no tak mnie naszło, natchnienie miałam.
dostałam tanią organdynę i hejka-wyszły cudowieńkie.
mam z górki na firany, nie cierpię ich ściągać do prania, zbiorowisko
kurzu.No ale oko cieszy.
Palce troszku pokaleczone[od prucia, zle zeszyte

], rano stwierdziłam, ze
tylko ta jedna u dzieci i koniec z szyciem ale efekt taki, że poszłam po
następny kupon i jutro szyję do kuchni i łazienki.
ach nie ma to jak dowartościować się samej