malina222
06.12.06, 21:11
Witajcie,
Dziś byłam na szczepieniu z moim 5-miesięcznym synkiem. Pielęgniarka była
wielce zdziwiona jak oświadczyłam że nie kupuję szczepionki tylko korzystam z
tych refundowanych. A już zdenerwowała mnie p i g u ł a wstrętna
ironicznym pytaniem czy w ogóle wiem o istnieniu szczepionek 6w1, 5w1,
pneumokoki itp. Na pewno jestem bardziej wykształcona od niej, a tu ona śmie
sugerować mi takie ciemniactwo. Zaczęłam się więc zastanawiać czy faktycznie
szczepionki skojarzone są tak bardzo popularne i czy faktycznie większość
rodziców stać na nie. Mnie osobiście nie stać bo remontujemy własne
mieszkanie żeby mieć w końcu jakiś kąt, ale muszę przyznać że przez chwilę w
ośrodku zdrowia poczułam się jak jakaś wyrodna mama. Jak jest u was?