henia.k
02.08.03, 10:45
Właśnie trzy dni temu wróciłam do pracy po macierzyńskim no i na dzieńdobry
wiadomość od mojego pana dyrektora...... że ze względu na ograniczenie etatów
musi mnie zwolnić. Wzamian zaproponował mi pracę portierki wspomnę tu że
wcześniej pracowałam w księgowości jako referent i odwalałam kupę roboty (nie
tylko swojej ale i głównej księgowej). Wszystko mogłabym zrozumieć ale
najgorsze jest to że zwolniły się miejsca w sekretariacie (2) i on zatrudnił
dwie nowe dziweczyny. A ja z trzy letnim stażem w księgowości ląduję na
portierni jako odźwierna. Jestem tak zdołowana że chce mi się tylko wyć nie
umiem mysleć o niczym innym zastanawiam sie tylko w kółko DLACZEGO tak
postąpił przecież mógł mnie przesunąc na sekretariat. Dlaczego w tym życiu
musi się tak pieprzyć....przepraszam za wyrażenie ale już nie mogę...nie wiem
co robić...
Renia