Dodaj do ulubionych

Tania cola...

15.12.05, 09:16
Słuchajcie jadąc dziś do pracy samochodem słyszałam reklamę Lidla – cola 1,5
l tylko 0,49 gr., to ja się zastanawiam co to za cola, co to za świństwo? Jak
można cos takiego produkować, sprzedawać, kupować i potem to pić? Ja
rozumiem, ze nie każdy ma dużo pieniędzy i nie każdego stać na markowe
produkty – mnie też nie stać, ale wolę kupić np. oryginalną Pepsi jedną
butelkę niż 6 butelek po 49 gr.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karolcia801 Re: Tania cola... 15.12.05, 09:23
      jestem tego samego zdania. To zwykła najtańsza woda z dodatkiem dwutlenku węgla
      i zabarwiona...Ja wypije tylko colę lub pepsi (choć rzadko i w zasadzie tam tez
      chemia)ale kiedys piłam na urodzinach u znajomych hoop colę i powiem że
      dorównywała coca coli....(z tego co pamietam smile)
      Zresztą nigdy już nie kupię serków,masła, deserków itp w sklepach typu Lider
      Price czy biedronka czy 1...dla mnie są to najgorsze odpady.Raz spróbowałam
      serka i wyrzuciłam....Chociąz są tacy co lubia i kupują-nie mam nic przeciwko
      ale ja tego nigdy w życiu nie kupię!
    • lola211 Re: Tania cola... 15.12.05, 09:26
      Ze mozna produkowac i sprzedawac to sie wcale nie dziwie, natomiast nie wiem
      jak mozna cos takiego kupowac.Ta markowa cola to tez swinstwo.
      • chimba Re: Tania cola... 15.12.05, 09:31
        Może i świństwo, ale chyba jest jednak lepsza od tej po 4o parę groszy... I też
        nie pijam, chociaż czasami zdarzy się troszeczkę. Ale tu nie tylko chodzi o tę
        colę, chodzi o wszystkie takie tanie rzeczy, a najbardziej o jedzenie. Nie
        kupuję bo właściwie w takim jedzeniu nie ma nic wartościowego a jedno wielkie
        dno.
        • kalina_p Re: Tania cola... 15.12.05, 09:43
          jestem innego zdania. Cola moż efaktycznie jest niesmaczna, natomiast Tonic w
          Globi po 79 groszy - pyszny.
          To samo serki - bakomy, mlekovity, ale inaczej sie nazywaja i kosztuja o połowe
          mniej. Może na przeterminowany trafiłaś?
          Gdyby poczytac ciut o polityce firm, może sie dowiedzieć, że bardzo czesto te
          same produkty maja różne nazwy i ceny, zależnie od tego, gdzie maja byc
          sprzedawana.
          Ostatnio ciekawą rzecz odkryłam - po jednej stronie ulicy mam Globi, po drugiej
          Leader Price. Chleb razowy (malutki, firmy Nowakowski) w "lepszym" globi
          kosztyje 1,45 zł. Zawsze go kupowałam, bardzo go lubię. Ten sam, dokładnie
          identyczny chleb w Leader Price jest po...79 gr!!! Swiezutki, tak samo smaczny.
          Ciekawe, prawda?

          Serki - zawsze kupowałam Darki, najsmaczniejsze wg. mnie. Az odkryłam w
          Biedronce serki Vita-costam, tego samego producenta, tańsze o jakies 50gr. Tak
          samo smaczne. Niestety nie mam u sieie Biedronki, kupowałam je na wakacjach.
          bardzo wiele produktów można w ten sposób kupic taniej, a sa równie smaczne.
          Faktycznie - mnóstwo rzeczy w tanich sklepach to świństwa. Ale to tez inna
          sprawa - z gustami sie nie dyskutuje, znam osoba która jada jedynie najtańszy
          pasztecik z Leader Price i uważa, że jest to najsmaczniejsza wędlina na świecie.
        • lola211 Re: Tania cola... 15.12.05, 10:32
          Ja tez jestem bardzo podejrzliwa i nie kupuje tych tanich wersji, ale to
          wynika równiez z tego, ze nie mam pod nosem Lidla czy innych dyskontów.Niska
          cena musi byc wynikiem uzycia tanich skladnikow, nie ma innej opcji.Dobry smak
          nie jest dla mnie argumentem "za"- chodzi jeszcze o jakosc skladnikow.
          • maxim31 Ja kupują w Biedronce twarożki Danio. 15.12.05, 11:52
            Oraz pampersy - ostatnio po raz pierwszy kupiłam pieluchy Dada - i jak na razie
            nie narzekam. Nie wiem, czy będę je kupowac - wydaje mi się, że Pampersy sa
            cieńsze i przez to wygodniejesze w uzyciu, ale zasadniczo różnicę widzę tylko w
            cenie.

            Co do produktów w Biedronce np.
            Jogurty Vitafruit sa produkowane przez Bakomę. I tez je ostatnio kupiłam i musze
            powiedziec, że one smakiem nie róznią sie od Bakomy tej z nazwa na opakowaniu.
            Co do składu - nie wiem. Na opakowaniu przeciez nie podadzą, że sa przekroczone
            normy.

            Z Biedronki mam jeszcze papier toaletowy, twarozki Almette (tańsze niż w innych
            sklepach), mleko Łowickie, Vegetę. Czyli praktycznie te produkty, które sa
            równiez w innych sklepach - ale w tym akurat kosztują mniej.

            Nie kupiłabym Coli za 45 gr, ale nie dlatego, że podejrzanie tania, tylko
            dlatego, że takie napoje sa niezdrowe. Duzo gazu i cukru.

            Aaa - w biedronce sa równiez soki Pysio - i tez po okazyjnej cenie.
            Doceniłam ten dyskont juz jakiś czas temu.

            I kiedys jeszcze były soki warzywne Tymbarka - o całą złotówkę tańsze niz w
            sklepie ze zdrową żywnością. No i jak tu się nie kusic na takie zakupy?
            hehe - to jeszcze dorzucę chusteczki do pupy za 4,99 zł. I one niczym nie róznią
            się od Bambino np. Gdyz Nivea - ma chusteczki grubsze, ale znowuz za 12 zł.

            I tak można wymieniac po kolei - myślę, że oszczędności potrafią zmusić
            człowieka do zmiany nastawienia. Proza zyciasmile
          • matkamichala Re: Tania cola... 15.12.05, 20:30
            a nie przyszlo ci do glowy ze kupujac np tzw oryginalna pepsi nie placisz za "lepsze" skladniki tylko za honorarium beckhama czy innej shakiry?
            • lola211 Re: Tania cola... 16.12.05, 09:42
              Oczywiscie, ze tak.Mnie to akurat nie dotyczy, bo nie kupuje takich napojów,
              czy to markowych czy nie.
              Tak w ogole to mam swoja metode sprawdzania jakosci produktow, dla niektorych
              zalatujaca szarlataneria- wahadelko.Wielokrotnie przekonalam sie o jego
              przydatnosci- mozna zbadac, czy produkt nadaje sie do spozycia czy nie.Kiedys z
              ciekawosci badalam wlasnie napoje- te wszystkie tanie imitacje uzyskaly wynik
              negatywny.
              • madic Re: Tania cola... 16.12.05, 09:54
                Trochę zboczę z tematu, ale wpadł mi do głowy pewien pomysł. Otóż jakiś czas
                temu, za namową mojego taty, bo bezskutecznej walce udrożniłam odpływ w wannie
                oryginalną coca-colą. Wlałam na noc pół szklaneczki i po kłopocie. Żadna to
                rewelacja, colę lubię pić mimo wszystko, ale pomyślałam sobie, że warto by
                spróbować tego tricku z tą tańszą! Tak zrobię.
                wink))
          • twinmama76 o niskiej cenie 16.12.05, 10:05
            lola211 napisała:

            > Niska
            > cena musi byc wynikiem uzycia tanich skladnikow, nie ma innej opcji.
            Niższa cena jest tez wynikiem braku firmowej nazwy na opakowaniu. Za to tez sie
            płaci. W Plusie wszystkie tanie budynie, kisiele, proszki do pieczenia itp.
            +kakao gorzkie są produkowane przez Gellwe. Warto czytać opisy na opakowaniach.
    • kaaari Re: Tania cola... 15.12.05, 09:45
      Takie produkty są dla osób które nie dbają o swoje zdrowie.
      Na jedzeniu nie opłaca się oszczędzać ,bo potem trzeba odwiedzić aptekę.
      • wesolek11 Re: Tania cola... 15.12.05, 10:00
        Zazwyczaj nie pijam coca-coli, a w Biedronce nic nie kupuje, bo sie boje.
        Jakieś nieznane firmy... Ale to indywidualna sprawa i jak są tacy, ze kupują,
        to ich sprawa.
    • mynia_pynia Re: Tania cola... 15.12.05, 10:29
      Jak dla mnie to wszystkie produkty typu cola, i nieważne czy markowe czy nie
      powinny kosztować 10gr. Może ludzie by sobie zdali sprawę że to syf.
      A tak kupując napuj za 5 zł. mają wrażenie że to może ekskluzywne.

      Dodam że wogóle nie pijam takich rzeczy. Nawet soki mam w domu sporadycznie.
      Opijam się herbatami (tylko liściastymi), kawą i wodą niegazowaną. Ewentualnie
      kompotami mojej mamy, czy babci.
    • squaw1 Re: Tania cola... 15.12.05, 11:31
      Nie kupuje syfow w postaci coli czy innych barwionych napojow, szacunek trzeba
      miec rowniez dla wlasnego organizmu, a nie traktowac go jak smietnik i wrzucac
      do niego co popadnie, wczesniej czy pozniej konczy sie to chorobami przewodu
      pokarmowego, a stracony czas na lekarzy i wyrzucona kase na leki wole
      przeznaczyc na przyjemniejsze rzeczy, zreszta jak widze produkty z przeceny czy
      w promocji za grosze omijam je szerokim lukiem, nie mam zamiaru nabijac
      kieszeni nieuczciwych producentow, wg mnie tacy nie powinni miec prawa bytu na
      rynku, ale to marzenie scietej glowy, nierealne niestety
    • driadea Re: Tania cola... 15.12.05, 11:36
      A ta markowa kola to co, inna? Toż to dokladnie taki sam syf jak ten po 49
      groszy, ludzie od lat przepłacali to im teraz się wydaje, że pili coś lepszego.
      He he, jassne.
    • polaola Lista:Kto produkuje no-name produkty do discountow 15.12.05, 12:08
      niestety tylko po niemiecku:
      www3.mdr.de/plusminus/download/markennamen.pdf
      Z listy (i poprzedzajacego ta liste artykulu) widac ze no-name produkty sa
      robione w znanych koncernach zywnosciowych. Testy laboratoryjne nie wykazaly
      roznic miedzy no-name produktem a odpowiednim markowym produktem.
      • b.bujak Re: Lista:Kto produkuje no-name produkty do disco 17.12.05, 12:50
        Testy laboratoryjne nie wykazaly
        > roznic miedzy no-name produktem a odpowiednim markowym produktem.

        tak sie sklada, ze wykonuje osobiscie takie testy laboratoryjne - sa znaczne
        roznice miedzy takimi produktami, sa po prostu inne ( oczywiscie gorsze )
        normy, jakie musza spelniac produkty pod marka prywatna marketu a inne sa dla
        produktow funkcjonujacych pod wlasna marka
    • ania.freszel Re: Tania cola... 15.12.05, 12:10
      Coli nie pijam w ogóle bo świnstwo największe z możliwych, zmotoryzowane mamy
      wiedzą ze to najlepszy odrdzewiacz....WD-40 bije na łeb. Poza tym że nie podoba
      mi sie polityka kadrowa Biedronki, to całkiem niezły sklep, mają tanie i
      smaczne bułki i kupuje tam serek jabłkowo - cynamonowy, jest przepyszny.
    • karambol45 Re: Tania cola... 15.12.05, 12:43
      a ja pracuję w takiej branży że wiem czym sie różnią produkty te "biedronkowe"
      od tych "oryginalnych" otóż powiem na przykładzie serek xxx oryginalny jest bez
      konserwantów i naturalny zaś biedronka chąc sprzedawać ten produkt zażyczyła
      sobie dodatek konserwantów aby dłużej stał na półce i dlatego ten serek nie
      nazywa się już xxx tylko yyy / taki był warunek producenta/
      ja w biedronce kupuję chusteczki, czasami pampersy choć ostatnio się
      pogorszyły, kupujemy raczej takie rzeczy które nie są robione dla biedronki,
      dziewczyny nie łudźmy sie biedronka to nie jest instytucja charytatywna ktora z
      milości do nas sprzedaje po n iższej cenie , po prostu produkt po niższej
      cenie jest gorszej klasy

      pozdrawiam Agnieszka
      • clio_1 Re: Tania cola... 15.12.05, 13:01
        W Leader Price kupilam ostatnio camabert i jogurty - miałam ochotę, a nie
        chciało mi się jechać do Tesco. Producentem sera byla ta firma która produkuje
        serki President (nie pamietam w tej chwili nazwy, jakas znana), a jogurtow - OSM
        Sanok. I ser i jogurty były smaczne, ser kosztował chyba ok. 2,60 zl, wiec
        roznica w cenie w stosunku do sera markowego byla niewielka. Napoje porzeczkowe
        produkuje dla nich albo Tymbark albo Tarczyn. W takich sklepach trzeba po prostu
        patrzec na producentow, bo oprocz znanych firm, takich jak np podane wyzej,
        produkuja dla nich firmy kompletnie nie znane i ich produkty są tańsze niż te
        "markowe". Szczerze mowiac, jogurty z OSM smakują mi bardziej niż Bakoma, Danone
        itp., ale to juz kwestia indywidualna - ja po prostu nie lubie gestych kremowych
        jogurtow. Aha, w życiu nie kupiłabym tam wedliny czy miesa, co do zasady staram
        sie nie kupowac tych produktow w paczkach w supermarketach - nie mam zaufania.
        Pozdrawiam
      • twinmama76 Re: Tania cola... 16.12.05, 10:11
        karambol45 napisała:

        > a ja pracuję w takiej branży że wiem czym sie różnią produkty
        te "biedronkowe"
        > od tych "oryginalnych" otóż powiem na przykładzie serek xxx oryginalny jest
        bez
        >
        > konserwantów i naturalny
        Taaak, ciekawe tylko, czemu takie Danonki np. zawdzięczają kosmicznie długą
        przydatność do spożycia uncertain
    • 18_lipcowa Re: Tania cola... 15.12.05, 13:47
      Ano taka Cola ze niej pół tablicy Mendelejewa jest.
      Tak samo jak w Pepsi, Coca Coli, Mirindzie itp tylko te produkty droższe bo
      placisz za markę, ot co.
    • redmiss Re: Tania cola... 15.12.05, 13:50
      ja nawet tej drogiej, "oryginalnej" nie kupuję i nie piję. mój tata, mechanik,
      wrzuca do coli śruby zeby odrdzewiały. działa pierwsza klasa! wink
    • hratli poledwica sopocka za 8 cos zlotych 15.12.05, 15:19
      w leader price

      okazja ludzie ;/
      • chimba Re: poledwica sopocka za 8 cos zlotych 15.12.05, 15:21
        hratli napisała:

        > w leader price
        >
        > okazja ludzie ;/

        ja podziękuję, jak zawsze mówie, wolę zjeść jeden plasterek polędwicy za 20 zł,
        niż 10 plasterków po 8 zł? Co w takiej polędwicy jest? Tylko nazwa chyba?
        • hratli Re: poledwica sopocka za 8 cos zlotych 15.12.05, 15:28
          mozna dac upust fantazji coz tez jest w tym czyms, co nazwali poledwica
          sopocka - szok ;//
          • kalina_p nooo... 15.12.05, 15:31
            a jak ktos nie ma na nawet jeden plasterek polędwicy za 30 zl, to kupi taką i
            cala rodzina będzie szczęsliwa, że maja wędline w cenie mortadeli czy
            pasztetowej z "dobrego" sklepu. I zieci wezma do szkoly na kanapki i będa się
            mogly pochwalić, ż tez maja polędwice...
            Ja widze same plusy.
            A jak ktos nie ma ochoty - omija takie sklepy, logiczne jak dla mnie.
            To tak, jakbys krytykowala Fiata, bo to tandetne auto dla ubogich. I
            nikt "normalny" takiego szajsu nie kupi, bo co to za samochód??? Ale wiesz, nie
            każdy może miec Volvo. I chyba dobrz, że tak jest.
            • chimba Re: nooo... 15.12.05, 15:38
              kalina_p napisała:

              > a jak ktos nie ma na nawet jeden plasterek polędwicy za 30 zl, to kupi taką i
              > cala rodzina będzie szczęsliwa, że maja wędline w cenie mortadeli czy
              > pasztetowej z "dobrego" sklepu. I zieci wezma do szkoly na kanapki i będa się
              > mogly pochwalić, ż tez maja polędwice...
              > Ja widze same plusy.
              > A jak ktos nie ma ochoty - omija takie sklepy, logiczne jak dla mnie.
              > To tak, jakbys krytykowala Fiata, bo to tandetne auto dla ubogich. I
              > nikt "normalny" takiego szajsu nie kupi, bo co to za samochód??? Ale wiesz,
              nie
              >
              > każdy może miec Volvo. I chyba dobrz, że tak jest.
              >

              owszem, ale to wolę nie zjeść takiej polędwicy, a wolę np. zjeść sam chleb z
              masłem i z dżemem niż świadomie się truć. No nie wiem jeden plasterek polędwicy
              (tej w normalnej cenie) nie kosztuje chyba 8 zł - więc można kupić 5 plasterków
              polędwicy na całą rodzinę.

              Co do samochodów to jednak jest inna para butów, samochód (choć wiadomo im
              lepszy tym ponoć bezpieczniejszy, ale niekoniecznie, patrz przypadek O.
              Jędrzejczak, miała zbyt dobry samochód na swoje umiejętności) czy ten droższy
              czy tańszy to nie ważne - ważne, aby za kierownicą siedziała osoba myśląca i
              zdająca sprawę ze swoich umiejętnosci, i czy samochót to tylko mały fiat czy
              mercedes nie powodują tego, iż zdrowie jest zagrożone w mniej szym czy większym
              stopniu, ważny jest kierowca, natomiast świadomie narażać swoje zdrowie i
              kupować nie wiadomo co za 8 zł, gdzie normalnie polędwica kosztuje około 20 zł?
              • kalina_p Re: nooo... 15.12.05, 15:43
                polemizowałabym..
                Kupowanie uzywanego samochodu jest w takim razie narazaniem własnego zycia oraz
                zycia innych uzytkowników dróg. Kupowanie samochodu bez poduszek powietrznych
                zagraza zycoiu osób jeżdżących tym samochodem. Itd...
                Nie każdgo stac na najlepsze.
                Co do polędwicy - arszeniku tam nie wsadzaja, co najwyzej zawiera wiecej wody,
                barwników i jest mniej smaczna od tej po 30 zł (bo przepraszam, ale ta po 20
                tez rarytasem nie jest). A juz zupelnie na marginesie - powinnas kupowac
                jedynie (!!!) wedline domową, wędzoną przez prywatnych wytwórców, bez
                konserwantów, nie przetwarzana chemicznie. pamietasz afere z Constarem? A taka
                duuuuza, dobra firma...prawda?

                Założe się, że wiele osób kupi te polędwicę po 8 zł, bo na pewna sie nia nie
                otrują, a radości będa miec mnóstwo.
                • chimba Re: nooo... 15.12.05, 15:47
                  kalina_p napisała:
                  > Co do polędwicy - arszeniku tam nie wsadzaja, co najwyzej zawiera wiecej
                  wody,
                  > barwników i jest mniej smaczna od tej po 30 zł (bo przepraszam, ale ta po 20
                  > tez rarytasem nie jest). A juz zupelnie na marginesie - powinnas kupowac
                  > jedynie (!!!) wedline domową, wędzoną przez prywatnych wytwórców, bez
                  > konserwantów, nie przetwarzana chemicznie. pamietasz afere z Constarem? A
                  taka
                  > duuuuza, dobra firma...prawda?
                  >
                  > Założe się, że wiele osób kupi te polędwicę po 8 zł, bo na pewna sie nia nie
                  > otrują, a radości będa miec mnóstwo.

                  co do ceny za polędwicę napisałam 20 zł, bo tak naprawdę zawsze zlecam mamie
                  kupno a właśnie dlatego iż ma sprawdzone miejsce gdzie kupuje i tak dokładnie
                  to nie wiem ile kosztuje dobra polędwica, mama mi podaje końcową cenę, a jakoś
                  nigdy nie chciało mi się to przeliczać ile wychodzi za kg.
                  • kalina_p Re: nooo... 15.12.05, 16:03
                    no widzisz, czyli w zasadzie sama nie wiesz, co jesz. i czy sie trujesz, czy
                    nie.
                • cocollino1 Re: nooo... 15.12.05, 16:07
                  zgadzam sie z kalinasmile)
              • kalina_p i co do wedliny 15.12.05, 15:45
                można trafic w carrefourze na stoisko z wedlinami z pieca czy babuni, jakos tak
                sie nazywaja. Firma malutka, robie domowymi sposobami, ale najtańsza wędlina
                (baleron chyba) jest po 33 zł. To na pewno warto kupic. A polędwica za 20 zł
                rózni sie od tej po 8 zł chyba głównie smakiem. A z gustami nie dyskutuje.
                • cocollino1 Re: i co do wedliny 15.12.05, 16:10
                  kalinko, nawet smakiem sie nie różnismile)
                  Smakiem to się różni, jak kawał mięcha sama natrzesz przyprawami i zapeklujesz,
                  albo upieczesz, lub uwedzisz. Tak robią moi rodzice, nawet salceson sami robią,
                  pychaaaaaaaaaaaaaaaa.
                  A sopocka za 20, czy 8 w promocji to to samosmile
                  • kalina_p a ja pamietam wędliny ze wsi... 15.12.05, 16:18
                    jak tata od chłopów kupowal, robione przez nich, pyszne, pachnace...Mialy
                    zupełnie, całkowicie inny smak, niz polędwica czy szynka za 20-25 zł.
                    Teraz się zbieram, żeby na dzialce wedzarnie zbudowac i sobie robic dla siebie!
                    Az ślinka cieknie...mniam!
                    • cocollino1 Re: a ja pamietam wędliny ze wsi... 15.12.05, 16:19
                      no moi rodzice wlasnie wedza na dzialcesmile)
                      tata robi na kazde swieta kielbasysmile))pychasmile)
                      nawet do Londynu lecialy juzsmile))
                      polecam Kalinasmile))
                      • kalina_p Re: a ja pamietam wędliny ze wsi... 15.12.05, 16:21
                        ja sie zglosze do Ciebie w takim razie po instrukcje!!!
                        Na wiosnę, jak sie uda, planujemy budowę, jak nie, to za kolejny rok. Ale
                        bardzo sie napalilismy na ten pomysł, wiec na pewno to zrobimy.
                        Pozdrów tatewink))
                        • cocollino1 Re: a ja pamietam wędliny ze wsi... 15.12.05, 16:27
                          Dzieki serdecznesmile))
                          Jeśli tylko bedzie potrzeba piszsmile)
                          Wszystkie receptury Ci podamsmile))
                  • lola211 Re: i co do wedliny 16.12.05, 09:53
                    Co do Sopockiej to nie wiem, bo nie kupuje, w ogole nie lubie tych
                    wszystkich "mokrych" szynek, poledwic.Jednak jesli chodzi o inne produkty to
                    sie nie zgodze, ze bez wzgledu na cene kupuje sie to samo.Przyklad- kiełbasa
                    krakowska sucha.Ta bardzo dobra, naprawde sucha, smaczna, chuda, kosztuje 40
                    zł. za kilo.Kupuje dziecku, bo ja bardzo lubi, za 4 zł. kilkanascie plasterkow,
                    bo ja sie bardzo cienko kroi.Krakowska inna, sporo tansza, jest zupełnie inna
                    jakosciowo, smakowo.Roznica widoczna od razu.Inny przyklad - biala kielbasa.Ta
                    dobra kosztuje kilkanascie złotych.Kiedys zas mialam okazje sprawdzic, jak
                    wyglada i smakuje biala kiełbasa za 5 zł. z marketu(promocja pzez Wielkanoca)-
                    jeden wielki syf, do kielbasy niepodobny.
                    Jako, ze moja rodzina w ogole miesa jada malo nie mam dylematow, wyroby miesne
                    kupuje w malej ilosci i nieczesto.
                    • kalina_p ja się zgadzam! 16.12.05, 12:40
                      że naprawde dobre wedliny mozna znaleźc i kosztuja duzo. Tak, jak e, o ktorych
                      pisałam - "domowe". jednak sa nieporównywalnie droższe od polędwicy za 20 złwink))
                      A czy za 20 czy za 8 to w asadzie jedno i to samo, może w tej za 8 jest wiecej
                      wody i tyle.
                • e_r_i_n Re: i co do wedliny 16.12.05, 09:55
                  Z tym sie zgadzam w 100 %. Moi rodzice na swieta tez tylko pieka i wedza wlasne
                  wedliny (tyle, ze wedzenie zlecaja znajomemu, swojej wedzarni nie maja smile).
                  I taka szynka, peklowana w soli w domu i pozniej wedzona bije na glowe
                  wszystkie inne.
    • kalina_p droższe = lepsze? 15.12.05, 16:27
      ale czy zawsze?
      Przeczytaj sobie ten watek. A Hipp to przciez najdroższe, co jest dla dziecisad

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=33524074&a=33524074
      Z dwojga zlego wolałabym córce dawac "trujace" serki z Leader Price niz kaszkę
      z robakami, czy obiadek z rdzą.
      • e_r_i_n Re: droższe = lepsze? 16.12.05, 09:53
        Kalina, nie przesadzaj. I w tanich, i w drogich produktach moze sie znalezc
        jakas 'niespodzianka'. Wiadomo, ze cena wynika z kilku czynnikow, w tym z
        marki, ale jednak roznica kilku zlotych to juz efekt uzycia do tych tanszych
        produktow gorszych skladnikow. Inaczej sie nie da.
    • catalinka Re: Tania cola... 15.12.05, 18:13
      Np. serek śmietankowy Tip w Realu jest świetny. I jeszcze robione dla Lewiatana
      soki marchewkowe, pomarańczowe itd. w szklanych opakowaniach. Robione są w
      małym zakładzie niedalako maisteczka Działoszyn i według mojego kuzyna, który
      pracuje dla Hortexu są o niebo lepsze, a przecież tańsze. Nie wszystko, co
      robione w super zakładach jest ok. Pozdrawiam
      Kasia
    • anet22 Re: Tania cola... 15.12.05, 21:20
      Przepraszam, gdzie wyczytałaś, ze markowa Cola jest zdrowa? Zapewniam Cię, ze
      obie są tak samo niezdrowe! Ta markowa tylko lepiej smakuje, ale jak kogoś nie
      stać na markową, ma przynajmniej posmak Coli pijąc tą tańszą.
      Uwierz: i to świństwo, i to świństwo.
    • ykke Re: Tania cola... 15.12.05, 21:39
      >To zwykła najtańsza woda z dodatkiem dwutlenku węgla
      i zabarwiona...Ja wypije tylko colę lub pepsi

      Noooo, a Pepsi i Coca-Cola to świetna woda mineralna + witaminy. Smiechu warte.
      Tak sie składa, że jedno i drugie to gów.... Tyle, ze w skład ceny firmówki
      wchodzi prestiz, reklama, lepsze opakowanie. Kupiłam kiedyś w Lidlu takie cos
      colowate. I nikt sie nie kapnął. Robiłam test w dwóch szklaneczkach smile
      • karolcia801 Re: Tania cola... 16.12.05, 12:35
        no nie przesadzaj z tymi witaminami!!!!i z tą świetną wodą!!! tego nie
        powiedziałam. Ja nigdy nie kupię czegoś co mi nie pasuje i do czego nie mam
        przekonania. fakt jest faktem że cola i inne napoje barwione a nawet soki to
        jak to nazwałaś to g...
        Ale założe się że każdy pozna różnicę w smaku pijąc coca-colę a pseudo cole
        (szczególnie kupioną w lidlu,biedronce czy lider price).
        U ciebie może zauważyli różnicę ale z grzeczności nie powiedzieli ?? smile
        • ykke Re: Tania cola... 16.12.05, 21:53
          >Ale założe się że każdy pozna różnicę w smaku pijąc coca-colę a pseudo cole
          (szczególnie kupioną w lidlu,biedronce czy lider price).
          U ciebie może zauważyli różnicę ale z grzeczności nie powiedzieli ?? smile

          ale ja nie podałam tego na imprezie z mysla "nie kapną się". Po prostu
          ogłosiłam konkurs dla męża i brata, co sie wcześniej wymądrzali. No i nie
          rozróznili prawidłowo!
    • kalina_p to tak, jak z salami 16.12.05, 12:46
      jest salami debickie, po 8-10 zł za opakowanie (mala kiełbaska), jest salami w
      Leader Price za 5,49 zł. Tak samo dobre.
      A i tak one oba nijak sie maja do prawdziwego salami, wegierskiego, które
      kosztuje, bagatelka, kolo 90 zł za kilogram.
      Wiec porównbywanie produktów z supermarketów lepszych i supermarketów gorszych
      dla mnie nie ma wieksego sensu, róznice w jakosci bywaja, owszem, ale w wielu
      przypadkach sa niewielkie.
      I czy jest to polędwica za 8 czy 20 zł - róznica mniejsza, niz miedzy tymi
      obiema a "prawdziwa" polędwica za około 40 zł.
      Takie moje zdaniewink
    • dagella cola to syf.ta za 49 gr i ta za 5 zl!!! n/t 16.12.05, 19:51

    • niuniek011 Re: Tania cola... 16.12.05, 19:54
      a co z chemią z biedronki itp tanszych odpowiednikow?tez totalne dno?czy Wy
      naprawde zazwyczaj kupujecie tylko oryginalne towary reklamowane w tv (no bo
      przeciez no namow nikt nie zachwala?)?
    • iwonka50 Re: Tania cola... 16.12.05, 20:02
      Nie wiem czy zauważyłyście ale najtańsze napoje nie są słodzone cukrem (który
      jest drogi) a E cośtam cośtam czyli różne słodziki, które są moim zdaniem 100
      razy gorsze dla zdrowia od cukru a poza tym mi cola z aspartamem po prostu nie
      smakuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka