Witajcie!!!
Co sadzicie o poradniach przedmalzenskich? Byslimy wczoraj na spotkaniu w
poradni i jak sluchalam tej babki to myslalam ze mnie szlak trafi. Wyobrazcie
sobie ze wszystko co zle to wynika od kobiety. Naprawde tak wywnioskowac szlo
z jej mowy. To kobieta jedzie na delegacje i zdradza meza bo sobie zatanczyla
z kolego, wypila troche alkoholu itd, to kobieta jest zla bo plotkuje o swoim
mezu i zyciu, to kobieta musi wytrwac przy mezu jezeli nawet ten pije alkohol
w duzych ilosciach, bije ja itd, bo to se przysiegali przed oltarzem "na
dobre i na zle itd." a odejsc mozemy tylko wowczas jak partner jest chory
psychicznie i zagraza to twojemu zyciu. Najlepsze bylo jak powiedziala ze
wiemy kogo biezemy za meza i dlatego niemozemu odrazu sie wyprowadzic jezeli
cos nam nie pasuje.Nie twierdze ze tak sie robi ale ofszem jezeli biore se
leniuch i wiemo tym to przeciez staram sie jakos to zmieni nie przeciesz nie
odrazu rzym zbudowano ale zeby takie glupoty gadac. Nie umiem wam dokladnie
opowiedziec ale jakbyscie ja posluchaly to normalnie idzie wstac i wyjsc albo
jej cos nagadac. Mowie wam kobieta jest wszystkiemu winna facet tylko jest
winny wtedy gdy pozwala zonce na jakas spirale, tabletki itd. zeby miec fajny
seks. Dobrze ze reszty spotkan z nia nie mam bo normalnie szlak by mnie
trafil.
Pozdrawiam