Dodaj do ulubionych

Dni płodne a śluz

IP: *.* 29.08.01, 08:15
Kochane Dziewczyny! Powiedzcie mi, czy zawsze w dniach płodnych musi pojawić się charakterystyczny przejrzysty i rozciągliwy śluz? Bo ja chyba jeszcze nigdy takiego u siebie nie zaobserwowałam...No może kiedyś, ale nie jestem pewna czy to był właśnie taki. Co prawda leczę się w kierunku bezpłodności, ale chyba nawet po stymulacji jajników nie widziałam rozciągliwego śluzu. Obecnie biorę tylko progesteron od 16 dnia cyklu i mierzę temperaturę, ale mam właściwie stałą. Np. do 18 dnia cyklu cały czas 36,5-36,6. Tylko w 16 dniu spadła do 36,3, ale na drugi dzień było 36,5. A jak to wygląda u Was? Czy można oczekiwać, że zajdzie się w ciążę "bez śluzu"??? I bez odpowiedniej temperatury? Pozdrawiam. Gośka
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 29.08.01, 08:49
      Troche to klopotliwe, ale ten sluz plodny ma taka chrakterystyczna strukure widoczna juz pod zwykly mikroskopem z supermarketu- jak liscie paproci czy cos takiego. Moze tak sprobuj? Bo jesli generalnie jestes "sucha" tona poczatku moze byc trudne do rozpoznania.
    • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 29.08.01, 09:04
      Gosiu, nie przejmuj się! Książkowa teoria nie zawsze sprawdza się w 100 % w praktyce. Oczywiście, było by bardzo dobrze, gdyby nasze organizmy były w tak doskonały sposób przewidywalne. Ale podlegamy tylu wpływom z otoczenia i środowiska (a nalezy wziąć pod uwagę także różnorodnośc osobniczą) że niestety nie zawsze jesteśmy "typowe". Czytałam gdzies, że u około 5 % kobiet owulacja nie znajduje odzwierciedlenia w wykresie temperatury porannej. Na funkcje wydzielania śluzu ma dobroczynny wpływ witamina A+E. Spróbuj.Mi się zawsze wydawało, że "tego płodnego" śluzu to ja nigdy chyba nie mam. Ale teraz próbuję się "diagnozowac" przy pomocy innych "objawów". Jestem np. przyzwyczajona badac położenie i konsystencję szyjki macicy, a przy okazji (przepraszam, jeśli to cię odstręczy) po zapachu śluzu potrafię wyczuć zbliżanie się okresu jeszcze przed zmianą jego (tzn. śluzu) zabarwienia i pojawieniem sie krwawienia. Mój palec "pachnie" wtedy tak trochę metalicznie i już wiem: ocho, zbliża sie comiesięczna powódź, cha cha.P.S. Napisz dokąłdnie, jak mierzysz tą temperaturę: gdzie, kiedy, jak długo i w jakich okolicznościach.Pozdrowienai od towarzyszki niedoli
      • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 29.08.01, 09:22
        czesc gosiu ja tez nie mialam tego plodnego sluzu tym bardziej ze biore clo ale zaczelam brac WIT A+E i bylam zachwycona w czasie tych dni musialam nosic wkladki tyle go bylo bierz ja od poczatku okresu do owulacji lacze sie z wami mala a co do temp mialas robione badania na to czy masz owulacje???? np usg w trakcie jajeczkowania pozdrawiam mala
      • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 07:30
        Ell dziękuję za odpowiedź. Temperaturę mierzę rano, mniej więcej o tej samej porze, tzn. ok godz.7-9. Mierzę zwykłym termometrem rtęciowym w pochwie. Kiedyś chciałam mierzyć elektronicznym, nawet kupiłam, ale okazało się że podaje co chwilę inną temperaturę (sprawdzaliśmy mierząc kilka razy w ciągu kilkunastu minut pod pachą). Mierzę przez 3-4 minuty. Myślałam nawet, żeby dłużej, ale wyczytałam w jakiejś książce, że mierząc w pochwie wystarczą 3 minuty. Myślałam też o termometrze, którym mierzy się temp. w uchu, ale niestety kosztuje 200zł, a ja obecnie cienko przędę...Pozdrowienia.Gośka
        • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 09:36
          Gosiu, wyczytałam, że przy mierzeniu temperatury porannej może mieć znaczenie nawet półgodzinne przesunięcie w czasie mierzenia. Ja mierzyłam około 10 minut - spróbuj, może u ciebie to zadziała.
          • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 09:43
            Ja praktykuje cos takiego (zreszta zgodnie ze wskazaniami podrecznikowymi). Jesli temperature mierze w odchyleniach wiekszych niz pol godziny od ustalonej godziny pomiaru, to odpowiednio ja koryguje, w dol albo w gore, oczywiscie tez zgodnie z zasadami. A poza tym temp. mierze ok. 7-8 min. - slyszalam, ze dla termometrow rteciowych krotszy czas to zdecydowanie zbyt malo.KasiaO (z Poznania)
            • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 11:56
              czy możesz napisać jak się koryguje temperaturę? ja często budzę się 1 h przed "właściwą godziną" i wtedy mierzę, bo jak się wstanie to już skacze temperatura.
              • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 12:17
                Kurcze dokładnie nie pamietam. To jest tak, ze ja korzystam ze specjalnych zeszytow przeznaczonych wlasnie do obserwacji (takie jasno zielone) i tam, każda godzina przesuniecia to korekta o dwie kratki (tylko sek w tym, ze nie pamietam jaka tam jest podzialka, zeby to przelozyc na kreski, ale chyba 0,2 stopnia - sprawdze to w domu i potwierdze). Czy jak zmieszym temp. o godzine za wczesnie, to te dwie kratki dodajesz, jak za pozno, odejmujeszPozdrawiamKasiaO (z Poznania)
                • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 05.09.01, 13:57
                  Sprawdzilam (przepraszam ze tak pozno)0,1 stopnia na godzineKasiaO
    • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 29.08.01, 17:19
      Gosiu,twoj sluz wcale nie musi byc rozciagliwy moze takze byc taki jak lotion zeby plywaczki mogly plywac. Co do temp powinnas zobaczyc przez np USG czy jajeczkujesz. Z twoich tempetur wyglada ze nie ale najlepiej to potwierdzic przez USG.Jezli chodzi o ciaze to nigdy nic nie wiadomo. Ale najlepiej to pojsc do lekarza i wszystko sprawdzic.MagggiG
      • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 07:48
        No tak, tylko że ja już byłam u lekarza i to nie jednego. Jakieś 3 lata temu miałam robiony monitoring owulacji na USG, ale wtedy jeszcze nie staraliśmy się o dzidziusia, tylko miałam b. nieregularne cykle i lekarz stwierdził "stan po przebytej owulacji" w 25 lub 26 dniu. Uznał że to jest OK. A rok temu miałam robiony tzw rozmaz cytohormonalny i wykazał, że nie mam owulacji. Nie powtarzałam tego badania więc nie wiem, czy to było jednorazowe...Ale od półtora roku usiłuję zajść w ciążę, więc chyba nie...W tym czasie oczywiście byłam leczona (clostibegyt, pregnyl, humegon, duphaston...), ale udało mi sie zajść na krótko, bo w kwietniu poroniłam w 5 tyg. Teraz postanowiłam poobserwować się dokładniej i dlatego zaczęłam mierzyć temp. A co do śluzu, to starałam się go obserwować już wcześniej, ale nie zauważałam go nawet przy zażywaniu hormonów stymulujących jajniki. Tzn. zazwyczaj jest, ale tak nieprzejrzysty, dość gęsty i lepki, ale nierozciągliwy. A w ogóle to mam trochę problem z tym sprawdzaniem i oceną...No bo powiedzcie mi, jak sprawdzić i właściwie ocenić konsystencję śluzu po "miłym wieczorze" czy "upojnej nocy";)? Wiecie o co mi chodzi... Nie jestem wtedy w stanie stwierdzić, czy to co widzę to mój śluz, czy mój mąż:)...A w związku z tym, że kochamy się dość często, to już w ogóle nic nie jestem w stanie stwerdzić! Może macie na to jakąś radę? Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na odpowiedź. Gośka
        • Gość: guest Re: Dni płodne a śluz IP: *.* 30.08.01, 10:37
          Niestey do solidnej obserwacjo sluzu potrzeba odstawienia meza, na szczescie niezupelnie tlko od badanego miejsca :)Wtedy obserwacje sluzu beda miarodajne. Sczezrze polecam metode badacze sluz plodny ma taka strukture, ze z niczym nie da sie pomylic.... I zamiast gdybac nad teopmeratura idz do lekarza, na razie dopoki sie nie okaze czy jest wszystkow porzadku czy nie, mierz temperature dluzej i zawsze o tej samej porze. To co pisza w ksiazkach jest na ogol dla kobiet juz wprawionych, ye poczatkujace musza sie bardziej napracowac :)) Bez obejrzenia twoich wykresow naprawde trudno cos powiedziec. W wiekszych miastach sa kursy, gdzie lakarze ucza rozpoznawac sluz, moze warto...Powodzenia :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka