Beznadzieja...

IP: *.* 21.01.02, 12:18
Wlasnie oficjalnie dolaczylam do grona mam bezglutenowych, bezmlecznych, bezjajecznych i pewnie jeszcze jakies 100 bez... dzis odebralam Zoski testy...Swiat jest beznadziejny... Za oknem buro, pada deszcz, w domu balagan a mi sie nie chce ruszyc palcem, pies piszczy ze spacer za krotki, przespane noce naleza do historii bo teraz nadeszla nowa era machania nogami o 4 nad ranem z mina "no i dlaczego sie ze mna nie bawisz"?... Zoska wyglada jakby grala glowna role w horrorze - nadaje sie do grania upiora bez charakteryzacji... wsciekle czerwone policzki skutecznie zaslaniaja cala reszte jej 7kilogramowej osoby...jesc bo zupelnie nie mam juz pojecia co moge a czego nie... ogarnela mnie jakas paranoja zywieniowa kiedy dzis w sklepie kupujac ryz w torebkach wnikliwie studiowalam sklad - czy aby na pewno jest bezmleczny... OBLED!!!dopadlam wreszcie gotowy makaron bezgulenowy, bezjajeczny itd (z czego oni to robia? z powietrza?) za jedyne 7 zlotych za 250dkg i co? i nic... rozplynal sie we mgle a w garnku pozostal jedynie bury glut...wyc mi sie chce ale nie moge bo moje zmeczone nocnymi ekscesami dziecko wreszcie padlo i spi... a na dodatek Harry Potter mi sie przelamal w pol!!!! wszystko mnie dzis wkurza...i po napisaniu tego wcale nie jest mi lepiej...oddalam sie wiec rozgotowac nastepna porcje obrzydliwego gluta...MiGoTkA.
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Beznadzieja... IP: *.* 21.01.02, 12:22
      Rzeczywiście - wyć się chce.Madzia
    • Gość edziecko: Lilly Re: Beznadzieja... IP: *.* 21.01.02, 12:39
      Wiem, że teraz to zabrzmi jak herezja, ale pomysl sobie, że już niedługo będziesz się z tego wszystkiego smiała. Tymczasem nie daj się smutkom. Naprawdę takich mam z takimi dziećmi jak Ty jest więcej - słabe pocieszenie, wiem, ale miło jest wiedzieć, że nie Ty pierwsza i nie ostatnia, która ma ochotę wyć i to wcale nie do księżyca.
    • Gość edziecko: Misiek Re: Beznadzieja... IP: *.* 21.01.02, 15:24
      Biedna Ania....Współczuję Ci bardzo, ale niestety takie jest życie. A może zrobisz sobie domowe kluseczki bez jajek? Albo placki ziemniaczane, też bez jajek? Rety chyba nie wiem co piszę! Ale ryż jest na pewno bez jajek ;) . Pozdrawiam i życzę wytrwałości - za 2 tygodnie przyzwyczisz się do nowej diety (i pewnie schudniesz....)eD
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Beznadzieja... IP: *.* 21.01.02, 19:46
      Migotko, moje kochane Słoneczko!!! Wszystko co chciałabym Ci teraz powiedzieć (czy raczej napisać) będzie brzmiało jak pusty frazes.... Ale, no właśnie jest to ale. Mianowicie - ale Migotko, wszystko kiedyś mija - nawet najdłuższa żmija........ jak lubi mawiać mój mąż. To też kiedyś minie. A szara breja zamieni się w pyszne spaghetti bolonese.... Głowa do góry Migotko, niedługo wiosna a więc i światełka troszkę więcej a co za tym idzie będzie jaśniejsze spojrzenie na świat. A swojego skarba przecież będziesz karmić piersią tylko kilka miesięcy - co to jest w porównaniu z latami które są przed Wami! Dasz radę, ja jestem tego pewna!!! Całuski :-)
    • Gość edziecko: Patyk Re: Beznadzieja... IP: *.* 21.01.02, 22:01
      :) Migotko,:) trzymam kciuki, zebys odnalazla sie w nowej sytuacji i dala sobie rade.:) Na pewno poczatki sa najtrudniejsze, ale z kazdym dniem bedziesz silniejsza i bedziesz miala lepszy humor, zobaczysz...:) Juz niedlugo zaczniesz gotowac przepyszne bezmleczne, bezjajeczne i bezglutenowe smakowite dania.:) Na pewno sloneczko niedlugo zaswieci i spojrzysz na swiat lagodniejszym okiem, czego Ci zycze.:) Serdecznie Was pozdrawiamy:) - Patyki dwa
    • Gość edziecko: Alka Re: Beznadzieja... IP: *.* 22.01.02, 10:39
      ... to minie! I już za chwilę będziesz ekspertem w kuchni w danicah bezjajecznych, bezglutenowych i innych bez... :benetton: Te kilka miesięcy to nic w porównaniu z prędkością światła! (koniec cytatu) :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja