Dodaj do ulubionych

Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykrość:(

06.12.06, 21:11
Witajcie,
Dziś byłam na szczepieniu z moim 5-miesięcznym synkiem. Pielęgniarka była
wielce zdziwiona jak oświadczyłam że nie kupuję szczepionki tylko korzystam z
tych refundowanych. A już zdenerwowała mnie p i g u ł a wstrętna
ironicznym pytaniem czy w ogóle wiem o istnieniu szczepionek 6w1, 5w1,
pneumokoki itp. Na pewno jestem bardziej wykształcona od niej, a tu ona śmie
sugerować mi takie ciemniactwo. Zaczęłam się więc zastanawiać czy faktycznie
szczepionki skojarzone są tak bardzo popularne i czy faktycznie większość
rodziców stać na nie. Mnie osobiście nie stać bo remontujemy własne
mieszkanie żeby mieć w końcu jakiś kąt, ale muszę przyznać że przez chwilę w
ośrodku zdrowia poczułam się jak jakaś wyrodna mama. Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 21:17
      a dlaczego wyrodna?
      ja kupilam skojarzone, ale gdybym nie mogla to zaszczepilabym "normalnie"
      cholera wie czy te skojarzone dobre, niby tak, ale.......
      • km1411op.pl Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 23:16
        Miałam podobny przypadek gdy szczepiłam moje maleństwo.Pielęgniarka strasznie
        żałowała mojego synusia że biedak musi tak cierpieć, bo go boli.Poczułam się
        głupio no ale przecież bez przesady nie każdego stać!!!
    • exylia Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 21:21
      Mnie stać, ale nie kupowałam. Nie jestem zwolennikiem pakowania w dziecko 6
      szczepionek na raz. I mam w tyłku, co sądzi na ten temat byle piguła.
      • dorianne.gray Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 21:25
        Mnie też stać i też nie kupuję, a zachowanie piguły zadenuncjowałabym do
        przełożonego, gówno ją, za przeproszeniem, obchodzi, jak szczepisz swoje
        dziecko.

        Tak mi się skojarzyło: w Sulechowie była na początku roku afera z pigułami,
        które brały kasę za szczepionki skojarzone po czym wstrzykiwały dzieciom jakieś
        placebo (nawet nie wiem, co). Może ta Twoja też tak robi i dlatego czuła się
        rozczarowana, że nie dałaś jej okazji zarobić? Sorry, ale nie widzę innej
        motywacji takiego zachowania.
    • tatko1 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 21:34
      pokolenia maluchów wychowaly się na refundowanych, Ty też i były o.k.
    • etiennette Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 21:34
      Ja kupuję, bo moja mama zaoferowała się przysponsorowac.Ale zeby z tego halo
      robic to nie rozumiem. A nie nagadałas pigule do słuchu? Bo ja bym sie nie
      powstrzymała.
      • malina222 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 22:00
        Zwróciłabym uwagę tej pielęgniarce ale to ONA miała wstrzykiwać szczepionkę
        synowi, więc tylko w trosce o niego się powstrzymałam.
        Zapomniałam dodać że byłam świadkiem pewnej rozmowy: matka z dzieckiem od
        parunastu tygodni przychodzi na szczepienie i jest ciągle odsyłana do domu ze
        względu na przewlekłe przeziębienia syna; owa pielęgniarka widząc zmartwienie
        matki że jej dziecku grozi niebezpieczeństwo ze względu na brak szczepień
        proponuje wykupienie szczepionki skojarzonej za 120 zł zapewniając że to
        właśnie ona jedna nadrobi wcześniejsze zaległości w szczepieniach (???) Dodam
        że matka nie zastanawiając się poprosiła o receptę.
        • zuzka771 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 17:05
          Moja tez jest spóźniona ze szczepieniami i co? Ma 13 m-cy a była dziś
          szczepiona na WZW (6/7mż). Szczepienia były odwlekane z powodu choroby albo
          planowanych wyjazdów do lekarza.
    • kosmitka06 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 22:20
      Ja kupiłam ale tak jak jedna z forumowiczek napisala- żeby zaraz z tego robic
      jakies "halo"?! Taka pielegniarka powinna robic co do niej należy a nie
      komentowac zachowanie rodzica.
      Zresztą znam kilka przypadków gdzie to własnie od szczepionek albo dzieci
      zmarły albo są kalekami do dzis (tak na marginesie).
      Pozdrawiam
    • amwaw "Piguła" to popularna nazwa na aptekarkę 06.12.06, 22:26
      a nie na pielęgniarkę.
      Szczepienki skojarzone są bezpieczniejsze...Ponoć..bo cholera wie- ostatnio
      amerykanie opublikowali badania z których wynika, że ok 50% badaczy powiązanych
      jest z ośrodkami dla których badają..
      • phantomka Re: "Piguła" to popularna nazwa na aptekarkę 06.12.06, 22:39
        Nie zgodze sie, u nas od zawsze mowilismy na pielegniarke "pigula"smile
      • ewitka610 nie daj się malina 06.12.06, 22:43
        Twoje dziecko, Twoja decyzja, a jak kiedyś nie bylo skojarzonych, to znaczy że
        wszystkie jesteśmy wyrodne, bo szczepiłyśmy refundowanymi! Zabawna ta
        pielęgniarka.
        PS Pierwszego syna szczepiłam na NFZ, drugiego szczepię skojarzonymi i teraz
        bardziej boję sie o efekty tych skojarzeń
      • marychna31 Re: "Piguła" to popularna nazwa na aptekarkę 06.12.06, 22:50
        amwaw- jako harcerka muszę się nie zgodzićsmile "piguła" to była pielęgniarka
        obozowasmile
        A odnośnie szcepionek skojarzonych. Ja synkowi kupiłam bo pediatra mnie namówił
        ale mojej najlepszej przyjaciółce pediatra polecił nieskojarzoną bo jej synek
        miał niską wage i lekarz powiedział , ze w ten sposób można ilośc szczepionki
        lepiej do dziecka dobrać. Opisuję to jak laik, oczywiście, ale taki był mniej
        więcej sens...
        pzdr.
    • fresca1 o szczepionkach - przerazajace - i bądź tu mądra! 06.12.06, 22:55
      www.dzieci.bci.pl/strony/blask/szcz1.html
      Co Wy na to?
      Dla Mam o mocnych nerwach, ale wklejam.
      Nikt nie ma prawa Cię pouczać o szczepionkach, sami lekarze nie są pewni!
      Sama jestem pelna obaw i wątpliwości, znam Rodziców, którzy w ogóle nie
      szczepią niemowląt i niestraszne im kary, grzywny i sądy... Robią swoje. Każdy
      wedle swego uznania i nic innym do tego!
      • zobrien Re: o szczepionkach - przerazajace - i bądź tu mą 06.12.06, 23:46
        Dobrze, ze tu gdzie mieszkam (w Anglii) moge nie szczepic dziecka jesli nie
        chce. I na pewno nie bede go szczepic na MMR. Na reszte na razie zaszczepilam,
        z pneumokokami wlacznie, ale tez uwazam ze DiTePer to tak naprawde bzdura. Ale
        ten artykul tez jest mocno tendencyjny, wiec nie wpadajmy w paranoje.
        • mika_p Re: o szczepionkach - przerazajace - i bądź tu mą 07.12.06, 00:34
          DiPerTe to wg ciebie bzdura jako całosć czy suma bzdur poszczególnych
          składników, tak z ciekawości pytam?
          • zobrien Re: o szczepionkach - przerazajace - i bądź tu mą 07.12.06, 11:26
            Suma poszczegolnych skladnikow. Gdybym miala do wyboru, to wcale nie
            szczepilabym dziecka na koklusz. Dyfteryt moze i tak, ale to zanikajaca na
            swiecie choroba (pytanie, czy dlatego, ze szczepimy, czy w ogole? Tak przeciez
            bylo z ospa) i tezec jak najbardziej. Moim zdaniem powinni szczep kokluszu z
            tej szczepionki wywalic.
            • pmierzow Re: o szczepionkach - przerazajace - i bądź tu mą 07.12.06, 17:41
              Ospa zanikla ze wzgledu na masowa akcje szczepien wlasnie... Swoja droga
              podobno wcale nie zanikla, notowane sa przypadki zachorowan w Rosji, Rumunii,
              Albanii, czyli calkiem niestety blisko. Oczywiscie mowa o ospie prawdziwej, nie
              zas wietrznej.
    • kitka20061 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 23:03
      Dziewczyno, nie przejmuj się tą babą! One namawiają na płatne szczepionki bo mają za to kasę dla siebie. Mnie stać aby zaszczepic dziecko szczepionką 5w1 czy 6w1, ale nigdy w życiu tego nie zrobie, bo to bardzo niebezpieczne aby takie maleńkie dziecko z nierozwiniętym układem immulogicznym szczepić na raz na kilka różnych chorób.
    • mika_007 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 06.12.06, 23:26
      nie zawsze mniej znaczy lepiej
      te ileśtam w 1 bardziej obciążają organizm -to raz
      dwa-chyba nie są aż takie "ach i ech" jeśli lekarze własnych dzieci nimi nie
      szczepią tylko refundowanymi wink

      moje dzieci szczepione tylko podstawowymi
      • kocurrrr Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 08.12.06, 14:19
        Jestem lekarzem, mój małż też , szczepie skojarzonymi, prevenarem i rotarixem
        To mój wybór. Szczepionki na NFZ sa w podobnym stopniu bezpieczne, oszczędzam
        dziecku kłucia.
        Rodzice, którzy nie szczepia maja do tego prawo, ryzykuja ,że dziecko przejdzie
        ciężej infekcje jak się spotka z "zarazkiem".
    • shamsa Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 00:07
      Na pewno jestem bardziej wykształcona od niej, a tu ona śmie
      > sugerować mi takie ciemniactwo.

      no wiesz, nie dajesz tu za bardzo swiadectwa swojej wielkiej kultury. skąd wiesz
      jakie tamta kobieta ma wyksztalcenie?

      akurat trafila ci sie wredna baba, ale twoja wypowiedz jest co najmniej na jej
      poziomie
      • malina222 szczepionki 07.12.06, 08:47
        Daj spokój shamsa. Nie tobie oceniać poziom moich wypowiedzi. Wykształcenie nie
        zawsze musi iść w parze z wielką kulturą osobistą. Ktoś, kto nie skończył
        szkoły też może być miły i kulturalny. DZIWNE ROZUMOWANIE!!! Wątek dotyczy
        namawiania na płatne szczepionki - też mi się wydaje że maczał w tym palce
        hojny program marketingowy firmy GlaxoSmithKline Pharmaceuticals S.A.
        Pracowałam kiedyś w firmie reklamowej. I zgadnijcie jacy producenci zamawiają
        najdroższe upominki dla swoich odbiorców? Tak - to firmy farmaceutyczne. Co
        miesiąc zostawiają na prawdę grube tysiące za bardzo porządne prezenty z
        nadrukiem ich loga: kosze piknikowe z prawdziwą porcelaną, piękne skórzane
        portfele, setki piór Parkera i wiele wiele innych.
        • shamsa Re: szczepionki 07.12.06, 10:32
          malina222 napisała:

          > Wykształcenie nie
          >
          > zawsze musi iść w parze z wielką kulturą osobistą.

          ano wlasnie. jak widac u ciebie nie idzie.
    • annw5 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 03:25
      No coz, w Polsce jest jeszcze inaczej. My mieszkamy w Stanach, tu nie ma
      wyboru: jest tylko szczepionka skojarzeniowa + pneumokoki (to nas dotyczy teraz
      jako szczepienie 2 miesiecznego dziecka, u nas z miesiecznym opoznieniem,
      niestety) Te szepionki sa tu standardem, nic nie jest na podstawie wyboru
      rodzicow.
    • lambert77 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 08:16
      Bo to głupia piguła była. Mnie spotkało coś podobnego. Tylko, że głupia p....
      zapytała czy chcemy zaszczepić dziecko dodatkowo na Hip czy jak to się zwie.
      Nie zgadzałem się na 5w1 i te całe niby dobrodziejstwo jakie firmy
      farmaceutyczne stwarzają naszym dzieciom. Powiedziałem babie że sie zastanowię
      a ta głupia małpa zaszczepiła mi dziecko bez mojej zgody i zażądała 40 zł ...
      Trochę się wk...łem bo nie miałem przy sobie kasy. Ale darowałem sobie robienie
      scen. Pewnie i tak bym małego zaszczepił ale kurde tak się nie robi. Uważajcie
      co robią piguły przy waszych dzieciach zawsze pytajcie na dzień dobry ile razy
      będzie kłóty a jak przygotuje więcej zastrzyków to zapytajcie się na jaką
      cholere 3 a nie 2. No ja nie zapytałem smile to i pieniądze poszły ....
      • kawalczewskaj Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 08:44
        Ja szczepię skojarzonymi ponieważ mój synek był wcześniakiem i po wizycie u
        neurolog uznała ona że alelluralne szczepionki są bezpieczniejsze,
        delikatniejsze. Poza tym kują dziecko raz a nie 5 razy, a to duży stres. Druga
        strona tego że ja w to wierzę że naprawdę są lepsze mały nie ma zupełnie
        żadnych objawów po tym, bardzo dobrze znosi. Ważne by robic to co uwazamy za
        najlepsze dla dziecka.Jeśli uwazasz ze tradycyjne sa ok to nimi szczep, jesli
        nie to bym olała remont mieszkania bo dobro dziecka jest najwazniejsze.
        • lambert77 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 09:15
          mój młody jest wcześniakowaty. Świetnie sobie radzi z refundowanymi nie ma
          gorączek a kłócie??? No cóż większe stresy będzie przechodził później bez
          przesady z tym oszczędzanieniem dzieci no ale ja jestem ojcem inaczej reaguję
          na takie rzeczy. 5w1 6w1 to dla mnie zwykły chwyt marketingowy no ale jak ktoś
          ma do wydania kase to proszę bardzo smile
    • michasia24 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 08:47
      ja kupuje, ale pielęgniarka beszczelna była co ją obchodzi jakie używasz, twoja
      sprawa przecież, nieprzejmuj się
    • magme Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 09:09
      Ja szczepię skojarzonymi, pracuję w służbie zdrowia jako diagnosta i po
      konsultacjach ze znajomymi lekarzami i pediatrą doszliśmy z mężem do wniosku że
      chyba warto , bo teoretycznie są dużo lepiej oczyszczone a co za tym idzie
      mniejsze jest ryzyko odczynu poszczepiennego, dziecko teporetycznie lepiej
      znosi i kłucie jest raz , poza tym akurat nas stać, ale nie robię z tego halo.
      Gdyby mnie nie było stać zaszczepiłabym nie skojarzoną szczpionką i też Mały by
      przeżył.Ale pisałam teoretycznie bo naszemu Małemu po każdym szczepieniu coś
      jednak jest -brak apetytu, gorączka lekka, rozkapryszenie itd, czyli lekki
      odczyn poszczepienny występuje a poza tym teraz już nie mamy odwrotu jak
      zaczęliśmy skojarzonymi to teraz musimy być konsekwentni a każda szczepionka to
      ponad stówę. Natomiast zachowanie tej pielęgniarki jest naganne i powinnaś jej
      zwrócić zdecydowanie uwagę, ona tam jest dla Was , a to jaką szczepionką
      zaszczepisz swoje maleństwo to tylko Twoja sprawa, ona może Cię poinformować o
      innych możliwościach ale nie w taki chamski sposób, ja zgłosiłabym to jej
      przełożonym, pozdrawiam , Magda
    • annnac Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 10:40
      Ja bym się nie przejmowała opinią jakiejś pielęgniary. Przypuszczam że poza tym
      że sa szczepionki 5w1 czy 6w1 to ona niewiele więcej o nich wie. Jedyny ich
      argument to taki że dziecko ma mniej wkuć, a żadna nie potrafi o nich nic więcej
      powiedzieć.
      Ja też wybrałam refundowane i nie o pieniądze tu chodziło. Czytałam wiele o
      skojarzonych i wiem że nawet zwierzętom nie daje się więcej niż 3 szczepionek w
      jednym wkłuciu a jak ma 5 czy 6 znieśc mały organizm dziecka.
    • malgosiek2 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 10:42
      Nie przejmuj się pielęgniarką,bo nie warto.
      Sama dzieci szczepię refundowanymi i tylko doszczepiam na Hib.
      A z zawdou jestem położnąsmile)
      Nie mam przekonania co do tych 6w1 etc.
      Pzdr.Gosia
    • pmierzow Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 10:44
      NIE jestes wyrodna matka, za to pielegniarka jest wredna.

      Co do szczepionek skojarzonych opinie lekarzy sa rozne, niektorzy twierdza, ze
      szczepienie na tyle chorob na raz wcale nie jest dobrym pomyslem.
    • mmaadzia Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 11:27
      Mój pierwszy synek, obecnie ma 3 latka nie był szczepiony szczepionkami skojarzonymi, mówiono już o tych szczepionkach, jednakże moda na nie przyszła później drugiego synka szczepie podobnie jak pierwszego 1. nie chcę ich wyróżniać 2. starszy synek jest zdrowy, w przeciagu 3 lat swojego zycia tylko raz miał antybiotyk a wcale nie udźiwniałam nic ze szczepieniami. Myslę że to wybór rodziców a nie piguły, której się nie chce zakupić szczepionki
      • kiniak22 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 11:43
        kiedy ja zastanawialam sie nad wyborem szczepionek i porownywalam tabele
        szczepien to ta roznica w ilosci wkloc wcale nie jest taka kolosalna jak to niby
        wszyscy mowia, dlatego ja zdecydowalam ze po co mam placic skoro moge miec to
        samo za darmo, kiedy urodzi sie drugie dziecko tez bede szczepic refundowanymi
        szczepionkami i jakos sie tym nie przejmuje
    • annieb ja kupowałam 6w1 07.12.06, 16:26
      pomimo, że mam mało kasy, bo przekonała mnie do tego pediatra, do której
      napawdę mam duże zaufanie. najważniejsze jednak, by zrobić to co samemu uważa
      sie za słuszne, docinki innych trzeba olać, więc się nie przejmuj pielegniarką.
      Po uwagach niektórych z was na przyszlość rozważę, czy czasem nie szczepić
      refundowanymi.
      • panna_tutli_putli Re: ja kupowałam 6w1 08.12.06, 12:18
        Zadziwiają mnie zachwyty i peany na cześć nieszczepienia niemowląt! To co dla
        każdego znaczy własne dzieciątko jest jego prywatną sprawą - i ryzyko na jakie
        je naraża nieszczepiąc też.
        Najbardziej dziwi mnie że tutaj mama pisze w stopce: "mój skarbuś..." a potem
        pisze że najlepiej nie szczepić!
        Ja nasze szczepię bo nieszczepienie to jak jazda bez ubezpieczenia - może się
        uda a może nie. Polecam artykuł normalnego lekarza praktyka a nie spiskowej
        teorii dziejów:

        archiwum.wiz.pl/1998/98092500.asp
        i pozdrawiam WSZYSTKIE mamy i tatów smile
        • marrapog Re: ja kupowałam 6w1 15.12.06, 19:23
          panna_tutli_putli napisała:

          > Zadziwiają mnie zachwyty i peany na cześć nieszczepienia niemowląt! To co dla
          > każdego znaczy własne dzieciątko jest jego prywatną sprawą - i ryzyko na jakie
          > je naraża nieszczepiąc też.
          > Najbardziej dziwi mnie że tutaj mama pisze w stopce: "mój skarbuś..." a potem
          > pisze że najlepiej nie szczepić!
          > Ja nasze szczepię bo nieszczepienie to jak jazda bez ubezpieczenia - może się
          > uda a może nie. Polecam artykuł normalnego lekarza praktyka a nie spiskowej
          > teorii dziejów:
          >
          > archiwum.wiz.pl/1998/98092500.asp
          > i pozdrawiam WSZYSTKIE mamy i tatów smile

          Powiem Ci tak. Gdy szedlem z dzieckiem na szczepienie mialem 100% zaufania do
          medycyny. Cos tam obilo mi sie o uszy o ruchu przeciw szczepieniom - uwazalem ze
          to na tle religijnym, cos jak transfuzja u jehowitow. Zaszczepilem normalnie
          rozwiniete, inteligentne dziecko - po szczepieniu zostal debilem ktorym bedzie
          do konca zycia - do tego adhd /3 razy dziennie demoluje dom/, duka nic nie
          znaczace sylaby, uzywa pieluch /6 lat/ itd itd. I nikt mi nie wmowi ze to nie
          bylo od szczepionki. Amisze nie szczepia dzieci i nie maja ani jednego przypadku
          autyzmu, ani jednego przypadku adhd.

          Nie szczepienie jest ryzykiem. Szczepienie rowniez. Ale po wszystkim wolalbym
          zeby akurat fizycznie bardzo zdrowy i odporny synek zachorowal na dowolne
          paskudztwo niz to co jest. Linkow do historii podobnej do mojej mam w swoich
          zbiorach kilkadziesiat.

          Rowniez pozdrawiam wszystkich rodzicow.
          • maminuk Re: ja kupowałam 6w1 15.12.06, 20:26
            Nie wiem jak jest u amiszów, ale autyzm to nie jest choroba naszych czasów,
            istniał na długo przed szczepionkami.
            Bardzo mi przykro, że masz chore dziecko, ale ocena inteligencji u 6-7 tyg
            niemowlaka (pierwsze szczepienie) jest mocno ryzykowna, nie uważasz? Chyba, że
            kojarzysz jego regresją ze szczepieniem słynną MMR II w drugim roku życia. To
            wiek, w którym ponoć ujawnia się autyzm. Tylko, że nie nazwałabym takiego
            dziecka debilem...
            • marrapog Re: ja kupowałam 6w1 17.12.06, 01:30
              maminuk napisała:

              > Nie wiem jak jest u amiszów, ale autyzm to nie jest choroba naszych czasów,
              > istniał na długo przed szczepionkami.

              Czy istnial dlugo przed szczepionkami to rzecz nie do ustalenia. Ja watpie, bo
              duzo ilosc dzieci ktore nie nadaja sie do szkoly zwrocilaby uwage. A jakos nic o
              czyms takim nie wiadomo. Ani Dickens ani ktokolwiek. W zadnej ksiazce, w zadnym
              artukule prasowym.
              Rtec do szczepionek wprowadzono w polowie lat 30, po zreszta przerazajacych
              wynikach testow ktore to wyniki zignorowano. Zignorowano dlatego i ignoruje /w
              wielu szczepionkach/ az do dzis poniewaz rozwiazanie z rtecia jest ZNACZNIE
              TANSZE. Przynajmniej dla koncernow i rzadow.
              Autyzm jako opisane zjawisko pojawil sie na swiecie kilka lat po wprowadzeniu
              rteci do szczepionek, w roku 1943. Innymi slowy kilka lat po wprowadzeniu rteci.

              Mniej wiecej od polowy lat 80 cos sie zmienilo, albo z powodu wzrostu ilosci
              szczepien albo dodano jakies nowe paskudztwo w kazdym razie ilosc przypadkow
              autyzmu i adhd wzrosla /i caly czas rosnie/ w tempie kosmicznym.
              Bardzo, bardzo powoli przedostaje sie to do swiadomosci spoleczenstw. Oficjalne
              wladze owszem, dostrzegaja problem ale przy pomocy analiz statycznych
              udowadaniaja ze to nie szczepienia sa winne. I przez lata nic dalej nie robily.
              Dopiero w tym roku administracja USA /CDC/ przeznaczyla jakies powazniejsze
              srodki na badania /ulamek funduszy przeznaczonych na walke z /tez waznym
              problemem/ aids.
              Reakcja National Autism Assocation, organizacji poszkodowanych rodzicow jest taka:

              But some parents of autistic children say the CDC — which promotes childhood
              vaccinations — is not interested in fully exploring vaccinations as a potential
              cause.

              “We don’t want the CDC to do anything. We don’t trust them,” said Wendy
              Fournier, president of the National Autism Association.

              W jednym zdaniu po polsku: nie mamy do nich zaufania.
        • d.ziarkowska twoje decyzja ale.. 17.12.06, 16:13
          to twoja decyzja ale nie wybaczylabym sobie gdyby maly zachorowal a ja
          wiedzialabym ze moglam go uchronic przed choroba,, przede mna
          szczepieniepierwsze ale bez wachania wykupie skojarzana,, nie chce aby
          kiedykolwiek gryzlo mnie sumienie.. rozumiem remont w domu ale dzidzia jest
          najwazniejsza
    • 5_monika Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 17:19
      nie podałabym dziecku takiej szczepionki, zapłaciłabym dosłownie za zupełne
      odroczenie szczepień
      • lenka74 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 07.12.06, 17:44
        A ile jest w pierwszym roku szczepien przy refundowanych szczepionkach, bo
        skojarzonych chyba 3?
        • letica Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 18.12.06, 08:06
          ja szczepię , stosuje rozszerzony kalendarz szczepień, czyli HIBB , pneumokoki i
          grpa.Znajmej syn zmarł na ropne zapalenie mózgu - gdyby był zaszczepiony na
          penumokoki pewnie miałby zdecydowanie wieksze szanse sad Fakt,że nie wszystkich
          na to stać. Ja akurat mam taki układ,że dostaję te szczepionki i bardzo jestem
          szczęsliwa z tego powodu. Syn znosi szczepienia super dzielnie,nawet nie ma
          stanu podgorączkowego i wszystko jest ok.
    • anulkas86 Uważajcie ze szczepieniami! 18.12.06, 09:36
      Kilka lat temu moja ciocia szczepiła swojego syna (ok 4 czy 5 miesięcy) o ile
      dobrze pamiętam na polio. Wróciła z dzieckiem do domu i wieczorem synek
      "przelatuje przez ręce". Dziecko straciło napięcie w mięśniach, po prostu
      bezwładne ciałko. Przez rok jeździli z nim po centrum zdrowia dziecka i
      szpitalach w całej Polsce. I wiecie czym było to spowodowane? Lekarka źle
      zbadała chłopca, mały miał katarek- był troszkę przeźiębiony i tak zareagował
      organizm na szczepionke.

      Pisze to żebyście to Wy obserwowały swoje dzieci przed szczepieniem, bo jak
      powiedzieli lekarze mojej cioci- matka widzi swoje dziecko na codzień, a lekarz
      tylko parę minut w czasie badania i to matka lepiej wie czy z dzieckiem czasem
      nie dzieje się nic złego, nie zachowuje się inaczej niż zwykle przed szczepieniem.

      To było troszkę z innej beczki. Jeżeli chodzi o szczepienia mojego dziecka to
      szczepiłam go do tej pory tylko refundowanymi szczepionkami. wspólnie z lekarką
      doszliśmy do wniosku że jak skończy rok zostanie dodatkowo zaszczepionę jedną
      dawką HiB. O innych szczepionkach lekarka nawet nie wspominała.
    • lempickabis Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 18.12.06, 09:45
      A mnie dziwi, ze remont mieszkania jest wymówką żeby nie kupować czegokolwiek
      dla dziecka. Ja najpierw kupuje dla dziecka, a potem "jakąś skorupę" do domu. W
      końcu inwestycja w zdrowie dziecka jest najlepsza. Nie do porównania z
      inwestycją w kafle w łazience.
      • anulkas86 Re: Szczepionki - kupujecie? Spotkała mnie przykr 18.12.06, 10:05
        Jeżeli o czywiście bierzesz pod uwagę że łazienka na pewno nie jest zapleśniała
        czy zagrzybiała bo to może bardziej zaszkodzić dziecku niż choroba której i tak
        prawdopodobnie nie dostanie. Poza tym weź pod uwagę że dziecko w tej łazience
        też będzie się kąpać i może akurat wymagała ona remontu "pod dziecko"? Po za tym
        w dzisiejszych czasach mnóstwo chorób można z powodzeniem leczyć.

        Nie jestem jakąś zwolenniczką nie szczepienia dzieci, ale uważam że szczepionki
        refundowane w zupełności wystarczą, szczególnie jeżeli kogoś nie stać na
        płacenie za dodatkowe. Oczywiście jeżeli kogoś stać i chce koniecznie szczepić
        to niech szczepi- na zdrowie. Ja czy będę miała pieniądze czy nie i tak nie będę
        dziecka szczepiła np 5w 1 czy 6w1, ani pneumokokami ani rotawirusem czy innymi
        takimi. Jedyna szczepionka na którą się skuszę to HiB.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka