Dodaj do ulubionych

Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:)

14.08.05, 15:27
Mnie denerwuja czasami strasznie.Dzis umoralniali mnie odnosnie karmienia
dziecka obiadkami gerbera itp.oraz odnosnie pampersow.Stwierdzili ze jestesmy
leniwe i tyle.Bo oni jak karmili swoje dzieci to sami gotowali....nie wspomne
o pampersach.Najgorszy przy tym jest Tesc ktory raczej nigdy nie gotowalsmile
Ogolnie to nie sa tacy najgorsi a u was?
Obserwuj wątek
    • amj2 Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 14.08.05, 15:41
      U mnie jest fatalnie.wszystko wiedzą lepiej,nie znoszą slowa sprzeciwu,wpadają
      bez zapowiedzi,przywitanie zaczynają od użalania sie nad dziecmi(bo przecież
      one takie biedne bez dziadkow)robią porządki w szafach pod moją nieobecność,
      pomimo,że gotuję obiady przywożą swoje. I to tylko część moich zarzutów.Acha i
      nie wyciągają żadnych wniosków po awanturach.Niewazne ,że oboje z meżem mamy po
      30-dziestce oni dalej nas traktują jak 10 letnie dzieci.Nie dalej jak kilka dni
      temu była awantura-teściowa kazała dla mojego 12-letniego syna który wyjeżdżał
      na kolonie w TATRY kupić kalosze,bo przecież biedne dziecko nożki sobie
      przemoczy.I takich poleceń mam w tygodniu kilka.I mysle ,że takich cierpliwych
      ludzi jak ja to ze świecą szukać...
      • marudka1980 do amj2 14.08.05, 21:48
        powiadasz porzadki w szafkacch przez tesciowa ....brrrr jak ja tego nie znosze!
        Nie jestes sama:0)Nie wspomne o chrzcinach mojego synka tydzien temu-latala i
        wkurzala tak jakby to jej syn mial byc chrzczony.Zrobila zakupy na chrzciny
        tzn. jedzenie bez uzgadniania ze mna i mezem porozstawiala wszystko na stol
        wreszcie sie wkurzylam i kazalam jej posprzatac wszystko ze stolu bo my dziecmi
        nie jestesmy i potafimy zrobic dziecku chrzcinyitd.Najgorsze jest to ze
        mieszkamy razemsmileGrunt to ,to ze mamy osobne wejscie i swoja kuchnie.Pozdrawiam
    • dagmama Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 14.08.05, 15:44
      Karmienie piersią, pampersy i nocnik to główne tematy.
      Zawsze muszę sobie wytłumaczyć, że to tak z dobroci serca przecież, bo małego
      ewidentnie uwielbiają.
    • poleczka2 Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 14.08.05, 21:20
      U mnie teściowa się w ogóle nie wtrąca do tego jak żyjemy czy wychowujemy
      dzieci. Ale nie mamy tematów do pogadania bo ona ma 71 lat i jest bardziej jak
      moja babcia a nie teściowa. Ogólnie to się zgadzam z tym trendem na słoiczki,
      ja też nie używam, świeże jedzenie jest o niebo lepsze niż pakowane żarełko z
      datą ważności na kilka lat.
    • kalina_p ja nie narzekam 14.08.05, 21:29
      bardzo mili sa , w wychowanie i "obsługe" małej sie nie wtracaja, uwazaja, ze
      to ja wiem najlepiej, co najlepsze dla mojego dziecka...
      Fajnie jest smile
      • ola31121982 ja mam super!!! 14.08.05, 22:11
        a ja mam naprawde super tesciow.tesciowa kobitka spokoja-w nic sie nie
        wtraca,zawsze sluzy pomoca i zawsze mam z nia o czym pogadac.jak poznalam meza
        to balam sie tescia.jak sie poznalismy mialam 20lat a marcin 24,slub w rok
        pozniej.caly cza smialam wrazenie ze uwaza mnie za smarkule.a tu sie okazalo ze
        to totalny luzak.poczta pantoflowa dowiedzialam sie ze mnie lubi i moje obawy
        odeszly.dzis w dwa lata po slubie jezdzimy na narty i razem spedzamy
        wakacje.pomagaja i doradzaja w wychowaniu 3 miesiecznego Kubusia ale nic "nie
        kaza".
        aha mysle ze moj maz tez trafil podobnie bo ja tez mam super rodzicow.

        nasz Kubus
        kubuskowalczyk.bobasy.pl
    • jodi2 Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 15.08.05, 21:25
      czy ja wiem czy moi sa tacy straszni, niby nie mam problemu wpadania bez
      zapowiedzi a nawet w druga strone. mieszkaja 8 min drogi piechota od nas a nie
      maja czasu wpasc. my mieszkamy z moja mama , a z tesciami ich cora. ja
      urodzilam w kwietniu ich corka w maju. no i jak nie trudno sie domyslec maja
      tylko jedna wnuczke, oczywiscie nie jest nia moja corka.to ze nie wpadaja to
      pies licho, bo i tak za nimi nie przepadam, ale to co tesciowa ostatnio
      wymyslila to szczyt. popraosilismy ja zeby zajela sie dzieckiem w łikend.
      wiedziala tylko o sobocie, wiec dodalismy ze przyprowadzimy ja w piatek nie
      wspomnielismy jeszcze o niedzieli a ona juz ze nie moa, bo...... i tu sie
      zaczela lista. rozbroilo mnie to ze dziecko jej sie w nocy obudzi. po 1 ma juz
      jedno w domu wiec to chyba nie nowosc, po drugie moja cora mimo ze ma 4
      miesiace od 2mies. nie budzi sie w nocy(przesypia conajmniej 8 godz. super,
      nie?big_grin) a po 3 co najwazniejsze jakby sie raz na 4 miesiace dzieckiem zajela to
      chyba jej by sie nic nie stalo. dodam jeszcze ze nalezy do mlodych babc wiec
      naprawde nie rozozumiem o co chodzi. w koncu wyjdzie na to ze bede musiala
      nianke wynajac. do tego dochodza jeszcze rozne smieszne akcje, ale akurat ta
      jest swieza(dzisiejsza) i najbardziej mnie rozloscila. zwazywszy ze chcemy
      jechac na slub mojej siostry a srednio mi sie usmiech tluc z malutka do innego
      miasta. wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      • julia246 R moi mnie bardzo 16.08.05, 04:04
        Moja teściowa też ma zastrzeżenia co do pampersów, i nie tylko do tego.
        Niezapowiedziane wizyty to normalka, no i oczywiście sprawdzanie porządków też.
        Co do wychowywania dziecka też ma aluzje,a oprucz tego jawnie faworyzuje swoją
        drugą wnuczkę. Denerwuje mnie również to że wiecznie trzeba im pomagać ja nie
        mam nic do tego jeśli te prośby są w granicach rozsądku a nie co tydzień.
        Mieszkają daleko więc dojazd troszkę kosztuje, ale co ich to obchodzi, ja wolę
        kupić za te pieniądze coś mojemu dziecku ale oni na slowo nie reagują dość
        wybuchowo. I to nie wszystkie problemy z teściami ale co ja się będę tu
        rozpisywać.

        Pozdrowionka dla wszystkich synowych.
        • kinia.27 Re: R moi mnie bardzo 16.08.05, 09:37
          moja tesciowa jest ok natomiast tesc... szkoda w ogole słow sad(( nie lubie
          go ,zawsze wychwala pod niebiosa inne dzieci jakie mądre ,jakie ładne, jakie
          sprytne, a jaki to maja apetyt i jakie sa pulchniutkie ( moja niejadek od
          małego i drobniutka bardzo ) itd, itp, natomiast o swojej wnusi ( 4 latka) nie
          powie dobrego słowa bardzo mnie to boli i zawsze jest mi przykro ostatnio juz
          przesadzil i tym razem o dziwo odezwal sie moj maz i sprowadzil go na ziemie ,
          ale to pewnie chwilowe opamietanie przypuszczam ze po jakims czasie bedzie to
          samo sad maz obiecal ,ze porozmawia ze swoja mama zeby tez go troche opamietała
          tak bardzo bym chciała miec innego TESCIA sad((
      • weronikarb Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 16.08.05, 12:45
        No cóż to nie jej dziecko to co sie dziwisz, że swoje plany stawia
        na pierwszym miejscu smile
        • weronikarb to było do jodi 16.08.05, 12:45

    • babka71 Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 16.08.05, 13:12
      Oj długo by opowiadać..............
    • surviver_30 Re: Czy denerwuja was tescie i dlaczego?:) 16.08.05, 13:38
      My spłacamy długi mojej teściowej, przez co sami musimy się nieźle nawyginać,
      żeby związać koniec z końcem, co zaoszczędziliśmy musieliśmy wpakować w jej
      bezmyślne, niespłacane miesiącami, a nawet latami kredyty. Nazbierało się tego
      tyle, że szok!! A ona ma ciągle pretensje o kasę, bo ona ciągle nie ma, a my to
      na forsie śpimy (w jej przekonaniu). I zawsze z tego powodu mój mąż jest w złym
      nastroju.
      Co do dziecka, to ma złote podejście do Małego i bardzo nam przy nim pomaga.
      Pod tym względem jest super babacią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka