nidalia321
18.04.07, 21:37
Skoro moge sie wyzalic to zrobie to, bo jest mi tak bardzo przykro!
Przyjechalam do Warszawy za mezem, maz za praca, za lepszym zyciem dla mnie,
dla coreczki, za kasa glownie, bo inaczej by nam nie przyszlo do glowy
wyprowadzac sie. A jest mi przykro, bo jestem sama. Jest maz, ale maz pracuje
caly czas, ja jestem z dzieckiem, tak chcielismy, tak uzgodnilismy ze do pracy
na razie nie ide. Nie znam nikogo, nawet ci sasiedzi tacy do niczego, nikomu
sie nie chce pogadac, juz czasami to sie czuje jak jakis dziwiak, bo probuje
zagadc z kims w klatce albo na podworku, ale kazdy szybciej, byle by skonczyc
gadke, czuje sie tak beznadziejnie, tak nie u siebie wiecie.. Nawet nie chce
dzownic do Mamy, bo nie chce sie jej zalic, nie chce mowic ze mi ciezko, ze
sie nie udaje, ze nie wytrzymuje bez rodziny, kolezanek, nawet za nasza
piekarnia tesknie. Jestem z malego miasteczka we polnocnowschodniej czesci
Polskii jest inaczej, tu jakby inny swiat. Naprawde potrzebuje ludzi,
ropzmowy, nie trylko telewizji i kompa, ale inni sa z Warszawy nie potrzebuja
nowych znajomosci nie maja czasu, no wiem, cos w tym jest. Tak ciezko sie
przyzwyczaic!!! Kiedys czytalam juz to forum, ale nie tak sobie myslalam, jak
te kobiety czas na to znajduja?? Czy one nie maja co robic w domu??!! Teraz to
jest jedyne miejsce gdzie moge napisac, jak mi jest nie dobrze tu, jak zle i
mam nadzieje, ze jezeli ktorakolwiek z Was juz doszla tu z tego co napisalam,
to ze nie umarla z nudow, sorry,ale musialam to wyrzucic