Dodaj do ulubionych

dotyczy "wpadek"

20.01.08, 12:45
Wiele z nas tutaj pewnie zaszło w ciążę nie koniecznie planowaną, po prostu
wpadka. I jeśli już któraś nad tym ubolewa spotyka się z tekstami typu trzeba
było uważać, stosować jakieś zabezpieczenia. Ale przecież żadne nie jest
100procentowe i wpadki się zdarzają nawet tym którzy zabezpieczenia stosują.
Wiem, bo mnie to spotkało. Nie chciałam mieć dziecka, los zdecydował za mnie.
Kocham swojego synka, jest cudowny, ale rozumiem dziewczyny, które są
zrozpaczone niechcianą ciążą. Tak więc moje drogie może trochę więcej
zrozumienia...
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 12:48
      Jak idzie się na całośc licząc ,że jakoś będzie to jakby na własne życzenie ta wpadka.
      • kalokabb Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 12:52
        Na całość, tzn?? Co przez to rozumiesz??
        • gryzelda71 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 12:53
          Bez zabezpieczeń.I potem zdziwienie.Bo rozumiem zdziwienie jak się uzyło owych,ale tak.
      • amilos Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 12:55
        przeczytałaś dokładnie całą wypowiedź autorki wątku? nic tam nie było o pójściu
        na całość, a wręcz o stosowaniu zabezpieczenia - czyli nie na całość, ale
        niektórzy zawsze wszystko tu wiedza najlepiej, prawda?
        • gryzelda71 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 12:57
          Czy ja mam cos do autorki?Napisałam,ze sa wpadki i wpadki.
          • maxxt Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 17:05
            masz. bo "objezdzasz" ja na starcie ze trzeba było "nie jechac na całość"- MIMO
            ze dziewczyna pisze ze stosowali zabezpieczenia.
            • gryzelda71 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 17:14
              Jak zawse znajdzie się ktoś kto wie wiecej niż ja.
              • maxxt Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 17:16
                oczywiscie.
    • bswm Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:09
      Jest jeszcze cos takiego jak indeks Pearla - jesli ktos stusuje tylko
      prezerwatywy, to nie ma sie co dziwic...
      U mnie dzieci narazie wogole nie wchodza w gre i jakos przez 10 lat potrafie sie
      zabezpieczyc tak, zeby nie bylo wpadki. Biore tabsy i jak biore inne leki, ktore
      moga wejsc w interakcje, czy mam niestrawnosc, stosuje dodatkowe zabezpiecznie,
      nie zapominam tez o tabletkach.
      Wpadki mnie smiesza... wink
      • lady.godivia Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:20
        dopóki sama nie wpadnieszsmilesmile
        • sylwiawkk Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:25
          a tak z ciekawosci w jakim wieku urodziłyście dziecko z wpadki
        • cora73 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:28
          Na 100% przed ciaza moze uchronic cie tylko abstynencja sexualnasmile
          wszystko inne czasami poprostu zawodzi.
      • sylwiawkk Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:25
        moja pierwsza córka to wpadka druga bo już byl czas na rodzeństwo
        i co mam z tego powodu płakać czy przeklinac los
        kocham moje dziewczyny jak nikogo na swiecie
        i jesli mogłabym cofnąć czas to jedyne co bym zmieniła to czas w
        którym powstała pierwsza bo róznica miedzy nimi mi odpowiada
        ale nie żałuje bo za dwa trzy lata odzyskam wolność bedą starsze i
        bardziej samodzielne a my sie wyśpimy wkońcu
      • asia_i_p Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:35
        Wpadki cię nie powinny śmieszyc. Tabletki mają indeks Pearla chyba
        najlepszy ze wszystkich odwracalnych, prawda - pół procenta, czy
        coś. I tak wynika z tego, że jedna na 2000 kobiet stosująca tę
        metodę zajdzie w ciążę. Jak dla mnie to nie jest mało i chyba wcale
        nietrudno sobie wyobrazic, że można byc jedną z 2000.
        • asia_i_p Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:42
          Aha, i jeszcze jedno - dopóki nie zajdziesz w planowaną ciążę, nie
          bądź zbyt dumna ze skuteczności swoich metod. I ja i moja mama
          byłyśmy swojego czasu dumne jak diabli, że tak skutecznie stosujemy
          metodę termiczno-objawową. Tyle, że u każdej z nas po jej
          odstawieniu skutecznośc metody nie spadała wink - mama zaszła w ciążę
          6 lat po rezygnacji z jakiegokolwiek sposobu zapobiegania ciaży, ja
          po 3, bo się leczyłam - nie wiem, czy gdyby nie kłopoty z płodnością
          nasze metody byłyby takie skuteczne.
          • marianna72 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 13:50
            No niestety czasami tak jest jak napisala asia_i_p ,ze metody sa
            skuteczne bo kobieta czy mezczyzna maja klopoty z plodnoscia.
            Ja akurat zachodze w ciaze od przyslowiowych meskich kapci pod
            lozkiem .Tabletek nie moge stosowac ze wzgledu na klopoty ze
            zdrowiem wiec mam spirale.Narazie mnie nie zawiodla ale po kazdym
            wyjeciu kiedy planowalismy ciaze zachodzilam w pierwszym cyklu.
            Wiem wiec ,ze latwo zachodze w ciaze ( moze teraz z wiekiem to sie
            troche zmienilo mam 35lat)
            U mnie pierwsza ciaza byla wpadka mimo stosowania prezerwatyw i
            pianek wtedy nie mialam jeszcze spirali czyli na 3 ciaze jedna
            wpadka.
      • croyance Re: dotyczy "wpadek" 21.01.08, 14:36
        Ja od 3 lat uzywam tylko prezerwatyw i kapturka i jeszcze nie
        wpadlam.
        • croyance Re: dotyczy "wpadek" 21.01.08, 14:40
          Ale; jakbym zaszla, to nie bylaby tragedia, jestesmy przygotowani
          etc. - nawet nie wiem, czy jestesmy plodni, wiec moze to wszystko i
          tak o kant d. mozna rozbic smile
    • 18_lipcowa1 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 15:11
      zrozumienie dla kogo? jestem w stanie zrozumiec kogos kto bral
      pigulki i go zawiodly,.,,,ale nie kogos kto jedzie na przerywanym a
      potem zdziwiony

      nie mam zrozumienia, bo jak ktos zaczyna wspolzyc to powinien
      widziec co to antykoncepcja i albo sie zabezpieczyc jesli nie chce
      dziecka albo sie z tym dzieckiem liczyc
    • kalokabb Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 18:09
      Urodziłam mając 22lata, synek ma 5 miesięcy, stosowałam dwa zabezpieczenie i
      wpadłam. Na szczęście mój chłopak okazał się odpowiedzialnym facetem i nie
      zwiał. Byliśmy razem prawie dwa lata, wpadka była szokiem, początki były
      ciężkie, wręcz były dla mnie horrorem, ale teraz gdy patrze na moje śliczne
      dziecko jestem dumna jak paw i obnosze się ze swoim szczęsciem przy każdej
      okazji. Do macierzyństwa trzeba dorosnąć, ja dorosłam dopiero niedawno smile i
      teraz doceniam to co się wydarzyło.
      • gryzelda71 Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 18:29
        Dwa?To jakie to,ze dwa zawiodły?
    • deela Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 18:26
      jak nie chcialam miec dziecka to stosowalam dwie metody na raz: zazwyczaj
      prezerwatywa + kalendarzyk
      a moja wpadka byla.... no prowokowaniem losu bardziej
      • verdana Re: dotyczy "wpadek" 20.01.08, 18:39
        Moja wpadka była błędem lekarskim. W życiu nie uprawiałam seksu bez
        najlepszego możliwego zabezpieczenia. Tyle, ze nie przewidziałam
        lekarki zapisującej lekarstwo z komentarzem "Moze pani przy nim nie
        stosować zabezpieczeń od 15 dnia cyklu" - ktora nie ma pojecia o tym
        co mowi. Mimo tytułu profesora.
        Bardzo, bardzo się cieszę, ze lekarka byla niedouczona.
    • krwawakornelia [...] 20.01.08, 19:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kalokabb Re: Jezeli definitywnie nie chcesz miec dziecka 20.01.08, 20:52
        Pchać się facetowi do łóżka??? Jeśli kogoś kochasz, jesteś z kims długo,
        planujecie ślub, ale na dzieci jeszcze nie czas... Sorry ja nie dawałam dupy
        każdemu, a wpadłam z facetem z którym chciałam spędzić całe życie, na dzieci
        gotowa nie byłam i i tyle... Napisałaś to tak jakby kazda dziewczyna która
        wpadła była dz****...
        • phantomka Re: Jezeli definitywnie nie chcesz miec dziecka 20.01.08, 21:16
          Sa jeszcze wpadki "kontrolowane" hehe. My np. nie zabezpieczalismy
          sie, ale tez wiedzielismy, ze chcemy ze soba juz byc na zawsze, ze
          dziecko nie bedzie zadna przeszkoda, ot zdalismy sie na los. I dlugo
          tak czekalismy, bo prawie 2 lata bez zabezpieczenia.
          Obecnie drugiego dziecka nie chcemy i stosujemy zabezpieczenie...ale
          zgadzam sie, ze i to szwankuje czasem: mam kolezanki z dziecmi, mimo
          stosowania zabezpieczen - ryzyk fizyk.
          • krwawakornelia Albo dopuszczasz ciaze albo nie, 21.01.08, 11:51
            jezeli definitywnie absolutnie i za zadne skarby nie chcesz miec
            dziecka nie musisz uprawiac seksu, sa inne metody doznawania
            przyjemnosci a to jedyna 100% skuteczna metoda antykoncepcji.
            I niech mi nikt nie wmawia, ze planuje slub, kocha sie itd, ale na
            dziecko nie czas bla, bla bla...
            Jezeli nie czas, to nie czas i juz.

            Obydwoje moich dzieci sa nie planowane w czasie, ale zdecdowanie nie
            sa wpadkami. Bo za kazdym razem uprawiajac seks trzeba sobie zdawac
            sprawe, ze jezeli ani ty ani partner nie jestescie bezplodni, moze z
            tego byc dziecko. Znam nie jeden pzypadek ciazy pomimo tabletek.
            • ciociacesia coż za swietobliwy głos w dyskusji :) 23.01.08, 16:21
              kazda ma prawo porozpaczac. i oczekiwac poklepania po główce.
              poczatek ciazy to niezbyt ciekawa sytuacja hormonalno emocjonalna,
              czasem tez ogólnie niezbyt ciekawa sytuacja.
              • krwawakornelia matko no to ja juz swietobliwa jestem? 24.01.08, 18:38
                fajnie w sumie.
    • weronikarb Re: dotyczy "wpadek" 21.01.08, 08:21
      Zabezpieczenia uzywamy tylko jednego - prezerwatywa.
      Wpadek nie bylo, jest syn, bo mial juz byc smile

      Nie chce drugiego i dlatego uzywamy zabezpieczenia, jednak ze
      swiadomoscia ze jak sie przytrafi to trudno smile

      Majlepsze zabezpieczenie to brak seksu, a jak sie nie da no to
      trzeba brac ryzyko wpadki pod uwage a nie zas plakac
    • corkaswejmamy A czy ty naprawdę wierzysz.... 21.01.08, 08:46
      że wszyscy się zabezpieczali? założę się, że i tam forum jest masa dziewczyn,
      które myślały "niech się dzieje co chce". Zgadzam się z tym, że nie ma
      stuprocentowego zabezpieczenia(moja mam zaszła w ciążę, mimo że miała założona
      spiralę. I tak po 10 latach pojawił nam się braciszek. Ale jak sama powiedziała
      mi kiedyś, gdyby zastosowała jeszcze jedną metodę na pewno w tą ciążę by nie
      zaszła). Jednak jaka jest szansa, że zawiodą np 2 zabezpieczenia naraz? Pewnie
      jakaś jest i nie ma co o tym dyskutować. Gdyby jednak wszystkie żalące się
      dziewczyny naprawdę się zabezpieczyły nie byłoby tylu wątków o niechcianej ciąży.
    • gooochab Ja nie zaszłam tutaj w ciążę:))) 21.01.08, 09:04
      Ja zaszłam w ciążę u siebie w domu, nie na forumsmile)))
    • nisar Matko, jakie głupoty wypisujecie! 21.01.08, 12:10
      No cholera mnie strzela, jak czytam takie bzdury. "Tabletki też nie
      dają stuprocentowej pewności". Taaaa.... tylko jak się potem
      rozmawia, to się okazuje, że żadna nie wpadła na prawidłowo i
      rozsądnie stosowanych tabletkach tylko na "innych" środkach, które
      tak naprawdę wcale nie są środkami tylko półśrodkami.
      Nie znam ani jednej osoby, która wpadła na tabletkach jeśli:
      - stosowała je regularnie, bez zapominania, o tej samej porze dnia
      - stosowała wstrzemięźliwość jeśli w czasie cyklu miała rozstrój
      żołądka, brała inne leki, które mogłyby wejść w interakcje itp.
      Nie twierdzę, że takich osób nie ma, na pewno się zdarzają, tak jak
      zdarzają się ci, którym cegła spada na głowę.
      W większości jednak przypadków trudno mi się obronić przed
      wrażeniem, że pary stosują cokolwiek, nie zastanawiając się nad tym
      za bardzo, byle SIĘ NAZYWAŁO, że stosują. A potem płacz,
      bo "zawiodły mnie dwa środki antykoncepcyjne!". Jakie? Ano "tak
      miałam sucho w pochwie i na dodatek partner wyskoczył."
      Cień inteligencji, kochane. I rozsądku.
      • verdana Re: Matko, jakie głupoty wypisujecie! 21.01.08, 12:19
        A ja znam. Co wiecej - producenci tez znają i nawet przyznają to w
        ulotkach. Sadzisz ze ot, tak sobie, zeby zmniejszyć sprzedaż?
        • nisar Re: Matko, jakie głupoty wypisujecie! 21.01.08, 12:31
          Nie kochana. Tylko chodzi mi o to, że na tabletkach wpadłaby może
          1/500 tych, które faktycznie wpadły.
          Więc tłumaczenie, że stosujemy inne metody, bo na tabletkach też się
          wpada, w momencie gdy te "inne metody" są jakie są, jest dla mnie
          śmieszne. Zwłaszcza że wiele z tych, które wpadły nigdy nawet nie
          próbowały brać tabletek.
          Jasne, że są sytuacje w których tabletek np. brać nie wolno i wtedy
          robi się problem (jakkolwiek uważam, że lepiej np. zrezygnować z
          palenia i móc stosować tabletki niż walczyć z niechcianą ciążą). Ja
          piszę o osobach, które brać ich nawet nie próbują, a potem płaczą ze
          wpadły.
          Swoją drogą ciekawie byłoby zrobić taką statystykę - kto wpadł na
          jakich środkach antykoncepcyjnych. I ile osób wpadło na PRAWIDŁOWO
          stosowanych i pod opieką lekarza dobranych tabletkach. Powtórzę - na
          pewno takie osoby są. Tylko ciekawe jaki to odsetek...
        • croyance Re: Matko, jakie głupoty wypisujecie! 21.01.08, 14:44
          Ja tez znam. Lezalam z kilkoma takimi dziewczanami w szpitalu na
          ginekologii. Jedna z powiklaniami, bo - nie wiedzac, ze jest w
          ciazy - nadal brala tabletki.

          Z kolei znam tez kobiete, ktora ma pol jajnika i lekarze
          powiedzieli, ze ma sobie nie zawracac glowy antykoncepcja, bo z
          polowa jajnika w ciaze nie zajdzie. Wszyscy jej bardzo zalowali. Ona
          nie bardzo dowierzala lekarzom i stosowala prezerwatywy (oczywiscie
          tabletek nie mogla). Te musialy najwidoczniej zawiesc, bo ma juz
          dwoje dzieci - a lekarze sie dziwia, jak to mozliwe.
      • kalokabb Re: Matko, jakie głupoty wypisujecie! 22.01.08, 13:46
        No niestety, ale tabletki też nie dają pewności, że ciąży nie będzie. Moja
        sąsiadka też była taka przekonana jak Ty, brała tabletki trzy lata i zaszła w
        ciąże, a dziecko urodziło się chore, ma wadę serca i jest upośledzone umysłowo.
        Tabletki są tak samo szkodliwe jak i pożyteczne...
        • 39dzidek Re: Sama głupoty piszesz 22.01.08, 18:22
          PRAWIDŁOWO brane tabletki dają pewność 99,99 %.

          Jeśli kobiety zachodzą w ciąże to albo stosują te tabletki
          nieprawdłowo, albo "łapią" faceta na ciążą a potem tłumaczą, że to
          tabletki zawiodły.

          Albo stosują tak "jeden cykl ja, jeden mój chłopak" - AUTENTYK
          • kalokabb :/ 22.01.08, 19:06
            Poszukaj sobie informacji w necie, to może mienisz zdanie na temat tych
            głupot... Nigdy nie słyszałaś stwierdzenia co za dużo to nie zdrowo?? No chyba
            nie, każdy normalny lekarz Ci powie, że brane tabletki zbyt długo mogą powodować
            niepłodność, uaktywnianie się komórek rakowych, uszkodzenie jajników, płodu
            itp... I właśnie 99,99% a co z pozostałym procentem??? wszystko może się
            zdarzyć, nawet ciąża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • 39dzidek Re: :/ 22.01.08, 20:25
              Widać chodzę do nienormalnych lekarzy.

              Znam kupę dziewczyn, które brały i biorą tabletki, mają dzieci,
              niktóre dwójkę. ŻADNA z nich nie zaszła w ciąże w trakcie brania
              tabletki.

              Tabletki MOGĄ podwyższać ryzyko niektórych nowotworów (np. szyjki
              macicy), innych MOGĄ - obniżać (np. piersi), z drugiej strony
              większa wykrywalnośc nowotworu szyjki macicy spowodowana jest tym,
              że kobiety stosujące antykoncepcję hormonalną badaja sie
              systematycznie, a nie trafiają do lekarza z zaawansowanym raczyskiem.
              Stąd obiegowa opinia, że tabletki powodują raka.

              Lepiej poczytaj rzetelne publikacje naukowe, zamiast głupoty na
              forach w necie.

              Tak na margninesie chodzi nie o 1% tylko o 0,01% - to te co stosują
              tabletki nieprawidło. POczytaj na czyn polega mechanizm działania
              tabletek, to zrozumiesz.

              A na niepłodność i uszkodzenia płodu ma wpływ wiele czynników np.
              palenie papierosów i alkohol. Dotyczy to też mężczyzn.
              • kalokabb Re: :/ 22.01.08, 21:09
                Ok... podrzuć tytuły tych publikacji, chętnie poczytam. Na pewno znasz takich pełno.
                • 39dzidek Re: Bardzo proszę 23.01.08, 06:44
                  Medard Lech "Bezestrogenowa antykoncepcja doustna"
                  Marian Szamotowicz "Nowoczesna antykoncepcja hormonalna"
                  Leszek Pawelczyk "Nowoczesna antykoncepcja dla młodych kobiet"
                  Marek Styga "Antykoncepcja hormonalna"

                  I jeszcze o HZT:
                  Janina Markowska "Hormonalna Terapia Zastępcza a nowotwory narządów
                  płciowych żeńskich."
                  Wiesław Szymański "Niskie dawki estrogenów - nowe spojrzenie na
                  hormonalną terapię zastępczą."

                  I jeszcze jedno - najlepiej założyć, że zadna antykoncepcja nie jest
                  skuteczna, bo przecież nie ma metod skutecznych w 100%. I skoro
                  można znaleźć sie w tym 1 % to po co stosować cokolwiek.

                  Świetna wymówka dla wpadki
                  • kalokabb Re: Bardzo proszę 23.01.08, 09:46
                    Nie wiem czego Ty sie czepiasz, bo nie chodzi o to żeby nie stosować tylko o to
                    że jednak jest ta jakaś część procenta, że można zajść w ciąże. A co do badań
                    naukowych to ich wnioski sa zmieniane każdego dnia. Jednego dnia coś jest złe,
                    za jakiś czas opinia się zmienia bo są nowe badania, a później znowu jest
                    inaczej bo zaś wymyślono coś nowego.
                    I nie chodzi o wymówki, bo cholera jasna wpadki się zdarzają nawet gdy tabletki
                    bierze się regularnie...
                    • ania-gda Re: Bardzo proszę 23.01.08, 19:15
                      Jestem matką wielodzietną.Mam czwóreczkę dzieciaczków, także płodna
                      jestem tak że praktycznie od wiatru zachodzęwinkJeżeli nie chciałam
                      mieć dzieci, zawsze stosowałam tabletki, tylko że zgodnie z
                      zaleceniami mojego gina.Jeżeli przyjmowałam jakiekolwiek inne leki
                      to od razu mówiłam , że biorę antykoncepcję hormonalną i lekarz
                      radził czy stosować inne zabezpieczenia.Nigdy, przenigdy nie zaszłam
                      w ciążę mimo stosowania tabletek anty.Mało tego podczas prawidłowego
                      stosowania anty jeszcze miesiąc po odstawieniu utrzymywał się efekt
                      antykoncepcyjny.Biorę tabletki kuuupę lat i jak chciałam być w ciąży
                      wystarczyła mi trzymiesięczna przerwa w przyjmowaniu(oczywiście w
                      tym czasie stosowałam inne zabeczpieczenie).Tabletki nie wpłyneły na
                      moją płodność lub jej brak.
                  • kalokabb Re: Bardzo proszę 23.01.08, 10:48
                    Szukam i szukam... No i znalazłam, wszystkie nazwiska dosłownie na jednej
                    stronie i tak się zastanawiam czy przeczytałas to wszystko czy tylko spisałaś
                    tytuły hehehe
                    • ibelin26 Re: Ile razy można powtarzać 23.01.08, 11:37
                      Może powtórzę jeszcze raz co podkreślały przedmówczynie, jeśli
                      tabletki bierze sie regularnie i prawidłowo to nie ma wpadki.

                      Wpadają te co biorą nieregularnie, albo łączą z innymi lekami, albo
                      miały sensacje żołądkowe.

                      Ale oczywiście Ciebie to nie przekona, bo sobie wbiłaś do głowy, że
                      tabletki są nieskuteczne.
                      • kalokabb Re: Ile razy można powtarzać 23.01.08, 15:03
                        Nie napisałam,że są nieskuteczne, tylko,że nie są skuteczne w 100%... A to
                        róznica chyba prawda??? Wbij to sobie do głowy!!!
                    • 39dzidek Re: Bardzo proszę 23.01.08, 11:59
                      Wyobraź sobie, że czytałam. Byłam zainteresowana tematyką (praca
                      dyplomowa), więc wygooglałam sobie tę stronkę i tak dotarłam do tych
                      materiałów.

                      Przeprowadzałam też rozmowy z lekarzami dot. nieskuteczności
                      antykoncepcji hormonalnej.

                      Np. zapisali pigułki, a pacjentka zaszła w ciążę więc dociekają
                      przyczyn i okazuje się że „jeden cykl brałam ja, a jeden mój
                      chłopak” albo „kilku tabletek to ja chyba nie wzięłam”, „wzięłam
                      pół opakowania i odstawiłam, bo się dowiedziałam, że można dostać
                      raka”, itp.

                      A potem opowiadają, ze brały pigułki i wpadły.

                      Oczywiście poważne materiały medyczne są niewiarygodne – jedyne
                      pewne, stałe i niezmienne prawdy można znaleźć w internecie. Od
                      takich bzdur jakie czasem na forach można znaleźć to normalnie ręce
                      opadają. Też czytałam przy okazji pisania pracy.

                      A co do ryzyka nowotworów to antykoncepcja hormonalna może być
                      jednym z czynników ryzyka. Może ale nie musi.

                      Znam kobiety które brały pigułki i urodziły zdrowe dzieci, a znam
                      dwie takie co nie brały i urodziły dzieci z wadami rozwojowymi. CZy
                      coś z tego wynika.
                      • krwawakornelia sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzialy 23.01.08, 12:12
                        skad sie dzieci biora.
                        A nawet chyba juz w tej chwili 10 latki sa uswiadamiane.

                        Jedyna skuteczna metoda jest szklanka wody zamiast.

                        A ja naprawde znam przypadek, ze dziewczyna brala od 5 lat tabletki,
                        regularnie, prawidlowo etc.
                        Cos odbilo z gospodarka hormonalna i zaszla w ciaze. Jak
                        analizowalysmy sytuacje umiala sobie tylko jedna sytuacje
                        proypomniec ze tabletka o 3 godziny za pozno wziela.

                        jezeli na 100% nie chce sie miec dziecka to sie seksu nie uprawia.
                        • 39dzidek Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 12:28
                          Zalezy jakie tabletki brała, są tzw. mini-pills (mini tabeltka
                          gestagenna) z minimalną ilością hormonów i wtedy trzeba brać co do
                          godziny. Jak sie spóźnisz - może być loteria.

                          Ja brałam normalne tabletki, zdarzyło mi sie 3 czy 4 spóźnienie (max
                          do 8 godz.). Nie zaszłam.
                          • croyance Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 13:20
                            Istnieje jeszcze opcja, ze kobieta bierze tabletki regularnie i jest
                            bardzo dokladna, ale tabletki sa wadliwe; przeterminowane, albo
                            nieaktywne z powodu bledu producenta czy zlego przechowywania w
                            magazynie etc. Wiecej wyobrazni; wszystko sie moze wydarzyc.
                            Ostatnio czytalam o chlopcu- sportowcu, ktoremu przy rutynowej
                            kontroli wykryli, ze ma zlamana szyje. Mogl zostac w kazdej chwili
                            sparalizowany, a on gral w pilke, plywal. Mial 17 lat, szyje zlamal
                            w wypadku w wieku lat trzech.
                            Organizm ludzki jest skomplikowany i pewne jego funkcje nie do konca
                            sa poznane. Bylam niedawno na wykladzie, na ktorym facet opowiadal o
                            przypadku kobiety, ktora zrobila z jakiegos powodu testy genetyczne
                            i okazalo sie, ze jej dzieci sa z nia, owszem, spokrewnione, ale w
                            sensie biologicznym nie jest ich matka. Probka brana byla z ust -
                            wzieta z pochwy pokazala, ze dzieci sa jej, ale DNA bylo inne.
                            Okazalo sie, ze przy ciazach blizniaczych czesto jeden blizniak
                            wchlania drugiego, ale nie do konca; w przypadku tej kobiety
                            zdarzylo sie, ze uklad rozrodczy pochodzil od wchlonietej siostry. W
                            sensie biologicznym, rodzila swoich siostrzencow. Podobno jest na
                            swiecie kilka takich kobiet.
                            Inna kwestia, publikowana ostatnio; kobieta zaszla w ciazy juz bedac
                            w ciazy. Urodzila dwoje dzieci, ktore nie sa blizniakami, bo jest
                            miedzy nimi roznica miesiaca, czy cos takiego.
                            To sa cholernie rzadkie przypadki, ale i takie sie zdarzaja. A Wy mi
                            mowicie o tym, ze ktos nie ma prawa zajsc w ciaze na tabletkach.
                            • ibelin26 Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 14:01
                              Masz rację, croyance, są rzeczy o których sie filozofom nie sniło i
                              pewnie są wyjątkowe przypadki ciązy przy tabletkach - z powodów o
                              których pisałaś.

                              Jednak śmiem twierdzić, że większość wpadek wynika z niechlujstwa,
                              beztroski, głupoty.
                              • croyance Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 14:11
                                Tez mysle, ze dla wielu moze byc to latwa wymowka, bo takie
                                przypadki rzeczywiscie sa rzadkie - ale odpowiadalam na zarzut, ze
                                jest to rzekomo 'fizycznie niemozliwe' smile

                                Inna rzecz, ze 'wpadka' ma wiele twarzy; inaczej, gdy zachodzi sie w
                                ciaze na dyskotece z dopiero poznanym facetem, inaczej niz z wlasnym
                                mezem, tylko troche wczesniej, niz sie planowalo. Ja sie
                                zabezpieczam, na przyklad, ale biore pod uwage, ze zabezpieczenie
                                moze zawiesc. Dlatego, jestesmy na taka ewentualnosc - jakby co -
                                przygotowani i nie bylaby to zadna tragedia.

                                Jeszcze inna sprawa 'wpadek' to te rejony swiata, gdzie kobiety nie
                                maja po prostu do srodkow antykoncepcyjnych dostepu. Latwo im radzic
                                z cieplej kanapy, zeby w zwiazku z tym nie uprawialy seksu.
                                • ibelin26 Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 14:30
                                  OK, przekonałaś mnie, że jest to możliwe - wyjątkowo.

                                  Rozmawiamy o realiach polskich i masz rację, że co innego, gdy
                                  liczymi sie z ciążą i jest ona wczesniej niż planowałyśmy

                                  Co innego jesli - nawet w małżeństwie - wogóle nie planujemy ciąży w
                                  danym momencie (już, jeszcze czy z innych względów). Jeśli wtedy się
                                  igra z losem licząc za każdym razem, że sie uda, to potem są
                                  wymówki, że nawet tabletki nie dają pewności (a są bardzo skuteczną
                                  metodą).
                                  • croyance Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 15:33
                                    O big_grin

                                    Zgadzam sie z Toba - generalnie co innego bardzo rzadki przypadek,
                                    cos w rodzaju 'freak accident', a co innego igranie z losem. A
                                    niestety duzo kobiet ma zbyt lekkie podejscie i nieodpowiedzialne
                                    podejscie, 'zapominanie sie' etc.
                            • kalokabb Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 15:08
                              No i o to mi chodzi, że zdarzają się różne rzeczy, nawet wpadki na tabletkach!!
                              • ibelin26 Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 24.01.08, 06:40
                                Tak, ale to margines, pojedyncze przypadki, osobiście nie znam
                                osoby, która wpadła przy tabletkach.

                                I to żaden powód, zeby tabletek nie stosować albo stosować je
                                nierozwaznie ewentualnie wcale się nie zabezpieczać "bo przecież
                                nawet na tabletkach wapdki sie zdarzają"

                                Trzeba rozgraniczyć między minimalnym prawdopodobieństwem nie
                                zadziałania tabletek a zwyczajną nieodpowiedzialnością.
                            • sir.vimes Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 15:15
                              > Inna kwestia, publikowana ostatnio; kobieta zaszla w ciazy juz bedac
                              > w ciazy. Urodzila dwoje dzieci, ktore nie sa blizniakami, bo jest
                              > miedzy nimi roznica miesiaca, czy cos takiego.

                              Moze podrzucić linka?

                              Niesamowite.

                              • croyance Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 15:34
                                Tak, poszukam i wrzuce. Czytalam o tym na BBC i szczeka mi opadla.
                                To byl faktycznie jakis nietypowy przypadek.
                                Postaram sie znalezc, zdaje sie, ze bylo na BBC Science.
                              • croyance Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 15:40
                                uk.answers.yahoo.com/question/index?qid=20060831032041AAuInqA
                                a tu dyskusja o zajsciu w ciaze na pigulkach- oczywiscie gadaja
                                kobiety; niektore zapomnialy tabletki, niektore cos tam, ale
                                niektore faktycznie braly az do 3 czy 6 miesiaca ciazy. Rozne sa
                                przypadki surprised
                              • croyance Re: sorry, ale piszecie tak jakbyscie nie wiedzia 23.01.08, 16:22
                                Juz zaczynalam myslec, ze cos mi sie przywidzialo, ale znalazlam smile

                                www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=508025&in_page_id=1770

                                'Mrs Mullineux was told she was expecting two babies - one three
                                weeks older than the other.

                                'It was explained that hers was a rare case of superfetation, where
                                the body carries on releasing more eggs for fertilisation after a
                                pregnancy has already started. It meant that, technically, Mrs
                                Mullineux could have become pregnant again each month during her
                                pregnancy.'

                      • kalokabb Re: Bardzo proszę 23.01.08, 15:17
                        Akurat to jedyne forum na którym bywam, ale już chyba nie będę, bo lepiej sobie
                        książke poczytać niż te głupoty, które tu wypisujemy. Poważne materiały
                        medyczne... Poważni lekarze medycyny.... ble ble ble az mnie głowa rozbolała...
                        Na jaki temat pisałąś prace dyplomową?? w ogóle studiowałaś?? To czysta
                        ciekawość a nie złośliwość smile
      • ciociacesia sie okazuje 23.01.08, 16:24
        ze te cudowne tabletki maja wiecej zatrzezen do stosowania niz
        watykańska ruletka. chyba w kazdym cyklu bym musiala myslec o innym
        zabezpieczeniu tongue_out
    • jelonek.w Re: dotyczy "wpadek" 22.01.08, 20:53
      a ja nie miałam wpadki, tylko planowane dziecko, ale... trochę później wink
    • kalokabb Czy ja gdzieś napisałam... 23.01.08, 15:12
      że tabletki są nieskuteczne????????? Kobiety, napisałam tylko, że nie ma
      zabezpieczenia, które daje 100% pewności!!!!!!!!!!!!!
    • asia06 Re: dotyczy "wpadek" 23.01.08, 17:33
      > Kocham swojego synka, jest cudowny, ale rozumiem dziewczyny, które

      > zrozpaczone niechcianą ciążą. Tak więc moje drogie może trochę
      więcej
      > zrozumienia...


      A ja z kolei nie rozumiem zdziwienia, a rozpaczy w szczególności, że
      zaszło się w ciążę, skoro wiadomo, że nic nie daje 100-procentowej
      gwarancji. Stosując więc antykoncepcję, zmniejszam tylko możliwość
      zapłodnienia, ale jej nie wykluczam. Więc dlaczego zdziwienie i
      rozpacz w przypadku zajścia w ciążę?
      • krwawakornelia A ja nie rozumiem 23.01.08, 22:04
        cytuje: "ale rozumiem dziewczyny, które są
        zrozpaczone niechcianą ciążą. Tak więc moje drogie może trochę więcej
        zrozumienia..."

        Nie chca dziecka niech sie nie bzykaja.
        • triss_merigold6 Ale to przyjemne! 24.01.08, 09:09
          Rezygnować ze współżycia?! No sorry jak miałam te 18-20+ lat to
          ciąża była kategorią "nie ma takiej opcji" a współżyłam regularnie.
          1-2% ryzyka zajścia w ciążę podczas brania pigułek to średni
          argument za powstrzymaniem się od współżycia. W przypadku gumek -
          zawsze jest postinor czy inny lek o podobnym działaniu. Zresztą jak
          się juz absolutnie, bezwzględnie nie chce ciąży to zawsze można
          usunąć, no problem, życzliwych lekarzy jest sporo.
          • krwawakornelia To gratuluje Ci odpowiedzialnosci. 24.01.08, 10:21
            masz sie czym chwalic.

            Dla mnie niegotowosc na dziecko jest absolutnie argumentem za nie
            uprawianiem seksu, orgazm mozna osiagnac na 1000 sposobow
            niekoniecznie wkladajac.

            A usuwanie nie wchodzi w gre, to morderstwo.
            I szczyt nieodpowiedzialnosci, za ktory odpowiedzialnosc zrzucamy na
            nienarodzone dziecko i lekarza, ktory zobowiazuje sie je zamordowac.

            • triss_merigold6 Zobacz sobie 24.01.08, 11:59
              anglia.interia.pl/wiadomosci/news/polki-usuwaja-ciaze-na-wyspach,1047047

              Jest jakiś powód dla którego te kobiety usuwają ciąże, prawda?
              • krwawakornelia No to super poniewaz 31.000 usunelo 24.01.08, 12:23
                to znaczy ze to nie jest takie zle. To ja tez se usune...
                A wlasciwie to nawet spolecznie akceptowane.

                Wlasnego rozumu uzywac sie nie chce?
      • maxxt Re: dotyczy "wpadek" 24.01.08, 07:33
        a ja rozumiem doskonale i dziwie sie ze ktos sie dziwi. owszem, nie ma 100%
        metody. sa jednak takie które daja wysoki % pewnosci. niektórzy stosuja po 2-3
        jednoczesnie. i jezeli wowczas dziewczyna i tak zachodzi w ciaze to nie mozna
        dziwic sie jej "rozczarowaniu".
        • marta_st1 Re: dotyczy "wpadek" 24.01.08, 09:01
          Są kobiety, które biorą tabletki i np. piją alkohol, wtedy osłabia
          on działanie pigułki i można szybko zajść w ciążę.
          • triss_merigold6 Re: dotyczy "wpadek" 24.01.08, 09:05
            To chyba z powodu wymiotów po nadużyciu alkoholu?
        • gryzelda71 Re: dotyczy "wpadek" 24.01.08, 09:26
          Stosuja 2-3 metody i zachodza...
          Ale stosuja nie jednocześnie prawda?Albo znaja 2-3 metody,a jak znaja to tak jakby stosowały.
          • ibelin26 Re: dotyczy "wpadek" 24.01.08, 09:32
            Taaaa, jak "stosują" np. kalendarzyk małżeński i stosunek przerywany
            to i zachodzą.
            • kate0012 Re: dotyczy "wpadek" 24.01.08, 11:41
              zawiodła pigułka ,bo...dziewczyna myślała,że 2 m-ce po zaprzestaniu
              ich brania nadal jest chroniona przed ciążą; gdzieś usłyszała,że po
              pigułkach są problemy z zajściem w ciążę...
              zawiodła prezerwatywa ,bo....wcale nie została
              użyta,ponieważ :"jestem tydzień przed okresem".Albo : "założył gumkę
              dopiero przed końcem stosunku,bo on tak nie lubi w gumce".
              Wiele kobiet po wpadce po prostu nie przyznaje się ,że NICZEGO nie
              stosowały ,bo nie chcą być uważane za głupie ,nieodpowiedzialne
              itd.,więc wymyślają jakieś głupoty.
              Przez 5 lat brałam pigułki ,6 lat stosuję tylko prezerwatywy i w
              ciąży nie jestem .Współżyję regularnie i często .I nie zamierzam
              mieć dzieci.



              • ciociacesia no prosze :) 24.01.08, 11:49
                jestes zywym dowodem tna to ze metody te maja 100% skuteczności smile
                gratulacje. smile moze powinnas to gdzies zgłosic? umiesciliby te
                informacje na opakowaniach i w reklamach smile by sie biedna ludnosc
                uswiadomiła smile
                • kate0012 Re: no prosze :) 24.01.08, 12:35
                  na pewno nie tylko ja.Nie ma czego gratulować ,wystarczy odpowiednio
                  stosować środki antykoncepcyjne a szanse na ciąże są minimalne.
                  Zresztą powinnaś o tym wiedzieć-w końcu przez jakiś czas nie
                  zachodziłaś w ciążę pomimo współżycia.Widocznie zostawiłaś gdzieś
                  jakąś furtkę.
                  • ciociacesia Re: no prosze :) 24.01.08, 13:23
                    łoj tak. łotwartą na łościerz. mogłabym powiedzieć ze nie stosowanie
                    niczego jest bardzo skuteczne, bo przez niemal 3 lata nie zaszłam
                    stosując tą starożytną metodą i współżyjąc z regularnością królicy
                    na viagrze smile i wiesz co? nie tylko ja. wiele kobiet tak ma tongue_out
    • krwawakornelia Nie sadzilam, ze wstrzymywanie sie od seksu 24.01.08, 12:28
      az sie dojrzeje do tego , jest az takie niepopularne i w ogole
      beznadziejne.

      No to jestem w mniejszosci ktore nie uprawialy do momentu, kiedy nie
      byly pewne, ze jezeli nawet dziecko sie wydarzy to jestem na to
      psychicznie przygotowana i sobie samodzielnie poradze.
      I nigdy tez nie spalam z facetem, z ktorym nie moglabym ewentualnie
      sobie wyobrazic przyszlosci i wychowywanie razem dzieci. I ktory nie
      byl tego samego zdania.
      Jestem strasznie staromodna, nieuswiadomiona i niewyemancypowana.
      • triss_merigold6 Czujesz się lepsza? 24.01.08, 13:06
        Czujesz się lepsza? To cudnie. Weź jednak pod uwage, że nie każdy ma
        takie poglądy i co więcej - nie musi mieć. Nie ma jednej
        obowiązującej moralności.
        • ciociacesia Re: Czujesz się lepsza? 24.01.08, 13:26
          gdyby wszyscy czekali ze współzyciem az beda gotowi psychicznie na
          dziecko to bysmy chyba wyginęli. dosc czestpo gotowosc psychiczna
          zyskuje sie w ciagu tych 9 miesiecy
          • triss_merigold6 Re: Czujesz się lepsza? 24.01.08, 13:30
            Hm... tak z drugiej strony to na miejscy krwawejkornelii nie
            dorabiałabym ideologii do braku atrakcyjności.
            • ciociacesia Re: Czujesz się lepsza? 24.01.08, 13:37
              a ja własnie bym dorabiała. zawsze to jakis sposób na podniesienie
              samooceny. a jesli nie ma innego? a moze po prostu nie lubi tak
              bardzo seksu to jej tak nie zal? ja nie lubie czekolady i mogłabymk
              wcalew nie jesc i głosic ze ci co nadwage maja moga sie bez problemu
              powstrzymac smile
              • triss_merigold6 Re: Czujesz się lepsza? 24.01.08, 13:43
                Ale to musi być bardzo traumatyczne doświadczenie dla młodej kobiety
                kiedy żaden facet się nią nie interesuje. Bardzo współczuję.

                BTW ja nie lubię flaczków i skoków na bungee ale nie napadam na
                miłośników w/w.
                • gryzelda71 Re: Czujesz się lepsza? 24.01.08, 13:51
                  A jak się interesuje,ale pani to nie interesuje to?
                  Tak straszna rzecz nie bzykac się z każdym kto okaze zainteresowanie?
                  • krwawakornelia Ja mysle ze to strasznie trudne 24.01.08, 18:44
                    miec na tyle poczucia wlasnej wartosci zeby nie wskakiwac pierwszemu
                    lepszemu do lozka.
                    No coz, to taki sposob na dowartosciowanie sie i leczenie z
                    kompleksow, szkoda ze efekt ma jak widac przeciwny.

                    A co do seksu to lubie, lubilam i prawdopodobnie bede lubic.
                    Na brak orgazmow nie narzekam,a jestem na tyle bezpruderyjna, ze
                    stosujemy tez inne techniki.

                    No coz, ale skoro ktos woli sie ogranizyc do wsadzic i wyjac to nie
                    dziwota, ze tyle w polsce sfrustrowanych matek.
                    • ciociacesia no przepraszam bardzo 24.01.08, 19:10
                      ciężko postrzegać mnie jako pruderyjną ale zadne 'inne techniki' nie dają mi
                      takiej satysfakcji jak udane wsadzenie i wyjecie obiektu do tego przeznaczonego
                      w takiż otwór. wiem ze to nie trendi i w ogóle ale tak mam.
                      owszem zdarza mi sie wskoczyć pierwszemu lepszemu do łóżka, ale chce podkreślić
                      ze jest to lepszy starannie wyselekcjonowany i wyjątkowo mi odpowiadający.
                      owszem zdarzenie to pozwoliło mi dowartościować sie i całkowicie wyleczyć z
                      kompleksów. nawet tańczyć zaczęłam od tego czasu.

                      ale będę narzekać, biadolić i użalać sie nad sobą, bo mi wolno sie źle czuć, bo
                      mi wolno sie nie spodziewać, bo mi wolno sie nie cieszyć i zamartwiać jak sobie
                      poradzę. i dobrze wiedzieć ze mnie rożne moofki i gryzeldy po główce pogłaszczą,
                      pocieszą i ogólnie pozwolą zachować kondycje psychiczna do momentu az przestane
                      sie wygłupiać i zacznę cieszyć z 'cudu' i 'najwiekszego szczescia jakie może
                      człowieka spotkać'. a co!
        • krwawakornelia napewno czuje sie odpowiedzialna. 24.01.08, 18:37
          za mnie, moje zycie i moje dzieci.
          I napewno moje dziecko nie bedzie mialo poczucia ze jest wpadka.

          A co do moralnosci, to jednak sa uniwersalne zasady.

          A ty masz kompleks mniejszosci, ze tak absurdalnie pytasz?
          • kalokabb Re: napewno czuje sie odpowiedzialna. 24.01.08, 20:00
            Wpadka na początku jest ciężka do zgryzienia, ale po latach wiele kobiet mówi,
            że ta wpadka była najwspanialszą niespodzianka w ich zyciu. Ja stwierdzam to już
            teraz... A moje dziecko mimo iż jest "wpadką" nigdy tego nie odczuje, bo przez
            to wcale nie jest mniej kochane, nie jest gorsze od planowanych dzieci. Wręcz
            przeciwnie, jest bosko cudownym małym aniołkiem kochanym nade
            wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • gryzelda71 Re: napewno czuje sie odpowiedzialna. 25.01.08, 08:12
              Juz została ustalone,ze wpadka cudem jest.Nie ma porównania z planowaniem ciązy.Nie ma elementu niespodzianki...
      • plisowanka Re: Nie sadzilam, ze wstrzymywanie sie od seksu 24.01.08, 21:31
        krwawakornelia napisał:
        > No to jestem w mniejszosci ktore nie uprawialy do momentu, kiedy nie
        > byly pewne, ze jezeli nawet dziecko sie wydarzy to jestem na to
        > psychicznie przygotowana i sobie samodzielnie poradze.
        > I nigdy tez nie spalam z facetem, z ktorym nie moglabym ewentualnie
        > sobie wyobrazic przyszlosci i wychowywanie razem dzieci. I ktory nie
        > byl tego samego zdania.

        O ludzie! A co w sytuacji, gdy masz fajnego partnera "na zawsze", ale nie masz komfortowej sytuacji finansowej? Zaczniesz współżycie dopiero wtedy, gdy będziesz miała kilkanaście tysięcy na koncie?

        Albo inaczej - co z kobietami, które chcą pozostać bezdzietne na zawsze? Mają odpowiedniego partnera, ale dziecko nie jest im do szczęścia w życiu potrzebne? Mają nigdy nie uprawiać seksu?
        • krwawakornelia dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 09:56
          co ma piernik do wiatraka?
          Albo jestes psychocznie na TO gotowa albo nie.
          • gryzelda71 Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:03
            Kasa nie ma nic do posiadania dzieci.Dlatego najszczęśliwsze sa dzieci w rodzinach gdzie kasy brak.Tam otrzymuja to co najważniejsze:czystą miłośc.
            • triss_merigold6 Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:10
              O tak zwłaszcza wielodzietne rodziny bezrobotnych na terenach byłych
              PGR-ów dają dzieciom mnóstwo czystej miłości. Tak czystej, że jedyny
              ciepły posiłek na jaki małolaty mogą liczyć to obiad w szkole
              finansowany przez Polską Akcję Humanitarną.
              • gryzelda71 Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:15
                Nieważne,ze dzieci głodne,ważne,ze mam juz gotowa na następne.
                • malila Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:19
                  gryzelda71 napisała:

                  > Nieważne,ze dzieci głodne,ważne,ze mam juz gotowa na następne.

                  i czystawink
          • ciociacesia Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:18
            a moge byc psychicznie gotowa, ale niegotowa pod innymi wzgledami i
            z tego powodu psychicznie fiksowac, panikowac, rozpaczac, zamartwiac
            sie, oczekiwac pocieszenia i ogólnie stękać jak stary materac w
            burdelu?
            • kalokabb Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:57
              Stary materac w burdelu??? super hehe big_grin
            • marta_st1 Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 10:59
              Nie wszystkie rodziny wielodzietne są biedne i brudne. Znam wiele
              takich, w których wystarcza pieniędzy i wcale nie są biedne.
              Dlaczego przytaczacie stereotypy?
              • triss_merigold6 Czytamy ze zrozumieniem 25.01.08, 11:07
                Podałam przykład biednych wielodzietnych rodzin na terenach byłych
                PGR-ów w których rodzice są od lat bezrobotni.
              • gryzelda71 Re: dziewczyno co ma kasa do dzieci? 25.01.08, 11:14
                A ja napisałm o rodzinach w których kasy brak.Bo jedna pani napisała,ze kasa nie jest potrzebna jak się chce miec dziecko.
                • ciociacesia a jest? 25.01.08, 11:24
                  chyba sie znajdzie jakis co zrobi to za darmo. wystarczy byc gotową
                  psychicznie smile
                  • marta_st1 Re: a jest? 25.01.08, 12:34
                    bez przesady z tą kasą. Dziecko nie musi być odziane w markowe
                    ciuchy żeby było szczęśliwe. Ważne, żeby było czyste, zadbane,
                    najedzone i kochane.
                    • gryzelda71 Re: a jest? 25.01.08, 12:39
                      marta_st1 napisała:

                      > bez przesady z tą kasą. Dziecko nie musi być odziane w markowe
                      > ciuchy żeby było szczęśliwe. Ważne, żeby było czyste, zadbane,
                      > najedzone i kochane.

                      A tylko markowe ciuchy kosztuja?
                      reszta za darmo?Jedzenie z nieba spada?Na to kasy nie trzeba?
                      Wystarczy z całego serca kochac a cała reszta jakoś sama się ułożysmile
                    • ciociacesia Re: a jest? 25.01.08, 12:40
                      no tak, ale przyznasz sama ze troche kasy na to tez trzeba, a nie
                      tak łatwo o prace kiedy małe dziecko
                      • gryzelda71 Re: a jest? 25.01.08, 12:48
                        Wystarczy kochac całym serduszkiem.Jak się zdarzył jeden cud,to i jest miejsce na następny i może pieniązki same odnajdą drogę do takiej mamusismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka