Dodaj do ulubionych

Niespodzianka

05.06.03, 20:32
Czesc! Otoz ja mam 16 miesiecznego Tomka, i zapewnialam kazdego ze jest to
pierwsze i ostatnie dziecko (Tomek dal mi popalc tak do 5 miesiecy), wiecej
dzieci miec nie bede. No i okazuje sie, ze niespodzianka jestem w ciazy.
Boje sie troche, czy dam sobie rade. Ciezko jest jednemu wszystko
wytlumaczyc, zrobic wszystko kolo niego a co dopiero gdy na swiat przyjdzie
malenstwo. Ciesze sie, ze powiekszy sie nam rodzina, ale z drugiej strony
troche sie boje, ze nie dam sobie rady i bedzie ciezko. Jakies rady czy slowa
pocieszenia, dziewczyny czekam.

Asia
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Niespodzianka 05.06.03, 21:29
      Nie martw sie - dwoje dzieci wychowuje sie lepiej niz jedno. Troszeczke
      rywalizuja ze soba - latwiej sie na przyklad doprosic o przyniesienie czegos.
      Nieduza roznica wieku to sporo pracy na poczatku, ale za to - beda
      uspolecznione bardziej, moze zaprzyjaznione bardziej... Po za tym... mam troje
      dzieci i kazde ma inny charakter - moze teraz bedzie slodki aniolek, ktory
      ucywilizuje starszego ? I wiesz co ? Dziecinstwo trwa krotko. One wyrastaja. A
      tak przyjemnie je miec smile
      Ucalowania i gratulacje
      Marzena
    • edziecko_gosiah Re: Niespodzianka 09.06.03, 10:29
      Ja mogę dożucić kilka słów pocieszenia... Drugiego synka urodziłam, kiedy ten
      pierwszy miał dokładnie 23 m-ce... pewnie, że nie było mi łatwo... na dodatek
      mam męża marynarza, który i tak cudem i dzięki wyrozumiałości osoby
      zatrudniającej go, był przy porodzie... tydzień później wyjechał, a ja zostałam
      sama. Pojechałam na 1.5 m-ca do teściów, ale wolałam wrócić do siebie i samemu
      sobie jakoś radzić przez kolejne 3 m-ce do powrotu męża... Teraz nas młodszy
      syn ma już 14 m-cy i oprócz mojego wiecznego niewyspania nie ma śladu po
      czasach, kiedy myślałam, że już nie dam rady... a jednak dałam. W gruncie
      rzeczy, my też mamy niewyczerpane pokłady energii - jeśli tylko jest
      odpowiednia motywacja, to wszystko przetrwamy i ze wszystkim sobie damy radę...
      a moja główna najważniejsza rada: poświęcaj jak najwięcej czasu i uwagi
      straszemu dziecku! niech mąż w każdej wolnej chwili zajmuje się maleństwem, a
      Ty wtedy bądź ze starszym, albo spędzajcie czas wszyscy razem, ale Ty przy
      starszym... wiem, bo samam popełniłam ten błąd i zajęłam się maleństwem, czym
      zwiększyłam tylko zazdrość i żal starszego synka.
      Pozdrawiam serdecznie, gosiah

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka