smutno mi...boję się ...Madeline

15.06.07, 11:20
witajcie dziewczynki..wiem ,że to już było,ale....

jakoś mi smutno,źle i boję się-muszę to napisać..nie spałam całą noc,bo myślę
o prowanej i zabitej Madeline..

jestem teraz w UK, mój niemąż jest tu na kontrakcie i boję się wyjść z naszą
córcią z domu..ma roczek..to może chore,ale prawdziwe..boję się potwornie..
nie mogę spać...dlaczego tak jest,że ktoś ma prawo skrzydzić niewinne maleństwo?

NIE MOGę TEGO ZROZUMIEć...

SMUTNO MI
musiałam to napisać..
patssi
    • hexella Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 11:31
      a do tej pory nie wiedziałaś, że na świecie jest sporo przemocy?

      Bez obrazy, ale nieco histeryzujesz.
      • soemi Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 11:32
        Skąd pewność, że nie żyje? Powiedziano już publicznie? Ja wierzę, że mała jest
        i nie cierpi.
      • kasik787 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 11:44
        Patssi!
        Mnie tez to przeraza i caly czas mysle o okropnym porwaniu
        Madeline,ale wychodze z mlodym(2,5l)na dwor,
        jezdze z nim na zakupy itd.
        Poprostu mam go przy sobie i nie "spuszczam"go z oka.
        Swiat jest zly i bywaja straszne rzeczy i historie,
        ale nie mozna sie dac wpedzic w depresje i leki z tego powodu.
        Trzeba zyc!
        Rozumiem Twoj lek i niepokoj,ale moze przez ta okropna sytuacje,
        jaka zdarzyla sie temu malzenstwu i Madeline,bedziemy bardziej czujni.
        Kiedys bylam swiadkiem strasznej smierci i tez nie umialam sobie w glowie
        poukladac wszystkiego,czulam lek i strach budzac sie rano,ale czas i rozmowy z
        najblizszymi mnie przywrocily do rownowagi-tak przynajmniej mysle.
        Jestem bardziej uwazna i pilnuje mlodego.
        Zycze Tobie odnalezienia siebie w tym czasem okropnym swiecie
        i cieszenia sie drobnymi sprawami.

        Pozdrawiam.Kaska.
    • demarta Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 11:35
      może nie wychodź z domu w ogóle, bo i gwałciciele są na świecie.... to już
      lepiej jakby w domu zgwałcili, a nie tak na dworzU czy gdzieś......
    • edycia_s Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 11:35
      Swiat swiatem...

      Pilnuj swojej corki, tyle mozesz zrobic.
      • marzennak Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 11:38
        Ty chyba nie zostawiłabyś trójki swoich malutkich dzieci samych? Myślę, że
        rodzice tej małej nie wybacza sobie do końca życia, że to zrobili.
        • brak.polskich.liter Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 12:05
          marzennak napisała:

          > Myślę, że
          > rodzice tej małej nie wybacza sobie do końca życia, że to zrobili.

          Nie jestem pewna... Jak na nich patrze, to mam wrazenie, jakbym ogladala reality
          show o socjopatach.
          • jowita771 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 08:56
            może starają się zwrócić na sienbie uwagę, żeby sprawa ich córeczki była
            wałkowana jak najdłużej, a jej zdjęcie było często pokazywane w miediach.
        • edycia_s Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 12:17
          To do mnie pytanie? Ja nie mam trojki tylko dwojke smile

          Ale raczej zrezygnuje z kolacji, znajomych itp niz mialabym podjac takie ryzyko.
        • joasia1234 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 12:24
          A 10 czy 15-letnie dziecko byś zostawiła samo w pokoju hotelowym? Bo myślę, że
          i 15-latek mógłby sobie nie poradzić w takiej sytuacji. Oczywiście sama nie
          postąpiłabym tak, jak ci rodzice, ale nie oceniam. Jeśli ktoś miał małą na oku
          i chciał ją porwać, to i tak znalazłby ku temu pewnie okazję. Tak niestety bywa.
          • hanna26 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 23:00
            joasia1234 napisała:

            Jeśli ktoś miał małą na oku
            > i chciał ją porwać, to i tak znalazłby ku temu pewnie okazję.

            Prawdopodobnie ktoś miał małą na oku, ponieważ dostrzegł, że ładna dziewczynka często zostaje bez opieki w pokoju hotelowym. Nikt tu nie ocenia rodziców, tylko ich wielką lekkomyślność, jaką było pozostawienie śpiących dzieci samych w pokoju hotelowym. Przecież równie dobrze dziewczynka mogła obudzić się przestraszona, wyjść na poszukiwanie rodziców, wpaść do pobliskiego basenu i utopić się.Wiem, że każda z nas popełnia błędy, bywa nieostrożna itd. To normalne. Wypadki zdarzają się wszędzie, to fakt, faktem jest też, że zwyrodnialcy chodzą po świecie. Ale nie dawajmy im zbyt wielu okazji.
    • roiboska Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 12:34
      Poszukiwania zostaly zakonczone na tym terenie. nic nie znaleziono.nie jest
      powiedziane, ze mala nie zyje, choc to wydaje mi sie najbardziej
      prawdopodobne.wg mnie nie ma zbyt wielkiej szansy na jej odnalezienie.
      porywacze na 99 proc. jej nie zwroca, zbyt duze ryzyko. Rodzice nie dopuszczaja
      mysli, ze ona nie zyje, pewnie tak bedzie im sie latwiej zylo. szkoda ich i
      dziewczynki...
      • martekj Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 21:50
        a pamietacie taka piosenke runaway train? ogladalam jak bylam nastolatka i mnie
        szokowala zobaczylam ostatnio i prawie sie poryczalam. Dzis mam dziecko i
        poprostu nie moge nawet myslec brrrrr. o tej malutkiej w Portugali mysle
        codziennie i serce mnie boli strasznie.....a do tego mamy wykupiony pobyt w
        Portugali wiec mi jakos chec na urlop sie ulotnil. Sama mam 3 letnia
        dziewczynke.
        a co powiecie na to co sie stalo w Czechach historia Ondreja(?) i Anicki(?) nie
        wiem jak to sie pisze. Ze ona jest dorosla osoba a nie dzieckiem to ok nawet
        zabawne, ale zamykanie kilkulatka w ciemniej piwnicy, wiazanie, kneblowanie i
        karmienie z podlogi! I to nie nieznajomi tylko matka! to dopiero chore
        Autorka watku pewnie tez zaduzo mysi o tym, to nie jest dobrze, ale bardziej
        martwi mnie jak ktos dziecko kilkuletnie samopas na boisko wypuszcza i o 23
        wrzeszczy ze ma wracac, a co jak kiedys nie wroci?
        • tora99 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 22:50
          www.youtube.com/watch?v=psP1bKKEtHg
    • oxygen100 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 21:52
      zamiast makabrycznych niusow zacznijcie czytac Pudelka. Przynajmniej moze
      bedziecie wspolczuly biednej Paris ktora boi sie wysikac pod cela a wasze
      struktury mozgowe odpowedzialne za egzaltacje - odpoczna
      • czaszka00 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 22:28
        czytałam niusa ze nie żyje crying((
        też mi smutno strasznie.....biedna mala
      • loganmylove Re: smutno mi...boję się ...Madeline 15.06.07, 23:21
        No Oxy! Nie mów, że nie współczujesz Paris! Nie czujesz jej nieszczęściasmile?
        • oxygen100 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 07:07
          oczywiscie ze czujesmile
          biedactwo jak wyjdzie nie bedzie juz ta sama osobatongue_outtongue_out
          chociaz 23 dni to krotka odsiadkatongue_out
      • donkaczka oxygen senkju 16.06.07, 12:07
        moj maz mowi ze jak Cie kiedys pozna to masz u niego drinka smile)
    • jowita771 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 09:11
      ja mam podobnie. najbardziej przeraża mnie, że ktoś sobie dziecko upatrzy i
      czeka na okazję. ja małej nie spuszczam z oka. jak jesteśmy na placu zabaw, to
      ona lubi sobie pochodzić po okolicznych krzakach. ja się snuję za nią, żeby ją
      widzieć cały czas. zostawiam wózek z torebką, najwyżej mnie okradną. niani też
      mówię, że pilnowała małej bez przerwy. boję się po prostu.
    • biala_herbata Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 10:00
      Mozna popasc w paranoje. W UK zeszlej zimy pedofil wszedl do domu obcej kobiety
      tylnymi dzwiami i wyciagnal dziecko z...wanny! po paru godzinach policja
      znalazla 5 latke, naga, chodzaca bezradnie po sniegu. zostala oczywiscie
      zgwalcona, ale ta historia mogla sie skonczyc jeszcze gorzej.sprawce
      odnaleziono.W Hiszpanii tez zaginal 7 letni chlopiec (mniej wiecej w tym samym
      czasie co Madeleine). W Portugalii zas policja pokazala film porno jeszcze
      innej matce znaleziony w internecie z udzialem jej synka. Przerazajace... To co
      mozemy zrobic to jedynie chronic nasze male dzieci,a te starsze ,,uswiadomic''
      wczesniej i powiedziec im, ze swiat jest inny niz z bajki i nie zawsze dobro
      zwycieza zlosad
    • wieczna-gosia Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 10:12
      biorac pod uwage ze bo% gwaltow i porwan a takze morderstw dzieci (jak nie
      zaniezaqm statystyk)jest pepelnianych przez osoby znane dzieciom i im bliskie a
      przypadek Madlenaine jest jeden na milion- raczej bym sie w ramach paranoi
      zaczela przgladac mezom tesciom i sasiadom.
      • jowita771 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 10:35
        to prawda. mam znajomą, której siostra zaginęła. było to bardzo dawno temu,
        jakieś 30 lat. poszukiwała jej policja, pomagali sąsiedzi. niestety,
        dziewczynka nie żyła. zgwałcił i zamordował ją sąsiad, który później pomagał
        szukać.
      • agnieszka_azj Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 10:53
        wieczna-gosia napisała:

        > biorac pod uwage ze bo% gwaltow i porwan a takze morderstw dzieci (jak nie
        > zaniezaqm statystyk)jest pepelnianych przez osoby znane dzieciom i im bliskie
        a
        > przypadek Madlenaine jest jeden na milion- raczej bym sie w ramach paranoi
        > zaczela przgladac mezom tesciom i sasiadom.

        40 lat temu, kiedy miałam 1,5 roku moja Mama musiała iśc do szpitala na
        operację. Jakaś jej znajoma z pracy bardzo się wtady dziwiła, że ja zostaję pod
        opieką Taty.
        Nie, że facet sobie z dzieckiem nie poradzi, tylko, że bedzie musiał mnie kąpać
        i myć pupę. Nawet nie potrafiła wyartykułować, na czym polega zagrożenie, bo
        jej słowo "molestowanie" przez usta by nie przeszło.
        Mama odpowiedziała, że ma do swojego męża zaufanie, bo gdyby go nie miała, to
        nie byłby już jej mężem, ale kobiety nie przekonała.
        • dlania Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 11:11
          Przypadek nie jest jeden na milion. Rocznie ponad milion dzieci na świecie jest
          porywanych do prostytucji, narządów, nielegalnej adopcji... Tylko rodzice
          wiekszości z nich to nie są bogaci angole tylko biedota z krajów trzeciegio
          swiata. Więc sie o tym nie mówi.
          • wieczna-gosia Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 11:22
            a ile z tych dzieci jest sprzedawanych przez wlasnych rodzicow- z powodu biedy i
            braku perspektyw, a takze- co tu ukrywac z powodu niskiej wartosci zycia w ogole
            a zycia dzieci w szczegolnosci. Sadze ze procenty sie roznia ale nie tak bardzo
            jak bysmy sobie tego zyczyli.
    • siasiuszek Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 11:34
      www.zaginieni.pl/main.php?S=foundation&L=pol&T=problemdesc
    • siasiuszek Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 11:41
      " Do dziesiątego roku życia dziecko nie powinno samo zostawać w domu. Trochę
      starsze może zostać, ale na krótko i pod warunkiem, że wie, gdzie są rodzice,
      zna do nich numer telefonu i potrafi zadzwonić.
      • W domu, w widocznym miejscu, wisi kartka z numerami telefonów do krewnych,
      zaufanych sąsiadów i do policji. Dziecko wie, że może dzwonić tam zawsze, gdy
      czuje się w niebezpieczeństwie.
      • Dziecko samo w domu wie, że kiedy ktoś puka do drzwi, nie może ich nikomu
      otwierać. Nie powinno zdradzać, że jest bez opieki. Lepiej powiedzieć przez
      drzwi, że mama śpi, a u nas w domu mamy się nie budzi. Proszę przyjść później.
      Podobnie, gdy dzwoni telefon: mama śpi. Jeśli dorosły ma złe intencje, może
      przedstawić się jako znajomy rodziców (sąsiad, wujek) i z łatwością przekonać
      dziecko, aby otworzyło drzwi.
      • Dziecko w wózku nawet na chwilę nie zostaje bez opieki (np. przed sklepem)
      • Dziecko najwcześniej jak to możliwe zna nie tylko swoje imię, ale również
      nazwisko. Potrafi się przedstawić. Wie, jak się nazywają jego rodzice (lub inni
      opiekunowie) i zna nazwę miejscowości, w której mieszka.
      • Podwórko przed domem (i w mieście, i na wsi) nie jest miejscem całkowicie
      bezpiecznym. Jeśli to możliwe powinno być ogrodzone, a furtka zamknięta na
      klucz. Dzieci młodsze niż siedmioletnie bawią się na nim zawsze pod opieką
      dorosłych. Dorośli wiedzą, że wyglądanie przez okno raz na kilka minut nie
      gwarantuje dziecku bezpieczeństwa.
      • Kiedy dziecko wychodzi z domu razem z rodzicami, to rodzice (a nie odwrotnie)
      pilnują dziecka i dbają o to, by nic mu się nie stało. W miejscach, gdzie jest
      dużo ludzi (np. na bazarze) rodzice powinni być szczególnie czujni i ostrożni,
      a w supermarkecie nie zostawiają dziecka w tzw. "przechowalni".
      • W miejscach publicznych (np. restauracjach) rodzice zawsze asystują dziecku,
      gdy idzie do toalety.
      • Dziecko może samo iść do szkoły jeśli droga nie wiedzie przez las, pola,
      puste odcinki szos i inne niezamieszkałe okolice. Kiedy jest zaczepiane przez
      obcego, który budzi jego niepokój musi od razu krzyczeć: nie znam tego pana! to
      nie jest mój tatuś! Dorośli, kiedy słyszą krzyk dziecka, muszą natychmiast
      zareagować.
      • Jeżeli droga do szkoły wiedzie przez niezamieszkałe okolice, dziecko nigdy
      nie powinno nią iść bez opieki dorosłego. Jeśli zorganizowanie takiej opieki
      jest trudne, dzieci powinny chodzić do szkoły w grupie.
      • Dziecko nie powinno nosić koszulki ani tornistra z wydrukowanym swoim
      imieniem. Kiedy obcy zwróci się do niego po imieniu, dziecko pomyśli, że to
      ktoś znajomy, któremu można ufać.
      • Dziecko, nawet bardzo duże, pod żadnym pozorem nie powinno jeździć tzw.
      okazjami. Nie powinno stać samo na przystanku autobusowym.
      • Jeżeli przy dziecku zatrzyma się kierowca, który pyta o drogę, dziecko staje
      w odległości co najmniej metra od samochodu. Udziela krótkiej odpowiedzi i
      odchodzi. Wie, że kiedy kierowca (lub pasażer) nagle wysiada, trzeba
      natychmiast uciekać.
      • Dziecko wie, że nigdy i od nikogo obcego nie przyjmuje słodyczy i innych
      prezentów. Kiedy dostaję taką propozycję, przy najbliższej okazji mówi o tym
      rodzicom.
      • Dziecko nie boi się mówić nie komuś dorosłemu (także znajomemu), kto dotyka
      je w sposób, który budzi jego zdziwienie, niepokój, zawstydzenie lub ból.
      Dziecko wie, że jeśli taka sytuacja wydarzyła się, to nie jest jego wina. Wie,
      że powinno o tym powiedzieć osobie dorosłej, do której ma największe zaufanie.
      "
      źródło www.policja.pl/wai/pol/1/1927/
      • croyance Re: smutno mi...boję się ...Madeline 17.06.07, 18:46
        " Do dziesiątego roku życia dziecko nie powinno samo zostawać w domu. Trochę
        starsze może zostać, ale na krótko i pod warunkiem, że wie, gdzie są rodzice,
        zna do nich numer telefonu i potrafi zadzwonić.


        No, to moi rodzice by poszli siedziec jak nic, bo jak mialam 15 lat pojechalam
        SAMA do Londynu, gdzie poruszalam sie sama po miescie i swietnie sobie
        radzilam.
    • red08 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 16.06.07, 12:27
      Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale jest bardziej prawdopodobne, że w dziecko
      trafi piorun niż że je ktoś porwie. Takie przypadki zdarzają się sporadycznie.
      Nie martw się!!
    • madziula201 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 17.06.07, 12:58
      Fakt ,historia straszna i smutna,ale nie popadaj w paranoje <trzeba tylko
      dziecka pilnowac i miec troche wyobrazni,nie zostawiac samego.Na swiecie ginely
      dzieci i ginac beda,bo nie brakuje zwyrodnialcow.W hotelach niestety jest dosc
      czesto stosowane , ze dzieci w nocy zostawia sie same, a rodzice ida na kolacje
      ,lub na cala noc pobawic sie.Pracuje w hotelu w UK ,wiec cos na ten temat
      wiem.Nie obwiniam rodzicow ,czy dobrze zrobili zostawiajac mala czy nie .Ja
      osobiscie bym nie zostawiala.Nastepna rzecz ,to dziecko musialo byc obserwowane
      i to nie byl taki tam przypadek
    • anik801 Re: smutno mi...boję się ...Madeline 17.06.07, 18:55
      To okropne co ich spotkało.Jednak uważam,że też są współwinni.Ja bym swojej
      córki nie zostawiła nawet we własnym domu,a co dopiero na wakacjach.Gdybym
      miała zamiar wyjść w nocy,to załatwiłabym kogoś do opieki nad dzieckiem.Nie
      mogłabym spokojnie siedzieć w barze ze znajomymi wiedząc,że moje dziecko śpi
      samo w jakimś hotelowym pokoju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja