Mam go dość ;-(

IP: *.* 21.10.02, 19:40
meza :-(Od 4 dni nie odzywamy sie do siebie po tym jak mnie obraził, ubliżył i wogóle. Zaczeło sie juz w piątek po tym jak oglądał Killera a synek mu przeszkadzał bo chciał sie pobawic z nim. Ja karmiłam Julke i co oto słyszę " Kur*a co chcesz znowu, nie widzisz ze oglądam" i jeszcze parę słów w kierunku bezbronnego dziecka, po czym słysze bum i co wlecze kacpera i dosłownie wrzucił go do łózeczka, ja zerwałam sie do synka wzięłam i przytuliłam ... on tak strasznie płakał... no i oczywiscie haja ze jak on traktuje syna, ze głupi film wazniejszy a on co.... "Kur*a zamknij sie nie fikaj" reszte nie chce pisac... tak mi przykro....cała noc przepłakałam on mówi ze czepiam sie pierdół. A czy to sa pierdoły?????To juz nie pierwszy raz..... zawsze tłumaczy, ze w złosci ludzie mówia głupoty, oczywiscie załuje i obiecuje poprawe.... ale co -zawsze to samoCzy ja wymagam duzo- czy szacunek to tak wiele???zaczynam załowac ze jest moim mezem.A na dodatek dzis jest nasza druga rocznica slubu.... i oczywiscie znowu nie pamieta albo nie chceJuz nie wiem co robic on czeka az go przeprosze tylko za co ???? ze mi ublizył.reszte dopisze pozniej teraz łzy zalały klawiature....sorry ze tak chaotycznie ale julka je kacper demoluje dom..... przynajmiej sie wyzaliłam.... przepraszam was juz nie marudze...
    • Gość edziecko: Anita53 Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 21.10.02, 19:54
      Aneto jest mi bardzo przykro, ze nie masz oparcia w czlowieku, ktory jako maz i ojciec Twoich dzieci jest Ci to winien. Szacunek i troche uwagi dzieciom ze strony ojca naleza sie (przepraszam za okreslenie)"jak psu kosc".To Wasze prawo i nie rozumiem glupiego faceta, ktory w ten sposob odzywa sie do wlasnego dziecka, a ono nawet nie wie o co chodzi. Syn zrozumial tylko, ze lepiej do ojca nie podchodzic, bo ojciec =krzyk i przemoc.Czy to tak ma wygladac rodzinne zycie?Proponuje zorganizowac jakas pomoc do dzieci na pare godzin, meza pod pache na spacer i powiedz mu co Ci lezy na sercu. Tak spokojnie od serca sprobuj porozmawiac i znalezc przyczyne jego wybuchow. Dlaczego on wyzywa sie na Tobie i dzieciach?????? Ma jakies problemy w pracy, albo .... chce odejsc,a nie wie jak???Zapytaj, sprobuj najpierw porozmawiac. Nie pozwol sie traktowac jak szmata.Jesli masz ochote pogadac zapraszam na priv.Pozdrawiam i usmiechnij sie, mimo wszystko masz dwa kochane sloneczka :)))
    • Gość edziecko: beattta Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 21.10.02, 20:31
      Anetko!To boli, gdy ktoś tak Cię traktuje. Nic nie jest w stanie usprawiedliwić wyrzucanych z siebie słów. Nawet jeśli się wybacza to rysa na sercu i tak pozostaje. Nie wiem czy były w Waszym związku już podobne historie i jak sobie z nimi radziliście. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że na jakiekolwiek małżeńskie problemy pomaga szczera rozmowa. Jeśli jednak nie był to jednorazowy wyskok musisz myśleć o sobie i dzieciach i sama odpowiedzieć sobie na pytanie jakie jest najlepsze rozwiązanie. Swoim zachowaniem skrzywdził przecież nie tylko Ciebie ale i Kacperka.Nie poddawaj się i walcz o szacunek dla siebie i Waszych dzieci. Jeśli masz ochotę pogadać to napisz na priva (adres masz) a może uda nam się jeszcze dzisiaj pogadać na gg.Pozdrawiam i głowa do góry, bo nie jesteś sama.Beata
      • Gość edziecko: AnetaLelonek Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 21.10.02, 20:49
        no własnie ma troche probleów min. od stycznia brak pracy....my juz wiele razy rozmawiaismy na ten temat, przyznaje ze mu przykro ze to emocje i wogóle ale ja juz mam dosc poprost dosc.Ja rozumiem kazdy moze miec złe dni ale to juz przesada najgorsze jest ze cierpi dziecko które nic nie rozumie.
        • Gość edziecko: dorian Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 21.10.02, 21:08
          Anetko,rozumiem co czujesz najdardziej boli stosunek do dzieci,ja czasem kzryczę na moje dziewczyny,ale zaraz przytulam,ale nie znoszę jak ktoś im zwraca uwagę lub robi krzywdę.Trzymaj się dzielnie masz wspaniałe dzieci i one są najważniejsze,męża ignoruj,to najlepiej działa,awantury nie pomagają-przerabiałam to i nie ukrywam nadal niestety(ale już b.rzadko)muszę to stosowaćpozdrawiam ciebie i twoje dzieciaczki.pisz na priva lub może masz gadu gadu?
    • Gość edziecko: Be@ta Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 21.10.02, 21:22
      Anetko, trzymaj się.Chciałabym Cię jakoś pocieszyć, ale nie potrafię. Tak mi się smutno zrobiło po przeczytaniu tego postu.Wiem, że za kilka dni znowu będzie u Was dobrze, ale co zrobić, by tych "lepszych" dni było więcej???Bardzo mi przykro, naprawdę bardzo.Rozumiem.Trzymam za Ciebie kciuki.B.
    • Gość edziecko: AnetaLelonek Była rozmowa.... IP: *.* 22.10.02, 08:24
      Wczoraj pół nocy rozmawialiśmy o tym co zaszło- przepraszał, przyzekał, ze się to nigdy nie powtórzy. Wiecie pierwszy raz płakał, płakał jak dziecko a ja razem z Nim :cry: Mam nadzieje ze teraz bedzie dobrze- dałam warunek, ze jak to sie powtórzy ja poprostu sie wyprowadze.Dam mu jeszcze jedna szanse bo mimo to go kocham i dla dzieci poza takimi momentami jest super- to on kapie i karmi kacperka, wstaje do niego w nocy. Julke usypia gdy nie moze zasnac...Dziewczyny dziekuje wanm za słowa otuchy, razniej zrobiło mi sie na sercu jak mam swiadomosc, ze zawsze ktos pocieszy, poradzi- Dziekuje wam za to :)
      • Gość edziecko: magusia Re: Była rozmowa.... IP: *.* 22.10.02, 17:41
        Aneto!Kryzys minął i co najwazniejsze potraficie się jakoś porozumieć. My matki nie potrafimy wyobrazić sobie że może być coś ważniejszego od naszego dziecka. Mężczyźni niestety pomimo całej miłości do swojego potomka czasem nie potrafią opanować swoich irytacji. Życzę Wam abyście oboje jak najszybciej zapomnieli o tej smutnej sprawie. Nie ma nic gorszego jak poniżenie kochającej osoby. Incydent można wybaczyć ale gdy powtórki zdarzają się zbyt często należy zastanowić się nad radykalnym rozwiązaniem. Dla dobra wszystkich domowników.
      • Gość edziecko: beattta Re: Była rozmowa.... IP: *.* 22.10.02, 19:54
        Cieszę się Anetko :) Trzymam kciuki. Pamiętaj, że zawsze możemy pogadać.PozdrawiamBeata
    • Gość edziecko: AgnieszkaLO Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 22.10.02, 09:26
      Te kłopoty co nieco wyjaśniają, ale niczego nie usprawiedliwiają. Pogadaj z nim "na zimno". Spróbuj wytłumaczyc co poczuł Mały.Pozdrawiam Ag
    • Gość edziecko: azawada Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 22.10.02, 11:43
      Cześć mam na imię Agnieszka i piszę na forum po raz pierwszy, ale twój list bardzo mnie poruszył sama mam córkę i męża na którego narzekam, ale przy Twoim to anioł Nie mogę sobie wyobrazić takiej sytuacji chyba bym go skrzywdziła gdyby zachował się tak w stosunku do mnie i do dziecka. Nie mogę udzielać Ci rad ale powinnaś się zastanowić nad dalszym funkcjoonowaniu w takim związku Tu musi się coś zmienić ponieważ może (choć nie musi) być coraz gorzej Serdecznie pozdrawiam Agnieszka
      • Gość edziecko: Anita53 Re: Byla rozmowa IP: *.* 22.10.02, 19:04
        Najwazniejsze, ze sobie szczerze porozmawialismy.Dziewczyny, troche zrozumienia dla faceta- przeciez od stycznia nie ma pracy! To na prawde dziala na meskie ego. To facet ma utrzymywac rodzine- mimo, iz teraz jest ciut inaczej ale trzeba zrozumiec, ze oni sa bardzo dumni.Uwazam, ze Aneta slusznie zrobila dajac mu szanse i wyjasniajac jak bardzo zranil Ja i dzieci.Popieram Wasze zdanie, by myslala o sobie - ale jesli bedzie sie taka sytuacja powtarzac. Nie wolno dawac sie ponizac.PozdrawiamPelna optymizmu :))))))))))) ze wszystko sie uda i facet zrozumial (bo to najwazniejsze).
        • Gość edziecko: Anita53 Re: Byla rozmowa IP: *.* 22.10.02, 19:12
          porozmawialiscie - mialo byc o Anecie i polowicy
          • Gość edziecko: milosz Re: Byla rozmowa IP: *.* 22.10.02, 19:54
            Bardzo dobrze, ze byla rozmowa. Niemniej jednak zalecalabym wyjatkowa czujnosc. Brak pracy to na pewno jeden z glownych powodow zachowania Twojego meza ale nie usprawiedliwialabym tym jego zachowania - strasznego zreszta. Czesto tak jest,ze po rozmowie facet pokornieje, nawet placze, ale jezeli podobne reakcje (jak ta przy filmie) sie powtorza chocby jeden raz to uwazam, ze trzeba sie powaznie zastanowic, co dalej, bo slowa, ze "juz nidgy wiecej" sa malo wiarygodne, po prostu brakuje silnej woli, problemy z samym soba tez staja na przeszkodzie, zeby sie zmienic na +. Taki czlowiek - choc rani innych jest biedny i potrzebuje pomocy. Nie wykluczaj ewentualnej wizyty u MADREGO (!!!) specjalisty od problemow malzensko-rodzinnych, no bo to co dotyczy jednej strony automatycznie dotyka te druga. Jestem z Toba! Pozdrawiam Ewcia
            • Gość edziecko: AnetaLelonek Re: Byla rozmowa IP: *.* 24.10.02, 08:21
              Oczywiście powiedziałam mu ze nie wróce do domu gdy zdarzy sie to jeszcze raz- zalezy mi na dzieciach i nigdy nie dam ich skrzywdziec, nigdy...pa
    • Gość edziecko: mika Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 22.10.02, 20:07
      Ranyyyy. Co za prymityw."Nie fikaj"Boże po takim kwiatku moj mąż obudziłby się z nożem w plecach.
      • Gość edziecko: KrysiaW Re: Mam go dość ;-( do miki IP: *.* 22.10.02, 20:57
        mikoNic nie jest czarno biale.Ja na przyklad czesto dostaje napadow szalu i wygaduje straszne rzeczy :( ktorych potem bardzo zaluje...I ciesze sie ze mam meza niepamietliwego i niemsciwego.Bo ja czasami potrafie niezle dopiec...I gdyby nie charakter meza i innych zyczliwych mi osob bylibysmy juz chyba po rozwodzie...Wiec ostroznie z tym nozem...Krysia Mama Krysi :hello:
        • Gość edziecko: mika Re: Mam go dość ;-( do miki IP: *.* 23.10.02, 05:28
          Krysia tez jestem raptus (to malo powiedziane) i dziękuję Bogu za mojego męża anioła, ale niegdy nie jest to ten poziom "dyskusji" i nigdy choćby nawet głosem nie wyładowuję się na dziecku.Przykro mi , ale wg mojej teorii agresja słowna czy też fizyczna jest niereformowalna i puszczanie płazem takich zachowań jest przyzwoleniem na następne.Albo się jest ...........(tu dowolnie wybrany epitet) albo nie i to w jakimś tam momencie wyjdzie choćby po wódce.Także podtrzymuję. Nóż w plecy.A jakbym zobaczyła tą sytuacje z dzieckiem to gołymi rękami.............
          • Gość edziecko: trolka Re: Mam go dość ;-( do miki IP: *.* 23.10.02, 07:10
            Witaj,Raptusku.Daj spokój, rozumiem, że tak oceniasz męża A., ale czemu ma to służyć, że ją o tym poinformujesz?Nie pomoże to chyba nikomu. Rozumiem, że mając raptusowaty charakter trudno się czasem powstrzymać(znam to z autopsji), ale ... Przyznam, że nawet jeśli napisałabym o moim mężu złe rzeczy(na szczęście nie mam czego), bardzo bolałaby mnie taka ocena jednoznaczna innych. Tego sie trzymam w rozmowach o ich facetach z moimi przyjaciółkami-jak nie mogę faceta usprawiedliwić, to milczę przynajmniej kilka razy(bo wiadomo, że jakby coś się powtarzało to wypowiem swoją opinię, ale staram się to zrobić b. delikatnie, zakładam, że one swoich mężów kochają).Internet trochę zdejmuje z nas odpowiedzialność za słowa, a to chyba niedobrze.Pozdrawiam,Trolka
          • Gość edziecko: madziorek Re: Mam go dość ;-( do miki IP: *.* 23.10.02, 11:06
            hej mika!ten nóż w plecach to może lekka przesada ale poza tym to mam bardzo podobne zdanie na temat agresji. jest niereformowalna. ignorując dajemy przyzwolenie. nie ma nic gorszego, na własne życzenie stajemy się ofiarami... a takie ble ble że wszystko będzie dobrze to głupie gadanie, pobożne życzenia, które z realnością nie mają nic współnego.pozdrawiam
            • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Mam go dość ;-( do miki IP: *.* 23.10.02, 12:32
              a ja sie nie zgadzam.Co facet zrobil?? Wydarl sie k...wami porzucal i wlozyl dziecko do lozeczka zbyt mocno. Zle zrobil i zaluje. Co to sad ostateczny?????Nie mialyscie nigdy takiej sytuacji ze czlowieka wscieklosc dusi? Nie wydarlyscie sie niesprawiedliwie na dziecko??? Nie ubieralyscie go zbyt gwaltownie??? Jesli nie- chyle czola. Ale lepiej zlosc wyrzucic i miechem walnac niz piescia- przynajmniej ja dzieci bede tak uczyc ;) a jedno do drugiego wcale nie prowadzi. Jasne nie jest fajnie jesli maz od szmat wyzywa. Ale to wcale nie musi oznaczac ze gardzi- wem, bo ja raptus w slowach jestem. Mysle ze gdybysmy sie za kazde brzydkie slowo rozwodzili to rozwodow bybbylo duzo wiecej niz malzentsw. I wcale nie jestem przekonana czy czesciej wnosilyby o ten rozwod kobiety- bo to my jako slabsze celujemy w takich tekstach ze facetom zaladek sie przekreca.Kto bez winy, niech rzuca kamieniam- ja meza anetki troche pobronie- chociaz zrobil ZLE. ale to nie znaczy ze jest ZLY sam- to jedna z pierwszych zasad jakiej powinnysmy sie nauczyc wobec naszych dzieci. A czy same po wybuchu gniewu chcialybyscie byc osadzone jak osadzilyscie meza Anety- ze jestescie zlymi matkami i zonami? Bo ja nie- i dlatego nie sadze ze on jest zly....
              • Gość edziecko: bkoniecz Re: Mam go dość ;-( do miki IP: *.* 23.10.02, 20:39
                Gosiukapelusz z glowy zdejmuje i popieram calym sercem.Dziewczyny, czy zauwazylyscie, ze my chyba razem z plcia nabywamy umiejetnosci "nakrecania sie"? Cos sie stanie nienajlepszego (zwykle z facetem) i kobieta potrzebuje sie wygadac. I w tym momencie wiekszosc klezanek / znajomych/ rozmowczyn przystepuje do nakrecania sie wzajemnego jaki ten facet jest zly, jacy oni wszyscy sa zli i jak to my ich powinnysmy potraktowac. W najgorszym wypadku taka "nakrecona" kobieta wraca do domu i pozbawiona juz racjonalnego myslenia, kierujaca sie glownie emocjami zaczyna perorowac. Wiem, bo sama tez potrafie powiedziec wiecej niz bym chciala. I w 99% przypadkow po racjonalnym zastanowieniu sie wiem, ze racji nie mialam. Znowu poniosly mnie emocje. A tak na koniec to zycze nam wszystkim zebysmy mialy do opowiadania tylko takie histroie o naszych mezczyznach, ktore napawaja nas duma.
    • Gość edziecko: Magdalena_Jałońska Re: Mam go dość ;-( Ja swojego też!!!!! IP: *.* 22.10.02, 20:49
      Kochana.Wiem jak ci ciężko mam to samo na codzień.Mąż wiecznie zmęczony,naburmuszony...Pokłóciłam się z nim już prawie 2 tygodnie temu,tzn.on za coś się obraził.Poprostu nie zrobiłam mu kolacji...On nie rozumie że ja po całym dniu sprzątania,gotowania,zmywania zajmowania się dzieckiem,też mam dość.On pracuje u swojej mamy,więc wiem,że raczej się w pracy nie namęczy.Pokłóciliśmy się w piątek,a w sobotę przyszli do nas znajomi.Mąż napił się alkoholu i coś mu odpieprzyło.Zaczął się mnie czepiać,wyzywać...Ja nie reagowałam bo wiem,że to go irytuje jeszcze bardziej.Tydzień póżniej poszliśmy do znajomych,sytuacja się powtórzyła,ubliżał mi,zachowywał się okrutnie.......a ja nic,żadnej reakcji.Ale nie piorę mu,nie gotuję,nie prasuję i już....Jeżeli mnie nie przeprosi to nie będę nic mu robić.Apropo rocznicy.Mieliśmy ją 14.10,i nic żadnych kwiatów,prezentów a nawet miłego słowa.Mi już się odechciewa,chciałabym uciec,ale nie mam gdzie iść.Poznać kogoś kto będzie mnie kochał i szanował i moją córeczkę też.Wiem co czujesz jesteś bezsilna,żadko się uśmiechasz,masz nadzieję na lepsze jutro.Ja nie wiem,czy jest sens tak czekać?!Jesteśmy młode a czas ucieka...Jestem z tobą trzymaj się cieplutko.Pozdrawiam.Magda
      • Gość edziecko: madziorek Re: Mam go dość ; IP: *.* 23.10.02, 06:33
        cześć dziewczyny. ja co prawda nie mam aż takich problemów. mamy bardzo malutkie dziecko, a mąż jak się czepia to tylko do mnie. te straszne kłótnie mamy chyba już za sobą. on wie że go zostawię, jak mocno nabroi. zna mój system wartościowania i wie że się nie zawacham. nigdy mu nie pozwolę krzywdzić dziecka. takiego zachowania nic nie tłumaczy. ja jestem dorosła, mam niezłe gadane i potrafię zareagować odpowiednio. dziecko niestety tego nie zrobi. nie obroni się. a takie wyskoki tatusia obciążą go na całe życie, chyba żadna z nas tego nie chce. ja nie wierzę facetowi jeżeli popełnia cały czas te same błędy!!! małżeństwo jest ważne ale nie za wszelką cenę, a świat jest pełen facetów. wierzę, że można wyszukać lepszego.
    • Gość edziecko: mema Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 23.10.02, 08:44
      Anetko!!!Po to tu jesteśmy, aby wysłuchiwać rozterek, które nas dręczą. Życie pełne jest uśmiechu i łez. To prawda, że w złości mówimy różne rzeczy. Spróbój zacząć jakoś rozmowę z mężem. Powiedz, że bardzo skrzywdził i synka i Ciebie. Wylej żale, bo tylko na drodze porozumienia można zbudować prawdziwy dom, pełen miłości i szacunku. To ważne jak odnosimy się do siebie nawzajem, bardzo ważne. Potem tego samego możemy doświadczyć od dzieci...w myśl czym skorupka nasiąknie....Dobrze, że chociaż Twoją miłość dzieci otrzymują bezwarunkowo. Pomyś o tym, że dzieci kocha się za to, że są, a dorosłych za to jakimi są. I tylko szczera, pełna miłości i spokoju rozmowa może Wam pomóc, czego życzę WAM z całego serca.Mema :hello:
      • Gość edziecko: lea Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 23.10.02, 11:28
        kochana Anetkobardzo dobrze,ze porozmawialiście - to ważne i dobrze,że chcecie gadać i słuchać, bo milczenie to tylko nawarstwianie sie bólu i problemów...A kiedy pojawia sie problem to tzreba go natychmiat rozwiązac , a nie czekać kiedy na głowę zwali się następny.Z tego co napisałaś ja uważam,że męzowi bardzo było przykro...,że źle mu z - tym co zrobił...Przeciez napewno kocha dzieci ! Myslę, że męczy go to, ze nie ma pracy, dusi w sobie, i ta agresja niestety wyszła z niego, widocznie miał zły dzień... szkoda tylko,ze nie zapanował nad sobą ale teraz po Waszej rozmowie chyba bedzie lepiej co? :)wierzę w to ! ściskam Ciebie -lea
    • Gość edziecko: IwonaC. Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 23.10.02, 17:44
      A ja bym udusiła mojego męża, poćwiartowała, utopiła w momencie, gdyby tak powiedział. Ja sama jestem mamą Juleńki i Kacperka i czytając ten post DOSŁOWNIE wyobraziłam sobie mojego synka w takiej sytuacji (mimo że nigdy coś takiego się u nas nie miało miejsca). Nie potrafiłabym wybaczyć ... Nie wiem , chyba podziwiam kobiety, które potrafią wybaczać takie sytuacje z dziećmi w roli głównej, ja nie ...
      • Gość edziecko: AnetaLelonek Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 24.10.02, 08:14
        Hej nie odzywałam sie jakis czas,gdyz postanowilismy z mezem przemyslec pare spraw.Przede wszystkim ustalilismy zródło- skad bierze sie agresja - brak pracy !!! Tesciowa która wiecznie cos chce itp. Maz poprosił mnie o pomoc by uporac sie z problemami- wiecej czasu spedzac ze soba a nie jak do tej pory - wieczory przy kompach w oddzielnych pokojach, wiecej rozmawiac gdy cos nas dusi lepiej od razu wywalic to z siebie a nie czekac az sie wybuchnie.Kocham swojego meza, duzo pomaga przy dzieciach, nie pali nigdy nie miał alkoholu w ustach i nie bedzie!!! bo to jego zasada zyciowa.Zgadzam sie z Gosia kazdemu zdazaja sie puscic nerwy - mnie tez, nie raz nakrzyczałam na Kacpera czy dałam klapsa... Jestem tyklko człowiekiem....Mam nadzieje ,ze bedzie lepiej...pa
        • Gość edziecko: Behemot Re: Mam go dość ;-( IP: *.* 25.10.02, 15:15
          Cieszę się, że jest nadzieja, że będzie lepiej. Życzę powodzenia. Moim zdaniem nie powinnaś juz więcej pozwalać na takie traktowanie dzieci, zwłaszcza, że jak piszesz to nie było pierwszy raz. Ja na Twoim miejscu, gdyby sytuacja się powtórzyła rozwiodłabym się. Wiem co mówię, bo mój mąż kiedyś też źle się zachował wobec dziecka, chociaż o niebo lepiej od Twojego. Powiedziałam, że jeszcze raz to ztobi to oberwie w mordę i się z nim rozwiodę. Wie, że dotrzymam słowa, przyznał, że nic go nie tłumaczy, choć ma niepewną pracę, stresy i buł wyrwany ze snu . Uważam,że trzeba chronić dzieci przed wariatami. Dzieci tak traktowane potem powielają schemat. Tym wszystkim mamusiom, które uważają, że nic takiego się nie stało, że tatuś rzucił dzieckiem, rzucając przy okazji kurwami i jeszcze sponiewierał słownie mamusię, i go usiłują tłumaczyć mówię: nikt nie powinien wyżywać się na innych! Wyżywanie się na bezbronnych dzieciach jest nikczemne. Nic tego nie tłumaczy! Wiadomo, że takie niewinne potrząsanie dzieckiem, które stosują niektóre mamtki, ma bardzo groźne konsekwencje. Brak pracy nie jest usprawiedliwieniem przemocy. Wyżyć można się w inny sposób. To dlatego mamy takie ułomne społeczeństwo, bo tak właśnie traktujemy dzieci i uważamy, że to jest wybaczalne i usprawiedliwione. Aneto trzymaj się i nie daj poniewierać sobą i dziećmi. Gina:hello:
      • Gość edziecko: Behemot Re: Mam go dość Do Iwony IP: *.* 25.10.02, 15:18
        A co tu podziwiać Iwonko? Płakać trzeba... Gina :hello:
Inne wątki na temat:
Pełna wersja