Dodaj do ulubionych

miec dziadka w domu....

11.12.06, 13:01
to wielki skarbsmile
Moj tato zaoferowal opieke nad chorym Kacprem, godzac swoja prace zawodowa i
ma jeszcze sily dojezdzac do nas po 100km.
Ale od paczatku
W tamtym tyg bylam z mlodym u lekarza, okazalo sie,ze ma znowu zapalenie
oskrzeli i przez 2 tyg ma siedziec w domu. Opieki nie chcialam brac bo tak
sie stlada,ze od wrzesnia co troche jestem na zwolnieniu (listopad caly
przepracowalam) i mam dosyc takiej sytuacji. W pracy nikt nic nie mowi, ale
sama czuje sie nie fer...
Wiec szybko trzeba bylo cos wymyslec,zebym mogla spokojnie w piatek isc do
pracy zapewniajac jednoczesnie dziecku opieke. Dzwonie do rodzicow i
slysze,ze mama nie moze bo cos tam,ale tato chetnie do nas przyjedzie.
Wstal biedulek o 3:30 aby pierwszym autobusem przyjechac tak ,zeby maz mogl o
7:30 wyjsc do pracy(ja w piatek prace zaczynalam od 6:30)
Moj tata pracuje na PKP jako dyspozytor i wlasnie w piatek mial isc na noc do
pracy...
Szybko zlecialo 5 godz mojej pracy, biegiem lece do domu z roznymi myslami a
tu mile zaskoczenie smile
syn radosny, dom posprzatany, obiad ugotowany tato z rozkosza popija sobie
kawesmile

Dobrze miec dziadka pod reka (jest u nas od wczoraj do piatku)bedzie musial
tylko jeszcze 2 razy isc do pracy i rano znowu sluzy swoja pomoca.

Teraz wnuk z dziadkiem spia (nalezy im sie odpoczynek)

Dobrze miec dziadka w domu...

smilesmilesmile
Obserwuj wątek
    • anetina Re: miec dziadka w domu.... 11.12.06, 13:04
      a jak wnuk pewnie szaleje za dziadkiem
      mój Mały to tylko słucha i wierzy dziadkowi

      też jestem za stwierdzeniem, że dziadek to wielki skarb
      • joasiiik25 Re: miec dziadka w domu.... 11.12.06, 13:08
        Kacper do tej pory jakos specjalnie do dziadka nie lgnal bo zadko mamy czas,aby
        pojechac do rodzicow na dluzej.
        Ma 2,5 lat i obaiwialam sie tej dzadkowej opieki(nie ze strony dziadka) ale
        reakcji mlodego na to,ze zostaje z dziadkiem.
        Teraz wiem,ze niepotrzebnie....
        Robia papierowe samoloty, czytaja ksiazeczki, rysuja itp
        Moj tato wychowala 5 dzieci wiec wie jak zajac dzieckosmilesmilesmile
        Zawsze do tej pory pomagala mi moja mama, widocznie tato doszedl do wniosku,ze
        najwyzsza pora przejac paleczkesmilesmilesmile
    • olamad Re: miec dziadka w domu.... 11.12.06, 13:09
      A nie masz wyrzutów sumienia, ze biedak musi tak wczesnie wstawac??
      Moze jestem jakaś dziwna, ale ja bym nie mogła..
      • joasiiik25 Re: miec dziadka w domu.... 11.12.06, 13:13
        Tak wczesnie wstal tylko raz....
        teraz jest z nami do piatku
        niesety rodzice nie dorobili sie samochodu wiec czekala go jazda autobusem
        Moj tato jako maszynista jest przyzwyczajowy do takich godzin wstawaniasmile

        Wyrzuty mialam tym bardziej,ze w piatek musial isc na noc do pracy i
        wiedzialam,ze nie bedzie mogl spacsmilesmilesmile

        Ponodz odsypial do godz 12 w sobote
        • olamad Re: miec dziadka w domu.... 11.12.06, 13:15
          Ufff, bo już myślałam, ze masz zamiar ciągac ojca codziennie o tak kosmicznych
          porach..
    • endi100 Re: miec dziadka w domu.... 11.12.06, 22:25
      Masz naprawdę KOCHANEGO TATĘ. Ja tez mam takiego Kcperka dla którego Dziadek
      jest całym światem.Ale wątpię czy mój Tata podjąłby się opieki nad chorym
      wnuczkiem. Tylko Ci pozazdrościćsmile)))
    • 071979an Re: miec dziadka w domu.... 12.12.06, 09:12
      Super że masz takiego tatę.Mozemy podać sobie ręce bo ja też takiego mam.
      I też mam 2,5latka.Mój tato potrafi zająć się małym lepiej niz niejedna kobieta.
      Też w domu czysto,mały nakarmiony,spacer odprawiony to wielka pomoc i komfort
      psychiczny bo wiem ze mały w tym czasie jest szczęśliwy i że ma się dobrze
      kiedy mnie nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka