dlania 22.11.07, 10:12 I czy kuracja jest droga, bo ja juz mam chyba ostatnie stadium... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rita75 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:17 stan umyslu raczej...mam to samo chaos w glowie i chaos na biurku Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:22 Rita, a co z tymi, którzy mają sterylna pustkę na biurku? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:26 > Rita, a co z tymi, którzy mają sterylna pustkę na biurku? hhehe byl artykul na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1234 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:18 obawiam się że jest nieuleczalna i na dodatek zakaźna. jedyne lekarstwo to zamówic kontener i ekipę sprzątającą która wyrzuci wszystko bez sentymentów. A potem siąść i płakać. Jeśli cię to pociezy to ja też mam ostatnio stadium - ale wcale mi nie jest z tym źle chyba że goście mają przyjść Odpowiedz Link Zgłoś
beautywitch Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:29 Dlania,trzeba byłoby zapytać moją mamę parę lat temu,kiedy chodziłam do liceum TAK,to choroba i ja nie widzę Twojego domu,jak założysz swoja rodzinę. O ile ktoś Cię zechceDDD Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:31 Na swoje nieszczęscie już zechciał....;-( Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1234 Justi 22.11.07, 10:32 a jak na święta jest się zaproszonym do teściowej i żadni goście nie przyjdą?? to i mobilizacji brak Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Justi 22.11.07, 10:35 dorcia1234 napisała: > a jak na święta jest się zaproszonym do teściowej i żadni goście nie przyjdą?? > to i mobilizacji brak A Święty MikołaJ!!!???? Przyjdzie, zobaczy że syf i Cie pastorałem po dupsku zdzieli zamiast prezentu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beautywitch Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:37 Bosz...biedny chłopak A prasujesz mu koszuliny chociaż? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 11:23 Owszem prasuje. Ale on zakłada koszule może z 3 razy w roku Odpowiedz Link Zgłoś
justi54 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:30 Święta idą masz okazję się przełamać, wykazać i posprzatać. Wizja pachnącej lasem zielonej choinki przy poplamionym białym wigilijnym obrusie w startach kurzu. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:33 Na świeta sie wezme do roboty. I dzis też sie wezme do roboty. ogólnie to choroba objawia sie tym, że czasem, jak juz zaczne sprzatać, to wszyscko jest na glanc, z odsuwaniem mebli i podnoszeniem dywanów włacznie. Ale to "czasem" bywa tak rzadko... raz na miesiąc, czasem dwa... Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:34 nie zastawiaj się chorobą leniuchu Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 10:37 Jesteś pewna ze to ostatnie stadium? Za każdym razem gdy tam mi sie wydawało okazywało sie że jednak może być gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 11:13 Zobaczylabys, jaki mamy bajzel w domu, od razu bys sie lepiej poczula Odpowiedz Link Zgłoś
echtom U mnie to brak motywacji 22.11.07, 11:19 Nie chce mi się samej sprzątać, jak w domu oprócz mnie 6 osób bałagani i się nie poczuwa. Syzyfowa praca. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 11:21 jakby bylo fajnie, gdyby to byla choroba poleczyla syropkiem i juz blysk ale, ne ne kochana praca praca i jeszcze raz praca bosz, jakbym chciala byc demonem czystosci ) doraznie inspiruje mnie anthea turner i dziewczyny z forum WDPD na codzien jednak filozofia przewrocilo sie niech lezy jest mi blizsza bo to nie chodzi o czystosciowe zrywy, tylko taki styl mieszkania ktory nie gromadzi, nie odklada, nie rzuca i zmywa na bieżaco Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 11:26 Myślę, że do ostatniego stadium to jeszcze wszystkim wam brakuje. Ja je osiągnęłam w wieku 15 lat... I mam nadzieję, że już NIGDY do tego nie wrócę. Bo jeśli wrócę, to następnym krokiem będzie już tylko szpital psychiatryczny. Jak ktoś się żali na dorastające dzieci, to ja pewnie byłam tym przypadkiem, po którym każdy normalny dziecięcy bałagan wydaje się istną pedanterią. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 11:34 Dirgone, może jakies szczegóły, bo rozbudziłas moją ciekawośc? Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 12:01 O rany... Na samo wspomnienie aż się wzdrygam. Miałam pokój na uboczu domu, bardzo duży. Zamykany na kilka zamków - przedtem miało być tam biuro ojca, dlatego drzwi były solidne. Stosunek do sprzątania miałam bardzo luzacki. Ogólnie sprzątałam raz na rok, przed świętami bożonarodzeniowymi (3 dni non-stop mi to zajmowało). Moja mama w pewnym momencie wrzuciła na luz, bo inaczej by się wykończyła chyba. Ja wtedy byłam w bardzo grandżowych tematach, takoż też się ubierałam. Nawet dreda jednego udało mi się wyhodować na głowie. I żyłam w śmietniku. Na podłodze walało się WSZYSTKO. Jak się coś wylało, to schło. Jak rozsypało, to nogą czasami zamiotłam. Sterty brudnych naczyń, brudnych gaci itp. były wszędzie. W koszu na śmieci coś nawet wyrastało chyba. Do tego jeden mój wielbiciel postanowił mnie zdobyć w "uroczy" sposób. Jego dziadek wykopał na polu ludzkie kości (z wojny chyba) i kolega mi je dał w torbie. I one tak u mnie leżały... Bez komentarza proszę tutaj, bo sama nie wiem, co o sobie sądzić. Dlaczego ja tego na policję nie zaniosłam, to do tej pory nie wiem, szczególnie że byłam zaczytana w literaturze wojennej. Eh, wstyd się przyznawać... A do tego wszystkiego miałam świnkę morską, płci męskiej. Drogi Zombiusz klatkę miał, ale rzadko używaną. Najczęściej latał sobie po pokoju, sikając na dywan i zostawiając wszędzie małe bobki. Śmierdziało w tym pokoju POTWORNIE. A ja jeszcze malowałam ściany raz na kilka miesięcy, więc wszystko farbami było uwalone. I puszki zeschnięte też tam stały. Obok szczątków nigdy nie podlewanych kwiatów. Wejście do mojego pokoju było ogromnym wyzwaniem. Zewsząd czyhały pułapki - a to obraz olejny, świeżo namalowany, a to te kupy świnkowe, a go rzygi kota (lepiej sprzątnąć wyschnięte, więc czekałam zawsze na to), fuj! Przeszło mi, jak mój krąg znajomych się trochę rozszerzył, szczególnie o przedstawicieli płci męskiej. Zaczęłam sprzątać w każdą sobotę, biedny Zombiusz wylądował w klatce (mama mu dokupiła potem kobietę i z wolnego ducha zmienił się w rozpładniacza), a z kościami długo nie wiedziałam, co zrobić. Pewnej nocy zostawiłyśmy je z kuzynką pod drzwiami kościoła. Teraz własnie sobie to przypomniałam i doszłam do wniosku, że chyba bym siebie samą chętnie po pysku strzeliła za brak poszanowania ludzkich szczątków. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 12:07 Dirgone, teraz to juz sie zakochałam w Tobie, a takze Twoim czadowym Zombiuszu (pewnie już ś.p.) na zabój! U-ro-cze! I od razu wena do sprzatania mi przeszła!))) No dobra, dobra, odkurze i umyje podłogi. Zaściele łózka i sprawdzę, czy mi sie jakieś kości po podlodze nie walają...) Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 12:11 Mniej byłoby dla ciebie urocze, gdybyś to wtedy wąchnęła, hehehe. Ja sprzątać nie cierpię nadal i robię tylko podstawę, coby w kloace nie żyć i aby luby mnie nie zaciukał dnia pewnego z nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 12:30 Opis twojego pokoju skojarzył mi się z mieszkaniem mojej koleżanki chorującej na silną depresję. Czyli może się zdarzyć, że "zarastanie bałaganem" jest oznaką choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 13:02 A mnie sie skojarzyl z moim wlasnym pokojem, kiedy mialam lat nascie, z takim tylko dodatkiem, ze przez moj pokoj jeszcze przewieszony byl sznurek, na ktorym wisialy kluczyki, sprezyny, druty, dzwoneczki i rozne znalezione na smietniku zelastwa. Moj problem polega na tym, ze nie lubie polsrodkow; czyli albo totalny balagan, albo wszystko wypucowane. Nie chce mi sie jednego kubka sprzatac, jakos nie mam wtedy satysfakcji. Lubie wziac i zrobic generalne porzadki, jak juz jest bardzo zle. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 13:07 Croyance, bo wtedy czlowiek widzi konkretny efekt swojej pracy i ma satysfakcję. A jak ściera niewidzialne kurze czy myje wanne, na ktorej jeszcze kozucha prawie nie widac, to jakby czas marnował. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 13:08 Tak! Jaka to wtedy radosc, usiasc w czystym mieszkaniu z herbatka, albo rano wstac i pokoju nie poznac Odpowiedz Link Zgłoś
joanna515 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 11:49 A tam choroba! sprzatanie bardziej chorobowo wyglada, przeciez sie zaraz znowu pobrudzi...gdzie tu sens, gdzie logika ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: A czy bałaganiarstwo to choroba? 22.11.07, 12:00 jesli tak to dopisze sie do watku 'czy macie jakies choroby przewlekle/nieuleczalne' ... Odpowiedz Link Zgłoś
cielecinka to straszna choroba 22.11.07, 12:20 jedyne lekarstwo zaprosic sfore gosci. Nic nie dziala tak mobilizujaco w moim przypadku. (chociaz raz zdarzylo mi sie skasowac impreze, bo choroba byla silniejsza) Zapros gosci i pogon wszystkich domownikow do sprzatania. Odpowiedz Link Zgłoś