Dodaj do ulubionych

czy Wy to jakieś bractwo

06.03.07, 15:25

Obserwuj wątek
    • lola211 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:28
      A skad.Kwestia tylko czy gada madrze czy glupio.
      • kas2 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:29
        a może poprostu "gada" inaczej Ile ludzi tyle opini a forum jest po to aby się
        nimi wymieniać
        • agao_72 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:32
          opinii

          kurcze - tam słychać podwójne "i".
          • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:36
            agao_72 napisała:

            > opinii
            >
            > kurcze - tam słychać podwójne "i".

            Poczułaś się mądrzejsza?

            • agao_72 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:42
              nie, tylko od dłuższego czasu zastanawiam się nad pewnym fenomenem. dlaczego
              wtórny analfabetyzm staje się normą. jestem wytrenowanym dyslektykiem, wiem, że
              można się nauczyć pisać poprawnie, a błędy robiłam ciekawe.
              toleruję literówki, sama je robię. ale źle znoszę ewidentne ortografy. może
              wzięło się to stąd, ze bardzo długo pracowałam w miejscu gdzie była tzw.
              korekta i było po prostu mi wstyd jak dostawałam swoje materiały pomazane.
              • kas2 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:44

                • iwles Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:20
                  ... małą literą, a nie z małej litery.

                  I jeszcze jedna prośba - jak piszesz - to bądż łaskawa zaczynać od początku
                  linijki a nie od rozdzielacza sygnaturki, bo tekst zlewa ci się z sygnaturką.
              • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:52
                Moim zdaniem - po to właśnie jest korekta, by przed upublicznieniem tekstu druga
                osoba wyłapała ewentualne błędy.

                Chociaż literówka czy drobny błąd może się zdarzyć każdemu to szacunek dla
                odbiorcy (choćby wierszyczka z blogu) nie pozwala po prostu wzruszyć ramionami i
                udawać , że w literaturze liczy się jedynie treść , nie forma.

                Oczywiście, czym innym są posty na forum - myślę , ze na większość błędów można
                przymknąć oko.
                • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:02
                  sir.vimes napisała:

                  > Oczywiście, czym innym są posty na forum - myślę , ze na większość błędów
                  można
                  > przymknąć oko.
                  Święte słowa sir, święte słowasmile
        • lola211 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:33
          Przeciez sie wymieniamy, wiec w czym rzecz?
    • agao_72 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:29
      tiaaaa
      Bractwo Wielkiego Alfabety. hehehe
      tak sobie myślę, że znacznie przyjemniej czyta się posty raczej bezbłędne. i
      uważam, że po szkole podstawowej, liceum i studiach (lub w trakcie studiów)
      można już pisać w miarę poprawnie po polsku.
      kiedyś to nazywałam szcunkiem do języka ojczystego.
      • agao_72 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:31
        szAcunkiem

        ps. literówki to normalna sprawa, "wontek", "dziecią
        (współczuję)", "menżuś", "alkochol" i takie tam inne powodują u mnie nerwowy
        taniecy wyrostka robaczkowego
      • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:32
        "kiedyś to nazywałam szcunkiem do języka ojczystego."

        kiedys tak nazywalas, wtedy literki Ci nie uciekaly smile
        dzis jakbys to nazwala?


        a tak apropo watku
        BRACTWO siostr cnotliwych...
        kazdy pod pojeciem "cnota" niech wstawi co chce

        • agao_72 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:35
          zauważyłaś, że poprawiłam niżej.
          literówki robię i będę robić. za szybko piszę, a klawiaturę mam potraktowaną
          jakąś substancją spożywczą wczesnodziecinną - kaszką chyba. ale staram się nie
          robic błędów ortograficznych - jestem wytrenowanym dyslektykiem.
          • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:37
            no tak
            wytrenowanym mozna bycsmile
            ja chyba zbyt malo trenuje bo ortografy, literowki zdarza mi sie robicsmile
            powiadasz,ze to kwestia wprawy?
      • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:39
        Mnie tak samo źle czyta się posty z błędami jak te, które piszą niewyżyte,
        przekonane o swojej wyższości nad innymi polonistki z bożej łaski.
        • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:41
          teraz to juz nie wiem o co chodzi?
          kto jest niewyzyty?
          polonistki?

          oj biedulki....
          • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:43
            Joasiu zlituj się - pseudo polonistki, od których roi sie na tym forum.
            • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:45
              teraz TY nie zrozumialas zarciku
              wiem wiem...mam "inne" poczucie estetyki i humoru
              trudno
              dobrze,ze jestem wyzyta (dziekuje Ci mezulku)
              • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:47
                Sorry, ale nie cierpię tych nagonek na forum. Zawsze znajdzie jakaś jedna
                upierdliwa, a reszta jak stado baranów czepia się Bogu ducha winnej dziewczyny.
                • triss_merigold6 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:48
                  Ale ona się tak pięknie podkłada... aż żal nie korzystać.wink
                  • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:51
                    triss_merigold6 nie wiedzialam,ze lubisz gdy ktos ci sie "podklada"
                    mam pytanie:
                    zawsze korzystasz z uslug podkladajacego?
                    • triss_merigold6 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:53
                      Nie, to zależy od humoru.wink
      • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:45
        Na pewno chodziło Ci o Bractwo Wielkiego ALFABETY?
        • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 15:47
          jak zwal ta zwal
          moral jest tylko jeden
          trzeba zakupic sobie dodatkowe slowniki lub wiecej cwiczyc
      • net79 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:59
        ja jestem dysortografem i robię błędy i mimo, ze was szanuję jako ludzi
        podrugiej stronie ekraniku popełniam je. A może dlatego, że was szanuję i pisę
        prosto z serca nie sprawdzając trzy razy czy dobrze brzmi i czy jest bezbłędne.
        Jest poprostu autentyczne i pisane na zasadzie dyskusji i natychmiastowej
        wymiany myśli. A złośliwcami sie nie stresuję. Każdy mówi tu to co chce i co
        uważa, albo zgodnie z tym na jakiego się chce wylansować i ma do tego prawo -
        witaj w wirtualnym świecie.
        • monia145 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:07
          Uważam, że czasami przydałaby się jednak chwila wygospodarowana na
          zastanowienie się nad sensem i stylem tego, co się napisało. Net daje taką
          możliwość. To więcej niż mamy w realnym świecie. Żal trochę, że niektórzy z
          tego nie chcą/nie potrafią skorzystać....
          • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:39
            Monia - trafiłaś w sedno.
    • be.em o jeny;) 06.03.07, 15:30

      • syriana Re: o jeny;) 06.03.07, 15:34
        nie

        wybacz rechot z Twojego "wontku", ale jakaś taka po dyskusji z udziałem Joasiiik
        rechotliwa jestem... wink
        ale prawdą jest, że nie liczą się poglądy, tylko sposób ich przedstawienia

        hmm.. po zastanowieniu stwierdzam, że jednak poglądy mają znaczenie
        jeśli ktoś wyraża publicznie (tak jak Ty wczoraj), że podoba mu się ten
        koszmarek aborcyjny, który tu wczoraj wisiał, to tak... u mnie chyba jest spalony
        • sceptyczna1 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:42
          syriana napisała:

          > nie
          >
          > wybacz rechot z Twojego "wontku", ale jakaś taka po dyskusji z udziałem
          Joasiii
          > k
          > rechotliwa jestem... wink
          > ale prawdą jest, że nie liczą się poglądy, tylko sposób ich przedstawienia
          >
          > hmm.. po zastanowieniu stwierdzam, że jednak poglądy mają znaczenie
          > jeśli ktoś wyraża publicznie (tak jak Ty wczoraj), że podoba mu się ten
          > koszmarek aborcyjny, który tu wczoraj wisiał, to tak... u mnie chyba jest
          spalo
          > ny
          Tak jak u mnie spalone są te, które wczoraj robiły z siebie idiotki czepiając
          się wierszydła z pominięciem tego "co poeta miał na myśli", mimo, że dobrze
          wiedziały o co autorce chodzi, ale wolały rżnąć głupa. Nie po raz pierwszy na
          tym forum zresztą.
          • syriana Re: o jeny;) 06.03.07, 15:46
            ależ masz do tego pełne prawo
            w drugą stronę też to działa wink
            • sceptyczna1 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:48
              syriana napisała:

              > ależ masz do tego pełne prawo
              > w drugą stronę też to działa wink
              >


              Tylko dlatego ośmieliłam się wyrazić swoje zdaniesmile
          • sir.vimes A niektórzy piszą za kasę. 06.03.07, 15:48
            I nic dziwnego , że dostają cholery jak widzą "kujące" i inne takie rozkoszne
            kwiatuszki. Normalny człowiek powinien sie wstydzić, że upublicznia tekst z taka
            masa błędów ortograficznych i gramatycznych.

            Co innego literówki w postach na forum - co innego TAKIE byki w "utworze
            literackim". To już nie można było kogoś dorosłego poprosić o korektę wierszyka?

            Poza tym zawsze można poruszać poważne tematy - ale jeżeli robi to grafoman, to
            literatury nigdy z tego nie będzie. I dyskusji też - bo w takich przypadkach
            forma przysłania jakąkolwiek treść.
        • triss_merigold6 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:43
          Nie jestem w stanie traktować poważnie człowieka, który wpada w egzaltację po
          przeczytaniu totalnej, obciachowej, łzawej grafomanii.
          Chyba, że jest językoznawcą i odkrył cudny materiał do analizy.wink
          • kas2 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:46
            a mnie się wydawało że o gustach się nie dyskutuje
            • lola211 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:47
              Alez owszem, dyskutuje sie.
            • triss_merigold6 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:47
              A dlaczego nie? Gdyby o gustach literackich nie można było dyskutować to
              krytyka literacka (teatralna) nie mogłaby istnieć. Nie sądzisz, że są jakieś
              obiektywne kryteria oceny jakości dzieł?
            • syriana Re: o jeny;) 06.03.07, 15:48
              ależ skąd, najfajniejsze dyskusje są o gustach

              zresztą, przemyśliwszy sprawę, stwierdzam, że każdy fanatyczny prolifowiec jest
              dla mnie "trudniejszym" (to eufemizm) przeciwnikiem w dyskusji
              nie ważne, czy wielbi twórczość aborcyjną czy nie
              • triss_merigold6 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:50
                Prolifowiec nie jest żadnym przeciwnikiem w dyskusji z tej prostej przyczyny,
                że dyskusji nie podejmuje tylko leci emocjami.
                • syriana Re: o jeny;) 06.03.07, 15:52
                  ano prawda

                  hmm.. może trudniejszym w tym sensie, że jak mam dobry dzień i mi się chce, to
                  bawię się w elokwentne nawracanie, bez używania brzydkich wyrazów jako epitetów wink
            • agao_72 Re: o jeny;) 06.03.07, 15:50
              o gustach się jak najbardziej dyskutuje. tak jak o wszystkim. gustów się nie
              narzuca - mówiąc prościej - skoro ja nie znoszę meblościanek i mam czarne
              ściany w mieszkaniu, nie oznacza, że moja sąsiadka powinna mieć tak samo. ale
              podyskutować o tym możemy.
              ps. czarnych ścian nie mam (jeszcze)
    • babka71 Re: TAK 06.03.07, 15:54
      Tak to jest Bractwo "Po..ych Mamusiek"
      Każda na swój sposób ma pierd....ca w danym temacie i w zależności od nastroju
      pisze co chce...
      Taka natura internetu
      • be.em Re: TAK 06.03.07, 15:55
        babka71 napisała:

        > Tak to jest Bractwo "Po..ych Mamusiek"
        > Każda na swój sposób ma pierd....ca w danym temacie i w zależności od
        nastroju
        > pisze co chce...
        > Taka natura internetu


        Babka w którym Departemencie Ty jesteś? wink))
        • renia1807 Re: TAK 06.03.07, 16:01
          Co Wy wszystkie dzisiaj macie napięcie przedmiesiączkowe, czy udzieliła Wam
          się schiza Giertycha?
          • joasiiik25 Re??? 06.03.07, 16:03
            co moj "wódz" wymyslil znowu?
            • renia1807 Re: Re??? 06.03.07, 16:15
              joasiiik25 napisała:

              > co moj "wódz" wymyslil znowu?

              Chciał się biedaczek podać do dymisji.
          • syriana Re: TAK 06.03.07, 16:04
            schiza Giertycha - ochocze i z chęcią punktowanie błędów (logicznych i
            ortograficznych) współforumowiczek ...?

            jeśli tak, to się łapię wink
            ale już chyba muszę kończyć, co za pech...
    • kropencjaa Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:03
      są błędy i "błędy". Są takie, które można w pewien sposób przeoczyć,
      przemilczeć i iść dalej, ale jesli w krótkiej (dodaję...KRÓTKIEJ) wypowiedzi
      pojawi się błąd, który po prostu przyćmi cały tekst, to stanie się przedmiotem
      kpin. Trudno, ale taki nasz jęcyk jest i cięzko to zmienić. Moje prywatne
      zdanie jest takie, że decydując się na publiczne wypowiedzi, powinniśmy się
      postarać o ich jakość. Mówiąc, starałabyś się, by brzmiały poprawnie, pisząc, a
      przy tym skazując innych na czytanie, wypadałoby się troszkę postarać. Jeśli
      nie jestem pewna, to co mi szkodzi zajrzeć i poszukać wink
      I to nie jest żaden atak,w tym wypadku pewnie nawiązujesz do poprzedniego
      wątku, o cyrku, który właściwie był mało interesujący, dlatego większą uwagę
      zwrócił sam "wontek". I cóż, grunt, że kilka osób (w tym ja) zareagowałam, więc
      dyskusja też była wink
      • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:08
        zgadzam się

        na usprawiedliwienie autorki, mogę powiedzieć, że mimo iż dbam o formę swoich
        postów, czytam trzy razy przed wysłaniem i nie znoszę byków ortograficznych, to
        zdarza mi się wysłać czasami jakieś cudo

        zauważam u siebie lekkie obniżenie zdolności ortograficznych, odkąd dużo siedzę
        na forum
        zarażam się pewnie internetową dysleksją, hehe
    • kropencjaa Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:04
      jesuuuuuu ** język hehe
      • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:11
        Teraz z pewnością na forum będzie ciekawiej - zasadnicza odpowiedź autorki na
        post rozpoczynajacy wątek będzie jedna, a postów do niego z autokorektą pięć.
        SUPERsmile
        • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:11
          Oczywiscie, miało być "rozpoczynający", sorry.
          • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:12
            Oczywiście a nie oczywiscie
            • be.em Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:13
              sceptyczna1 napisała:

              > Oczywiście a nie oczywiscie

              mniej sceptycznie Sceptycznawink
      • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:11
        Przeciez kazdemu z nas zdarza sie robic bledy.
        Rzecza jest natrualna i ludzka (chodzi mi o bledy nie zyciowe a ortograficzne)
        Nie bylo by w tym fakcie nic nadzwyczajnego gdyby nie "dobroduszne" opinie
        innych osob i glosne krzyczenie " POPATRZCIE ONA ZROBILA BLAD"
        lawina rusza....
        • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:13
          każdemu się zdarza Joasiik, oczywiście
          ale problem w tym, że niektórzy (np. Ty) zupełnie nie widzą w tym nic złego
          • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:16
            syriana skad u licha wiesz co ja mysle?
            przeciez przez ortografy glba sobie nie utne
            tylko wy mozecie wybic mi oczy palcami...
            • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:27
              stąd wiem, że wielokrotnie już zwracano Ci na to uwagę, ty zawsze bagatelizujesz
              problem, odpowiadając tak jak dziś na przykład w wątku Oszszin, cytuję:

              >czy uwazasz,ze kazdy kto ma ukonczone studia wyzsze jest MISTRZEM ORTOGRAFII?
              >zreszta nie analizuje pisanego tekstu i w ten sposob nie sprawdzam bledow
              >przeciez ktos moze zrobic to za mnie smile
              >ja dbam o swoj wzroksmile

              ergo - sugerujesz tą błyskotliwą wypowiedzią, że o ortografii myślą tylko jakieś
              ofiary losu, niedbające o swój wzrok
              • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:41
                > >przeciez ktos moze zrobic to za mnie smile
                > >ja dbam o swoj wzroksmile
                >
                > ergo - sugerujesz tą błyskotliwą wypowiedzią, że o ortografii myślą tylko jakie
                > ś
                > ofiary losu, niedbające o swój wzrok

                Przede wszystkim jest to sugestia gdzie sie ma pozostałe dyskutantki i ich wzrok.
          • be.em Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:17
            syriana napisała:

            > każdemu się zdarza Joasiik, oczywiście
            > ale problem w tym, że niektórzy (np. Ty) zupełnie nie widzą w tym nic złego
            >
            bo nie ma nic złego w błędach zrobionych przypadkiem, z pośpiechu, z palcówki
            itd. gorzej, jesli tak ktoś ma na stałe - kiepsko się gada, czasem zrozumieć
            nie możnasmile
          • agao_72 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:21
            przez parę lat pracowałam na wyższej uczelni. miałam zajęcia laboratoryjne ze
            studentami. dostawałam od nich opracowania. i mnie szlag trafiał, bo byly one
            napisane niechlujnie tj. pełne błędów. pytałam, czy nie mogą sięgać po słownik,
            jak nie są pewni. i od częsci dowiadywałam się, że on studiują fizykę lub
            chemię albo ochronę środowiska, a nie j. polski. część z nich deklarowała chęć
            zostania nauczycielami. i mi się jeżył włos, nauczyciel, który nie potrafi
            pisać po polsku... koszmar.
            jakoś nie podobało mi się to za bardzo. i kazałam przepisywać takie
            opracowania. coby trudne słówka np. zderzenie sprężyste, próżnia, ciężarek,
            przepływ weszły w łapkę.
            • joasiiik25 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:23
              ryzykujesz stwierdzeniem " weszly w lapke"
              jeszcze o korupcje cie posadza
            • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:28
              I bardzo dobrze.

              Co innego jeżeli ktoś nie może - a co innego jeżeli mógłby ale nie chce mu się
              minimalnie wysilać.
              Może nie należy przesadzać z puryzmem na forum - ale dla mnie dyskusja z osoba,
              która popełnia bardzo dużo błędów, literówek, nic nie poprawia (np. szaleństw
              Caps Locka ) to taka sama przyjemność jak rozmowa z osobą , która mu buzię
              wypchana jedzeniem.
              Po prostu to wyraz braku szacunku dla rozmówców, na zasadzie: "ja nie mam czasu
              poprawić, pomyśleć co piszę - ale wy macie czas by przebijać się przez
              ortograficzne rebusy , szarady i nowotwory słowne (np. wontek)"

              • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 16:32
                sir.vimes napisała:

                ale wy macie czas by przebijać się przez
                > ortograficzne rebusy , szarady i nowotwory słowne (np. wontek)"
                >
                Ani się od tego nie umiera ani się tym nie zarażasmile
                A skoro to forum jest takie tolerancyjne dla różnej maści patologii to może tak
                samo potraktować te z nas, które robią błedywink
                • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 17:14
                  > Ani się od tego nie umiera ani się tym nie zarażasmile

                  Owszem, ale rozmawiać nie warto wink
                  • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 17:20
                    sir.vimes napisała:

                    > > Ani się od tego nie umiera ani się tym nie zarażasmile
                    >
                    > Owszem, ale rozmawiać nie warto wink

                    Nawet jeżeli ktoś pomimo błędów pisze mądrze, ciekawie i skłania do refleksji?
                    • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 17:58
                      Jeżeli ktoś pomimo błędów pisze mądrze , ciekawie i skłania do refleksji to
                      oczywiście tak.

                      Dyskusję jednak zapoczątkował post osoby, która dała się poznać jako
                      wielbicielka grafomanii i osoba stroniąca od słownika ortograficznego - a przede
                      wszystkim NIE spełniająca twoich "postulatów".
                    • joasia1234 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:32
                      Owszem, zaraża się. Tak jak zaraża się niepoprawną polszczyzną słuchając głupot
                      w telewizji i wszędzie dookoło. A na minimum wysiłku można się zdobyć i nie
                      popełniać błędów na poziomie szkoły podstawowej. Taka postawa świadczy o
                      szacunku dla czytającego.
                      • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:54
                        joasia1234 napisała:

                        Taka postawa świadczy o
                        > szacunku dla czytającego.
                        Szkoda, że czytający ma w nosie szacunek dla piszącego.
                    • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:49
                      ja programowo klikam na kosz obok każdego postu, którego autorka pisze wszystko
                      jednym ciągiem, bez przecinków, akapitów i enterów

                      zwykle nie jestem w stanie przeczytać więcej niż 4,5 linijek takiego tekstu -
                      serio, męczą mi się oczy strasznie

                      nie znoszę też takiego niechlujstwa w sms-ach
                      nie rozumiem, jak ktoś bez wstydu zupełnie, może wysłać jednym ciągiem pisane
                      np. życzenia świąteczne
                      przecież gdyby to pisał na kartce, zależałoby mu na czystym i schludnym piśmie
                      • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:10
                        Może niekoniecznie.

                        Może uznałby, że liczy się sama intencja i ze ucieszysz się także z życzeń
                        nabazgranych, krzywo i bez znaków przestankowych, na wydartej z zeszytu kartce.
                        A gdybyś sie nie cieszyła - byłby zniesmaczony twoim małostkowym "czepiactwem" wink

                        > nie rozumiem, jak ktoś bez wstydu zupełnie, może wysłać jednym ciągiem pisane
                        > np. życzenia świąteczne
                        > przecież gdyby to pisał na kartce, zależałoby mu na czystym i schludnym piśmie
                      • lila1974 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 22:02
                        Syriano, Tobie przeszkadzają orty i interpunkcja, a mnie np Twoje bezustanne
                        tępienie joasik.

                        Misję masz? Musisz jej dopierdzielać za każdym razem jak się odezwie?
    • agkr Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 17:50
      yhm... no tak jestem tu nowa! Tak sobie czytam i czytam co piszecie i myśle że
      to jakieś takie głupie się wywodzić na temat jakiś błędów. Nie macie o czym
      pisać?!!! A teraz mam pytanie czy moge się dołączyć do bractwa? pliiiis (to
      było umyślne)hihi
      • beata132 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:36
        agkr napisała:
        "Tak sobie czytam i czytam co piszecie i myśle że to jakieś takie głupie się
        wywodzić na temat jakiś błędów"


        Co oznacza "wywodzić na temat jakiś błędów"?tongue_out
        • agkr Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:47
          smile piszecie o bykach ortogr.jakby to był super temat i co jedna to chce być
          mądrzejsza przed innymi używa coraz to bardziej wyszukanych słów by opisać
          swoje niezadowolenie z tego że komuś coś sie pokręciło. Czy jórz mnie
          pżyjelyscie do bradztwa????????? Jejku chyba teraz mi się oberwie. Zniose
          wszystko tylko nie piszcie że mnie tu nie chcecie
          • beata132 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:51
            Flaszkę postawisz to pogadamysmile
        • agkr Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:53
          Fajna rodzinka-pisze to by się przylizać tongue_out
    • monia145 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 18:38
      Forum jest dla każdego- nie nalezy liczyć tylko na to, że wszystko co napiszemy
      spotka się z aprobatą towarzystwa. Jesli ktoś przychodzi tutaj i dokonuje
      obnażenia zawartości swojego umysłu, powinien zaakceptować, że ktoś inny będzie
      miał zupełnie odmienne zdanie. Trzeba liczyc się z krytyką, czasami nawet
      ostrą.
      Co do błędów- staram się ich nie robić. Jeśli już taki popełnię i go zauważę
      natychmiast robię korektę. Wolę napisać drugi raz, poprawnie ten wyraz, niż
      uznać, że net wszystko przyjmie i wzruszyć ramionami. Jest mi po prostu wstyd
      za siebie, za swoje potknięcia. W tym również przejawiam swój szacunek dla
      odbiorców.
    • mathiola Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:13
      Tak to juz jest że gdzie dwa odmienne zdania, tam się wióry sypią. smile
      A za błędy ortograficzne sama z chęcią bym do gazu posyłała.
      • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 19:57
        mathiola napisała:

        > Tak to juz jest że gdzie dwa odmienne zdania, tam się wióry sypią. smile
        > A za błędy ortograficzne sama z chęcią bym do gazu posyłała.

        Ja za złośliwośćsmile

        • mathiola Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:01
          no widzisz, każdego coś razi. Mnie kaleczenie naszego ojczystego języka, ciebie
          złośliwość. No to jak tu żyć bez dogryzania sobie? smile
          • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:05
            a ja mam pytanie do wszystkich lekko traktujących ortografię:
            sprawdzacie swoje dzieci?
            ich zeszyty / robicie dyktanda / poprawiacie ortografy, przecinki?

            też uważacie, że to bez znaczenia?
            no bo skoro w dorosłym życiu to są "tylko jakieś tam błędy"...
            • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:08
              Dzieci owszem, ale Ty chyba nie jesteś moim dzieckiem?
              • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:11
                chodzi o zasadę - czy dajesz dziecku jasny komunikat, że ważna jest znajomość
                ortografii własnego języka
                • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:16
                  Moja droga ja mam na tym punkcie "hopla", najczęście słyszę w związku z tym z
                  ust mojego 8 letniego syna "jak ja nienawidzę odrabiać z Tobą lekcji"smile, ale
                  zakładam, że chociaż dziewczyny piszą na forum z różnych powodów to rzadko
                  której chodzi o lekcję ortografii zaserwowaną przez emamy.
          • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:06
            A widzisz to akurat nie było z mojej strony dogryzanie tylko najzwyklejsze
            stwierdzenie faktu. Parę razy pojawiały się już na tym forum dziewczyny, które
            zostały zrównane z ziemią z nie wiedzieć jakiego powodu, bo przecież to jest
            forum i każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii. W notatce zapraszającej do
            korzystania z forum jest o wyżaleniu się, śmiechu itp. nic o złośliwości,
            przemądrzałości itp. "zaletach" i dlatego jestem w stanie przejść do porządku
            dziennego nad "wontkiem", a nad złośliwością nie.
            • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:08
              to co, wszystkie mamy być milusie i z dzióbków sobie spijać śmietankę?

              wink
              • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:12
                syriana napisała:

                > to co, wszystkie mamy być milusie i z dzióbków sobie spijać śmietankę?
                >
                > wink
                >
                Syriana zlituj się! Nie mam nic przeciwko konkretnej dyskusji, solidnym
                argumentom i odmiennym pogladom, ale załatwiłyście tę dziewczynę koncertowo
                tylko dlatego, że wkleiła jakiś wierszyk. Złośliwości sypały się w trzech jej
                wątkach.
                • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:14
                  ten "jakiś wierszyk" dotyczył sprawy, która nie jest "jakaś"
                  każda dyskusja o aborcji wyzwala emocje i długie wątki
                  • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:18
                    I tu Cię syriana mamsmileWiekszość z Was nie odniosła się do tematu aborcji tylko
                    do grafomanii mimo, że każda z Was wiedziała o co autorce chodzi. Czepiłyście
                    się złosliwie wierszydła i tyle.
                    • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:21
                      Ale o co autorce chodziło?

                      O to, że komukolwiek miałby podobać się ten kaleki utworek? Tylko dlatego, że
                      jest przeciw aborcji?

                      Czy pro-life to znaczy automatycznie - ZA GRAFOMANIĄ??????

                      Chyba nie...
                    • syriana Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:23
                      być może

                      a stało się tak dlatego, że przerobiłyśmy już kilka burzliwych dyskusji o
                      aborcji i większość ze stałych uczestniczek forum wie jak się takie kończą

                      wie też, że jest kilka, kilkanaście dziewczyn, które tylko czekają, aby w tym
                      temacie swoją moralność objawić pozostałym

                      i pewnie dlatego, gdybyś teraz rozpoczęła nowy wątek o aborcji, dostałabyś tylko
                      komentarze w stylu "znowu na ten sam temat", "to już było, sprawdź wyszukiwarkę"

                      ten koszmarny wierszyk był koszmarny literacko, i to rzuciło się w oczy
                      znudzonym w temacie aborcji forumowiczkom
                      • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 21:35
                        syriana napisała:

                        >
                        > wie też, że jest kilka, kilkanaście dziewczyn, które tylko czekają, aby w tym
                        > temacie swoją moralność objawić pozostałym
                        >
                        Syriana , bądź obiektywna - podobnie jak jest wiele ignorantek, które tylko
                        czekają, żeby w tym temacie okazać swoją "wyzwoloną" wyższość moherówkom itp.
                        • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 21:47
                          Promowanie takich wierszyków jak ten od którego sie zaczęło nie wiąże się z
                          "moheryzmem" jeno, ale przede wszystkim z kompletnym brakiem wrażliwości na
                          sztukę i słowo.
                          Sama nie wiem co gorsze.

                          Poza tym nie wszyscy prolajersi to mohery i moherówki.

                          • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 21:48
                            Prolajfersi.

                            smile)))))
                          • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 21:55
                            W mojej wymianie zdań z syrianą nie chodzi juz o ten wierszyk, tylko o problem
                            aborcji i skrajne emocje jakie wywołuje na forum. Sama jak otwarłam ten wątek i
                            przebiegłam oczami pierwsze linijki jęknęłam "Boże, znowu się zaczyna", a
                            tymczasem "dyskusja" poszła zupełnie inną drogąsmile. Ale jeżeli chodzi o "bij
                            zabij" w temacie aborcji to można by powiedzieć, że zwolenniczki i
                            przeciwniczki idą łeb w łebwink gdyby nie to, że tych "za" jest jakby więcej. I,
                            żeby nie było, kończę temat aborcji. Uznaję Wasze racje i nie będę odpowiadać
                            już na żaden post w tym wątku w temacie aborcji - nie chcę kolejnej burzysmile
                            • lacido o jaki wierszyk chodzi ?????n/t 06.03.07, 22:58

                • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:18
                  Nie.
                  Ta osoba oczekiwała, że wszyscy (!) zaakceptują KOSZMARNĄ formę cytowanego
                  utworu i jej własną nonszalancję ortograficzną i gramatyczną - tylko dlatego,
                  że ona tak chce. I że będą pisać dokładnie to czego ona oczekuje.
                  To niepoważne.

                  • sceptyczna1 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:19
                    sir odpowiedziałam wyżejsmile
                    • sir.vimes Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:21
                      Ja też.
              • renia1807 Re: czy Wy to jakieś bractwo 07.03.07, 09:17
                syriana napisała:

                > to co, wszystkie mamy być milusie i z dzióbków sobie spijać śmietankę?

                Jest jeszcze inne wyjście!
                Ominąć taki "wontek" i poszukać sobie inny, bardziej ciekawszysmile
                • monia145 Re: czy Wy to jakieś bractwo 07.03.07, 09:20
                  Ale kiedy własnie taki wątek jest bardzo ciekawy...jak mam do wyboru udzielać
                  się w wątku o roztępach pociązowych i w wątku o aborcji czy o innym
                  kontrowersyjnym temacie- to zawsze wybiorę ten drugi. Chciażby czekała mnie w
                  nim jatka.
                  To bardzo ludzkie jest...to poszukiwanie guzawinkPPPPPP
                  • monia145 "Rozstępy", miało być;) 07.03.07, 09:21

            • mathiola Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 21:04
              Ja nie mówiłam o tobie w kwestii dozgryzania, tylko o tych innych właśnie
              emamach, które w twoim mniemaniu zrównują z ziemią biedne dziewczyny które
              zapragnęły wyrazić swoją opinię smile
      • demarta Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 20:04
        ja też, aczkolwiek niedługo samą siebie tam poślę. im więcej/dłużej przebywam
        na forum, tym idiotyczniejsze błędy mi się zdarzają. to naprawdę zaraźliwe,
        człowiek się napatrzy, a potem sam głupieje.
        • lola211 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 22:02
          >tym idiotyczniejsze błędy mi się zdarzają

          Ja wychodze z zalozenia, ze dopoki nie wystukam : ten perfum, męzą, dziecią,
          jest ok- nie musze jeszcze ograniczac kontaktu z forumowymi specjalistkami od
          byków, zeby mi sie ich pisownia nie utrwalilatongue_out.
          • fajka7 Re: czy Wy to jakieś bractwo 06.03.07, 22:39
            zapomnialas o "z kad"
            wink
            • agnieszkamodras Re: czy Wy to jakieś bractwo 07.03.07, 09:26
              I "moi teście".
              • chloe30 Re: czy Wy to jakieś bractwo 07.03.07, 09:40
                I "kontem" nie mając na myśli konta w banku smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka