Dodaj do ulubionych

Bez ślubu, a chrzciny

01.07.06, 22:22
Chcem ochrzcić synka,ale żyje bez ślubu. Czy ktoś ma podobną sytuację? Jak
księża reagują? Czy bez problemu ksiądz ochrzci moje dziecko? Mój przyszły
mąż jest niewierzący i przeciwny temu by ochrzcić,ale ja się uparłam. Czy,
gdy ksiądz będzie wiedział, ze ojciec dziecka nie jest katolikiem ochrzci je?
Czy ktoś był w podobnej sytuacji??
Obserwuj wątek
    • oza74 Re: Bez ślubu, a chrzciny 01.07.06, 22:25
      ksiądz udzieli chrztu nawet jeśli oboje rodzice są niewierzący, ale rodzice
      chrzestni muszą być praktykującymi katolikami.
    • lacido Re: Bez ślubu, a chrzciny 01.07.06, 22:31
      JEst coś takiego, żę jeśli nie ma formalnych przeszkód żeby rodzice dziecka
      wzięli ślub kościelny to ksiądz może się upierać żębyscie wzięli ślub, z
      drugiej stronu ksiądz nie może odmówić udzielenia tego sakramentu.
    • marabr Re: Bez ślubu, a chrzciny 01.07.06, 23:06
      Cześć!
      Również planuje chrzciny mimo że jestem tylko po ślubie cywilnym i szczerze mówiąc księża u mnie w mieście odmawiają udzielenia chrztu.Mam nadzieje że ten z który bedę rozmawiac w poniedziałek nie odmówi a jak tak to albo podziękuje bo w końcu nie chodzi o mój chrzest tylko o to zeby dziecko ochrzcić i mu wygarnę albo nie źle trzeba będzie nasmarować kasą jego łapy. Coś trzeba zrobić po co dziecko ma później miec kłopoty.
      • reyhana Re: Bez ślubu, a chrzciny 01.07.06, 23:28
        marabr napisał:
        > Coś trzeba zrobić po co dziecko ma później miec kłopoty.<

        To może zamiast smarowac wziąc po prostu ślub kościelny?
      • dorianne.gray Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 00:44
        A jakie kłopoty miałoby niby mieć to dziecko?...
        • truscaveczka Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 09:25
          Dorianne, okropne, uwierz mi sad
          Ja jestem nieochrzczona i mimo, że to były Zupełnie Inne Czasy, bywałam wyzywana
          i tępiona przez dzieci, bo nie chodzę do kościoła, ani do cerkwi ani do meczetu
          (wychowałam się w wielokulturowym mieście, to powinno być przyczyną większej
          tolerancji, ale działa odwrotnie).
          • dorianne.gray Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 13:23
            Ja też jestem nieochrzczona, tylko chyba wychowałam się w normalnym środowisku,
            bo jedyną reakcją innych było (i jest do tej pory) zdziwienie, a nie wyzwiska.

            A chrzczenie dziecka tylko po to, żeby "nie miało kłopotów", to jest ohydny
            konformizm.
            • shady27 Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 10:50
              zgadzam sie z Toba.....ja tez nie mialam z tym problemow, i chrzczenie dziecka na sile uwazam za nieporozumienie, moj jest niechrzczony i tak pozostanie wbrew temu co sadza niektorzy z rodziny
    • dodkowska Re: Bez ślubu, a chrzciny 01.07.06, 23:07
      w takiej sytuacji ochci wam dzidziusia tylko musicie oboje podpisac ze tego
      chcecie(aby malenstwo było ochrzczone)ty i tak masz lepiej bo ja np. niemam
      slubu koscilnego i niezamierzam bo po cywilnym mam przykre wspomnienia i nie
      wezme zadnego juz wiecej slubu a chce zeby moja dzidzia była ochrzczona
      podobno gdzies na zoliborzu za 200zł robia takie chrzciny bez problemusmile
      • babilon8 Re: Bez ślubu, a chrzciny 01.07.06, 23:25
        Ja też jestem tylko po cywilnym a nie mieliśmy żadnych problemów z
        ochrzczeniem - ksiądz u nas powiedział że wszystkie dzieci u nich chrzczą.
        Zauważyłam jednak że dużo zależy od księdza -każdy jednak powinien ochrzcić
        KAŻDE dziecko!!!
    • kata123 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 00:33
      odrobinę konsekwencji. albo nie bierzecie kościelnego, bo nie możecie
      (rozwodnicy, jedno niewierzące, itp), ale chcecie wychować dziecko w wierze-
      wtedy księża nie robią klopotów. albo nie bierzecie kościelnego, choć nie ma
      przeszkód, ale uważacie, że wam nie potrzebne takie szopki, to po co chrzest?
      żeby dziecko nie mialo klopotów? bo rodzina sie czepia? ksiadz nie chce chrzcić
      wtedy dziecka, bo rodzice sami nie wiedzą czego chca. bądżci konsekwentne w
      swoich decyzjach.
      • truscaveczka Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 09:27
        Kasiu, chyba troszkę przesadzasz. To od ich sumienia zależy, czy chcą zdobyć
        papierek, czy wychować dziecko w Jedynie Słusznej w tym kraju Wierze.
        Pytanie dotyczyło tego, czy się da to przeprowadzić, a nie czy to słuszne i
        moralne, więc powinniśmy powstrzymać się od ocen i ewentualnie podawać rady,
        które mogą ułatwić sytuację.
    • annia-m Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 01:11
      O jaką konsekwencje chodzi, bo ja nie widzę tu takiej zależności. Ślub dotyczy
      rodziców a chrzest dzidziusia. Dlaczego ktoś miałby "karać" niewinną istotkę za
      postępowanie rodziców?
      • monia0000 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 09:10
        dziecko będzie miało kłopoty - pewnie że będzie bo z tego co kojarzę to dziecko
        bez chrztu nie będzie mogło przystąpić do Komuni Św. czy tak? a jak się będzie
        czuło to owe dziecko gdy cała klasa będzie przygotowywała się do tego
        sakramentu a ono nie? bo rodzice byli "konsekwentni"? co tu do tego ma
        konsekwencja...
        • lucerka Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 09:27
          nooo ja sie czulam wspaniale! wszyscy musieli latac do kosciola a ja mialam
          wolne!!! big_grinDDD
        • dorianne.gray Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 13:29
          Mnie tam komunia innych zwisała i powiewiała, ale wiem, że komuś może się to
          wydawać niewyobrażalne... wink
      • kata123 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 12:17
        albo konsekwentnie zgadzamy się z zasadami wiary i postepujemy w/g niej, albo
        nie. zarówno ślub jak i chrzest są sakramentami. to co traktujemy wybiórczo? i
        wymagamy od księży takiego samego traktowania.
        przepraszam wszystkie urażone mamy, ale ja w tym wypadku zgadzam się z księżmi.
        chrzest ma być nie dopelnieniem jakiegoś obrządku, ale świadomymy wyznaniem
        wiary w imieniu dziecka. ale nie wiary traktowanej wybiórczo. rodzice nie biorą
        ślubu, bo nie, ale dziecko to ksiądz ma ochrzcić. to może poczekać, aż dziecko
        podrośnie i samo zdecyduje czy chce być ochrzczone.
        mialam w rodzinie taki przypadek. matka nie ochtrzczona, ojciec z przekonania
        nie wierzacy. córka sama poprosila o chrzest, w drugiej klasie. zaczelachodzić
        na religie, żeby zobaczyć co to jest, bo inne dzieci chodzą. spodobalo jej się
        i do tej pory (kończy studia) jest praktykująca katoliczką.
    • kiniak22 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 09:47
      my jestesmy bez slubu koscielnego bo nie chcielismy (chcielismy najpierw
      zobaczyc jak to bedzie nam sie ukladac a koscielny jest jeden na cale zycie)i
      powiem ze mielismy ogromne problemy z ochrzczeniem dziecka nie wiem jak to jest
      gdy jedno z rodzicow jest niewierzace ale jesli sie zgodzi to rodzice chcrzestni
      musza byc wierzacy i praktykujacy
      • lejla7 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 12:07
        Czesc Ja tez mam tylko slub cywilny jeszcze nie ochrzcilam mojego synka ale
        wiem ze ksiad nie moze odmowic chrztu jesli na takiego trafisz to powiedz zeby
        dal ci na pismie ze nie chce ochrzcic dziecka i napewno ochrzci. My ze slubem
        koscielnym strasznie zwlekalismy zasze bylo cos innego jestesmy po slubie 7 lat
        i juz nam sie poprostu nie chce brac koscielnego a dziecko mam zamiar ochrzcic
        w sierpniu tylko jeszcze sie za to nie wzielamsmile
        • idusia0811 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 14:32
          My nie mamy ślubu kościelnego i chcieliśmy ochrzić naszego synka w wybranym
          przez siebie kościele w Warszawie. Odmówiono nam ze względu na zmianę prawa
          kanonicznego, która podobno miała miejsce pół roku temu.
          Można natomiast ochrzcić dziecko (kiedy rodzice nie mają kościelnego) tylko we
          własnej parafi i tu nie ma przeszkód.
    • kubanka_77 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 14:48
      Oboje z mężęm jesteśmy wierzący i praktukujący, ale zanim wzięłiśmy ślub to
      mieszkaliśmy razem ponad 2 lata. Ksiądz na wizycie nic nie powiedział o ślubie,
      że go nie wzięliśmy, tylko nas zapisał do parafii i powiedział że jeśli chodzi
      o chrzest dziecka to nie ma problemu. dziecko urodziło się 2 lata po ślubie
      więc tym bardziej nie było problemu.
      Jeśli chcesz ochrzcic swoje dziecko to księża nie powinni robić problemu. Tylko
      zastanów się najpierw dlaczego chcesz je ochrzić, bo sama głęboko tego chcesz i
      taka jest twoja wiara, czy dlatego żeby sąsiedzi i rodzina nie patrzyli krzywo
      na was.
      A jeśli jesteś wiearząca a twój mąż nei - to ślub z osobą niewierząca tez jest
      możliwy - jęśli tylko tego chcesz.
      Pozdrawiam

      • mata811 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 18:47
        Chcę ochrzcić sowje dziecko, bo taka jest moja wiara, tak byłam wychowana i nie
        wyobrażam sobie żeby mój synek mialby być nie ochrzczony. Natomiast ślub
        kościelny jest niemożliwy, gdyż mój narzeczony nie miał wszystkich sakramentów.
        • berek_76 Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 13:02
          > Chcę ochrzcić sowje dziecko, bo taka jest moja wiara, tak byłam wychowana i nie
          >
          > wyobrażam sobie żeby mój synek mialby być nie ochrzczony. Natomiast ślub
          > kościelny jest niemożliwy, gdyż mój narzeczony nie miał wszystkich sakramentów.

          W takiej sytuacji bierze się ślub jednostronny, zwany potocznie połówkowym -
          wtedy tylko strona wierząca składa przysięgę przed Bogiem.

          Chcieć to móc, kochane panie.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • tyberia1 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 17:27
      Jeśli jakiś księżulo będzie robił problemy wystarczy napisać pismo do kurii
      biskupiej i dostanie nakaz "odgórny".
      Jestem w podobnej sytuacji i pomogłosmile

      Z przykładów mioch znajomych wiem, że zdecydowanie lepiej iść do zakonników niż
      diecezjalnych. Nie robią zazwyczaj zbędnych problemów.
    • mamakrzysia4 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 17:35
      ja byłam-mój M. też był osobą niewierzącą a raczej pogubioną w wierze-
      trafiliśmy na bardzo wyrozumiałego księdza-kilka razy byliśmy na rozmowie-taki
      przyspieszony kurs przedmałżeński. Potem jeszcze mój M. kilka razy odwiedził
      księdza a ten rozwiał wątpliwości i niedawno odbył się nasz ślub i chrzest
      naszego synka a jeszcze ksiądz nie wziął od nas ani złotówki. Ale my bliśmy z
      nim szczerzy powiedzieliśmy o wszystkim-o seksie też. Zrozumiał.
      • zuziucha Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 10:07
        my tez nie mamy slubu a chcemy ochrzcic nasze dziecko.W 1 kosciele okazalo sie
        to niemozliwe a w kosciele obok (no ze 2 km dalej) ksiadz zrobi to z ochota...
        WSZYSTKO ZALEZY ZATEM OD KSIEDZA.
    • gizmaaa Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 19:07
      My tez z mezem jestesmy tylko po cywilnym, a to z tego wzgledu ze moj maz
      nalezal kiedys do innej wiary.Kiedy urodzilo nam sie dziecko zadecydowalismy by
      je ochrzcic, szczerze nie mielismy z tym zadnego problemu.Padło tylko pytanie
      jakie sa przeszkody dla zawarcia slubu koscielnego.Opowiedzielismy swoja
      historie i ze maz nie jest jeszcze gotowy przyjac katolicyzm, zrozumial, zyczyl
      szczescia dla nas i dziecka.Kazal sie zglosic jak tylko bedziemy gotowi stanac
      przed oltarzem.Ksieza wcale nie sa tacy zli!
    • dagu75 Re: Bez ślubu, a chrzciny 02.07.06, 20:01
      Nam proboszcz z parafii męża ( nieślubnego dla kościoła) powiedział, że nie da
      chrztu. Pojechaliśmy do przyszłej parafii a tak proboszcz powiedział, że J.P.II
      głosił, że dziecku nie wolno odmówić chrztu, jeśli tylko rodzice chcą go
      wychować w wierze katolickiej. U nas powody chrztu były dwa - ja nie wierzę,
      ale chcę aby dziecko było ochrzczone bo mu będzie łatwiej. Ale mój mąż uważa
      się za wierzącego.
      Możecie się powołać na papieża.
      • mata811 dziękuje 02.07.06, 20:38
        Dziękuję wszystkim za radysmile Teraz odważniej podrepcze do księdza.
    • 7marchefka7 Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 01:01
      mata, ksiadz ma OBOWIAZEk ochrzczenia kazdego dziecka. Ni ejest wykluczone, ze
      podczas zalatwiania papierkow przedchrztowych ksiadz bedzie was namawial na slub
      - to tez jego obowiazek smile
      Jesli chodzi o brak sakramentow u narzeczonego - to nie jest zaden problem,
      spokojnie mozesz wziac slub koscielny z nim jako osoba niewierzaca. jedynym
      warunkiem jest podpisanie przez was deklaracji,z e dzeci beda wychowywane w
      wierze katolickiej.
      No i tak jak pisaly dziewczyny powyzej - warunkiem koniecznym jest to, aby
      rodzice chrzestni byli praktykujacymi katolikami (zreszta niekatolicy nie moga
      zostac chrzestnymi).
      pozdrawiam i zycze milego zalatwiania formalnosci
      marchefka
    • martiks Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 08:52
      My nie mamy żadnego ślubu, a chrzciny odbyly się bez żadnego problemu i cienia
      komentarza ze strony kogokolwiek.
      • martiks Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 08:54
        Dodam jeszcze, ze ja jako niewierząca zadnych deklaracji nie skladalam -
        wszystko odbylo sie milo i kulturalnie, naprawde bylam zaskoczona.
    • muuunia Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 10:19
      Ja przeszłam koszmar i powiem szczerze, że pond pół roku minęło od chwili
      chrztu a ja nie mogę się zmusić żeby pójść do kościoła.
      Zaczęło się od tego, że pojechaliśmy do mojej starej parafii (sąsiednia
      dzielnica) i powiedzielismy że chcemy ochrzcić, mieszkamy w sąsiedniej
      dzielnicy, nie mamy ślubu. Ksiądz się zgodził na chrzest, ale kazał dostarczyć
      z naszej nowej parafii(Ursus) zaświadczenie, że możemy chrzcic dziecko w innej
      parafii (uczciwa konkurencja jak sądzę) i wtedy się zaczęło. Najpierw
      nasłuchałam się od wikarego że: nie mamy prawa ubiegać się o sakrament dla
      dziecka skoro sami go nie mamy, że żyjemy w grzechu śmiertelnym i żaden ksiądz
      nam dziecka nie ochrzci bo inaczej złamałby prawo kanoniczne, że cudzołożę i
      mam czelność przychodzić do domu bożego i nie wstyd mi, etc... nie pomogła
      dyskusja i argumenty typu - sakramen, ktory chcemy dla dzicka mamay, Ksiądz nie
      ma prawa skazywać dziecko na życie w grzechu pierowrodnym, prawo kanoniczne nie
      zakazuje chrztu, dziecko nie może być karane za grzechy rodziców, w końcu - bog
      dał nam wolna wolę i wściekła wyrzuciałam z siebie, że ja nie przyszłam po
      zgodę na chrzest a jedynie na chrzest w innej parafii, bo mój ksiadz sie zgaza.
      Kazał mi przyjśc pod koniec tygodnia do proboszcza. poszlismy już oboje.
      proboszcz od nowa to samo. znowu taka sama dyskusja, prawo kanoniczne, biblia,
      itd.... w końcu proboszcz napisał obszerny list do proboszcza mojej parafii,
      zrobił sobie kopię i w zaklejonej kopercie kazał nam ten list dostarczyć.
      pognaliśmy w te pędy do mojej parafii. proboszcza nie było. 2 tygodnie póżniej
      wracamy a ksiadz z dobrotliwym usmiechem mówi - a to wy. dlaczego nie
      wpuszczacie ksiedza po kolędzie?? (zdębiałam, bo raz czekaliśmy na kolędę i
      ksiądz nie przyszedł a mieszkamy w Ursusie od niedawna) bo tu ksiądz
      napisałm ,ze pukał, słyszał że ktoś jest w domu i nikt mu nie otworzył i to
      kilka razy (czyli przez kilka lat) tłumaczymy więc ze to nie możliwe, bo
      mieszkamy niedawno a wczesniej tam nikt nie mieszkal. bo to nowe mieszkanie. no
      cóż chrzest sie odbył, my za to, że się przyznaliśmy do życia w grzechu i w
      innej parafii dostaliśmy po głowie a księdzu - i to proboszczowi wolno było
      nakłamać i to jest ok. mimo, że od tego czasu minęło kilka miesięcy na myśl o
      ślubie kościelnym robi mi się słabo a planujemy mieć jeszcze jedno dziecko wiec
      nie wykluczone że ten koszmar będziemy przechodzic ponownie
      • hannabartek Re: Bez ślubu, a chrzciny 03.07.06, 11:32
        Ksiądz w naszej parafii nie zgodził się na chrzest bez ślubu kościelnego (mamy
        tylko cywilny), tak więc te dwie uroczystości będą połączone. Nie mamy nic
        przeciwko ślubom kościelnym, jednak stawki "co łaska" (które tak na prawdę
        stawkami "co łaska" wcale nie są) są przesadnie wygórowane. A mnie nasuwa się
        pytanie: za co mam płacić, za błogosławieństwo i sakrament? ZA TO KOŚCIÓŁ
        ZDECYDOWANIE NIE POWINIEN POBIERAĆ OPŁAT.
    • pentelka5 Tu wszystko macie! 03.07.06, 14:11
      www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
      Tak więc ochrzcić powinien, choć może Was namawiac do ślubu.
      • madziaz Re: Tu wszystko macie! 03.07.06, 14:19
        Wszystko tak na prawdę zależy od chęci księdza. My z mężem otrzymaliśmy ślub
        kościelny jak normalni ludzie, mimo że mój mąż nie był bierzmowany, dziecko też
        nam ochrzczono. Siostra męża ma tylko ślub cywilny, bo obydwojgu brakowało
        bierzmowania, dziecka im nie chcieli ochrzcić. Poszli do parafii wojskowej - w
        wojsku chrzest bez problemów, a ojciec dziecka wypił co nieco z kapelanem.
        • edycia274 Re: Tu wszystko macie! 03.07.06, 23:15
          Jak chrzciliśmy córkę nie byliśmy małżeństwem. Fakt ksiądz marudził dlaczego,
          że dziecko będzie miało niepełną rodzine itd. jak nas nie stać to da Nam
          kościelny za darmo i takie tam. Ale nie odmówił ochrzenia córki. Dla mnie to
          głupie jak księża odmawiają, co ma ślub do chrztu.
          • isma Re: Tu wszystko macie! 04.07.06, 08:27
            Nie no, nic nie ma,zupelnie nic.
            A zastanowilas sie moze nad tym, co powtarzalas podczas chrztu dziecka: takie
            tam trele morele o wyznawaniu tej samej wiary ktora wyznaje Kosciol Katolicki i
            o checi wychowania dziecka w tejze? Czy moze mruczalas to automatycznie, jak
            mohery zdrowaski?
            • agnieszkas72 Re: Tu wszystko macie! 04.07.06, 09:34
              Dla mnie przerażające jest to,że ludzie traktują chrzest jak szczepionkę
              obowiązkową albo polisę ubezpieczeniową dla dziecka.Chrzest dzieci jest częścią
              takiej postawy życiowej,która zakłada,że ślub kościelny jest sprawą
              oczywistą:zaczynamy wspólne życie od Sakramentu i chcemy w takiej wierze
              wychowac nasze dzieci.
              Jesli chodzi o niewierzącego męza:moja bliska koleżanka brała właśnie z takim
              slub kościelny-dla niej bardzo ważny.Jej mąż w czasie przysięgi małżeńskiej
              opuścił tylko słowa mówiące o Bogu,nie przystępował do Komunii.Przed ślubem
              rozmawiali z księdzem,potwierdzili,że koleżanka sama weźmie na siebie wychowanie
              religijne dzieci a jej mąz zgodzi się na to.Jesli ślubu nie macie i nie
              zamierzacie brać,odpuśćcie sobie chrzest bo to po prostu kpina.
            • edycia274 Re: Tu wszystko macie! 04.07.06, 10:26
              Wiare mogę wyznawać tą samą ale ślubu nie musze mieć. Tym bardziej
              kościelnego.Czasy troche się juz zmieniły. I co slub wziełam i moja wiara niby
              na tym zyskała.. heh
              • isma Re: Tu wszystko macie! 04.07.06, 10:52
                Tzn. jaka wiare? Czy ja sie moze myle, czy to wierze katolickiej jest 7
                sakramentow, w tym malzenstwo? Ze juz o dekalogu, w ktorym cos tam sie mowi o
                cudzolostwie, nie wspomne? W tym wzgledzie, obawiam sie, nic sie nie zmienilo,
                i sie nie zmieni ;-O.
    • mynia_pynia Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 10:51
      Widzę że teraz chrześcijanie bardziej tępią niewierców niż komunizm chrześcijan.
      Moi dziadkowie brali ślub kościelny tydzień przed moją komunią, ale to jakoś w
      tamtych czasach nie przeszkodziło im ochrzcić mojego taty i wujka.
      Brak ślubu moich dziadków nie wpłynął w żaden sposób na sakramenty mojego taty.
      A dlaczego moi dziadkowie poszli wziąć ślub kościelny, bo dziadek kumplował się
      z księdzem i ten mu powiedział że może by się wreszcie zdecydował wink.
      Dziadek był zawsze wspaniałym człowiekiem, pomagał przy kościele, ale
      chrześcijanin z niego był marny, nawet po ślubie nie chodził do kościoła,
      spowiedzi, ale wspaniałym człowiekiem był nadal.
      • agnieszkas72 Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 11:21
        Nie mam nic przeciwko ludziom niewierzącym.Oburza mnie natomiast robienie z
        Sakramentów zwyczajowego folkloru:branie ślubu koscielnego żeby pokazać się w
        białej falbaniastej kiecce,z tego samego powodu posyłanie dziecka do
        Komunii,chrzczenie dzieci zeby zrobić imprezę i traktowanie chrztu jak czerwonej
        wstazeczki od uroku,która widzi się na wielu wózkach.Nie rozumiem,po co
        chrzest,jesli ludzie nie mają pojęcia,czym powinien byc ślub koscielny.
        • edycia274 Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 11:46
          Nie mam ślubu kościelnego, nie powiedziałam iż jestem nie wierząca. dziecka
          chrztu nie traktowałam jako powodu do imprezy bo takowej nie było. To moja
          sprawa czy mam ślub czy nie, i czy będe dziecko chrzcić. Każdy niech robi co
          uważa za stosowne. Uważam tylko, że ksiądz nie powinien odmawiać. A Wy sobie
          myślcie co chcecie. No na tyle. Powiedzcie wszystkim tu piszącym mamom, które
          nie są po ślubie i chrzciły dzieci jakie to grzeszniczki. Nie macie pojęcia
          chyab ile ludzi nie bierze ślubu, chrzczą dzieci, posyłają do komunii i nikt
          problemu nie widzi.
          • mamipatryka Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 11:53
            Nie martw się Edycia, twoje prawo robić ze swoim życiem to co uważasz za
            słuszne. Bóg to potem oceni, nikt inny!!
            A te paniusie moralizatorki, brak słów. Tak się zasłaniają dekalogiem,
            sakramentami, a jad z ich wypowiedzi aż się sączy... I to jest katolicka
            postawa?? Ciekawe, która jest bez winy, że "rzuca kamieniem"??
            Pozdrawiam
            • agnieszkas72 Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 12:31
              No,zgadza się ,brak słów,gdy czyta się deklaracje w tym stylu.Każdy ma prawo
              robić co chce ze swoim życiem:brac slub koscielny,chrzcić dzieci i wychowywać je
              w wierze albo nie brać ślubu,nie chrzcić dzieci i zostawic sprawę religii do
              czasu aż dorosną i same zdecydują o swojej drodze...Mam nadzieję,że znajdą się
              zawsze księża na tyle rozsądni, by nie dbać jedynie o statystyki w księgach
              parafialnych ale także o właściwe traktowanie sakramentów.
            • isma Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 12:35
              Alez kazdy ma prawo robic co chce, pelna zgoda. Ma tez prawo glosic swoje
              poglady na forum dyskusyjnym, a osoba o pogladach przeciwnych moze podjac z
              tymi pogladami polemike. No, chyba, ze nie ma?

              Co zas do jadu... hmmm - zastanowmy sie, co zrobil niejaki Jezus z Nazaretu,
              zobaczywszy kupcow w swiatyni? O ile pamietam, doszlo do jakichs rekoczynow ;-
              ))). A my tu zaledwie dyskutujemy (nie mogac sie zreszta doczekac
              merytorycznych argumentow, poza deklaracja "moja sprawa, wolno mi")...
              • berek_76 Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 13:01
                Isma - przyjmij ode mnie wyrazy miłości smile))))))))

                -----------------------
                Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
                • isma Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 13:30
                  Jesli chrzescijanskiej, to chetnie. Ale jak by to miala byc, no wiesz, ta...
                  homogenizowana, to, sama rozumiesz, religia (i skaza bialkowa) mi absolutnie
                  nie pozwala wink))
    • berek_76 Re: Bez ślubu, a chrzciny 04.07.06, 13:07
      Ksiądz może odmówić chcrztu dziecka, jeśli ma uzasadnione obawy, że chrzest nie
      ma być sakramentem, a tylko formalnością - "lipą", mówiąc niegrzecznie.
      Sensem chrztu jest ofiarowanie dziecka Bogu. Rodzice oraz rodzice chrzestni
      zobowiązują się podczas sakramentu do wychowania dziecka w wierze katolickiej.
      Rodzice chrzestni muszą mieć udokumentowane, że prowadzą czynne życie katolickie
      (co i tak często bywa picem na wodę uncertain ). Jeśli ksiądz ma podejrzenia, że
      rodzice nie dopełnią przysięgi chrzcielnej, może odmówić chrztu.
      Poważnym powodem do takich podejrzeń jest nieprzestrzeganie podstawowych zasad
      wiary katolickiej, w tym życie w związku niesakramentalnym. Jeśli rodzice
      dziecka mimo braku oficjalnych przeszkód nie zawarli ślubu kościelnego, sugeruje
      to, że nie respektują zasad wiary, w której chcą ochrzcić dziecko - a co za tym
      idzie, że tych zasad nie znaja lub nie szanują i nie będą w stanie dotrzymać
      przyrzeczenia złożonego podczas chrztu.

      Nie jest psim obowiązkiem księdza robić wszystko, czego sobie petent zażyczy.
      jest jego obowiązkiem dbać o całość Kościoła i każdy ksiądz powinie starać się
      robić to jak najlepiej wedle reguł, które są mu znane i których nie ustanawia
      życzenie wiernych, tylko zwierzchnictwo Kościoła. Sakramenty - WSZYSTKIE - są
      symbolem życia dla Boga, dlatego wypowiadając słowa "To moja sprawa" tym samym
      daje się dowód, że się owych sakramentów nie szanuje i nie poważa.

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • lollypop Re: Bez ślubu, a chrzciny 05.07.06, 03:18
      Moja siostra cioteczna jak chciala ochrzcic nieslubne dziecko to zrobila wywiad
      srodowiskowy, okazalo sie ze ksiadz tez ma nieslubne dziecko, przedstawila sie
      ksiedzu jako kolezanka tamtej pani i dziecko zostalo ochrzczone...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka