Dodaj do ulubionych

ale się dziś wkurzyłam

04.01.06, 17:02
Normalnie szok!!!Byłam dziś w Urzedzie Pracy-ludzi tyle,że czarno na sali.
"Przemiłe" panie w okienkach ruszają się jak muchy w smole,a to przerwa na
śniadanko,a to pogaduchy i papierosek.Po ponad godzinie stania przyszła moja
kolej i wygarnęłam wszytko pani za szybką.Rozpętała się wielka awantura na
sali. Ale do cholery do czego to podobne-myślą,że jak bezrobotni to mają
fuull wolnego czasu.Byle z dala od wszelkiego rodzaju urzędów,bo tam nie
idzie nic załatwić.pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • driada2 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 17:31
      Kobieto, nie wiesz, ze te panie pracuja ciezko, charują a ty nazekasz??? ty im
      tylko przeszkadzasz- w plotkowaniu, w jedzeniu, spotkaniach towarzyskich,
      pierdzeniu w stolek, ciezkim zapracowywaniu na ten trudny kawalek chleba, na
      ktory pieniadze plyna z naszych podatkow. One specjalnie sie tak grzebia, by
      pokazac, ze kupa darmozjadow, ktore charakteryzuje ogolna tepota, jest
      potzrebna. Na moje, to powinni przetrzebic to smieszne towarzystwo, zostawic po
      jednej oosbie w kazdym dziale, a nie taka zgraje pracownikow od niczego.
      • nadja11 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 19:17
        Poproszę o torebkę bo jak czytam tego typu wypowiedzi mam odruch wymiotny.Otóz
        wyobrazcie sobie drogie panie całą sytuacje z perspektywy urzednika RUP który
        za marne grosze( które BTW są mu notorycznie wypominane przez rozwscieczony )
        tłum )musi wykonywać tak niewdzięczną i wysysającą z sił robote.Ja przez
        miesiac pracy straciłam niemalze głos ,chodziłam półprzytomna ze zmeczenia cały
        czas słysząc jak to nic nie robie i wolno sie ruszam, cholera kto to wytrzyma??!
        bedac codziennie napadana i atakowana nie wyrabiałam psychicznie ! )Musiałam
        wysłuchiwać wyzwisk , grózb,narzekan ludzi którzy rozładowywali na mnie złosc,
        wylewali frustracje baaaa obarczali mnie winą i odpowiedzialnoscią za sytuacje
        w kraju ,za to ze są bez pracy, za brak perspektyw itd.Codziennie miałam przed
        soba kilometrowy ogon , miliony ludzi,a wyjscie do toalety graniczyło z cudem
        bo rozszalały tłum był gotowy mnie rozszarpać ze smiem załatwiac potrzeby
        fizjologiczne w godzinach pracy za którą wkoncu mi płacą ze swych
        podatków.Wysłuchiwałam jak to wolno sie ruszam, wysłuchiwałam opini jakie to
        panie w Urzedach są leniwe jak to dana pan czy pani" na mnie robi" cytat
        dosłowny.BTW nie rozumiem tej logiki to troche tak jakbym ja rozliczała
        przypadkowe osoby z ilosci emerytów i rencistów w ich rodzinach na które ja z
        kolei pracuję.Jakas ostra paranoja!
        • agacz2905 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:05
          No niestety (piszę tak bo nie jestem zachwycona sytuacją w tym chorym śmieszno-
          smutnym kraju)- muszę Cię poprzeć. Znam sytuację i z punktu widzenia osoby
          bezrobotnej, a także urzędnika. Pracuję co prawda w urzędzie wojewódzkim w
          oddziale rynku pracy (ściślej: rozpatruję odwołania od wszelakich decyzji adm.
          PUP-ów). Mam do czynienia ze "sfrustrowanymi" a tak naprawdę również
          tłumokowatymi i bezczelnymi "stronami postępowania administracyjnego". W
          ogromnej większości są to ludzie, którzy NIE CHCĄ np. za tysiąc PLN pracować.
          No bo po co, skoro w tzw. "szarej strefie" można zarobić ze trzy razy więcej, a
          przy okazji podatków nie płacić. Strony, z którymi mam (sporadycznie,
          przyznaję - jako II instancja) do czynienia, są obrażeni już na sam fakt
          istnienia i funkcjonowania urzędów pracy. Ja w urzędzie zarabiam grosze. A
          skończyłam studia prawnicze, przebrnęłam nawet przez 1/2 aplikacji
          prokuratorskiejsmile, tak więc kwalifikacje jakieś mam. Zapewniam, że ludziom bez
          wykształcenia - bezrobotnym z podstawowym wykształceniem - NIE CHCE SIĘ
          pracować legalnie za niewielkie pieniądze. Tylko nie wiedzieć czemu też
          obwiniają o ten fakt marnie zarabiających urzędników.
          -P.S. Też się powoli ruszam, bo mam umiarkowany stopień niepełnosprawności i
          jestem słabego zdrowiasmile. Gdybym mogła komuś pomóc znaleźć pracę poprzez fakt
          szybszego "ruszania się", zapewne zapierdzielałabym po urzędzie jak mały
          samochodziksmile. Ale póki co nie widzę związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy
          zapierdzielaniem po urzędzie a spadkiem stopy bezrobociasmile.- Pozdrawiam
          Agnieszka, mama Szymka(16.01.2001) i Agatki(01.08.2003)
          • driada2 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:15
            Zapewniam, że ludziom bez
            > wykształcenia - bezrobotnym z podstawowym wykształceniem - NIE CHCE SIĘ
            > pracować legalnie za niewielkie pieniądze. Tylko nie wiedzieć czemu też
            > obwiniają o ten fakt marnie zarabiających urzędników.

            Klamiesz, nie wiem skad wy bierzecie takie brednie. Racja, ludziom sie chce
            zeskrobywac tynk ze sciany lub paść na zielonej trawce.
            • driada2 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:20
              Wiesz, moj ojciec pracuje na czarno- ma 55 lat- nie ma szans na legalna prace,
              bo kto przyjmie staruszka, nie ma tez zasilku, bo do emerytury daleko, wiesz
              jakie kokosy zarabia???? 600 zl-za 10 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu-
              nikt za niego nie odporowadza skladek susowkich, doslownie nie ma nic. Z
              pocalowaniem w reke by poszzedl do legalnej pracy- jest bardzo pracowity, ale
              nikt go nie zatrudni, bo nawet mlodzi szukaja pracy. Takich przypadkow znam
              wiele. Takze radze spasc z obloczku na ziemie.
              • driada2 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:20
                zusowkich
            • agacz2905 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:32
              Te brednie biorę z treści odwołań i akt sprawy, na podstawie których wydaję
              decyzjesmile. Zaprawdę, nie moja to wina, że Twój ojciec nie może znaleźć w tym
              chorym państwie legalnej pracy. Tak więc poczucia winy niek upujęsmile
              P.S. A przy okazji - z jakiego to "obłoczku" każesz mi zejść? Wydaje mi się, że
              jestem tak bardzo osadzona w siermiężnej rzeczywistości III/IV Rp, że już
              bardziej się nie dasmile. No, ale w końcy - bezrobotny wie lepiejsmile. Klient nasz
              pansmile)
        • driada2 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:11
          Ogon interesantow?? Ach tak, szczegolnie gdy sie obsluguje jednego czlowieka na
          30 min. ostatnio sie rejestrowalam, przede mna byly 3 osoby, wiesz kotek kiedy
          zostalam zalatwiona? Po 2,5 godziny, panie pzrechadzazaly sie po korytarzach,
          wachaly perfumiki, wogole byly cale uchachane- tez mialam odruch wymiotny,
          szczegolnie, ze w domu czekalo na mnie malenkie dziecko.

          > wyobrazcie sobie drogie panie całą sytuacje z perspektywy urzednika RUP który
          > za marne grosze( które BTW są mu notorycznie wypominane przez rozwscieczony )
          > tłum )musi wykonywać tak niewdzięczną i wysysającą z sił robote.

          biedactwo, chetnie bym sie z toba zamienila, no po prostu plakac sie chce, gdy
          sie czyta takie rzewne teksty- na te twoja charowke i te "marne grosze".
          zwolnij sie, idz na polroczny zasilek, moze sie znajdzie ktos bardziej chetny
          do parcy niz ty.

          >chodziłam półprzytomna ze zmeczenia cały
          >
          > czas słysząc jak to nic nie robie i wolno sie ruszam, cholera kto to
          wytrzyma??

          Moze faktycznie ruszalas sie jak mucha w smole, skads sie wzial ten ogon
          interesantow.

          • nadja11 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:26
            Z Twoich tendencyjnych wypowiedzi wynika że prezentujesz marny poziom,
            przedstawiasz sytuacje z perspektywy rozwscieczonej bezrobotnej w dodatku bez
            kultury, roszczeniową postawę i ciągłe pretensje osób Tobie podobnych dzięki
            pracy W Urzedzie Pracy poznałam zbyt dobrze nie będe wiec wchodziła z Tobą w
            dyskusje które do niczego nie prowadzą.
            A tak swoją drogą W RUP nie pracuję juz od dawna, obecnie przebywam na zasiłku
            i cieszę sie macierzyństwem ,wkoncu przestałam śnić o kilometrowych kolejkach i
            bezrobotnych.
            • driada2 Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 23:33
              > przedstawiasz sytuacje z perspektywy rozwscieczonej bezrobotnej w dodatku bez
              > kultury, roszczeniową postawę i ciągłe pretensje osób Tobie podobnych dzięki
              > pracy W Urzedzie Pracy poznałam

              Wow, ile pogardy.

              nie będe wiec wchodziła z Tobą w
              > dyskusje które do niczego nie prowadzą.

              i vice versa
        • magdalenamk Re: ale się dziś wkurzyłam 05.01.06, 00:12
          Otóz
          > wyobrazcie sobie drogie panie całą sytuacje z perspektywy urzednika RUP który
          > za marne grosze( które BTW są mu notorycznie wypominane przez rozwscieczony )
          > tłum )musi wykonywać tak niewdzięczną i wysysającą z sił robote..

          a ja mam odruch wymiotny gdy czytam coś takiego. Jeśli ktoś decyduje się na
          jakaś pracę, a za razem na określoną za nią płacę, to bez wzgledu jaka jest
          jedna albo druga, powinien pracować sumiennie, i najlepiej jak potrafi
          wypełniać swoje obowiązki. W moim mniemaniu nie ma pojęcia: "pracuję byle jak,
          bo mi marnie płacą..." Jeśli coś nie odpowiada, to może należy poszukać innej
          pracy za lepsze pieniądze, a nie z miną cirpiętnika odpiep..... robotę byle jak.
          W szczególności tyczy to państwowej służby zdrowia i urzędów wszelkiej maści.
          Co miesiac zanoszę ZUSowi 700 pln w zębach i nikogo nie interesuje, skad mam to
          brać. Poszłam do lekarza internisty państwowo i poprosiłam o skierowanie na
          badania krwi, bo planuję kolejną ciążę, to babsko mi odparło, że nie ma podstaw
          na takie badanie. Od 10 lat nie wykonałam, żadnego badania krwi w państwowej
          przychodni, u państwowego lekarza byłam może 2 razy przez ten czas....
          • nadja11 Re: ale się dziś wkurzyłam 05.01.06, 12:51
            Użyłam woreczka ... dyskusja ta jest doprawdy jałowa ,zadna z Was w tym
            zacietrzewieniu nie raczyła zauwazyc ze ja jedynie przedstawiłam sytuacje z
            perspektywy tego napadanego na kazdym kroku urzednika ,który nawet gdy wypruwa
            z siebie przysłowiowe flaki, wypluwa płuca zawsze będzie rugany , krytykowany
            i obarczony całym złem świata( Wy równiez przemawiacie takim tonem )chamstwo i
            krytykanctwo sfrustrowanego narodu nie zna granic ,ten kto nie przekonał sie o
            tym na własnej skórze nie wie o czym mowa ! Prace swoją wykonywałam sumiennie
            bez miny cierpiętnicy choc niestety bez usmiechu na ustach,niestety praca na
            tym stanowisku byla do tego stopnia niewdzięczna i wykanczająca iz rzuciłam ją
            w diabły z przyzeczeniem ze nigdy wiecej. Ani z tego pieniedzy( baa według
            bezrobotnych powinnam wykonywac ją w czynie społecznym bez wynagrodzenia ) ani
            satysfakcji jedynie ekstremalny stres i pernamentne zmęczenie.Zdecydowanie nie
            polecam.
    • mamamonika Re: ale się dziś wkurzyłam 04.01.06, 19:30
      Najgorzej, jak się spotka sfrustrowany z takim samym. Ten zarabia mało, tamten
      wcale i warczą na siebie nawzajem... A winne są głupie procedury - podejrzewam,
      że znakomitej części tych ludzi nie trzeba wcale ganiać osobiście z jakimiś
      świstkami... Oni są upokorzeni i wściekli, urzędnicy przepracowani i wściekli...
      I jeszcze uwaga - UP wcale nie szukają pracy - obrabiają ten cały paranoiczny
      biurokratyczny cyrk
      To jest problem, a nie fakt, jak szybko się kto rusza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka