Dodaj do ulubionych

Potrzebna pomoc dla Bajbusa

30.04.03, 08:55
Kochani!
Wiele z Was na pewno pamięta niestrudzoną Marzenkę-Bajbusa, osobę o ogromnym
sercu i zapale do pomagania wszystkim wokół. Tym razem to ona potrzebuje
pomocy. Poniżej wklejam (za zgodą autorki) post KasiRybki zamieszczony na
maluchach. Pomyślałam, że nie każdy bywa na tamtym forum, a i tu jest sporo
osób, które zna Bajbusa i być może będzie chciało pomóc.


Kochane Dziewczynki !
Wybaczcie, że o tym piszę po raz drugi, ale czuję gdzieś wewnętrznie, że
muszę. Marzena jest w naprawdę tragicznej sytuacji. Brakuje jej dosłownie
wszystkiego, a więc przyda się każda, nawet najdrobniejsza pomoc..
Przysłowiowa złotówka. Dług za nieopłacony czynsz urósł do niebotycznych
rozmiarów, napewno żadna z Nas nie jest w stanie pomóc Marzenie go spłacić,
ale nawet najdrobniejszy gest z Naszej strony może Marzenie pomóc przetrwać.
Oprócz ubranek dla Zuzi, o których pisałam w poprzednim poście, Marzenka
potrzebuje dosłownie wszystkiego...
-kaszy
-mąki
-ryżu
-herbaty
-kawy bezkofeinowej
-makaronu bezjajecznego alergia sad.....itd.
Na pewno przyda się jakaś chemia gospodarcza, może jakieś ręczniki
jednorazowe, czy coś takiego. Myślałam już o tym, żeby włożyć do paczki
malowanki dla maluchów, kredki.....jeśli nie pieniążki.
Poszperałam troszkę po szafkach i znalazłam parę ciuszków nadających sie dla
dziewczynki....ale niewiele tego, ja mam przecież syna, a Weronika jest
maleńka.
Do przedszkola Zuzce napewno beda potrzebne rajstopki, spodnie dresowe...coś
co najszybciej się niszczy, skarpetki...itp. Mamusie dziewczynek na pewno
wiedzą lepiej co jest potrzebne gdy ma się w domu małą damę.
Może też jakieś ozdóbki do włosków, żeby chociaż troszkę umilić szary, smutny
dzień tych dzieciaków.....jakiś misiek pluszowy do tulenia.
Dziewczyny, nie ma co ukrywać, że pieniążki też są bardzo, bardzo potrzebne.
Nie chodzi tutaj o wielkie sumy. Tak jak pisałam....przysłowiowe złotówki
pomogą im przetrwać. 10, 20 zł.......jest Nas tak wiele....stanowimy
niesamowitą siłę razem. Wierzę , że w każdym z Nas tkwi ziarno współczucia i
dobra....że niektórym z Nas 10 lub 20 zł to nie bedzie wiele, a Marzenie i
jej dzieciom napewno pomoże.
Pomyślcie, żeby każda z Nas wysłała jej chociaż 5 zł......jak wiele by to
zmieniło. We wspólnocie siła.
Wiecie co, ciągle myślę o tym, że to mogłabym być ja......
Wszystkie informacje dotyczące Bajbusa posiadam ja i Lea.
Nasze adresy: mój rybkakasia@tlen.pl
i Edyty: eczeczko@interia.pl
Z góry wszystkim dziekuję za jakikolwiek odzew z całego serca.....w imieniu
swoim, Edyty i Marzeny.
Z poważaniem KasiaRybka.


I ja przyłączam się do tego apelu o pomoc

Aneta
Obserwuj wątek
    • mela007 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 14:14
      A moze Marzena po prostu wzielaby sie do pracy?

      A nie pisala jak zamierza od razu isc na zwolnienie po powrocie do swojej
      starej pracy z macierzynskiego?

      PozdaawiaMela, ktora od 5 lat samodzielnie utrzymuje swoja dwojke dzieci bez
      ogladania sie na innych i blakania po niecie w celu zakladania fundacji?

      To kosztuje co najmniej 10 godzin nieobecnosci dziennie w domu. Ale oczywiscie
      latwieju zebrac o pomoc......
      • kasiarybkaa Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 15:20
        O pomoc Marzenie proszę ja......nie Marzena.
        A proszę ponieważ dziewczyna jest niesamowicie w tym wszystkim zagubiona, bo
        nagle została sama i nie potrafi się odnależć.
        Prosiłam o pomoc tylko tych którzy chcą......
        nie prosiłam o komentarz.....gdybyś nie zauważyła.
        Zawsze zastanawiam sie dlaczego ludzie wtrącaja swoje 5 groszy w takie sprawy
        w których nie chcą brać udziału ?
        Nigdy nie zgadnę.....z zazdrości ?????, i jeszcze jedno....to nie
        Marzena "żebra" jak to ujęłaś....tylko ja, bo sama nie jestem w stanie jej
        pomóc....i zaznaczam, że czekam tylko na te osoby które chcą.....
        • izka-kr Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 15:58
          Mela alez z ciebie mela bllee mogła bys zachowac takie teksty przeciwko
          leniwym pijaczkom namolnie żebrajacym pod sklepami
        • izka-kr Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 16:01
          Przepraszam ale mnie poniosło ja mam taka niewielka propozycje jest tutaj
          takie forum Oddam / Przyjme moze tam cos znalazło by sie dla Marzeny
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=615
      • ehhermiona Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa - do Meli 01.05.03, 16:03
        Melu! Swoim zwyczajem piszesz mocno i bez zbędnych ozdobników. I za to Cię
        zawsze podziwiałam(/am/będę podziwiać). Piszesz mądrze. Zgadzam się z Tobą.
        Jeśli interesuje Cię, co na ten temat myślę, proszę, zajrzyj na "Maluchy", bo
        nie dam rady w tej chwili napisać tego jeszcze raz, a "przenosiciel"
        i "wklejacz" postów ze mnie kiepski.
        Pozdrawiam Cię ciepło i proszę, zaglądaj tu częściej,
        Monika
      • krkratka Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 17:58
        mela007 napisał:

        > A moze Marzena po prostu wzielaby sie do pracy?
        >
        > A nie pisala jak zamierza od razu isc na zwolnienie po powrocie do swojej
        > starej pracy z macierzynskiego?
        >
        > PozdaawiaMela, ktora od 5 lat samodzielnie utrzymuje swoja dwojke dzieci bez
        > ogladania sie na innych i blakania po niecie w celu zakladania fundacji?
        >
        > To kosztuje co najmniej 10 godzin nieobecnosci dziennie w domu. Ale
        oczywiscie


        No wlasnie Mela, a Bajbus woli co ponizej

        Nie wyobrażam sobie pozostawienia moich dzieci pod opieką niani (obca osoba !),
        i mimo iż sytuacja materialna u mnie jest fatalna
        nie zamierzam wrócić do pracy przed ukończeniem przez Zuzke 2 lat a Gabi 4 i
        wtedy będą mogły iść do przedszkola - a i tak zależy
        to od tego, na ile Zuzka będzie gotowa aby pójśc w wieku 2 lat do przedszkola.
        Czytam niektóre posty i zastanawiam się co się dzieje na tym świecie. Przecież
        dziecko to .... no nawet brak mi okreslenia na opis
        tej najwspanialszej istotki, największego daru od życia. Jaka kariera, jakie
        pieniądze? Jakim kosztem?
        Dlaczego moje dzieci, które tak bardzo mnie potrzebuja i poczucia
        bezpieczeństwa jakie im zapewniam będąc przy nich zawsze kiedy
        tego potrzebuja, mają być tego pozbawione? Dla jakich innych wartości w życiu
        mam zrezygnowac z tego co dla mnie najważniejsze?
        Jest ciężko - czasami nawet bardzo, tyle pracy w domu, cały dzień z dziećmi -
        ale one mnie znaja i tą radosna i tą złą i tą wesołą
        i ta zmęczoną i tą sfrustrowaną... Ja znam moje dzieci i tylko tak może byc nam
        razem dobrze, tylko tak mogę zrozumiec je i ich
        potrzeby a one moje. "


        Jak sie wybralo taki model to nie nalezy nazekac.

        > latwieju zebrac o pomoc......
        • wieczna-gosia Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 18:27
          Pomimo tego, ze nie sposob waszym slowom odmowic pewnej racji- to wydaje mi
          sie ze przesadzacie. Szczegolnie z tym zebraniem. Marzena pomagala kiedy samej
          jej bylo ciezko. Pewnie- powinna byc madrzejsza, bardziej samolubna- moze by
          cos zostalo dla niej. Ale nie byla.
          A narzekac mozna po wybraniu kazdej drogi zyciowej. Polowa watkow na edziecku
          conajmniej to narzekania mam pracujacych a propos ich wyrzutow sumienia ze nie
          sa z dziecmi. I jakos nikt nie pisze- chcialas to cierp.
          Na razie Hermiona napisala jedna cenna niematerialna rade- psycholog. Mela i
          kkratka "pojechaly" sobie po Marzenie za friko.
          Tak macie racje- Marzenie pewnie gdzies zawiodla przewidywalnosc. W duzym
          stopniu sama sie w te sytuacje wkopala. Ale kurcze- kazdemu sie moze zdarzyc.
          I wcale nie wiemy czy marzena wlasnie nie zakasala rekawow. Wraca po urlopie
          do pracy, Zuzka idzie do zlobka.
          Kasia wymienila artykuly pierwszej potrzeby, a nie (och nie moge sobie
          darowac..) antene satelitarna. Nie zjezdzajcie jej. Chciecie- pomozcie. Nie
          chcecie- co da marzenie mowienie jej- chcialas to masz???
          • aagacia Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 19:16
            wieczna gosia, jak zwykle sie z toba zgadzam.kto chce ten pomaga.i pozostawmy
            to bez zbednych komentarzy.
          • ma.pi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 20:16
            wieczna-gosia napisała:

            > Pomimo tego, ze nie sposob waszym slowom odmowic pewnej racji- to wydaje mi
            > sie ze przesadzacie. Szczegolnie z tym zebraniem. Marzena pomagala kiedy
            samej
            > jej bylo ciezko. Pewnie- powinna byc madrzejsza, bardziej samolubna- moze by
            > cos zostalo dla niej. Ale nie byla.


            Gosiu, zgadzam sie z Toba, ze Marzena pomagala, tylko widzisz forma w jakiej
            ona to robila wcale mi sie za bardzo nie podobala. Poczytaj stare posty. Kiedy
            pomagala jakiejs tam rodzinie, kiedy dziewczyny radzily, ze trzeba ta rodzine
            nauczyc zyc samodzielnie, a nie tylko gotowac dla nich zupke, na te posty nie
            bylo z jej strony odezwu. Ona chciala tylko dawac rzeczy materialne,
            ktore "widac" od razu.
            I pamietam byla akcja chyba przed Bozym Narodzeniem - robimy paczki dla
            biednych i zanim Marzena sie wlaczyla, zglaszaly sie dziewczyny, ze maja takich
            biednych. Tylko, ze jak ona sie dolaczyla do akcji to nie bylo, "swietnie
            dziewczyny pomozemy im", tylko szybko dala liste swoich podopiecznych i tylko
            oni byli wazni. Widzisz z tych wszystkich akcji pomocy to ja odnioslam
            wrazenie, ze pomagamy tylko znajomym Bajbusa, a reszta niewazna. Jak dla mnie
            to po tych wszystkich akcjach pozostal niesmak.



            > A narzekac mozna po wybraniu kazdej drogi zyciowej. Polowa watkow na edziecku
            > conajmniej to narzekania mam pracujacych a propos ich wyrzutow sumienia ze
            nie
            > sa z dziecmi. I jakos nikt nie pisze- chcialas to cierp.

            No coz nie bede wyciagac starych watkow, gdzie to mamy niepracujace usilowaly
            wmowic mamom pracujacym jakie to one nieszczesliwe i jak unieszczesliwiaja
            swoje dzieci. Bajbus niestety (lub stety jak kto woli) tez sie tam wypowiadala
            i to niezbyt pochlebnie o tych pierwszych.

            > Na razie Hermiona napisala jedna cenna niematerialna rade- psycholog. Mela i
            > kkratka "pojechaly" sobie po Marzenie za friko.
            > Tak macie racje- Marzenie pewnie gdzies zawiodla przewidywalnosc. W duzym
            > stopniu sama sie w te sytuacje wkopala. Ale kurcze- kazdemu sie moze zdarzyc.
            > I wcale nie wiemy czy marzena wlasnie nie zakasala rekawow. Wraca po urlopie
            > do pracy, Zuzka idzie do zlobka.
            > Kasia wymienila artykuly pierwszej potrzeby, a nie (och nie moge sobie
            > darowac..) antene satelitarna. Nie zjezdzajcie jej. Chciecie- pomozcie. Nie
            > chcecie- co da marzenie mowienie jej- chcialas to masz???

            Zawiodla przewidywalnosc??????? Przez dwa lata (czy cos kolo tego?). Czytalam
            jej wszystkie posty o tym jak to u nich zle, nie od dzisiaj. Tu akurat nie
            wyskoczyla sytuacja, ze maz z dnia na dzien znalazl sobie nowa flame i spakowal
            walizki. Iles tam tysiecy dlugu za czynsz nie robi sie z dnia na dzien, tym
            bardziej ze ona miala prace do ktorej mogla wrocic, w przeciwienstwie do tych
            innych co takowej nie maja. I to prace jako informatyk. Ile taka osoba zarabia
            w Polsce to chyba nie musze Ci pisac, bo to akurat wiesz dobrze.

            Nie mowie, ze dobrze jej tak, sama chciala itd. Wspolczuje przedewszystkim
            dziecom ktore maja matke co udawala, ze problemy w jej zyciu nie istnieja. A
            dla mnie to tak wygladalo caly czas. I wcale sie nie dziwe tym wszystkim
            komentarzom tutaj.

            Dziwi mnie tylko jedno, ze taki post o pomoc dla Bajbusa ukazal sie na nowym
            eDziecku, stronie tak skrytykowanej przez Bajbusa. I te wszystkie eMamy wyzwane
            od zdrajczyn maja co niby teraz zrobic?????

            I jak zawsze na tym forum, jezeli post sie ukazal tutaj, to chyba wszyscy maga
            sie wypowiadac, ci co jej nie lubia tez. I niestety trzeba sie liczyc z roznymi
            komentarzami, a nie tylko "O jaka ona biedna".
            • atzumi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 05.05.03, 15:00
              >Iles tam tysiecy dlugu za czynsz nie robi sie z dnia na dzien, tym
              > bardziej ze ona miala prace do ktorej mogla wrocic, w przeciwienstwie do tych
              > innych co takowej nie maja. I to prace jako informatyk. Ile taka osoba
              zarabia
              > w Polsce to chyba nie musze Ci pisac, bo to akurat wiesz dobrze.

              Obiecałam sobie, że nie będę się wtrącać do tego typu jałowych dyskusji - co
              kto zrobił, a co mógł, a co powinien itp. Ale tym razem chciałam złożyć swój
              szczery podziw dla Twojej niestety ignorancji (bez urazy - to jest moje
              subiektywne wrażenie) i obeznania w rzeczywistości. Podobno nie wypada zaglądać
              innym pod kołdrę ani do portfela. Ile Bajbus zarabia to chyba kwestia firmy,
              stanowiska i niestety regionu. Skoro tak dobrze orientujesz się ile zarabia
              informatyk, to może powiesz mi ile zarabia np. lekarz w Polsce? Bo wczoraj
              przeczytałam w gazetce dotyczącej spraw dzielnicy w której mieszkam że nie ma
              okulisty, bo żaden nie chce pracować za 4 tys. wynagrodzenia miesięcznie. A ja
              znam lekarzy, w mniejszym mieście oczywiście niż Warszawa, którzy zarabiają
              odpowiednio 1100 i 1400zł i są zadowoleni że tyle. To takie małe porównanie. Z
              innymi zawodami jest podobnie - mogę Ci podać chociażby przykłady sanepidu czy
              ochrony. Myślę że takie generalizowanie jest conajmniej bez sensu.
              Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona moją wypowiedzią - obrażanie nikogo nie
              jest moim celem. Chcę tylko zwrócić uwagę że nie wszystko na tym świecie, a na
              pewno w Polskiej rzeczywistości jest czarne - albo białe.
              Pozdrawiam
              Lena
          • beatach1 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa do Gosi wiecz.... 03.05.03, 15:10
            Gosiu myslalam, ze ten watek zostal zamkniety. Ale jesli jeszcze o nim tak
            gorliwie myslisz i nie mozesz sobie przedarowc. To wytlumacze Ci poraz kolejny:
            Moi tescie dali co mieli na zbyciu. A antena sie przydala. Mysle, ze kazdy
            potrzebujacy chetnie by ja przyjal.
            I kazdy oddaje to co ma . Lepiej by bylo gdyby ta antena trafila na smietnik???

            Mnie karcisz za pomoc, a innym wznosisz...

            I jeszcze jedno. Znalazlo sie sporo osob, ktore pospieszyly z pomaca tej
            rodzinie. I jestem im bardzo wdzieczna, ze mimo "antyreklamy" jaka zrobilas.
            Oni pomogli... Zrozumieli jak ciezko zyje sie w takich warunkach.

            Kiedys zalowalam, ze napisalam o prosbe. Dzis z perspektywy czasu jestem
            szczesliwa. Bo dzieki temu apelowi, ta rodzina jest szczesliwa.

            Pozdrawiam
            Beatach1

            • wieczna-gosia Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa do Gosi wiecz.... 04.05.03, 19:44
              He He
              nie...
              bardziej kontrolnie sprawdzam czy jestes bo sie zarzekalas ze robisz papa wink))

              • beatach1 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa do Gosi wiecz.... 05.05.03, 12:46
                wieczna-gosia napisała:

                > He He
                > nie...
                > bardziej kontrolnie sprawdzam czy jestes bo sie zarzekalas ze robisz papa wink))
                >

                I myslisz Gosiu, ze Ci w to uwierze....heheeeeee

                Pozdrawiam
                BeataCh
    • ehhermiona Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 19:42
      Marzena wybrała taki model życia - któraś z Was go opisała posługując się
      cytatem - nie wiem, czy z przekąsem, czy z podziwu dla niej. Ja też wybrałam
      taki sposób na życie, ale jestem na razie w tej szczęśliwej sytuacji, że mnie
      na to stać (a raczej mojego męża....). Gdyby było inaczej, albo gdybym została
      z dziećmi sama, moje poglądy musiałyby szybko się zmienić - mówiąc krótko w
      ekspresowym tempie zaczęłabym szukać pracy. Bo oprócz tego, że dzieciom należy
      się przytulenie, uwaga, czy codzienna rozmowa, należy im się też ciepła zupa na
      obiad i całe skarpetki. A tego czytaniem wierszy nie da się zastąpić.
      Nie odmawiam Marzenie prawa do pomocy czy szacunku za to, że chce/chciała coś
      dobrego zrobić. Jednak to nie usprawiedliwia stawiania jej na piedestale i nie
      dopuszczania do żadnej krytyki - bo tak to niestety od paru miesięcy wygląda.
      I myślę, że zadaniem jej przyjaciół jest takie "wzmocnienie" jej, żeby
      potrafiła się pozbierać. Ona musi zacząć żyć, choćby miała sobie planować każdy
      dzień na kartce. I jeśli to konieczne i możliwe, przyspieszyć swój powrót do
      pracy, bo dzieci na pewno nie skorzystają na tym, że mama siedzi załamana w
      domu.
      Nie pamiętam, czy tu, czy na "Maluchach" ktoś pytał mnie,czy wiem, ile kosztuje
      psycholog - a przecież nie tak dawno był wątek "w czy mogę pani pomóc?", gdzie
      zgłosiło się kilka psycholożek. Czy nie można którejś się poradzić, co zrobić,
      jak pomóc Marzenie?
      Inna sprawa - i nie piszę tego złośliwie - Marzena często wspominała o tym, że
      nie umie gospodarować pieniędzmi; zresztą to ona zaczęła kiedyś b. długi wątek,
      który "dał nam w prezencie" budżet. Z tego, co pamiętam, jednym z zarzutów jej
      męża również była niegospodarność. I, prawdę powiedziawszy, z jej wypowiedzi
      niestety można było wywnioskować, że nie jest to dalekie od prawdy.... Czy w
      Szczecinie albo bliskich okolicach nie ma osoby,biegłej w sprawach finansów
      domowych (nie piszę tu specjalnie o kontakcie emailowym, bo zdaje się, że
      Marzena nie ma już dostępu do komputera), która spotkałaby się z nią i
      podzieliła swoją wiedzą? Zaznaczam jeszcze raz, że nie piszę tego złośliwie, bo
      uważam, że to jej wielki problem, który wcale się nie rozwiąże, kiedy Marzena
      pójdzie do pracy czy będzie dostawać alimenty.

      Zrozumcie, to chwalebne - żałować jej, przesyłać paczki czy słowa otuchy. Ale
      to nie zmieni jej sposobu myślenia i niczego jej nie nauczy. A jeśli ma dać
      sobie radę, taka zmiana będzie konieczna.
      • ma.pi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 20:19
        ehhermiona napisała:

        .
        > Nie odmawiam Marzenie prawa do pomocy czy szacunku za to, że chce/chciała coś
        > dobrego zrobić. Jednak to nie usprawiedliwia stawiania jej na piedestale i
        nie
        > dopuszczania do żadnej krytyki - bo tak to niestety od paru miesięcy wygląda.
        > I myślę, że zadaniem jej przyjaciół jest takie "wzmocnienie" jej, żeby
        > potrafiła się pozbierać. Ona musi zacząć żyć, choćby miała sobie planować
        każdy
        >

        Otoz to, nie stawiajcie jej na piedestale, bo ja caly czas odnosze wrazenie, ze
        ona to nietykalna swietosc. Jak ktos sie "wystawia" na forum, to musi sie
        liczyc z tym, ze rozni ludzie beda go oceniac. I nie kazdy zaraz musi wielbic.
    • renataf3 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 20:17
      Moje refleksje po przeczytaniu dyskusjin atiutejszym forum i na forum www.
      maluchy (taki sam tekst umieszczam na www.maluchy )
      Dziewczyny !
      Powiedzcie mi dlaczego tyle przykrych słów padło, gdy KOMUŚ w życiu się nie
      powiodło...
      Przecież Każda z nas jest matką, żona ...a przede wszystkim człowiekiem...
      Codziennie zmagamy sie z trudnościami które niesie kazdy dzień...
      Wiemy, co to nieprzespana noc, lęk o dziecko bo chore... problemy rodzinne ,
      małżeńskie... niełatwe sytuacje w pracy, lub brak tej pracy...
      Wiem, ze są powody do rozgoryczenia, żalu itd... ale pomimi tego wszystkiego
      potrafimy sie uśmiechać do dzieci, męża ...ludzi , którzy nas otaczają ...
      wówczas -choć pada desz, świeci słońce...
      Każda z nas wie jak boli “złe” słowo... jak trudno, zapomnieć ...
      Każda z nas wie jak życie modyfikuje nasz marzenia ... ale mimo wszystko
      wierzymy, że po burzy bedzie słońce... mamy nadzieje...
      Nie znam Marzeny...
      ale myśle że każda z nas mogłaby znaleźć sie w takiej sytuacji jak Ona ...
      Pomyślmy czego wówczas potrzebowałybyśmy ??????? !!!!!!!!!!!
      Myśle, że nie muszę pisać ...
      Czasem zbyt szybko, może pod wpływem emocji ...padają mocne słowa ...
      Nie licytujmu sie kto ma racje i dlaczego ...
      Uszanujmy w Marzenie CZŁOWIEKA ...
      To przecież tak niewiele ... a czasem takie trudne...
      Marzymy dla naszych dzieci o pięknym wspaniałym świecie... bo je kochamy...
      Twórzmy same ten świat ...
      Przecież same uczymy dzieci wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka,
      szacunku dla niego ...
      Dlaczego więc padają takie słowa ...
      “Mowa jest srebrem a milczenie złotem..” chciałoby sie powiedzieć ...
      Przepraszam, nikogo nie chciałam urazić tym co napisałam...
      To tylko taka moja refleksja ...
      Pozdrawiam !
      Renata
    • ma.pi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa - do moderatora 01.05.03, 21:09
      Zdziwie sie jeszcze raz. Wydaje mi sie, ze regulamin forum przewiduje
      umieszczanie takich watkow na podforum "oddam/przyjme". Gdyby ta sprawa
      dotyczyla kogos innego to ten watek bylby tam przeniesiany w ciagu pol godziny.
      A tu moderator od kilku dni spi.
      A moze regulamin przewiduje, ze sa rowni i rowniejsi.

      Podejzewam, ze jakby ten post ukazal sie wlasnie na podforum "Oddam/przyjme" to
      niewywolalo by to zadnych "dziwnych" komentarzy, a tak niestety same sie
      pchaja, bo Salon to miejsce do dyskusji i wymiany pogladow i jak ktos umieszcze
      tutaj post to chyba w tym celu. Tak czy nie? A moze ja nie kumam tutejszego
      regulaminu.
      • mika_p Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa - do moderatora 03.05.03, 14:47
        ma.pi napisała:

        > Zdziwie sie jeszcze raz. Wydaje mi sie, ze regulamin forum przewiduje
        > umieszczanie takich watkow na podforum "oddam/przyjme". Gdyby ta sprawa
        > dotyczyla kogos innego to ten watek bylby tam przeniesiany w ciagu pol
        godziny.

        Trudno powiedzieć, czy moderator zgłosiłby wątek do przeniesienia od ręki, czy
        raczej poddał problem pod dyskusję innych moderatorów i administratora,
        ponieważ moderator nie spotkał się za swojej kadencji z takim przypadkiem i nie
        ma jeszcze zdania w tej kwestii.
        Aha, kwestia techniczna: moderator nie przenosi wątków samodzielnie, tylko
        zgłasza je administratorowi forum i to on je przenosi, ponieważ moderator nie
        ma takiej możliwości technicznej.

        > A tu moderator od kilku dni spi.

        Moderator nie śpi, przeczytał post AnetyDr i stwierdził, że sprawa dotyczy
        zasłużonego członka edzieckowej społeczności, i że mają prawo wiedzieć o niej
        wszyscy członkowie tej społeczności, a nie tylko ci, którzy z powodu chęci
        dania i potrzeby wzięcia zaglądają na forum Oddam/Przyjmę. Ostatecznie, łatwiej
        pomóc komuś bliskiemu niż kompletnie obcemu. Jeżeli, Ma.Pi, uważasz, że
        rozumowanie moderatora jest błędne, podziel się swoimi spostrzeżeniami z
        administratorem forum.

        > A moze ja nie kumam tutejszego regulaminu.

        Nie chcę być złośliwa, ale czy możesz zacytować odpowiedni fragment regulaminu,
        na który się powołujesz ?
    • edziecko_ulcik Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 21:22
      Jasne........... czy Wy naprawdę nie rozumiecie że Jej ( Marzenie=Bajbus) jest
      źle a wręcz bardzo ......źle .

      Chciała pomóc ludziom a teraz ona potrzebuje pomocy to ona postąpiła w swoim
      życiu tak jak wiele z nas nie umie!!!!/ nie potrafi !!!

      Do jasnej......... zastanówcie się jak Wy byście się czuły ... w takiej
      sytuacji !!!

      Kobiety przestańcie narzekać na innych ale może im pomóżcie !!!

      Wiem .... powiedziecie o znalazła się obrończyni...... tak bo wiem jak jej
      ciężko !!! mająć 3 dzieci w tym dwójkę chorych ... bez pieniędzy bo z kim
      dzieci zostawi małe w domu jak ona pójdzie do pracy ... pomyślałyście ???

      Nie .... bo po co ..... może rodzina pomoże nie .... rodzina nie pomoże ....
      więc może zróbcie chociaż tyle dobrego i odczepcie się od pisania ....
      wyimaginowanych postów ok ???

      z góry serdeczne dzięki

      ulcik ( 1 majowo wkurzona )
      • l.e.a Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 21:29
        nie rozumiem sad

        lea
        • mela007 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 22:15
          l.e.a napisała:

          > nie rozumiem sad
          >
          > lea


          Dobrze jest cos komus podarowac, prawda? Na pewno znacie to uczucie. Ja tez.
          Ale czasami obdarowywanego uzaleznia sie od siebie na tyle, ze nie jest w
          stanie samodzielnie funkcjonowac. I to sie dzieje w przypadku Marzeny, ktora
          znam i lubie z netu, ale polewanie siebie i jej przez osoby ktore zamierzaja
          jej pomoc uwazam za przedluzanie stanu w ktorym Marzena nie jest w stanie
          trzezwo spojrzec na rzeczywistosc.

          Pomagam ludziom - chorym, bo tego z nas nikt nie wybiera. Ale prob przerzucenia
          na innych utrzymywania zdrowej, wyksztalconej kobiety PO PROSTU NIE ROZUMIEM.
          No chyba dla poprawy swojego samopoczucia. I nie piszcie od razu smutnej
          spiewki o chorych dzieciach - bo tez takie mam.

          Marzenko - otworz oczy. Poszukaj kogos kto Ci w tym pomoze.
          Trzymam kciuki.
          • mela007 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 22:16
            Polewanie lukrem oczywiscie, ktorego zabraklo we wczesniejszym poscie wink
        • macinak Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 00:05
          A ja rozumiem  Ineternet to medium demokratyczne, więc każdy się może
          przejechać po każdym.
          To teraz już wiemy jaki charakter ma Marzena jest niegospodarna, niezaradna,
          leniwa i nawet jak pomaga innym to na pewno z niskich pobudek…
          Jej sytuacja jest trudna ale w końcu inni też mają ciężko a w ogóle to jest
          sama sobie winna i mogła to wszystko przewidzieć i wcześniej wrócić do pracy
          ale ona woli żebrać?
          No i rozwiązanie jej problemów jest w końcu banalnie proste: powinna wrócić do
          pracy, regularnie uczęszczać do psychologa, dzieci natychmiast oddać do
          przedszkola albo wynająć nianię no i znaleźć jakąś zaprzyjaźnioną księgową,
          która nieodpłatnie zajmie się jej finansami… To chyba z grubsza tak powinno
          wyglądać? Czy ja coś może źle zrozumiałam?
          A do czasu pierwszej wypłaty i spłacenia długów to niech dzieciaki wbiją zęby w
          ścianę?
          Tak łatwo kopie się leżącego?
          Jaki jest cel takich postów, czemu one mają służyc, bo chyba nie mają one pomóc
          Marzenie.
          Mają zniechęcić ludzi do pomocy? Ktoś napisał, że ten post powinien być na
          forum oddam/przyjmę. Być może ale wtedy np. ja bym go nie przeczytała bo nie
          jestem aż tak biedna, żeby coś przyjmować i aż tak bogata żeby oddawać więc nie
          zaglądam na to forum.
          Gośka
          • ma.pi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 03:56
            macinak napisała:

            > A do czasu pierwszej wypłaty i spłacenia długów to niech dzieciaki wbiją zęby
            w
            >
            > ścianę?
            > Tak łatwo kopie się leżącego?
            > Jaki jest cel takich postów, czemu one mają służyc, bo chyba nie mają one
            pomóc
            >
            > Marzenie.
            > Gośka


            Wiesz dlugi to maja wszyscy.
            • wieczna-gosia Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 09:48
              Dlugi maja wszyscy ale niektorzy maja wieksze wink))

              Pojawil sie watek o tym, ze pomagalismy glownie przyjaciolom Marzeny.
              No wiecie, ja sobie mysle ze kazdy mogl miec taki pomysl i na haslo pomagajmy-
              podeslac liste swoich znajomych. Ale tego nie zrobil. Zrobila to Marzena.

              Popieram pomysl mapi- niech ktos ten watek przerzuci na oddam przyjme, bo ci
              ktorzy pomoc nie chca- sobie uzywaja tu za darmo.

              Ja czekam na nastepny post o Bajbusie- z pewnoscia bardziej optymistyczny wink
            • macinak Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 21:12
              Wiem, ja też.
          • ehhermiona Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa- do Maciniak 02.05.03, 11:06
            Nie, to nie tutaj, w tym wątku, został przedstawiony taki czy inny obraz
            Marzeny. Niektóre zdania przez Ciebie przytoczone są tylko Twoją
            nadinterpretacją, inne nawiązują do moich postów, będacych refleksją po
            przeczytaniu starych postów Bajbusa - a ponieważ nie wiem, czy i jak długo
            jesteś na forum, nie będę Cię do nich odsyłała. Marzena sama parę razy pisała o
            trudnościach w gospodarowaniu pieniędzmi i myślę, że jeśli chcemy jej pomóc, to
            też będzie jedna z form pomocy - w starym wątku o oszczędzaniu (zapoczątkowanym
            przez samą Marzenę) wypowiadało się parę osób mających ciekawe pomysły -
            dlaczego nie miałyby podzielić się nimi z Bajbusem? Nie wystarczy wysłać
            paczkę, trzeba jeszcze pomyśleć, co będzie dalej - paczką łatwo uspokoić sobie
            sumienie.
            Nikt tu nie pisze, że Marzena zaproponowała fundację dla własnych ciemnych
            interesów, ale pozostaje faktem, że na każde słowo krytyki pod adresem
            zasadności założenia takiej fundacji i w ogóle jej sukcesu odpowiadała w dość
            specyficzny sposób - znów odsyłam do starych wątków. I wydaje mi się, że
            wytworzyła się tu dziwna sytuacja - Marzena jest dobra, chce pomagać, więc nie
            wolno jej krytykować. Wiele osób pomaga, nie zakładając fundacji - czy im pomoc
            się nie należy? Marzena nie jest milionerką, która rozdała swój majątek
            biednym, a teraz mieszka w slamsach, a pomagać biedniejszym od siebie -
            sąsiadom, dzieciom w szkole itd. może każdy - czy z tego powodu taka osoba
            będzie do końca życia nietykalna? Bajbusowi potrzeba pomocy - i materialnej, i
            niematerialnej, ale nie DLATEGO, że chciał pomagać innym, że założył fundację,
            tylko DLATEGO, że jest osobą w potrzebie. I naprawdę trudno mi uwierzyć, że
            taki odzew - że sparafrazuję Melę - polukrowany - miałby miejsce, gdyby mowa
            była o pomocy dla KOGOKOLWIEK. Zresztą pamiętam, jak było,kiedy Marzena
            prosiła o pomoc dla swoich sąsiadów - wiele było głosów, że sama pomoc
            materialna to za mało, a może być to wręcz demoralizujące i że ci ludzie
            powinni wziąć się w garść i zabrać do pracy. A dlaczego mierzyć inną miarą
            Bajbusa?
      • ma.pi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 03:54
        edziecko_ulcik napisała:

        > Jasne........... czy Wy naprawdę nie rozumiecie że Jej ( Marzenie=Bajbus)
        jest
        > źle a wręcz bardzo ......źle .
        >
        > Chciała pomóc ludziom a teraz ona potrzebuje pomocy to ona postąpiła w swoim
        > życiu tak jak wiele z nas nie umie!!!!/ nie potrafi !!!
        >
        > Do jasnej......... zastanówcie się jak Wy byście się czuły ... w takiej
        > sytuacji !!!
        >
        > Kobiety przestańcie narzekać na innych ale może im pomóżcie !!!
        >
        > Wiem .... powiedziecie o znalazła się obrończyni...... tak bo wiem jak jej
        > ciężko !!! mająć 3 dzieci w tym dwójkę chorych ... bez pieniędzy bo z kim
        > dzieci zostawi małe w domu jak ona pójdzie do pracy ... pomyślałyście ???
        >
        > Nie .... bo po co ..... może rodzina pomoże nie .... rodzina nie pomoże ....
        > więc może zróbcie chociaż tyle dobrego i odczepcie się od pisania ....
        > wyimaginowanych postów ok ???
        >
        > z góry serdeczne dzięki
        >
        > ulcik ( 1 majowo wkurzona )
        >
        >

        Ulcik, ja tu czegos nie rozumiem. Bajbus nie moze isc do pracy bo ma chore
        dzieci. To co ona tak cale zycie bedzie a eMamy z roznych forow beda ja
        utrzymywaly.

        Do wiekszosci mam ten argument tez raczej nie trafi bo maja chore dzieci i do
        pracy chodza, a dzieci siedza z opiekunkami.

        Z tego co sie tutaj mowi to ona juz ta pierwsza pomoc (zywnosc i
        najpotrzebnijsze artykuly) aby dotrwac do pierwszej wyplaty dostala. Czyli co
        nakarmilyscie, ubralyscie to teraz drogie eMamy splaccie jej dlugi, bo sorry za
        te slowa, ale to tak dla mnie wyglada.

    • matt73 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 01.05.03, 23:52
      Piękny dałyście drogie panie popis. Oto obraz matki polki. Po prostu super.
      Czyli ważniejsza jest przeszłość niż teraźniejszość? Czy tak? A co byście
      powiedziały, gdybyście się dowiedziały, że Bajbus nie wytrzymała psychicznie i
      zrobiła ten ostateczny krok??? Czy nie przyszło wam do głowy, że życie jest
      najlepszym nauczycielem? I dało Bajbusowi wystarczającą nauczkę? Siejcie wiatr
      drogie panie, tylko uważajcie byście nie zebrały burzy...Acha jeszcze jedno.
      Słowo dla tej pani która powiedziała że też ma chore dzieci. Super, więc gdy
      będziesz potrzebowała pomocy, to ja Ci nie pomogę, bo też mam chore dzieci.
      Dodam jeszcze, że zamiast uprawiać jałową dyskusję z wami, wysłałem paczkę
      Bajbusowi. Mimo wszystko życzę wam, by życie z wami obeszło się łaskawiej, niż
      z Bajbusem...
      • ma.pi Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 03:58
        matt73 napisał:

        > Piękny dałyście drogie panie popis. Oto obraz matki polki. Po prostu super.
        > Czyli ważniejsza jest przeszłość niż teraźniejszość? Czy tak? A co byście
        > powiedziały, gdybyście się dowiedziały, że Bajbus nie wytrzymała psychicznie
        i
        > zrobiła ten ostateczny krok???

        O to teraz juz nawet szantaz. No coz drogie eMamy od dzisiaj jestesmy
        odpowiedzialne za wszystkich samobojcow bo im niepomoglysmy. Super, milo mi.
        • matt73 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 14:23
          ma.pi napisała:

          > matt73 napisał:
          >
          > > Piękny dałyście drogie panie popis. Oto obraz matki polki. Po prostu super
          > .
          > > Czyli ważniejsza jest przeszłość niż teraźniejszość? Czy tak? A co byście
          > > powiedziały, gdybyście się dowiedziały, że Bajbus nie wytrzymała psychiczn
          > ie
          > i
          > > zrobiła ten ostateczny krok???
          >
          > O to teraz juz nawet szantaz. No coz drogie eMamy od dzisiaj jestesmy
          > odpowiedzialne za wszystkich samobojcow bo im niepomoglysmy. Super, milo mi.


          Wybacz mi proszę, ale po tym poście kojarzysz mi się z przysłowiową blondynką
          (bez obrazy dla blondynek). Nie zasłaniaj się wszystkimi eMamami, bo to nie
          pomaga podnieść IQ.
          • ewunia_uk Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 14:33
            matt73 napisał:
            >
            > Wybacz mi proszę, ale po tym poście kojarzysz mi się z przysłowiową blondynką
            > (bez obrazy dla blondynek). Nie zasłaniaj się wszystkimi eMamami, bo to nie
            > pomaga podnieść IQ.

            Nie udzielam sie merytorycznie w tej dyskusji, ale chcialabym tylko zauwazyc,
            ze personalne wycieczki co do innych uczestnikow dyskusji sa nie na miejscu.
            Matt, przeczytaj sobie jeszcze raz ten zacytowany przez siebie wiersz. I
            przemysl.
            • matt73 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 14:47
              ewunia_uk napisała:

              >
              > Nie udzielam sie merytorycznie w tej dyskusji, ale chcialabym tylko zauwazyc,
              > ze personalne wycieczki co do innych uczestnikow dyskusji sa nie na miejscu.
              > Matt, przeczytaj sobie jeszcze raz ten zacytowany przez siebie wiersz. I
              > przemysl.
              >

              Masz rację smile Przepraszam, nerwy mi puściły. Czasem trudno jest czegoś nie
              powiedzieć...
      • e.zaprzalek Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 13:58
        Święte słowa, Matt, święte....
        Nie mogę w to uwierzyć...
        Czcza dyskusja....
        To nie powinno się przydażyć, gdzie sumienia i świętości (DZIECI!!!!!)...
        Marzena poszła do pracy...Zadowolone???
        Dobrze, że nie ma kompa, bo gdyby przeczytała te posty, to....
        Wiecie, co?
        Najwięcej szumu robi ten, kto ma najmniej do zaoferowania....
        Bez odbioru.....
        P.S. KasiuRybko...
        Przepraszam, miałam nie komentować, ale Matt trafił w sedno, tego, co czuję....
        Wierzę, że dyskusja niedługo się skończy, i ci co mają zapomnieć zapomną...
    • anetadr Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 11:36
      Marzenko!
      Jeśli to, czytasz, to chciałbym Cię publicznie przeprosić, że zamieściłam ten
      post na edziecku. Spodziewałam się słów krytyki, ale nigdy nie przypuszczałam,
      że tych obraźliwych postów będzie więcej, niż tych konstruktywnyych. Rozumiem,
      że nie każdy chce pomóc, że niektórzy udzielają świetnych rad (np. dotyczących
      gospodarowania pieniędzmi), ale większość uwag mną po prostu wstrząsnęła.
      Przenigdy na tym forum nie poproszę o pomoc, ani dla siebie, ani dla nikogo.
      Całe szczeście, że moje 1000 zł pensji starcza na utrzymanie mnie i córki, to
      nie muszę prosić i być napiętnowana jako niegospodarna. I zwróćcie proszę
      uwagę, że to nie Marzena prosi o pomoc, tylko jej przyjaciele.

      Aneta (bardzo przygnębiona)
      • mika_p Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 03.05.03, 15:05
        Aneto, wiesz... mam wrażenie, że wybrałaś zły post do wklejenia. Weszłam na
        maluchy, żeby poczytać wypowiedzi, do których tutaj były odniesienia i
        widziałam, że były dwa posty KasiRybki. Ten pierwszy byłby - moim zdaniem -
        odpowiedniejszy, bo w nim jest opisana zmiana sytuacji Bajbusa, a w tym, który
        zacytowałaś - nie było takiej informacji.
        Więcej wyślę e-mailem, za jakąś godzinę sprawdź gazetową skrzynkę.
        • krkratka Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 05.05.03, 02:25
          maluchy.pl/forum/viewtopic.php?t=739
          Pod powyzszym adresem jest informacja na temat fundacji, ktora pomaga matka z
          dziecmi w trudnych sytuacjach zyciowych. I jest to watek na "maluchach" czyli
          tamtejsze dziewczyny wiedza o tej fundacji a nigdzie w temaci Bajbusa nie
          znalazlam aby ktos jej doradzal by sie tam zglosila.
          • skarolina Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 05.05.03, 07:38
            kkratka, tą fundację stworzył nie kto inny, jak właśnie Bajbus.
          • l.e.a Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 05.05.03, 08:03
            krkratka napisał:

            > maluchy.pl/forum/viewtopic.php?t=739
            > Pod powyzszym adresem jest informacja na temat fundacji, ktora pomaga matka z
            > dziecmi w trudnych sytuacjach zyciowych. I jest to watek na "maluchach" czyli
            > tamtejsze dziewczyny wiedza o tej fundacji a nigdzie w temaci Bajbusa nie
            > znalazlam aby ktos jej doradzal by sie tam zglosila.

            krkratka

            ale to jest właśnie fundacja, która właśnie powstaje i w której działa Marzena !
            my staramy się pomóc ludziom właśnie poprzez zdobycie ubranek dla dzieci ( lub
            innych akcesorii dziecięcych ).

            pozdrawiam serdecznie - lea
    • matt73 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 12:34
      Dawaj

      Ks. Mieczysław Maliński

      Dawaj to, co masz, czym jesteś.
      Dawaj przedmioty, ale nade wszystko dawaj siebie,
      swoją opiekę, swoją pomoc, swoje współczucie.
      Dawaj póki czas, póki masz co dawać,
      póki masz rzeczy, póki masz siły,
      póki stać cię na serdeczną troskę,
      na współczucie, na uśmiech i radość.

      Dawaj swoją pomoc, dawaj siebie samego


      póki cię jeszcze trochę jest.


      Drogie, jesteście wypalone. Naprawdę nie wiem co tu jeszcze robicie sad
    • edziecko.magusia Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 12:36
      Drogie emamy!
      Bajbus nie żebrze o pomoc, choć będąc w tak koszmarnej sytuacji miałaby do
      tego wszelkie prawo. Wszak po to powstało podforum oddam/przyjmę aby w miarę
      możliwości ratować potrzebujących. To że Marzena otrzyma od nas wsparcie
      materialne nie jest równoznaczne że zasiądzie przy drzwiach i z
      niecierpliwością będzie oczekiwać następnej wizyty listonosza. To że wiele z
      nas zadzwoni do niej, choćby oferując rozmowę, dobre słowo na pewno pomoże
      Marzenie otrząsnąć się z załamania i pewnie stanąć na nogi. Ale do tego
      potrzebny jest czas... Oczywiście że przyda się pomoc mamy psychologa, lub
      gospodarnej mamy księgowej która wtłucze Bajbusowi do głowy arkana rządzenia
      się pieniędzmi w codziennym życiu.
      Są osoby których życiowe przeciwności przytłaczają na kilka dni, ale są i tacy
      którzy na bardzo długo tracą wiarę we wszystko. Nie należy ich za to potępiać!
      Bajbus jest typem nadwrażliwca, ma serce na dłoni i tym bardziej łatwo jest ją
      zranić. Kto chce może pomóc, kto nie niech nawet nie zabiera głosu w dyskusji.
      Po co kopać leżącego? Potrzebni są przyjaciele a nie nic nie wnosząca krytyka!
      • krkratka Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 02.05.03, 16:53
        edziecko.magusia napisała:

        > Drogie emamy!
        > Bajbus nie żebrze o pomoc, choć będąc w tak koszmarnej sytuacji miałaby do
        > tego wszelkie prawo. Wszak po to powstało podforum oddam/przyjmę aby w miarę
        > możliwości ratować potrzebujących.

        otoz to podforum oddam/przyjme a nie salon. nie odwiniajcie uczestnikow salonu
        bo chca podyskutowac tylko siebie bo umiesciliscie post w zlym miejscu.
        • eremka.zlote.dziecko Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 05.05.03, 15:12
          krkratka napisał:

          >
          > otoz to podforum oddam/przyjme a nie salon. nie odwiniajcie uczestnikow
          salonu
          > bo chca podyskutowac tylko siebie bo umiesciliscie post w zlym miejscu.


          Podyskutowac? A niby o czym? Chyba raczej poprawic sobie tanim kosztem
          samopoczucie! "Ja jestem cacy, nie zebrze, umiem gospodarowac pieniedzmi itd. a
          Bajbus jest be..." Wydaje mi sie, jak widze, was zacierajace raczki z
          zadowolenia, wreszcie okazja, zeby temu Bajbusowi postawionemu na piedestale
          dokopac... Tak to odbieram, przeczytalam sobie wte i we wte dyskusje i takie
          mam wrazenie - i nie pisze tu o wypowiedziach Hermiony czy Gosi, bo tam nie ma
          jadu, zacieklosci, tylko trzezwa ocena sytuacji. Ale wiele jest wypowiedzi,
          ktore kipia jakas zla energia. Po co? Kto chce pomoc, niech pomaga, kto nie
          chce, nie pomaga i tyle. A Wy co? chcecie zniechecic potencjalnych darczyncow?
          Nie umiem sie doszukac w takim podejsciu zadnych pozytywow sad(
          • dorrit kasiu rybko, daj mi adres Marzeny 06.05.03, 10:04
            Jesli mozesz - prosze o adres (tu albo na skrzynke "gazetowa"); nam sie nie
            przelewa i nie moge sobie pozwolic na wyslanie paczki, zreszta nie
            zorientowalam sie w jakim wieku sa teraz corki Marzeny, ale wzruszyl mnie Twoj
            post, a od paru euro wlozonych do koperty nie zbiednieje.
            Dzieki
            czesc
            Dorota
    • yenna_m Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 07.05.03, 10:20
      Miałam się nie odzywać w tym wątku, ale... dziwię się przyjaciołom Bajbusa, że
      zdecydowali sie publikowac taka prosbe na forum.
      Nie dlatego, ze to niemoralne, ze bajeczka o rybe i wedce, ale dlatego, ze
      narazilyscie Przyjaciolke na ogromne ponizenie.
      Przeciez lektura wczesniej publikowanych postow pomocowych mogla dac Wam cos do
      myslenia.
      Przeciez wiecie, ze tego typu prosby postykaja sie z roznymi reakcjami.
      No i wiecie, ze osoby niezyczliwe Bajbusowi w takiej sytuacji znajda okazje,
      zeby sobie porobic rozne nieeleganckie osobiste wycieczki.

      Dziewczyny, od zalatwiania takich spraw nie forum, ale gadulec jest.
      Zrobcie to nastepnym razem dyskretnie, popytajcie przyjaciol osobiscie.
      I nie stawiajcie juz nikogo, kto ma klopoty w TAKIEJ sytuacji.

      Zaznaczam - nie przepadamy z Bajbusem za soba. Ale szkoda mi jej.

      KasiuRybko, a Tobie dziwie sie, ze tak rozdzierasz szaty. Dyc i ja wiem, i Ty
      doskonale wiesz, ze forum to nie miejsce, gdzie prosi sie o pomoc. Ja w kazdym
      razie dotkliwie sie o tym przekonalam i dziwie sie, ze zafundowalyscie cos
      podobnego Marzenie.

      To gorzej niz blad. To zwykla glupota.

      Z powazaniem.
      YennaM
      • mamaadama4 Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 07.05.03, 18:18
        Yen, święte słowa!
        danka
    • marzenabajbus Re: Potrzebna pomoc dla Bajbusa 08.05.03, 10:59


      Dziekuje wszystkim którzy mi pomogli.
      Dziekuje wszystkim do których wydzwaniałam po nocach i płkakałam za to ze mnie
      wysłuchali.Dziekuje że jestescie przy mnie.
      Przeczytałam tylko kilka Waszych postów. Dziekuje Hermionie za bardzo mądre
      słowa i w wiekszości trafne spostrzeżenia.
      Wstyd mi ze tak się właśnie stało, ale bez Waszej pomocy trudno by mi było
      przetrwac ten bardzo trudny dla mnie okres.
      Wszystkim dziewczynom które tak bardzo mnie wspieraja - brak mi słów - nawet
      nie wiecie ile to znaczy dla mnie. Nawet jesli i przewaznie jeśli - to nie było
      głaskanie po głowie. Musiałam stracic wiele aby docenic to co mam. Wyciagnąc
      wnioski z tego co sie stało.
      Ale Wasza pomoc spowodowała ze było mi łatwiej przejśc przez to wszytsko na co
      nie miałam wpływu.
      Jeszcze raz bardzo dziekuje.
      Chociaz nie wiem jescze co sie dzieje wokół mnie żyje tym co mi dzien
      przyniesie, ale ukłądam sobie w głowie nowa siebie. Dzieci dają mi siłe. Chocia
      ż chwilami ich spojrzenie mówi wyraza ich rozpacz, szczególnie Klaudii która
      bardzo to wszytsko przeżyła, musze byc i iśc dalej. Chociaz nie jest łatwo.
      Niektóre z tych wypadków jakie sie zdarzyły są konsekwencja działań moich,
      lekceważenia i udawania że problem nie istnieje, wiekszośc jednak przyszła z
      nikąd i nie przyczyniłam sie to powstania tych problemów.

      Mysle że teraz poradze sobie jakoś, jescze nie wiem jak ale muszę.
      Przedemna jescze kilka bardzo smutnych trudnych i bolesnych dla mnie spraw do
      załątwienie.
      Wszytsko jest takie trudne i niesprawiedliwe chwilami.
      I bardzo boli.

      Bardzo serdecznie pozdrawiam Wszystkich.
      Marzena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka