Dodaj do ulubionych

fotelik na przednim siedzeniu samochodu

21.04.07, 18:47
Czy zdarzyło sie Wam prowadzić samochód majac dziecko w foteliku na tylnym
siedzeniu?Wiem,ze nie wolno przewozic dzieci w fotelikach tylem do kierunku
jazdy na przednim siedzeniu,gdy samochod ma poduszke powietrzna dla
pasazera.Nie wyobrazam sobie podrozy(samej-prowadzac samochod) z dzieckiem na
tylnym siedzeniu.Moj maz bedzie musial niedlugo zawiesc sam naszego maluszka
140km i nie wiemy jak to zorganizowac.
Obserwuj wątek
    • pitu_finka Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 18:56
      Zawsze jak jade samochodem sama mam mala na tynym siedzeniu, mimo ze poduszki
      powietrznej z przodu nie mam. tak wole, ja sobie nie wyobrazam wozenia malucha
      z przodu.
      • kitka80 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 18:58
        Nie boisz sie,ze nie bedziesz widziala co sie dzieje z dzieckiem? Chodzi mi
        szczegolnie o dluga podroz.
    • mruu1 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 19:27
      Wydaje mi sie że, mechanizm uruchamiający działanie poduszki podczas uderzenia
      można wyłączyć (nie jestem jednak pewna). Pitu_finka pisze, że nie wyobraża
      sobie wożenia dziecka na przednim siedzeniu. Z przodu jest silnik, który w
      razie wypadku jest zgniatany jako pierwszy, a z tyłu niektórych modeli aut nie
      ma kompletnie przestrzeni do ewentualnego zamortyzowania uderzenia np. w Tico
      itp. samochodach.
      • pitu_finka Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 19:35
        moze i tak, ja na szczescie nie mam ticosmile pewnie w przypadku mojego samochodu
        nie ma roznicy czy z przodu czy z tylu, ale jakos tak lepiej sie czuje. Fakt ze
        w dluga trase sama z mala nie jechalam. Jak jade z mezem tez siedze z przodu,
        ale do malej zagladam. Moze da sie zamontowac specjalne lusterko? chyba jest
        cos takigo. Z poduszka mimo wszystko nie jechalabym.
    • mamand Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 19:43
      nie ma przepisów zabraniających przypnania dziecka w foteliku na przednim
      siedzeniu zarówno przodem jaki tyłem do kieruku jazdy
      jedyny wrunek to "fizyczne" odłączenie poduszki powietrznej (np u mechanika),
      • jowita771 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 22.04.07, 06:41
        mnie się wydaje, że przodem do kierunku jazdy wolno przewozić dzieci tylko z
        tyłu, ale nie jestem pewna.
    • moniak13 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 20:28
      Moj maz przewozil synka kilka razy po 200 km w jedna strone na przednim
      siedzeniu, tylem do kierunku jazdy, przy wylaczonych poduszkach. Fotelik od 9
      do 18 kg, samochod to Xara Picasso. Sama nalegalam zeby tak zainstalowac foteli
      zeby maz mial synka na oku, on tez to polubil, i teraz jak podrozuja sami, to
      tylko tak.
      Btw, nie wolno przewozic maluchow w fotelikach przodem do kierunku jazdy na
      przednim siedzeniu.
    • cerezanita Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 20:38
      Są specjalne lusterka, które można montować do lusterka wstecznego lub do paneli
      przeciwsłonecznych
    • maminuk Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 21:11
      Nie wiem w jakim wieku jest Twój maluszek. Moja najmłodsza ma obecnie 5 m-cy i
      jeździ własnie na przrednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy, reszta, tw tym
      ja, z tyłu. W naszym samochodzie jest możliwość wyłączenia poduszki powietrznej
      dla pasażera. Dopiero jak małą przesadzimy do większego fotelika będę mogła
      usiąść z przodu smile
      • maminuk Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 21:13
        Zapomniałam dodać, że wprawde rzadko, ale zdarza mi się jeździć samej z malutką
        i wtedy cieszę się, że mogę ją mieć blisko i na przykład podać jej smoczek. Dla
        niej zaś jest ciekawe obserwowanie kierowcy
    • ewcia1980 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 22:59
      jak jade samochodem tylko z córka (a jezdzimy dosc czesto i bywa, ze dosc
      daleko) to zawsze jest w foteliku przypieta pasami ale na przednim siedzeniu.
      w samochodzie nie ma poduszki powietrznej wiec nie mam problemu wink
      pozdrawiam
      Ewelina
    • figrut Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 23:43
      Nigdy nie wożę dzieci z przodu. Od zawsze wożę na tylnym siedzeniu w foteliku
      niezależnie od tego, czy byli noworodkami, czy też starszymi dziećmi. Siedzenie
      obok kierowcy jest najczęściej zmasakrowaną częścią samochodu po wypadku. Mamy
      warsztat samochodowy i nie raz juz widziałam silnik samochodu wciśnięty na
      przednie siedzenie. Żadna strona nie jest 100% bezpieczna, ale trzymam dzieci z
      daleka od tej, która najczęściej jest strasznie zmasakrowana po wypadku. Jeśli
      musisz mieć dziecko wciąż na oku gdy prowadzisz samochód i jesteś zbyt wrażliwa
      na ewentualny płacz dziecka gdy prowadzisz, odpuść sobie samodzielną jazdę
      samochodem z małym dzieckiem, skoro dziecko jest w stanie rozproszyć Twoją
      uwagę, bo bardzo łatwo sama spowodujesz wypadek - to dobra rada, nie sarkazm.
      • madame_edith Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 21.04.07, 23:56
        Swięte słowa Figrut, ja też ustawiając fotelik myślałam tylko o bezpieczeństwie
        syna. Uznałam (nie wiem czy słusznie, ale rozum mi tak podpowiedział), że
        najbezpieczniejszym miejscem w moim samochodzie jest fotel za kierowcą i tam
        jeździ od zawsze. Nie rozprasza mnie jego obecność czy marudzenie, na
        okoliczność mega płaczu się zatrzymuję. Od początku jeździłam z nim sama trasę
        170 km w jedną stronę bez problemu. Dodatkowego lusterka nie mam, Oskar się
        nauczył, że jak jadę to się do niego raczej nie oglądam toteż nie domaga się
        uwagi. Śpiewam mu czasem, opowiadam coś, a w ogóle to on trasę przesypia w 99%
        przypadków, a jak nie, to zajmuje się sam sobą, zawsze ma pod ręką jakieś
        zabawki, książeczki, picie. Ma prawie 2 latka.
        • edytkus Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 22.04.07, 05:37
          madame_edith napisała:

          > Uznałam (nie wiem czy słusznie, ale rozum mi tak podpowiedział), że
          > najbezpieczniejszym miejscem w moim samochodzie jest fotel za kierowcą

          niestety pomylilas sie (nie tylko Ty, ja kiedys tez myslalam podobnie), najbezpieczniejszy jest srodek
          tylniego siedzenia, po nim miejsce za... fotelem pasazera i to pomimo ze siedzenie pasazera na
          przodzie uchodzi za najniebezpieczniejsze. Tak pokazuja statystyki, m.in. takze dlatego ze sadowienie
          czy wyjmowanie dziecka od strony przejezdzajacych aut zwieksza ryzyko wypadku.

          >Nie rozprasza mnie jego obecność czy marudzenie, na
          > okoliczność mega płaczu się zatrzymuję.

          u nas tak samo, corka od samego poczatku jezdzila na srodku tylniego siedzenia tylem do kierunku
          jazdy (do 14 m-ca) bez zadnego zmiluj. Nie wzruszaly nas placz i wrzaski (ewentualnie zjezdzalismy z
          drogi i na postoju sprawdzalismy co i jak), teraz (ma 4,5 roku) sama domaga sie zapiecia pasem, nawet
          lalka obok musi byc przypieta wink

          • madame_edith Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 22.04.07, 09:00
            Dobrze, że mi mówisz, hmmm nie pierwszy to raz, kiedy mnie "chłopski" rozum
            wyprowadził w pole. Obadam temat, bo to ma sens co mówisz. Mnie się natomiast
            kiedyś obiło o uszy, że każdy kierowca na zasadzie instynktu samozachowawczego w
            przypadku niebezpieczeństwa ustawia tak kierownicę, żeby nie przyłożyć swoją
            stroną. I tym tokiem rozumowania podążając, za mną wydało mi się najlepiej. Ale
            poczytam i najwyżej go przesadzę. Dzięki
            • edytkus Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 23.04.07, 19:01
              madame_edith napisała:

              > Mnie się natomiast
              > kiedyś obiło o uszy, że każdy kierowca na zasadzie instynktu samozachowawczego
              > w
              > przypadku niebezpieczeństwa ustawia tak kierownicę, żeby nie przyłożyć swoją
              > stroną.

              ja tez o tym slyszalam ale w moim przypadku ilekroc grozila mi jakas stluczka tak manewrowalam zeby
              najmniej ucierpialo auto, w ogole nie myslac o sobie ani pasazerach bo tak naprawde kierowca wykreca
              tam gdzie akurat ma mozliwosc w zaleznosci od ktorej strony samochod moze zostac uderzony
              • madame_edith Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 23.04.07, 19:05
                Pewnie tak jest jak mówisz. Miałam jak dotąd jednego dzwona z racji totalnej
                szklanki na drodze, jechałam sama więc nie mam raczej doświadczenia w temacie.
                No i wolę nie mieć smile
          • podyanty Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 01:44
            Dokladnie tak jak pisze edytkus. Najbezpieczniejsze jest srodkowe miejsce z tylu. Oczywiscie pod
            warunkiem prawidowo zainstalowanego fotelika. Nawet jezeli przepisy na to pozwalaja, nigdy,
            przenigdy nie wozilabym malucha na przednim siedzeniu. Argumenty o obserwowaniu dziecka do
            mnie nie przemawiaja. Kierowca ma sie zajmowac prowadzeniem pojazdu! Jezeli cos Cie niepokoi,
            zatrzymaj samochod i sprawdz.
            Moje dziecko najpierw jezdzilo w super bezpiecznej podwojnej kapsule (wszyscy tu takich uzywaja,
            wypozyczane sa za niewielkie pieniadze na 6 mies lub do 9kg przez Kidsafe), potem w foteliku
            convertible, najpierw tylem do kierunku jazdy, potem przodem (srodkowe siedzenie), potem w booster
            seat z szelkami, ktore sa kombinowane z pasem przerobionym za pomoca specjanej klamry na
            statyczny i mocowane do sruby umieszczonej w polce pod tylnym oknem. Ta sruba sluzy takze do
            dodatkowego mocowania WSZYSTKICH fotelikow.

            Przeczytajcie sobie raz jeszcze co pisze Frigrut na temat powypadkowych samochodow. To nie jest
            czcze gadanie.
            A te przepisy umozlwiajace wozenie dzieci na przednim siedzeniu sa z tego samego gatunku polskich
            kretynizmow co jazda bez pasow w ciazy.
            Wyobrazni nieco, please!
            • edytkus Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 04:34
              podyanty napisała:

              > > Moje dziecko najpierw jezdzilo w super bezpiecznej podwojnej kapsule

              zaintrygowalas mnie, podaj link do tego cuda! widzialam raz na zdjeciu kapsule do uzywania na
              przednim siedzeniu polciezarowki czy innego auta gdzie sa tylko przednie siedzenia ale nigdy nie
              spotkalam sie z tym na zywo

              > mocowane do sruby umieszczonej w polce pod tylnym oknem. Ta sruba s
              > luzy takze do
              > dodatkowego mocowania WSZYSTKICH fotelikow.

              co to za sruba? masz na mysli zaczepy LATCH/ISOFIX?
              • podyanty do Edytkus 24.04.07, 13:36

                Edytkus
                W Australii praktycznie wszystkie niemowlaki w tym jezdza.
                Na zdjeciu widac "strap", ktorym cale ustrojswo mocuje sie do sruby wkreconej w polke pod tylna
                szyba (w station wagon w podloge, w people mover chyba w sufit) - sruba ma oko a strap jest
                zatraskiem (troche jak przy smyczach). Bazowa czesc jest tez oczywiscie przymocowana pasem
                bezwladnosciowym -sama kolyske mozesz wyjac z zatrzaskow i zabrac ze soba podobnie jak prznosny
                fotelik (ktory, however musisz za kazdym razem przypinac).
                Tak jak pisalam, takie baby capsules mozna wypozyczyc, na ogol zamawia sie wczesniej, przyjezdza
                odebrac na pare dni przed terminem porodu, mila obsluga instaluje kolyske bezplatnie i udziela
                stosownych porad.
                Canberranska organizacja to Kidsafe, tu jest podobna, ale dzialajaca w Nowej Poludniowej Walii.
                Przy okazji mozesz zobaczyc jak kapsula wyglada w samochodzie
                tiny.pl/dd84
                Tutaj jest rating rozmaitych car seats spelniajacych wymogi Australian Standards
                www.choice.com.au/viewArticleAsOnePage.aspx?id=105493
                Jak widac baby capsule jest bezkonkurencyjna jezeli chodzi o bezpieczenstwo.

                Te sruby to nie Isofix (niedawny wynalazek).
                Podwojny system mocowania fotelikow obowiazuje w
                Australii od przynajmniej 25 lat.
                Na stronie 12 mozesz sobie obejrzec rzeczone sruby mocujace
                www.atsb.gov.au/pdfs/child_restraints.pdf

                tiny.pl/dd8l
                Pozdrawiam smile
                • edytkus Re: do Edytkus 24.04.07, 17:04
                  super, tether strap anhors u nas tez sa (wszystkie auta wypr. od 2002 roku je maja, tak samo jak
                  LATCH). Kapsula przypomina zwykly infant carseat - czy to jednak jest cos innego? Wyglada na spora,
                  zmiesci sie w kazdym aucie? Czy nie ma niebezpieczenstwa ze w razie wypadku przekreci sie i dziecko
                  uderzy twarza w oparcie siedzenia (takie sprawia wrazenie)? Musze sobie wiecej na ten temat poczytac,
                  dzieki za linki smile



                  Kapsula ktora widzialam wygladala jak kapsula w ktorej wyladowal Superman a nie fotelik wink
      • kochamcie a co jesli nie ma tylnego siedzenia? 24.04.07, 12:17
        Co zrobic w przypadku, gdy samochod jest 2 osobowy? to seicento, ale tak
        zarejestrowane i z tylu nie ma siedzen. Czy w takim razie moge przewozic
        dziecko z przodu czy w ogole nie moge wozic takim samochodem? Dziecko ma 6 lat.
        • edytkus Re: a co jesli nie ma tylnego siedzenia? 24.04.07, 17:06
          mozesz przewozic ale po co ryzykowac? nie lepiej kupic bezpieczniejsze auto?
          • kochamcie Re: a co jesli nie ma tylnego siedzenia? 25.04.07, 12:06
            na sluzbowy samochod nie mam wplywu smile
            a swojego nie mam
    • jowita771 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 22.04.07, 06:41
      moja córka jeździ zawsze z tyłu. parę razy jechała z przodu, jak podróżowałyśmy
      samochodem mojej siosrty, w którym nie dało się zapiąć fotelika z tyłu, pas był
      za krotki. ale bez poduszki. teraz jeździ przodem, więc nie ma mowy o jeździe z
      przodu.
    • koralik12 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 22.04.07, 07:28
      Jeżdżę z dzieckiem na tylnym siedzeniu ale w trasy do 50km. Jakbym miała jechać
      140km to też bym wiozła z tyłu. To jeszcze nie jest zbyt daleko. Powyżej 300km
      już bym się zastanowiła i pewnie przełożyła fotelik do przodu bo taka trasa już
      by długo trwała. Mam z przodu poduszki ale nie da się ich wyłączyć (jak w
      większości nowych samochodów) i dzieci mogą jeździć tylko w fotelikach przodem
      do kierunku jazdy.
      • mijaczek Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 23.04.07, 19:44
        Sluchajcie sie figrut!
        Nigdy nie wiozlabym Emki na przednim siedzeniu. Z poduszka czy bez.
        Najbezpieczniejszym miejscem dla dziecka jest srodkowe siedzenie z tylu.
        Dlaczego rodzice robia tyle rzeczy wygodnych dla nich, a niebezpiecznych dla
        dzieci? Placze dziecko? Zatrzymaj sie, zobacz co jest grane i juz... a co bedzie
        jak dziecko bedzie wariowac na siedzeniu obok ciebie? wybierzesz dziecko i uwage
        swoja skierujesz na malego? i co? spowodujesz wypadek? w czasie prowadzenia auta
        masz sie koncentrowac na drodze a nie na smoczku, ktory sie gdzies schowal,
        zabawce, ktora upadla na podloge i ty sprytnie bedziesz probowala ja podniesc w
        trakcie prowadzenia... a moze jeszcze minki do dzidzi i buziaczki. to jest
        absolutnie zly pomysl. tak samo jak kilka razy widzialam "mondre" mamy karmiace
        dzieci w czasie jazdy [chodzi mi tu o wyjmowanie dziecka z fotelika w czasie
        jazdy], albo "bo jemu sie nudzi w foteliku", "niech nozki sobie rozprostuje"
        [dopiero sobie rozprostuje jak bedzie lecial lotem koszacym przez przednia szybe].
        jesli nie mozesz prowadzic auta samej z dzieckiem z tylu - jedz pociagiem, z
        tego co widze nie jestes na tyle doswiadczonym kierowca, zeby podolac takiemu
        zadaniu.
      • podyanty Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 12:50

        koralik12 napisała:

        > Jeżdżę z dzieckiem na tylnym siedzeniu ale w trasy do 50km. Jakbym miała jechać
        > 140km to też bym wiozła z tyłu. To jeszcze nie jest zbyt daleko. Powyżej 300km
        > już bym się zastanowiła i pewnie przełożyła fotelik do przodu bo taka trasa już
        > by długo trwała. Mam z przodu poduszki ale nie da się ich wyłączyć (jak w
        > większości nowych samochodów) i dzieci mogą jeździć tylko w fotelikach przodem
        > do kierunku jazdy.

        Bardzo Cie przepraszam Koralik, ale co ma piernik do wiatraka, znaczy sie jaki ma wplyw odleglosc/
        czas trwania jazdy na to czy fotelik bedzie zamontowany z przodu czy z tylu?
        Bo wiesz, miejsca wypadku sie nie wybiera...
    • ejuka Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 23.04.07, 22:23
      Witam.
      Jeżdze z synkiem bardzo często, czy daleko czy blisko fotelik jest zawsze z
      tyłu. Nie mam dodatkowego lustreka. Nauczylismy sie tak i nie mam z tym
      problemów, jak się dzieje coś, co uznam za poważne zatrzymuje się na jakis
      czas. To chyba kwestia przyzwyczajenia, bo ja nie wyobrażam sobie, że miałby
      siedzieć z przodu w dłuższej trasie. Zdarza mi się jezdzic z fotelikiem z
      przodu, tylko jak musze siedzenia z tyłu złożyć.
    • shelmahh Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 09:24
      fotelik prosta sprawa.
      mozesz wozic dziecko z tylu i z przodu - nie ma zadnej roznicy.
      jak jezdze sam z mlodym to mlody siedzi z przodu ale nie tylem do kierunku jazdy
      tylko przodem..az mi sie na jezyk cisnie,ze to pytanie mogla zadac jedynie
      blondynka wink sory, jesli kogos urazilem

      ja z kolei nie wyobrazam sobie sytuacji by fotelik wozic tylem do kierunku jazdy
      ale wiem,ze jestem blondynem i do tego ciemnym wiec moge nie rozumiec ;P
      • madame_edith Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 10:41
        Tyłem wozi się malutkie dzieci, które nie potrafią jeszcze same siedzieć. I nie
        potrafią utrzymać sztywno główki, bo mają za słaby kręgosłup i mięśnie. Jeżdżąc
        z takim maluchem prodem do kierunku jazdy narażasz go na uraz przy każdym
        mocniejszym hamowaniu, bo głowa leci bezwładnie do przodu. Słyszałam, że
        najlepiej wozić dziecko tyłem tak długo jak się da. Mogę się mylić, ale tak mi
        się wydaje.
        • donkaczka Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 11:44
          coz, ja duzo jezdze z mloda i daleko i zawsze mam ja przypieta z przodu w
          kolysce tylem do kierunku jazdy, poduszke w tym celu wylaczylam
          na krotkie trasy moze i daloby rade przypiac ja z tylu, ale jak sie jedzie caly
          dzien to juz musze ja miec na oku, podac butle z piciem, wetknac smoka, zabawke itp
          z tylu by mi sie na smierc zawrzeszczala
          teraz ja przesadze do wiekszego fotelika i bedzie jezdzila z tylu juz normalnie
          przodem, wiec bedzie ciut bezpieczniej i ciut trudniej dla mnie

          nigdy nie postrzegalam wozenia malej z przodu jako niebezpieczne, samochod mam
          niezly i strefy zgniotu chronia kabine w calosci, choc jakby mnie tir rozmarowal
          po jezdni to pewnie zadne miejsce nie byloby bezpieczne
          • edytkus Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 17:11
            donkaczka napisała:

            >> nigdy nie postrzegalam wozenia malej z przodu jako niebezpieczne, samochod mam
            > niezly i strefy zgniotu chronia kabine w calosci, choc jakby mnie tir rozmarowa
            > l
            > po jezdni to pewnie zadne miejsce nie byloby bezpieczne

            gubernator NJ, propagator oolnostanowego zapinania pasow (he he), pewnie myslal tak samo. Siedzial
            na przednim fotelu pasazera na autostradzie w "niezlym aucie" gdy uderzylo w nich inne auto. Keirowcy
            i pasazerowi z tylu NIC sie nie stalo, a gubernator z polamanymi zebrami i innymi kontuzjami
            wyladowal na wiele tygodni w szputalu w stanie krytycznym. Dobre auto i fotelik bez myslacej glowy na
            wiele sie nie zdadza, tymbardziej ze dobre i drogie WCALE NIE oznacza bezpieczne.
        • edytkus Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 17:21
          madame_edith napisała:

          > Słyszałam, że
          > najlepiej wozić dziecko tyłem tak długo jak się da. Mogę się mylić, ale tak mi
          > się wydaje.

          Bardzo dobrze slyszalas smile Moja corka jezdzila tylem do 14 m-ca zycia (w odpowiednim foteliku rzecz
          jasna, tu ogolnie zwanym convertible) a to jest i tak krotko. Jednak nie chodzi tylko o to ze dziecko nie
          moze utrzymac jeszcze glowki. Dziecko to nie dorosly, ma wciaz za slabe miesnie, nerwy i stawy. W
          razie wypadku tak mocno poleci do przodu ze najprawdopodobniej nastpi uszkodzenie kregow
          szyjnych, szanse ze prawidlowo zapiete dziecko przezyje sa ogromne, ale szanse ze zostanie trwale
          sparalizowane tez. Pamietajmy ze zderzenia czolowe sa najbardziej niebezpieczne, zdarzaja sie
          zazwyczaj przy duzych predkosciach podczas gdy tylnie i boczne zawzyczaj wynikaja z nieuwagi typu
          zagapienie na swiatlach wiec z nieduza predkoscia (chociaz z tego co czytam na forach w Polsce
          praktycznie nie ma zadnych ograniczen crying )
    • lola211 Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 17:24
      Od zawsze wozimy z tylu i nie wiem czego tu sie bac.
      • kocianna Re: fotelik na przednim siedzeniu samochodu 24.04.07, 22:14
        Nam z tyłu jest wygodnie smile
        Zamontowany jest za fotelem pasażera, ponieważ kierowca jest baaaardzo wysoki i
        fotel kierowcy jest na maxa odsunięty do tyłu - Młoda nie mogłaby nóżkami
        machać. A na środku mamy tylko pas biodrowy, więc nie da się prawidłowo przypiąć
        fotelika.

        Kiedy była malutka, też jeździła z tyłu, a ja na siedzeniu pasażera, bo też do
        ułomków nie należę smile Jak się miała drzeć, to się darła niezależnie od tego,
        gdzie jej rodzicielka siedzi. Był tylko jeden wyjątek: długa trasa w góry, Młoda
        miała 4 miesiące i domagała się jedzenia co godzinę. Jechałam z tyłu i karmiłam
        piersią nie wypinając jej ani siebie z pasów. Nie pytajcie, jak tego dokonałam,
        ale wygodne to nie było...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka