annamalgorzata25
09.02.06, 15:01
Znajoma z tej samej miejscowości (wścibskie babsko)prawiła mi morały co
powinno się wprowadzać do diety a co nie 5miesięcznemu
dziecku.Wysłuchałam,pokiwałam głową,pogadała,pogadała.Nic jej nie mówiłam czy
daje deserki marchewkowe czy cokolwiek, bo ona ma jedno dziecko a zachowuje
się jakby całe przedszkole wychowała...Ale mniejsza z tym.Ona w pewnym
momencie do mnie mówi: A moja mała (10mies) to i piwo pije i pizze
zje.Normalnie jestem w szoku.No i jeszcze twierdzi że to przeciwdziała
pojawieniu się robaków w organiźmie.