ola31121982
04.01.06, 17:02
Normalnie szok!!!Byłam dziś w Urzedzie Pracy-ludzi tyle,że czarno na sali.
"Przemiłe" panie w okienkach ruszają się jak muchy w smole,a to przerwa na
śniadanko,a to pogaduchy i papierosek.Po ponad godzinie stania przyszła moja
kolej i wygarnęłam wszytko pani za szybką.Rozpętała się wielka awantura na
sali. Ale do cholery do czego to podobne-myślą,że jak bezrobotni to mają
fuull wolnego czasu.Byle z dala od wszelkiego rodzaju urzędów,bo tam nie
idzie nic załatwić.pozdrowienia