alexis1121
22.09.26, 12:23
Dziewczyny, czy wy też macie dni, kiedy los podkłada wam nogę? Aż powiedziałam do mojej asystentki, że strach wyjść z gabinetu, bo boję się co jeszcze mi się przytrafi.
Zaczynam 😅 Jadę sobie niemrawo na modelowanie włosów myśląc o nadchodzącym weekendzie i wtem… widzę wolne miejsce na Wojska PL, tuż na przeciwko Kaiser Patisserie, gdzie jak wiecie jest zawsze full. Czuję, jakbym wygrała w totka, zamykam drzwi auta i idę pełna nadziei kupić chleb i bezę. Jest 9:40. I co? Kawiarnio- piekarnia jest otwarta od 10:00. Oczywiście wparowałam do mojej fryzjerki z dąsem.
Wychodzę ze świeżą koafiurą i lepszym rezonem, kierunek Starbucks, przejeżdżając przez aleję Niepodległości gdzie jest drugi Kaiser, a sytuacja z parkowaniem podobna jak na Wojska. Ale co widzę? Wolne miejsce parkingowe!! Ponownie wysiadam z auta, zauważając jednak z oddali ciemną witrynę. Na drzwiach przyklejona kartka- „Awaria, zapraszamy na Wojska PL” 😆
I teraz najlepsze. Kupuję następnie berrego, wyjeżdżam z garażu w Galaxy i jadę do kliniki doktoranckiej. Po drodze mam co najmniej 7 sztuk świateł i nigdy nie zdarzyło się tak, żeby było ciągle zielone. Dzięki temu zawsze mogę sobie zrobić kilkadziesiąt zdjęć, żeby potem wybrać to najlepsze. A dzisiaj? Albo zielone, albo za 3 sekundy zielone, albo na pasie obok stanął autobus typu gąsienica i zasłonił mi całe światło 😭
Kto mnie przebije? 😅