Dodaj do ulubionych

pijane dzieci .....

25.05.07, 23:24

taki dylemat.. czy karanie ma sens...? co robic?
co byscie zrobiy, gdyby wasz 17 letni syn wrócil do domu pijany? wrecz zalany!

wydaje sie ze na złe towrzystwo nie ma lekarstawa kazdy przez to
przechodzi... jak go potraktowac kiedy wstanie rano?!
Obserwuj wątek
    • anna_geras Re: pijane dzieci ..... 25.05.07, 23:31
      Nic. Ja tez w tym wieku wracalam do domu pijana albo zacpanasmile zyje i mam sie
      dobrzewink
    • myelegans Re: pijane dzieci ..... 25.05.07, 23:39
      Ciezka sprawa. A czy zlamal obietnice np godziny powrotu? Mozna mu wjechac na
      ambicje, powiedziec, ze zawiodl itd. Mnie to samo upicie sie nie przeraza, ale
      zachowania pod wplywem. np. wsiadanie za kierownice, albo wsiadanie z pijanym
      kierowca i grupa tak samo podpitych osobnikow, jeszcze czasami w kilka
      samochodow. Wtedy zaczynaja sie popisy i wyscigi. Co rusz widze w wiadomosciach
      w porze weekendowej, samochod total, owiniety wokol drzewa i 4 smiertelne ofiary
      ponizej 18 lat.

      Najwazniejsze to chyba nie robic z picia tabu, jak chce sie napic wina, czy piwa
      w domu to niech pije, to dla ludzi. Pic moze, byle odpowiedzialnie, jak wypije
      piwo i przyjdzie do domu na wlasnych nogach lub wezmie taksowke, to bym sie nie
      czepiala. Jak go przywioza albo przyprowadza, to bym postraszyla. Zapicie sie na
      smierc, niech jeszcze doloza do tego amfe, albo speed, to wcale nie rzadkosc.
      Nie mam dobrej rady, ale juz mnie to przeraza. Dzieci w tym wieku mysla, ze sa
      niesmiertelne.
      Jutro moze sam zaplaci wlasnym kacem......

      Acha, IMO wiedzac jak najwiecej o dziecku, jego pasjach, zainteresowaniach,
      jakiej muzyki slucha, jakie filmy lubi, jakie dziewczyny go kreca, o
      przyjaciolach bez nachalnego wchodzenia w prywatnosc, tez powinno pomoc.
      Ja w tym wieku musialam mowic z kim wychodze i kiedy wroce, jak nie wrocilam o
      okreslonej porze, to mialam szlaban na wyjscia na jakis czas.
    • bogatachcebyc Re: pijane dzieci ..... 25.05.07, 23:44
      Powiem tak, pierwszy raz wróciłam zalana do domu w tym wlaśnie wieku. Padłam w przedpokoju, rodzice mnie pozbierali, zaprowadzili do toalety gdzie zasnęłam. Odcholowali mnie później do łóźka i pozwolili spać. Nie spałam zbyt dobrze z wiadomych powodów. Na drugi dzień wstydziłam się im pokazać na oczy, cholernie mnie suszyło, ale bałam się wyjśc z pokoju. Kiedy już wyszłam, żadnej awantury, tylko śmiali się ze mnie że taka dorosła jestem i zadawali ironiczne pytanie "czy dobrze mi było jak się nachlałam"? Odpowiedziałam sobie sama NIE NIE BYŁO FAJNIE. I odtą przez dłuższy czas nie ruszyłam
      • gaskama Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 14:43
        Tak mial mój syn. Kolega go przywlokl. Przytuliliśmy, położyliśmy. Maz chciał zbesztac. Ale nie było sensu. Młody na drugi dzień pr,eprosil. Powiedział, że to był najgorszy dzień w jego życiu. Miła 17 lat. Nie powtórzył tego do dziś, a ma 19. Na imprezy chodzi regularnie.
    • mathiola Re: pijane dzieci ..... 25.05.07, 23:51
      Nic bym nie zrobiła.
      Sama w wieku 17 lat wracałam do domu zawiana (może nie w trupa, to przyszło
      później smile)... 17 lat to nie dziecko.
      Zaczęłabym się martwić jakby tak przychodził często i regularnie.
      • myelegans Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 00:19
        > Nic. Ja tez w tym wieku wracalam do domu pijana albo zacpanasmile zyje i mam sie
        > dobrzewink
        widzisz, wielu nie przezylo i nie ma sie dobrze.

        Na prawde uwazacie, ze upijanie sie w wieku 17 lat jest OK?
        Palenie tez jest OK?
        Cpanie tez jest OK?
        Przeciez to moze prowadzi i prowadzi do uzaleznienia od substancji ze wszystkimi
        tego konsekwencjami.
        • big__mama Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 00:24
          myelegans napisała:

          > Na prawde uwazacie, ze upijanie sie w wieku 17 lat jest OK?
          > Palenie tez jest OK?
          > Cpanie tez jest OK?
          > Przeciez to moze prowadzi i prowadzi do uzaleznienia od substancji ze
          wszystkim
          > i
          > tego konsekwencjami.

          W tym wieku paliłam jak smok, piłam na potęgę i jarałam blanta za blantem.
          Żyję, mózgu mi nie wyżarło, mam "normalne" życie. Wszystko jest dla ludzi.
          Oczywiście z umiarem.
          • myelegans Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 00:54
            NIe uznawalabym tego jako powodu do dumy, to "picie na potege" o umiarze wcale
            nie swiadczy.
            A ilu zaczelo palic w wieku nastolatkowym i nigdy nie zerwalo z nalogiem? To po
            co zaczynac, jeszcze za przyzwoleniem spolecznym.

            Jak bedzie akceptacja spoleczna, to sygnal idzie, ze w wieku 15,16,17 lat mozna
            sie spokojnie upijac. Na prawde myslisz, ze w tym wieku mozna ODPOWIEDZIALNIE
            uzywac substancji? Palenie i cpanie nie jest dobre z ZADNYM wieku.

            Sorry, ale ja takich postaw nie rozumiem, to ze ktos sam palil, cpal i pil jako
            nastolatek, teraz z perspektywy czasu, swiadomosci konsekwencji tego, przyzwala
            na to wlasnemu dziecku???????? Martwicie sie, zeby dzidzi nie zawialo i zeby
            byla kapana 2 razy dziennie, ale 17-latek moze pic, palic i cpac i jest to OK????
            • big__mama Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 06:10
              myelegans napisała:

              > NIe uznawalabym tego jako powodu do dumy, to "picie na potege" o umiarze wcale
              > nie swiadczy.

              To że o tym piszę nie oznacza bycia z tego dumnym. Ot, okres błędów i wypaczeń.

              > A ilu zaczelo palic w wieku nastolatkowym i nigdy nie zerwalo z nalogiem? To
              po
              > co zaczynac, jeszcze za przyzwoleniem spolecznym.

              Jak Młody będzie chciał palić to i tak będzie palić. Tylko, że po kryjomu. Do
              pewnego wieku (powiedzmy 18 lat) będzie się musiał z tym kryć - przynajmniej
              będzie mniej palić. Potem skoro prawo daje mu już wszystkie przywileje
              dorosłości śmieszna będę z gadką nie wolno Ci palić. Gadac to ja se mogę. I tak
              on będzie decydować.

              Na prawde myslisz, ze w tym wieku mozna ODPOWIEDZIALNIE
              > uzywac substancji? Palenie i cpanie nie jest dobre z ZADNYM wieku.

              A kto powiedział że jest dobre?

              >
              > Sorry, ale ja takich postaw nie rozumiem, to ze ktos sam palil, cpal i pil
              jako
              > nastolatek, teraz z perspektywy czasu, swiadomosci konsekwencji tego,
              przyzwala
              > na to wlasnemu dziecku????????

              Zapomniał wół jak cielęciem był?

              Martwicie sie, zeby dzidzi nie zawialo i zeby
              > byla kapana 2 razy dziennie, ale 17-latek moze pic, palic i cpac i jest to
              OK??
              > ??

              Dobre porównanie he,he,he. Co innego dbać o małe dziecko, co innego wpływać na
              17-letniego konia. Jak mi się uda go przekonać, żeby tego nie robił zbyt
              często - ok. Ale zakładam, że moje dziecko ma prawo do samodecydowania o sobie.
              Ma prawo żeby zmarnować sobie życie mimo, że ja tego nie chcę.
            • lucerka Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 07:42
              Czy Ty wiesz jakie sa konsekwencje pozwalania dziecku wspinania sie na wysokie
              drabinki albo zbyt wysokiego hustania sie? Bardzo grozny upadek, zakonczony
              zlamaniem karku.

              Jezeli rpdzina ma cechy patologiczne (alkoholizm, przemoc, narkotyki) to picie
              czy cpania nastolatka nie bedzie mialo podloza buntu. Nastolatek trakuje to jako
              normalny etap swojego zycia. W innych przypadkach jest to naturalny bunt, chec
              sprobowania nowych rzeczy i b.rzadko takie dzieci staczaja sie.

              Ja tez w tym wieku przeszlam przez chlanie, maryske, papierosy i Bog wie co
              jeszcze. A dziesiaj nie jest ze mnatak zle big_grin

              Matki powinny ufec rozsadkowi wlasnych prawie juz doroslych dzieci.

              ---
          • little_fish Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 14:48
            Picie na potęgę, palenie jak smok i jaranie blanta za blantem to zachowanie umiaru? W takim razie ciekawe co jest utratą tego umiaru...
        • kryzys_wieku_sredniego Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:34
          A kiedy? W wieku 30 a może 40 lat?
          17 latek nie powinien zalewać się co weekend ale raz wypada.
        • marcelinasok Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:50
          Jak większość z nas miała taki etap,normalka.
          Ja też piłam ,paliłam , próbowałam różne dragi
          Znikomy procent znajomych popłyną przez to w złym kierunku.
      • myelegans Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 00:57
        mathiola napisała:


        > Zaczęłabym się martwić jakby tak przychodził często i regularnie.
        A co to jest czesto i regularnie? czy co 3 dni to czesto i regularnie, czy raz
        na tydzien, to jeszcze nie za czesto, czy juz za czesto? 2 razy w miesiacu tez
        moze byc regularnie.
        Wiesz, sa weekendowi alkoholicy, ktorzy doskonale funkcjonuja w ciagu tygodnia,
        i wpadaja w ciag weekendowy.
    • lucerka Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 07:33
      Kazdy nastolatek (no prawie) przechodzi przez etap przeklinania, picia na umor,
      moze nawet cpania. Moim skromnym zdaniem 17-latek to juz nie dziecko dlatego jak
      sie raz na jakis czas upije nie nalezy robic z tego tragedii ani z picia tabu.
      Jesli zwymiotowal na piekny dywan Waszego przedpokolju - niech posprzata po
      sobie. To wszystko.
    • koza_w_rajtuzach Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 07:43
      To normalne. Myślałam, że piszesz o młodszych dzieciach.
      Jak 17-latek za młodu się nie wyszaleje to będzie szalał na starość.
    • makurokurosek Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 11:40
      w przeciwieństwie do większości osób wypowiadających sie nie zgadzam się, ze
      taka sytuacja jest ok, co innego wypić piwko a co innego przyjść narąbanym do
      domu. Sądzę, że kara tu nic nie da to za duży chłopak, porozmawiaj z nim, nie
      zabraniaj picia ale pokaż granice między dorosłym odpowiedzialnym wypiciem, a
      żulerskim narypaniem się.
      • joasiiik25 Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 11:46
        Jak wstanie koniecznie z nim porozmawiaj
        z zasadzie maly juz nie jest ale doroslym tez jeszcze nie...
        pewnie bedzie mial poczucie winy i wstydu przed toba-jakao matka,wiec moze
        nawet nie bedzie chcial rozmawiac
        powiedz co czujesz,ze sie nie zgadzasz na takie jego zachowanie itp
        ah dzieci...mnie tez to czeka za jakies 14 lat-syn ma 3 latka
        taki okres dojrzewania smilesmile
        • l.e.a Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 11:55
          Trudne zadanie Cię czeka, chyba nie powinnaś być surowa ale porozmawiać czy
          jest świadom konsekwencji picia. Jak się czuł i czemu się upił co w tym takiego
          fajnego ? Tylko wszystko na spokojnie bez kłótni...

          Nie wiem czemu dziewczyny piszą, że to normalne... w młodzieńczym wieku nie
          piłam ani nie paliłam i nie robię tego do dnia dzisiejszego.

          Widocznie był ciekawy jak to jest ?
          • renia1807 Re: pijane dzieci ..... 26.05.07, 13:47
            napewno nie pogłaskałabym po głowie!
            tłumaczyłabym do bólu, że picie w tym wieku niszczy organizm tak jak palenie i ćpanie
      • bluea.nne Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:23
        Ja uważam tak samo. Nie wiem w jakim środowisku upijanie się nastolatka jest ok. Ale zawsze można w ten sposób usprawiedliwiać dziecko...
    • akakak38 Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 14:22
      córka w sobotę robiła 13 urodziny, weszłam tam a towarzystwo (włącznie z córką 13 lat!!!) pod wpływem, chłopcy bardzie - odwiozłam do domu - córka rozmawiała normalnie, nie zataczała się ale...dmuchnęła i miała ponad skale(wiadomo świezy alkohol) i jestem załamana-nie wiem gdzie popełniłam błąd - ufałam jej...od kilku dni jestem naprawdę autentcznie załamana to nie pół piwa ale pili wódkę...zgarnęłam ją do domu - oczywiście z mężem zrobiliśmy awanture, nastepnego dnia na spokojnie z nią porozmawiałam...ma starszego chłopaka, starsze towarzystwo...nie chcę zabraniać jej się z nimi spotykać bo wiem, że przyniesie to odwrotny skutek...jakieś rady...?
      • alpepe Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 15:00
        To jest trzynastoletnie, ile lat ma jej chłopak?
      • szarakratka Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 15:58
        I musiałaś odkopać czternastoletni wątek żeby się tym podzielić?
    • woman_in_love Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 14:26
      Nic. Ciekawe jednak, czy nikogo nie zgwałcił po pijaku.
      Chłopcy z "dobrych domów", czyli ematkowych, też to robią.
      • szarakratka Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 15:58
        Nawet jak zgwałcił, to już wyszedł z więzienia.
    • spanish_fly Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 14:29
      Walnęłabym kazanie z przykładami i zagroziła zatrzymaniem kieszonkowego. Cóż innego można zrobić w stosunku do prawie dorosłego człowieka?
      • januszekxxl Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 14:32
        spanish_fly napisała:
        > Walnęłabym kazanie z przykładami i zagroziła zatrzymaniem kieszonkowego. Cóż in
        > nego można zrobić w stosunku do prawie dorosłego człowieka?

        Teraz ten człowiek ma 31 lat big_grin
        • srubokretka Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 16:03
          ohoho znowu
    • bluea.nne Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 15:54
      Zle towarzystwo...kazdy wybiera takie, jakie mu pasuje
      Serio, zawsze trzeba szukać winy w innych...
    • srubokretka Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 16:02
      Zalezy z jakiej grupy spolecznej jestescie. Patologia tutejsza pisze, zeby nic nie robic. WIdac ze ta grupa wypelzla tylko na potrzeby watku.
      • szarakratka Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 16:04
        A konkretnie kto i w którym roku tak napisał?
    • demono2004 Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 16:19
      turkusova napisała:

      >
      > taki dylemat.. czy karanie ma sens...? co robic?
      > co byscie zrobiy, gdyby wasz 17 letni syn wrócil do domu pijany? wrecz zalany!
      >
      > wydaje sie ze na złe towrzystwo nie ma lekarstawa kazdy przez to
      > przechodzi... jak go potraktowac kiedy wstanie rano?!




      Tu nie ma co zwalać winy na złe towarzystwo. Widać syn wcale taki święty nie jest.
      Gdyby nie chciał, nikt by go na chlanie nie namówił.
      • alpepe Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 16:38
        Popatrz na datę
    • margerytka73 Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:09
      turkusova napisała:

      >
      > taki dylemat.. czy karanie ma sens...? co robic?
      > co byscie zrobiy, gdyby wasz 17 letni syn wrócil do domu pijany? wrecz zalany!
      >
      Teraz ma 31 lat, co z niego wyroslo?
    • vasaria Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:42
      Myślałam, że to będzie o 12,13 latkach. 17 latek pijany ? Szok i niedowierzanie. Nie pamiętasz siebie w tym wieku ??? W życiu nie określiłabym mianem "dziecka" 17 latka. Dla mnie to młodzież.
      • 35wcieniu Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:46
        W sumie nawet młody dorosły, ma już 31 lat. Może nawet już nie taki najmłodszy dorosły!
      • little_fish Re: pijane dzieci ..... 22.07.21, 18:46
        Ja pamiętam. Nie wracałam pijana do domu. Syn póki co też nie. Zobaczymy jak dalej będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka