Gość: olaart Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 05.02.03, 22:46 Quelle, przeczytałam właśnie cały wątek, dlaczego Ty się już nie odzywasz? Czy nas tylko testowałaś? Mam nadzieję, że nie.Chciałam wtrącić tylko trzy grosze bo znam przypadek kobiety zgwałconej dość brutalnue, z pobiciem (to znajoma mojej mamy) przez własnego pijanego męża. Było to trzecie dziecko, zdecydowała się je urodzić i do dzisiaj żałuje bo jak twierdzi jakoś nie mogła wykrzesić z siebie odrobiny uczucia dla tego dziś już dorosłego człowieka. Urodziła bo bardziej bała się zabiegu, nie miała znikąd wsparcia, gwałtu nie zgłosiła na policję, do dziś jest z tym facetem. W "rodzinie" tej panuje wielki chłód... Tyle z zycia, o tej historii dowiedziałam się całkiem niedawno dyskutując z moją mamą o aborcji...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bestia Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 06.02.03, 07:53 ja bym usnunęła.Czy Twoja koleżanka była na policji po gwałcie. Bo z tego co się orientuję to policjant zgwałconej kobiecie może dać tabletkę niepozwalającą na zajście w ciążę.Współczuję Twojej koleżance Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berenika Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 06.02.03, 08:49 Kiedy pada pytanie, czyje dobro powinno być na pierwszym miejscu, dziecka czy osoby dorosłej, od razu odpowiadamy - dziecka.Dziecka, ponieważ jest bezbronne, całkowicie od nas zależne.W 99% sytuacji to jest prawda. Ale pozostaje ten jeden procent... Procent, kiedy wybór powinien wskazywać na dorosłego. I moim zdaniem to jest taka sytuacja.To dziecko jest nieświadome. Jeśli usunie się tę ciążę, nigdy nie będzie żyło, to prawda. Ale nie będzie cierpiało. Jego urodzenie natomiast może wcale nie dac mu szczęścia, bo może nigdy nie być zaakceptowane przez matkę, może być nieszczęśliwe z powodu takiego początku swojego życia.Natomiast prawie napewno nieszczęśliwa będzie matka. Ona, w przeciwieństwie do tego nie narodzonego dziecka, jest w pełni świadoma. Została skrzywdzona tak, ze chyba nie można bardziej i tego się nie da naprawić. Ale pogorszyć - można. Po co?To nie jest łatwy wybór. Ale bardzo, bardzo szczególny, bo tu nie stoją po przeciwnych stronach niewinne, bezbronne dziecko i świadomy, odpowiedzialny za swoje czyny dorosły.Tu obie strony są niewinne i bezbronne, a jedna z nich została straszliwie skrzywdzona i okaleczona na całe życie.I dlatego, według mnie, w tym szczególnym przypadku, ważniejsze powinno być dobro matki, a nie dziecka. Ale takie dobro, jakie ona swoją decyzją wybierze.Berek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oSka Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 06.02.03, 15:07 Odpowiadając QUELLE na Twoje pytanie, co bym zrobiła, będąc w takiej sytuacji mówię, że chyba bym nie urodziła. Raczej nie potrafiłabym kochać tego dziecka, mimo, że byłoby to moje dziecko..a urodzić i oddac potem do adopcji? To tez nie jest wyjście - a jeśli jednak nie znajdzie sie od razu rodzina zastępcza i dziecko trafi do domu dziecka? Czy będzie szczęśliwe?? Nie wiem...Ty jednak - jeśli jestes jej przyjaciółką - bądź przy niej, wspieraj ja, jak możesz. I przekaż jej ode mnie, że cokolwiek by nie zrobiła, nie będzie to złe. To po prostu będzie jej wybór. Tylko, że bardzo, bardzo trudny.A co do faktu samego gwałtu: zgadzam sie z Gosią1. Nikt , kto tego nie doświadczył, nie wie, co czuje taka kobieta. Jak nienawidzi siebie i swojego ciała...jak ciągle szuka W SOBIE ! winy..nikt, kto tego nie doświadczył nie wie, że GWAŁTU się nie zapomina...KIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 07.02.03, 16:42 QUELLE ja na twoim miejscu zrobiłabym wszysko aby być przy tej dzziewczynie,wspierac ją.Ale napewno starałabym się odwieść ją od myśli o usunięciu.Na jej miejscu chyba nie usunęłabym.Nie wiem czy potrafiłabym to zrobić.Jedno jest pewne nie znalazłam się nigdy w takiej sytuacji więc nie wiem co zrobiłabym gdyby mnie cos takiego spotkało,ale wiem,że to dziecko ma takie samo prawo do życia jak każde inne i napewno byłoby dla niej pociechą i kochałoby ją bezgranicznie.Ale decyzja należy do tej dziewczyny-w końcu to ona to wszystko przeżyła -nie ja i właściwie nie mnie ją osądzać...Quelle-ądź dla niej wsparciem w tych jakże trudnych chwilach,bądź przy niej,niech wie,że nie jest sama.Ja również chętnie podtrzymam ją na duchu,pomoge na ile bede mogła(jeśli ma dostęp do kompa to możesz podać jej mój e-mail!)Trzymam kciukiKasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamamisiaka Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 21.02.03, 16:44 Jeżeli nie chciałabym tego dziecka zdecydowanie bym usunęła ciąże - na świecie i tak jest za dużo niechcianych dzieci- Poza tym nie można mylić pojęć: usuniecie ciąży we wczesnym stadium to nie to samo co zabicie dziecka - nie przesadzajmy.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YennaM Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii drogie eMamy IP: *.* 07.02.03, 20:25 JAGUS napisała/ł:>Ona osobiscie nie chce tego dziecka (z wiadomych powodow)i chce ja usunac.Jak wy postapilybyscie na jej miejscu(postawcie sie prosze na moment na jej miejscu) ABSOLUTNIE NIKOMU TEGO NIE ZYCZAC!!!!> Usunely byscie taka ciaze czy nie???> > Niewiedzaca co doradzic Agnieszka.Miałam sie nie odzywać w tym wątku, ale rozgorzala dyskucja z "usunąć"-"nie usunąć" I nie zdzierżyłam.Aga, a co Ty chcesz doradzać?Zeby usuneła, nie usunela?Przeciez dziewczyna juz podjela decyzje. Sama o tym piszesz. Chcesz ją naciskać, przekonywać , racjonalizwać jej wybory? utwierdzać? a moze wrecz przeciwnie-przekonać do tego dziecka?Bez sensu, quelle.Wybacz, ale to JEJ ZYCIE Myślę, ze po prostu powinnac przy niej byc i pozwolic samodzielnie decydowac.Bez naciskow, sugerowań - w te czy wewte.Dziewczyna i tak ma przerąbane.A Wam drogie eMamy dziwie sie, że w ogole podjęlyscie sie doradztwa w tej sprawie - ciekawe, jaka mialaby mine ta dziewczyna czytajac ten wątek.Tym razem to sprawa tamtej dziewczyny.Tylko jej.Nie pomyslalyscie o tym, prawda?Zniesmaczona YennaM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leska Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 21.02.03, 01:32 Nie wiem co bym zrobila w takiej sytuacji...wiem jedno ze raczej nie usunelabym ciazy...mysl ze zabilam wlasne dziecko byla by wiekszym obciazeniem niz wspomnienie gwaltu. Nie moglabym zyc z ta swiadomoscia ze to ja bylam winna smierci dziecka. Sa jednak rozni ludzie i jezeli sumienie tej dziewczynie na to pozwala to jest jej wybor i jej nie osadzam. Tylko czy napewno bedzie ona mogla z tym zyc? zapomniec ze pozbawila zycia male bezbronne dziecko? Jestem przeciwna aborcji ale tez uwazam ze sa wyjatki do ktorych nalezy wlasnie gwalt. Zycze powodzenia i trafnych decyzji. -OlA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiaoriona Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 21.02.03, 23:12 Ja wiem czego bym nie zobiła, nie urodziłabym tego dziecka za nic, nie wyobrażam sobie 9 miesięcy w ciąży, i porodu!!!!!!!!!!, i jest mi niedobrze kiedy o tym myślę.Wiecie co ,nie mogę sobie wybrazić kobiety zgwałconej, która godzi się na to żeby takie dziecko urodzić , chyba , że jej po tym gwałcie odbiło !!!!!!!!!!!!Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b2259 Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 22.02.03, 04:18 Ja (taj jak Maja) czytam sobie i jest mi smutno. Nie wiem co bym doradzila Twojwj kolezance Agnieszko, po prostu nie wiem. Gwalt jest gwaltem, zlem, plugastwem itd., ale... No wlasnie. Czy usuniecie ciazy nie jest jeszcze wiekszym zlem? nie chce sie tu wdawac w dyskusje o moralnosci, etyce, zasadach, prawach. Jest pewne, ze kazda decyzja (usunac, czy nie) znaczaco wplynie na zycie tej dziewczyny. Jak usunie zostanie jej wspomnienie, zal, zlosc, a w przyszlosci (gdy bedzie patrzyc na spiace buzie swoich "chcianych" dzieci) moze i wyrzuty sumienia. jezeli urodzi przyjda obowiazki, tlumaczenia (dlaczego nie ma tatusia?), ale mysle, ze taka malenka istote da sie pokochac, bez wzgledu na to, kim byl ojciec.Na Twoje pytanie wobec tego odpowiadam: nie doradzaj niczego. Wspieraj ja, pomagaj, pomoz jej przetrwac w kazdej sytuacji, bez wzgledu na jej decyzje. Nie bierz na siebie odpowiedzialnosci za zycie dwoch istnien, nie na tym polega przyjazn.A ja? Ja bym urodzila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniusiaj Re: Niechciana Ciaza IP: *.* 22.02.03, 09:55 Wiele jest trudnych pytań i wiele trudnych odpowiedzi. Z pewnością ta sytuacja dla kazdej z nas byłaby trudna, lecz każda z nas przeżyłaby to w inny sposób / to chyba zalezy od psychiki kobiety/. Wiem jedno na pewno teraz potrzebuje wiele ciepla i bliskiej osoby po to aby mogła sama zdecydować jak ma dalej postąpić. Lepiej niech teraz nie pojmuje zbyt gwałtownych decyzji, bo mogą być one właśnie teraz nieadekwantne /przemawia prze nią żal, rozgoryczenie/ na wszystko trzeba czasu /wiem, że nie ma go dużo/, ale jakaby nie była ta decyzja to zawsze matka wie czy jest ona słuszna czy nie. Pozdrawiam jestem z Wami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adzia Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii drogie eMamy IP: *.* 06.02.03, 09:39 Yenna - toż samo pisałam powyżej. Ale Ty troche dobitniej i chyba tak trzeba, żeby zamknąć ten wątek Pozdrawiam głos rozsądku.Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Behemot Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii drogie eMamy IP: *.* 06.02.03, 09:54 Czy nie zauważyłyście drogie dziewczyny, że mamy głównie odpowiadały na zadane pytanie co one by zrobiły? Chyba to im wolno? Wiele mam stwierdziło, że to jest jej wybór i jej tragedia. Nie pamiętam by któraś z mam napisała, że ta dziewczyna musi koniecznie usunąć alno koniecznie urodzić.A może cała historia jest zmyślona? Może autorka postu chce tylko poznać nasze opinie co do ciąży z gwałtu? Nie rozumiem dlaczego uważacie się za jedyne rozsądne i pełne empatii.Czy na tym forum można o czymkolwiek dyskutować, wyrażać swoje opinie? Zaczynam mieć wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YennaM Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii drogie eMamy IP: *.* 06.02.03, 10:11 Behemot, no dobra.Przyjmijmy, ze to Ty zostałas zgwalcona i jestes w ciazy, ok?Przychodzisz do kolezanki i informujesz o zdarzeniu. POKRESLAM: informujesz. I informujesz, co chcesz zrobic. Ciagle poidkreslam: informujesz.Kolezancka wlacza edziecko (nie jestesmy tutaj anonimowe, nawet jesli tak sie Tobie wydaje) i robi z Twojej sprawy hallo na cala polske i pol swiata.Kilka pytan (zboczenie zawodowe, my nauczyciele tak mamy):1. czy bylabys zadowolona takiego obroru sprawy?2. czy chcialabys, zeby kolezanka na sile przekonywala Cie do urodzenia dziecka (bo o to chodzi przeciez - decyzja "usunąć" zostala podjeta)3. otwierasz wątek na edziecku i czytasz cala cudowna dyskusjemiod na serce Ci sie leje oczywiscie.> Czy na tym forum można o czymkolwiek dyskutować, wyrażać swoje opinie? Zaczynam mieć wątpliwości.Taaaa... bo chodzi o to, zeby wyrazic opinie.Tak, po prostu nie zrozumialam.Empatie chowam do kieszeni.Bezduszna opinia.Kto jest mądry, wie o czym pisze.A Tobie Behemot zycze wysluchania jak nawiecej opinii na temat Twojego prywatnego zycia.YennaMI koncze swoja obecnosc w tym wątku.Ble, rzygac mi sie chce, jak mysle, jakie jestescie bezduszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Behemot Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii drogie eMamy IP: *.* 06.02.03, 11:04 YennaM napisała/ł:> Przyjmijmy, ze to Ty zostałas zgwalcona i jestes w ciazy, ok?> Przychodzisz do kolezanki i informujesz o zdarzeniu. POKRESLAM: informujesz. I informujesz, co chcesz zrobic. Ciagle poidkreslam: informujesz.> Kolezancka wlacza edziecko (nie jestesmy tutaj anonimowe, nawet jesli tak sie Tobie wydaje) i robi z Twojej sprawy hallo na cala polske i pol swiata.To może miej pretensje do autorki postu, że pisze o cudzych problemach nie do mnie i innych dziewczyn. O ile wiem nie ujawniła nazwiska kolezanki. Może Cię to zdziwi, ale nie znam QUELLE ani jej koleżanek. Ty znasz? Wiesz o kogo chodzi? Czy tylko jedna osoba w Polsce została ostatnio zgwałcona? Pół Polski i pół świata czyta edziecko? Nie wiedziałam. A nawet jakby to czy pół Polski i pół świata nie orientuje się, że istnieje problem ciąży z gwałtu? Czy to wymyślony problem? Jak się o czymś nie mówi to to nie istnieje? > Kilka pytan (zboczenie zawodowe, my nauczyciele tak mamy):> 1. czy bylabys zadowolona takiego obroru sprawy?> 2. czy chcialabys, zeby kolezanka na sile przekonywala Cie do urodzenia dziecka (bo o to chodzi przeciez - decyzja "usunąć" zostala podjeta)> 3. otwierasz wątek na edziecku i czytasz cala cudowna dyskusjeCzy ktoś powiedział, że kolezanka ma na siłę przekonać o urodzeniu dziecka? Czy przeczytałaś mój ostatni post i post dziewczyn dokładnie? Nie wiem co bym zrobiła, gdyby mnie spotkała taka tragedia: na pewno na moją decyzję nie miałaby wpływu koleżanka ani nikt z forum. To moje życie. Jeśli zwierzyłabym się koleżance, to musiałabym się liczyć z tym, że wypaple. Kobiety takie są niestety, dlatego staram się nie zwierzac z istotnych spraw koleżankom. > Czy na tym forum można o czymkolwiek dyskutować, wyrażać swoje opinie? Zaczynam mieć wątpliwości. > Taaaa... bo chodzi o to, zeby wyrazic opinie.Przypominam ci po raz ostatni,bo chyba nie zrozumiałaś że autorka postu prosiła o opinie i dostała je. > Tak, po prostu nie zrozumialam.> > Empatie chowam do kieszeni.> Bezduszna opinia. > Kto jest mądry, wie o czym pisze.> A Tobie Behemot zycze wysluchania jak nawiecej opinii na temat Twojego prywatnego zycia.Jakiego prywatnego życia? Bo ktoś powiedział co by zrobił gdyby był w ciązy z gwałtu to już jest opina na temat życia czyjejś koleżanki! Brak logiki kompletny. Na formu pojawia się wiele postów, które mówią więcej o czyimś życiu i jakoś to nie razi.> Ble, rzygac mi sie chce, jak mysle, jakie jestescie bezduszne.Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aluc Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii drogie eMamy IP: *.* 06.02.03, 12:20 Yenna - chwylunia po pierwsze samo pytanie zostało zadane w socjologiczny sposób - "co byście zrobiły" a nie "co ja mam biedna robić i jak doradzić", przez skórę czuję, że niekoniecznie o poradę chodziłopo drugie, to że wątki z osobistych zbaczają często na tory ogólnoludzkie i filozoficzne - ot, cały urok forumowej dyskusji po trzecie na anonimowość to sobie wszystkie ciężko pracujemy, jak kto opowiada ze szczegółami o swoim pożyciu intymnym, a reszta doradza, to dla mnie to jest bardziej wchodzenie z kaloszami do czyjegoś łóżka, partner przecież bardziej identyfikowalny niż jakaś tam przyjaciółka, a jakoś nikt wtedy nie ma refleksji, co by powiedział, jakby przeczytał, że żona robi to z musu i bez przyjemności mnie co insze w tym wątku przeraża to o czym wspomniała Berek - że dziecko a i owszem, ale że kobietę sprowadza się do roli żywego inkubatora, to już cichho szano i coś, co mnie zawsze powala - ze gwałt gwałtowi nierówny, bo ona mogła sprowokować - dziewczyny, którym przez myśl przeszła taka koncepcja, poczytajcie wczorajszą Politykę, tam jest artykuł o traktowaniu w Polsce ofiar przestępstw, i stoi czarno na białym, że kobiety nie zgłaszają gwałtów bynajmniej nie dlatego, że się wstydzą czy coś, ale że boją się takiego właśnie, powszechnego, traktowania tych przypadków, a mnie obrzydzenie bierze, jak słyszę, jak wysoki sąd (w spódnicy i z cyckami, a jakże) przepytuje tysiąc razy nie na okoliczość, jak wyglądał gwałciciel, tylko ile nad kolanami konczyła się kiecka ofiary i czy miała duży dekolt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata32 Re: Niechciana Ciaza - do Yenny, Giny i nie tylko IP: *.* 06.02.03, 10:16 Choć zdanie na zadany temat mam dokładnie odwrotnie od Giny - zgadzam się z nią w tej kwestii, że pytanie było postawione, co byśmy zrobiły będąc w takiej jak koleżanka autorki postu sytuacji.Napisałam, co ja bym zrobiła, a nie co ta koleżanka ma zrobić.PozdrawiamBeata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berenika Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii - drażliwe tematy - do YennyM IP: *.* 06.02.03, 11:57 Yenno, czy wolno mi się z Tobą nie zgodzić? Wszystkie dziewczyny tutaj wypowiadały się z ogromną życzliwością dla tej dziewczyny. Nikt jej niczego właściwie nie doradzał, a tym bardziej nie narzucał. Ograniczałyśmy się do wypowiedzenia zdania na temat sytuacji, nie osoby.Oczywiście, że jest to sytuacja bardzo trudna. Ale to, że nie będziemy o niej mówić, niczego nie naprawi. Wręcz przeciwnie. każdy gwałt jest niesłychanie bolesnym przeżyciem. Czy to znaczy, że nie należy w ogóle o gwałtach rozmawiać? Bo można kogoś urazić?Dobrze wiesz, że tak naprawdę to, czy ktoś poczuje się urażony, nie zależy od tego, jak poważny jest jego problem. O ile pamiętam, gwałtowne dyskusje, w których dochodziło niemal do inwektyw, wybuchały na tym forum na tematy:- karmienia piersią- karmienia butelką- karmienia kaczek- prasowania mężowi koszul bądź nie- spania z dzieckiem bądź bez dziecka- usypiania dziecka bądź nauki samodzielnego zasypiania- jedzenia czegokolwiek w ciąży i poza nią- dbania o pięty- aborcji- chodzienia do kościoła- chrztów, ślubów i pogrzebów- dobroczynności oraz dobroczyńców- ubierania dzieci w markowe bądx niemarkowe ciuszki- tego, czy biedny może być człowiek mający komputer...I tak dalej. jak widać, tematy o róznym stopniu ważności, a wszystkie wywołują żywe uczucia. I wydaje mi się, że to dobrze, że dyskutujemy o tym, co własnie może nas jakoś dotknąc osobiście. Bo często tak jest - to też wiele razy na forum się pojawiało - że kiedy nieszczęście już nas dotknie, nie umiemy o tym mówić albo inni nie umieją z nami rozmawiać. A zdyskusji, jeśli jest prowadzona w dobrej intencji i w sensownym tonie, zawsze mogą wyniknąć jakieś pożyteczne przemyślenia.Jeśli zaś chodzi o to, ze został tu opisany czyjś konkretny przypadek, a osoba zainteresowana o tym nie wie i może się dowiedzieć w nieprzyjemny dla siebie sposób... cóż, nie wiem, jak by to było, gdybym to ja się znalazła w takiej sytuacji. Ale nawet, jeśli czułabym się zraniona tym, że Quelle opisała moje prywatne problemy, to może zwróciłabym też uwagę na ogółnie bardzo współczujący ton tych wszystkich wypowiedzi i zrobiłoby mi się chociaż trochę lepiej? nie wiem, nie byłam w takiej sytuacji. Myślę, że mogłoby z tego wyniknąć zarówno coś dobrego, jak i coś złego.To Quelle zdecydowała się tu napisać. Możesz oceniać to, czy dobrze zrobiła. Ale skoro już to zrobiła, to chyba zbędnym mnożeniem bytów byłoby teraz wymaganiem od nas, żebyśmy w ogóle nie odzywały się na ten temat, bo gdyby ewentualnie.... itd. Mam wrażenie, że na tym forum jednak przesadza się czasem z tym, co kogo może urazić. Wszystko może kogoś urazić, jeśli ktoś chce się poczuć urażony. To jest w końcu forum dyskusyjne i służy wymianie myśli. Dopóki nie obrażamy się nawzajemy, powinniśmy dyskutowac o wszystkim i to jak najwięcej. Sądzę, że robimy się od tego mądrzejsi.Przynajmniej ja Berek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MajaB Re: Niechciana Ciaza -trochę emapatii - drażliwe tematy - do YennyM IP: *.* 20.02.03, 21:23 wiecie co tak sobie czytam i czytam te wszystkie wypowiedzi i sie zastanawiam co ja bym zrobiła na mniejscu tej dziewczyny ..(wiem jedno może jestem dziwna)Ja bym urodziła to dziecko i kochała bym je jak bym mogła najmocniej bo to jest dziecko ,maleńka istotka,nic nie winna brudów tego świata ...nigdy nie zostałam zgwałcona i nie wiem jaki to ból ale zawsze byłam śilna i wiedziałam czego chce ...Oczywiście każdy ma prawo do własnych decyzji...ale jakoś nikt nie zrobił założenia że takie dziecko naprawde można pokochać i być dla niego całym światem...rany czas wygoi a dziecko niekoniecznie musi sie kojażyć z dniem poczęcia....kobiety są śilne a dziecko zawsze bedzie tylko dzieckiem .Nie wiem czy tylko ja tak uważam ,może jestem inna ale ja bym je poprostu KOCHAŁA i nigdy bym nie pozwoliła żeby odczuło sie odrzucone czy niechciane dlatego że na swiecie jest tyle zła i nieszcześćPozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś