budowniczy2
09.01.05, 14:26
Dziecko w naszym kraju zaczyna być "towarem" luksusowym. Odwlekanie
macierzyństwa wynika w równym stopniu z przyczyn ekonomicznych, politycznych
i (nie)dojrzałości obywateli. Konsumpcyjny tryb życia, nieumiejętność
dzielenia trosk i nieumiejętność czerpania radości z dnia codziennego. Bo
przecież mamy być na codzień piękne, uśmiechnięte, zadowolone, zadbane zaś w
pracy kopetentne i dyspozycyjne. A równość względem prawa? Jako kobieta mam
biologiczne prawo czy obowiązek mieć dzieci. Jako pracownik mam prawo do
urlopu macierzyńskiego i mam realne zagrożenie na utratę pracy. Jako obywatel
mam obowiązek zadbać o wymianę pokolenia, bo ktoś musi pracować na moją
emeryturę. Zaś jako szef samej siebie (samozatrudnienie)mam prawo do u.
macierzyńskiego ale nie mam prawa do opieki na dziecko, nawet gdyby było
bardzo chore. Czy w tym kraju tylko mężczyźni prowadzą działalności
gospodarcze? Mam od 4 lat swój "geszeft" gdyż mój "eks" szef uznał iż jestem
świetnym pracownikiem ale w wieku rozrodczym. Jako obywatel, płatnik ZUS i
podatków i jednocześnie jako kobieta czyję się obywatelem kat.C, gdyż to co
wolno pracownikowi, mnie nie. Realne zagrożenia wypadnięcia z rynku pracy -
bez względu na to jaką pracę wykonyje kobieta jest b.duże obecnie, ale
pamiętajcie kobiety, że były również nie tak dawno czasy, kiedy realne było
bezpośrednie zagrożenie życia, a dzieci mimo to przychodziły na świat i
radowały swymi narodzinami nasze babki. Życzę radości z każdej podjętej
decyzji.