Zapalenie krtani i gardła-PROSZĘ O POMOC

28.01.05, 17:39
Napisałam też wątek na zdrowiu, ale tam chyba nikogo akurat nie ma, więc może
któraś z Was mi pomoże?
Dziewczyny, wczoraj moja mała (2 lata i 3 mies)dostała chrypy i zaczęła
pokasływać. W nocy było jeszcze gorzej. Miała taki szczekający kaszel, a
gdzieś tak koło drugiej to dostała takiego ataku, że wręcz nie mogła
oddychać. Dodatkowo wyskoczyła gorączka 38,3. Dzisiaj poszłam z nią do
przychodni. I tu jest problem. Lekarka powiedziała, że to jest wirusowe
zapalenie gardła i krtani i zapisała jej antybiotyk Amoksiklav na 7 dni.
Dodatkowo wapno, diphergan, cebion i osłonowo lakcid. Czy na wirusy daje się
antybiotyki? Czy sam diphergan wystarczy na te ataki kaszlu? Co mam zrobić,
żeby ta noc była spokojniejsza? Trochę poszperałam w wyszukiwarce i
zwątpiłam. któraś z dziewczyn napisała, ze na zapalenie krtani daje się coś
ze sterydami? Szukać innego lekarza? POMÓŻCIE
    • hratli u nas bylo tak... 28.01.05, 17:46

    • e_r_i_n Re: Zapalenie krtani i gardła-PROSZĘ O POMOC 28.01.05, 17:46
      My mamy doświadczenie tylko z zapaleniem krtani, ale może coś pomogę.
      Diphergan jest dobrym lekiem, ale z tego co mi wiadomo, nie mozna go podawac
      dluzej niz 5 czy 6 dni. My leczymy zapalenie krtani Clemastinem i wapnem.
      Antybiotykow nigdy moj syn nie dostal, ale tak jak mowie - mial tylko zapalenie
      krtani.

      Co do atakow kaszlu, to gdyby sie powtorzyl - a moze, polecam otulenie dziecka
      w koc i otworzenie okna. Zimne powietrze dziala rozkurczajaca na krtan. Mozna
      tez przespacerowac sie po podworku. Poza tym musisz bardzo nawilzac powietrze w
      mieszkaniu - na grzejnikach powies maksymalnie duzo mokrych recznikow na
      przyklad.
      I przede wszystkim - bez paniki!
      A propos sterydow - u nas przy pierwszy zapaleniu pani doktor przepisala
      Encorton. Skonsultowalismy to zalecenie z innym pediatra i powiedzial on, ze
      pod zadnym pozorem nie nalezy tego leku podawac.
    • hratli falstart ;/ 28.01.05, 18:05
      moj syn zachorowal poraz 1 w zyciu jak mial skonczony rok - i odrazu na
      zapalenie krtani. objawy takie same jak u was - chrypa, kaszel i goraczka. w
      czym tu jest problem? kratn dziecka osiaga "dorosla" wielkosc dopiero, gdy
      dziecko konczy 3 lata. to jest taka bariera. do tej pory zapalenie krtani nie
      moze byc bagatelizowane, poniewaz krtan jest malutka, a przy zapaleniu puchnie,
      co utrudnia oddychanie i pojawia sie kaszel.
      bylismy u lekarza i dostalismy tylko inhalacje z hydrokortyzonu (sterydu).
      inhalacje trzebabylo wykonywac nebulizatorem, bo sa skuteczniejsze. strasznie
      ciezko utrzymac dziecko w takim inhalatotze, ale skutki widac niemal
      natychmiastowo. jednak w ten sam dzien jeszcze raz pojechalismy do pediatry, bo
      synkowi po spaniu sie pogorszylo. dostalismy antybiotyk. oprocz inhalacji -
      takze cebion, wapno i trilac oslonowo. kazano sie zglosic nastepnego dnia.
      wreszcie trafilismy na nasza pediatre, ktora tlumaczyla nam, ze antybiotyk przy
      tej chorobie nie jest skuteczny, no ale jak zaczelismy to mielismy brac dawke
      (jednak po 2 dniach poszedl w odstawke, bo synek wymiotowal po nim).
      dowiedzielismy sie przy okazji, ze rzadko na ta chorobe zapadaja dzieci, ktore
      szczepione byly na hib. mysmy szczepili, jednak nie ustrzeglismy sie tego
      swinstwa.
      lekarka kazala odstawic hydrokortyzon, a inhalowac pullmicortem (chyba taka
      pisownia) - takze jest to steryd, ale mniej grozny i skuteczniejszy. ta chorobe
      leczy sie przede wszystkim systematycznymi inhalacjami. sama pracuje w akademii
      medycznej i konsultowalam to z kilkoma specjalistami - i kazdy powiedzial -
      podstawa to inhalacje. u nas powolutku choroba ustepowala, synek sie przemogl
      do inhalacji, az wreszcie normalnie oddychal bez kaszlu i grypy.
      radzilabym sie udac do innego lekarza. nie rozumiem dlaczego nie zalecono
      inhalacji, nawet nie chodzi mi o tej sterydowej. coreczka jest jeszcze mala i
      krtan nie jest wyksztalcona.
      taka jest moja rada - tez sporo sie naczytalam i spotkalam z podobnymi
      opiniami. jesli nie ma potrzeby stosowania antybiotyku, to szkoda organizmu.
      poza tym nawilzanie powietrza, na lozeczko z kazdej strony namoczone pieluchy,
      monza dziecku zrobic baldachim z pieluchy mokrej. materac troszke podniec tam
      gdzie glowka - lzej bedzie oddychac, a goraczke zbijalam czopkami calpol.
      jesli masz jakies pytania pisz - chetnie odpowiem.
      wszystko bedie dobrze - nie martwcie sie. zycze duzo zdrowka!
      • e_r_i_n Re: falstart ;/ 28.01.05, 18:10
        Z tego co ja się dowiedziałam, na zapalenie krtani częściej zapadają chłopcy i
        to nawet do 5 roku życia może być ich zmorą. I szczepienie na HiB nie ma nic do
        rzeczy, bo ono chroni tylko przed zapalenie powodowanym przez ten wirus, a sa
        tez i inne. Moj syn byl szczepiony i mimo to chorował na zapalenie krtani co
        najmniej 6 razy.
        Co do inhalacji - to pewnie zalezy od tego, jak silny przebieg ma choroba.
        Nasza pani pediatra powiedziala, ze wszystko poza wapnem, clemastinem i
        nawilzaniem jest zbedne smile Ale to było w naszej, konkretnej sytuacji smile
      • gosik75 Re: falstart ;/ 28.01.05, 18:19
        Tak właśnie myślałam. Mamy nawilżacz powietrza, włączyłam go w naszej sypialni,
        otworzyłam okno, żeby się dobrze wywietrzyło. Jak mam zrobić inhalacje w
        domowych warunkach? I czy mam podawać ten antybiotyk?
      • hratli Re: falstart ;/ 28.01.05, 18:39
        bakteria hib niestety moze miec cos wspolnego z ta choraba, ale jak to
        powiedziala pediatra, antybiotyki w tym wypadku eliminuja ja skutecznie, ale to
        przy okazji, glownie chodzi tu o obrzek krtani, ktory jak najszybciej musi byc
        eliminowany. opinii co do hib-u rowniez zasiegalam u niejednego pediatry. no
        ale mowie - moze nie musi.
        inhalacje stosuje sie przy kazdej fazie choroby, poczawszy od soli
        fizjologicznej, konczac na sterydach. jest to najskuteczniejsza metoda, bo
        odrazu atakuje krtan, poza tym wiadomo jak dzieci przyjumja lekarstwa. wiec
        nasilenie choroby nie ma tu nic do rzeczy. wogole inhalacje przy innych
        okazjach jest tez swietnym srodkiem zaradczym.
        co do inhalacji w domowych warunkach, niebardzo wiem, czym moglabys je robic.
        to trzeba skonsultowac z lekarzem. mozna je robic bez sprzetu
        specjalistycznego. antybiotykow nie mozna samemu odstawiac, tu rowniez musi byc
        lekarz, bo nie wiadomo, czy w waszym przypadku nie ma potrzeby podawania.
        • e_r_i_n Re: falstart ;/ 28.01.05, 18:47
          hratli napisała:

          > bakteria hib niestety moze miec cos wspolnego z ta choraba, ale jak to
          > powiedziala pediatra, antybiotyki w tym wypadku eliminuja ja skutecznie

          Oczywiscie, wiem, ze ta bakteria moze powodowac zapalenie krtani. Ale sa tez
          wirusy, ktore atakuja niezaleznie od szczepienia smile

          > jest to najskuteczniejsza metoda, bo odrazu atakuje krtan, poza tym wiadomo
          > jak dzieci przyjumja lekarstwa. wiec nasilenie choroby nie ma tu nic do
          > rzeczy

          A ja myślę, że moze miec coś do rzeczy nasilenie choroby. Tak jak mowie - nasz
          pediatra uznal, ze przy takim stanie mojego syna zbedne jest wszystko ponad to,
          co juz wyzej opisalam smile
          A co do przyjmowania lekow przez dziecko, to moj syn jest chyba lekomaniakiem,
          bo lyka z checia wszystko, co jest lekarstwem smile
          • hratli Re: falstart ;/ 28.01.05, 19:38
            podawanie mojemu synowi lekow to jedna wielka tragedia ;/// a co do inhalacji
            to jest to podstawowa sprawa, nawet zwykla mieta. pomaga na lekkie katary, wiec
            nie nalezy do srodkow zaawansowanych, przy nasileniach.
      • gosik75 Re: falstart ;/ 28.01.05, 18:59
        Wika była szczepiona przeciw HIB. Teraz właśnie biega jak opętana z psem po
        domu smile więc może nie będzie tak źle? Ale chrypi okrutnie wink Zobaczę, co będzie
        w nocy. Jeśli trzeba będzie to jutro poszukamy innego pediatry. A tak swoją
        drogą to może któraś zna dobrego lekarza w okolicach Starych Babic k. warszawy?
        • e_r_i_n Re: falstart ;/ 28.01.05, 19:03
          gosik75 napisała:

          > Teraz właśnie biega jak opętana z psem po domu smile więc może nie będzie tak
          > źle? Ale chrypi okrutnie wink

          Mój syn w czasie choroby zazwyczaj energii ma tyle, co zwykle smile Z tym, że on
          generalnie przy chorobach nie gorączkuje.
          No ale uprzedzam - noce przy zapaleniu krtani są najgorsze.
    • ledzeppelin3 Re: Zapalenie krtani i gardła-PROSZĘ O POMOC 28.01.05, 19:07
      Najczęstszą etiologią zapalenia krtani, a także gardła, jest etiologia
      wirusowa. Jednak wg schematu leczenia podaje się antybiotyki, żeby nie doszlo
      do nadkażenia bakteryjnego, bo wtedy sprawa jest poważniejsza (najczęściej
      chodzi o bakterię Haemophilus influenzae). Steroidy podaje się przy atakach
      duszności krtaniowej. Pewnie dostałaś zalecenie, żeby podać paracetamol jeśli
      temp.>38,5? I jak poprzedniczka napisała: chłodne, wilgotne powietrze,
      nawilżacz powietrza ultradźwiękowy (z chłodną parą) byłby pomocny. I b. ważne:
      dawaj córce dużo pić, żeby nawilżyć drogi oddechowe "od środka", a i przy
      gorączce to ważne.
      • gosik75 Re: Zapalenie krtani i gardła-PROSZĘ O POMOC 28.01.05, 19:23
        Moze niepotrzebnie poddaję w wątpliwość metody lekarki z ośrodka. W końcu to
        ona, a nie ja skończyła medycynę i ma doświadczenie w tych kwestiach.
        "nawilżacz powietrza ultradźwiękowy (z chłodną parą) byłby pomocny" Taki
        właśnie nawilżacz mamy.
        Co do picia to Wika właściwie tylko pije, bo jeść nic nie chce i chyba się jej
        nie dziwię.
        Przed nami noc, zobaczymy, co będzie. Dziękuję Wam, jesteście Dziewczyny, jak
        zwykle niezawodne.
        • ruta8 Re: Zapalenie krtani i gardła-PROSZĘ O POMOC 28.01.05, 20:09
          dorzuce jeszcze kilka slow, bo tez mam 'doswiadczenie'. moje chlopaki tez to
          juz zaliczyli. zgadzam sie z wczesniejszymi radami, jedyne co robie inaczej to
          ze w razie ataku kaszlu zamykamy sie w lazience i robimy jak najwiecej pary
          (szwajcarski sposob? tutaj radza zeby powietrze bylo wilgotne i cieple)
          najwazniejsze zeby dziecko bylo spokojne, bo stres, strach pogarszaja sytuacje.
          osobiscie nie dalabym antybiotyku, jedynie przeciwbolowe-przeciwgoraczkowe . to
          jest troche frustrujace dla matki ze nie za duzo wlasciwie moze zrobic w tej
          sytuacji. powodzenia bo fakt ze noce sa ciezkie i szybkiej poprawy zycze
    • mamaczarusia Re: Zapalenie krtani i gardła-PROSZĘ O POMOC 28.01.05, 23:55
      Zapalenie krtani przerabialiśmy już 3 razy.Występuje częściej u chłopców,
      alergików i wcześniaków.My spełniamy wszystkie te warunki.Za pierwszym razem
      bylismy kompletnie zaskoczeni i oszołomieni, tym bardziej, że nie towarzyszyła
      temu żadna infekcja, nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych aż do 2.30 w
      nocy ,kiedy Czaruś zaczął się dusić.Wylądowaliśmy w szpitalu.Teraz wiemy już
      jak się zachowywać, właściwie to działamy jak automaty i wiemy , co które z nas
      ma robić.Ponieważ zapaleniu krtani Czarusia towarzyszy silny stridor nie
      czekamy do rana.Dostaliśmy od alergologa berodual N, który przy szczekającym
      kaszlu podajemy dziecku, następnie ja otwieram lodówkę lub zamrażarkę i
      wdychając zimne powietrze czekamy na przyjazd pogotowia.Pierwszym razem
      zawieźliśmy Czarusia do szpitala sami, do pozostałych 2 przypadków wezwaliśmy
      karetkę i chyba dobrze robiliśmy bo za kazdym razem były to uzasadnione
      wezwania gdyż lądowaliśmy na laryngologii.POdpowiem jeszcze z własnego
      doświadczenia, ze za każdym razem, kiedy Czaruś ma infekcję, chociażby zwykły
      katar obniżamy w jego sypialni temperaturę i natychmiast włączamy nawilżacz
      powietrza.W sezonie grzewczym mokre ręczniki leżą na kaloryferach stale.POzdr.
    • gosik75 Noc minęła, Wika jeszcze śpi... 29.01.05, 07:07
      Witam wszystkie z samego rana. przetrwałyśmy i, odpukać, wcale nie było tak
      tragicznie. Parę minut przed północą wiktoryna dostała ataku kaszlu. I wpadłam
      na pomysł. Zawinęłam ją w kołdrę i otworzyłam drzwi na strych. Mieszkamy w domu
      jednorodzinnym, strych jest użytkowy, ale nie jest ogrzewany, więc to było
      prawie tak jakbym wyszła na dwór smile Po chwili odpuściło. Zaobserwowałam, że
      atak chwycił małą, jak skoczyła jej temperatura. Jak już się upokoiła, podałam
      jej Ibufen. Popiła ciepłej wody i powiedziała " Doblanoc mamunia. słodkich
      snów" I śpi w miarę spokojnie do tej pory... dziękuję Wam serdecznie. miłego
      weekendu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja