Dodaj do ulubionych

Obraziłam się na męża

04.06.07, 09:33
bo w mojej obecności w sposób bardzo dosadny komentował niezwykłą urodę i
figurę innej kobiety (skąd inąd bardzo atrakcyjnej). Zrobiło mi się głupio i
przykro. Ja nie usłyszałam nigdy od niego żadnego komplementu. Naprawdę mi
przykro.
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:35
      > Ja nie usłyszałam nigdy od niego żadnego komplementu.

      nie wierzę
      coś Ci chyba kiedyś musiał miłego powiedzieć?
      • eichhorn5 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:37
        Syriano, są tacy, którzy nigdy nie mówią komplementów.

        Uwierz w to.

        U mnie, i jak widać u autorki wątku, to norma, niestety.
      • monia145 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:37
        Dobrze gotujesz?smileP
      • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:38
        Powiedział, chyba sto lat temu, dawno temu przed ślubem.
    • monia145 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:37
      Ło matko....Zemsta jest najlepszym lekarstwem.
      Następnym razem skomentuj przy nim wygląd jakiegoś faceta...a najlepiej
      pozastanawiaj się głośno, nad sprawnością seksualną owego panawinkP
      • vharia Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 22:16
        E, lepiej będzie, żeby w jego obecności skomplementował autorke wątku jakiś facetsmile

        Tylko to wymaga trochę pracy, ale warto sie postarać. Efekt jest piorunującysmile))
    • moofka Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:38
      dosadny sposob to jaki czyli
      • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:40
        Ale niezła d...pa, a jakie ma fajne c... Gapił się głupkowato, ale byłam
        wściekła, mówię wam.
        • syriana Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:42
          trochę prostackiego masz męża, chyba mogę to powiedzieć w takim razie
          • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:44
            To było prostackie, tak komentował do kolegi. Mam rację, że się obraziłam?
            • monia145 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:47
              Ja bym obraziła się nie za to, że " skomplementował" inną kobietę tylko za
              sposób w jaki to zrobił. Wstydziłabym się za niego...
              • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:50
                Właśnie, wstyd mi, chyba nawet bardziej to mnie zabolało. Przecież gdyby
                powiedział, że jest ładna, przytaknęłabym. Nie mam ochoty odzywać się do niego.
                • miacasa Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:55
                  dziewczyno i tak nie dla psa kiełbasa,
                  a czasem lepiej czegoś nie widzieć, nie słyszeć.....skoro mówił do kolegi to
                  może chciał do jego poziomu równać, a zamiast okazywać obrazę lepiej w takiej
                  sytuacji wyrazić politowanie i więcej tak się nie zachowa
                  • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 10:03
                    Wiesz, nie mogę tego zrozumieć, bo obiektywnie stwierdzając, niczego mi nie
                    brakuje. Przykro, że mnie nie zauważa.
                    • miacasa Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 10:20
                      wiesz, bo im się troche wydaje, że jak zwierzyna upolowana i mięso leży w
                      lodówce to już nie trzeba się wysilać,
                      przydałoby Wam się wyjście na większą imprezę, jak zobaczy ciągnące się za Tobą
                      spojżenia innych mężczyzn to uwierz ciśnienie mu podskoczy (na mojego i innych
                      mi znanych zawsze to działa, może nie obsypie Cię komplementami ale skręci się z
                      zazdrości a to też komplement i po imprezie może być całkiem miło)
                      • czarny.kot997 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 16:45
                        "wiesz, bo im się troche wydaje, że jak zwierzyna upolowana i mięso leży w
                        lodówce to już nie trzeba się wysilać" smile))))


                        jej to ja juz tak "leze" w tej lodowce od 14 lat smile))-ale m i tak sie stara,
                        komplementuje itp, -moze on mysli, ze mu to mieso z lodowki jednak moze
                        uciec smile))
            • moofka Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 09:52
              ipola napisała:

              > To było prostackie, tak komentował do kolegi. Mam rację, że się obraziłam?

              masz prawo zwrocic uwage ze takie czy inne zachowanie w twojej obecnosci nie
              bedzie przez ciebie aprobowane
              jezeli chcesz w ten sposob - mozesz
              niech wie, ze cie zranil i zachowal sie glupio
              tylko zeby zaczail a nie myslal, ze masz pms
              wiec moze lepiej otwarcie ;P
        • kicia031 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 10:26
          Masz meza chama. Mam nadzieje, ze nie za takimi komplementami tesknisz.
    • bri Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 10:34
      Wyszłaś za niego mimo, że nigdy Ci nic miłego nie powiedział? Dlaczego???
      • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 10:52
        Zabiegał o mnie wiele lat i wtedy było super. Teraz chyba uważa, że jak już
        mnie ma, to po co się wysilać. Jest to cholernie przykre. Jemu pewnie się
        wydaje, że nic się nie stało.
        • bri Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 11:43
          Obrażanie się to kiepska taktyka. Proponuję powiedzieć wprost "Przykro było mi
          słuchać jak komentujesz wygląd tej kobiety w tak wulgarny sposób. W dodatku
          uświadomiłam sobie, że dawno nie usłyszałam od Ciebie żadnego komplementu".
          Poczekać czy coś powie na to. Jeśli nie powie to zmilczeć. Na pewno to
          zapamięta i będzie się starał poprawić i wtedy trzeba go docenić nawet jeśli
          zrobi to niezdarnie.
        • vharia Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 22:21
          Oj matko, to trochę zazdrości kolesiowi w zwiazku brakuje. Jego własnej, bo Twoja pewnie ma. Wysil się, zwłaszcza że "nic Ci nie brakuje" i uśmiechnij o dwa raz za dużo do pana z którym załatwiacie odbiór paczki albo do kolegi, z którym maż pracuje. No, generalnie pokombinuj cośsmile
    • moninia2000 Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 11:19
      No i coz moge Ci powiedziec..
      Rzeczywiscie chamsko sie zachowal. Ja na szczescie nigdy takiego problemu nie
      mialam, lecz sama troszke wina sie czuje, bo czasem mi sie wymsknelo jakis
      dobre slowo, gdy ladnego faceta zobaczylam (przy moim mezu), ale nie po chamsku
      oczywiscie. Jednak On nigdy tego nie zrobil.
      Co nie oznacza, ze chcialabym w Jego lepetyne wejsc czasem, by wiedziec "co
      sadzi o takiej pannie?" hihi, choc moge sie domyslac co sadzi. To, co kazdysmile
      • ipola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 11:33
        Jak go podręczyć?
        • demarta ipola 04.06.07, 11:42
          problem nie jest w nim tylko w tobie. siebie podręcz. spraw najpierw żebys
          czuła się pewna siebie, dowartościowana, zlikwiduj tą masę kompleksów w sobie,
          a wtedy i on dostrzeże w tobie 100% kobietę.

          siedzisz w domu zgorzkniała, marudzisz, że maż ci nie prawi komplementów....
          może ma powody? jak ja bym oglądała skrzywioną i niezadowoloną żonę dłuższy
          czas też bym się zaczęła oglądać za babeczkami na mieście.

          wex sie za swoje zycie, zajmuj się tym, co lubisz, rób to tylko dla siebie i
          żyj z satysfakcją. nie uzależniaj swojego dobrego nastroju od tego, czy cię maż
          skomplemetuje czy nie, bo ucieknie od ciebie gdzie pieprz rośnie. taką zoną z
          kawałów się staniesz...... o ile już nią nie jesteś.
          • ipola Re: ipola 04.06.07, 11:47
            demarta, nie jestem niezadowoloną, zgorzkniałą żoną, nie siedzę w domu, nie
            marudzę, może mam jakieś kompleksy, ale czy to źle, że chciałabym, aby mąż
            okazywał mi zainteresowanie, a nie innym?
            • demarta Re: ipola 04.06.07, 11:52
              najpierw trzeba sobie samej zainteresowanie okazać i żyć tak, zeby być z siebie
              zadowoloną. uwierz mi, że wtedy dopiero jest się atrakcyjną żoną, partnerką i
              koleżanką. bo jak się człowiek do samego siebie szczerze uśmiecha, to i świat
              do niego też. a najpierw to się zastanów za co należy ci się komplement, bo
              moze ci się nie należy? moze trzeba zaczać od samej siebie i popracować nad
              pewnymi rzeczami?

              a jeżeli zależy ci na tym, zeby o tobie mówił jakie masz fajne cycki i dupę, to
              zbieraj kasę i zrób sobie plastykę. ale nie zapominaj o tym, że atrakcyjnosć
              człowieka nie wymiarami i kształtami się mierzy.
              • ipola Re: ipola 04.06.07, 14:07
                Demarta, byłam na ciebie trochę zła za to co napisałaś, ale po przemyśleniu
                postanowiłam być ponad to, co zrobił mój mąż. Nie jestem gorsza, może mam
                trochę mało wiary w siebie.
                • demarta Re: ipola 04.06.07, 18:12
                  i o to mi chodziło! smile))))
    • mathiola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 14:13
      No, jak nie usłyszałaś komplementu, to faktycznie miałaś rację. Ale tylko za
      to, że komentuje urodę innej, to sie nie obrażam, pewnie dlatego, że i ja
      komplementy dostaję smile)
      • mathiola Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 14:14
        kurna, dziecko mi wcisnęło i nie dokończyłam - ostatnio mój szalenizny dostał
        na punkcie Liszowskiej (czego ja kompletnie nie rozumiem) i ją komplementuje
        jak głupi.
        • mama-paula Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 14:36
          Widzisz Mathiola, ty to masz bynajmniej fajnie. Twoj maz nie kryje sie i mowi
          otwarcie która lola go kręci. Ja z moim to mam gorzej, bo ni emowi otwarcie
          tylko sioe slini na tv... wiem ze bardzo podoba mu sie Cichopek i Przybylska i
          inne w oprawie czarno włosej z wydatnym biustem. O ile Przybylaska zdzierze to
          na widok Cichopek zle mi sie robi. Ostatnio jak bylismy na zakupach, to mowie
          do mężulka przechodząc obok sklepu z bielizną(wielki plakat Kasi reklamujacej
          cyckonosze z pantalonami)patrz Twoj aukochana Cichopek, to czerwony sie zrobil
          jak burak, bo myslal ze jest w sklepiewink
          Ja natomiast jestem odmiennej urody.

          ps- do autorki wątku, tak jak dziewczyny radziły wyżej skomplementuj jakiego
          sprzystojnego i młodego facecika. Moj bardzo sie denerwuje jak zwlaszcza tych
          młodszych otwarcie i głosno oceniam b. pozytwywnie. Robie to czesto ilekroc
          widze ze pożera wzrokiem wydatny biust jakiejs brunetki.
          • shelmahh Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 16:56
            uehehehe czytam Was Dziewczyny i wymiekam smile))))

            cichopek sie podoba? liszowska? huehue niezle niezle
            ani ladne ani fajne..nie ma o kogo byc zazdrosnym

            a wazne jest to co jedna dziewczyna napisala..jak kobieta czuje sie atrakcyjna,
            jest z siebie zadowolona to az milo jej komplement powiedziec smile)) mam tak z
            Zonka..ona sie cieszy z mojego i swojego wygladu oraz tego jak na mnie patrza
            kobiety a ja sie ciesze,ze mam extra Zone,za ktora sie faceci ogladaja i ktorej
            czasem prawia komplementy smile))

            i uwielbiam komplementowac Zone
            widze to w Jej oczach jak staje sie wtedy piekniejsza, pelna dumy,ze pomimo
            dwojki dzieci, masy obowiazkow wyglada super smile))) i to w niej
            doceniam..nawzajem sobie to okazujemy w kazdej wolnej chwili..nie rozumiem jak
            mozna z kims byc i nie prawic mu komplementow..

            a przeciez to przeklada sie na sprawy lozkowe
            jak poderwac swoja Zone na wieczor nie prawiac Jej komplementow? no jak?

            a tymi aktoreczkami sie nie przejmujcie..kiepski gust maja Ci panowie co za
            cichopek czy liszowska sie ogladaja..z reszta w tv kazda jest zrobiona,
            umalowana i nie wyglada tak jak naprawde wiec tym bardziej nie ma o kogo byc
            zazdrosnym..dla mnie obie panie to mega porazka i na ulicy pewnie bym nawet ich
            nie zauwazyl

            dodam tylko,ze smialo moge powiedziec Zonie,ze tamta panna ma ladne piersi czy
            nogi, pupe etc tak samo jak Ona moze powiedziec,ze Sawyer z Losta to
            fantastyczny koles bo dzieki temu,ze oboje jestesmy wobec siebie szczerzy nie
            boimy sie,ze ktoras ze stron komentuje kogos za naszymi plecami

            a odrobina niebezpieczenstwa w zwiazku to niezly sposob na podgrzewanie
            atmosfery wink ale to nie temat na te dyskusje
            • syriana Re: Obraziłam się na męża 04.06.07, 18:48
              gust jak gust
              jednemu Cichopek się podoba, innemu nie

              ja się dziwie, jak można się przejmować takimi platonicznymi uczuciami do
              dziewczyn z telewizora
              • zonka77 a ja uważam 04.06.07, 19:26
                że małżonek autorki wątku zachował się prostacko i po chamsku i już. W przypadku
                mojego męża nie chciałabym za nic żeby w moim towarzystwie się ślinił na widok
                innej kobiety - czy to żywej czy to z plakatu czy też z tv. Jak mu się podoba -
                nie musi mi o tym mówic, nie mówiąc już o tym że gdyby skomentował to w takim
                stylu jak opisywany pan to naprawdę byłoby mi po prostu wstyd.
                • ipola Re: a ja uważam 05.06.07, 09:42
                  Mój mąż chyba nie widzi żadnego problemu, ja nie chcę stroić fochów i się
                  poniżać, to on wydaje się być obrażony na moją reakcję. Powiedziałam mu, że nie
                  powinien tak się zachowywać, tym bardziej w obecności żony, że jest mi przykro.
                  Tyle, bez zrzędzenia i marudzenia.
    • luxure Re: Obraziłam się na męża 05.06.07, 11:58
      Też masz powód żeby się obrażać! I naprawdę nie usłyszałaś od niego NIGDY,
      ŻADNEGO komplementu?? Bo coś mi sie nie chce wierzyć. Po cholere wychodziłaś za
      takiego chłopa co nie miał dla Ciebie żadnego ciepłego słowa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka