Dodaj do ulubionych

Ale się wku...łam

03.12.05, 12:41
Muszę się wygadać bo nie wytrzymam. Chciwośc ludzka nie zna granic.
Może kilka szczegółów...Jakiś czas temu miałam stłuczkę, niestety z mojej
winy. Moje auto rozwalone...gościa...lekko porysowane...nawet porządnych
wgnieceń nie było. Zadzwonił po policje...czekalismy ponad 2 godziny...mogłam
się domysleć, że chce wyłudzić kasę. Policja przyjechała, obejrzała i
spisała....no i PZU mu nie uznało szkody. A teraz pismo przychodzi, że on ma
USZCZERBEK NA ZDROWIU Ręce mi opadają...jak mozna być aż takim, bo mu kasa
jest potrzebna na "odpicowanie" bryki.
Sorry...musiałam, sama jestem a przecież dzieciakom nie bedę się żalić.
Obserwuj wątek
    • palka_zapalka Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 13:09
      Niestety moja droga tak sie zdarzasad

      Mój maż dawno dawno temu potracił kobietę która mu wtargneła na ulicę świadkiem
      tego zdarzenia był tylko pasażer. Kobieta złamana noga i potłuczenia maż jechał
      wolno była mgła i ślisko, a kobiecina przechodziła jakieś 10m od pasów policja
      nie uznała meża winy, ale musiał zapłacić cegiełkę na poszkodowanych pieszych w
      wypadkach drogowych!!
      Mąż tak bardzo to przeżył, ze balam sie ze moze nie wsiadzie wiecej do auta.
    • 76kitka Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 14:08
      właśnie jestem w trakcie boju z PZU, w sierpniu próbowano się włamać do mojego domu, płot prawie dwa metry wokół całej działki, dwa rozwiercone okna na wysokości klamki okiennej, liczne slady podważeń skrzydła okiennego, wg policji to nie wygląda na próbę włamania tylko na zniszczenie mienia. Szkoda tylko, że niszczyli mienie w nocy, nie zauważyli płotu, ba wszyscy spalismy w domu, więc ktos się mógł na hałasy obudzić, chyba bezpieczniej byłoby oblać okna farbą, jesli ktoś chciał żebym miała okna brzydsze. A dopóki policja nie uzna tego za nieudaną próbę włamania PZU nie chce wypłacić odszkodowania, to nie jest obowiązkowe ubezpieczenie, więc policja jeśli nie potrafi złapac sprawcy, chociaż nie robiłaby problemów. W lipcu przed mężem jechał jakis facet, 30 / h mąż chciał go wyprzedzić, a facet sobie w tym czasie ( bez patrzenia w lustrko, bez włączenia kierunkowskazu) zaczął skręcać w lewo, mąz nie chciał walnąć w drzwi kierowcy i zjechał na trawnik, przy okazji naszym półrocznym samochodem przywalił w drzewo. Policja przyjechała, ale powiedziała, że skoro samochody się nie zderzyły, to mągą tylko mężowi dać karę za złamanie jarzębinki. Jak widzisz nie Ty jedna się wnerwiasz. Łączmy się smile
      • mamciaa Bezradność 03.12.05, 14:16
        Najgorsza w tym wszystkim jest bezradność szarego człowieczka...nie masz
        znajomości, nie znasz kruczków... nic nie masz...i jeszcze Ci zabierają...
        Smutne
      • goniag33 Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 14:16
        Rany kitka ty to wszystko to tak poważnie?!surprised
        • mamciaa Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 19:13
          Już mi troszkę lepiejsmile
    • figrut Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 14:33
      Jezeli przyjechala policja i uznala ze to byla kolizja a nie wypadek [ musisz
      miec to napisane na mandacie], to facet moze sobie tylko zadac, a Ty nic nie
      musisz mu dawac.W mysl przepisow kolizja to wypadek bez ofiar w
      ludziach-jakichkolwiek, wypadek to kolizja z jakimkolwiek uszczerbkiem na
      zdrowiu[ nawet guz,zadrapanie] lub ze skutkiem smiertelnym.A wiec jesli to byla
      tylko kolizja to mozesz sie nie martwic.
      • mamciaa Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 19:14
        Dzięki wielkie...dobrze wiedzieć
    • mynia_pynia Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 14:49
      Sytuacja która zdarzyła się mojemu chłopakowi:
      Potrącił faceta, sprawa w sądzie, jako wyrok do zapłacenia 500zł na zbożny cel.
      Wcześniej się zdeklarował facetowi którego potrącił że odda mu za kutrkę kase
      (500zł), bo tylko o to miał pretensje. Po sprawie daje facetowi te 500zł a
      gościu zaczął krzywić nosem i wyłudzać 2 000zł. Dobrze mój chłopak był z ojcem
      który to wszystko słyszał. Wywołała się niezła awantura, facet nie dostał nic,
      a mój chłopak "opie.. od ojca że taki głupi jest wink
    • ania.freszel Re: Ale się wku...łam 03.12.05, 19:16
      Ręce opadają ale widzisz Mammcia że takim palantom też wydają prawo jazdy i co
      zrobic?
      • socka2 Re: Ale się wku...łam 04.12.05, 00:30
        moj maz mial podobny przypadek - mial drobna stluczke (z jego winy), dogadal
        sie z babka, spisali wszystko i ubezpieczalnia meza miala zaplacic za szkody,
        podpisal to, a po kilku miesiacach przyszlo pisemko do ubezpieczalni, ze babka
        ma jakis tam uszczerbek na zdrowiu z powodu WYPADKU i do zaplacenia....6000
        euro sad((((
        • mamciaa Re: Ale się wku...łam 04.12.05, 08:49
          I jak sprawa potoczyła się dalej?????
    • october.fest Re: Ale się wku...łam 04.12.05, 09:52
      Mój mąż dwa lata temu potrącił studenta, który wraz z grupą pijanych kolegów
      wbiegł z pasa zielenie oddzielającego dwa pasy ruchy na przejście dla pieszych.
      Facet miał (podobno, bo w szpitalu informacji dokładnych nie chcieli udzielić)
      złamana noge i wstrząs mózgu. Towarzystwo rozbiegło się przed przyjazdem
      policji, na szczescie za moim jechał jego kolega, który zeznał, iż mój jechał z
      dozwoloną prędkością (co potwierdziła ekspertyza policyjna) a ten dupek z piwem
      to po prostu znienacka wtargnął na przejście (co jest zabronione). Oskarżyciel
      publiczny obwinił studenta, rozprawa odbyła się nawet bez udziału mojego męża,
      wyrok zapadł zapewne na jego korzyść.
      Jednakże po jakimś czasie załatwiając coś w zakładzie, w którym samochód jest
      ubezpieczony mąż otrzymał informację, że pomimo, iż sąd uznał winę tamtego
      gościa mąż w przyszłym roku nie otrzyma już zniżki za bezszkodową jazdę, gdyż
      zakład ubezpieczeń nie ma możliwości wyegzekwowania od bezrobotnego studenta
      kwoty wypłaconych mężowi na naprawę samochodu pieniędzy z OC i nie
      może "dokładac" do interesu. Tylko zasadniczo - co nas to obchodzi? Po co
      płacimy składki, żeby się martwić, w jaki sposób zakłąd ubezpieczen wyegzekwuje
      od winnego pieniądze? Nonsens.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka