Dodaj do ulubionych

Mała pleciuga

08.05.08, 16:20
Tak, to o mojej trzylatce. Kiedyś mnie za nią zamkną. Magluje mnie o
dzidziusia od jakiegos czasu(sądzę, że może byc podpuszczana). No i co mam jej
tłumaczyć, że jeszcze nie pora? Powiedziałam kiedyś, że jak będzie sama
zasypiać i przestanie się budzić w nocy to na pewno urodze jej dzidziusia. No
i co? od soboty córka zasypia sama(choć z raz jeszcze budzi się w nocy). No
ale sama zasypia,nie? Polazło to takie zatem do przedszkola i oznajmiła
wszystkim zgromadzonym, że oto jej mama urodzi jej dzidziusia. Panie:
"Naprawdę? Mama ma już dzidziusia w brzuszku?" Nas to córka z przekonaniem, że
tak. No i posypały sie gratulacje, równiez telefoniczne. Tylko, że ja w tej
domniemanej ciązy jak słonica chodzic będę. Może nie 4 lata, że 2-3 na pewno.
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: Mała pleciuga 08.05.08, 16:25
      Powiedziałam kiedyś, że jak będzie sama
      zasypiać i przestanie się budzić w nocy to na pewno urodze jej
      dzidziusia


      Cóż, na słowa należy uważać..a już zwłaszcza na to, co mówi się do
      dzieciwinkTrzeba było powiedzieć, że urodzisz jej dzidziusia jak
      pójdzie do szkoły- może by zapomniała?wink
    • moofka Re: Mała pleciuga 08.05.08, 16:25
      urodze JEJ dzidziusia? smile
      trzeba jej bylo kupic laleczke babyborn, a nie deklaracje skladac
      • corkaswejmamy Jakie deklaracje? 08.05.08, 16:31
        Zwykła rozmowa między dzieckiem a matką. Tysięczny raz pyta kiedy bedzie
        braciszek, żadna odpowiedź nie zadowala małego niecierpliwca więc postawiłam
        warunek. No i kurna sprostała zadaniu. hehehehe
        A ja mam zagwostkę jak teraz z tego wybrnąc. Mam jeszcze w zanadrzu owe budzenie
        się w nocy, ale boję się powiedzieć o tym na głos bo jeszcze przestanie się budzićsmile
        A l;aleczke kupiła, a jakże. I wózek i nosidełko, i zestaw do pielęgnacji
        niemowlęcia. Wszystko bez czego "mloda mama" obejśc się nie może.
        • kali_pso Re: Jakie deklaracje? 08.05.08, 16:37
          Wiesz wydaje się, że zbyt lekko to traktujesz..dlaczego?
          Bo pytaniami męczy Cię dziecko, to uważasz, że mozna je zbywać
          stawiając jakieś warunki? Nie rzuca się słów na wiatr, w kwestii
          niemozliwej przez rodzica do spełnienia, a ważnej z jakichś powodów
          dla dziecka, nawet podczas "zwykłej rozmowy między dzieckiem a
          matką"winkP
          Jak zacznie opowiadac w przedszkolu, ze mama jest kłamczuchą, to się
          chyba nie będziesz dziwić?winkP
          • corkaswejmamy Re: Jakie deklaracje? 08.05.08, 16:51
            No zdaję sobie sprawę z tego, że troche przegięłam w jedną stronę. żeby bylo
            jasne: zawsze dotrzymuję obietnic, zwłaszcza w przypadku dzieci(w tym cudzych).
            Tutaj jednak jakos tak mi sie wyrwało. Powodów mi już brakowało no i palnęłam.
            Mam nadzieję, że trwałego uszczerbku na psychice dziecka to nie pozostawismile
            Oczywiściw wytłumaczyłam córce, że jeszcze dzidziuś się nie pojawi. Czytając
            wasze odpowiedzi doszłam do wniosku, że faktycznie trochę jakbym
            odpowiedzialność na nią zrzuciła, a przecież absolutnie nie o to i chodziło.
            Tak czy siak mówcie co chcecie, ale ubawiła mnie ta sytuacja. Zwłaszcza, że nie
            zauważyłam jakoś rozczarowania córki faktem, że jednak nie teraz. smile
        • iwoniaw Wobec dziecka to nie deklaracje? 08.05.08, 16:44
          > Zwykła rozmowa między dzieckiem a matką. Tysięczny raz pyta kiedy bedzie
          > braciszek, żadna odpowiedź nie zadowala małego niecierpliwca więc postawiłam
          > warunek. No i kurna sprostała zadaniu. hehehehe

          Zwykła rozmowa? Uważasz, że lepiej dziecku skłamać, niż dać odpowiedź, która jej
          nie zadowoli? Co by się stało, gdybyś powiedziała "nie będzie na razie braciszka
          ani siostrzyczki"?

          I czy sądzisz, że po tej akcji dziecię ma powody, by ci uwierzyć w jakąkolwiek
          obietnicę i starać się zasłużyć na cokolwiek spełniając twoje warunki?
          • corkaswejmamy Re: Wobec dziecka to nie deklaracje? 08.05.08, 16:52
            Co by się stało, gdybyś powiedziała "nie będzie na razie braciszka
            ani siostrzyczki"?

            Oczywiście zakładasz, że nie mówiłam. Oczywiście, że mówiłam i to setki razy.
            Własnie tak jak napisałaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka