Dodaj do ulubionych

Pan kotek był chory

09.04.06, 00:11
no własnie jak to jest z Waszymi mężami? mój nigdy nie chodził do lekarza bo
po co? ostatnio ja był dostał skierowanie na badania i tak leżą...
ale od środy ma powiększone węzły chłonne, spuchniety na bużce,że hej, gardło
go boli, i dziś mówi iz " jajca" też go bolą. na świnke nie chorował, nie
chce iść do lekarza, leży od środy do jutra w łóżku co dziwne bo zawsze nawet
z gorączką szedł do pracy ale lekarz NIEEE.....
a Wasi mężowie jak z tymi sprawami? chodzą ? leczą sie? czy jak?
Obserwuj wątek
    • uli111 Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 00:48
      Mój M do lekarza wybrał się dopiero, gdy żołądek skręcał go z głodu a nie mógł
      nic zjeść bo bolało gardło i żadne ogólnodostępne farmaceutyki nie pomagały!

      Faceci chyba boją się lekarzy, bo nie daj Boże coś poważnego u nich wykryją, a
      oni przecież to takie "twardziele", że nic ich nie złamie smile))
      A jak już są chorzy, to mamy kolejne dziecko w domu smile
      • edycia274 Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 00:49
        To fakt...szpital w domu bo ała boli bo coś ale lekarz brrr
    • kiniozaur Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 00:53
      Mój to do lekarza chodzi średnio raz na 3 lata... jak już musi ( bad. okresowe
      albo cuś podobnego ). A normalnie jak jest chory ( 37,1 st. , katarek i chrypka
      ewentualnie )to spoczywa w łożu w każdej wolnej sekundzie , jęczy i stęka jakby
      miał obstrukcje , mierzy temp. co 15 minut "bo coś czuje że rośnie", musze
      latać z herbatkami jak szalona, witaminki i kropelki podawać , mówić szeptem (
      bo główka boli) i słuchać 500 razy na godzinę dokładnego opisu wszystkich
      dolegliwości ( bo są takie rzadkie i niesamowite...). Ogólnie tragedia..
      • dzoaann Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 01:18
        Mo też się pieści i nie daj Boże jak chory,dwa razy roboty co z dziećmi.Ale
        sprawiedliwość oddać muszę-do lekarza chodzi.W przeciwieństwie do mnie.A ja
        naprawdę jestem chora(przewlekle),a on tylko czasem przeziębiony.Dla mnie to na
        dobrą sprawę wygląda tak,że on jest rozsądny,a ja mam lekarzy po dziurki i ich
        unikamsmile
        • dzoaann Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 01:19
          Mój -miało być,sorki
    • 76kitka Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 14:24

      Mąż się leczy u żony swojego wspólnika, choruje na nadciśnienie i o dziwo zrobił wszystkie badania, był na konsultacji u specjalistów, pamięta o przyjmowaniu lekarstw. Natomiast z przeziębieniem do lekarza nie pójdzie, leczy się miodem, cytryną, czosnkiem, zresztą ja też nie lubię białych fartuchów.
      • bella41 Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 17:23
        a ladna ta zona wspolnika

        moj ma nadcisnienie, bral przez jakis czas leki,
        a potem stwierdzil, ze mu przeszlo-jasnowidz jakis
        ale strasznie wrazliwy jest na gardelko i brzusio,
        jak cos nie tak, leci do lekarza
        juz 2 x zdziwiona bylam, bo ni z gruszki ni z pietruszki
        oznajmial, ze on chory i do lekarza idzie
        oooooooooo, szczeka po prostu mi opadala za kazdym razem

        zupelnie serio-moj tesc za groma nie chcial pojsc do lekarz-chorowal rok,
        nawet, jak juz lezal, to nie chcial lekarza
        jak tesciowa wreszcie lekarza zawolala, bylo za pozno-nowotwor wszedzie, gdzie
        nie zajrzec
        po 2 mies. byl pogrzeb
        mlody czlowiek, brakowalo kilka miesiecy do 50tki
    • ciociapolcia Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 17:50
      Nie przypominam sobie kiedy moj byl u lekarza, a znamy sie 7 lat... Chyba raz
      robil morfologie i glukoze...
      Ale oczywiscie temperatura PRAWIE 37,0 i posadz magnolie na moim grobie ;P.
      Kiedys sie przejmowalam, latalam itd. Teraz ignoruje smile.
      • a.lenard Re: Pan kotek był chory 09.04.06, 21:32
        moj to tylko do stomatologa, czyli do swojej teściowej i czasem badanie krwi,
        jego mama jest laborantką. Hehe. I raz był z kolanem na ściągnięcie wody z
        kolana, ale od roku ma problem z kolanem i pójść nie zamierza. Ja odwiedzam
        tylko stomatologa ( mamę ) i ginekologa. A powinnam perę innych odwiedzić i
        jakoś się zebrać nie mogę. Dopóki mnie nie powali na klatę jakieś choróbsko to
        do lekarza nie pójdę big_grin
    • aneta76 Re: Pan kotek był chory 10.04.06, 14:34
      To sprobuj go namowic na tego lekarza, bo jak nie wyleczy wezlow chlonnych, to
      moga mu pozostac powiekszone, a wtedy beda bolec np. przy dotyku. Co jezeli
      chodzi o "jajca" to moze miec inne skutki...
      • edycia274 Re: Pan kotek był chory 10.04.06, 14:44
        poszedł dzisiaj, nastarszyłam go porządnie i poleciał.
    • mieszkowamama Re: Pan kotek był chory 10.04.06, 16:10
      Mój to hipochondryk, jak kupowaliśmy mieszkanie, to sprawdzał, z którego
      osiedla będzie najbliżej do przychodni wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka