Dodaj do ulubionych

Mama pedantka

07.08.03, 08:43
Jak to jest u Was?
Zawsze byłam ,no może nie pedantką ,ale osobą lubiącą mieć posprzątane.Nie
wyobrażałam sobie ,że ktoś mnie odwiedzi a ja mam nieporządek.Kiedy urodził
się Misio moja Mama powtarzała ,że powinnam się nie przejmować tak porządkiem-
dziecko jest naważniejsze(sama jest strasznie "sprzątająca")
I co? ja poprostu nie czuję się dobrze kiedy w domu bałagan-a jesteśmy sami z
Misiem całymi dniami -tata w pracy cały dzień .Więc okradam moje dziecko z
kilku chwil i pucuję domek-nie mam wyrzutów a i jestem szczęśliwsza kiedy
bawię się z Misiem w posrzątanym mieszkanku,czy to żle?
Obserwuj wątek
    • mag_p Re: Mama pedantka 07.08.03, 09:10
      Nie ma nic w tym zlego , jesli Ty i Twoje dziecko jestescie zadowleni!

      Wazne jest zeby WAM bylo dobrze razem! I zebyscie byli ze soba szczesliwi i
      zadowowleni.. .
      Z tego co piszesz tak jest..
      Wiec jak dla mnie OK
      Pozdrawiam
      MAg
    • karatina Re: Mama pedantka 07.08.03, 09:16
      Skąd ja to znam...
      Uwielbiam porządek, strasznie źle się czuję jak coś nie jest na swoim
      miejscu.Czasami aż się z tego śmieję, ale jakoś tak potrafię zorganizować czas,
      że mam go i na sprzątnięcie (zresztą, jak robi się to regularnie, i odkłada
      wszystko od razu na swoje miejsce to nie ma tego tak dużo) i na zabawę z
      dziećmi (a przecież odkurzanie też jest fajną zabawą).
      A najbardziej mnie śmieszy jak przychodzę do kogoś i z góry przeprasza mnie za
      bałagan.Ha ha!
    • maga102 Re: Mama pedantka 07.08.03, 09:19
      Choć sama nie jestem zbyt wielką pedantką tez lubię się bawić z dzieckiem w
      posprzatanym domu.
      Czasami nie mam czasu na sprżątanie i albo wychodzimy na pole zostawiając w
      domu cały bałagan, który sprzątam jak synek już pójdzie spać albo bawimy się w
      brudnym pokoju.
      Myślę, ze skoro czujesz się szczęśliwsza, kiedy możesz posprzątać, skoro masz
      na to ochotę, skoro nie padasz z nóg to bądż sobie pedantką. Możesz przecież
      sprzątać wtedy gdzy dzidziuś śpi.
      Choć ja gdy Filipek był malutki wolałam wykorzytsac ten czas również na sen.

      Nie masz się co przejmować, tym bardziej, że (tak wynika z twojego postu) pod
      bokiem masz mamę, która na pewno pomoże ci w sprzątaniu.

      Pozdrowienia
      Magda mama Filipka
    • kari7 Re: Mama pedantka 07.08.03, 10:13
      Mam to samo - nie usiąde jak jest bałagan.Przyjemneij mijest jak jest
      posprzątane.Jak mały był niemowlakiem to robiął wszystko jak spał, a ze spał
      długo to miałam na to czas.A teraz mam w nim pomocnika - co prawda odkurzacz
      juz jest lekko nadwyręzony , ponieważ mały jedział na nim aja odkurzałąm,
      telewizor został zlany płynem do czyszecnia szyb itp.Ale on jest taki
      szczęsliwy jak dimniemówi - ja ci pomagam mamo! Stara,m sie duzo rzeczy robić
      jak mały zaśnie wieczorem, często o godz. 23 latam i sieram kurze, po to zeby
      jak wróce z pracy mieć czas dla niego.Obiady wiczywisci tez gotuję ok. 23.I
      niepołoze sie spać jak niemam porządku w domu- tak to uuż jest.Jestem padnieta
      i szczęsliwa!Ten typ tak ma.
    • karolina_g_k Re: Mama pedantka 07.08.03, 16:02
      Misiam!
      Skoro jestes szczęśliwa..
      To mogę napisac tylko tyle:
      SZCZĘŚLIWI RODZICE MAJĄ SZCZĘŚLIWE DZIECI smile.
      Chciałabym byc taka uporządkowana...
      Ale niestety należę do tych które wolą odłożyc na później
      Gratuluję organizacjismile
      Pozdrawiam
      Karolina
    • gwiazdka19 Re: Mama pedantka 07.08.03, 17:12
      Wrecz przeciwnie bo ja tez lubie ja w domu jest czysto, starty kurz
      zapastowane podłogi , czysty dywan, okna itp.nie lubie tylko jak ktos mi kaze
      sprzątc.To musi wyjsc samo ze mnie zrezta nic nie lubie robic pod
      przymusem.Lubie miec porządek ale jak kazdemu czowiekowi nie zawsze mi sie
      chce za niego zabrac tongue_out
    • gosia.mama.wojtusia Re: Mama pedantka 12.08.03, 12:08
      a ja to już jestem przesadnie pedantyczna,bo jak widze choc jeden okruszek na
      chodniku to zaraz lece po odkurzacz,mój mąż dostaje bialej gorączki i mówi ze
      ja jak w "chwili prawdy" bedzie konkurencja z odkurzaczem to ja bym odrazu
      wygrałąsmileale wiecie co?mój synek tak mnie obserwuje zawsze ze sciereczka w
      dłoni ,odkurzaczem itp i sam jets też ogromnym pedancikiem,ślicznie sklada
      swoje zabawki,jak prasuje mu ubranka on niesie i sklada je na pułeczkach w
      swoim pokoiku,jak coś się rozsypeei czy rozleje odrazu leci po
      ściereczkę,uwielbia ze mną ścierać kurze,buciki zawsze wyciera na wycieraczce
      bo"bedzie fuj" w domku jak wejdzie w ubrudzonych bucikach,takiego mam
      skarba,pomoc mam w nim wiekszą niż w męzu bo mój maż jak wróci z pracy to
      koszulkę odrazu buch na fotel zamiast do szfki a mój synek bierze tatę za rękę
      i po swojemu karze mu odnieść koszulkę na miejsce,rośnie taki terrorysta jak
      jasmile
      • sojanka Re: Mama pedantka 12.08.03, 14:07
        Lubię porządek, ale nie mam na jego punkcie obsesji. Wolę poczytać niż po raz
        setny przeciągać odkurzaczem po dywanie. Moje dziecko częściej widzi mnie z
        książką w ręku niż ze ścierą. Moze nie wyrośnie na wielkiego czyściocha, ale za
        to będzie znało dużo bajek, będzie miało za sobą wizyty w ciekawych miejscach,
        na dobrych wystawach itp.


        • gosia.mama.wojtusia Re: Mama pedantka 12.08.03, 14:26
          ja mam to szczęście ,że udaje mi się wszystko pogodzić,w domku posprzątane a i
          dla synka zostaje mi dużo czasu który w całości mu poświęcam:]
          • aniask_mama Re: Mama pedantka 12.08.03, 14:38
            A jak myślicie, dlaczego zdarza mi się wstawać o 5.30-6.00??? Żeby posprzątać i
            przygotować śniadanie, zanim "moi kolesie" wstaną wink). Czasem nawet świeże
            bułeczki przyniosę. I co? I nic, jestem zadowolona, bo mam porządek (nienawidzę
            poobwieszanych ubraniami krzeseł, walających się kubków i szklanek, a
            wytłuszona podkładka na stole doprowadza mnie do pasji...) Myślę, że taki
            znalazłam sobie "złoty środek", bo jestem: wyspana, zadowolona i mam czas dla
            dziecka. I tak lubię, a nikt na tym nie traci.
          • sojanka Re: Mama pedantka 12.08.03, 14:49
            Cóż, nie wszyscy Gosiu siedzą w domu. Ja pracuję zawodowo. Poza tym sprzątanie
            to najmniej ważna sprawa. Zwłaszcza, że za kilka grosików może to zrobić
            zaprzyjaźniona pani.
            • gosia.mama.wojtusia Re: Mama pedantka 12.08.03, 15:43
              dlatego właśnie mówię ,że amm to szczęście ze mogę z dzieckiem byc w domu i
              wszystko pogodzić,niedługo moze pojawi się w mojej rodzinie mały człowiek i
              bedę miała wtedy tyle roboty ze mania potrójnego odkurzania z pewnościa mi
              przejdziesmile)pozdrawiam
    • burza4 Re: Mama pedantka 18.08.03, 16:18
      Poczytałam sobie posty z zainteresowaniem; ba, nawet z podziwem - nie podszytym
      chęcią naśladownictwa że tak to ujmę. Lubię porzadek ale nie podporządkowuję mu
      życia - jeśli jesem zmęczona, to wolę klapnąć na fotel i odpocząć. Jasne, że
      nie zostawię rozlanego soku na podłodze, ale np. okruchy na dywanie nie
      wpędzają mnie w depresję. Niech sobie leżą - raz na tydzień przychodzi pani do
      sprzątania i jakoś mi do tej pory nawet przez myśl nie przeszło, żeby sprzatać
      w miedzyczasie... A już na pewno żadna ludzka siła nie zmusiłaby mnie do
      wcześniejszego wstania w celu sprzatnięcia!

      Nasz dom wygląda mimo wszystko czysto i schludnie - nie ma porozkładanych gazet
      czy ubrań, bo mój maż nie dopuści do tego, żeby COKOLWIEK leżało na wierzchu, a
      jeśli półka przez tydzień pokryje się lekkim kurzem - to trudno. Wolę poświęcić
      smętne resztki mojego czasu wolnego na bardziej konstruktywne zajęcia.

      A mysiam napisała:
      Więc okradam moje dziecko z
      > kilku chwil i pucuję domek-nie mam wyrzutów a i jestem szczęśliwsza kiedy
      > bawię się z Misiem w posrzątanym mieszkanku,czy to żle?


      To zależy czy INNI też są przez to szczęśliwsi? Bo jeśli przykładowo ty jesteś
      szczęścliwsza, ale innym zatruwasz porządkami zycie to już nie jest fajne...
      A tak z ciekawości - czy ktoś ci to sugerował czy to twoje przemyśliwania? Bo
      brzmi to tak, jakbyś szukała odpowiedzi na czyjś zarzut?

      A w twojej sytuacji sądzę, że wszystko zależy - bo rzadko kto potrafi
      obiektywnie ocenić swoje postępowanie. Zależy np. od reakcji otoczenia - jak na
      twoją pedanterię reaguje mąż, czy jak będzie reagować dziecko gdy będzie
      starsze. Dla ciebie normą i "jedynie słuszną drogą" może być ścieranie kurzu 2
      razy dziennie i przykładowo możesz być przkonana, że raz to stanowczo za mało.
      A może dla twojego męza posprzątane mieszkanie jest rzeczą kompletnie bez
      znaczenia, za to jak wraca to zastaje przemęczoną obowiązkami żonę, która nie
      ma siły ani ochoty zajmować się jeszcze nim? Nie wiem jakie jest twoje
      podejście, czy potrafisz wszystko rzucić po to, żeby np. wysłuchać co dziś było
      w pracy, czy siedzisz nerwowo bo właśnie zauważyłaś okruszki pod stołem?

      Życie z pedantem jest uciążliwe - nawet jeśli to on sam sprząta. Piszę to z
      pozycji żony skądinąd bardzo kochanego pedanta...

      • monikaus Re: Mama pedantka 18.08.03, 16:54
        Ja mając jedno dziecię i w dodatku alergiczne( nie wiadomo na co czy jedzenie
        czy kurz czy tysiące innych rzeczy) sprzątałam kiedy tylko się dało gdy mała
        spała w dzień później wieczorem powtórka czego w dzień nie zdążyłam ale teraz
        mająć dwójkę szkrabów przestałam. Ponieważ stwierdziłam że po całym dniu
        biegania należy mi się chwila odpoczynku i wieczory są tylko dla mnie a że nie
        zawsze wszystko błyszczy to trudno. Ale raz na jakiś czas wpadam w szał
        sprzątania i latam po domu ze szmatką nadrabiając zaległości. Efekt tego jest
        taki, że ja pół nocy sprzątam a rano póki wstanę(dzieci wstają wcześniej) to
        dom wygląda jak po przejściu tornada. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka