Dodaj do ulubionych

wózkowe brudasy?!

23.04.07, 09:42
wczoraj wybraliśmy sie na wycieczkę, Licheń, później Poznań, troche po
mieście na koniec ikea, ja jako maniaczka wózkow, ogladalm gdzie sie dało
wózki i przeżyłam szok,
lalunia tipsy odpicowana, wózek wypasior, ale od 2 lat nie widział ani wody
ani proszku, ludzie pałąk ulepiony, w środku syf, że taczke mam na wsi
czystszą, nie wspomne o kołach i całym stelażu, miałabym opory małego
prosiaka wsadzić a co dopiero dziecko,
takich obrazków widzialam sporo, nie był to brud, bo przejechała przez brudna
drogę, albo właśnie dziecko jadło chrupki, na tych wózkach meni było kilku
miesięczne,
oczywiście tu pewnie nikt sie nie przyzna, ale jak mozna tak nie dbać o
pojazd dziecka, a same wypindrowane, buty nowe albo odglancowane, a wózek jak
ci bezdomni co śmieci sobie wożą,
czy też zauważyłyście takie mamusie czy ja miałam takiego pecha??
Obserwuj wątek
    • loya2005 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 09:56
      hmmm
      co prawda ani ja-wypindrowana nie jestem, ani wózek-żaden wypas (zwykla
      parasolka), ale podwozie trochę zapuszczone-fakt.
      musze sie zabrać za szmate i trochę reanimować.... wink
      pozdrawiam
      • bea.bea Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:03
        dobry post...smile
        prynajmniej niejedna z nas zrobi przegląd swego jeździdła..smile

      • janka007 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 19:15
        A czy dajesz zezwolenie na posiadanie zapuszczonego wózka jak się nie ma tipsów
        ani nie jest się wypindrowaną?
    • koralik12 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:04
      Nie zauważyłam, może dlatego że nie mam tak jak Ty manii wózków, średnio mnie
      one interesują. Nawet obce dzieci mnie średnio interesują a co dopiero obce wózki tongue_out
      • mijaczek Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:19
        ja musze przyznac, ze byl okres w zeszle wakacje, kiedy emki wozek wygladal
        tragicznie za sprawa chrupek kukurydzianych... ale na pocieszenie, w tym czasie
        moje auto nie wygladalo wcale lepiej...niestety, mialam wtedy inne problemy na
        glowie...
    • bri Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:12
      O rany, było zawiadomić opiekę społeczną wink
      • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:27
        bri napisała:

        > O rany, było zawiadomić opiekę społeczną wink
        bri pudło, jestem z ops.
        • bri Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:39
          No to odebrać matce dziecko, jak tak można! Potem zachoruje na sepsę i będzie
          Twoja wina, że nie zareagowałaś wink
    • koza_w_rajtuzach Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:17
      Wszystko zależy od dziecka. Ja swój wózek szoruję średnio co dwa dni, ale i tak
      jest ufajdany wink). Moje dziecko ma 15 miesięcy i jest z tych, które wszystko
      same chcą robić. Jogurty je sama, soki ze słomką pije sama, potem poprawi to
      chrupkami, wejdzie do piaskownicy, potem brudną z piachu wkładam ją z powrtotem
      do wózka.
      Jestem z osób trzymających porządek. Jakbyś przyszła do mnie do domu to byś
      widziała, że mam czysto, bo wszystko na bieżąco sprzątam. Nie będę jednak
      zabraniać córce na samodzielność, bo mi wózek brudzi. Niestety nie zawsze
      nadążam z jego czyszczeniem (uprać mogę go dopiero wieczorem jak nigdzie nie
      wychodzimy, a często wtedy już padam z nóg).
      • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:26
        koza ja nie jestem nienormalna i odróżniam ubrudzenia tygodniowe, od nie mycia
        nigdy, też mam roczne dziecko i tez sie cos zdarzy, czasem polach, lasku czy
        błotach też jeździmy nie fruwamy, zima czsem spadła sadza, która się roztarła
        itp, nie mówię, że wózek ma wyglądac jak z wystawy, ale jeśli od kilku dni
        świeci słońce, nie ma błota, jest niedziela i sama ubieram sie jakos extra i
        dziecko stroje, no to wózek powinien być chociaż przetarty, i nie ma tu
        znaczenia czy to zwykła parasolka za 100zł czy 3000, jak nie mam mercedesa
        tylko fiata to co moge go nie myć???
    • demarta Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:29
      aguskin jest chyba z tych, co mają mało satysfakcjonujące życie własne, musi
      się detalami z życia innych dowartościowywać smile)

      jeśli chodzi o wózek, mam ufajdany ślinotokiem ząbkujacego dziecka, chrupkami
      kukurydzianymi i soczkiem brzoskwiniowym. i nie zamierzam udowadniać całemu
      światu, ze mój syn pije z filizanki z odgiętym małym paluszkiem, tudzież je
      nożem i widelcem równie sprawnie jak ja. są rzeczy ważne, mniej ważne i
      nieważne. grunt to sobie priorytety optymalnie poustawiać. a szorowanie wózka,
      który za pół godziny będzie wygladał tak samo, to dla mnie epizod z "dnia
      świra", nic więcej. natręctwo, czyli smile))
      • pampeliszka Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:34
        A ja nasz wozek trzymam przy drzwiach, nie chce mi sie go wnosic po schodach do
        mycia. Mloda do niego wchodzi czasem mokra, jak szaleje przy fontannie, czasem
        upaprana piaskiem. Jak juz jest skandalicznie brudny, to go myje, ale czesto to
        nie jest, pewnie tez bys sie nie zachwyciła.
        Glownie go myje, kiedy jestem na działce u tesciów i mam do dyspozycji bieżącą
        wode przed domkiem.
        Gdyby sie dalo podjechac na szczotki jak z samochodem, to bym podjechała.
        • bri Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:42
          Mi się nawet rzuciło ostatnio w oczy, że nasz wózek jest już nieźle ufajdany i
          podjęłam akcję mycia. Po paru minutach szorowania przedniej barierki, która
          była szczególnie brudna i przy braku zadowalających efektów przetarłam tylko na
          morko po wierzchu i dałam sobie spokój.
      • buidka Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 15:33
        smile))) a mój syn pije z odgietym paluszkiem, chociaż przysięgam, że ja tak nie
        pije smile)) jak pierwszy raz to zobaczyłam, to myślałam, że padnę smile
        to tak na marginesie
        A wózek... mam brudny kurcze troche, bo jasne ma siedzisko skubany i co? ja mam
        tak czyścić codziennie ? A jak go wsadzam do wózka, to butami zahacza o to
        siedzisko i brudzi. Fleja ze mnie wink
    • semida Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 10:43
      Ja wozek rozkręcam i piorę w pralce mniej więcej raz na miesiąc.Ręcznie mi się
      nie chce.Ale to nic nie daje,bo po 2 dniach od prania cała rączka jest ufajdna
      od chrupek,czekolady i Bóg wie czego jeszczesmilePlastikowe elementy przecieram
      mokrą husteczką zawsze jak zauważę że są brudnesmile
    • hexella Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 11:08
      chyba się przyjrze naszemu pojazdowi, bo qrcze też jakoś nie zwracam uwagi na
      takie rzeczywink
      • 2razy_mama Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 12:05
        Ja chyba taka estetka jestem jak autorka wątku... Też mnie to razi. Ja przezyłam
        kilka wózków i żaden nigdy nie był brudny! Jak się wraca ze spaceru to się go po
        prostu myje i już! Niezaschnięty, niezasklepiony brud zmyć jest łatwiej niż
        miesięczny... Ale ja już tak nienormalna jestem po mamie - brudu nie znoszę i
        nawet przy dwójce dzieci i pomimo pracy zawodowej, pucuję i myję niemal
        codziennie (i nie tyczy to się juz wózka, bo go juz nie posiadamy).
    • moofka Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 12:10
      phi, ale problem
      baby to sa wstretne jednak
      i wozek ci zlustruja i obuwie i pewnie jeszcze dupe przy jakims podmuchu wiatru
      czy aby nie odparzona tongue_out
      co to kogo obchodzi jaki wozek jest, no ludzie
      • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:31
        moofka dupe też bym tym lalunią obejrzała, ale w spodniach były, dziecięce
        dupki mnie nie interesują,
        • demarta Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:37
          przepraszam, ze się wtącam, ale zamiast dup laluń lepiej słownik poprawnej
          polszczyzny .... pooglądaj przynajmniej smile)

          "lalunią" - cudne!!!
          • jowita771 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:48
            demarta napisała:

            > przepraszam, ze się wtącam, ale zamiast dup laluń lepiej słownik poprawnej
            > polszczyzny .... pooglądaj przynajmniej smile)
            >
            > "lalunią" - cudne!!!

            demarta, z ust mi to wyjęłaś.
          • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:51
            oj tu masz rację!
          • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:56
            demarta napisała:

            > przepraszam, ze się wtącam, ale zamiast dup laluń lepiej słownik poprawnej
            > polszczyzny .... pooglądaj przynajmniej smile)
            >
            > "lalunią" - cudne!!!

            nie mogę oglądać słownika, bo mi się bałagan na półce zrobi jak go ruszę, ha
            • marychna31 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 18:13
              > nie mogę oglądać słownika, bo mi się bałagan na półce zrobi jak go ruszę, ha
              Muszę przyznać Aguskin, że to fajne, ze masz dystans do siebie i poczucie
              humoru. Uderzam się w pierś, że po pierwszym poście w tym watu nie przyszło mi
              to do głowysmile


              pzdr.
    • anik801 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 12:40
      Jak jeszcze córka jeździła we wózku musiałam go czyścić co kilka dni.No
      niestety dużo zależy od koloru.Wystarczy,że dziecko coś je lub pije we wózku i
      już są plamy.Nie wspomnę o tym,jak zwymiotuje(bo ja miałam takie "przeboje")
      Wózek nie tak łatwo jest doczyścić,a niektóre miejsca są trudno dostępne.
      • phantomka Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 12:44
        Ja radze patrzec w swoj wozek, bo ktos Ci dziecko moze podwedzic.
        Nie zagladam ludziom chamsko do wozkow, a juz na pewno nie pod katem
        brudu/czystosci. Sama nie znosze gapienia sie na moje dziecko, komentowanie go
        i innych czynnosci, ktore chyba wydaje sie prawidlowoscia naszych polskich
        matek.
        A wozek myje i owszem, czasem nawet odkurzam, ale czasem jezdze z oklejonym
        chrupkami, bo nie chce mi sie co 3 godz. robic tego samego.
    • lola211 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 13:15
      >ja jako maniaczka wózkow,

      O dzizas- to sie powinno leczyc..
    • addria Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 13:24

      > czy też zauważyłyście takie mamusie czy ja miałam takiego pecha??

      Prawdę mówiąc, nie zwracam uwagi na takie rzeczy.
    • pacia811 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 13:30
      też zwróciłam na to uwagę,
      i wcale nie wlepiam ślepiów w wózek; jak przechodze obok to spoglądam...
      ja bardzo lubie porządek, i jak aguskin potrafie rozróżnić brud dwudniowy od
      brudu, który stał się jednością z wózkiem!! nie mówie że czyszcze wehikuł co
      pięć minut, ale co to za problem przetrzeć szmatką, no chyba że to jest
      problem..??
      • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:46
        pacia dzięki, cieszę się , ze nie tylko ja jestem taką czyścioszką,
        i wiesz to raziło, bo te mamy były zadbane, ale są osoby których brud nie
        razi,
        • pacia811 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:57
          nie bardzo potrafie zrozumieć niektóre dziewczyny, które mówią, że to jest
          wścibskie....ja jak ide na spacer to patrze dookoła i widze: zielone drzewo,
          rozbita butelka na chodniku, dziewczynka biegająca w kapelusiku, kwiatki urosły
          na trawie, i idzie ładna zadbana kobieta z brudnym wózkiem...i koniec nie
          zaglądam nikomu perfidnie do wózka, poprostu zauważam takie szczegóły...
          a ponieważ jestem czyściochem to zauważam to już z daleka....smile

          a nadodatek zauważam czy ktoś ma wyprasowane ubraniesmile
          bo mnie takie rzeczy drażnią
          ale jestem normalna i da się z tym żyćsmilesmilesmilesmile
      • janka007 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 19:17
        pacia811 napisała:

        > ja bardzo lubie porządek,

        Więcej tolerancji, nie każdy go lubi i innym też trzeba dać żyć.

        smile
    • mathiola Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 14:08
      wiesz, ja jak woziłam starszego w spacerówce, to nie zauważałam wcale, że jest
      ona zdziebko brudna. Dopiero jak mi mama uświadomiła i przyjrzałam się bliżej,
      to ze zgrozy zbaraniałam, bo siedzisko było naprawde strasznie uwalone, a mi
      się wydawało, że ono tylko trochę przybrudzone, nie myślałam o tym po prostu.
      Ze wstydu myślałam, że się pod ziemię zapadnę. Pewnie, że to było niedbalstwo z
      mojej strony, nie przeczę, ale nie z premedytacją, tylko z niedowidzenia smile
    • joasia1234 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 14:19
      Czytając tego typu posty, dochodzą do wniosku, że niektóre mamusie nudzą się
      potwornie. Wychodząc z dzieckiem na spacer interesuję się tylko moim dzieckiem,
      bawię się z nim i rozmawiam. Guzik mnie obchodzi, jak wyglądają inne wózki, jak
      ubrane są inne dzieci, czy wózek pcha mama czy tata. I uważam, że każdy
      powienien zająć się sobą. Nie lubię wścibstwa.
      • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:41
        joasia ja też dlatego dopiero po roku spacerowania zwróciłam na to uwagę
        dlatego, że bylismy na wycieczce i wielu miejscach poprostu siadały koło mnie i
        ich wózki czasem stały bliżej niż mój, i dlatego przeżyłam taki szok, jak idę
        ulicą nie ma zwyczaju zaglądać, ogladać coś innego niż model wózka i już, a tym
        bardziej obmawiać, ale widocznie w wczoraj w Poznaniu był zlot brudasów, którzy
        poduwali mi wózki pod oczy, jak siedzisz na ławce albo karmisz w kucki przy
        wózku swoje dziecko, a inny wózek stoi na wysokości oczu to widzisz i już,
        zwłaszcza jak dziecko z innego wózka zagaduje,
        • joasia1234 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 15:47
          Cóż, pozstaje więc mieć nadzieję, że wiosenny deszczyk brud zmyjesmile
          pozdrawiam
          • 2razy_mama Re: ja nie rozumiem :( 23.04.07, 16:25
            Zauważanie,że ktoś jest brudas to wścibstwo?! Nie widzicie na spacerach innych
            ludzi? Ani innych dzieci?! Albo kłamiecie albo coś z Wami nie tak! Ja spaceruję
            z dwoma rozbrykanymi chłopczykami i ...wszystko dookoła widzę! I to co ładne,
            czyste, zadbane i to co wstętne i brudne! A faceta sikającego w krzakach lub pod
            blokiem też nie widzicie?! A kobietę z pieskiem w piaskownicy widzicie? Przecież
            to jej prywatna sprawa gdzie piesek kupy robi... Widzicie to? A może to też
            wścibstwo?
            • joasia1234 Re: ja nie rozumiem :( 23.04.07, 19:33
              Ależ zauważam. Tylko się nie przyglądam. I nie zakładam na ten temat wątków na
              forum. Jedyne, co może mnie doprowadzić do szewskiej pasji to psie g... na
              chodnikach i trawnikach. A brudnych wózków, przykro mi, nie zauważyłamsmile Od
              sikającego w krzakach facetach też wzrok odwracam. A kobiecie z pieskiem w
              piaskownicy zwróciłabym uwagę, bo to nie jest jej prywatna sprawa i, o ile się
              nie mylę, podlega karze. A brudny wózek to sprawa jak najbardziej prywatna.
    • iwles Naprawdę wozisz prosiaki w wózku ???? ;P 23.04.07, 16:33




    • ewelina0907 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 17:06
      Szczerze mowiac kiedy moje dziecko bylo male nie bardzo zwracalam uwage na stan
      czystosci innych wozkow.Corka wyrosla,a sasiadka poprosila mnie o pozyczenie
      tegoz pojazdu(byl w bardzo dobrym stanie,czysciutki i mial byc do zwrotu za
      kilka miesiecy).Po owym czasie nie bylo co zwracac.Nigdy go nie umyla,brud sie
      kleil z kazdej strony.Musialam go wyrzucic na smietnik.
      Dziewczyny nie jestem zlosliwa,ale nie bardzo rozumiem czyjes tlumaczenie,ze
      wozek jest oblepiony jedzeniem(chrupkami,ciasteczkami...).To ile to dziecko je
      w tym wozku?A czy zaraz nie wycieracie raczek i buzki dziecku chusteczka?Na
      pewno wozek sie brudzi od samego korzystania,ale przetrzec szmatka i raz na
      miesiac lub dwa dokladnie umyc,wyczyscic to chyba nie jest problem.
    • melka_x Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 17:17
      Wózek mam w miarę czysty (moje dziecko nie je w nim), ale idę zlustrować
      fotelik do karmienia, obawiam się, że mogę znaleźć w nim zeszłotygodniowe
      wyplute przez dziecko resztkiwink))
      Myślę, że albo masz pecha (to możliwe), albo po prostu masz duszę nudzącego się
      babska siedzącego w oknie i lustrującego wieśwink)) (znacie typ typ; obślizły
      babsztyl z poduszką na parapecie, co by łokci nie nadwyreżyćwink))
      • rita75 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 19:29
        masz duszę nudzącego się
        >
        > babska siedzącego w oknie i lustrującego wieśwink)) (znacie typ typ; obślizły
        > babsztyl z poduszką na parapecie, co by łokci nie nadwyreżyćwink))


        w zebach papieros, a na rzadkich wlosach papiloty z papieru toaletowego wink
    • ankab29 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 17:23
      hmm...zainspirowałaś mniesmile obejrzałam dyliżans młodego obiektywnym okiem i
      doczyściłam mega plamę po bananie (?)...ale jakoś tak się rozpędziłam, że wózek
      cały uprałamsmile Kolory ożyły muszę przyznaćsmile))
    • ewcia1980 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 17:26
      duzo spaceruje, duzo przygladam sie innym osobom ale taka refleksja mnie nie
      naszła wink
      raczej widze czyste, ładne wózki i schludnie wygladajace dzieci wiec chyba
      mialas jakiegos pecha albo .... troche przesadzasz.
      pozdrawiam
      Ewelina
    • monia145 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 17:29
      A w przyszłości pewnie będziesz synowej porządek w szafkach sprawdzać?winkP
      Czy tez obsesja czystości tylko wózków dotyczy?
      Ciekawe swoja drogą....pojechałaś do Lichenia, a więc chyba pomodlic sie m.in.
      a bliźnim tyłek obsmarowujesz.....
      • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 09:09
        monia może być, że teściową będę złą, albo wspaniała jak kto woli?
        tak zostałam wychowana, że chodzi sie czysto, a że w dzieciństwie nigdy super
        bogata nie byłam, mama uczyła mnie dbać o to co mam, właśnie ze względu na
        bliźnich, bo jak mi coś nie będzie potrzebne to im może się przydać,
        a zniedbany, brudny wózek, nie czyszczone łożyska, nie oliwione itp ulegaja
        uszkodzeniu, ale cóż niektórym to nie przeszkadza, dla mnie to dziwne, nie dbać
        o swoje rzeczy, dbam o dziecko, to i dbam o to w jakim otoczeniu przebywa,
        ale dla "brudasków" to wści..two i obmowa???
        dla mnie to fakt i już, i niczym brudny wózek do śmierdzącego faceta w
        autobusie się nie różni, nie myci i już, po co skoro i tak się ubrudzi???wink
    • fajka7 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 18:26
      Dopoki nie trafilam na forum, zylam sobie w blogim przeswiadczeniu, ze nikt sie
      mna nie interesuje. Jakzesz samotna musialam byc! smile
      Otoz okazuje sie, ze sie mylilam! Masa osob dokladnie wie w jakim stanie sa
      moje paznokcie, piety, cera, obuwie i odziez oraz co i dlaczego moje dziecko ma
      na sobie, czego mam za duzo, a czego nie mam, a powinnam miec. To jest super,
      podoba mi sie, naprawde. Ilez to klopotow mniej i dylematow - zakladac te
      czapke czy nie... a wystarczy zapytac sasiadki lub mijanej na spacerze innej
      kobiety. One wiedza wszystko! i chetnie sie swoja wiedza podziela!
      Juz nie jestem sama smile)
    • edytkus Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 19:10
      czasy wozka juz dawno mamy za soba ale gdy uzywalam przy corce czesto pralam tapicerke,
      polerowalam czesci, oliwilam co tam byl do oliwienia, szorowalam szczotka opony, a nawet je
      nablyszczalam (?!) ale jakos nigdy nie zwrocilam uwagi jak to wyglada u innych wink
    • rita75 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 19:26
      lalunia tipsy odpicowana, wózek wypasior, ale od 2 lat nie widział ani wody
      > ani proszku, ludzie pałąk ulepiony, w środku syf, że taczke mam na wsi
      > czystszą, nie wspomne o kołach i całym stelażu, miałabym opory małego
      > prosiaka wsadzić a co dopiero dziecko,


      to pewnie mnie widzialas ;p
      • hancik5 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 20:07
        Własnie o tym pomyślałam, że, niezłą teściową będzie autorka wątku..
        Sama mam taką, to wiem, wszystkie szafki mi obejrzała, gacie męża wybieliła
        wybielaczem, bo synowa nie dba, i różne jeszcze lepsze historyjki.

        • rita75 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 20:15

          > Własnie o tym pomyślałam, że, niezłą teściową będzie autorka wątku..

          az strach pomyslec..ile tego typu ludzi...
        • malila Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 07:34
          hancik5 napisała:
          > Własnie o tym pomyślałam, że, niezłą teściową będzie autorka wątku..
          > Sama mam taką, to wiem, wszystkie szafki mi obejrzała, gacie męża wybieliła

          A wie, że to szkodzi na płodność?wink
    • kiwi1910 Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 21:01
      a ja się zgadzam z aguskin. A tekst o prosiaku mnie strasznie robawił - był
      świetny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka