Dodaj do ulubionych

Błędy - apel do dysort. i leni

16.05.05, 13:30
Na kanwie ostatnij dyskusji o zazdrości i ortografii mam apel do osób
walących byki oraz broniącej ich frakcji.
Szanowne Panie,
jestem wzrokowcem. Tzn. nie mam pojęcia, czemu pisze się "błahy" a
nie "błachy", "już" a nie "jóż". I napiszę poprawnie tylko w takim przypadku,
jeżeli wcześniej ileś tam razy zobaczę poprawnie napisane słowo.
Jeżeli jednak będę bombardowana przez dysortografów, nieuków i olewaczy
błędnie zapisanymi słowami, też zacznę pisać niepoprawnie. A większość z nas
jest właśnie wzrokowcami.
Dlatego proszę uprzejmie:
osoby wiedzące, że piszą źle (a więc wszyscy ci, którzy tłumaczą się
zdiagnozowaną dysortografią)niech do czorta wpuszczają cały swój tekst w
worda i sprawdzają pisownię poprzez abc. I dopiero potem wysyłają swoje
elaboraty na forum. Bo inaczej nie tylko - przepraszam - kompromitują siebie,
ale też beztrosko szkodzą na ortografię takim biedakom jak ja.
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 13:32
      jeśli forum traktujesz jako pomoc naukową przy nauce ortografii i polskiego
      języka
      to z całą odpowiedzialnością polecę Ci lekturę Nad Niemnem, a nie emamy
      nie tak zajmująca wprawdzie, ale język dużo lepszy
      • m.i.l.a Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:21
        Nie, moofko, nie mam aż tak straceńczych planów by uczyć się ortografii z
        lektury forum. Byłoby jednak miło by lektura forum nie upośledzała mojego - i
        innych osób mojego pokroju - wyczucia językowego. Taka sobie prośba o
        nieszkodzenie i tyle.
    • czajkax2 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:01
      Coś podejrzewam,że apel przejdzie bez echasmile)
      • kosheen4 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:03
        czajkax2 napisała:

        > Coś podejrzewam,że apel przejdzie bez echasmile)

        tja smile
        osobiście na błędy ortograficzne się uodporniłam.
        trzepie mnie tylko, jeśli ktoś pisze sex zamiast seks. a także: sexualny,
        sexualność i sexowny.
        to jest pasxudne wink

        kosexeen
        • juska2 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:12
          Sama raczej popełniam rzadko błędy, staram się ich nie popełniać ale wiem, że
          przytrafiają każdemu, choćby i przypadkiem. Uważam jednak, że forum to nie
          miejsce na poucznie sie nawzajem, a ja nie zamierzam sie spinać i przejmować
          takimi pierdołami jak małe byki(nie mówie tu o totalnym olewaniu ortografii).
          Zaglądam tu dla przyjemności i kiedy szukam porady, a nie kiedy nie wiem jak
          coś się pisze. Pozdrawiam .J
        • lidkakn Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 22:56
          Jestem polonistką i mimo wszystko mówię - a niech sobie pisze! Czy to takie
          ważne czy uprawia sex czy seks? Inaczej jeśli ktoś uparcie lansuje słowa
          typu "lasó", "gura". Mimo wszystko uważam, że należy szanować i czytać opinie
          wszystkich i tych poprawnie piszących, i tych z dysfunkcjami. Kup sobie
          najnowszy słownik ortograficzny i poczytaj do poduszki. Pozdrawiam.
    • anek.anek Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=23838545
      A mnie zaczynają denerwować mnożące się wątki na ten tematsmile
      • m.i.l.a Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:25
        Nie chcę inicjowac wątku w którym alfabetki i analfabetki będą walić się
        młotkami po głowach - to faktycznie już nudne. Mój apel to tylko prośba do osób
        o, hmm... lżejszym stosunku do reguł pisowni. I próba zwrócenia im uwagi na
        fakt, że ich dezynwoltura to nie tylko powód do irytacji zasuszonych
        nauczycielek języka polskiegi, ale że może najzwyczajniej zaszkodzić
        czytelnikom.
        • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 15:06
          mila, ja nie sądzę, żeby ktos popełniał błędy specjalnie.
          Zwłaszcza, że popełnienie błędu stawia tego kogos, zdaniem niektorych wink wsrod
          nieukow, analfabetow i te de.

          Mysle, że kazdy STARA sie pisac jak najpoporawniej potrafi. W kazdym razie ja
          sie staram i nie widzę podstaw by nie przykładać mojej miarki do innych ludzi.
          I zakładać z góry ich złą wolę. Bo złą wolę na starcie zwykle zakładają te
          osoby, ktore same miewają złą wolę na starcie. JEst jakiś mechanizm (projekcja
          czy cóś), że przypisuje się komuś własne mechanizmy zachowania.
          Ale pewnie na to też nie ma prostego wzoru...

          Mysle, ze poprawne pisanie ma prawo czasem nie wyjść.
          Tak po prostu.

          I pamiętam o roznych dysfunkcjach, ktore nie przekreslaja wg mnie czlowieka
          jako zrodlo informacji.

          I jeszcze jedno - jesli robiąc cos wynoszę z tego wiecej szkody niz pozytkow -
          dla mnie proste jest - nalezy przestac to robic.
          I tyle.
    • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:24
      no fakt, jesli JEDYNĄ lekturą wzrokowca jest forum - to rzeczywiście może
      przyswoić soboe czyjeś błędy.
      W innym wypadku wzrokowca włąśnie te błędy sprawią, że słowo stanie się hmmm...
      niezrozumiałe?
      Bo czyta to nieszczęsne "już" gdzie indziej. I utrwala poprzez codzienna
      lekturę nie-forum.

      Swoją drogą, jakież byli muszą sadzić nauczycielki polskiego, zwłaszcza te w
      podstawowkach, skoro co rusz dyktanda sprawdzają i opatrzyć się muszą z
      dziwaczną pisownią... wink

      Acha, ale przecież one czytają coś poza tymi kartkowkami.
      To moze dlatego nie maja problemow wink
      • m.i.l.a Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:28
        Pominę twoje uszczypliwości - raczej skądinąd niecelne, bo czytam sporo - i
        przyznam chętnie, że być może mam jakieś upośledzenie ortograficzne i łatwiej
        niż innym zmylić moje wyczucie. Stąd moja prośba.
        • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:41
          milu, wzrokowiec pamięta slowo jak obraz.
          Statystycznie częściej, jesli duzo czyta, spotyka się z poprawnie napisanym
          wyrazem.
          Czyli powinien miec go zakodowany.
          Jesli nie ma - nic prostrzego - otworzyc slownik i sprawdzic, jak sie to slowo
          pisze poprawnie. JESLI proponuje się takie postepowanie tzw nieukom, to samemu
          w razie watpliwosci powinno się miec nawyk takiego sprawdzania.
          Nie sądzisz?
          Chyba, że ktos przyjmuje inne zasady dla siebie, a inne dla reszty swiata. To
          wowczas OK wink
          • m.i.l.a Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 15:31
            Nadal odmawiam wejścia w twój uszczypliwy ton.
            Co do meritum: zapewniam cię, że ja sprawdzam, a kiedy piszę elektronicznie
            robię to wręcz odruchowo. Problem polega na tym, że od kiedy więcej korzystam z
            netu, w czasie owego sprawdzania wyłapuję już nie tylko literówki. Czyli jakość
            mojej ortografii wyraźnie siada, a co gorsza - przestaję widzieć swoje błędy.
            A jeżeli mogę spytać, to ciekwi mnie, czemu uważasz, że dysortograficy (oraz
            osoby zasłaniające się tym wyjaśnieniem) nie powinny uważać sprawdzania pisowni
            w necie za swój obowiązek? Mówię wszak o komputerze, który daje szerokie
            możliwości sprawdzenia ortografii jednym - no, trzema - kliknięciami.
      • kawka74 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:32
        > Swoją drogą, jakież byli muszą sadzić nauczycielki polskiego, zwłaszcza te w
        > podstawowkach, skoro co rusz dyktanda sprawdzają i opatrzyć się muszą z
        > dziwaczną pisownią... wink
        O przepraszam, ja nie sadzę wink))) ale co się napatrzę na te "jusz", "horoba" i
        "łuć" (to łódź miała być, gdyby kogoś to interesowało wink), to moje...
        • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 14:38
          No ale Ty widac czytasz cos poza forum, co nie? smile
          • kawka74 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 15:34
            > No ale Ty widac czytasz cos poza forum, co nie? smile
            Co tak wink))
        • nchyb Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 15:16
          Do dziś pamiętam mój problem, gdy od koleżanki zeszyt z historii pożyczyłam,
          połowy zrozumieć nie mogłam, a tam było m.in. "Żym" i "rze"

          Nasza polonistka apelowała do koleżanki (nie wiem, czy była leniem, czy
          dysortografem - przychylam się do drugiej wersji), ona starała się, ale efektów
          nie było, niektórzy tam mają...
    • kubusala Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 15:30
      Sporadyczne błędy wogóle mnie nie rażą, ja sama często zapominam o e zamiast ę
      itd. Jednak gdy napotykam na wątek, w którym jest tyle błędów,że zastanawiam
      się o czym wogóle dana osoba pisze to przestaje go czytać i tyle. Nie mam czasu
      sie zastanawiac nad tym co to znaczy : czy wyczymują Wam papmersy....itd
      • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 16:23
        Mnie też rażą.
        Ale staram się nie robić z tego wielkiego hallo.
        Dlatego, że nie chcę poniżać osoby, która popełniła błąd ortograficzny. Myślę,
        że ona ma świadomość tego, że ma skłonność do popełniania błęow (zwłaszcza,
        jesli robi masę błędow w wyrazach, w których tego błędu wg mnie nie da się
        popełnić). I myślę, że w związku z tym samoocena tej osoby też jest taka jaka
        jest.
        Po kie licho mam się dokładac?
        Dlatego, że mialam więcej szczęscia i nauka ortografii przyszła mi łatwiej?
        Dlatego, że skończyłam te i owe studia?

        Myślę, że te powyższe powody są tylko argumentem za tym, żeby właśnie
        przemilczeć pewne błędy.
        Dlatego, że jestem lepiej wykształcona, piszę porapwniej i te de.

        Nieładnie jest, w moim odczucie, tak dokopywać innemu czlowiekowi. Wytykając
        brak zdolności, chorobę czy braki w edukacji. Bo to są rzeczy, z ktorymi trudno
        dysktować. Zdolności się ma albo nie ma, na chorobę się cierpi, a otrzymanie od
        losu prezentu w postaci mozliwosci ksztalcenia się tu i ówdzie jest rzeczą
        uwarunkowaną nie tylko zdolnosciami czy intelektem, ale i szczęściem,
        pieniędzmi, sytuacją rodzinną i paroma innymi czynnikami.

        Dlatego etykietka: leń czy NIEUK (ta druga w szczegolnosci) irytuje mnie jak
        mało co.
        • lola211 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 08:29
          > Dlatego, że mialam więcej szczęscia i nauka ortografii przyszła mi łatwiej?

          Szczescia? Ja to nazywam przykladaniem sie do nauki.Pewnie ze znajdzie sie pare
          przypadkow, gdy jakies niesprzyjajace okolicznosci, zdarzenia losu,
          uniemozliwiły normalny tok nauczania, ale wiekszosc po prostu za malo sie
          przylozyla i tyle.Jak sie nie jest zdolnym to sie siedzi i "kuje", tylko ze to
          wymaga wysilku.

          > losu prezentu w postaci mozliwosci ksztalcenia się tu i ówdzie jest rzeczą
          > uwarunkowaną nie tylko zdolnosciami czy intelektem, ale i szczęściem,
          > pieniędzmi, sytuacją rodzinną i paroma innymi czynnikami.

          Chcesz powiedziec, ze poprawnie pisac ucza na studiach? Mnie sie do tej pory
          wydawalo, ze w bezplatnych podstawowkach.

          > Myślę, że te powyższe powody są tylko argumentem za tym, żeby właśnie
          > przemilczeć pewne błędy.

          A ja uwazam, ze oddaje przysługe kolezance, ktora jest świecie przekonana, ze
          skrapia sie "perfumem", wyprowadzajac ja z błedu.Ma szanse sie nie wygłupic w
          towarzystwie po raz kolejny.Inaczej trwac bedzie w przekonaniu, ze mówi/pisze
          prawidłowo.
    • p_swiat Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 22:52
      Ja robię straszne, ale wsadzać w worda matko ile to zachodusmile
      • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 23:05
        Nie kazdy ma worda, nie kazdy nawet ma edytor tekstow ze slownikiem w jezyku
        polskim.
        Nie ma obowiazku posiadania tych programow.
        Poniewaz one tak zwyczajnie KOSZTUJĄ smile

        Ja na ten przyklad nie kupilam - wiec nie mam.
        Proste.
        Siedzę na bezslownikowym friku.
        • m.i.l.a Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 09:33
          Yenno, bo już się pogubiłam.
          CZy uważasz, że moja prosba nie ma sensu, bo forumki nie mają worda ani innych
          programów umożliwiających sprawdzanie pisowni, czy też nie ma w niej sensu, bo
          gdybym nie była kretynką czytającą wyłącznie forum oraz - w porywie ambicji -
          szyldy i metki, to żadne wyskoki ortograficzne by mi nie zaszkodziły?
          • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 14:16
            milu, nie oceniam sensownosci prosby
            ja wiem, że masa ludzi pracuje na pirackim oprogramowaniu
            ja nie
            nie ma w Polsce poza tym posiadania Worda na kompie. Worda w polskiej wersji
            językowej.

            Nie wiem, ja (podkreslam: JA) nie zakladam zlej woli osob popelniających bledy.
            Mysle, że jesli ktos ma watpliwosci, to po prostu zapyta, sięgnie do jakiegos
            zrodla czy napisze w poscie, że nie ma pojęcia, jak się dane slowo piszę,
            prawda?
            Ja tak robie. Nie sądzę, żeby inni tak nie robili, zwlaszcza, że robienie
            błędow naraża osobę, ktore te błędy popełnia na swoisty ostracyzm. No, jesli
            nie ostracyzm, to na bank na wytknięcie tego wszystkiego, co już w tych trzech
            ortograficznych wątkach im wytknięto.

            Ja sie po prostu nie zgadzam z takim traktowaniem ludzi. Z tak POJNIZAJACO
            wyartykułowaną prośbą. No i nie zgadzam się z konkluzją, że jak kto błędy
            popełnia, to idiotą jest.

            Po prostu - szanujmy się nawzajem.

            A jeśli komuś szkodzi bywanie w miejscach, gdzie zawsze roiło się, roi i będzie
            roiło od błędów, bo ludzie błędy popełniali, popełniają i będą popełniać - nie
            tylko po polsku, ale i w każdym innym języku - to po kie licho bywa w
            miejscach, gdzie może się opatrzyć i przyswoić błędną pisownię.
            No po kie licho?
            Idealistyczne zakładanie, że na skutek trzech czy dziecięciu ortograficznych
            postów coś się zmieni, jest śmieszne. Nic się nie zmieni, bo ludzie nie mają
            swiadomości popełniania błędu, jeśli go popełniają. Jeśli się poprawiają - to
            znaczy, że tą świadomośc mają i wobec powyższego pisanie apeli też sensu nie
            ma. Poza tym na forum napływaja coraz to nowe osoby. A wiele osób odplywa z
            forum, więc masę problemów nieustannie i ciągle magluje się na nowo (jak choćby
            odkrywczy wink problem stanu ortografii niektorych piszących).

            To forum od początków swego istnienia przeżyło ze 100 ortograficznych wątkow.
            Ze skutkiem jaki można zaobserwować.

            Te trzy wątki też się przetoczą i... i będzie jak było.

            Prawda?
            • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 14:19
              nie ma obowiazku posiadania worda, znaczy się

              no i napisalam, tak jak pisze tutaj większosc dziewczyn, z DOSKOKU, szarpana
              przez dziecko. Bo wiadomo czym zajmuje się zdecydowana większosc userek na tym
              forum....

              I z tego POSPIECHU bledy się biorą (gdybym zostawila post do sprawdzenia,
              dzieci by mi go po prostu skasowaly wink jak zwykle to robią)

              Dlaczego mam zakladac, że inne matki też tak nie mają? Zwlaszcza, ze ja tak
              mam? I zwlaszcza, że istnieje wyskie prawdopodobienstwo, że dzieci w pewnym
              wieku zachowują się wrecz schematycznie, gdy o pewne zachowania matki wink
              chodzi wink
      • cocollino1 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 11:52
        I to jest wlasnie lenistwo, czyli autorka wątku ma racje poniekądsmile
    • bea.bea Re: Błędy - apel do dysort. i leni 16.05.05, 23:58
      Zanim apiszesz następny post - apel....zanim może nie obrazisz, ale zrobisz
      przykrość paru osobom ( zaliczam w tym siebie - mam 38 lat , jesten
      dysortografem od zawsze choć mature zdałam na 4 ,wiele lat temu i choć
      próbowałam wkuwać słownik na pamięć)

      Polecam ci wiersz Jana Brzechwy " Kwoka"

      z poważaniem beata
      • yamadam2 bea.bea. a znasz to? 17.05.05, 01:07
        "uderz w stół a nożyce same się odezwą" - myślę, że prośba autorki wątku jest
        jak najbardziej na miejscu, tym bardziej,że jest to tylko prośba i pewnie nie
        tyczy się ciebie tylko ludzi nie przykładających się do poprawnego pisania.Ja
        też jestem wzrokowcem i od czasu jak siedzę na forum to zaczynam tracić pewność
        siebie,że piszę poprawnie - chociasz wcześniej mi się to nie zdarzało.

        Po prostu piszmy najlepiej jak tylko umiemy.Pozdrawiam.
        • iwles Re: bea.bea. a znasz to? 17.05.05, 09:12
          yamadam2 napisała:

          > "uderz w stół a nożyce same się odezwą" - myślę, że prośba autorki wątku jest
          > jak najbardziej na miejscu, tym bardziej,że jest to tylko prośba i pewnie nie
          > tyczy się ciebie tylko ludzi nie przykładających się do poprawnego pisania.Ja
          > też jestem wzrokowcem i od czasu jak siedzę na forum to zaczynam tracić
          pewność
          >
          > siebie,że piszę poprawnie - chociasz wcześniej mi się to nie zdarzało.
          >
          > Po prostu piszmy najlepiej jak tylko umiemy.Pozdrawiam.


          Chyba właśnie straciłaś tę pewność siebie smilesmile

          Przepraszam za złośliwość, ale, akurat mnie, tego nauczyło forum. Niestety...
          Ale ja wiem, że głupie byłoby z mojej strony proszenie wszystkich forumówek,
          aby miały moje dobro na względzie i nie prowokowały mnie do złośliwych
          reakcji...
          Ach... życie, życie....

          "chociasz" pisze się "chociaż"...........

          Pozdrawiam.
        • m.i.l.a Re: bea.bea. a znasz to? 17.05.05, 09:36
          O, chwałaż Bogu, bo już myślałam, że tylko ja jestem taka upośledzona!
          Kiedy w czasach przedforumowyuch nie byłam pewna "u" czy "ó", "h" czy "ch" itd.
          wystarczało, gdy napisałam sobie obie wersje i by zobaczyć, która z nich nie
          może być poprawna. Teraz coraz częściej zdarza się, że oba zapisy wyglądają
          równie dobrze.
    • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 01:08
      m.i.l.a napisała:
      > osoby wiedzące, że piszą źle (a więc wszyscy ci, którzy tłumaczą się
      > zdiagnozowaną dysortografią)niech do czorta wpuszczają cały swój tekst w
      > worda i sprawdzają pisownię poprzez abc.

      he he, jak "wpuszcze" tekst do Word Processor to sie kazde polskie slowo podkresli jako nieistniejace smile


      "wpuszczanie do worda" - musze to zapamietac wink) (wroda przez "w"?)

      a tak w ogole to daj se siana dziewczyno wink)
      • kalina_p Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 07:01
        najlepij w ogóle olac sprawe.
        Niech gazety maja tytuły "Rzycie Warszawy", "Trybuna lódó", niech pani
        prowadzaca dziennik mówi "prezydent pojehał se do Rosi" a prezydent niech
        mówi "poszłem".
        Po co trzymac sie reguł?
        Tylko przy wyrazach dwuznacznych pisać, o co chodzi : uszko do leżenia a nie do
        słuchania, jesz z kolcami a nie sniadanie, lud do drinków a nie ludność...itd.
        Będzie fajnie!
        • yamadam2 do iwles 17.05.05, 12:04
          No widzisz sama, po co są takie posty potrzebne!
          Miłego dnia.
        • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 22:50
          kalina_p napisała:

          > najlepij w ogóle olac sprawe.
          > Niech gazety maja tytuły "Rzycie Warszawy", "Trybuna lódó", niech pani
          > prowadzaca dziennik mówi "prezydent pojehał se do Rosi" a prezydent niech
          > mówi "poszłem".


          Forum to nie gazeta! ani nawet oficjalne pismo - zwracasz uwage na bledy ort. podczas rozmowy?!
          • yenna_m Re: Błędy - apel do dysort. i leni 17.05.05, 22:56
            edytkus, ortografow, gdy sie gada, nie widac wink
          • kalina_p Re: Błędy - apel do dysort. i leni 18.05.05, 07:02
            wiesz, słów mi zbraklosad
            Zwracam uwagę, czy ktos uzywa H czy CH, kiedy mi cos opowiada.
            Zreszta kiedys, kiedy nasz polski język powstawal byla duża różnica w wymowie U
            i Ó, RZ czy Ż. Teraz si tgo nie słyszy. Wyraźnie za to słychac, czy tos mówi
            POSZŁEM czy poszedłem i na to uwagę zwracam, jak najbardziej.
          • m.i.l.a Re: Błędy - apel do dysort. i leni 18.05.05, 09:50
            Ni esądzę, żeby tylko autorzy oficjalnych dokumentów byli zobowiązani do
            poddania się regułom poprawności językowej. To samo dotyczy osób piszących
            prywatne listy.
            • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 18.05.05, 23:32
              yenna_m napisała:

              > edytkus, ortografow, gdy sie gada, nie widac wink
              >

              i oto chodzi wink, ciekawe jak wtedy zalozycielka tego watku wylapuje dysortografow i leni? smile)
              ----------------
              kalina_p napisała:

              > wiesz, słów mi zbraklosad

              mnie tez brakuje gdy czytam po raz enty watki jak ten, tym bardziej ze nagle sie okazuje ze
              poprawiajace wcale nie sa takie swiete jak im sie wydawalo, no ale im wolno - co za, kurcze,
              hipokryzja!

              >Wyraźnie za to słychac, czy tos mówi
              > POSZŁEM czy poszedłem i na to uwagę zwracam, jak najbardziej.

              Glosno zwracasz uwage? nawet obcym? nie ma to jak dobre maniery wink


              skoro o bledach mowa i szacunku do jezyka.... "zbraklo"... po jakiemu to?
              ------------------

              m.i.l.a napisała:

              > Ni esądzę, żeby tylko autorzy oficjalnych dokumentów byli zobowiązani do
              > poddania się regułom poprawności językowej. To samo dotyczy osób piszących
              > prywatne listy.

              Fora internetowe to pisemna wersja glosnej wymiany zdan nie majaca nic wspolnego z pisaniem
              prywatnych listow (czesto w korespondencji robisz literowki?).
              • 1oo Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 00:10
                Każdy z wypowiadających się tutaj i na innych wątkach o podobnym temacie ma
                swoje racje . Jedni podpierają się laską pt. dysortografią , drudzy dbałością o
                czystość języka . Jestem w tej drugiej grupie i choć nie włożyłam w naukę zbyt
                dużego wysiłku , poprawne pisanie i mówienie przychodzi mi z łatwością . Mogę
                jednak zrozumieć , że komuś sprawia to trudność . Może wcale albo mało
                czytali , a może nie mieli nikogo , kto zwróciłby im uwagę na błędy ? Mam w
                swoim bliskim otoczeniu znajomych , którzy znają moje podejście do czystości
                języka i wręcz proszą mnie o poprawianie ich błędów , bo chcą się czegoś
                nauczyć . Czasem idzie to opornie , ale przecież nie bez powodzenia .
                Wiem , że niepoprawna ortografia może drażnić , ale dlaczego większość z
                dyskusji tutaj przebiega w tak drastyczny sposób ? Cieszmy się z tego , że
                większość forumowiczek pisze i pewnie też mówi poprawnie , a część
                pozostałych , o ile nie wszystkie ,przyjmie uwagi spokojnie i zechce
                skorzystać z życzliwych rad smile
                PS. Do edytkus - słowo "zbraknąć" nie jest błędne . Jest w użytku , ale może
                już nie tak powszechnym smile
                Życzę wszystkim dobrej nocy .
                • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 02:04
                  1oo napisała:

                  >Jedni podpierają się laską pt. dysortografią , drudzy dbałością o
                  >
                  > czystość języka . Jestem w tej drugiej grupie i choć nie włożyłam w naukę zbyt
                  > dużego wysiłku , poprawne pisanie i mówienie przychodzi mi z łatwością .

                  terefere kuku wink) w takim razie dlaczego stawiasz przecinek na srodku? smile))
                  nie przeszkadza mi to, przeszkadza mi gdy ktos robiacy bledy wytyka je innym uwazajac sie przy tym
                  za Alfe i Omege!
                  • lola211 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 12:11
                    > terefere kuku wink) w takim razie dlaczego stawiasz przecinek na srodku? smile))


                    Nikt tu nie wymaga niemozliwego, chodzi jedynie o poprawna pisownie pod
                    wzgledem ortograficznym, proste jak konstrukcja cepa, az dziw, ze ciezko
                    niektorym to pojac.
                    Nikt nie jest nieomylny, mozna sie potknac, natomiast wiele forumowiczow po
                    prostu sie KOMPROMITUJE nieznajomoscia zasad na poziomie podstawowki i wali
                    takie byki, ze zgroza ogarnia.Gdyby chodzilo tylko o przecinki, sporadyczne
                    błedy, tematu by nie bylo, ale w postach az sie roi od "mósze", "rozumię" i
                    innych tego typu tworów.

                    Zamiast sie zacietrzewiac lepiej wyniesc z tego jakas nauke, popracowac ze
                    slownikiem chocby.
                    • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 17:41
                      lola211 napisała:

                      > Nikt tu nie wymaga niemozliwego, chodzi jedynie o poprawna pisownie pod
                      > wzgledem ortograficznym, proste jak konstrukcja cepa, az dziw, ze ciezko
                      > niektorym to pojac.
                      > Nikt nie jest nieomylny, mozna sie potknac, natomiast wiele forumowiczow po
                      > prostu sie KOMPROMITUJE


                      Ty sie kompromitujesz wytykajac komus bledy sama je przy tym popelniajac. Juz tyle razy bylo
                      napisane ze nikt nie robi bledow specjalnie! Piszecie o szacunku do jezyka, tylko dlaczego ten
                      szacunek srowadza sie cudzych ortografow a nie wlasnej interpunkcji?!

                      Wciaz nie odpowiedzialas:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=23838545&a=24008269
                      • lola211 Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 18:16
                        >Ty sie kompromitujesz wytykajac komus bledy sama je przy tym popelniajac. Juz
                        >tyle razy bylo
                        >napisane ze nikt nie robi bledow specjalnie! Piszecie o szacunku do jezyka,
                        >tylko dlaczego ten
                        >szacunek srowadza sie cudzych ortografow a nie wlasnej interpunkcji?!


                        Moze podrzuc linka, gdzie zrobilam razace błedy, bo nie moge sie doszukac.

                        >ze nikt nie robi bledow specjalnie

                        No przeciez.Robia niechcacy, nie majac pojecia, czy ma byc "ó" czy "u"- tez mi
                        okolicznosc lagodzaca, przeciez to dowód na ich braki w tej materii.

                        >szacunek sprowadza sie cudzych ortografow a nie wlasnej interpunkcji?!

                        Poniewaz błedy ortograficzne maja o wiele wiekszy ciezar gatunkowy niz
                        interpunkcja.Literowek tez nikt wytykac nie bedzie, bo wiadomo, ze wynikaja ze
                        specyfiki pisania na klawiaturze.

                        > Wciaz nie odpowiedzialas:
                        Przeoczylam ten post.
                        Wielu rzeczy z podstawowki nie pamietamy, to oczywiste, bo przestalismy sie z
                        tymi zagadnieniami stykac po opuszczeniu szkoly.Jesli chodzi zas o pisanie i
                        czytanie, to mamy z tym do czynienia non stop,jak z tabliczka mnozenia, dlatego
                        nie widze zwiazku.
                        Dla mnie sprawa jest jasna- albo ktos nigdy nie przyswoił sobie reguł i zawsze
                        pisal z błedami albo przestal cokolwiek pisac i czytac i jest wtórnym
                        analfabeta.Obie wersje swiadcza na niekorzysc.






                  • 1oo Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 12:36
                    Dziękuję i przyjmuję z wdzięcznościąsmile
                    Nie usunęłabym jednak wzmiankowanego przecinka . Wstawiłabym dodatkowy
                    przed "choć" . Mówi się - co za dużo to niezdrowo . Tego przecinka mi tam
                    jednak brakuje smile)
                    Sprawdzę w poradniku.
                    Pozdrawiam wszystkich wyrozumiałych i tych wręcz przeciwnych smile
                    • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 17:37
                      1oo napisała:

                      > Dziękuję i przyjmuję z wdzięcznościąsmile
                      > Nie usunęłabym jednak wzmiankowanego przecinka . Wstawiłabym dodatkowy
                      > przed "choć" . Mówi się - co za dużo to niezdrowo . Tego przecinka mi tam
                      > jednak brakuje smile)


                      chodzilo mi o niewlasciwie robione odstepy wink
                      • 1oo Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 17:51
                        Przyznaję, że nie wiedziałam.
                        Już się naumiałam smile
                        • edytkus Re: Błędy - apel do dysort. i leni 19.05.05, 22:16
                          jedna spacja po przecinku (zero przed), dwie po kropce smile
    • mama_szefusia Re: Błędy - apel do dysort. i leni 18.05.05, 07:49
      Dla mnie dbanie o poprawną pisownię i poprawną wymowę jest wyrazem szacunku do
      języka. Przecież nie dewastujemy zabytków, nie niszczymy parków narodowych. Tak
      samo nie kaleczmy naszego języka. Większość błędów na forum to literówki czy
      drobne potknięcia wynikające z pośpiechu, emocji, dysfunkcji klawisza Alt itp.
      Ale zdarzają się (niestety) posty, gdzie trudno znaleźć słowo napisane
      poprawnie i to mnie poraża. W takim wypadku rada dotycząca sprawdzania pisowni
      przed wysłaniem postu wydaje mi się, jak najbardziej, uzasadniona. I nie
      potrzeba mieć płatnego Worda. Jest wiele darmowych edytorów tekstów
      dysponujących tymi samymi funkcjami. Wiem, bo sama do niedawna korzystałam z
      oprogramowania Open Office, które polecam wszystkim nie chcącym płacić haraczu
      Microsoftowi.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
    • lawia bykom-stop 18.05.05, 23:20
      www.bykom-stop.avx.pl/
      • kalina_p OOO! 18.05.05, 23:47
        Widać, nie ja jednawink))
        Jak milo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka