Dodaj do ulubionych

Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę

09.06.07, 09:55
Chodzi mi o następującą reklamę:


www.youtube.com/watch?v=op78iaMbvi4

Najpierw się uśmiechnęłam, ale szybko uśmiech zamarł mi na ustach. Co za
chamstwo. A może by tak dziecko zapakować do tego helikoptera z teściową lub
opiekunką i pójść w miejskie tango razem z żoną, hm? Ona nie ma prawa się
zabawić? Nikt na to nie wpadł?
I nie mówcie mi, że to tylko reklama. Owszem, to reklama, ale w wyjątkowo
obrzydliwy sposób umacniająca stereotypy dotyczące płci. Kobieta, która
urodziła dziecko jest już tylko i wyłącznie matką i żoną, a tatuś ciągle może
byc duszą towarzystwa.. Tylko żonę trzeba wsadzić do tego helikoptera i
jazda...
Obserwuj wątek
    • juska26 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:13
      Tak, mnie też zirytowała ta reklama, a i te stereotypy odczuwam na codzień dość
      boleśnie. Niestety w moim związku jest tak, że mąż nie ustala ze mną swoich
      wyjść na imprezkę tylko poprostu oświadcza że wychodzi i jest oczywistym, że ja
      zostaję. Bo kto miałby zająć się dziećmi? Ja zanim umówię się z koleżankami to
      ustalam wszystko z tydzień wcześniej. To moja porażka...
      • morgen_stern Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:23
        Jeszcze nic straconego!
        Spróbuj pogadac z mężem - z własnego doświadczenia wiem, że z nimi trzeba
        wywalić kawa na ławę, spokojnie, rzeczowo, bo często sami się niczego nie
        domyślają i nie zdają sprawy, że coś jest nie richtig..
      • dlania Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:29
        A czy Wasi znajomi tez maja zwyczaj mówienie o parach imieniem chłopaka, np.
        "Cypisy" - Cypis i jego dziewczyna, "Szymki" - "Szymon i jego żona itd?
        Normalnie zwyczaj językowy jak z "Chłopów".
        Tylko czekac, aż zaczna sie do mnie zwracać "Konradowa"wink
        • shady27 u nas bylo ciut inaczej 09.06.07, 10:43
          u nas mowilo sie o parach imieniem psow wink Serio, u nas na 78 mieszkan bylo ponad 50 psow. Nazwisk nikt nie znal, ale jak powiedzialo sie np, Arniowa, Dudusiowa od razu bylo wiadomo o kogo chodzi smile))
          • elag3 Re: u nas bylo ciut inaczej 09.06.07, 13:17
            My mamy sąsiadkę Gryfową do psa Gryfa właśnie.
      • blekitnykoralik Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:30
        taa, a kobieta marzy o balu w objęciach księcia popijając Karmi

        a mi się ta raklama podoba, bo przejaskrawiona sytuacja może wywołać odwrotny
        skutek.Faceci się tak zachowuję, bo kobiety im na to pozwalają, same również
        się tak coraz częściej zachowują i nie liczą się z rodziną, a najbiedniejszy w
        tym wszystkim "Jacuś" (czy jak mu tam było). I najczęściej "muszą" wyjść, bo to
        oczywiście spotkanie z szefem, albo w interesach.

        a tak bardziej serio... Czy są już firmy, które takie sytuacje aranżują???
        Obok mojego bloku jest kawał skwerku idealnego na helikopter, no i chłopcy by
        mieli super zabawę, myślę, że w sumie by się nie obrazili...
    • liwilla1 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:31
      fakt reklama gloopia
      zaloze sie, ze wiekszosc ludzi w Polsce nie zrozumialaby Twoich uwag. pewnie
      wiekszosc mezczyzn (a kobiet zapewne tez) rechocze gdy ja widzi. jest juz w TV?
      • morgen_stern Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:38
        Tak, jest w tiwi.
        Moje spostrzeżenia są takie, że większość ludzi nie potrafi krytycznie patrzeć
        na bzdury pokazywane w tiwi. Chłoną wszystko bezrefleksyjnie, a twórcy reklam
        doskonale o tym wiedzą.
        • liwilla1 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:52
          wlasnie dlatego nie chce miec TV
          nie chce, by marketingowcy ( z calym szacunkiem bo mam wsrod nich przyjaciol )
          zrobili mojemu synowi kisiel w mozgu, zeby lazil i zamiast kotka na plotku
          spiewal piosnki reklamowe sad
        • monia145 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 18:20
          Tez myślę, że ta reklama spodoba się wiekszości społeczeństwa..jak każda w
          której jedna płeć potrafi zrobic w balona drugąwinkP
          W sumie smutne, że reklamy najczęściej odwołuja sie do walki płci i stereotypów.
          Ale facet z tego spotu "swoim chłopem" zostanie dla niektórychwinkPPPPPP
      • diamenti Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 10.06.07, 15:31
        Reklama jest trochę szowinistyczna, bo mama się musi dzieckiem zająć a tatulek
        jej taki numer wycina... Ale nie śmiałam sie w ogole, nie uwazam, żeby była
        szczególnie pomysłowa
    • umasumak Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:39
      Mnie też ta reklama zirytowała. Tylko, że nie bardzo widzę możliwości walki ze
      stereotypami, skoro wiem, że same kobiety dają sie wpędzać w podobny układ i to
      najczęściej kreując się na takie wyzwolone i cool, radząc, mniej szczęśliwym z
      tego układu babkom, żeby "dały chłopu spokój".
      Mój małżonek do tych nieimrezowych należy, nawet czasem mnie to irytuje, bo
      uważam, że najważniejsze to zachować równowagę we wszystkim, ale z drugiej
      strony cenię sobie fakt, że jeśli jest jakaś impreza, to idziemy na nią razem i
      nie ma kombinowania, jakby się tu pozbyć połowicy.
      • blekitnykoralik Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:46
        umasumak - dokładnie
    • shady27 juz ja bym takiemu dala imprezke 09.06.07, 10:41
      reklama obrzydliwa, no ale co sie dziwic stereotypom skoro nasi pseudo madrzy rzadzcy (czyt. LPR i PIs) tylko je utrwalaja ehhh
    • morgen_stern Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 10:49
      >taa, a kobieta marzy o balu w objęciach księcia popijając Karmi


      Hehe, na tę reklamę też zwróciłam uwagę, może dlatego, że lubię Karmi wink
      Kolejny streotyp - kobiece marzenia przypominją naiwne dziewczęce wyobrażenia -
      bal, piękna suknia, cukier, lukier, bueee... Gdyby wiedzieli, o czym naprawdę
      marzą kobiety nad szklaneczką piwka heheheeh
    • sir.vimes Beznadziejna 09.06.07, 10:56
      I niby śmieszne ma być to, ze pani się o pana martwi a pan się tylko zgrywa?

      • umasumak Re: Beznadziejna 09.06.07, 10:58
        sir.vimes napisała:

        > I niby śmieszne ma być to, ze pani się o pana martwi a pan się tylko zgrywa?
        >

        I do tego jeszcze blondynka. Ciekawe, czy to przypadkiem?
        • sir.vimes Re: Beznadziejna 09.06.07, 11:17
          No.

          Hasło o piątkowym wieczorze też niezłe. Ciekawe jak ta blondynka spędzi piątkowy
          wieczór aż do 14 dnia następnego. Płacząc za bohaterskim mężem?

          W sumie ta reklama mężczyzn ośmiesza - przecież ten koleś to jakiś niesłychany,
          fałszywy i dennie głupi gó..arz, bawiący się z podobną gó..arzerią.
    • blekitnykoralik Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 11:01
      Moim zdaniem reklama nie tylko umacnia stereotypy płci.
      O wiele groźniejsze jest we współczesnym świecie wzmacnianie egoizmu w każdym z
      nas, wyszukiwanie potrzeb i przekonywanie, że nasza przyjemnosć jest
      najważniejsza, nie trzeba się liczyć z nikim, bo "ja jestem w końcu odrębną
      jednostką, mam prawo, nie jestem z kimś by się męczyć, nie jestem niewolnikiem
      (-cą, pracuję dla siebie, zarabiam, więc mam prawo..." te granice się
      rozciągają i czasem już trudno zrozumieć po co dana para brała ślub, skoro na
      każdym kroku muszą pokazywać sobie swoja niezależność, skoro chyba powinno być
      odwrotnie?

      A jeśli nie chcesz być skończonym egoistą, to musisz mieć koniecznie telefon
      komórkowy marki... Wtedy na pewno nie zapomnisz o chorym ojcu w szptalu!
      (ostatnio jeszcze bardziej denerwujący mnie spot)
      • sir.vimes Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 11:21
        Umacnia nie tylko stereotypy płci. Pokazuje skrajnie patriarchalny punkt
        widzenia , w którym kobieta jest rodzajem rzeczy, towaru - pokazując, ze żona ,
        dziecko, rodzina, to tez rozrywka dorosłego chłopca. Towary, które można mieć -
        ot, tak, dla szpanu. Synuś, żonka - blondyneczka, czule wpatrzona... Ładne
        zabawki, których uczucia się nie liczą.

        A reklama z chorym ojcem jest po prostu straszna. Takie chwyty to PROSTACTWO i tyle.

        • blekitnykoralik Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 11:47
          tylko ze stereotypem patriarchatu kobiety sobie od lat dobrze radzą
          na wszechogarniający ludzi egoizm i kreowanie nadczłowieka prawie w ogóle juz
          nic nie poradzisz
          a reklama w której kobieta ujeżdża byka?:=)
          to dopiero coś! Już zmęczonym nawet nie można być na tym świecie.
          A facet wyglądał jak ten, co właśnie żonę wysłał z dzieckiem helikopterem,
          dziadka w szpitalu odwiedził i axe się popryskał wink
          A ona zupełnie jakby wypiła lemoniadę z Icetea.

          Świat reklamy bazuje na stereotypach. Globalnie nic na to nie poradzisz. Trzeba
          zacząć od swojego podwórka i egoistycznym zachowaniom w swoim domu otwarcie
          mówić "nie".

          • guderianka Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 12:04
            przewrażliwona jesteś smile
            • blekitnykoralik Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 12:11
              chyba nie "prze" za bardzo, bo mam w domu tv wink
              ale wrażliwa, chyba na szczęście tak, dziękuję.
              • guderianka błękitnykoraliku 09.06.07, 12:14
                moja wypowiedz odnosiła sie do autorki wątku smile
                • blekitnykoralik Re: błękitnykoraliku 09.06.07, 12:30
                  uderz w stół... wink
            • morgen_stern Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 12:43
              guderianka napisała:

              > przewrażliwona jesteś smile

              Nie. Jestem po prostu wyczulona na umacnianie wszechobecnych stereotypów
              dotyczących kobiet, także w telewizji.
          • sir.vimes O? 09.06.07, 12:31

            > tylko ze stereotypem patriarchatu kobiety sobie od lat dobrze radzą

            Taaak?
            • blekitnykoralik Re: O? 09.06.07, 13:22
              rozwiniętym także matriarchatem.
              Teściowa, która trzęsie całymą familią to również w naszym kraju stereotyp,
              który z życia się wziął
              Panie w moherach też nie wyglądają na zdominowane
              a i współczesne młode kobiety nieźle sobie ze swoim życiem potrafią radzić.
              Znalazłoby się w otoczeniu kilku mężów, którzy spokojnie mogliby blondynkę w
              reklamie zastąpić, ufnych, zatroskanych, kochających rogaczy, zupełnie nie
              zdających sobie sprawy z tego, ze na nic nie mają wpływu... W odwrotnej
              sytuacji musiałaby być tylko zmiana hasła, bo piątkowy wieczór dla oszukującej
              kobiety, to bardzo słabe alibii wink



              • sir.vimes Re: O? 09.06.07, 17:12
                Hm, uważasz , ze "potrafią sobie nieźle radzić" i "nie wyglądają na zdominowane"
                to są argumenty?
                • monia145 Re: O? 09.06.07, 17:22
                  Błękitnykoralik sobie dobrze radzi i z tego wyciąga wniosek, że żadnej
                  dyskryminacji i pogardy dla kobiet wynikającej z patriarchatu w Polsce nie ma.
                  Bo obraca się w kręgu kobiet dobrze sytuowanych, wykształconych, mających pracę
                  i fajna rodzinę. A te, co sobie nie radzą same sobie są winne, bo chcieć to
                  móc, czyż nie, Błękitnykoraliku?winkP
                  • blekitnykoralik Re: O? 09.06.07, 22:43
                    pogardy dla kobiet?
                    Naprawdę odczuwasz pogardę wynikającą tylko z tego, ze jesteś kobietą?
                    Czy Wy czasem zbyt dużej wagi do stereotypów nie przykładacie?
                    Zbyt wielu niepowodzeń nimi nie tłumaczycie?
                    Jeśli chodzi o moje życie - nie pokrywa sie Twoimi wyobrażeniami,
                    stereotypowymi zresztą, póki co jestem mieszkanką radosnej rp, mam styczność z
                    różnymi kobietami, nie żyję w próżni.





                    • sir.vimes Re: O? 10.06.07, 14:17
                      Hmm, naprawdę nie widzisz chociażby seksistowskich reklam?

                      Wprawdzie nie żyjesz w próżni - raczej w jakiejś słodkiej iluzji, w której nie
                      ma dyskryminacji ; są tylko ludzie, którzy tłumaczą własne niepowodzenia jakimiś
                      wymyślonymi stereotypami.
                      Rasizmu też nie ma? Antysemityzmu też? Zazdroszczę ci twojego świata, naprawdę.
                    • monia145 Re: O? 10.06.07, 16:51
                      To może wytłumacz mi z jakiego innego powodu mam odczuwać pogardę względem
                      siebie i innych kobiet płynącą z baneru reklamowego radia( nie pamietam nazwy),
                      gdzie na kobiecych piersiach zamontowane były pokrętła do strojenia sprzętu
                      magnetofonowego..,....z czego innego, jak nie z lekceważącego stosunku do
                      kobiet, wynika ów pomysł?

                      A życie w "radosnej" Rp nie pokrywa się ze zrozumieniem problemów kobiet...mam
                      wrażenie, że wręcz zaburza realny obraz.
                      • blekitnykoralik Re: O? 10.06.07, 20:00
                        reklama dźwignią handlu, jestem przekonana, że w najbliżych latach będa również
                        takie reklamy dotyczące mężczyzn, bo to będzie szokować, a o to chodzi.
                        Szukasz dyskryminacji w przekazach, których głównym celem jest wywoływanie
                        szumu medialnego, by zwrócić uwagę w ten sposób na swój produkt. TO nie jest
                        dla mnie żadne argument na istnienie, we współczesnym, cywilizowanym świecie
                        patriarchatu.

                        ..,....z czego innego, jak nie z lekceważącego stosunku do
                        > kobiet, wynika ów pomysł?

                        z wiedzy kreatywnego osobnika o tym, że to zwróci uwagę. Tylko tyle.

                        A życie w "radosnej" Rp nie pokrywa się ze zrozumieniem problemów kobiet...mam
                        > wrażenie, że wręcz zaburza realny obraz.

                        skoro coś jednak zaburza...? A też tu jestem.

                • blekitnykoralik Re: O? 09.06.07, 23:16
                  sir.vimes napisała:

                  > Hm, uważasz , ze "potrafią sobie nieźle radzić" i "nie wyglądają na
                  zdominowane
                  > "
                  > to są argumenty?

                  uczestniczę w luźnej rozmowie na forum, stąd takie a nie inne argumenty i
                  sformułowania. Nikt tu nie powołuje się tu na statystyki ani na prace naukowe,
                  stąd opieram się na swoich obserwacjach.
                  Jakie są poważne argumenty za istnieniem tak silnego patriarchatu ???
                  I czy wszystkiemu winne są stereotypy?


                  • sir.vimes Re: O? 10.06.07, 14:20
                    Pytasz mnie o dowód na istnienie patriarchatu?

                    Wiesz, nawet w luźnych dyskusjach raczej nie warto się popisywać ignorancją.

                    Zresztą, wiem, że nie masz żadnych merytorycznych i PRAWDZIWYCH argumentów na
                    rzecz swojej tezy o "radzeniu sobie" i "braku dyskryminacji" smile)))
                    • urbanflow7 patriarchat 10.06.07, 15:47
                      Jak się tak zastanawiam nad tym czy my kobiety rzeczywiście jesteśmy na niższej,
                      gorszej pozycji to.. długo się nie muszę zastanawiać wink tak! jesteśmy, niestety.
                      Uważam siebie samą za odnoszącą sukcesy kobietę, jestem szczęśliwa i także widzę
                      na około mnie mnóstwo kobiet świetnie sobie radzących, które nigdy by nie
                      powiedziały, że wyczuwają dyskryminację. No właśnie! Patriarchat jest już od tak
                      dawna, że kobiety zaakceptowały dany stan rzeczy i same go tylko wzmacniają.
                      Nawet sposób w jaki kobieta patrzy na siebie jest sposobem wygenerowanym przez
                      facetów! Co z tego, że ma małe kształtne piersi jak ona chce mieć większe (takie
                      się podobają facetom). Pewne sytuacje, zachowania, wydają się już tak normalne.
                      bo kobiety dały się mężczyznom zdominować w tak wielkim stopniu, że wiele z nich
                      tego już nawet nie widzi. I potem utwierdzają dalej ten model wychowując swoje
                      dzieci, w szczególności córki, które dalej będą wspomagać patriarchat.

                      głupia sytuacja: która mnie wk.. strasznie. Byliśmy na obiedzie u rodziny.
                      całkiem sporo osób, dużo dzieci, w wieku około 10 lat i słuchajcie moja mama
                      zaczęła zaganiać swoją wnuczkę do pomocy w kuchni podczas gdy na wnuków nawet
                      nie spojrzała. Mi się aż zrobiło gorąco, bo dlaczego dziewczynka nie może sobie
                      posiedzieć przy stole tak jak jej brat?! I tak od małego uczą dzieci pewnych
                      modeli zachowań, które uchodzą za normalne a normalne nie są...
                      • monia145 Re: patriarchat 10.06.07, 17:52
                        Masz wiele racji. To, co twierdzą feministki i moje osobiste obserwacje
                        potwierdzają, że to kobiety własnie są najgorliwszymi strażniczkami
                        patriarchatu. To one podtrzymują wszelkie stereotypowe przekonania na temat
                        płci- ten przykład, jaki podałaś z tym obiadem, jest niczym innym.

                        A to, że wykształcone, świetnie ustawione i odnajdujące się w rzeczywistości
                        kobiety nie dostrzegają dyskryminacji, też nie dziwi, chociaz niewatpliwie robi
                        zła robotę walce z patriarchatem ( patrz kazus pani, tutaj na forum, która, aby
                        pracować musiała "wyżebrać" zgodę u swojego męża). Założę się, że nawet do
                        głowy by jej nie przyszło, że mąż być może jest zwykłym szownistą.
                    • blekitnykoralik Re: O? 10.06.07, 21:26
                      Wiesz ile zjeszwink
                      same wróżki na forum!

                      Twoja wypowiedź była nieco wkręcająca.
                      Powinnam się zdenerwować, przetrzepać internet i literturę, żeby Ci coś
                      udowodnić. Nie muszę. Bo tkwisz w jednym i tym samym sposobie myślenia cały
                      czas i raczej poglądów nie zmienisz, zresztą wbrew pozorom, są one bardzo
                      zbieżne z moimi.
                      Widzisz, wszyscy powtarzają znane powiedzenie "myślę,więc jestem". Zdanie przed
                      tym Kartezjusz napisał "wątpię, więc myślę".
                      Ty to nazywasz ignorancją. Nie wołam jednym chórem.
                      Tez mnie denerwują róźne reklamy, czego dałam wyraz powyżej.
                      Co nie znaczy, że uważam, że odzwierciedlają one rzeczywistość.
                      Operują stereotypami, przerysowaniami, mają szokować.
                      Idąc Twoim tokiem rozumowania można uznać, że w Polsce jest dość mocno
                      rozwinięty matriarchat, a powiedzą Ci coś o tym wypowiedzi mężczyzn starających
                      się o prawa do swojego dziecka, sfeminizowane szkoły i przedszkola, oraz ilość
                      postów kobiet, które nie znoszą swoich teściowych za władzę nad ich mężami wink
                      Możesz porównać również ile pozytywnych postaci kobiecych i męskich jest w
                      lekturach szkolnych.

                      I oczywiście przyznaję Ci we wszystkich feministycznych postulatach rację, bo
                      denerwuje mnie mechaniczne wrzucanie do szufladki kogokolwiek, jednak staram
                      się nie oceniać czegoś powierzchownie, zastanawiam się nad źródłem takich
                      zachowań, bo wszystko co oglądasz, stworzyli ludzie. Argument, że stworzyli, bo
                      społeczeństwo głupie i prymitywne ukształtowało przez setki lat taki seterotyp
                      jest dla mnie nie do przyjęcia, bo wszystko co robią ludzie nie wynika tylko i
                      wyłącznie ze społecznych nacisków, wiele rzeczy ukształtowała natura człowieka,
                      czyli również i moja, a negowanie biologii i instynktów jest dla mnie także
                      ignorancją.

                      Tworzenie miejsc wyborczych kobietom na listach, czy zachęcanie do aktywności
                      zawodowej młodych matek, jest dla mnie tym samym prawie, co aktualna dysputa o
                      kanonie lektur szkolnych, a przecież problem tkwi gdzie indziej i nikt o tym
                      nie mówi, że uczniowie mają w głębokim poważaniu, jakie są lektury, bo i tak
                      ich nie czytają. Podobnie jak lekturowi politycy przez uczniów traktowane są
                      niestety feministki przez kobiety.
                      Trzeba najpierw dojść do źródła danych zachowań, zrozumieć, nie negować, żeby
                      coś w nich zmienić.

                      A wracając do patriarchatu - oczywiscie, ze można przytaczać przykłady z
                      przyjęć rodzinnych, że dziewczynki musiały usługiwać, żaden przykład, można
                      również przytaczać takie, w których tata nie prosi córki o skoszenie trawnika,
                      wołając syna, tudzież inne, które przewrotnie pokaża Ci, ze to właśnie
                      matriarchat czyni najwięcej złego kobietom - przykład naszej Pani Dulskiej,
                      która jeszcze postacią aktualną chyba by była.










                      • umasumak Re: O? 10.06.07, 21:52
                        Ja w ogóle nie rozumiem o co cały spór, a raczej najazd na Błękitnegokoralika.
                        Dodam tylko od siebie, że istnienie patriarchatu i matriarchatu, ba! Nawet
                        pedriarchatu (znane są są zapewne wam przykłady rodzin, w których władzę oddaje
                        sie w ręce dziecka) jest faktem, wynika między innymi z odwiecznej walki między
                        przedstawicielami tych grup, a co wynika z tego, jest źródłem powstawania
                        streotypowego myślenia.
                        Moja teściowa, która trzęsie całą rodziną, tzn swoim mężem i bratem mojego
                        męża, doprowadziła do takiej sytuacji, że panowie palcem nie kiwną, żeby zrobić
                        coś w domu, nie dlatego, że nie chcą, lecz dlatego, że nie mogą, bo zostanie im
                        wytknięte, że tam niedokładnie, a tu się przypaliło. Próbowała wytłumaczyć
                        mojemu mężowi, że przewijanie i kąpiel niemowlęcia, nie jest zajęciem dla
                        mężczyzny, sama jednocześnie narzekając, że jej przy dzieciach mąż nie pomagał.
                        Inna pani, matka mojego kolegi, gdy tamten zaczął wymykać się na imprezki,
                        rzuciła swojej synowej prześcieradło ze słowami: "Masz, możesz w nie płakać do
                        rana, to i tak nie zmieni faktu, że mężczyźni muszą się łajdaczyć, tak robił
                        mój ojciec, mąż, tak robią moi synowie". Dodam, że była to pani nie znosząca
                        słowa sprzeciwu, która sama decydowała o domowych finansach i o tym kiedy
                        remont, i gdzie na wczasy. Patriarchat? Tak, ale dzielnie wspierany przez
                        matriarchat. Ot co.
                        • sir.vimes Re: O? 11.06.07, 08:23
                          "Patriarchat? Tak, ale dzielnie wspierany przez
                          matriarchat. Ot co."

                          Nie, patriarchat dzielnie wspierany przez strażniczki patriarchatu.
                          • umasumak Re: O? 11.06.07, 09:27
                            A te strażniczki patriarchatu, są przedstawicielkami matriarchatu. Naprawdę nie
                            widzisz tego zjawiska?
                      • sir.vimes Re: O? 11.06.07, 08:21
                        "Możesz porównać również ile pozytywnych postaci kobiecych i męskich jest w
                        lekturach szkolnych."

                        Widzę, że szukasz merytorycznych argumentów.
                        No - to dawaj. Ile jest pozytywnych postaci kobiecych lekturach?
                        • blekitnykoralik Re: O? 11.06.07, 09:00
                          czuły punkt?
                          nie szukam, kiedyś koleżanka pisała na ten temat pracę magisterską
                          oczywiście pisała pod prąd
                          ale faktycznie jest mało pozytywnych postaci ojca - znajdź takie, proszę.
                          zajrzyj do prac na polonistyce
                          przejrzyj lektury od klas najmłodszych
                          i sama się wykaż konkretami
                          zresztą nie musisz, bo wiem co mi napiszesz, to co wszystkie zagorzałe
                          feministki z obłędem w oczach i dobrze, że takie są, bo dzięki nim świat się
                          zmienił, ale teraz konieczne jest spojrzenie na wszystko z innej strony
                          od takiej, która jest zgodna z naturą i fizjologią kobiety (wiem, wiem, nie
                          mozna o niej wpominać), Ale, jeśli feministki tego nie zrozumieją, to ich nie
                          będą postulatami większości kobiet.
                          Ty widzisz patriarchat bo tak Ci wyszło ze statystyk pewnie. Nie pracują,
                          zarabiają mniej...
                          Ja oceniam to, co naprawdę się w domach dzieje. Jeśli uwazasz, ze w domu
                          Dulskiej rządził Pan Dulski, to jest właśnie Twoja zakłamana feministycznym
                          obłędem wizja. No, proszę Cię!
                          W Polsce są różne domy. Kto w nich rządzi zależy od osobowości ich członków, a
                          nie od płci. Są również partnerskie, a przynajmniej starają się takie być, i
                          tych pewnie jest najwięcej.
                          Poza tym, naprawdę feministki nie muszą się przejmować, czy jest patriarchat
                          czy matriarchat, bo rozwodów z roku na rok przybywa i niedługo rodziny będą żyć
                          w rezerwatach. Więc nie wartowink

                      • sir.vimes Re: O? 11.06.07, 08:22
                        Jeszcze jedno - właśnie Pani Dulska jest uosobieniem strażniczki matriarchatu.
                        To, ze zadowolona niewolnica pokrzykuje - nie znaczy, że rządzi.
                        • blekitnykoralik Re: O? 11.06.07, 09:04
                          nie pokrzykuje, tylko podejmuje najważniejsze w jej domu decyzje.
                          A to różnica wielka.
                          Uważasz, że matriarchat, który opiera się na wartościach innych niż preferuje
                          współczesna kobieta, nie jest matriarchatem?
    • monia145 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 09.06.07, 18:16
      Reklama jest w typowo westernowym stylu- stylizowany na ostatniego
      sprawiedliwego w mieście bezprawia, macho, wykazuje się nie lada sprytem,
      całuje z emfaza swoją wybrankę, i wraca do swoich przyjemności, które robia
      wrażenie jego obowiązku- czyli beztroskiego spedzania czasu w towrzystwie
      podobnych mu kumpliwinkP
      A później jeden przez drugiego chwala się, który miał lepszy pomysłwinkPPPPPPPPP
      Pilot chyba tez był w spisku..ale to facet, więc w sumie nie dziwiwinkP
    • jowita771 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 10.06.07, 09:59
      drugi odcinek tej reklamy mógłby być taki, że pani leci na słoneczną wyspę,
      dziecko oddaje na parę godzin do szkółki surfingowej, a sama idzie na plażę,
      kładzie się na leżaku i ma swojego przystojniaka do masowiania stóp, całowania
      po szyi, smyrania piórkiem i podobnych przyjemności. przystojniak pyta : "co
      tym razem wymyślił nasz ulubiony rogacz?" pani na to: "ucieczkę helikopterem z
      dachu". i oboje wybuchają śmiechem, zaczynają się całować, obok stoi chłodne
      piwo.
      • olcia029 Re: Mamuśka z dzieckiem out, tatuś na imprezkę 10.06.07, 10:11
        A z drugiej strony, jak wiele jest kobiet i dzieci, które patrzą na ululanych
        mężów, uciszają ich, denerwują się, bo np tatuś mówi głośno i dziecko nie może
        spać? Może one wolałaby jednak sobie gdzieś polecieć a nie oglądać pijusa? Wielu
        z naszych znajomych preferuje styl balangowania i nie przeszkadza im dziecko ani
        obowiązki, które w rezultacie pijaństwa się zaniedbuje, no bo zamiast z żoną w
        niedzielę na spacer trzeba odespać imprezę......i ma sie wtedy dopiero wszystko
        w du...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka