nowy tata

10.10.07, 23:57
kobiety, moj syn ma biologicznego tate, z ktorym sie rozstalam kilka miesiecy
temu. Maly ma 15 miesiecy wiec jeszce nie rozumie. zamierzam wyjsc za maz za
czlowieka, ktory kocha nas oboje, uwaza mojego syna za swojego. Jam mam go
uczyc, ze ma dwoch ojcow? tatę ai tatę b, czy mowic ze moj narzeczony to wujek?
    • paulaada Re: nowy tata 11.10.07, 07:50
      wydaje mi sie, że Twój syn powinien wiedziec że ma jednego tatę, bo
      taka jest prawda, a twój obecny partner to jego ojczym, jest jeszcze
      mały wiec nie rozumie, ale nie powinnas go uczyc że jest to tata B
      albo wujek, może poprostu póki co mow że to jest Zdzisiek,
      józek....poprostu po imieniu
    • mw144 Re: nowy tata 11.10.07, 08:08
      Proponowałabym mówienie na Twojego nowego partnera po imieniu. Tatę
      ma tylko jednego. Jak kiedyś będzie chciało, to może samo zacząć
      mówić do niego: tato, ale ma być to decyzja dziecka, nie Twoja.
    • mama007 Re: nowy tata 11.10.07, 10:09
      moja mowi po imieniu, ale byla starsza. miala 3 lata ponad jak sie
      pojawil G. z ojcem ma caly czas kontakt.
      nie uczylabym na pewno ze ma 2 tatow. ma bioojca, jednego.
      jestem za mowieniem po imieniu
    • annainfo Re: nowy tata 11.10.07, 10:15
      a ja na drugiego męża mojej mamy mówiłam i mówię tata.Tylko u mnie
      sytuacja jest nieco inna bo mój biologiczny tata zginał w wypadku
      samochodowym jak miałam 1,5 roku i go niestety nie pamiętam.Więc od
      zawsze dla mnie istnial tylko jeden tata.
      • kowalikm Re: nowy tata 11.10.07, 10:58
        Ja jednak jestem za tym aby mówić o 2 ojcach.
        Argumenty za:
        - jest wygodniej: nikt nie zadaje 1000 pytań, a co się stało, a dlaczego tak
        - dziecku nie będzie przykro: będzie mniej plotek w przedszkolu czy szkole -
        dzieci są bardzo wrażliwe jeśli inni się podśmiewają (jak dorośli zresztą)
        - dziecku można wytłumaczyć, że powinien się cieszyć w końcu ma 2 tatusiów inni
        mają po jednym (wbrew pozorom do małych dzieci takie właśnie argumenty docierają).
        - taka jest chyba prawda tzn. biologiczny tata z jakiś powodów nie jest z wami,
        nie zajmuje się dzieckiem i jest ktoś kto zaakceptował je jak swoje własne i
        będzie w rodzinie pełnił taką właśnie funkcję
        - jeżeli jeszcze dostanie nazwisko nowego taty...i nowy "tata" taką sytuację
        akceptuje chyba nie byłoby problemu, a w życiu łatwiej.

        Nie wiem tylko jak tata biologiczny. Jeśli jest rozsądnym facetem to jednak
        będzie kierował się dobrem dziecka. Jeśli będzie miał z nim jakiś kontakt będzie
        2 tatą - gorzej jeśli wcale nie czuje potrzeby kontakt...

        Ja miałam 15 lat a moja siostra 7 kiedy po rozwodzie rodziców mama znalazła
        sobie kogoś, nigdy się nie ochajtali, nigdy nie mówiłam do niego tato. Jednak
        sytuacja była inna on ma swoje dorosłe dzieci i wnuki obecnia. Ja byłam za duża.
        Aczkolwiek bywały sytuacje, że umawialiśmy się że będziemy do siebie mówić na
        tato. Tak było lepiej.
        Obecnie mój syn ma 3 dziadków - jest szczęśliwcem.

        Mam też w rodzinie sytuację, gdzie dziewczynka "dostała nowego tatusia". Z
        biologicznym utrzymywała sporadyczne kontakty, a ten był zawsze na właściwym
        miejscu.
Pełna wersja