Dodaj do ulubionych

tak mi się zebrało

22.01.07, 14:33
Wiecie co, wyszłam z psem na chwilkę i zobaczyłam że dookoła zwykłej szarej
podstawówki na moim osiedlu chodzi ochroniarz. Chodzi bo pewnie takie teraz
są standardy i pewnie dlatego, że musi chronić dzieci przed nimi samymi i
przed "dorosłymi". I tak sobie myślę, że ciężkie czasy przede mną. Jak tu
wychować małe dziecko na fajnego faceta w takich czasach jakie mamy?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:40
      > wychować małe dziecko na fajnego faceta w takich czasach jakie mamy?
      e tam, przesada. Zawsze kolejne pokolenia będą biadolić na nowe czasy itp itd...
      A w międzyczasie częśćchłopców będzie wyrastać na fajnych facetów, a część na
      totalnych dupków. Jak zawsze w ciągu tych setek lat... smile
      • agnieszkamodras Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:44
        Chciałabym, żeby nie był dupkiem. Mam nadzieję,że się uda. smile
        • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:50
          no właśnie agniecha nawet łobuziak lepszy niz dupek,
          ja tez ma 2 synów, chowam na twardzieli,
          bo wole żeby inni skarzyli na nich niż oni płakali na innych
          • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:54
            aguskin napisała:

            > no właśnie agniecha nawet łobuziak lepszy niz dupek,
            > ja tez ma 2 synów, chowam na twardzieli,
            > bo wole żeby inni skarzyli na nich niż oni płakali na innych


            tzn wolisz zeby byli "oprawcami" niz "poszkodowanymi"

            wiesz jak wyglada zycie "twardziela"????
            • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:10
              joasiiik oczywiście w granicach mojego rozsądku,
              napisłam łobuziak, a nie łobuz
              nie mówie na dzień dobry walnij mnie synuś w ryja idz kopnij ojca,
              ale starszy 8 lat nie da sobą pomiatać, nigdy nie był mazgajem co to nie
              zostanie na kulkach bez mamusi,
              umie stanac w swojej obronie, i wie że czasem lepij ominąć, czy uciec jak
              czycha nieznane niebezpieczeństwo,
              ale nie zmuszam do mówienia dzień dobry sąsiadom,( bo skąd pewność, że któryś
              to nie pedofil ile przypadków że najbliżsi krzywdzą dzieci i znajomi, bo
              dziecko ufało i poszło)
              po prostu uważam że mniej miłe dziecko dla otoczenia tym mniej zagrożeń,
              to nie znaczy że jest małym chamem,
              ale czasy się zmieniają i ja się dostosowywuje, co nie znaczy że mnie to nie
              przerasta ale z wiatrakami jestem za słaba żeby walczyć, walcze o dobro mojego
              dziecka na ile potrafie
              • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:17
                aguskin napisała:

                > joasiiik oczywiście w granicach mojego rozsądku,
                > napisłam łobuziak, a nie łobuz
                > nie mówie na dzień dobry walnij mnie synuś w ryja idz kopnij ojca,
                > ale starszy 8 lat nie da sobą pomiatać, nigdy nie był mazgajem co to nie
                > zostanie na kulkach bez mamusi,
                > umie stanac w swojej obronie, i wie że czasem lepij ominąć, czy uciec jak
                > czycha nieznane niebezpieczeństwo,
                > ale nie zmuszam do mówienia dzień dobry sąsiadom,( bo skąd pewność, że któryś
                > to nie pedofil ile przypadków że najbliżsi krzywdzą dzieci i znajomi, bo
                > dziecko ufało i poszło)
                > po prostu uważam że mniej miłe dziecko dla otoczenia tym mniej zagrożeń,
                > to nie znaczy że jest małym chamem,
                > ale czasy się zmieniają i ja się dostosowywuje, co nie znaczy że mnie to nie
                > przerasta ale z wiatrakami jestem za słaba żeby walczyć, walcze o dobro
                mojego
                > dziecka na ile potrafie



                Wypowiem sie z punktu widzenia N-padagoga.
                Ostatnio przeprowadzalam ankiete potem pogadanke z uczniami na temat zasad
                wychowania (miedzy innymi o zasadzie DZIEN DOBRY) z ankiety wynika,ze ok 60%
                uczniow uzywa tego zwrotu a ok. 40% nie wynioslo tego z domu) pytania tez
                dotyczyly domu rodzinnego itp.
                Problem blahy by sie wydawalo...
                dziecko uczeszczajace do danej szkoly musi przestrzegac ppewnych regol i norm.
                W mojej duza wage przyklada sie do dobrego wychowania....
                rola N jest taka,ze jak rodzic nie wychowal to N musi to skorygowac.
                • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:36
                  naszczęście pedagog w szkole mojego syna,
                  ma takie samo zdanie jak ja,ograniczone zaufanie,
                  po to odbywaja sie pogadanki z policją,
                  a beznadziejne dzien dobry nie świadczy o żadnym wychowaniu,
                  mi moi nieletni podopieczni kłaniaja się z daleka, nawet z dobrego wychownaia,
                  wyjmą papieros z 10 letnich ust, czy schowaja piwko za siebie,
                  a nawet najgorszy z nich przepuścił mnie w drzwiach,
                  ale nie chciałabyś znaleść sie obok nich w ciemnej ulicy,
                  a nawet przeczytać ich akt
                  także grzeczność w stylu :dzień dobry: do obcych na mnie nie działa,
                  a pewne osoby trzyma z dala, bo jak kilka razy nie odpowiem mówia chamka i
                  więcej nie zaczepiają,
                  a od głupiego dzień dobry często sie zaczyna
                  a pozyczyłaby pani 5 zł,
                  a czemu mąż nie trzyma samochodu w garażu
                  a ile ma juz malutki
                  a starszy to taki ładny i duży
                  a mnie to .....
                  • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:43
                    kazdy rodzic ma prawo swobodnego wychowania swoich dzieci
                    jezeli uwazasz,ze ograniczenie kontakotw uchroni Twoje dziecko przed
                    nieszczesciem to ok.
                    Ja jestem innego zdaniasmile
                    Dziecko powinne byc swiadome zagrozen
              • gryzelda71 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:01
                Teraz wiem,czemu dzieci sąsiadów nie maja w zwyczaju mówić dzień dobry.
                • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:07
                  gryzelda takie ważne to dzień dobry, chciałoby Ci się odpowiadać
                  jak pisalam matka mi kazała,
                  to był koszmar spotykasz starego sąsiada 4 raz i mówisz 4 raz dzień dobry, bo
                  może dziadyga nie pamięta że 3 razy mówiłam i naskarży matce?
                  a kto to sąsiad ? obcy człowiek który z jakis powodów życiowych mieszka blisko
                  • gryzelda71 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:10
                    Twoje dzieci i Ty decydujesz co ważne, a co nie.Ja tylko napisałam,ze już wiem,czemu 10 latka udaje,ze mnie nie zna.Pewnie sie boi.
                  • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:12
                    widzisz masz przykre doswiadczenia z dziecinstwa i teraz sama postepujesz
                    inaczej..
                    czy mowienie dzien dobry to taka trauma?
                    czasami ten obcy czlowiek,moze uratowac Twoim dzieciom zycie
                    nie bardzo widze sens w dopatrywaniu sie w kazdym "obcym" pedofila czy
                    mordercy....
                    • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:37
                      zgadzam się tylko jak rozpoznac tego co 10,
                      to nie trauma z dzieciństwa choć też rzutuje,
                      ale po wielu latach pracy i obcowaniu z tą gorszą stroną ludzi,
                      cieszę się że to rozumiecie i nie potępiacie,
                      tak jak i ja szanuje Wasze wychowanie i podejście
                      jedni przesadzaja ze strachem inni z zaufaniem
                      • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:42
                        aguskin napisała:

                        > zgadzam się tylko jak rozpoznac tego co 10,
                        > to nie trauma z dzieciństwa choć też rzutuje,
                        > ale po wielu latach pracy i obcowaniu z tą gorszą stroną ludzi,
                        > cieszę się że to rozumiecie i nie potępiacie,
                        > tak jak i ja szanuje Wasze wychowanie i podejście
                        > jedni przesadzaja ze strachem inni z zaufaniem


                        strasznie haotycznie piszesz...
                        widzisz w wychowaniu trzeba znalesc ten "zloty srodek" i wszystko dokladnie
                        wywazyc,aby nie skrzywdzic dziecka przez swoje niedopatrzenie.
                        Uwazam,ze dziecko ktore klania sie sasiadom ma do nich szacunek jako do
                        drugiego czlowieka, nie znaczy to,ze na kazde zawolanie "obcego" i sasiada ma
                        isc...
                        trzeba z dzieckiem rozmawiac o niebezpieczenstwach, uswiadamiac co moze mu
                        grozic, jednak tak sprytnie i rozwaznie,zeby nie pozostawiac w nim strachu do
                        otoczenia i swiata.

                        bo nie ma nic gorszego niz zaleknione dziecko....
                        • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:57
                          joasiiiik nie każdy skończył pedagogike, i nie każdy znajduje "złoty środek",
                          nie wychowuje synów na zalęknionych , wręcz przeciwnie,
                          ale staram się uświadomić, że nie każdy miły człowiek jest dobry,
                          i że on nie musi być dla wszystkich miły,
                          nie lubie obłudy, a jak pisałam te niby grzecznościowe nawyki wyniesione z domu
                          czy ze szkoły, nie muszą świadzyć o dobrym wychowaniu tylko o przyzwyczajeniu
                          do pewnych zachowań,
            • kasia0802 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:13
              joasiiik25 napisała:

              > aguskin napisała:
              >
              > > no właśnie agniecha nawet łobuziak lepszy niz dupek,
              > > ja tez ma 2 synów, chowam na twardzieli,
              > > bo wole żeby inni skarzyli na nich niż oni płakali na innych
              >
              >
              > tzn wolisz zeby byli "oprawcami" niz "poszkodowanymi"
              >
              > wiesz jak wyglada zycie "twardziela"????




              a Ty wiesz?
    • mathiola Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:41
      oj tak, codziennie myślę o tym samy. Chyba lepiej nie myśleć, bo nic się nie
      wymyśli. Może będzie lepiej za jakiś czas. Mój były wykładowca od teorii
      wychowania twierdzi, że musi to wszystko dojść do jakiegoś pułapu, a potem
      oklapnie i wróci do normy, no bo ile czasu może być gorzej i dokąd to gorzej
      może się ciągnąć, żeby ludzkość się nie samounicestwiła?
      • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:49
        Szlam po syna do przedszkola tuz kolo chodnika siedzialo na lawce dwoch
        chlopakow(na oko 15-16 lat) i pili piwo palac papierosy. Nie zwrocilam im uwagi
        mimo,iz o godz 13 powinni byc w szkole...ale przeszlam obok.
        Z ok 15 min wychodzac z dzieckiem zauwazylam,ze puszke po piwie wyrzucili tuz
        pod brama dzielaca przedszkole az sie we mnie zagotowalo.
        Podeszlam i poprosilam,aby puszke podniesli i wrzucili do kosza stojacego
        opodal.
        Nagadali sie troche,ze w domu tez tak robia, ze MATKA za nich sprzata i,ze
        fajnie im sie pije piwo!!!!
        Stalam patrzac i sluchajac co mowia i czekajac az puszka zostanie podniesiona.
        I tak sie stalo. Wrzucili puszke do kosza a ja poszlam dalej.


        Pracuje w SP specjalnie jakis patologii czy anormalnych zachowan wsrod dzieci
        nie zglaszaja mi nauczyciele.Przewaznie drobne sprzeczki, nieporozumienia,
        glupie zarty....
        Uwazam,ze dzieci w SP jeszcze obawiaja sie kar za nieporzadane, naganne czyny
        (moze maja jeszcze szacunek do rodzica i N) gorzej sprawa wyglada juz w
        gimnazjum.
        • syriana Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 14:57
          >Jak tu wychować małe dziecko na fajnego faceta w takich czasach jakie mamy?

          eee..

          zawsze jakieś "czasy mamy" i nigdy nie będą one takie jakbyśmy chcieli
          rób swoje i już
          • agnieszkamodras Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:02
            czyli uwazacie ze szukam problemu tam gdzie go nie ma?
            • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:06
              Nie,nie szukasz problemu.
              Jestes matka i po prostu martwisz sie losem swojego dziecka (to przeciez
              naturalne)
              a ze swiat mamy taki jaki mamy, wiec masz prawo zastanawiac sie nad
              przyszloscia syna
              • syriana Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:10
                jaki mamy świat?
                jaki był 25 lat temu?
                wtedy rodzice nie martwili się o przyszłość dzieci?

                zawsze się martwili i to jest normalne
                nie rozumiem tylko takiego biadolenia, że TERAZ to jest strasznie i jak tu
                dzieci wychowywać

                świadomie i z przekonaniem, że jesteśmy tylko i aż rodzicami
                • agnieszkamodras Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:15
                  Napisał sobie czlowiek ot tak co mu na sercu lezy popoludniowa porą, ale złego
                  słowa użył i od razu dowiedział się że biadoli. Moze faktycznie lepiej gadac o
                  bidetach i torebkach to sie po lbie na dzien dobry nie dostanie.
                  • syriana Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 15:20
                    >Moze faktycznie lepiej gadac o bidetach i torebkach to sie po lbie na dzien
                    dobry nie dostanie.

                    chyba trochę przesadzasz (i nie o biadoleniu teraz mówię)
                    czy tak trudno Ci zaakceptować, że można inaczej spojrzeć na problem przez
                    Ciebie opisany?

                    a temat jak każdy inny
                    jednego przyszłość dziecka skłania do głębokich przemyśleń, innego miejsce
                    bidetu w życiu...
    • agnieszkamodras Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:07
      Dzień dobry. Jestem fajnym chłopcem. Lubię biegać i się śmiać. Czytam ksiązki.
      Przepraszam, gdy kogoś skrzywdzę. Proszę, gdy chcę coś dostać. Dziękuję, nie
      będę kręcił komórką pornofilmów w toalecie dla dziewczynek. Do widzenia. Chyba
      jedno drugiemu nie przeszkadza?
      • syriana Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:15
        >Chyba jedno drugiemu nie przeszkadza?

        rozwiniesz co miałaś na myśli?
        • agnieszkamodras Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:20
          Chodzi mi o to, że dziewczyny się kłocą czy i komu dzieci powinny mówić dzień
          dobry. Moim zdaniem można byc grzecznym w znaczeniu tradycyjnym (mówić magiczne
          słowa) i dawać sobie radę z ludźmi. Cały czas czekam na wypowiedzi typu co
          próbujecie wpoić swoim dzieciom, jakie wartości? Jak tłumaczycie kto to
          pedofil? Jak sprzedajecie alternatywy dla bycia blockersem?
          • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:24
            agnieszkamodras napisała

            że dziewczyny się kłocą


            nie kloce sie a MOWIE
            • agnieszkamodras Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:28
              Naturalnie, dziewczyny mówią, nigdy się nie kłócą. Ach ten mój niewyparzony
              jęzor. Przepraszam.
              • joasiiik25 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:30
                czasami sie kloco to noramlne
                ale w tej chwili nawet nie mialam zamiaru sie WYKLUCACsmile bo nie ma o cosmile
          • sir.vimes A ja na temat. 22.01.07, 16:45
            Trudny temat zadałaśsmile

            To są normalne obawy - podejrzewam , że nasze matki tez się denerwowały czytając
            o "zaniedbanych" dzieciach z kluczem na szyi , co to NAPEWNO zejdą na złą drogę.
            My czytamy o molestowaniach w gimnazjach, o narkotykach w szkolnym kibelku itp.
            Nie ma jednej alternatywy dla bycia blokersem - jest milion możliwych opcji.
            Przede wszystkim do oporu rozwój własnych pasji i pasji dzieckasmile Człowiek
            ciekawy świata nie zadowoli się staniem pod blokiem i pluciem na chodnik i nie
            będzie zważał na duperele.
    • figrut Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 16:36
      Podzielam zdanie Aguskin. Mam troje dzieci i całą trójkę staram się wychować na
      takich, co to nie dają sobie w kaszę pluć. Mam dwóch braci, starszy był
      wychowywany na zasadzie "synku, nie wolno się bić", młodszy "synku, sam nie
      zaczynaj, ale jak ktoś cię uderzy, to oddaj tak, żeby drugi raz się nie
      odważył". Mnie też mówiono "masz ręce to się broń jak ci ktoś krzywdę zrobi".
      Mój niemąż jako pierwsze dziecko był wychowywany głównie przez babcię na
      zasadzie "wnusiu, nie wolno się bić", jego młodszy brat był już wychowywany w
      większości przez matkę czerpiącą wiedzę z błędów wychowawczych młodszego, czyli
      "ktoś cię uderzy, broń się, od tego masz ręce". Teściowa trochę za późno zaczęła
      tak uczyć mojego niemęża który na początku swojego dzieciństwa był ofiarą losu
      poniewieraną przez silniejszych od siebie. Efekt tego jest taki - mój starszy
      brat gdy dorósł, poczuł w sobie siłę i odbijał sobie dzięki tej sile na tych,
      którzy mu za skórę zaleźli za to, że wcześniej był bity przez innych - mścił się
      za swoje siniaki z dzieciństwa i mści się do tej pory. Mój niemąż zachowuje się
      tak msamo jak mój starszy brat - poczuł się silny i ma chęć odpłacić wszystkim
      którzy z nim zadzierają za swoje sińce z dzieciństwa kiedy bronić się nie
      potrafił. Mój młodszy brat takiej potrzeby nie czuje, nie czuje jej też młodszy
      brat mojego niemęża, bo wszystkie "porachunki" wymierzał z miejsca nie czekając
      na zemstę kilka lat. Ze mną jest podobnie jak z młodszym bratem. Młodszy brat i
      brat mojego niemęża są ludźmi spokojnymi nie wdającymi się w niepotrzebne bójki
      jako dorośli ludzie, mój niemąż i mój starszy brat zawsze "muszą" się na kimś za
      coś zemścić. Wolę uczyć swoje dzieciaki, że mają się bronić w danym momencie, a
      nie, żeby przez lata narastało w nich poczucie wyrządzonej im krzywdy i chęć
      zemsty gdy poczują się mocni.
      • aguskin Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 17:14
        figrut z zasadą nie zaczynaj, ale tez masz rece i język zgadzam się w 100%,
        jak i z dziewczyną wyżej piszącą że trzeba rozwijać zainteresowania,
        żeby mogło dzicko jak najwięcej poznać i umiało wybrać coś wartościowego,
        a i szansa że spotka podobnych większa,
    • nova_lijka Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 17:18
      Nihil novi sub soli - nie tylko Agnieszka biadoli:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=52353813
      • agnes123 Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 19:09
        to fakt... sądzę,że nasze mamy miały "spokojniejsze"czasy,kiedy my byłbyśmy
        dziećmi.Nie było chociażby tych chorych bajek,które są teraz a potem dzieci w
        szkole naśladują "W11" - szok!
        • sir.vimes Re: tak mi się zebrało 22.01.07, 19:10
          A któż tym dzieciątkom pozwala oglądać W11 i w jakim celu? Nie rodzice aby?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka