Dodaj do ulubionych

A co powiecie na to?

28.11.06, 13:35
witam!
Postaram sie wskrocie bo mnie to gryzie..
Jesli przekonacie mnie,ze nie mam racji,to wszystko jeszcze raz przemysle..i
przyznam wam racje!Bo mam bardzo mieszane uczucia...
Mieszkam zgranica,nie mamy tu zupelnie nikogo(to wazne)Przyjezdzam do polski
zadko.Mam w polsce siostre i rodzicow,siostra mieszka ok.500 m. od mojej
mamy.Ona i jej przyjaciel sa chrzestnymi mojego starszego syna 9l.
Chodzi mi o to,ze jak jestesmy czasem w polsce,to syn bardzo czesto wspominal
o tym,ze chcialby przenocowac u cioci,wiecie to taka frajda, cos nowego.
Ale ciocia zawsze zmienia temat,mowi,ze innym razem i suma sumarum maly nigdy
sie tego nie doczekuje.Sytuacja jest specyficzna bo:Mieszkanie cioci jest
male 30m-kuchnia otwarta na pokuj(niby male ale miejsca sporo)jest tam tylko
jedno lozko.,wiec troche ja rozumiem ale:mieszkanko to dostala w prezencie
odemnie z calym wyposazeniem a nawet przyzadami kuchennymi.Wsumie nigdy mi za
to nie podziekowala,tz dziekuje jakies tam bylo ale ja sobie wyobrazalam,ze
chociaz zaprosi mnie i meza na jakas uroczysta kolacje...
Nie zrozumcie mnie zle ja nie chce dozgonnej wdziecznosci ale jakis maly gest
chyba bylby na miejscu,wkoncu nie codzien dostaje sie mieszkanie w
prezencie...eh nie wazne!Wiec chodzi mi o tego smyka,sama nie wiem dlaczego
tak bardzo chce przenocowac u cioci..a tu tylko jakies zmylki z jej strony...
Mialam raz nawet taka sytuacje,ze jak bylam u nich z mlodszym (4-latka)i sie
zasiedzialam,maly przysnal na kanapie to musialam go szarpac,budzic i ciagnac
do mamy ,bo tez nie powiedzieli:ok niech zostanie
No ludzie!ja rozumiem,ze niewygodnie jest spac z dzieckiem ale partner
siostry moglby sie tez przespac na materacu-przeciez to tylko raz,dwa razy do
roku..A starszy jest coraz bardziej rozzalony,nawet nazwal ciocie
klamczucha...Rozmawialam z nia ale ona poczula sie zaatakowana..
Ehhh napewno przesadzam!
Przepraszam,ze takie dlugie....
Obserwuj wątek
    • marta76 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:38
      z ciekowości...i co jechaliście potem te 500 km do mamy nocować,jak nie
      pozwoliła Wam spać?
      • mor_lena Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:40
        500 m, a nie 500 km.
    • marta76 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:42
      a oksmilePogadaj z siostra i powiedz,że Młody chciałby przenocować,bo Ja bardzo
      lubi i takie ma marzenie.
    • chloe30 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:42
      O Boże.
      Mam kuzyna młodszego o 14 lat - w tej chwili 18 latka.
      I ciągle mama z ciocią usiłują mi go wcisnąć na weekend.
      Ja się pytam - dlaczego????
      Ja mówię - jak mam ochotę to kogoś zapraszam, jesli tego nie robie widocznie
      ochoty nie mam!
      W dodatku w kuzynem nie mamy wpsólnych tematów, nasze światy choćby z racji
      wieku sa kompletnie różne.
      A na twoim miejscu - wolałabym żeby mnei czy moich bliskich zapraszał bo ma
      ochote mnei widziec a nie dlatego, że wypada.
      • almaya chloe 30 28.11.06, 13:46
        • almaya Re: chloe 30 28.11.06, 13:48
          za szybko,przepraszam...
          Nie chodzi o to,ze go chce wcisnac...jesli chcem wyjsc,to dzieci zostaja z
          babcia nie ma problemu.
          To syn bardzo chce tam czase zostac na noc...
          A tak w ogole to ciocia za nim przepada(nie ma swoich dzieci)
          • chloe30 Re: chloe 30 28.11.06, 13:51
            Wcisnąc to mnie chca nie o Tobie mówiłam smile

            A jeśli siostra przepada, to dobrze, ale może niekoniecznie na noc?
            I ona wcale nie uwaza, że jej partner mógłby się przespac na podłodze - tego
            kompletnie nie rozumiem - dlaczego????
            Ona lubi twojego syna, ale nie chce go zapraszac na noc, bo
            - chce spedzać wieczory sama/z parterem
            - ma mało miejsca
            - nie umiałaby się nim sama zająć.

            Nie wiem, ja z tych co gości na noc nie lubia i nie lubia gdzies spać, to moge
            twoją siostre zrozumiec.
            • almaya Re: chloe 30 28.11.06, 13:59
              Wiesz,zle to ujelam-moj syn bardzo chetnie tez przespalby sie na materacu.
              To by byla dopiero przygoda!smile)
    • mor_lena Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:44
      A co do rzeczy samej - nie będę cię przekonywać, że nie masz racji, bo
      podzielam twoje zdanie. Mnie równiez się wydaje, że cioci nic by się nie stało
      gdyby raz na rok przenocowała swego chrześniaka nawet kosztem chwilowych
      niewygód, tym bardziej że wiele ci zawdzięcza.
    • mathiola Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:47
      ja powiem tak: lubie dzieci ale tylko wlasne. Nie wiem o czym mialabym
      rozmawiac z dzieckiem nieswoim nawet jesli byloby to dziecko siostry. Zreszta
      mialam taka sytuacje - w zeszlym roku na wakacjach u mojej mamy mieszkala moja
      cioteczna siostrzenica, lat 10. Usilnie chciala sie do mnie wprosic, w koncu
      nie moglam wiecej sie wykrecac i ja przyjelam na noc pod swoj dach smile Ale to
      byla dla mnie udreka - nie moglam obejrzec filmu wieczorem, bo on nie dla
      dzieci byl, a ona spac nie chodzi tak wczesnie. Musialam jej dac kolacje i
      sniadanie, a jej nic nie smakuje. Musialam prowadzic z nia dyskusje, a ja nie
      umiem rozmawiac z 10 latkami. No i w koncu - lubie byc w swoim mieszkanku sama,
      no, z wlasnymi dziecmi ew. i z mezem smile) Nie lubie gosci na noc. Co nie ma nic
      wspolnego z uczuciami do ktoregokolwiek z tych gosci.
      A gdybym miala malutkie mieszkanko... nie, to wcale nie wchodziloby w gre. I
      oczekiwalam w tej sprawie zrozumienia.
      • mathiola Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:52
        ... chociaz prawda jest taka, że jakby mnie dzieciak prosił tyle czasu czy tam
        dawał do zrozumienia, to bym uległa... ja mam miętkie serce smile Tak jak uległam
        siostrzenicy w końcu (a właściwie to bratanica była jak sie doliczyłam). Szkoda
        mi dzieciaka było, to się zgodziłam.
    • mysia-mysia Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 13:49
      mieszkanie oddałaś i już - może nie trzeba było tego robić ale teraz jest już
      ono własnością siostry i nie wyobrażam sobie żeby wciskać tam swoje dziecko "bo
      przecież jej partner mógłby się przespać na materacu", może partner jest
      zmęczony, ma ciężką pracę lub oboje są tak siebie spragnieni że nie mogą
      wytrzymać nocy bez seksu - ich sprawa
      nie rozumiem też dlaczego chciałaś zostawić tam na noc czterolatka, gdy przysnął
      na kanapie - a jakby się w nocy obudził i płakał że chce do mamy?
      • almaya mysia-mysiaNie nie 28.11.06, 13:56
        Hahaa!
        Nie,nie plakalby...moje dzieci sa bardzo otwarte i ubostwiaja ciocie...
        Tak jak pisalam ciocia jest ok,jest bardzo zzyta z moimi smykami,bo chociaz my
        jestesmy w Polsce rzadko,ona jest czestym gosciem u mnie..
        Naprawde nie chce nikomu wciskac dzieci,to jakies nieporozumienie...
        Wiem tylko,ze fajnie jest przespac sie u cioci,pamietam to z dziecinstwa..
        I szkoda mi starszego kiedy tak go zbywaja....Kiedy sam ja poprosil czy moze u
        niej spac,stwierdzila,ze go podpuscilam.
        • mysia-mysia Re: mysia-mysiaNie nie 28.11.06, 14:02
          moja mama jak zamęczałam dorosłych prośbami nie na miejscu sama natychmiast
          zwracała mi uwagę
          a co do czterolatka to nie wyobrażam sobie takiej sytuacji: dziecko może być
          otwarte ale mieć np. zły sen i co oni mieliby w takiej sytuacji zrobić? lecieć
          do ciebie w nocy?
          • melka_x Re: mysia-mysiaNie nie 28.11.06, 14:04
            Z 4 latkiem masz rację, ale starszy syn ma 9 lat.
    • melka_x Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:02
      A ja nie rozumiem Twojej siostry. Nie mam co prawda siostrzeńca, ale mąż ma w
      podobnym wieku bratanka. I gdyby ten bardzo chciał u nas przenocować, to nie
      wyobrażam sobie, żeby mu tego odmówić. Nie mówimy przecież o systematycznym
      nocowaniu, czy podrzucaniu na cały weekend, ale na razie o 1 nocy (bo dzieci
      często tak mają, możliwe, że 1 raz by wystarczył, a nawet jeśli nie, to co to
      jest 1x w roku?). I owszem zgadzam się, że mieszkanie należy do Twojej siostry,
      ale to jest spory prezent, więc wydaje mi się, że na miejscu Twojej siostry
      czułabym potrzebę odwdzięczenia się na miarę swoich mozliwości. A skoro mały
      tak marzy o nocowaniu u cioci, to to jest przecież świetny sposób na wyrażenie
      wdzięczności. Rozumiem, że zapytałaś siostę czemu się nie zgadza. Co
      odpowiedziała?
      • mysia-mysia Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:06
        mieszkanie to owszem spory prezent i jedna noc z siotrzeńcem nie wystarczy by
        się za niego odwdzięczyć, a jak siostrzeńcowi nie wystarczy jedna noc?
        • chloe30 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:08
          Autorka napisała powyżej, że "za mieszkanie" oczekiwała choćby zaproszenia na
          kolację - zgadzam się jak najbardziej. Wręcz obowiązkowo siostra powinna to
          zroibć.
          Jednak zapraszanie cudzych (nawet spokrewnionych) dzieci na noc to całkiem inna
          bajka.
          • mysia-mysia Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:13
            na kolację owszem powinna zaprosić, ale ogólnie nie rozumiem dawania mieszkania
            w prezencie, bo później zawsze jakieś niesnaski mogą wyjść
            • almaya Re mysia-mysia 28.11.06, 14:23
              Nie ma zadnych niesnasek.
              Ona byla w potrzebie,ja mialam gest i nie zaluje bo to fajan babaka ta siostra.
              Owszem ,zrobilo mi sie przykro kiedy nie podziekowala ale bylo minelo..
            • melka_x Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:31
              > na kolację owszem powinna zaprosić, ale ogólnie nie rozumiem dawania
              > mieszkania w prezencie, bo później zawsze jakieś niesnaski mogą wyjść

              Niesnaski wychodzą jak jedna ze stron nie czuje w najmniejszym stopniu potrzeby
              wzajemności. Większość ludzi jak oddaje im się dużą przyszługę ma potrzebę
              odwzajemnienia się. Zresztą nawet gdyby mieszkanie nie było prezentem... No
              dajcie spokój, ale co to jest przenocowanie 9latka? Nie chodzi przecież o
              oddanie przysługi jego matce, ale sprawienie frajdy dziecku. Nie rozumiem,
              wszystkie jesteście matkami i nie zdajecie sobie sprawy, że to co z punktu
              widzenia dorosłego może być śmieszne, czy nieważne, dla dziecka może być
              całkiem istotnym marzeniem? Sama doskonale pamiętam, że mając koło 10 lat
              nocowałam raz u zaprzyjaźnionej sąsiadki. Bez żadnego konkretnego powodu, po
              prostu bardzo tego chciałam. Dziś jako dorosła nie mam pojęcia, dlaczego tak mi
              zależało, ale samo podekscytowanie i dużą radość pamiętam doskonale. W ogóle
              nie rozumiem takiego funkcjonowania w rodzinie. Latem gościliśmy bratanicę
              męża, przez ponad tydzień. Chciała do nas przyjechać, brat męża powiedział nam
              o tym, było dla nas oczywiste, że skoro ma ochotę nas odwiedzić, to zapraszamy.
              I mam nadzieję, że jak nasz syn będzie większy i będzie chciał pojechać do
              Krakowa i przenocować u brata czy pewnie wtedy dorosłej już bratanicy, to
              również zostanie zaproszony.
              • mamciakam Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 16:56
                melka_x popieram cie w 100000000000000%
                dla mnie ta siostra poprostu g...a jest i tyle!!!!!!!!!!!!!
                sama mieszkałm w kawalerce to mał ze dzieci o jeszcze rodziców przenocowałam ...
                wiecie jaka frajda była ...dla wszystkich...
                a ona zrozumie swój bład kiedy będzie miała swoje dziec...
                almaya mam pytanko a co by się stało gdybyś ty wykreciła się od przenocowania
                jej u siebie ???
              • pade Re: A co powiecie na to? 29.11.06, 10:22
                Popieram melkę, a do autorki: Twoja siostra to niestety osoba baaardzo wygodna
                i egoistka. Współczuję Twojemu synkowi, bo wiem co czuje.
          • lidia23 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 20:08
            Nie rozumiem was? Wy nigdy nie nocowałyście u cioć, czy babć? Ja jak byłam mała
            często nocowałam u siostry mojej mamy..lub u brata taty...było zawsze super.
            Uwielbiałam to. Rzadko wyjeżdżało sie na wakacje. rozumiem małego że czce
            zanocowac u cioci. Zadko ją widuje więc chciałby pewnie z nią pogadać.
            Moje maleństwa: lidia23.blox.pl
        • almaya mysia-mysia 28.11.06, 14:13
          A ja uwazam,ze jedna noc wystarczylaby mu w zupelnosci,znam go.
          A jesli nie to wtedy ja wkroczylabym do akcji i nie pozwolila..
          I tak juz mu tlumacze,ze tam nie ma warunkow ale chlopak sie naparl.
          Chociaz,mysle,ze po ostatnim zbyciu go i tym jak nazwal ciocie klamczucha ,juz
          sobie troche odpuscil z tym spaniem.
          W koncu ma 9 lat i juz troche kuma,ze gdzie go nie chca,to...
      • almaya Re:Melka_x 28.11.06, 14:08
        Dzieki,tez tak uwazam.
        I uwierzcie mi nie chodzi o regularne wciskanie jej moic dzieci.
        Ja mam mozliwosc,opieki nad nimi kiedy wieczorem wychodze-babcia.
        Tak chcialam,z nia o tym porozmawiac,stwierdzila,ze ma ciasno(no niby prawda)a
        w ogole,to ja podpuszczam syna zeby u nich spal!
        Jaki mialoby to sens?Jakby dziewieciolatek nie mogl sam wpasc na pomysl spania
        u cioci..
    • chupachups1 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:04
      Zgadzam się z Chloe. Jeszcze zrozumiałabym, gdyby ciocia miała dzieci w wieku
      twojego syna, że chce spedzić noc z kuzynami.
    • lola211 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:11
      Widzisz, jak to jest.Mieszkanie w prezencie i owszem, ale juz pomyslec o
      siostrzencu to nie bardzo..Masz cholernie egoistyczna siostre i tyle.
      • nchyb Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:14
        Myślę podobnie jak Lola, szczególnie, że jak rozumiem, siostra u Ciebie już
        nocowała nie raz, tak?
        • almaya Re:nachyb 28.11.06, 14:20
          Oczywiscie,jest stalym gosciem.
          Prawda jest taka,ze mam lepsze warunki mieszkaniowe ale mysle,ze nawet gdybym
          ich nie miala to moj maz z checia przespalby sie nawet 2 tygodnie na
          podlodze ,zeby ja ugoscic..
          • mysia-mysia Re:nachyb 28.11.06, 14:25
            almaya napisała:

            > Oczywiscie,jest stalym gosciem.
            > Prawda jest taka,ze mam lepsze warunki mieszkaniowe ale mysle,ze nawet gdybym
            > ich nie miala to moj maz z checia przespalby sie nawet 2 tygodnie na
            > podlodze ,zeby ja ugoscic..

            mam wrażenie że piszesz to wszystko po to aby pokazać (także sobie) jaka to ty
            dobra jesteś a oni tacy niewdzięczni
            • almaya mysia-mysia 28.11.06, 14:29
              Mylisz sie,nie chce ich wdziecznosci i wcale tacy nie sa.
              To sa naprawde fajni ludzie!
              Powiedzialam juz,zrobilo mi sie przykro kiedy nie podziekowala ale to juz
              minelo...
              Chcialam tylko wyjasnic kwestie tego nieszczesnego nocowania,i widze,ze zdania
              sa podzielone.
              A to z kolei oznacza,ze mam jeszcze duzo do przemysleniasmile)
              • mysia-mysia Re: mysia-mysia 28.11.06, 14:34
                jeżeli nie podziękowali za mieszkanie to fajni wcale nie są
                ale czy nie było przypadkiem tak że chcieli wcześniej (zaraz po przekazaniu
                mieszkania) coś dla ciebie zrobić a ty powtarzałaś "nie, nie, nie, naprawdę, no
                co ty, przecież wiem jak wam ciężko, nie ma mowy, niczego od was nie chcę,
                naprawdę, przecież jesteśmy rodziną i musimy sobie pomagać" - jeśli tak robiłaś
                to źle robiłaś, bo jak się przyzwyczai człowiek do myśli, że coś ma to o
                wdzięczności zapomina
            • mor_lena Re:nachyb 28.11.06, 14:38
              Może siostra o północy przemienia się w wampira i nie chce dziecka
              przestraszyćsmile Bo innego wyjaśnienia nie widzę. Ludzie, przecież tu chodzi o
              przenocowanie RAZ lubianego siostrzeńca! Moja siostra sama niedawno
              zaproponowała taką "imprezę" mojej 6 - letniej córce i każdej z nas wydało się
              to na tyle naturalne, że po ustaleniu szczegółów za chwilę już rozmawiałyśmy o
              czym innym.
              • almaya Re:mor_lena!!!!! 28.11.06, 14:41
                big_grin
          • chloe30 Re:nachyb 28.11.06, 14:26
            almaya napisała:

            > Oczywiscie,jest stalym gosciem.
            > Prawda jest taka,ze mam lepsze warunki mieszkaniowe ale mysle,ze nawet gdybym
            > ich nie miala to moj maz z checia przespalby sie nawet 2 tygodnie na
            > podlodze ,zeby ja ugoscic..


            Matko Boska.
            Miałam kolege, który do tego stopnia cenił sobie spokój domowego ogniska, że
            jak przyjeżdżali goście to im wynajmował hotel smile) Cały dzień byli u niego, ale
            na noc każdy mógł sie poczuc komfortowo.
            Mnie nie stać, ale jak będzie popieram smile
            Jakos ta polska gościnność mi bokiem wychodzi (pewnie przez to wciskanie mi
            kuzyna)
            • pade chloe30 29.11.06, 11:38
              kochana po raz pierwszy się z Tobą nie zgadzamsad
              Też mam syna w tym wieku i wiem jaka to dla niego frajda i szczeście spać poza
              domem. On nawet spał na połączonych fotelach u moich rodziców (nie byli z tego
              zadwoleni), ale baaardzo mu się to podobało. Tu chodzi o frajdę dla dziecka. To
              dziecko ze szczęścia może się nawet w kat zaszyć i udawać, ze go nie ma byleby
              tylko mogło się przespać w "nieznanym" miejscu. Ono nie oczekuje zagadywania,
              goszczenia, zabijania wołu na jego cześć itd. Ono by chciało poczuć magię
              nowego miejsca, pofantazjować...
              Nie obraź się, wiesz jak bardzo Cię lubię, ale muszę tu wstawić ten
              wyświechtany frazes: jak będziesz miała dzieci to zrozumieszsmile
              Ja synka autorki rozumiem doskonale, i wyobrażam sobie jak musi się czuć jej
              syn. To jak to jest: lubi mnie ta ciocia czy nie?
              A poświęcenie jednej nocy w roku to naprawdę nie jest ogromny wysiłek.
              • chloe30 Pade :) 29.11.06, 16:55
                pade napisała:
                > Nie obraź się, wiesz jak bardzo Cię lubię, ale muszę tu wstawić ten
                > wyświechtany frazes: jak będziesz miała dzieci to zrozumieszsmile

                Pade smile Na ciebie się nie obrażam smile)

                > Ja synka autorki rozumiem doskonale, i wyobrażam sobie jak musi się czuć jej
                > syn. To jak to jest: lubi mnie ta ciocia czy nie?
                > A poświęcenie jednej nocy w roku to naprawdę nie jest ogromny wysiłek.
                >
                I doskonale wiem, że dzieci lubia spac poza domem.
                Ale nie wyobrażam sobie, żeby spały u mnie. I nie tylko wynika to z mojego
                lenistwa.
                Ja po prostu nie umiem przebywac z dziecmi. Nie wiem o czym z nimi rozmawiać, w
                co sie bawić, jak się zająć.
                A siostra autorki zdaje się tez bezdietna?
                I tu pewnie pies pogrzebany.

                Raz spały u mnie dwie córeczki koleżanki to wiem co się działo - JA JE MUSIAŁAM
                MYĆ! Nie zeby mi się cos stało od tego hehe, ale wiem, o co chodzi - że jest
                cos nowego.
                A jak spały w moich koszulkach to normalnie bajka (dla nich smile)
                ALe ich mam była ze mna cały czas, sama bym oszalała smile))
          • nchyb Re:nachyb 28.11.06, 14:28
            No włąśnie, i to jest bardzo ieładne ze strony siostry. uważa za rzecz
            oczywistą, że Ty powinnaś ją gościć, a tymczase ona ma zaciasne mieszkanie...
            hm, egoizm samolubstwo itp doskonała sprawa, ale w zdrowej dawce.Moim zdanie
            Twoja siostra tę złotą dawkę już przekroczyła...
            Współczuję dziecku, bo wiem, że dzieci lubią spać poza domem. Samaniechętnie
            goszczę u siebie cudze (z rodziny, znajomych tp dzieci, ale zdarza się bo wiem
            ile frajdy mają z tego dzieci...
            Pozdrawiam, współczując i życząc siostrze by kiedyś zrozumiała...
            • almaya Re:nachyb 28.11.06, 14:34
              Nachyb!trafilas w samo sedno!
              Chodzi mi tylko o tego smyka i ta frajde...
              Tymbardziej,ze mam tylko mame i siostre i syn nie ma okazji poznac smaku
              nocowania gdzie indziej.
              A moze byc przeciez rowniez tak,ze po noclegu tam powie ,ze wujek
              chrapie,ciocia puszcza baki i ,ze w ogole spanie poza domem jest glupiesmile)
              • demarta almaya 28.11.06, 21:18
                no jak dla mnie wychodzi na to, że ty siostrze za małe mieszkanie dałaś. i to
                ci chce dać do zrozumienia. przez ciebie nie ma warunków do przenocowywania
                gości. liczy na to, że jak się domyślisz, ze mieszkanie za ciasne na gości, to
                dla dobra swojego synka dołóż jej na większe. ;PPPPPP
      • lucerka Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 20:07
        > Widzisz, jak to jest.Mieszkanie w prezencie i owszem, ale juz pomyslec o
        > siostrzencu to nie bardzo..Masz cholernie egoistyczna siostre i tyle.

        Rozumiem, ze siostra powinna sie zmusic, do "pomyslenia o siostrzencu"?
    • iljana Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:32
      Rozumiem, że siostra czułaby się z partnerem niezręcznie biorąc na noc
      dziecko; ale rozumiem też frajdę jakiej pozbawiają siostrzeńca. Mogliby raz,
      raz jedyny w życiu się poświecić.. będą mieli z głowy smile

      Ale ty musisz sprobować wyobrazić sobie jak oni będą się czuli z 9-letnim
      chłopcem w jednym pokoju. Może w tym tkwi problem. I jeśli tak jest w istocie,
      to wytlumacz dzieciom powody, dla których ciocia nie moze ich przenocować. I
      że "zbywała" ich prośby, poniewaz nie wiedziała jak to wyrazić.

      Moje odczucia - ja wolałabym przenocować młodsze dziecko.
      • nchyb Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:38
        > Ale ty musisz sprobować wyobrazić sobie jak oni będą się czuli z 9-letnim
        > chłopcem w jednym pokoju. Może w tym tkwi problem.
        dlatego proponuję, (nie wiem, jakie warunki noclegów ma siostra u Ciebie, ale
        sądzę, że dobre), następnym razem w czasie wizyty u Was,umieścić siostrę
        (najlepiej z partnerem) w jednym pokoiku (małym) razem z dzieći. Powiedzieć
        siostrze, że to dla dobra dzieci, by mogły się przekonać, że jednak niewiele
        straciły, nie śpiąc w jednym pomieszczeniu z ciocią u niej -)
        Może to siostrze da coś to myślenia? Rozsądnej kobiecie dałoby to do
        myślenia... Chyba smile
      • demarta Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 21:20
        iljana napisała:

        > Ale ty musisz sprobować wyobrazić sobie jak oni będą się czuli z 9-letnim
        > chłopcem w jednym pokoju.

        AAAAA ratujcie mnie!!! jeden dzień trzeba z seksa zrezygnować, DRAAAMAT!!!
        bo nie wiem jak inaczej można się niekomfortowo czuć z powodu 9-latka, że co,
        piernać, beknąć, zachrapać nie można przez sen?
        • iljana młody bóg 28.11.06, 21:33
          Dziewczyny - chodzi o skrępowaniesmile

          Nie wiemy jak postrzega 9-latka siostra - moze to dla niej nie jest
          siostrzeniec, tylko młody gniewny. I czuje się jako kobieta niezręcznie.
          Rozkładam problem autorki na czynniki i szukam powodów czemu ta ciocia tak
          postępuje...

          Ja bym dla świętego spokoju i by mieć raz na zawsze to za sobą, przemęczyła się
          nockę..na materacu.
          • almaya Re:a co powiecie na to? 29.11.06, 09:07
            Dziewczyny!Dziekuje wam za odpowiedzi.
            Mysle,ze nastepnym razem (juz na swieta)ppostaram sie z siostra jeszcze raz
            (ostatni)porozmawiac z nia o tym a potem zapomne o calej sprawie..
            Chociaz nie do konca.Nie chce,no kurcze nie chce sie zglebiac bo to tylko
            powoduje,ze jednak mam zal ukryty do niej,jakis taki podswiadomy a nie chce aby
            miedzy nami sie popsulo.
            Napisze tylko jeszcze skad bierze sie ten zal:
            Jak bylam w ciazy z mlodym te mieszkanie bylo jeszcze moje a oni tam
            pomieszkiwali kiedy nie bylo mnie w polsce.Ale kiedy przyjechalam z wielkim
            brzuchem to..(.no wlasnie ktos tu pisal o skrepowaniu)oni przychodzili do mnie
            po pracy spac (na materacu).
            Przychodzili pozna noca po imprezkach-byli dopiero co ze soba i bardzo
            zakochani.Chcialam zaznaczyc,ze byli "grzeczni" wink).
            I moze stad mam takie mieszane uczucia i tak do konca nie potrafie zrozumiec
            jej postawy...
            Kurcze! I znowu wyszlo mi dlugie...
            Pozdrawiamsmile
    • jayamez Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:36
      Jesli maja tylko 1 pokoj z kuchnia to moze partner siostry ma np. klopoty z
      zoladkiem albo prostata i musi co 2 godziny wstawac do lazienki i byloby to dla
      niego klopotliwe i krepujace gdyby w tym samym pokoju spal obcy dzieciak. A moze
      ma problemy z gazami. Z chrapaniem. Czkawka. Moze w srodku nocy co noc dziko
      kochaja sie na srodku pokoju smile Moga istniec przerozne powody, dla ktorych taki
      nocleg moglby byc sporym problemem dla siostry i jej partnera, nie mozna patrzec
      tylko po sobie. Ty, jak widac, jestes osoba, ktora lubi miec gosci i tobie oni
      nie przeszkadzaja. Siostra lub jej partner moga byc inni i trzeba to uszanowac.
      Ja np. nienawidze obcej osoby u mnie w domu (w sensie na noc, bo gosci w dzien
      lubie), mam przerozne klopoty zdrowotne ktore wlaza mi na zycie nocne (b. chory
      zoladek i nerki) i nawet jedna noc z gosciem w moim mieszkaniu bylaby dla mnie
      ciezka a juz w tym samym pokoju co ja - niemozliwa. Pamietaj, nie wszyscy sa
      tacy jak ty, ludzie maja rozne problemy o ktorych czesto nie masz pojecia. Nie
      naciskaj, bo pewnie im glupio, ze musza ci odmawiac a prawdziwych powodow moze
      sie wstydza podac. Co do wdziecznosci za mieszkanie to fakt, ze jakas impreza
      albo chociaz uroczysta kolacja dla was bylaby jak najbardziej na miejscu, ale
      juz podrzucanie dziecka na nocleg to moim zdaniem nie bardzo pasuje. W koncu nie
      dawalas siostrze mieszkania z zaznaczeniem, ze ma byc tam co jakis czas jedno
      wolne miejsce dla twojego dziecka, prawda? smile
      • mysia-mysia Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:42
        o właśnie smile
        partner może też lunatykować, mówić przez sen, cierpieć na moczenie nocne, mieć
        nerwicę, fobię przed spaniem z cudzym dzieckiem w innym pokoju i wiele wiele innych
        • mysia-mysia Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:43
          >fobię przed spaniem z cudzym dzieckiem w innym pokoju

          "w jednym pokoju" miało być
      • pade ale to nie jest mieszkanie partnera 29.11.06, 11:41
        i zaczynam podejrzewać, ze to właśnie on się nie zgadza
        bo nie potrafię zrozumieć jak można być jednoczesnie fajną ciocią, lubić
        siostrzeńców i nie chcieć spełnić jednego malutkiego marzenia dziecka
    • iwles Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:45
      Dla takiego 9-latka to nawet większą frają byłoby spanie na materacu na
      podłodze niż z ciocią w łóżku smile


      Almaya, a może to przyjaciel Twojej siostry nie chce sie zgodzić na nocowanie
      dziecka a nie siostra ?
      • almaya Re: Iwles!!! 28.11.06, 18:48
        A wiesz co,ze chyba trafilas w sedno?
        Tak sobie mysle,ze to chyba sprawka tego przyjaciela(notabene,sa juz ze soba 9
        lat),bo tak sobie przypominam sytuacje z zeszlego roku kiedy przyjechal jego
        brat w odwiedziny.
        Wiec sytuacja wygladala tak:brat waletowal u nich(z wielkim psem-nie znam sie
        na rasachsmile)przez tydzien,chociaz mogl pojsc do swojej matki(mieszka samotnie)
        ale stwierdzil,ze jest z nia sklocony,malo tego,w tym czasie moja siostra
        nocowala u moich rodzicow a jej przyjaciel u swojej matki...
        Ehhh...ona rzeczywiscie "troche"sie zmienila odkad z nim jest...
    • oxygen100 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 14:46
      IMO jesli sie cos dla kogos robi nie nalezy oczekiwac wdziecznosc. Wtedy
      czlowiek nie jest rozczarowany. Kazdy kij ma dwa konce niestety. Zjednej strony
      rozumiem Twoja siostre ze moze czuc sie naciskana co jeszcze bardziej ja
      zniecheca do calej sprawy. Z drugiej rozumiem Ciebie ze mlody dupe Ci truje bo
      koniecznie chce spac z twoja siostra. Nie w sensie doslownym Boze bron, jeszcze
      ma czastongue_out. Sytuacja jest na tyle delikatna ze latwo przegiac i popasc w
      nielaske. Powiedz siostrze wprost ze syn marzy o jednej nocy u niej. Z drugiej
      strony wiadomo dasz palec urwa ci reke w stawie barkowym, moze sie za bardzo
      spodobac i zechce nocowac u niej czesciej. Teraz to juz jej dobra wola czy sie
      zgodzi czy nie. Mysle ze skoro siostra czuje sie atakowana moze jednak troche
      ja naciskasz w tej kwestii. Z jeszcze innej strony czy dzieci zawsze musza
      dostawac to czego chca?? Jesli zalezy Ci na tym bardzo jedyne co mozna doradzic
      to rozwage i delikatnosc w rozwiazaniu tej kwestii
      • melka_x Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 15:20
        Rozwagę i delikatność to ja bym zaleciła siostrzyczcetongue_out. I już pal licho
        mieszkanie w prezencie. Przyjeżdzała sama w odwiedziny? Przyjeżdżała. Była
        nocowana? Była. Dłużej niż jedną noc? Dłużej. A sama nie może raz przenocować
        9letniego siostrzeńca? Może i wdzięczności nie należy oczekiwać, ale jak się
        samemu bierze coś od kogoś, to i czasem wypada coś dać. Jak ktoś umie tylko
        brać to jest sobkiem i tyle.
        • oxygen100 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 17:55
          Rozwagę i delikatność to ja bym zaleciła siostrzyczcetongue_out.

          Tyle ze ona o to nie prositongue_outP widac dobrze jej z tymtongue_out
      • almaya Re oxygen100 28.11.06, 18:56
        Masz racje,ze powinnam byc delikatna w tej kwestii i dlatego chyba przestane o
        tym z nia rozmawiac.
        W moich oczach ona nigdy nie straci bo to moja siostra ale w oczach mlodego?
        • oxygen100 Re: Re oxygen100 28.11.06, 19:00
          jak wezmiesz sprawe w swoje rece i wytlumaczysz to dobrze to pewnie tez nietongue_out
    • lila1974 Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 16:45
      Wg moich standardów siostra wygląda na egoistkę - przypuszczam, bo pewności nie
      mam. Tak, ten jeden raz mogłaby ustąpić. Dlaczego ludzie nie potrafią normalnie
      sprawy obgadać:
      - Dobra siostra, biorę małego, ale wiesz, ze ja lubię mieć luz i swobodę i
      troszkę się boję, ze jemu w nawyk wejdzie.

      Najgorsze co moze być, to skazywanie siebie i innych na domysły. Ale z drugiej
      strony przy często występującej postaci "śmierdzacego jajka" to te normalne
      osoby muszą się nieżle naćwiczyć.

      A nie możesz mamy na nią napuścić. Poużalałabym się trochę przy mamie, gdybym
      już sama nie mogla do siostry dotrzeć, i zasugerowała, aby ją w sprzyjających
      okolicznościach o tę kwestię zagadnęła - co stoi na przeszkodzi?

      Nie bede wyrokowac, bo może jest jakiś powod - ważny, mniej ważny, irracjonalny
      ale jest - najpierw próbowałabym dociec, a od tego uzaleznilabym decyzję, czy
      forsować pomysł czy nie smile
    • almaya Re: mamciakam 28.11.06, 18:52
      Tego robic nie bede,poniewaz lubie kiedy do nas przyjezdza a dzieciaki wrecz to
      ubustwiaja...

      Ktos sugerowal zebym podpuscila troche na nia mame..
      Otoz,rozmawialam z mama na ten temat i mama powiedziala,ze sie boi,bo to taki
      nerwos i dziwolag sie z niej zrobil...
    • lucerka Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 20:11
      Rozumiem Ciebie doskonale ale rozumiem rowniez Twoja siostre. Moim zdaniem, jezeli oddaje sie komus
      przysluge bezinteresownie, to nie oczekuje sie podziekowan i....mozliwosci przenocowania wlasnych
      dzieci - nawet dla ich uciechy. Zapytaj siostre co o tym mysli. I nie miej pretesji jesli powie NIE.
      • cyborgus Re: A co powiecie na to? 28.11.06, 21:10
        nie wydaje mi sie aby autorka postu oczekiwala od siostry wziecia chlopca na
        jedna noc bo dala jej mieszkanie. nie o to chodzi. chodzi o to ze dla malego to
        bylo wielkie marzenie. jedna noc to nie jest az taki wielki problem, jesli sie
        tylko ma DOBRA WOLE, ktorej cioci brakuje (a raczej jej partnerowi).

        co chwila ktos pisze, ze jak sie daje cos komus w prezencie to sie nie oczekuje
        wdziecznosci. Wdziecznosci moze nie, ale kazdy sie spodziewa jakiegos sygnalu
        ze prezent zostal mile odebrany, przyslowiowe Dziekuje. Jezeli tego nie ma, to
        cos jest nie tak z osoba ktora prezent dostala.
    • maga674 Re: A co powiecie na to? 29.11.06, 09:12
      Co się dziwić siostrze może nie chce i musisz dziecku powiedzieć prawdę. Ja mam
      (miałam ) taką sytuację z własną matką mieszkamy w tym samym bloku, i mała
      (obecnie 4 latka) często chciała spać u babci a babcia zawsze ma wytłumaczenie
      a to pościeli nie zmieniła, a to już zapóźno trzeba byłow powiedzieć wcześniej,
      a to dziadek chrapie, a to głowa boli jak mała miała 3 latka i powiedziała że
      chce spać u babci a babcia znowu z czymś wyskoczyła to powiedziałam przy
      wszystkich córciu nie licz na to że będziesz tu spała bo babcia po prostu nie
      chce abyś została u niej na noc , no to mała a robert i Krzyś mogą (to moi
      siostrzeńcy) więc tłumaczę ale ty nie jesteś ani Krzyś ani Robert i babcia nie
      chce żebyś tu spała.
      Na to babcia jak chce to niech zostanie, córcia na to nie ja już nie chcę.
      teraz babcia bardzo chce żeby mała została a mała nie chce tak samo z
      przedszkolem babcia przychodziła przez rok do małej rano i prowadziła na 8.30
      do przedszkola, ale jak mała otwarła oczy to babcia zaczynała hasłem znowu tu
      musiałam przyjść i tak córcia stwierdziała że z babcią nie będzie chodzić bo
      babcia mówi że madzia leń i nie chce rano wstawać, że znowu musi rano
      przychodzić zamiast się wyspać (babcia na wcześniejszej emeryturze). Teraz mała
      od lipca wstaje o 5.45 i jest o 6.30 w przedszkolu, przez co chodzi wcześniej
      spać i nie ma czasu odwiedzać babcię, a babcia zaczęła tęskinić nie
      przychodzicie wcale, więc jej tłumaczę mała wcześnie wstaje i o 19.30 musi spać
      więc chdzimy do babci raz na 2 tygodnie na 1 godz. I jescze mogę tak długo i w
      nieskończoność sama wychowuję małą jak chciałam iść raz na imprezę to
      usłyszałam, że powinnam się dzieckiem zajać a nie po imprezach chodzić więc
      przestałam prosić nawet jak mała chora a ja musze do sklepu to proszę sasiadkę.
      Aty się dziwisz siostrze, może ona nie lub dzieci a to że chrzestna to
      poprosiłaś ją a ona się zgodziła bo dziecku się ponoć nie odmawia.
      • joanna35 Re: A co powiecie na to? 29.11.06, 10:28
        To bardzo przykre co piszesz maga, ale niestety wcale nie rzadkie. A tyle się
        mówi jak to dziadkowie kochają swoje wnuki - teoretycznie pewnie tak, dopóki
        nie trzeba przy nich pomóc. Zaznaczam, że nie mam na myśli ciągłej pomocy tylko
        w wyjątkowych wypadkach.
      • anakardia Re: Nie nalegać 29.11.06, 10:30
        Poza tematem wątku, ale Babci się trafiła.

        Najlepiej do problemu nie podchodzić emocjonalnie. Ty na swoje dzieci patrzysz
        inaczej jak twoja siostra, i chociażz uważasz, że jest super ciocią
        ubóstwiajacą twoich chłopców, to coś jest nie tak. Pisałaś, dziwoląg się z niej
        zrobił. Uszanuj to i wyjaśnij dzieciom, że frajda jaką mieliby z nocowania u
        ciotuni może okazać się fiaskiem. I bez względu na wszystko, jeśli ktoś jest
        niechętny i wykręca się od czegoś, nie należy nalegać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka