Gość: kwiatuszek
IP: *.*
06.09.01, 16:52
Mam dopiero 19 lat! Jetsem w 6 miesiacu ciąży! A facet mnie zostawił!NIe wiem co robić!! Jestem załamana!On cały czas myśli tylko o sobie jak jesteśmy razem to ciągle mu coś nie pasuje a nasze spotkania wygladają mniej więcej tak, że ja oglądam TV a on siedzi przed komputerem! Prawie w ogóle nie rozmawiamy bo on nie chce! Jedyne rozmowy jakie przeprowadziliśmy, które musiałam wymusić na nim kończyły się kłótnią albo jakimśjego zbywającym tekstem.Zanim zaszłam w ciąże wszystko było miedzy nami OK.W sumie to jeszcze przez dwa miesiące ciąży był opiekuńczy. Martwił sie o mnie, chciał się mną i dzieckiem zajmować. I nagle coś się zmieniło. On ma 21 lat. NIe wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Przestraszył sie czy co???W sumie to całkiem możliwe bo wlaśnie kiedy byłam w drugim czy trzecim miesiącu ciąży stracił prace. A najgorsze jest to, że jego ojciec też (pracowali razem). Czy to przez te wszystki kłopoty tak się zmienił?NIe wiem co myśleć. Jest teraz całkiem innym facetem niż kiedyś. Jak się kłóciliśmy to widziałam, że mu zależy. Zawsze chciał sie pogodzić! A teraz... Najpierw nie widzieliśmy sie tydzień. Ale przyszedł, przeprosił. Myślałam, że już wszystko bedzie w porzadku. Ale myliłam sie. Ostatnio rozstaliśmy się na 3 tygodnie! Przyszedł w końcu na kolanach ze łzami w oczach. Mówił, że chce być ze mną i z dzieckiem. A wcześniej powiedział mi, że już mnie nie kocha, że dziecko jest mu obojętne. Jak przyszedł to wszystko mi wyjaśnił. POwiedział, ze kocha mnie, że wydawało mu się ze już mnie nie kocha. Ze dziecko i ja jesteśmy całym jego światem. Uwierzyłam mu. Wszystko było w porządku, ale nie na długo. PO kilku dniach znowu zacząl mnie dziwnie traktować. Jakbym nie istniała. Czułam się jakby wolał być gdzie indziej a nie ze mną. Ja potrzebyje czułości zwłaszcza teraz, a on przytula mnie kiedy mu hormony uderzaja do głowy. Odmowiłam mu i się obraził. Znowu nie jesteśmy razem. NIe wiem co robić. Pomóżcie mi proszę.Wybaczcie, że tak się rozpisałam, ale to i tak jest w wielkim skrocie...P.S. jestem pewna, że i tak przyjdzie i znowu bedzie przepraszał, ale nie wiem czy powinnam wracać do niego. Nie wiem czy jeszcze chce tego!!!Pomóżcie. Czekam na waszą opinie!