Dodaj do ulubionych

straciłam pracę!!

02.08.03, 10:45
Właśnie trzy dni temu wróciłam do pracy po macierzyńskim no i na dzieńdobry
wiadomość od mojego pana dyrektora...... że ze względu na ograniczenie etatów
musi mnie zwolnić. Wzamian zaproponował mi pracę portierki wspomnę tu że
wcześniej pracowałam w księgowości jako referent i odwalałam kupę roboty (nie
tylko swojej ale i głównej księgowej). Wszystko mogłabym zrozumieć ale
najgorsze jest to że zwolniły się miejsca w sekretariacie (2) i on zatrudnił
dwie nowe dziweczyny. A ja z trzy letnim stażem w księgowości ląduję na
portierni jako odźwierna. Jestem tak zdołowana że chce mi się tylko wyć nie
umiem mysleć o niczym innym zastanawiam sie tylko w kółko DLACZEGO tak
postąpił przecież mógł mnie przesunąc na sekretariat. Dlaczego w tym życiu
musi się tak pieprzyć....przepraszam za wyrażenie ale już nie mogę...nie wiem
co robić...
Renia
Obserwuj wątek
    • odalie Re: straciłam pracę!! 02.08.03, 11:36
      Trzymaj się mocno!!!

      • natinka2002 Re: straciłam pracę!! 02.08.03, 11:51
        Smutne to życie ,prawda?
        Ja przerabiałam to samo. Nie minął tydzień mojego urlopu wych. , jak dostałam
        wypowiedzenie. A od 2 dni zasiliłam szeregi bezrobotnych sad(. Na nic studia i
        staż pracy, liczyło się tylko to że mam małe dziecko.....
        Niektórzy ,czyli Twój przełożony , nie są w stanie pojąć ,że kobieta z małym
        dzieckiem jest takim samym pracownikiem jak inni. Może nawet lepszym , bo
        bardziej zorganizowanym.

        nie poddawaj się smutnym myślom, jeszcze będzie lepiej,zobaczysz.

        Kasia
        • odalie Re: straciłam pracę!! 02.08.03, 12:09
          Hej!

          Ja sama mam akurat wolny zawód, to znaczy jeśli pracuję smile)) to jako free
          lancer, trochę inne mechamizmy mnie dotyczą, ale opowiem historię ku
          pokrzepieniu serc:

          moja koleżanka z ogólniaka jeszcze na studiach urodziła synka. Mąż pracował,
          dziecko było już na tyle duże, że po studiach mogła spokojnie pójść do pracy,
          zostawiając małego z opiekunką. Była to posada wychowawczyni-świetliczanki w
          prywatnej podstawówce. Gdy mały chorował, zostawała z nim opiekunka albo tata
          na zwolnieniu, ale raz, dosłownie na trzy dni, zwolnienie wzięła znajoma
          (chodziło o pobyt w szpitalu). I dostała poważne ostrzeżenie.

          Mniej więcej w tym czasie, chyba nawet już wcześniej, znajoma zaczęła się
          dokształcać, robić zaocznie coś tam (studia albo kursy czy nawet jedno i
          drugie) związane z księgowością (miała skończoną pedagogikę). Gdy już miała
          nowe dyplomy w kieszeni - no i znalezioną, choć nie bez pomocy innej znajomej
          dziewczyny, no kurczę tak to jest - pracę odważyła się wziąć tydzień zwolnienia
          na małego i "oczywiście", dało to powód dyrekcji, aby ją zwolnić. Obecnie
          pracuje w biurze rachunkowym, zarabia raczej niegłupio jak na warunki tamtego
          miasta, pracę ma przyjemniejszą.

          Piszę o tym dlatego, że dla mnie był to czysty kosmos, takie wywalenie
          człowieka za karę że wziął tydzień zwolnienia na dziecko - raz na trzy lata!
          (to był wyjątkowy przypadek). Ale wiem, że obecnie się tak postępuje... No ale
          przykład też jest chyba optymistyczny.
          • niuska1 Re: straciłam pracę!! 02.08.03, 20:46
            Witam Cię!
            Doskonale Cię rozumiem. Ja byłam, a w zasadzie jestem, w podobnej sytuacji.
            Chodzi tylko o to, że ja nie mam po co wracać do pracy, bo tam nie ma dla mnie
            miejsca. Zostałam dodatkowo zaszantażowana i zmuszona do pójścia na
            wychowawczy (bezpłatny oczywiście).Całym sercem jestem z Tobą. Mam taki sam
            żal, czuję się mniej wartościowa.
            Magda mama Oleńki
    • aga173 Re: straciłam pracę!! 02.08.03, 20:52
      Nie miał prawa tak zrobić po powrocie z macierzyńskiego musi cię dać na to samo
      stanowisko lub równorzędne a wybacz ale referent a portierka to dwie różne
      branże.Sprubój poniuchać u Inpekcji Pracy tylko się nie przedstawiaj i nie mów
      z jakiej firmy jesteś!!!!!!przedstaw swój problem
      • mrufkaa Re: straciłam pracę!! 02.08.03, 22:28
        aga ma chyba racje, cos tu jest nie tak. Wejdz na forum prawo i pieniadze lub
        napisz wprost do paulinapaulina, niedawno pisala,ze pracuje w PIP, moze zechce
        Ci pomoc.
        Trzymaj sie mocno
        • agusiakraj Re: straciłam pracę!! 03.08.03, 10:57
          Ja tez mysle ze to nie w porzadku,z tego co slyszalam nie ma prawa Cie zwolnic
          ani przeniesc na nizsze stanowisko,tzn. moze na inne ale za taka sama
          place.Koniecznie to wyjasnij popytaj kogos kto sie na tym zna,bo plazem bym mu
          tego nie puscila.Totalny dupek.I tak sie traktuje kobiety,ktore urodzily
          dziecko,poswiecily caly swoj czas na jego wychowywanie,a po powrocie do pracy
          caluja klamke.Trzymaj sie cieplutko.
          Agnieszka!!!
          • wieczna-gosia Re: straciłam pracę!! 03.08.03, 11:14
            a mi sie wydaje ze w czasie macierzynskiego nie moze, ale jak juz czlowiek do
            pracy wroci- przestaje byc pod specjalnym nadzorem sad
            Wsrod moich znajomych dosc popularny srodek tracenia pracy to po prostu przez
            kuriera w pare dni po powrocie do pracy sad
    • mamoli Re: straciłam pracę!! 04.08.03, 07:09
      Potwierdzam wypowiedzi poprzedniczek, ze pracodawca nie moze przeniesc Cie na
      stanowisko gorsze. A przynajmniej powienien posluzyc sie wtedy wypowiedzeniem
      zmieniajacym, ktore chyba tunie mialo miejsca. Jezeli chodzi o PIP sama mam
      niemile doswiadczenia. Odwaze sie stwierdzic, ze pani inspektor zajmujaca sie
      moja sprawa nie byla rzetelna. Moj pracodawca (adwokat!!!) juz w czasie ciazy
      robil mi powazne problemy probujac wymoc ode mnie przebywanie na zwolnieniu
      lekarskim i swiadczenie pracy! Po porodzie mialam z kolei klopoty z kazdym
      papierkiem, udzieleniem zaleglych urlopow etc. Na zakonczenie "dowalil" mi
      zwalniajac mnie dyscyplinarnie podczas urlopu wychowawczego. Nie mial zadnej
      podstawy, sprawa trafila do sadu, pierwsza rozprawa pewnie za pol roku, wiec
      jemu udalo sie zemscic (tylko za co), a i tak zdazy jeszcze podpisac ugode.
      Tylko ze ja teraz nie moge znalzec pracy i jestem uziemiona prawie na
      wszystkich frontach. Bolesnie zabawne jest to, ze zanim zaszlam w ciaze bylam
      jego ulubionym pracownikiem...
    • eangela Re: straciłam pracę!! 04.08.03, 09:54
      Ja otrzymałam wypowiedzenie jak tylko weszłam do biura po 16 tyg. urlopu
      macierzyńskeigo. Wszystko trwało 5 min. Nie spodziewałam się tego zwłaszcza, że
      juz miesiąc wcześniej poinformowałam swojego szefa o powrocie, żeby wiedział,
      że nie skorzystam z urlopu wychowawczego.
      Od 5 m-cy jestem bezrobotna i szukam pracy. Nieby wszystko podczas rozmów
      kwalifikacyjnych jest ok do momentu kiedy schodzimy na temat mojego zwolnienia
      i tematu dzieci. Nie pomaga doświadczenie, znajomość języków obcych, dodatkowe
      odbyte szkolenia i opinia z ostatniego miejsca pracy ( paronoja - mimo
      zwolnienia wystawili mi pozytywną opinię - niezle co?). Na wypowiedzeniu nie ma
      przyczyny zwolnienia - więc mogę się tylko domyślać co było powodem ( mój szef
      zrobił awanture mojej Dyrektor regionalnej jak oświadczyłam , że spodziewam się
      dziecka (pierwszego mając 27 lat - to ile miałam jeszcze czekać?). A wydawało
      mi się , że mam do czynienia z "pełną kulturą" - hasło firmy w której
      pracowałam. trzymaj się , choc wiem, że to trudne.
      • mariajolanta1 Re: straciłam pracę!! 04.08.03, 10:23
        Witam wszystkich...ja również w trakcie urlopu wychowawczego dowiedziałam się
        że ...niestety na moje miejsce przyjęto już nowego pracownika a ja 1 erześnia
        dostanę wypowiedzenie z pracy!!! Dlaczego??? Dlatego że jestem niedyspozycyjna
        bo mam małe dziecko!!!!
        A wszyscy dookoła wrzeszczą że kobiety nie chcą rodzić dzieci a jeśli się
        zdecydują to już po 30-dziestce. No właśnie dlaczego???


        Mariola
    • maga102 Re: straciłam pracę!! 04.08.03, 10:22
      Obawiam się, że wieczna-gosia ma rację: z chwilą powrotu do pracy po urlopie
      macierzyńskim i podpisania się na liście obecności kończy się okres ochronny i
      jest się pełnoprawnym pracownikiem, który może zostać zwolniony bądź
      przeniesiony na inne stanowisko - wcale nie za taką samą pensję.

      Oczywiście, można, nawet warto, zadzwonić do Inspekcji Pracy i anowinomowo
      przedstawic problem. Ale często prawnicy w PIP udzielają na tyle nierzetelnych
      informacji lub robią to w tak nieprzejrzysty sposób, że bez płatenej pomocy
      prawnej nie obejdzie się.

      Zawsze można sprawę oddać do sądu pracy i w ten sposób próbować coś wskórać.
      Ale ze swojego doświadczenia wiem (niestety od strony pokrzywdzonego
      pracownika), ze pracownik ma niewielkie szanse i nawet jeśli tę sprawę wygra to
      pracodawca znajdzie sposób, zeby wręczyć mu skuteczne wypowiedzenie.

      Straszanie przykre to kiedy człowiek wraca do pracy pełen chęci i energii i
      dowiaduje się, ze kiedyś niezastąpiony, teraz stał się bezużyteczny.
      Przeszłam przez to i wiem jak się czuje kobieta, kiedy słyszy do swojego
      pracodawcy: "sama pani rozumie tak długo pani nie było, pani obowiązki już
      zostały rozdzielone na inne osoby, a pani stanowisko zliwkidowane".

      A sprawa w sądzie? No cóż, zostaje to już na całe życie. Niby nikt z
      potencjalnych przyszłych pracowadców nie może o tym wiedzieć bo skąd, ale jak
      przychodzi co do czego to okazuje się, ze wiedzą wszyscy i jest to dla nich
      świetny argument (lepszy nawet niż posiadanie dziecka) żeby cię nie zatrudnić.

      Jedy na rada: trzymać sie mocno w takiej sytuacji i starać się wyciągnąć jak
      najwięcej od zakładu pracy i szukać innej.

      Pozdrawiam serdecznie

      Magda mama Filipka, która starciła pracę ponad rok temu i dopiero 2 mies temu
      znalała nową

    • malygosiaczek Re: straciłam pracę!! 04.08.03, 22:55
      Miałam identyczną sytuację, po 3 dniach zostałąm zaproszona na rozmowę do
      Centrali i podziękowano mi za współpracę. Od 4 m-cy szukam pracy, na razie
      bezskutecznie. Ale nie poddaję się, szukam nadal. A po powrocie z
      macierzyńskiego teraz już mogą zwalniać, kiedyś było tak, że dopiero po m-cu.
      • dorrit Re: straciłam pracę!! 05.08.03, 10:18
        Mam wrazenie, ze w Polsce panuje pod tym wzgledem bezprawie... nie chodzi mi
        jedynie o kobiety wracajace po macierzynskim, ktore nie maja zadnego okresu
        ochronnego (!), ale w ogole o latwosc zwalniania pracownika bez - jak rozumiem -
        podania przyczyny! czy to w ogole mozliwe??!!! a moze warto zapisac sie do zw.
        zawodowych - teoretycznie powinny bronic osob bez powodu zwalnianych!
        • maga102 Re: straciłam pracę!! 06.08.03, 10:34
          Po pierwsze nie wszędzie są związki zawodowe-w małych i średnich firmach
          najczęściej nie ma, więc ja osobiście nie miałam się gdzie zapisać, żeby ktoś
          pilnował moich interesów.

          Po drugie oficjalnie nie można zwolnić pracownika nie podając żadnej przyczyny.
          Jakąś przyczynę trzeba w wypowiedzieniu wpisać. Ale jaki to problem powołać się
          na redukcję etatów czy ogólne kłopoty finansowe zakładu pracy. Dziś prawie
          każda firma w Polsce ma kłopoty finansowe.
          No i wpisuje się w wypowiedzieniu "z pczyczyn zakładu pracy" i zakład wypłaca
          miesięczne odszkodowanie i po wszytskim.

          Przepraszam za ten ironiczny ton, ale mimo iż minęło ponad półtora roku od
          mojego zwolnienia z pracy po urlopie macierzyńskim, gdzie własnie jak przyczynę
          podano kłopoty finansowe, do tej pory jestem wściekła na tych............(nie
          będę przeklinać) za tak niesprawiedliwe potraktowanie.

          Magda mama Filipka
          • eangela Re: straciłam pracę!! 06.08.03, 21:38
            Ja w wypowiedzeniu nie miałam podanego powodu, jedynie podano,że rozwiązuje się
            ze mna umowę z zachowaniem 2 tyg. okresu wypowiedzenia -tylko tyle. Tak podobno
            można - potwierdziała to prawniczka z PIP.
            • maga102 Re: straciłam pracę!! 07.08.03, 09:05
              Zależy jak wyglądała twoja umowa o pracę.
              Jeśli była ona na okres próbny lub czas określony dłuższy niż (chyba) 6
              miesięcy i z klauzulą rozwiązania po 2 tyg. okresie wypowiedzenia to zakład
              pracy nie musiał podawać przyczyny. Żeby stwierdzić czy wszytsko jest w
              porządku z wypowiedzeniem trzeba najpierw zobaczyć umowę o pracę.
              Ale skoro prawnik w PIP powiedział, że jest w porządku to pewnie miał rację
              (choć na tych prawników z PIP trzeba czasami brać poprawkę).

              Magda

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka