajda z pasztetową"? Cóż, to że stawiasz taką tezę o pasztetowej to świadczy o twojej kuchni, nie mojej.
                  • analoga_niet Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 07:17
                    I przez Was mam teraz ochotę na chleb razowy z pasztetową i ogórkiem małosolnym
                    • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 07:27
                      Nie poczuwam siębig_grin To nie mój pomysł
                  • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 11:29
                    mocca, przeciez post "okrasilam" usmiechem , nie chwycilas zartu.Nic nie musisz udowadniac .
                    Nie rozumiem stwierdzenia "stawiasz teze o pasztetowej " Zejdz dziewcze na ziemie, pasztetowa to polski i nie tylko bo sa inne odmiany w innych krajach )klasyk i naprawde nie trzeba sie jej wstydzic big_grinbig_grin .
                    Jest szarobura na kanapce i tu punkt dla analogowej - kiszony ogorek poprawia jej smak i dekoruje kanapke ,mozna jeszcze pomidorek, listek salatki ...co komu w duszy .... tongue_out
                    Dla mnie udowodnilas mocca w tych kilku postach, ze masz kij w wiadomym miejscu . Koniecznie go wyjmij ... bedzie dobrze.big_grin

                    • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 12:00
                      Nie.
                • analoga_niet Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 07:19
                  A co jest nietypowego w smacznym czy kolorowym jedzeniu w domu? Fakt, pewnie mało kto ustawia piętrowe konstrukcje z owoców, bo to niepraktyczne. Ale przecież wystarczy pokroić ogórka, kolorową paprykę, dać pomidorki i już jest kolorowo i zdrowo.
                  • mocca26 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 07:30
                    No jak widać dla niektórych jest to nietypowe. Przy ogromnie dostępnych owoców, warzyw, serów, przypraw i miliona innych rzeczy - "niedasię"
      • analoga_niet Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 12:04
        Byłam kilka razy z dziećmi w hotelach na takich śniadaniach i doskonale wiem, jaki mają oczopląs od nadmiaru, a podejrzewam, że i tak było skromniej niż na takich wypasionych AI.
        • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 15:41
          well, trafilam na dobry hotel, fakt karmili b.dobrze . Ale co do oczoplasu - przeciez jemy oczami ,c'nie?
          big_grin
          Jesc nie zawsze ozncza 'zrec' smile
        • mia_mia Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 01:56
          Dzieci na takich wyjazdach zwykle wybierają to co jadają w domu, a nie wynalazki, podjęcie decyzji na co ma się ochotę to też jakieś doświadczenie dla małego dziecka.
          • a74-7 Re: All-inclusive - dla kogo? 29.07.26, 11:30
            "Dzieci na takich wyjazdach zwykle wybierają to co jadają w domu, a nie wynalazki, podjęcie decyzji na co ma się ochotę to też jakieś doświadczenie dla małego dziecka."
            10/10
    • blahblah2 Re: All-inclusive - dla kogo? 28.07.26, 22:30
      albo jesteś głupia albo złośliwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka