Dodaj do ulubionych

buuuuu dylemat...

01.09.05, 09:59
wlasnie na dniach koncze studia i mam polroczna coreczke. stanelam przed
dylematem czy isc do pracy.
wydawalo mi sie ze chce ale jak zaczelam wertowac ogloszenia to zdalam sobie
sprawe jak ciezko bedziemi ja zostawic chociaz bedzie miala dobra opieke.
niby wyzyjemy z pensji meza ale gdzie ja pozniej bez doswiadczenia znajde
prace - wypadaloby czegos poszukac. pracujace mamy pocieszcie ze dajecie
rade. jak ma ja na chwile z kims zostawic to juz mi sie plakac che. boje sie
ze sie ode mnie odzwyczai i bedzie wolala ciocie.
Agata
Obserwuj wątek
    • anecia001 Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 10:20
      też mam taki dylemat... W czerwcu zostałam magistrem, moja córeczka ma 11
      miesięcy, z chęcią bym z nią została w domu jeszcze długo ale mój mąż zarabia
      niezbyt dużo i pomagają nam rodzice. Wiem ze już czas się usamodzielnić i
      zdobywac doświadczenie w pracy ale równiez boję się że niedam rady, a moja
      córka bardziej przywiąże się do teściowej niż do mnie. Poza tym zdarzają się
      nam nieprzespane noce, jak potem przeżyć w pracy?? narazie więc siedze w domu i
      cieszę sie każdym dniem z dzieckiem, bo przecież mała jest najwazniejszasmile))

    • j04nn4 Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 10:23
      hmmmm musisz słuchać siebie skoro nie macie takiej trudnej sytuacji
      materialnej, ja urodziłam moją Maje 8 lipca niebawem skończy 2 miesiące przed
      ciążą pracowałam w ciąży troche bo miałam mnustwo powikłań najpierw zagrożenie
      poronienia potem non stop wymioty i pózniej zagrożenie porodu przedwczesnego
      non stop leki i leżenie. Myślałam,że bez problemu będe chciała wrócić do pracy,
      ale nie chce. Porozmawiałam z mężem nie wyobrażam sobie zostawić moją małą
      kruszynke. Postanowiliśmy, że pójde na urlop wychowawczy. Jezeli twoje dochody
      na osbe nie przekraczają 504 zł ty mąż i dzidzia to staraj się o zasilek to
      tylko 45 zł ale my te kase wpłacamy Maji na jej konto. Jednorazowe
      dofinansowanie 500 zł. Na wychowawczy nie możesz iść bo nie pracowałąś. Trudno
      mi powiedzieć, ale ja bym nie zostawiła jak pójdziesz do pracy za pół roku nic
      sie nie stanie. Zresztą możesz oferty poskładać, a czy i kiedy ktoś sie odezwie
      to inna sprawa. Jeżeli dostaniesz super oferte w twoim mniemaniu to sie
      zastanów a jeżeli taką sobie to lepiej posiedzieć z małą w domku dzieci tak
      szybko rosną tym bardziej, że nie macie aż tak ciężkiej sytuacji Pozdrawiam
      Asia i Maja
    • joanna_poz Re: oczywiscie że pracujące mamy dają radę:) 01.09.05, 10:58
      Witam,

      jestem pracującą mamą - synek ma teraz 13 miesięcy, wróciłam do pracy kiedy
      miał 6.

      Jasne, że decyzja o zostawieniu dziecka z kimkolwiek jest trudna i pierwsze dni
      są cieżkie. Ale nie ma co tragizować. I dziecko i mama zazwyczaj przystosowują
      się do nowej sytuacji.

      Obawa, że dziecko się odzwyczai od mamy i będzie woleć ciocię, nianię itp. jest
      kompletnie nieuzasadniona. Mama to mama - jest naukochańsza i najlepsza, nawet
      jeśli do domu wraca dopiero o godzinie 17. Moj synek uwielbia naszą nianię,
      skacze z radości kiedy przychodzi - ale jeszcze bardziej cieszy się kiedy ja
      wracam i wcale nie muszę konkurować z nianiąsmile

      Ja byłam w innej sytuacji niż Ty - przed zajściem w ciążę pracowałam i zależało
      mi na powrocie do pracy. Wzgledy finansowe nie były tu ważne. Sytuacja na rynku
      pracy jest jaka jest - i jest tym bardziej ciężka dla kobiet z małymi dziećmi.
      Dlatego jeśli się ma pracę, do tego w miarę dobrą, uznałam że warto ja
      szanować. O własnej satysfakcji nie wspominam.
      A Ty nie mając zadnego doświadczenia - im później po skonczeniu studiów
      będziesz chciała zacząć pracę tym bedzie Ci trudniej.Nie to żebym Cię
      straszyła - takie są nasze realia póki co.

      Reasumując: nie czuję się gorszą mamą tylko,dlatego że 9 godzin dziennie moje
      dziecko spędza z nianią. Po powrocie do domu cały swój czas poswięcamy
      synkowi - synek jest pogodnym, wesołym dzieckiem.

      A organizacja zycia - wszystko da się jakoś zorganizować i pogodzić. Bez obawy.

      Pozdrawiam,
      Joanna
      • agatha61 dzieki za pocieszenie 01.09.05, 11:23
        chyba potrzebuje pozytywnych przyladow.
        raczej jestem aktywna i siedzenie w domu nie dla mnie le... Maja jest
        najwazniejsza boje sie ze nie zobacze pierwszych kroczkow itd.
        tlumacze sobie ze im bedzie dluzsza przerwa po studiach tyn bedie gorzej a
        przeciez w koncu bede musiala pojsc do pracy

        Agata
        • joanna_poz Re: dzieki za pocieszenie 01.09.05, 11:32
          Nasz synek tez jest dla nas najważniejszy.

          Ale myślę że trzeba myśleć długoterminowo, kilka lat naprzód co dane decyzje
          mogą zmienić dla całej naszej rodziny - dziś ważne są dla Ciebie pewne względy,
          ale pomyśl czym takie, a nie inne decyzje mogą zaowocować za lat kilka.

          A pierwsze kroczki - no cóz, ja pracuje, a tymczasem swoje pierwsze samodzielne
          siedzenie synek zaprezentował akurat jak miałam dzien urlopusmile a pierwsze
          kroczki - w niedzielę na forum całej rodzinysmile
          Nasze dzieci dobrze wiedzą komu i czym chcą się pochwalićsmile

      • eg31 Re: oczywiscie że pracujące mamy dają radę:) 01.09.05, 11:30
        Podpisuje się pod tym co napisała Joannasmile Ja też pracuję i da się połączyc
        pracę z wychowaniem dziecka i wcale nie jest tak, że dziecko woli opiekunkę od
        mamysmile Moim synkiem zajmują się babcie (czyli mamy moje i męzawink)i do 16
        synek jest bardzo spokojny a o 16 jak nas jeszcze nie ma zaczyna tęsknić...a
        nieprzespane noce da się przeżyć nawet w pracysmile Moja siostra bardzo wczesnie
        wróciła do pracy i jej córką też zajmowała się babcia i prabacia i wyrosła na
        bardzo fajną, odważną dziewczynę (ma teraz 14 lat)-to tak na pocieszenie, że
        dzieci nie spedzające czasu tylko z mamą dobrze się rozwijająwink)Na Twoim
        miejscu bardzo spokojnie szukałabym pracy-nie znajduje się jej z dnia na dzień
        czasami trwa to bardzo długo i w tym czsie cieszyłabym się czasem spędzonym z
        dzieckiem. Bycie pracujacą mamą nie jest wcale takie strasznewink
    • blamblam Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 14:07
      wszystko ma swoje dobre i złe strony. Jeśli masz pewnosć ze zostawiasz dziecko
      z zaufaną osobą, a jesteś aktywną osobą i poza rolą matki chciałabyś się
      realizować zawosdowo myśle ze powinnaś isć do pracy. dziecko dzieki temu że
      bedzie zostawać pod opieką innej osoby uczy sie pewnej samodzielności,
      obcowania z innymi ludźmi, kontakt z innymi osobami je wzbogaci, poza tym
      będzie miec radosną i pozytywnie nastawioną matkę a zapewniam Cię ze
      sampoczucie matki dla dziecka jest ogromnie wazne. Nie martw się nadal będziesz
      dla coreczki najważniejszą osobą na swiecie. Ważne jest jednak ułozenie
      wszystkiego w rozsądny sposób. Wybór dobrej opiekunki, stopniowe
      przyzwyczajanie dziecka do rozstania no i zachowanie zdrowych relacji między
      domem a pracą. Jest to mozliwe do zrealizowania, mnostwo matek tak robi,
      niektóre bo musza inne bo chcą. jeśli nie masz pewnosći jak to wszystko sie
      ułoży postaraj sie na początek znaleźć cos na pół etatu.
    • blamblam Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 14:13
      acha ja wróciłam do pracy jak synek skończył 5 mięsiecy. Zależało mi zeby nie
      starcić pracy ktorą bardzo lubię. Synek zostaje pod opieką babci i dziadka.
      Mimo to ja pierwsza usłyszalam mama, mąz co rpawda zobaczył pierwszy kroczek
      ale ja już drugi. Tak wiec nie martw sie ze te ważne momenty w życiu będziesz
      znac z realcji innych bo dziecko chyba najbardziej jednak mobilizuje sie w
      towarzystwie rodziców i przy nich czuje sie najpewniej tak wiec chyba wybiera
      chwile z nimi by dokonać kolenego wyczynu. Takie mam wrazenie.
      • kajka271 Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 15:30
        Hej!
        Ja pracuje od 2 tygodni, a synek ma 7,5miesiaca. Też byłam przerażona pójściem
        do pracy i w sumie finansowo sobie niezle radzilismy, ale planuje drugie
        dziecko za jakies 1,5-2 lat i jak sobie pomyslalam, zeby isc do pracy pozniej ,
        to przeciez potem to juz nie warto, bo na tak krotko, to potem zus sie czepia
        zasilkow itd. A przeciez za 4-5 lat, gdy dzieci dorosna, to trudno bedzie
        znalezc prace bez doswiadczenia. zaczelam wiec wysylac cv, pierwsze rozmowy to
        bylam przerazona. Gralam dobra mine, a potem wracajac do domu plakalam, bo jak
        sobie wyobrazilam, ze bede wracala do domu wieczorem to buuuuu (w tamtej firmie
        pracowali po 9,5-10godz dziennie +dojazdy).
        Poczekalam jeszcze troche, az znalazlam prace 8godzinna, synek troche dorosl (i
        tak bylam przerazona) i jest w sumie niezle. Polubil opiekunke i na razie jest
        niezle, juz nie placze na sama mysl o nim.
        Koncze, bo czas do domku, synuś czeka smile
    • mika_p Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 15:23
      Pół roku w stosunku do połowy życia, jaką spędzisz w pracy, czyli jakichś 35,
      mzoe więcej lat - to niewiele. Dla twojej córeczki pół roku, które mogłabyś z
      nią spędzić, to połowa życia.
      Jak nie musisz - to zostań z dzieckiem. Chociaz pól roku jeszcze.
    • checka Re: buuuuu dylemat... 01.09.05, 15:46
      Witam,
      mój synek kilka dni temu skończyl 2 miesiące. Za ok. 1,5 m-ca kończy mi sie
      urlop macierzyński. Jeśli doliczyc do tego urlop wypoczynkowy, to w listopadzie
      wróce do pracy. Troche się obawiam jak to będzie (nieprzespane noce), ale mam
      nadzieję, że dam rade.
      Przez całą ciąże pracowałam, odpusciłam dopiero na kilka tygodni przed porodem.
      Uzgodniłam z szefem, że po macierzynskim wracam. Zalezy mi na tym, gdyż mam
      fajna prace i boję się ją utracić, a wiadomo ... jak teraz jest na rynku pracy.
      Mam nadzieję, że moja decyzja nie odbije się na Szymonku. Juz rozglądam się za
      fajna opiekunką. Uważam, że spokojnie możesz rozglądac się za praca, w końcu
      takie "szukanie" troche trwa.
      Pozdrawiam smile)


      A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka