Dodaj do ulubionych

Znów pogryzione dziecko..

18.04.08, 11:17
wiadomosci.onet.pl/2682,1732621,warszawa_pies_pogryzl_10_miesieczne_dziecko,wydarzenie_lokalne.html


Nie wkurzajcie mnie, posiadaczki "groźnych" ras, że te amstaffy i
inne pitbulle to takie łagodne pieski, jeśli są w dobrych rękach, bo
problem jest i to poważny. Jedyne rozwiąznie to zakaz posiadania
tych ras oraz ich mieszanek, bo nie można nad tym zapanować.
Te psy SĄ bardziej niebezpieczne od innych ras i co do tego nie ma
wątpliwości. A dostęp do nich jest w Polsce zdecydowanie zbyt łatwy.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 11:26
      Też uważam, że powinien być zakaz hodowli i posiadania psów tych
      ras. Tym bardziej, że trzymają je głównie dresiarze i bandyci.
      • e_r_i_n Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 11:29
        Popieram.
        Do tego modyfikacja listy ras niebezpieczenych i wpisanie wszystkich
        tych mieszanek.
        I ostra, naprawde ostra, kontrola.
        • tyssia Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 19:19
          Brak słow normalnie wrr!!!!! ja by takiego bydlaka za darmo nie chciałam! takie
          psy powinni tylko w zoo trzymac, zeby je przez klatki oglądać a nie trzymac w
          domu!!!!!!!!
    • niya Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 11:33
      trudno przemówić do rozumu ludziom, że piesek, którego mają od szczeniaka,
      którym darzą zaufaniem i którego wydaje im się znać na wylot, nagle zmieni się
      w mordercę sad, ja osobiście boję się takich ras, gdy widzę biegającego
      dobermana, amstaffa czy rotweilera bez smyczy czy kagańca od razu zgłaszam to
      na policję, ja nie mam czasu słuchać tłumaczeń właścicielki, że jej pies jest
      łagodny jak baranek bo przecież ona go najlepiej zna. Nie obchodzi mnie, że
      potem na mnie ludzie bykiem patrzą, jak dostanie mandat raz i nie zastosuje się
      chociaż do smyczy to dzwonię powtórnie, ona może ufać swojemu psu, ja nie mam
      takiego obowiązku.
      Pomijam fakt, że trzymanie takiego psa (dużego)w 3 pokojowym mieszkaniu jest w
      ogóle pomyłką...
    • joaz Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 12:06
      A ja uważam, że nie ma ras bezpiecznych. każdy pies jest tylko
      zwierzęciem i może kiedys zaatakować. Zupełnie niespodziewanie.
      Nawet przysłowiowemu "kanapowcowi" może nagle odbić. Róznica może
      być wyłacznie w skutkach takiego pogryzienia. Po dużych i silnych
      szczękach urazy będa większe niż po pokąsaniach przez ratlerka. Tym
      niemiej uważam, że zaatakować może każdy pies.

      joanna
      • krwawakornelia tak, tak... 18.04.08, 12:36
        a rodzice, to wcale nie sa za wlasne dziecko i za wlasne zwierze
        odpowiedzialni.
        Nie to pies ma byc nianka. i To psom "odbija"
        • joaz Re: tak, tak... 18.04.08, 12:45
          Nie kornelio- pies to nie jest niańka. Pies to pies. Zwierzę i nic
          więcej. Jeśli kłapnie zębami bo dziecko wsadziło palec w oko choc
          dotychczas tego nigdy nie robił to mozna powiedzięc, że zareagował
          nietypowo. zadziała pies, ale zawsze winny jest rodzić, który
          zdecydował się mieć jednocześnie w domu psa i małę, wręcz b. małe
          dziecko. Rasa psa jest tu bez znaczenia.

          joanna
          • krwawakornelia psy nie "gryza" bardziej niz ludzie 18.04.08, 12:56
            ale to dobrze miec kozly ofiarne.

            Ta cala sytuacja to przeciez odpowiedzialnosc rodzicow.
      • chicarica Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 13:39
        Jakoś nie słyszę tych doniesień o pogryzieniach przez yorki, jamniki, czy
        chociażby goldeny...
        • dirgone Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 13:49
          Każdy pies może ugryźć - i york, i jamnik, i golden. Ugryźć, ale nie zagryźć.
          Chwycić za nogawkę, ale nie odgryźć całej łydki.

          Tak samo z kotami - dachowiec, brytyjczyk czy pers może podrapać i pogryźć i to
          ostro czasami, ale nie zamorduje. Zamorduje za to tygrys albo lew, ale tych
          jakoś nikt nie trzyma w domu...
        • melmire Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:22
          We Francuskich statystykach najwiecej pogryzien to wlasnie goldeny, i owczarki
          niemieckie.
          • chicarica Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:48
            Może dlatego, że tam po prostu tych niebezpiecznych ras się nie hoduje? W Paryżu
            np. nie widziałam ani jednego na ulicy - a w Polsce na każdym rogu. Za to w
            Kopenhadze - jednego, w jakiejś patologicznej pakistańsko-k...wskiej okolicy,
            tuż obok dzielnicy czerwonych latarni... Wymowne, co? smile
            • triss_merigold6 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:58
              Potwierdzam, w Paryżu również nie widziałam (do dzielnic arabskich
              nie zaglądałam), w Brukseli i okolicach również nie.
              • chicarica Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 15:03
                Takie psy to ja widziałam tylko u polskich i ruskich dresiarzy. Serio. A całą
                Europę Zachodnią zjeździłam.
            • melmire Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 15:12
              Oczywiscie ze sie hoduje. W miastach duzych psow, czy to labradorow czy
              amstaffow jest malo, ale wystarczy wyjechac do dzielnicy z domkami, bynajmniej
              nie zamieszkalymi przez emigrantow.
              Zreszta chodzilo o to, ze o pogryzieniach przez labradory sie nie slyszy, a ja
              wam mowie ze jednak gryza, wiec niewazne czy labradorow jest wiecej czy mniej
              niz psow "groznych" ras. Doczytalam wlasnie ze ugryznienia groznych ras to 2%
              wszystkich ugryzien.Najczesciej gryza labradory, najbardziej smiertelnie -
              owczarki niemieckie. Fakt ze z racji masy i sily czesto duze psy prowokuja
              duze obrazenia, ale terrier gryzacy dziecko w twarz (bo tu najczesciej znajduja
              sie obrazenia, z racji wzrostu dziecka) tez urzadzi go na cale zycie.
              museliere.free.fr/images/momcass.jpg
      • eilian Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 23:07
        oaz napisała:

        > A ja uważam, że nie ma ras bezpiecznych. każdy pies jest tylko
        > zwierzęciem i może kiedys zaatakować. Zupełnie niespodziewanie.
        > Nawet przysłowiowemu "kanapowcowi" może nagle odbić. Róznica może
        > być wyłacznie w skutkach takiego pogryzienia. Po dużych i silnych
        > szczękach urazy będa większe niż po pokąsaniach przez ratlerka.

        No właśnie! Sęk w tych skutkach. Słyszałaś, żeby jakiś jamnik zagryzł dziecko?
        Bo ja nie, natomiast o takich wypadkach z udziałem amstafów i innych zabójców
        słyszy się ciągle.
        W ogóle nie rozumiem co kieruje ludźmi, którzy decydują się na posiadanie
        takiego psa, to tak jakby bombę trzymać w domu. Powinno to być stanowczo
        zakazane. Po jaką cholerę komuś taki pies?!
        • rita75 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 09:20
          Słyszałaś, żeby jakiś jamnik zagryzł dziecko?
          > Bo ja nie, natomiast o takich wypadkach z udziałem amstafów i
          innych zabójców
          > słyszy się ciągle.

          Moim zdaniem w rekach psycholi i innych niezrownowazonych
          psychicznie prawie kazdy pies jest potencjalnym zabójcą- jedyną
          bariera wydaja sie jedynie gabaryty psa, chociaz niemowleciu zrobic
          krzywde moze kazdy jezeli nie usmiercic, to dotkliwie pokasac.
          • rita75 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 09:28
            Kiedys na moją kolezanke rzucil sie pekinczyk. Zrobil to z taka
            agresja, tak zajadle wbijal w nią zeby, ze mysle, iz gdyby byl
            wiekszy i mial mocniejsze szczeki- z kolezanki zostalyby strzepy...a
            tak miala tylko kilka szwow.
            • jowita771 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 09:34
              gdyby rzucił się na mnie nieduży pies, taki właśnie pekińczyk czy jamnik,
              skręciłabym mu kark bez oglądania się na właściciela. z amstaffem sprawa nie
              jest, niestety, taka prosta.
              • rita75 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 10:15
                > gdyby rzucił się na mnie nieduży pies, taki właśnie pekińczyk czy
                jamnik,
                > skręciłabym mu kark bez oglądania się na właściciela

                Niestety, bylysmy wtedy malymi dziewczynkami, skrecenie karku nawet
                pekinczykowi nie wchodzilo w gre.
    • bea.bea Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 12:12
      nie wiem co sie jeszcze musi stac, zeby ludzie sie w końcu obudzili....
      i zadali sobie pytanie..po co mi pies...i dlaczego taki...

    • reteczu Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 12:19
      Morgen, Brzeska.I wszystko jasne!
      • dirgone Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 12:24
        Też sobie to od razu pomyślałam...
    • lola211 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 12:49
      No, to moze wypowiedza sie te madrale, ktore twierdza, ze rasa nie
      ma znaczenia i kazdy pies moze byc grozny..Znowu nie chodzi o -
      powiedzmy -jamnika, tylko tzw. grozna rase.
      • madziaaaa poczytajcie sobie 18.04.08, 13:01
        wiadomosci.onet.pl/1312363,2677,1,kioskart.html
        • dirgone Re: poczytajcie sobie 18.04.08, 13:06
          No właśnie...
          Ja lubię Pragę i to bardzo, ale psy i ich właściciel skutecznie mnie odstraszają
          po spacerach po niej sad Czasami jeżdżę tam do koleżanki (druga też się niedługo
          przeprowadza w tamte rejony) i idąc do niej w dzień mam serce na ramieniu. Eh...
        • magdaksp Re: poczytajcie sobie 18.04.08, 15:15
          i to jest właśnie dowód na to ze nie pies jest winny tylko wyłącznie
          czlowiek.oczywiście ze powinny byc jakies reguły trzymania takiego psa itd ale w
          tej sytuacji jest winny tylko rodzic.
    • pola_lawendowe Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 13:23
      Udzielając się w poprzednim kynolo-wątku z szaleńczą
      częstotliwością, w skrócie napisałam, ale powtórzęsmile
      Nie ma ras "groźnych". W przeszłości, mnóstwo ras zostało
      stworzonych do zupełnie innych celów. Do bezwzględnego stróżowania,
      do tropienia górnym wiatrem i śladem krwi, do walk na arenach, do
      polowania w stadzie. Żadna z tych, jak piszecie, "groźnych" ras nie
      została stworzona, żeby kisić się na przyblokowych skwerkach z
      właścicielami niedouczkamismile W ich (ty ras, znaczy) charakterze leży
      często skłonność do dominacji i samodzielności. Dopóki nie
      zrozumiemy, że psy są zwierzętami myślącymi zupełnie innymi
      kategoriami, niż ludzie i gdy wykonują proste polecenia, nie oznacza
      to,że nas słuchają, bo to bzdura, będą jazdy w stylu: nagle,
      niespodzianka taka, pogryzł, zagryzł, uciekł, nie posłuchał.
      Morgen?smile w "dobrych rękach" najbardziej "groźny" pies nie przejawi
      cienia agresji bez bardzo wyraźnego pozwolenia ze strony
      właściciela, seriosmile
      I jest to efekt codziennej, ciężkiej pracy z psem noszącej pozory
      współpracy ( której zasady pominę, bo to nie to forum, a szkoda,
      psiakrew)smile
      Sęk w tym, że te " dobre ręce" można pewnie policzyć na palcach
      dłoni niedoświadczonego stolarzasmile
      Dlatego ja, wciąż walcząc z wiatrakami, uważam, że:
      - za wszystkie psy nabyte 'bez błogosławieństwa' Związku
      Kynologicznego, tzw "bez rodowodu" - grzywna tak wysoka, że kredyt
      na mieszkaniowy to mały pikuś.
      - bezwzględny wymóg kastracji i sterylizacji wszystkich psów
      nierasowych, od pikusia w czerwonym kubrasiu, do "prawie pita"
      dresiarza
      - kary finansowe nakładane na hodowle z lewymi kryciami i
      odbieranie uprawnień
      - absolutny nakaz czipowania psów ( marzenie ściętej głowy)
      - zmiana prawa, zaostrzająca kary dla właścicieli, współwłaścicieli
      i sprawujących tymczasową opiekę nad zwierzęciem
      - znaczne rozszerzenie listy ras psów uznanych za niebezpieczne i
      wydawanie na nie koncesji takiej, jak na broń, plus możliwość jej
      wycofania
      - i tak dalej, i tak dalej, co ja tam nudzić będęsmile
      Próbowałam wprowadzić w życie i zainteresować przynajmniej trzema
      punktami różniste władze, od gminnych, przez związkowe. Zgadnijcie,
      z jakim efektem?smile
      Rodzina dzieciaka powinna zostać surowo ukarana. Zamiast zostawić
      progeniturkę z psem, można równie dobrze wręczyć mu do ręki
      odpezpieczony pistolet.
      Ekstremalne zachowanie psa ZAWSZE wynika z winy właściciela, który
      powinien być za nie karany z całą surowością litery prawa.
      • dirgone Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 13:27
        Amen.
        I z artykułu z onetu:
        Nikt nie prowadzi statystyk dotyczących pogryzień ludzi przez psy (wrzuca się je
        do jednej kategorii – uszkodzenia ciała).

        Ani Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ani Barbara
        Dejnarowicz, dyrektorka schroniska na Paluchu, ani Andrzej Beuth, naczelnik
        Wydziału ds. Zwierząt w Biurze Ochrony Środowiska m.st. Warszawy, nie
        przypominają sobie wykonanych wyroków skazujących właścicieli psów, które
        pogryzły człowieka.

        Natomiast w ubiegłym roku sąd w Poznaniu zasądził 62 tys. zł. odszkodowania dla
        Tomasza S., któremu nieupilnowany amstaff odgryzł nos.
      • morgen_stern Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 13:48
        > - bezwzględny wymóg kastracji i sterylizacji wszystkich psów
        > nierasowych, od pikusia w czerwonym kubrasiu, do "prawie pita"
        > dresiarza


        Że co, proszę?
        Znaczy trzeba kupować tylko te rasowe, z hodowli, za grubą kasiorę
        od łaskawych hodowców, tak? Wrzucamy też do jednego worka wszystkie
        kundelki i mieszańce NIEBEZPIECZNYCH ras, które istnieją, tak? Nie
        rozpędziłaś się za bardzo?
        Skoro istnieją psy stworzone do walk (co sama przyznałaś) to chyba
        możemy je uznać za niebezpieczne, ze względu na usposobienie, siłę i
        pewnie zdrukowane tym rasom odruchy? Więc dlaczego piszesz, że nie
        ma ras groźnych? I nie porównuj, na Boga, kundla, który, owszem,
        może pogryźć (mnie też kiedyś ugryzł boleśnie w nogę mały kundelek)
        z pitbullem, który przegryza gardło i ogryza dłonie niemalże i
        którego nie można od ofiary odpędzić, bo bestia poczuła krew. Ależ
        wy jesteście zaślepieni... Naprawdę nie widzicie różnicy?
        • morgen_stern Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 13:49
          Poprawka - miało być "pewne wdrukowane"
        • triss_merigold6 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:18
          Też jestem za sterylizacją i kastracją psów nierasowych. Mniej
          będzie wyrzucanych na ulicę i przywiązywanych do drzew latem.
        • lola211 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:20
          > Znaczy trzeba kupować tylko te rasowe, z hodowli, za grubą kasiorę
          > od łaskawych hodowców, tak?

          Tak bylo by najlepiej- zwlaszcza dla psow.Jak ktos wywali kase, to
          psa szanuje- zniknalby problem psów bezpanskich, schronisk, w takim
          wymiarze jak dzis.Pies jest zbyt latwo dostepny dla ludzi, ktorzy
          tak naprawde nie powinni nigdy miec zwierzecia pod opieka.
          • triss_merigold6 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:30
            Bo pieski się znajduje, bo dzieci przynoszą etc. W czasów
            podstawowkowych pamiętam, że co jakiś czas po podwórkach chodziły
            dzieci ze szczeniakami albo kociakami w koszykach i prosiły żeby
            ktoś wziął. Niektórzy brali a potem rodzice nie wyrażali zgody.
            Panienka w bloku dostała na urodziny sukę owczarka niemieckiego,
            rodzina była biedna i karmili psa byle czym (mamunia panienki
            opowiadała) i wyrosła zagłodzona pokraczna istota. Jakby musieli za
            rasowego wyskoczyć 2 tysiące to by nie kupili po prostu.
          • joanna_poz Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:34
            lola211 napisała:

            > > Znaczy trzeba kupować tylko te rasowe, z hodowli, za grubą
            kasiorę
            > > od łaskawych hodowców, tak?
            >
            > Tak bylo by najlepiej- zwlaszcza dla psow.Jak ktos wywali kase, to
            > psa szanuje- zniknalby problem psów bezpanskich, schronisk, w
            takim
            > wymiarze jak dzis.Pies jest zbyt latwo dostepny dla ludzi, ktorzy
            > tak naprawde nie powinni nigdy miec zwierzecia pod opieka.

            dokładnie.
            poza tym, zanim tę kase się wywali, to się 10 razy zastanowi czy
            tego psa naprawdę chce mieć, utrzyma, wychowa itp.

            a za darmo - jak to często bywa, nie tylko w odniesieniu do psów -
            łatwo przyszło, łatwo poszło.
            łatwiej wywalić na ulice, bo z małej zabaweczki wyrosło coś co
            przestało się podobać.
        • pola_lawendowe Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:40
          morgen?smile
          zanim wydrapiesz mi oczy, chciałabym zdążyć wytłumaczyćsmile) -
          "rasowe" nie oznacza "nabijmy kasę podłym hodowcom", "rasowe"
          oznacza metryczkę, która stwierdza, że mój pies, pochodzący z tych
          konkretnych skojarzeń, jest zgodny ze wzorcem rasy nie tylko w
          eksterierze. metryczka jest nie wyrazem mojego snobizmu, a
          potwierdzeniem na papierze genów i pewnych wyraźnych cech charakteru
          psa, jakiego chcę mieć ze względu na czas który mogę mu poświęcić i
          tryb mojego życia.
          wszystkie " prawie rasowe" psy rozmnażane poza kontrolą, to wynik
          niedbalstwa, głupoty i nieodpowiedzialności. " nasz jest kochany,
          machnijmy takie same szczeniaki" - z całym szacunkiem, ale nie tędy
          droga. ta droga prowadzi do wypaczeń charakterologicznych tych niby
          rasowych, które rasowe stają się głównie z opakowania. później
          biadolimy nad zagryzionymi dziećmi i biednymi pieskami
          przywiązywanymi do drzewai topionymi w workach.
          te biedne dzieci i biedne pieski to jest już ostatnie ogniwo.
          wcześniej jesteśmy my i masa popełnionych błędów, często
          wynikających z nieświadomości tematusmile

          powiedziałaś " i nie porównuj kundla, który może pogryźć(...)
          bolesnie w nogę" smile -
          pozwolisz, że szybko napiszę, kiedy zaczęłam interesować się
          psiejskim charakterem -
          jako szczenior, wymusiłam na rodzicach " pieska", kundelka,
          wszystkiego z siedem kilogramów. wiedzieliśmy o psach tyle, co
          wszyscy czyli niedużosmile
          Pies okazał się chory psychicznie. Niby to w grunice rzeczy łagodny,
          a przejawiał zespół cech agresywnych, z autoagresją na czele. Metodą
          prób i błędów ustaliliśmy w rodzinie, jak żyć i unikać jego zębów;
          zasady krótko zostawały sprzedawane ludziom, którzy bawili u nas
          więcej, niż dzień. Bawiąca ciotka zlekceważyła masę poleceń, aż
          doszła do " jak śpi - nie dotykamy go tym bardziej". Efektem było
          kilkadziesiąt szwów na rękach i twarzy, wyszarpane ubytki sięgały
          dwóch centymetrów wgłąb ciotki, to trwało sekundy. Po ataku znowu
          wyglądał jak puszysta, prześliczna kuleczka, którą mogę zmieścić w
          średniej wielkości koszyk.
          Winni byliśmy my, popełniając nieświadomie masę wychowawczych
          błędów. To nie był zły pies. Po prostu trafił w złe ręce.
          Od tamtej pory, że pogłaszczę się po oszronionych-hy-hy-skroniach,
          uczyłam się i uczę codziennie bardziej rozumieć, co do nas mówią
          psysmile
          Efektem jest wyliczanka w poprzednim poście. Zmniejszyć ich
          populację, bo po prostu na nie nie zasługujemy. Niech staną się
          przywilejem, nie normą i kolejnym sprzętem w domu, często
          traktowanym jaki interaktywna zabawka.
          Dobrze ułożony pies NIGDY nie podejmie sam decyzji o ataku. Nie
          dlatego, że " kochany". Dlatego, że potrafiliśmy mu zdjąć z barków
          przekonanie, że jest w stadzie samcem/samicą alfasmile
          Przepraszam, że nudzę, ale chciałabym jak najdokładniej wyjaśnić,
          gdzie w Twoim rozumowaniu jest haczyk. Nie wiem, może to wina
          przekazu. Cycero to ja nie jestemsmile
          p.s mówiąc o rasach specjalnie stworzonych do walk na arenach,
          sięgałam czasów gladiatorów. chciałam przez to powiedzieć, że
          blokowisko, nieodpowiedni wybór psa i brak czasu, równa się
          postom " znowu pogryzł, a był fajny, no takie nieszczęście".
          To MY jesteśmy winni, ludzie. Pies gryzący "serio" m.in eliminuje
          niebezpieczeństwo, konkurencję, broni się, bo nie czuje się
          bezpieczny, ustala swoją pozycję. Samowolnie używając argumentu
          zębów pokazuje, jak mało wiemy o własnym psie i jak bardzo waży nas
          lekce, mimo, że my sądzimy, że go kochamy i przychylamy mu nieba, a
          on jest "kochany i miły" smile
          • joaz Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:55
            pola_lawendowe z tego co piszesz wynika, że psa mozna zaprogramować.
            Że wszystkie jego zachowania można przewidzeić (oczywiście jeżeli
            spełnione sa warunki, które wymieniach w swoich postach). Nie znam
            sie na psychice zwierząt, ale dla mnie twierdzenie, że dobrze
            ułożony pies nidy sam z siebienie zaatakuje to jakiś absurd. Czy to
            oznacza, że zostawiłabyć sam na sam 10 miesięczne dziecko z psem,
            który spełnia warunki przez ciebie opisane (hodowla, szkolenie itd?)
            joanna
            • pola_lawendowe Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 15:06
              joan, wyraziłam się mało precyzyjnie, przepraszamsmile
              powinnam była napisać, że pies, z którym tworzę współstado i dla
              którego jestem samicą alfa i przywódcą tego stada, nigdy nie
              zaatakuje bez mojego wyraźnego pozwolenia. tak, tak twierdzę,
              dzisiaj czas mnie goni, ale jeżeli jesteś zainteresowana,
              podpierając się autorytetami i doświadczeniem, wyjaśnię, dlaczego
              taksmile z wielką przyjemnościąsmile oczywiście pisząc 'pozwolenia',
              rozumiem przez to, że mam go w zasięgu wzroku i głosu. w życiu nie
              podpisałabym się pod stwierdzeniem, " ułożyłam go, słucha, to hulaj
              dusza, piekła nie ma"smile niesmile za posłuszeństwo psa ręczę, gdy
              zostanie spełniona masa warunków. posłuszny pies, to ciężka praca
              ale i olbrzymia nagrodasmile
              wcześniej napisałam, że dla mnie zajedno, zostawić dziecko z psem,
              czy z pistoletem. gwoli ścisłości, prędzej zostawiłabym z
              pistoletemsmile
              • liwilla1 Re: pole-lawendowe 18.04.08, 18:23
                bardzo podobaja mi sie Twoje wypowiedzi. jestem laikiem w kwestaich psich, ale
                jakbys mogla, i nie sprawiloby to zbyt wiele trudnosci, podleslij mi kilka
                artykulow na anezka@o2.pl
                z gory dzieki smile
              • moninia2000 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 21:11
                Zgadzam sie z Twoim zdaniem, prawie we wszystkim , pola lawendowe.
                Nie lubie nagonki na psy, wole na wlascicielismile
          • mamamonika Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 19:26
            Podpisuję się pod Twoimi wypowiedziami dotyczącymi hodowli psów i
            poczciwych z natury kundelków. Hodowla nie polega na uzyskaniu
            ładnego wyglądu psa, bada się też jego zdrowie, charakter, w
            przypadkach wielu ras przydatność do pracy. Nie mówię, że jest też
            wielu kiepskich hodowców a nasze przepisy nie wymuszają pewnych
            badań tak jak powinny. Ale to już inna bajka...
            Sama przez 15 lat miałam prawie dokładną kopię Twojego kundla.
            Agresywny jak cholera (może bez autoagresji), błędy wychowawcze z
            naszej strony, taki pies z dziećmi to pewne nieszczęście, mimo że
            sięgał do kolanka wraz z głową.
            Sami hodowcy nie powinni niektórych psów sprzedawać ludziom bez
            doświadczenia. Nie wyobrażam sobie np rozpaskudzonego owczarka
            belgijskiego. To by dopiero była masakra...
      • k.ogorz Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 15:13
        Czy mogłabyś napisać do kogo można się zwrócić w sprawie zaostrzenia przepisów dotyczących posiadania psów? W 2005r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, w której zapisano wiele punktów o których piszesz. Niestety prezydent ustawy nie podpisał... no i mamy takie prawo jakie mamy. Ja tez zamierzam pisać, dzwonić wszędzie gdzie się da. Może trzeba przeprowadzić inicjatywę obywatelską i zebrać 100 tys. podpisów? Sądzę, że nie byłoby z tym problemu. Może trzeba się wybrać do biur poselskich? Jak macie jakieś pomysły gdzie z tym pójść to dajcie znać. Dodam, że w bloku obok mieszka starszy pan, który ma dwa psy - jamnika i amstaffa (nie wiem czy rodowodowy czy nie, nie ma to dla mnie wiekszego znaczenia). jamnik chodzi ZAWSZE na smyczy i w kagańcu, a amstaff ZAWSZE biega puszczony luzem. I co ja mam z takim zrobić?
      • lila1974 pola lawendowe 18.04.08, 20:24
        A może (skoro jesteś tym żywo zainteresowana i posiadasz odpowiednią
        wiedzę) pomożesz nam stworzyć postulat, który podpiszemy i roześlemy
        do każdego szczebla władzy?
      • aluc amen 19.04.08, 11:24
        również amen względem dalszych wyjaśnień

        nie rozumiem też, skąd ten sprzeciw wobec sterylizowania psów
        nierasowych - czy ich właściciele mają zamiar prowadzić hodowlę
        mieszańców?
    • chicarica Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 14:50
      Krótko - im więcej praskich dresiarzy zeżrą ich wściekłe psy, tym lepiej. Potem
      się psy powystrzela, a Pragę wymiecie i odkazi, i będzie git.
    • denea Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 15:08
      Taaa, festiwal znów się zaczyna. Nie mogę, do cholery, pojąć,
      dlaczego od wieeeelu lat słychać dyskusje, że ludzie nie powinni
      sobie hodować Bóg wie jakich krzyżówek w Bóg wie jakich warunkach
      przy okazji kolejnych tragicznych doniesień. Że powinny być
      zezwolenia na psy pewnych ras, badania psychologiczne właścicieli,
      kontrola i tak dalej, itepe - i co ? I co, pytam ? Ile jeszcze osób
      trafi do szpitala albo na cmentarz znim mondzioły z Wiejskiej siądą
      na d..ch i napiszą ustawę ?
    • elza78 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 15:50
      najgorsze ze nic nie mozna zrobic...
      nie wiem moze zadziala dobor naturalny i amstaffy pozagryzaja dzieci swoich
      wlascicieli bedzie mniej milosnikow tych psow...
      szlag trafia czlowieka jak patrzy na kolejne pogryzione dziecko, nie wiem czy na
      prawde nie mozna nic zdzialac ustawowo w tym kierunku zeby zabronic hgodowli
      takich kundli i ich mieszanek?
      • k.ogorz Można coś zrobić! 18.04.08, 15:57
        Można coś zrobić - np. ja mam zamiar odwiedzić kilka biur poselskich w swoim mieście i spróbować przekonać posłów do zaostrzenia przepisów. Jak już wcześniej pisałam w 2005r. Sejm uchwalił odpowiednią ustawę w tym kierunku, tylko, że prezydent (Kwaśniewski) jej nie podpisał... może znowu warto zainteresować tym tematem rządzących, szczególnie póki temat jest chodliwy w mediach.
    • sheer.chance Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 16:54
      bla bla bla

      i tak, wydawaloby sie, inteligentna osoba, daje sie zlowic na
      chwytliwy nius.
      Ciekawe, ze jak pogryzie amstaf czy pitbul, to jakos od razu
      grozniej, niz jak pogryzie kundel? Jakos o tych ostatnich
      przypadkach nie slychac, a zdarzaja sie czesciej.

      Jestem absolutnie za kontrola. Kontrola hodowli. Wkazdej rasie psy
      wykazujace agresje nie sa (w idealnej sytuacji) dopuszczane do
      rozrodu. W rasach, ktore dawniej byly uzywane do walk specjalnie
      kladzie sie nacisk na zlagodzenie charakteru. Wlasnie po to, zeby
      psy nie stanowily zagrozenia.
      Moze, zamiast kolejnej idiotycznej listy ras niebezpiecznych,
      powolac grupe wizytujaca hodowcow i sprawdzajaca czy dzialaja
      etycznie i nie prowadza hodowli ukierunkowanej na agresje?

      Jestem tez przeciwko- biciu publicznej piany i podtrzymywaniu
      antypsiej histerii.
      Aha, jak nastepnym razem dziecko wypadnie z okna (a pewnie wypadnie,
      bo czemu nie), to nie zapomnij zalozyc watku o potrzebie prawa
      nakazujacego trzymanie dzieci w slepych komorkach albo piwnicach.
      • elza78 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 17:09
        przeczytaj zlainkowany w srodku watku artykul o amstaffach pitach i rotweilerach
        hodowanych na pradze...
        ciekawe czy dalej bedziesz za tym aby agresywne psy byly hodowane przez debili
        • sheer.chance Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 17:13
          A ty przeczytaj post, na ktory odpowiadasz.
          Wyraznie napisalam, ze NIE JESTEM ZA hodowaniem czegokolwiek przez
          debili.
          • elza78 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 20:25
            z tymm, ze jedyna mozliwoscia aby tacy ludzie nie mieli dostepu do groznych raz
            psow jest zabronic ich hodowli...
    • rita75 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 17:38
      na RMF podano, ze amstaffy nie sa zaliczane do ras niebezpiecznych
      • rita75 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 17:47
        "Charakterystyka
        Amstaff to pies średniej wielkości, o dużej muskulaturze, krótkiej
        sierści, bardzo towarzyski i oddany człowiekowi. Chętnie
        uczestniczący w zabawach i różnego rodzaju szkoleniach - gdzie może
        wykorzystać swoją ogromną inteligencję. Zawsze pogodny, wesoły,
        figlarny i pełen energii. American Staffordshire Terier jest
        zasadniczo zdrową rasą bez skłonności do poważnych schorzeń. U
        niektórych osobników mogą występować alergie, objawiające się
        występowaniem wyprysków bądź wypadaniem włosa. Jego waga powinna być
        proporcjonalna do wzrostu. Jest zwinny i elegancki w ruchu, żywo
        reagujący na otoczenie - to wizytówka prawdziwego Amstaffa. Żyje 15
        lat i wyjątkowo łagodnie obchodzi się z innymi zwierzętami oraz
        dziećmi. Dobrze czuje się w mieszkaniu jeśli zapewnimy mu możliwość
        wybiegania się na spacerach, nadaje się również do domku z ogródkiem
        jednak ze względu na krótką sierść nie jest odporny na zimno i porą
        zimową powinien raczej przebywać w domu. Niestety nie jest to rasa
        przeznaczona dla każdego, ze względu na dużą siłę wymaga od
        szczenięcia bardzo stanowczego prowadzenia i dużej kontroli. To też
        osoby starsze lub dzieci nie są wstanie zapewnić wymagającej przy
        tej rasie kontroli. Prawidłowo wychowany i wyszkolony Amstaff może
        być wspaniałym psem rodzinnym. Osoby niezrównoważone psychicznie,
        nabywające psa tej rasy w celu wyzwolenia w niej nadmiernej agresji
        do ludzi i zwierząt, by imponować otoczeniu i wzbudzać strach nie
        powinny posiadać tego psa."
        www.amstaff.kw.pl/
        Polecam ostatnie zdanie- tyczy sie to wiekszosci psow.


    • jowita771 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 17:44
      jestem za tym, żeby niektóre rasy wyeliminować. zakazać sprowadzania do Polski,
      a te które już są, wysterylizować. za kilka, kilkanaście lat nie będzie amstafów.
      myślę, że żadnej straty by nie było.
      • a_wrzosek123 Re: Znów pogryzione dziecko.. 18.04.08, 20:58
        a mnie krew zalewa, jak wychodząc na spacer do parku z dziećmi, co
        rusz mijamy ,,delikatne " pieski oczywiście biegające bez smyczy i
        kagańca.
        Na uwagi właściciele reagują bardzo agresywnie.
        • anika772 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 09:50
          ten pies zareagował zgodnie ze swoją naturą, nadepnięto mu na łapę
          więc się bronił. Trudno go winić.
          Pozostaje zapytać dlaczego rodzice dopuścili do sytuacji kiedy duży
          pies przebywa z dzieckiem na podłodzei prawdopodobnie czuje się w
          domu "szefem" (bo wiele psow sie czuje, mimo twierdzeń właścicieli
          że on taaaki potulny i łagodny). Ja bym się nie odważyla.
    • estel7 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 11:03
      Przepraszam ale to bez sensu z tą koniecznością rodowodu - to na pewno nie
      gwarantuje bezpieczeństwa - amstaf z metryczką gwarantującą zgodność ze wzorcem
      razy będzie tak samo niebezpieczny jak bez metryczki. Ta rasa po to była
      hodowana, żeby była niebezpieczna.
      Jasne ze każdy pies może pogryźć - ale psy tych raz, które uznajemy za
      niebezpieczne mogą pogryźć i zabić nawet wtedy gdy są dobrze ułożone, bo mają to
      potencjalnie w genach, bo hodowcy przez pokolenia robili wszystko by te a nie
      inne agresywne cechy z nich wydobyć.

      Co do tego wydarzenia - moim zdaniem winni są rodzice - za brak rozumu i
      wyobraźni za narażanie dziecka na niebezpieczeństwo.
      Taki pies to potencjalne niebezpieczeństwo, "niebezpieczne narzędzie" każdy kto
      zostawia z nim malucha jest winny tego co się może wydarzyć.
      Choć ja uważam ze z żadnym psem dziecko nie powinno być samo - pociągnie psa za
      ucho - nadepnie i ten "słusznie" może zareagować agresywnie i nieszczęście gotowe.
      Nie ochronimy dzieci przed wszystkim, ale możemy ich dodatkowo nie narażać.
      • blanka_32 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 13:09
        Gdyby każdy pies gryzł, nawet tresowany, to nie byłoby dogoterapii,
        bo przecież takiego ,,downa' to pies tym bardziej ugryzie.
        Eh, ludzie. Jeżeli pies jest tresowany pod okiem dobrego
        specjalisty, na dodatek ludzie nie okazują mu strachu, to wszystko
        jest w porządku.
    • k.ogorz Jeśli kotś ma ochotę to przeczytać 19.04.08, 14:21
      to podaję link do tekstu ustawy z 2005r. o ochronie zwierząt uchwalonej przez Sejm ale nie podpisanej przez ówczesnego prezydenta. Chcę zainteresować posłów obecnej kadencji tą tematyką, może w końcu zaostrzą prawo dot. hodowli tego typu pupilków...

      ks.sejm.gov.pl/proc4/ustawy/2903_u.htm
      • michasia24 Re: Jeśli kotś ma ochotę to przeczytać 19.04.08, 15:06
        a co rozumiesz pod pojęciem "w typie rasy"? pies wygladajacy jak amstaf tylko
        bez rodowodu, czy np. matka po ojcu amstafie itd. (a pies wyglada odrobinke jak
        dana rasa)
    • beellisimma Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 15:51
      Boze to jest straszne!Osobiscie boje sie wszystkich psow.Nawet tych podobno
      bezzebnych,czyli ze "na pewno" nie ugryzie.Wczoraj wlasnie corka poszla do
      sasiadow co to maja wielkie psisko.Jak sie o tym dowiedzialam to zaraz po nia
      polazlam,bo mi sie przypomnialy te ostanie newsy o pogryzionych dzieciach.
    • estel7 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 16:10
      tak sie składa, ze na dogoterapii nieraz byłam - jestem pedagogiem specjalnym.
      I po 1. używa sie do tego psów tylko specjalnych ras
      2. zawsze pod kontrolą właśnie dlatego, że nawet dobrze wyszkolony pies nie jest
      100% przewidywalny

      Ps: gratuluje "poziomu" - sorry - ale jak ktoś pisze: "takiego "downa" to mnie
      skręca - nie ma jak szacunek i tolerancja dla innych....
      • blanka_32 Re: Znów pogryzione dziecko.. 19.04.08, 17:14
        Dlatego słowo ,,downa'', wzięłam w cudzysłów. To chyba oczywiste, że
        chodziło mi o osobę z zespołem Downa czy z MPD, autyzmem itp.
        Boże....
        • karin_ka Re: Znów pogryzione dziecko.. 20.04.08, 00:32
          A słowo niepełnosprawny znasz? To raczej ono określa tych "itp., ale
          trzeba mieć jeszcze trochę wyczucia, a nie operować takimi
          prostackimi uproszczeniami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka