Dodaj do ulubionych

jak przekonać męża?????

IP: *.* 13.11.01, 07:27
Czesc!Na wskutek nocnych awantur z tesciową zdecydowałm się wyprowadzić. Mały z którym siedzi od 9 miesięcy ostatnio zaczął noc w noc się budzić z przerażliwym krzykiem i wyganiać ojca. Nie dał się uspokoić, była to np 3 czy 2 w nocy. Tesciowa na początku próbowała go uspokoić a potem jak nie pomogło to wpadała w furię i wyzywała go straszyła policjanten. lekarzem itp. Mam cholera dosć, chcę się wyprowadzić. Mój mąż nie chce o tym słyszeć on zostaje. Dziecko niestety jest zameldowane u dziadków (a my u moich). Zagroził że go nie odda, a jesli się i tak z nim wyprowadzę to założy sprawę i pozbawi mnie praw rodzicielskich, pozorując chorobę psych. Nie wiem co robić. Klucz tkwi w przekonaniu męża, ale on nie zgadza się. Mam serdecznie dosć tych nocnych awantur, nie chcę żeby był tak roznerwicowany jak teraz. Co mam robić? Liczę i na wasze wsparcie, ale przede wszystkim na konstruktywne rady. ZZ
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 07:59
      A mąż ważniejszy i dziecko czy teściowa?Odpowiedz sobie na to pytanie.Najważniejsza jest chyba Twoja rodzinka. Mąż kocha Ciebie czy mamusię?
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 08:19
      Może należałoby męża ubiec, tzn. nie tyle wystąpić o pozbawienie jego praw, ile zorientować się u prawnika , jakie są jego możliwości. Mnie wydaje się,że mizerne.Sugerowanie choroby psychicznej niczym nie udokumentowane jest chyba(!) niemożliwe. O ile miałabym fundusze, wyprowadziłabym się z synkiem, jeśli mąż będzie przypuszczalnie stawiał fizyczny opór, to podczas jego nieobecności. Będziesz wtedy prowadzić negocjacje z mężem i jego rodziną z pozycji siły. Jaka jest bowiem w tej chwili Twoja pozycja jeśli teściowa w nocy wtrąca się do Was, mąż sugeruje chorobę psychiczną?Mnie wydaje się(ale nie doświadczyłam nigdy przemocy psychicznej, jak Ty w tej chwili),że każdy doświadcza tyle upokorzeń, na ile pozwoli. Brzmi to fatalnie, za co przepraszam, ale piszę to w dobrej wierze.Jestem z Tobą!Hania.
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 08:51
        Mieszkam z człowiekiem, który wspólnie z mamusią wprowadził swoją żonę w chorobę psychiczną (miała depresję poporodową ale nie uzyskała od nikogo pomocy i nabawiła się schizofrenii). Babcia po jej wyjeĽdzie do szpitala skwapliwie zajęła się 10-dniowym dzieckiem. Kiedy dziewczyna wyszła po trzech miesiącach ze szpitala psychiatrycznego - nie dawali jej dziecka żeby nie zrobiła mu krzywdy. I tak pomalutku okazało się, że to nie ona jest matką swojego dziecka tylko jej teściowa. Pierwsza żona mojegp męża (on jeszcze nie jest moim mężem bo rozwodzi się już cztery lata) odeszła od niego kiedy dziecko miało 6 miesięcy. To co przeżyła to poprostu horror. Babcia ma opóĽnine instynkty macierzyńskie i samorealizuje się w wychowywaniu wnuka i udowadnianiu wszystkim,że tylko ona jest mu potrzebna.Ojciec jest potrzebny tylko za pomagiera i po to,żeby mu ciągle udowadniać, że to co dziecko robi Ľle to robi dlatego,że rodziców ma do niczego a to co robi dobrze to już zasługa babci. Mały ma już 7 lat. Mieszka z babcią do nas przyjeżdza tylko wtedy kiedy babcia pozwoli. Wpakowałam sie na całego. Nie znałam tej sytuacji zanim zamieszkałam z moim mężem. Nie wiem jak długo wytrzymam. Mąż jest bezradny.Ja też.Wiemy już,że jego matka jest toksyczna. Dziewczyno! Bierz dziecko i uciekaj jak najdalej zanim cię wykończą nerwowo.
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 09:27
        Podpisuję się pod postem Hani - wyprowadź się i negocjuj z mężem, jeśli się kochacie, to się dogadacie.Jestem prawnikiem i zapewniam Cię, że pozbawienie praw rodzicielskich to nie taka prosta sprawa.Nie są ich pozbawieni rodzice dzieci w domach dziecka często. Co do opieki nad dzieckiem, to chyba nie wiesz, że sąd rodzinny w większości wypadków jest kobietą, JAK my wszystkie i - choć nie zawsze to jest sprawiedliwe, będzie po Twojej stronie. Co do zameldowania, to nie ma ono większego znaczenia, jest uwzględniane posiłkowo, wystarczy wykazać, że rzeczywiście z dzieckiem mieszkacie gdzie indziej. Albo zameldować dziecko czasowo u Twoich rodziców, co chyba jest możliwe bez zgody obojga rodziców...Jeśli chcesz, to to sprawdzę, ale nie obawiałabym się pogróżek męża, niech lepiej on się zastanowi, czy ważniejsza jest żona czy mamusia.To jest wsparcie, jeśli potrzebujesz konkretnej porady, to pisz.ruda kasia
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 08:51
      Trudno coś Ci poradzić, bo za mało szczegółów. W jakim wieku jest twój synek i czy myślisz, że te nocne krzyki to przez teściową. Porozmawiaj z mężem na neutralnym gruncie, to znaczy poza domem na spokojnie. Teściowa nie ma przecież prawa krzyczeć na wasze dziecko ani tym bardziej go straszyć. Krzyki nocne się zdarzają i wyganiania tatusia też , może to poprostu taki wiek. tylko, że nie wiem czy problemem są krzyki dziecka czy teściowej. Nie piszesz też czy mąż powiedział te przykre rzeczy w chwili złości czy powtarza to wiele razy......Wiadomo najlepiej byłoby mieszkać oddzielnie, bez dziadków, ale nie zawsze się da. Nie chce tu broń boże tłumaczyć twojego męża, ale może (jeśli mówił to w złości oczywiście) to odrzucenie przez dziecko jest dla niego jakimś tam szokiem. Co nie zmienia faktu, że nie powinien Ci opowiadać takich głupot o chorobie psychicznej. Czy ta trudna sytuacja jest od dawna?Myślę, że dziecko potrzebuje teraz dużo spokoju i pogodnych rodziców a jeśłi nie da się tego zapewnić w tym domu trzeba poszukać spokojniejszego miejsca. Napisz coś więcej, to będzie łatwiej coś poradzić. Trzymaj się ciepło i spokojnie.
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 09:12
        Elik ma rację, musisz spokojnie spojrzeć na całą sytuację z boku, dzieci czasami płaczą w nocy, to jest normalne, a babci nic do tego. Mąż powinien cię wspierać, a nie dolewać oliwy do ognia. Chyba możecie usiąść z mężem i porozmawiać spokojnie, zastanowić się jak możecie sobie i maleństwu pomóc, zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Przynajmniej ja, próbowałabym ratować swoją rodzinę za wszelką cenę. Kłótnie zaprowadzą was do nikąd, tylko miłość i zdrowy rozsądek pomogą wam przetrwać ciężkie chwile. Spokojna, szczera rozmowa napewno otworzy wam oczy i pomoże wybrnąć z tego ciemnego zaułka.
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 12:18
      No tak za mało szczegółów ale i tak wiele uczestniczek forum wie pewnie kto to pisze. Ta sytuacja była już przed kilkoma miesiącami. Tyle że wtedy wyganiał mnie ja grzecznie wychodziłam na klatkę i zakończyło się to przeziębieniem i antybiotykami. O ile wychodziłam, mąż jakos bajerował dziecko (2 i 10 m-cy) po jakims czasie zapadała cisza. Teraz jest to o tyle gorzej, że jak wygoni męża to chce go z powrotem i tak w kółko. Jak próbowalismy przetrzymać, przetłumaczyć (za radą psychologa) to mimo, że powiedziałam babci że byłam u psychologa, to i tak się wtrącała. Przymykałam oczy dopóki mały nie zaczął dotawać dzikiego strachu po każdym telefonie czy dzwonku do dzrzwi-że to policjant albo lekarz do niego. Przez ostatni tydzień krzyczał noc w noc, a ja nie pozwoliłam tesciowej na niego wrzeszczeć i mu wygrażać (bo to nigdy nie pomagało). Skutkiem czego powypominała mi wiele rzezcy i nagadałą głupot które mi by w życiu do głowy nie przyszły. Z tego co obserwuję buntuje męża. Ilekroć siedzi w pokoju tesciów to wraca do naszego zły i na pretensje. Babunia nie odzywa się do mnie kilka dni, wciąż zajmuje się naszym dzieckiem. Jedyna atrakcja dla małego to tv, i zabawki. Zero kontaktu z rówiesnikami i spacerów ze str tesciowej. Chociaż jak ma wizytę u lekarza to potrafi i o 10 być z wnuczkiem na drugim końcu miasta i wtedy co może go zabrać na dwór? Spokojnie rozmaiwłama z mężem, on się nie wyprowadzi, chce żebysmy dalej mieszkali z teciami i zbierali na mieszkanie, tyle że to co najmniej jeszcze kilka lat, wtedy to mogą mnie tylko do tworek odwiesć. Mam serdecznie dosć! W czwartek podejmę próbę zaprowadzenia małego do przedszkola. Byłabym zadowolona gdyby się powiodł, bo mały miałby kontakt z dziećmi, spacery i opiekę, a babcia przestałaby w końcu czuć się mamusią. Nie chciałabym palnąć błędu, waham się po naszej rozmowie czy wbrew jego woli zabrać dziecko od tesciów. Jesli przedszkole się nie powiedzie, to wyjscie żeby nie sfiksować mam jedno wiać gdzie pieprz rosnie. Mały ma dopiero 2 i 10 m-cy i obawiam się że z tym przedszkolem może nie wyjsć. A tego bym nie chciała. Zobaczę w czwartek, pt i poniedziałek co z tym przedszkolem, jak nie wyjdzie to zdecyduję się na wyprowadzkę, poprawy raczej nie widzę. Ja też do swiętych nie należę, ale każy ma swoje dzieci i ma prawo je wychować po swojemu bez bicia, zastraszania. Tesciowa chyba po raz trzeci poczuła się matką, tyle że ja nie zgodzę się na jej taktykę: jak się drze to "wpieprzyć mu w dupę niech czuje ból będzie wiedział czego się drze, gnój jeden!" Tak powiedziała jak była wzburzona, wybudzona ze snu i zła, ale nie ma prawa swojemu synkowi komenderować że powinien zlać swoje dziecko. Niech się walnie w swoją tłustą dupę!!! Ech wylałam trochę żalu. Ciutkę mi lżej. Dobrze że was mam.
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 14:01
        Nie przejmuj się, co z tego , że ktoś wie czy nie wie o kogo chodzi? Jeśli odpisujemy na list to znazy , że chcemy jakoś pomóc. Psychlogiem nie jestem, ale myślę, że cała sytuacja potęguje strach u małego dziecka. Moja Oacia ma niecałe dwa latka, ale też ma okres odrzucenia tatusia, to znaczy bywa że tatuś be i już. Za chwilkę podchodzi i przytula tatusia i daje mu buzi, zresztą staramy się jej tłumaczyć że tato też kocha i tak dalej. Mój mąż dość ciężko znosi tę sytuację i współczuje mu. Tylko, zę czasami mnie wkurza jak nawet nie chce mu się poczytać, że tak bywa z dziećmi(wydrukowałam mu wątek o zazdrości o dziecko, ale leży trzy dni a on nie ma czasu przejrzeć kilku kartek!)W rezultcie czasem mam w domu dwoje obrażonych dzieci, którym muszę coś tłumaczyć. Dobrze ,że ma inne zaletywinkKażdemu z nas czasem puszczają nerwy i jak dziecko krzyczy to można spanikować. Myslę, że twój mąż jest uzależniony od swojej mamy i podburzany, mimo że pewnie tego nie chce. Ja walczę cały czas z takim uzależnieniem od swojej mamy, która uwielbia sie wtrącać, u mnie akurta wynika to z potrzeby akceptacji z jej strony. Starm się ostatnio ograniczyć jej kontakty z naszą rodzinką. To znaczy wnuczka od czasu do czasu tak ale jak najdalej od naszego mieszkania. Jej uwagi o tym, że nie powinniśmy mieszać metalową łyżką w metalowych garnkach bo się porysują zbywam śmiechem a kiedyś się denerwowałam. Wątek o telewizji i braku spacerów już był, niedopuszczalne ze względu na zdrowie fizyczne i psychiczne dziecka. Moja Olinka ostatnio też zrobiła się jakaś bardziej nerwowa i strachliwa. Nie wiem czy to wiek czy telewizja. Ogląda tylko bajki-mysię i psa kacperaka, a więc bardzo spokojne i pogodne, ale tak się wciągnęła, że trzeba jej teraz dozować. Myślę, że telewizja generalnie źle wpływa na dzieciaki. ściskam nie daj się i pisz jak tam przedszkole. Pozdr., Elik
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 16:39
        wiem kim jesteś i skoro sytuacja nie zmieniła sie od tamtego czasu - radzę - wiej!Łatwo mi mówić, bo sama mam szczęśliwa rodzine i mieszkammy sami, ale dlatego wiem, jak wazny jest spokój.I dla dobra dziecka trzeba zrobic wszystko, żeby go miec.A że niektórzy syneczkowie nigdy nie dorastaja to już inna sprawa...Niech sobie dalej wici u mamusi na cycu....Przepraszam, ale strasznnnie sie wkurzyłam.
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 16:28
      ZZnajpierw spokojnie wytłumacz teściowej -KATEGORYCZNIE - że nie życzysz sobie jej nocnych wizyt i krzyków. Potem porozmawiaj spokojnie z mężem, że cała sytuacja jest chora i co zamierza z tym fantem zrobić. Po ich odpowiedziach zobaczysz na czym stoisz.Jeżeli chodzi o małego, to proponuję byś przeemeldowała go do swoich rodziców. Możesz to spokojnie zrobić bez zgody mężą.A co do odebrania praw rodzicielskich to Cie pociesze. Bardzo trudno jest odebrać prawa ojcu, więc co dopiero matce. A także zrobić z człowieka wariata jest trudno, bo bodajże jedynie sąd może skierować Cię na specjalistyczne badania.Więc głowa do góry i mam nadzieje, że mały zaakceptuje przedszkole co będzie najlepszym wyjściem z sytuacji.Pozdrawiam serdecznieSammy :)
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 13.11.01, 22:48
        popieram rady sammy. nikt tak latwo nie moze zrobic z nikogo wariata. fakt zameldowania nie ma szczegolnego znaczenia, ale oczywiscie lepiej przemelduj. tesciowa do uspienia. zanim to zrobisz, powiedz babsztylowi, zeby sie odwalila od Was. i zabiezr od niej dziecko. a to, ze ono sie tak zachowuje to sie zdarza i po to sie jest tatusiem , zeby to przecierpiec RAZEM Z DZIECKIEM!!!! Ale ci sie gwiazda trafila, wspolczuje. NIE DAJ SIE JEJ i ochron dzieciaka. pozdrawiam
    • Gość: guest prezent slubny - czyli co kupic wlasnej mamie ?! IP: *.* 13.11.01, 17:15
      Sluchajcie ! Moja mama wychodzi za maz. Jest to fajna 51 letnia babeczka, ktorej nie wiem co kupic w prezencie slubnym ! Sprzet RTV i AGD ma. Myslalam o jakiejs ladnej zastawie stolowej - na razie ze wzgledu na nadciagajacy remont mieszkania - nie chce. Sztuce, lyzki etc. ma.Blagam pomocie ! Brak mi koncepcji.Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: prezent slubny - do Moniki IP: *.* 13.11.01, 19:20
        Troche nie na temat Moniko ..
        • Gość: guest SOOOOORY - wypadek przy pracy IP: *.* 14.11.01, 17:11
          uuuuuuuupssss to oczywiscie nie tu ! PRZEPRASZAM !!!!!!!A swoja droga uklon do moderatora :(((((((
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 03:34
      droga zz ja tez wiem kim jestes i jak dlugo to juz trwa.nie jestem psychologiem i zupelnie sie na tym nie znam ale jesli chcesz rady to jestem za dziewczynami ktore pisza bierz dziecko i uciekaj od tego potwora i jej synusia.jesli tego nie zrobisz ty zamienisz sie w klebek nerwow albo tez w potwora a twoje dziecko znajdzie sie w szpitalu dla psychicznie chorych.moze brzmi bolesnie ale tak bedzie lepiej a co do pozbawienia opieki nad dzieckiem hmm... to chyba te potwory z ktorymi mieszkasz powinny sie raczej tego obawiac a nie ty.trzymaj sie mocno calusy gorace dla ciebie i twojego synka.
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 07:16
        Jeśli pozwolisz, jeszcze raz ja. Cześć. Myślę, że jest trochę nierealne aby dziecko w wieku Twego Synka po 3 dniach przyzwyczaiło się do przedszkola(chociaż to się b. rzadko, ale zdarza jednak podobno).Moja 4,5 l.Ola potrzebowała na to 2 tygodni. Jeśli już zdecydowałaś się na przedszkole, musisz dać Wam dużo więcej czasu. Bądż też gotowa na częstsze choroby. Jest jeszcze opiekunka(oczywiście nie dochodząca, tylko do której odprowadzałabyś Synka), piszę z perspektywy osoby, której się udało od 1 razu znależś świetną dziewczynę(Tydzień byłyśmy razem w domu, by dzieci przywykły. Po Twoim 2 poście zmieniłam troche zdanie. Tzn. nie do co konieczności wyprowadzki, bo w to nie wątpię, ale w sprawie Waszej relacji z mężem. Po lekturze 1 założyłam, że mąż grozi Ci odebraniem praw rodzicielskich, teraz nie wiem; może on po prostu wykrzyczał to w złości? Jednak facet, za którego wyszło się za mąż, z którym ma się dziecko, z którym się śpi i dzieli życie nie może nie stać za żoną murem. Zastanów się nad relacją z mężem, nie z teściową. Czy teściowa nie przesłoniła tego, co dzieje się w Waszym związku? jak doszło do tego, że mąż gotów jest zostać w domu rodziców nawet bez ciebie?Jeśli nie zdecydujesz się jeszcze na przeprowadzkę, tak czy inaczej doradzałabym Ci wizytę u dobrego psychologa(listę licencjonowanych znajdziesz choćby w dziale psychologia na portalu Gazety). Pomógłby Ci może określić czego chcesz w życiu i jak to osiągnąć, czy możesz liczyć na partnera,że będziecie razem tworzyć rodzinę, czy masz siłę odejść sama i jak to ułożyć z mężem. Pozdrawiam serdecznie/.Hania
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 09:32
      Czesć!!!Dzięki za słowa wsparcia, i za to że jestescie ze mną. Jutro mały tup, tup do przedszkola. Tylko mam trochę obawy, bo dzis w nocy słabo spał, mówił że mu gorąco (czółko nie było gorące). Ale zobaczę dzis wieczorem. A co do domu, do dzis tesciowa do mnie się nie odzywa (nie powiem nawet fajne!). Trochę już ochłonęłam, a przynajmniej ręce mi się nie trzęsą i nie chce mi się ryczeć. Patrzę na to trochę bardziej z boku. I widzę, że jesli się nie zdecyduję w prawo lub w lewo to tak zostanie...do następnego razu za tydzień, dwa, miesiąc. Za każdym razem kłótnie i zadymy są coraz większe, a teraz atmosfera w całym domu tak ciężka, że siekierę można powiesić. Mam dosć, nikt mi tyle jeszcze nie dokuczył co ona. Dużo zależy od powodzenia w przedszkolu-jesli dobrze pójdzie babunia przestanie być niezastąpioną mamusią, jesli nie wyprowadzam się. Tak czy siak wciąż szukam mieszkania, jak cos wiecie nie dorgiego, dajcie znać. Marzę sobie że najdalej od 1 grudnia będę "na swoim" (wynajętym). Piszcie jeszcze, wasze listy są mi nadal potrzebne, dzięki za te napisane i za te co dopiero nadejdą!
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 13:36
        Co do przedszkola to mysle, ze prawie napewno bedzie marudzil i moze nawet bedzie plakal, bo to normalne. Ale nie zrazaj sie pierwszym czy nawet drugim razem. Dziecku tez trzeba czasu. A w domu po prostu nie przyznawaj sie nawet jesli pojdzie zle, wsrod moich znajomych jest wiele malych dzieci 1-2,5 ktore chodza do zlobkow i jest ok. Wiec wobec powyzszego nie jest to chyba ich katowanie. Napewno mniej bedzie zestresowane i umeczone psychicznie niz siedzac z baba jaga w domu. Sluchaj, postrasz tego swojego meza - albo rozwodem, albo ze jak tak dalej pojdzie to oskarzysz go (z tesciowa razem) o znecanie sie psychiczne nad Toba i dzieckiem, bo to normalnie jest znecanie. Wierze ze sama dalabys rade to wytrzymac ale nie z dzieckiem. Ono to wszystko kumuluje w sobie i potem "odbierze" w doroslym zyciu. Znam taka dziewczyne nad ktora maz sie znecal akurat fizycznie - 2 malych dzieci, mieszkali z tesciami. Podala go do sadu, dostal wyrok w zawieszeniu i byl grzeczny. Takze wszystko jest mozliwe. Ja dla mojego dziecka wspielabym sie na szczyt mozliwosci wiec wiem ze inna matka tez. Uciekaj od tych chorych ludzi nawet jesli w przedszkolu bedzie ok. Co to za zycie??? Przeciez nie polega to na tym ze mamy sie udreczac. Taka jestem wnerwiona, przeciez to malutkie dziecko!!!! Moj synek ma 2,5 roku i dostaje histerii na odkurzacz a mi sie serce kroi wiec wiem co czujesz kiedy ona go straszy. Trzymaj sie. Napisz co i jak.Powodzenia.
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 10:10
      Przemeldować dziecko me tylko matka, więc jeśli to zrobisz to już nikt meldunku nie zmieni (oprócz Ciebie). Gdzie szukasz mieszkania??? Jakie miasto?
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 14.11.01, 10:29
        illi!Szukaw mieszkania w Warszawie. Najlepiej w centrum, okolice pl. politechniki, lub wzdłuż lini metra (łatwy dojazd do pracy i przedszkola-mam nadzieję)
        • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 15.11.01, 13:15
          mysle, ze wizyta u dzielnicowego rowniez by sie przydala. a tak dla zabezpieczenia sie na przyszlosc. masz prawo czuc sie zagrozona tymigrozbami o zabraniu dziecka. oczywiscie to moze zaognic sprawe, ale moze wizyta pana w niebieskim garniturze otrzezwilaby babsko-powiedz jej, ze nikogo nie mozna straszyc zabraniem dziecka i innymi rzeczami. napisz jak maly w przedszkolu. czy prosilas meza, abyscie poszli do psychologa??
    • Gość: foNi Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 15.11.01, 14:02
      Wydaje mi się, że mąż jest po to aby wspierać Ciebie a nie "mamusię". Jak się u nas urodziło dziecko równiez moja mama wtrącała swoje trzy grosze, widziałem, że żonie jest czasami przykro, więc zrobiłem z tym porządek. O dziwo mama nagle złagodniała i teraz zastanowi się parę razy zanim coś głupiego palnie.Myślę, że jak twój mąż nie pomoże Ci to nie ma się nad czym zastanawiać. Charakteru się nie zmieni.Pozdrawiam i trzymaj się.
      • Gość: guest Re: jak przekonać męża?????Grzegorzu IP: *.* 15.11.01, 23:35
        Grzegorzu,a moze otworzysz warsztaty dla meżów. Sadząc po ilości zażaleń zbiłbyś fortunę. Przemyśl to.
    • Gość: guest Re: jak przekonać męża????? IP: *.* 16.11.01, 08:38
      Jejku trzymam kciuki za przedszkole!! żeby małemu się spodobało i szybko przywykł.Spróbuj zepsuć telewizor- to źródło lęków dziecka. I puszczaj mu piosenki dla dzieci, skoczne, radosne albo nawet 4pory Roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka