Dodaj do ulubionych

mój teść umiera!

10.12.04, 12:57
wiem, że to nie jest odpowiedznie forum, ale własnie teraz tu jestem, a
jestem tak roztrzęsiona, że nie mam głowy sie przenosić, właśnie dostałam
telefon od męża, mój teść umiera, dzisiaj zdiagnozowali uniego rak apłuc z
przerzutami na kości, nie znam jeszcze szczegółów, w sobotę pochowaliśmy jego
brata - tez rak płuc, to miał byc szczęśliwy rok, urodził się staś, dziadek
snuł plany na wiosnę, hustawka na działce, kopanie grządek, wycieczki z
wnusiem do lasu.... jak powiedzieć o tym teściowej? ona jest teraz w
niemczech, jak sobie damy radę, jak pomóc mężowi? moja mama zmarła 5 lat
temu, boże myślałam , ze na razie koniec, teść jest dla mnie jak ojciec,
bardzo jestem z nim zżyta, czy będzie miał siłę walczyć? czy się nie załamie?
spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba, a jeszcze w zeszłym tygodniu na
dyżurze w szpitalu lekarz stwierdził, że jest symulantem i powinien się
wybrac do psychiatry, nienawidzę polskiej służy zdrowie, szczerze nienawidzę!
Obserwuj wątek
    • martyna1985 Re: mój teść umiera! 10.12.04, 13:31
      Nawet nie wiesz jak mi przykro. Ja przezyłam cos podobnego 2 lata temu. W
      listopadzie zmarła moja KOCHANA babcia na raka, szok, choć kazdy wiedział, że
      umrze. Wszystko się jakoś ułożyło...7 stycznia okropna wiadomość...zmarł moj
      najukochanszy wujek, syn babci, brat mojego taty, ktory do dzis jest zalamany.
      Nikt sie tego nie spodziewal, choc kazdy wiedzial ze jest chory, ale to
      przyszlo tak nagle. Bóg jest niesprawiedliwy, zabiera nam najblizsze osoby...
      trzymaj sie, choć wiem, że to trudne. Nie mozesz sie poddawać, teraz inni
      potrzebuja Twojej pomocy, musisz byc silna (mama mi to powtarzala jak sie
      załamywałam po smierci wujka, prosiła, żebym nie zostawiała jej z tym
      samej...nie zostawiłam, "nie" poddałam sie) i ty tez się nie poddawaj!!!!!!!!
      • e_magnolia Re: mój teść umiera! 10.12.04, 18:56
        bardzo ci martyno dziękuję za słowa otuchy, wiele one dla mnie znaczą, jeszcze
        raz bardzo dziekuję za wsparcie
    • blu4 Re: mój teść umiera! 11.12.04, 09:30
      Bardze ale to bardzo mi przykro.Wiem niestety co znaczy tracić bliską osobę sad
      Trzymaj się...Aga
      • beatach1 Re: mój teść umiera! 11.12.04, 09:47
        Mnie takze jest bardzo przykro. W maju tego roku moja kochana Mama zmarla na
        raka pluc. Nie bylo odwrotu, byly przerzuty.
        Badz dzielna. POstaraj sie w tym czasie otoczyc tescia pozytywnymi myslami. Aby
        poczul, ze bardzo go kochacie i jestescie z nim. To teraz jest najwazniejsze. A
        wiara czasami czyni cuda... Niech tesc wierzy, ze bedzie dobrze. To od srodka
        wzmaga w nas pozytywna energie, ktora potrafi zwalczyc wszystko.

        Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego dobrego
        Beata
        __________________________________
        Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
        przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
        ze stron przyjacielem.
        Bias z Prieny
        (VI / V w. p.n.e.)
        • e_magnolia Re: mój teść umiera! 14.12.04, 19:34
          bardzo wam dziekuje....
    • malazuzia Re: mój teść umiera! 21.12.04, 14:14
      Witaj.
      No cóż, przeżyłam śmierć swojego dziedka, który również miała raka płuc ale z
      przerzutami do mózgu. Mam nadzieję, że twój teść nie będzie tak bardzo
      cierpiał, jak mój ukochany dziadziuś. Pamiętam wszystko dokładnie, bo byłam
      przy jego śmierci. Cierpiał okrutnie. W tej chwili jedyne co możecie zrobić, to
      pomóc mu w cierpieniach. Niech droga do tego innego świata będzie mu lekka i
      łatwa.

      Uczmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka