Gość: guest
IP: *.*
13.11.01, 07:27
Czesc!Na wskutek nocnych awantur z tesciową zdecydowałm się wyprowadzić. Mały z którym siedzi od 9 miesięcy ostatnio zaczął noc w noc się budzić z przerażliwym krzykiem i wyganiać ojca. Nie dał się uspokoić, była to np 3 czy 2 w nocy. Tesciowa na początku próbowała go uspokoić a potem jak nie pomogło to wpadała w furię i wyzywała go straszyła policjanten. lekarzem itp. Mam cholera dosć, chcę się wyprowadzić. Mój mąż nie chce o tym słyszeć on zostaje. Dziecko niestety jest zameldowane u dziadków (a my u moich). Zagroził że go nie odda, a jesli się i tak z nim wyprowadzę to założy sprawę i pozbawi mnie praw rodzicielskich, pozorując chorobę psych. Nie wiem co robić. Klucz tkwi w przekonaniu męża, ale on nie zgadza się. Mam serdecznie dosć tych nocnych awantur, nie chcę żeby był tak roznerwicowany jak teraz. Co mam robić? Liczę i na wasze wsparcie, ale przede wszystkim na konstruktywne rady. ZZ