Dodaj do ulubionych

klubik dla maluchów - poradźcie

04.09.06, 11:25
Zacznę może od krótkiego wstępiku, że czytam forum prawie codziennie, czasem
mam coś do dodania, czasem nie. Za to często chciałam się wyżalić na swoje
popaprane życie. Nigdy tego nie robiłam, bo...no nie wiem. Wiele dziewczyn ma
podobne problemy jak ja - brak pracy (zwolniono mnie po macieżyńskim), brak
kasy, podupadająca wiara w siebie.... Więc tylko czytałam porady dla nich
zamiast dokładać tu swoją cegiełkę żalu....

Dziś też się nie wyżalę. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Chciałabym
założyć własną firmę. Pomyślałam nad tym co lubię robić najbardziej, na co
jest zapotrzebowanie w mieście gdzie żyję - wpadłam na pomysł - klubik dla
dzieci w wieku od 2 do 4(5?) lat. Na oku mam lokal, trochę pomysłu - jako mama
2-latki i 6-latki wiem czego dzieci potrzebują, co lubią, jak z nimi
rozmawiać, bawić się, opiekować się; wiem też jak trudno jest mamom maluchów
wyrwać się gdzieś z nimi (do lekarza, fryzjera itp.), gdy nie ma gdzie dziecka
zostawić. A w naszym mieście istnieją wprawdzie 2 przedszkola i ... nic poza tym.
Chciałabym, żeby do klubiku przychodziły też dzieci po prostu pobawić się z
innymi dziećmi w swoim wieku, szczególnie dlatego że zbliża się zima i na
dworze nie będą spędzać aż tyle czasu ani spotykać się tak gromadnie.

Pomysł z grubsza jest taki: w zależności od tego jakie będzie zapotrzebowanie,
będzie można zapisywać dzieci na miesiąc z góry, albo zostawiać je w
zależności od potrzeby. Ponieważ nie zapewnię wyżywienia (oprócz butli z wodą
mineralną), dziecko będzie mogło zostać na nie dłużej niż 3 godziny dziennie.
Niestety nie mam na razie warunków aby dzieci przebywały w klubiku z mamami,
ale nie wykluczam, że gdyby było takie zainteresowanie - szukałabym większego
lokalu i stworzyłabym takie warunki.

Tylko od strony 'biznesowej' nie mam pojęcia jak temat ugryźć.... Mam
kwalifikacje pedagogiczne i dużo zapału smile
Może w Waszej okolicy funkcjonują takie klubiki, bardzo chętnie poczytam jakie
zasady w nich obowiązują, co można podpatrzeć, zrobić dobrze. Ile kosztuje
(godzina lub inna stawka) zostawienie dziecka w takim klubiku.

Ponieważ mam tylko "trochę" gotówki chyba musiałabym wziąć kredyt na
rozpoczęcie własnej działalności - czy są jakieś ulgi i gdzie dla takich osób
jak ja?

Na razie tyle, proszę o Wasze głosy, będę jeszcze miała kilka pytań, które
zamieszczę w tym poście, ale w tej chwili wzywają mnie jeszcze domowe
obowiązki smile Pozdrawiam !
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: klubik dla maluchów - poradźcie 04.09.06, 11:34
      mozesz sprobowac dogadac sie z jakas firma cateringowa co do posilkow - wiem,
      ze niektore klubiki rozwiazuja w ten sposob problem z wyzywieniem

      ew. pogadac z jakas firma wstawiajaca automaty i wstawic automat z soczkami i
      jakimis batonami (wiem, ze baton nie najlepszy, ale z braku laku to i to dobre,
      gdy dziecko glodne)
      • malila Re: klubik dla maluchów - poradźcie 04.09.06, 11:48
        Ja się z tymi batonami nie zgodzę. Uważam, że lepiej jak się dziecko trochę
        przegłodzi niż jak zje batona. A wszelkie automaty z colą czy snikersami
        działają na mnie jak płachta na byka - staram się unikać takich miejsc.
        • yenna_m Re: klubik dla maluchów - poradźcie 04.09.06, 11:50
          owszem, jedak wstawienie jakiegos automatu daloby rodzicowi mozliwosc
          zostawienia dziecka na dluzej niz 3 godziny i sprawiloby, ze klubik stalby sie
          bardziej atrakcyjny

          a jesli ten baton potraktowac jako jedyna slodka rzecz w danym tygodniu - to
          nie powinno byc tragicznie.
          Rodzicow notorycznie dajacych dzieciom slodyczy brak automatu nie powstrzyma
          przed dawaniem dziecku na sale takich slodkosci.
      • paraga Re: klubik dla maluchów - poradźcie 04.09.06, 18:36
        podnoszę wątek, pozdrawiam
    • miedzymorze Re: klubik dla maluchów - poradźcie 04.09.06, 11:49
      Fajny pomysł, podrzucam linki mam nadzieję, że znajdziesz tam przydatne info:

      www.funduszmikro.pl/produkty.php
      www.postawnaswoim.pl/
      powodzenia,
      pozdr,
      mi
    • mamaivcia Re: klubik dla maluchów - poradźcie 04.09.06, 18:42
      jeżeli jesteś zarejestrowana jako bezrobotna to dowiedz się w swoim UP czy nie
      dadzą Ci pożyczki
      moja siostra taką dostała i otworzyła sklep z odzieżą
    • mysia125 na twoim miejscu... 04.09.06, 21:01
      ..skupilabym sie na konkretnej grupie wiekowej i to koniecznie z mamami!
      Dlaczego? Nie sadze, ze sie znajdzie duzo osob, ktore zostawia tak ot dwulatka
      pod opieka obcej pani, jesli te malce nie chodza do zlobka czy przedszkola (a
      skoro mialyby przychodzic do klubiku, to znaczy , ze siedza z mamami w domu).
      Poza tym unikniesz najrozniejszych trudnych sytuacji, bo wszystko sie bedzie
      dzialo na oczach tych mam. Poza tym zapewne wiesz, ze jest ustawowo podane, ile
      dzieciakow moze byc na jedna opiekunke, a nie mozesz przewidziec, jakie bedzie u
      ciebie oblozenie.

      Powiem ci, jak wygladaja takie zajecia w Niemczech, gdzie mieszkam.
      Wynajmuje sie sale przy zwiazku wyznaniowym, w klubie osiedlowym badz po prostu
      ktos z rodzicow robi to u siebie w mieszkaniu, przygotowujac jeden pokoj do
      zabaw. Odplatnosc jest rozna: od kilku euro za spotkanie do placenia tylko za
      np, materialy plastyczne, zuzyte na zajeciach. Jest staly program zajec,
      specjalna piosenka na powitanie (koniecznie z wymienianiem imion dzieci,wazne
      szczegolnie przy czestych zmianach), wspolne /rownolegle zabawy zgromadzonymi
      zabawkami, sprzatanie, spiewanie i zabawy w kolku ( z pokazywaniem,
      nasladowaniem, dopowiadaniem), wspolne drugie sniadanie przyniesione z domu
      (odpada problem z cateringiem, a ta mysl o batonach mnie powalila!). Jakas mala
      zabawa plastyczna, znow cos ruchowego, spiewanka na koniec.

      Nie musisz sie skupiac na ciagle tej samej grupie dzieci. Zorganizuj plan
      tygodnia,np, zajecia dla dwulatkow, zajecia dla trzylatkow, zajecia plastyczne,
      etc. Robiac to w systemie opieki zorganizowanej (czyli bez rodzicow) zaczynasz
      podpadac pod najrozniejsze przepisy dla placowek opiekunczych, typu otwory
      drzwiowe (bhp), miejsce przygotowania posilkow (sanepid), toalety na okreslona
      ilosc dzieciakow.

      Poza tym klubik bylby genialna odskocznia dla np. mlodych matek, tu np, sa
      polularne spotkania pod nazwa "Stillcafe", cos w rodzaju kafejki matki
      karmiacej. Spotykaja sie i gadaja o swoich problemach raz w tygodniu. Moze
      dorwiesz kogos z uprawnieniami i zorganizujesz zajecia rehabilitacyjne? Mnostwo
      zabawek z rehabilitacji przydaje sie pozniej w takim klubiku. Albo np. masz w
      okolicy kogos, kto zrobil uprawnienia do nauczania angielskiego metoda Helen
      Doron? Dlaczego u ciebie nie mialoby byc takie centrum okolodzieciowe?

      Pozniej pomysly sypia sie same: raz w miesiacu gielda rzeczy uzywanych, gielda
      opiekunek, wymiana rodzicow w odbieraniu dzieci ze szkoly, itp.
      --------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • paraga Re: na twoim miejscu... 04.09.06, 21:10
        Dzięki, kiedyś będąc w Niemczech przechodziłam obok takiej kafejki dla matek z
        dziećmi, bardzo mi się to podobało, ciekawa byłam szczegółów.
        Po przemyśleniu skłaniam się właśnie do klubiku przy udziale mam razem z
        dziećmi. Czyli jednak większy lokal, z przestrzenią wydzieloną do zabawy dla
        dzieci i przestrzenią dla mam, jednak nie odgrodzonych i nie uniemożliwiających
        kontaktu wzrokowego.
        • mysia125 Re: na twoim miejscu... 05.09.06, 12:57
          Dzisiaj bylam wlasnie na zajeciach dzieciakow od 1,5 do 2,5 lat. Niektore mamy
          wielokrotne, wiec przyszly tez z mlodszymi. Jedna mama chciala zostawic mala na
          chwile i zalatwic cos w urzedzie niedaleko, ale prowadzaca odmowila.
          Powiedziala, ze jako calosc jestesmy ubezpieczeni jako grupa dzieci z rodzicami
          i ze wzgledu na bhp wlasnie nie moze byc dziecko pozbawione opieki swojej
          mamy/taty.

          Przestrzen wcale nie musi byc duza ani tym bardziej oddzielona. Wstawiasz
          zamykane szafy (zeby zabawki moc chowac, a nie wszystko ciagle na wierzchu),
          robisz gdzies zakamarek bezpieczny do robienia kawy/herbaty, zbierasz po kilka
          zlotych na wydatki konsumpcyjne (lub sie mamy umawiaja, ze przynosza),
          wydzielasz w toalecie lub obok przewijak. Zmieniajac zabawy zmieniasz aranzacje.
          Gdy pora jesc, spod scian na srodek wedruja male stoliczki i krzeselka (na
          ktorych i mamy usiada). Po jedzeniu stoliki pod sciane, krzesla jedno w drugie,
          a ty masz miejsce na podlodze - rozwijasz miekki dywan i mamy siadaja na
          dywanie, a dzieci szaleja miedzy nimi. Mamy sa blizej siebie, lepiej im sie
          rozmawia (bo przeciez jest glosno!), w razie czego sa blizej do interwencji i do
          wspolnych zabaw paluszkowych czy innych.

          Powodzenia !
          --------------
          Kasia & Felix 23/01/2005
          Felix for beginners
          • mhanutka Re: na twoim miejscu... 05.09.06, 22:06
            W mojej okolicy działa coś pomiędzy przedszkolem a klubikiem. Zajęcia są od 9
            do 15. Śniadanka dzieci przynoszą własne, na obiad jest zupka (dowożona przez
            firmę). Za 2 godziny zapłacilam 15 złotych. Opłata stała 450 zł i 500 zł
            wpisowego. Są 2 panie i 18 dzieci.
    • paraga Re: klubik dla maluchów - poradźcie 11.09.06, 12:24
      Hej, dziewczyny, znowu potrzebuję Waszej pomocy!

      Znalazłam lokal, więc sprawa nabiera prędkości, jutro idę go obejrzeć. 50 metrów
      kwadratowych, do samodzielnego rozplanowania i wykończenia (nowo wybudowany, ma
      tylko wygipsowane ściany, pociągnięte jedynie instalacje). Pomyślałam już o
      urządzeniu i umeblowaniu.
      Pomysł jest taki: klub dla mam z dziećmi. Dla mam byłaby możliwość wypicia kawy
      i skorzystania z internetu lub zaprenumerowanych czasopism. Dla dzieci - zabawa
      (basen z kulkami i mini zjeżdżalnią, plastikowe zabawki na biegunach, klocki i
      inne). W miarę zainteresowania 2 razy w tygodniu organizowałabym rytmikę oraz 2
      razy w tygodniu angielski dla maluchów. Otwarty byłby od 10 do 18, ale w
      godzinach zarezerwowanych oraz w soboty/niedziele możliwe byłoby wynajęcie na
      cel zorganizowania urodzinek z zabawami dla szkrabów.

      Cały czas jednak wydaje mi się że dobrze sprawdziłaby się formuła, gdyby można
      było zostawić dziecko na 1-2 (góra 3) godziny. Nijak nie wiem tylko jakie
      przepisy obowiązywałyby mnie wtedy... Gdzie ich szukać? Pomóżcie!
      • mieszkowamama Re: klubik dla maluchów - poradźcie 11.09.06, 12:28
        Zajrzyj na forum "Żłobki" i "Przedszkola", tam co nie co było o tym, bo kiedyś
        czytałam (szczególnie na "Żłobkach").
        Powodzenia...
        • mieszkowamama Re: klubik dla maluchów - poradźcie 11.09.06, 12:29
          Aha, jak się czegoś dowiesz, to pisz o swoich postępach. Będzie to wskazówka
          dla innych zainteresowanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka