Gość edziecko: guest
IP: *.*
20.07.01, 07:18
Dziewczyny, ja chyba oszalałam. Opanowała mnie rolkomania. Był u mnie przez 2 tygodnie młodszy brat, który szaleje na rolkach i nauczył mnie jeździć i tak mi się spodobało, że sobie kupiłam rolki. Ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę, bo rolki to sport w Polsce raczej dla małych dzieci. A ja codziennie przemierzam ulice, a wczoraj nawet wzięłam synka do wózka (ma rok i miesiąc) i jeździłam z koleżanką pchając wózek. Stare baby patrzyły na mnie jak na idiotkę, mówiły, że dziecku zrobię krzywdę itd. A tymczasem Piotruś był taki szczęśliwy, śmiał się w głos , podobała mu się taka szalona jazda. Czemu u nas w POlsce jak tylko ktoś robi coś innego niż inni, to od razu spotyka się z taką krytyką? Utarło się u nas, że matka ma być stateczną matroną, steraną życiem , zaniedbaną kobietą, wtedy jest OK dla wszystkich wokół. A jeżeli jest inaczej, od razu patrzą jak na wariatkę. Ale ja i tak nie zamierzam przestać szaleć na rolkach, tym bardziej, że sprawia to nam (mi i synkowi) tyle przyjemności, więc to chyba najważniejsze. Pozdrawiam wszystkie szalone, ale szczęśliwe mamuśki i ich pociechy!!! Pa paSzalona Gośka